ADEX 2017: Rusza transfer technologii podwozia Kraba

OPUBLIKOWANO: Środa, 18 Października 2017, 18:10
HSW HLS
HSW HLS
HSW HLS
  • HSW HLS
  • HSW HLS
  • HSW HLS

Podczas międzynarodowych targów Seoul International Aerospace & Defense Exhibition ADEX 2017 podpisano porozumienie, wyznaczające moment rozpoczęcia procesu transferu technologii podwozi K9 do haubic samobieżnych Krab, produkowanych przez należącą do PGZ Hutę Stalowa Wola. W efekcie spółka ma zyskać możliwość samodzielnej budowy podwozi w ramach programu Regina, którego głównym elementem są haubice Krab, jak i z przeznaczeniem dla innych projektów.

Dokument potwierdzający zobowiązania obu stron do realizacji założeń umowy pomiędzy Hutą Stalowa Wola a Hanwha Land Techwin podpisany został przez prezesa HSW Bernarda Cichockiego, członka zarządu i dyrektora rozwoju HSW Bartłomieja Zająca, ze strony koreańskiej podpis złożył prezes wchodzącej w skład koncernu Hanwha spółki Hanwha Land Systems, Son Jae-Il. Sygnowanie dokumentu jest równoznaczne z rozpoczęciem procesu transferu technologii podwozi K9 do strony polskiej.

Obecny w trakcie uroczystego podpisania porozumienia sekretarz stanu w MON Bartosz Kownacki zwrócił uwagę na znaczenie odzyskiwania kompetencji przemysłu, jeżeli chodzi o technologie gąsienicowe. Zaznaczył, że to bardzo ważne wydarzenie dla całej PGZ.

Odzyskujemy kompetencje, które na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat nasz przemysł niestety zatracił. Transfer technologii budowy nowoczesnych podwozi gąsienicowych to kamień milowy, jeżeli chodzi o odbudowywanie potencjału budowy przez polski przemysł obronny nowoczesnych platform lądowych. Współpraca, którą nawiązaliśmy z koreańskim przemysłem obronnym, jest kolejnym krokiem zwiększającym naszą autonomię na kluczowych dla bezpieczeństwa Polski polach

Sekretarz Stanu w MON Bartosz Kownacki

Prezes PGZ Błażej Wojnicz podkreślił, że pomyślna finalizacja wysiłków związanych z transferem technologii pozwoli „skokowo podnieść" jakość oferty Grupy.

Zakup licencji i wiążący się z nim transfer technologii to procesy bardzo skomplikowane, tak pod względem technicznym, jak i biznesowo-handlowym. Pomyślna finalizacja tych wysiłków pozwoli jednak skokowo podnieść jakości oferty PGZ oraz znacząco wpłynie na nasze możliwości samodzielnego rozwijania najnowocześniejszych dostępnych na rynku technologii pojazdów gąsienicowych

Prezes Zarządu PGZ Błażej Wojnicz

Z kolei prezes HSW Bernard Cichocki zaznaczył, że transfer technologii z Korei Południowej będzie przydatny również przy pracach nad innymi platformami na ciężkim podwoziu gąsienicowym, jak na przykład bojowe wozy piechoty, zestawy przeciwlotnicze czy wozy zabezpieczenia technicznego.

Dzięki know-how, które uzyskamy w ramach współpracy z Hanwha Land Systems będziemy w stanie nie tylko szybko i skutecznie realizować zamówienia dla polskich Sił Zbrojnych, ale też sprawniej rozwijać projekty nowych platform lądowych na ciężkim podwoziu gąsienicowym, takich jak bojowe wozy piechoty, samobieżne systemy przeciwlotnicze, wozy wsparcia ogniowego czy pojazdy zabezpieczenia technicznego. Realizacja tego programu i jego pochodnych pozwoli na dalszą rozbudowę HSW oraz utrzymać miejsca pracy a w przyszłości może przełoży się na potrzebę zwiększenia zatrudnienia

Prezes Zarządu HSW Bernard Cichocki

Umowa pomiędzy Hutą Stalowa Wola a Samsung Techwin (obecnie Hanwha Land Techwin) podpisana została w 2014 roku, w celu rozpoczęcia realizacji programu Regina. W podwoziach opracowywanych wcześniej dla Krabów przez gliwicki ośrodek pancernych wystąpił szereg usterek, przez co zdecydowano się na pozyskanie technologii z Korei. 

