Gen. Sokołowski oddał się do dyspozycji szefa MON

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 19 Października 2017, 10:17
Sokołowski
Sokołowski
  • Sokołowski
  • Sokołowski

Dowódca 16 Dywizji Zmechanizowanej gen. dyw. Marek Sokołowski oddał się do dyspozycji ministra obrony narodowej, który decyzję w tej sprawie podejmie na początku przyszłego tygodnia – poinformowało w środę wieczorem MON. W czwartek prasa podała, że generał służył w Wojskowej Służbie Wewnętrznej.

W środę przed godz. 21 MON wydało krótki komunikat:

Informuję, że 18 października 2017 r. gen. dyw. Marek Sokołowski, dowódca 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej oddał się do dyspozycji Ministra Obrony Narodowej.
Minister Obrony Narodowej podejmie decyzję w tej sprawie na początku przyszłego tygodnia.

rzeczniczka prasowa MON ppłk Anna Pęzioł-Wojtowicz

Ministerstwo nie poinformowało o przyczynach zaistniałej sytuacji. Tymczasem w czwartek "Fakt" napisał, że generał służył od września 1987 do września 1988 roku w Wojskowej Służbie Wewnętrznej. Miał zakończyć służbę w tej formacji na stanowisku dowódcy patrolu.

Z kolei w dokumentach, które przekazano prezydentowi Andrzejowi Dudzie przed awansowaniem na stopień generała dywizji, według gazety miała znajdować się jedynie wzmianka, że gen. Sokołowski rozpoczął służbę w Ludowym Wojsku Polskim w 1987 roku. Awans do stopnia generała dywizji Marek Sokołowski odebrał z rąk prezydenta Andrzeja Dudy 15 sierpnia 2016 r. 

Zobacz także: Płk Juźwik zwolniony z BBN

51-letni gen. Sokołowski od maja 2016 r. jest dowódcą 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej. W przeszłości dowodził m.in. 25 Brygadą Kawalerii Powietrznej oraz XIII zmianą Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie. Został odznaczony m.in. Orderem Krzyża Wojskowego.

Sokołowski

gen. dyw. Marek Sokołowski. Fot. 16. PDZ.

Biogram na stronie internetowej 16 DZ zaczyna się od informacji, że generał "zawodową służbę wojskową rozpoczął w 1992 r." jako dowódca plutonu w 10 batalionie desantowo-szturmowym 6 Brygady Desantowo-Szturmowej w Krakowie. Tymczasem, gdy generał dowodził 25 BKPow. na jej stronie internetowej można było przeczytać, że Sokołowski "w 1987 r. został powołany do zasadniczej służby wojskowej" (biogram ten wciąż można znaleźć na stronie Biura Bezpieczeństwa Narodowego). Jak wynika z informacji Defence24.pl, to właśnie na czas zasadniczej służby wojskowej Sokołowski trafił do Wojskowej Służby Wewnętrznej. Nie trudno się jednak domyślić, że nie miał wpływu, gdzie zostanie przydzielony.

W latach 1988-92 Sokołowski uczył się w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu. Po jej ukończeniu – jak wspomniano – trafił do 6 Brygady, najpierw jako dowódca plutonu szturmowego, potem – rozpoznawczego. W latach 1993-95 przez dwie zmiany służył w Polskim Kontyngencie Wojskowym w siłach pokojowych ONZ w Syrii. W 1996 r. przeszedł do 25 Dywizji Kawalerii Powietrznej przekształconej następnie w brygadę. Był tam m.in. dowódcą kompanii, starszym oficerem rozpoznania, szefem sztabu batalionu i dywizjonu lotniczego, dowódcą batalionu i szefem szkolenia brygady.

Od lipca 2007 r. do końca 2008 r. był zastępcą dowódcy 25 BKPow. W tym czasie przez osiem miesięcy był również pełniącym obowiązki dowódcy brygady. Na dowódcę 25 BKPow. został wyznaczony z początkiem lipca 2009 r.

W międzyczasie służył także na misjach zagranicznych w Iraku i Afganistanie. W Iraku na pierwszej zmianie (2003/04 r.) był zastępcą dowódcy samodzielnej grupy powietrzno-szturmowej i dowódcą odwodu powietrzno-lądowego Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe. Na piątej zmianie (2005/06 r.) był dowódcą batalionu manewrowego i pomocnikiem dowódcy kontyngentu ds. aeromobilnych.

Od grudnia 2011 r. do czerwca 2012 r. pełnił obowiązki zastępcy ds. koalicyjnych regionalnego dowódcy wschód w Afganistanie. W 2013 r. przez pół roku dowodził Polskim Kontyngentem Wojskowym w Afganistanie, którego trzonem była wówczas 25 BKPow. To właśnie wtedy, w sierpniu 2013 r, doszło do ataku talibów na bazę Ghazni. Generał został wówczas ranny w walce.

W 2014 r. gen. Sokołowski został zastępcą dowódcy-szefem sztabu 16 DZ, a z dniem 2 maja 2016 wyznaczono go na dowódcę tej dywizji.