Czytaj więcej: Artyleryjski kontrakt stulecia podpisany. "Regina" za 4,6 mld zł

24 wozy zostały już dostarczone do Polski i stanowią bazę dla znajdujących się obecnie w linii haubic stanowiących wyposażenie pierwszego dywizjonowego modułu ogniowego Regina, przyjętego niedawno oficjalnie na uzbrojenie Wojska Polskiego. W grudniu 2016 roku podpisano kontrakt na dostawę czterech kolejnych modułów dywizjonowych, obejmujących 96 haubic wraz z dodatkowym wyposażeniem.

Czytaj więcej: Przełom w polskiej artylerii. Ekspert: Niezbędne uzupełnienie systemów dowodzenia i rozpoznania [WYWIAD]

Obecnie pierwszych dwanaście sztuk podwozi w ramach drugiej partii haubic czeka na transport do Polski, gdzie zostaną skompletowane przez HSW S.A. Pozostałe 84 podwozia będą już w całości montowane w kraju w ramach transferu technologii przejętego z Korei.

Czytaj więcej: AS 2017: Krab prezentowany na Ukrainie

Ówczesny podsekretarz stanu w MON Maciej Jankowski poinformował w marcu 2015 roku, że umowa zawarta w 2014 roku pomiędzy HSW a partnerem koreańskim daje „nieograniczone możliwości dalszego wykorzystania” podwozia w innych systemach uzbrojenia. Potwierdził też, że porozumienie pozwala na produkcję i sprzedaż podwozi na rynki zagraniczne.

Czytaj więcej: Regina oficjalnie przyjęta do eksploatacji w Wojsku Polskim

Kraby na nowym podwoziu były oferowane w przetargu na zakup haubic samobieżnych dla Danii, w którym ostatecznie wyłoniono systemy artyleryjskie Caesar na podwoziu kołowym. Niedawno natomiast PGZ zaprezentowała haubicę podczas targów Arms & Security 2017 w Kijowie.

Zobacz też: Kraby strzelają w Orzyszu [Defence24.pl TV]

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

93 komentarze

technolog Czwartek, 19 Października 2017, 18:20
jakże przykro słuchać takiego taktyka... przeca gdyby mopa miałby obsługiwać, pokątne koty kurzowe miały by zdolność go zaskoczyć.. będąc na jego miejscu rzekłbym, iż walory i parametry sprzętu są znane i dostępne, gdyż są prezentowane na targach, natomiast ich wykorzystanie w polskiej armii jest kwestią decyzji dowódców którym ufamy... natomiast gość zdradza, że se opracowali w ministerstwie głupich kroków książeczkę.. i jeszcze zdradza ich pozycje w formacji..
Ciekawski Czwartek, 19 Października 2017, 15:47
Niestety nie wiadomo co ta "licencja" de facto oznacza. Można przypuszczać, że jej zakres jest ograniczony, Koreańczycy handlują to licencją gdzie się da, więc umowa z PGZ raczej ich nie będzie w tym sensie ograniczać. Pytanie czy można licencję wykorzystać do jakichś samodzielnych modyfikacji. Tego nie powiedziano. Jak K-9 było sprzedawane Turcji mówiono o "building license" - co oznacza kompletację w kraju zakupu, pewnie remonty i utrzymanie, dostawienie własnych modułów, itp. Wydaje mi się mocno przesadzone gadanie o "skokowym" wzroście kompetencji, jeżeli nie podaje się żadnych szczegółów zakresu licencji.
Razparuk Piątek, 20 Października 2017, 7:54
Do:Ciekawski
Licencja jest pełna na produkcję,modyfikacje i export bez ograniczeń
NAVY Czwartek, 19 Października 2017, 11:55
...czyli z serii- Polak potrafi..
MiraS Czwartek, 19 Października 2017, 11:39
K9 to nie tylko podwozie ale i system jezdny, dlatego lepiej nabyć gotową technologię. Nasi inżynierowie niech pokażą inny produkt
Pole do popisu olbrzymie.
Raptorek Czwartek, 19 Października 2017, 10:08
Wszystko fajne ale spóźnieni są 5 lat, a to sporo. A gdzie technologia wytopu odpowiednich stali ? I gdzie to robić ?bo hut u nas jakby coraz mniej.
Harry Czwartek, 19 Października 2017, 16:24
"I gdzie to robić ?bo hut u nas jakby coraz mniej. "
Chociażby Huta Stali Jakościowych w Stalowej Woli.
Ra751 Czwartek, 19 Października 2017, 9:26
Teraz już czas na fabrykę silników taką z prawdziwego zdarzenia od a do z razem z odlewnią, jaka już u nas była,pzl wola. Może być MTU by Rolls Royce, krab,borsuk,jelcz,na tym chodzi może też korzystać nowy mbt i kto.GB wychodzi z UE więc nasz rząd powinien tu zadziałać w negocjacjach, podobnie jak i z przejęciem pzl świdnik od włosko brytyjskiego Leonardo.
Razparuk Piątek, 20 Października 2017, 9:15
Do:Ra751