Awans do stopnia generała dywizji odebrał z rąk prezydenta Andrzeja Dudy 15 sierpnia 2016 r. Pięć lat wcześniej awans na generała brygady Sokołowski odbierał od prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Gen. Sokołowski został odznaczony m.in. Krzyżem Komandorskim Orderu Krzyża Wojskowego, amerykańskim Legion of Merit oraz Krzyżem Zasługi za Dzielność.

Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu, Akademii Obrony Narodowej w Warszawie oraz Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie i w Poznaniu. Instruktor dżudo, ma w tej dyscyplinie 3. dan, czynnie uprawia krav magę, posiada tytuł skoczka spadochronowego, ukończył kurs płetwonurków, specjalista walki w bliskim kontakcie.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

10 komentarzy

Fan Falcona Sobota, 21 Października 2017, 21:03
Tak, tacy już jesteśmy, że teraz będziemy wieszać przysłowiowe "psy" na człowieku, który całe swoje życie poświecił dla dobra sił zbrojnych, a na przydział do jednostki WSW w czasach PRL miał taki wpływ, jak my możemy mieć na zeszłoroczny śnieg. Wystarczy porozmawiać z jego podwładnymi, aby poznać choć trochę człowieka, aby go oceniać. Życzę Panu Generałowi, aby wszystko dobrze się ułożyło.
b Piątek, 20 Października 2017, 0:39
Szkoda oficera, ktory przeszedl po koleji wszystkie stopnie dowodzenia. Wrzesien 39 pokazal jak wazny to element szkolenia. Nie potrafie zrozumiec po co to zatajal? Oby zostal w sluzbie.
MT Piątek, 20 Października 2017, 20:30
Co niby zatajał? Przed kim i po co? Przecież fakt odbycia zasadniczej służby wojskowej (obowiązkowej, a nie ochotniczej, więc nie on sam, tylko komendant właściwej WKU decydował gdzie i do jakiej formacji został skierowany) musi być odnotowany w jego teczce akt personalnych (TAP). Można co najwyżej gdybać, czy składając tzw oświadczenia lustracyjne przyznał, że odbywał służbę zasadniczą w WSW czy nie. Sądzę, że jednak się przyznał. W przeciwnym razie zostałby uznany za kłamcę lustracyjnego i nie awansowany nawet na pułkownika, po czym wyrzucony z wojska.
No właśnie. Chyba autor niniejszego artykułu zapomniał wspomnieć o oświadczeniu lustracyjnym generała.
wolf Czwartek, 19 Października 2017, 19:20
Najlepszy dowódca pod jakim mogłem służyć!
xiom Czwartek, 19 Października 2017, 16:11
ukrywanie faktów z życiorysu zawsze rodzi określone skutki.
bb Piątek, 20 Października 2017, 9:38
Niczego nie ukrywał.I była to zasadnicza służba wojskowa.Tam bo skierowało WKU.
zły Czwartek, 19 Października 2017, 13:18
Rewolucja pożera własne dzieci.
say69mat Czwartek, 19 Października 2017, 11:08
@def24.pl:
Biogram na stronie internetowej 16 DZ zaczyna się od informacji, że generał "zawodową służbę wojskową rozpoczął w 1992 r." jako dowódca plutonu w 10 batalionie desantowo-szturmowym 6 Brygady Desantowo-Szturmowej w Krakowie. Tymczasem, gdy generał dowodził 25 BKPow. na jej stronie internetowej można było przeczytać, że Sokołowski "w 1987 r. został powołany do zasadniczej służby wojskowej" (biogram ten wciąż można znaleźć na stronie Biura Bezpieczeństwa Narodowego). Jak wynika z informacji Defence24.pl, to właśnie na czas zasadniczej służby wojskowej Sokołowski trafił do Wojskowej Służby Wewnętrznej. Nie trudno się jednak domyślić, że nie miał wpływu, gdzie zostanie przydzielony.

say69mat:
Polityczny jakobinizm ma to do siebie, że jest szalenie wygodnym narzędziem walki politycznej. W czasach Pierwszej Republiki, skonsumował arystokratów i katolików z Wandei. W czasach rewolucji bolszewickiej i stalinowskich represji zakres politycznych czystek doprowadził do patologizacji życia społecznego mieszkańców Rosji. W czasach nazizmu, czystość jakobińska przyjęła postać ... endlosung den judenfrage. Wielka szkoda, że w czasach nam współczesnych wzorzec jakobińskiej formuły walki politycznej zda się święcić swój tryumfalny powrót.
Ojciec Józef Czwartek, 19 Października 2017, 14:06
Gdyby mieszkańcy francuskiej monarchii nie cierpieli nędzy i głodu to żadnej rewolucji by nie było.
say69mat Czwartek, 19 Października 2017, 15:05
Istnieje pogląd, że to nie tyle rewolucja francuska ile technologiczna wprowadziła rewolucyjną zmianę w procesie zwalczania ubóstwa społecznego. Ponadto, walka z ubóstwem i wykluczeniem społecznym jest ze wszech miar procesem generacyjnym. Przecież obraz współczesnej Francji do złudzenia przypomina obraz Francji z czasów Ludwika XVI. Gdzie rolę biedoty - sainkiulotów - przejęli i udanie pełnią imigranci oraz ich potomkowie zamieszkujący podparyskie suburbia.