Nikt z Leonardo nie mysli o sprzedaży wziętego za friko zakładu z półdarmowymi niewolnikami o świetnych kwalifikacjach
Leonardo ma na oku w Polsce spory kontrakt i to wcale nie śmigłowce...
jurgen Czwartek, 19 Października 2017, 11:58
w PZL Świdnik należałoby przejąc maksymalne udziały mniejszościowe, bo sobie z całością nie damy rady. Zresztą jakby Leonardo był sprytny , to by sam to zaproponował. Miałby wówczas przetargi powygrywane na lata w różnych kategoriach śmigłowców (może poza Krukiem).
Ra751 Piątek, 20 Października 2017, 9:28
Myślę, że ze śmigłami damy sobie radę <is2,sw4,sokół,ilx27>, problem znowu w silnikach ale i tu jest GB. Sami robimy wirniki i przekładnie, a to już duże coś. Ambitny plan powinien też obejmować szkolenie zaawansowane: następca orlika i iskry, odpowiednik mastera, może powrócić do koncepcji skorpiona która jest przecież nowsza od a10. Ale to plan na jakieś 10 lat. Na początek do sokoła nowa przekładnia, pięć łopat i silnik, może chowane podwozie i otunelowanie wirnika ogonowego. Taka maszyna szybsza i z większym udźwigiem byłaby super nie tylko nad morze ale i do wsparcia. W kolejnym etapie zastąpienie struktury aluminiowej kadłuba kompozytową i mamy sokoła 2.
Extern Czwartek, 19 Października 2017, 14:31
Tyle że tak już było, bo najpierw Włosi kupili "tylko" 83% udziałów a potem nie wiadomo po co dokupili resztę.
wojtek Czwartek, 19 Października 2017, 8:22
Zaraz chwileczkę: "Pozostałe 84 podwozia będą już w całości montowane w kraju w ramach transferu technologii przejętego z Korei." To ja myślałem, że kupiliśmy technologię stopu metali, którego nie mogliśmy sami opracować przez co nasze podwozia pękały, a my kupiliśmy technologię składania podwozi??? Czyli transfer polega na wiedzy i koszcie pracy naszych robotników/spawaczy?
dfg Piątek, 20 Października 2017, 11:20
Ty "myślisz"... Nie myśl tyle bo myśliwym zostaniesz.
Podwozia Bumaru pękały, bo pracownicy Bumaru nie potrafili ich spawać. Zakup podrzędnej stali pancernej to inna kwestia. Podwozie Bumaru(nie koreańskie tylko na przedłużonym podwoziu pt91), które pracownicy HSW pospawali ucząc przy tym bumarowców jak się pracuje, to podwozie nie pękało. O czymś to świadczy.
To są dwa różne zakłady o różnej kulturze technicznej. Bumar obecnie nie macza palców w Krabie, bo zmarnowali okazję na przeforsowanie swojego podwozia i HSW zastąpiła je Koreańskim. HSW potrafi spawać i niczego się uczyć nie muszą w tej dziedzinie.
metalurg Czwartek, 19 Października 2017, 10:50
stop metalu to skład chemiczny a technologia to proces produkcji, w tym przypadku od złomu (uwaga na zamiedziowanie), procesu wytopu, obróbki pozapiecowej, COS lub wlewek, walcowanie, OC blach, cięcie, ukosowanie, spawanie w przyrządach i stendach
Podwozia pękały bo mieli bałagan w papierach i nie mieli technologów co by się na tym znali ani spawaczy co by to umieli. W czasach słusznie minionych jakoś im nie pękało.
Extern Czwartek, 19 Października 2017, 14:43
To niestety efekt dekady zamrożenia rządowych zamówień. Bumar musiał wtedy wegetować wyprzedając swoje aktywa. Przy okazji w tym czasie z pracy odeszli najlepsi pracownicy.
To była przecież kiedyś firma robiąca 30 nowych czołgów miesięcznie. Że też pozwolono takiemu strategicznemu przedsiębiorstwu tak się stoczyć.
Willgraf Czwartek, 19 Października 2017, 15:22
,,,,pozwolono? wszystko zgodnie z planem Jakuba Bermana...poczytaj 45 Zasad Zniewolenia Narodu Polskiego, zatem wszystko zgodnie z planem
Podatnik Czwartek, 19 Października 2017, 10:37
Kolego skąd ty się "urwałeś"? Na palcach ręki można policzyć produkty produkowane w Polsce np. MSBS, wieża do Raka, ??? Cała reszta to niedbale pospawane blachy i powkładane gotowe zagraniczne rozwiązania "z półki". HSW to głównie sukces medialny a zakład co najwyżej przeciętny z raczej średnim poziomem zarządzania i średnim poziomem kadry inżynierskiej. Rozwija się sektor prywatny na odpowiednim poziomie ale łatwo w Polsce nie ma. Poza Rosją, Chinami i w części Francją to przemysł zbrojeniowy jest prywatny bo tylko taki jest skuteczny i ostatecznie wygrywa na tym wymagającym rynku. Dobrze że odbudowujemy ten przemysł w Polsce ale czy na pewno państwowy?
spawacz Czwartek, 19 Października 2017, 10:19
Tak to można zinterpretować. Ja też myślałem że to prawdziwy skok technologiczny a nie oszczędność na montażu po przesłaniu mailem instrukcji i rysunków nad Wisłę.
Kryg Czwartek, 19 Października 2017, 9:16
Z innych artykułów wynika, iż transfer technologii będzie pełen, kwestia tego ile tego wszystkiego zechce spolonizować HSW. Może tylko montować, może wytwarzać. Zależy pewnie od opłacalności inwestycji.
victor Czwartek, 19 Października 2017, 11:41
A jak myślicie - po co w HSW trwa od początku lata budowa nowej hali pod montaż zrobotyzowanej linii spawalniczej do korpusów pancernych oraz ich obróbki? D24 pisało na ten temat. W 2018 linia ma już funkcjonować - pod spawanie korpusów podwozi K9, wież Kraba i Raka, a docelowo - wież ZSSW-30 i korpusów Borsuka. Co do stali, to dowcip polega na tym, że nie opłaci się budowa przez HSW własnej linii metalurgicznej, skoro jest na rynku np. ARMOX. Albo Armstal w Huty Stali Jakościowych w... Stalowej Woli, gdzie już robią pancerze dla Rosomaka chociażby. I na eksport też. Można to doinwestować (firma jest prywatna), aby można było walcować duże formaty arkuszy i mieć w ten sposób w jednym miejscu nie tylko kompleks badawczo-rozwojowy i produkcyjny, ale też zaplecze metalurgiczne. A bajki o zakupach przez Czechów podwozi Kalina to chyba snują frustraci z Gliwic. Pokażcie, gdzie te podwozia są, pokażcie, co się stało z tymi 8 felernymi podwoziami, które dostarczyli HSW dla pierwszego modułu Kraba, które trzeba było wymienić na K9. To był czystej wody bubel, a wady brały się nie tylko w wadliwych blach z Huty Ostrowiec, które RPW dopuściło do użycia do produkcji podwozi mimo braku atestów wojskowych. Tamtej generacji blachy (P2) spawa się w zupełnie innych technologiach niż blachy pancerne nowej generacji, które nie podlegają obróbce cieplnej przez wyżarzania pospawanych korpusów, jak w stalach pancernych starej generacji. A w Gliwicach, jak dostali do podwozia nr 9 zakupione przez HSW blachy ARMOX, usiłowali je spawać tak, jak stare blachy P2, bez zachowania reżimów technmologicznych, np. wąskiego przedziału temperatur w hali spawalniczej. Jak się pojawiły naprężenia, pospawane podwozie nr 9 trzeba było rozpruć i rozpoczynać robotę od początku - tym razem pod okiem spawalników z HSW. I tak na nic się zdało: do podzowia typu Kalina nikt nie produkuje silników, jest kłopot z przestarzałym systemem przeniesienia napędu, niską mocą jednostkową (słabszy o 150 KM silni i cięższa o 4 tony konstrukcja - w porównaniu z K9) i tysiącem innych "drobiazgów". Dajcie sobie spokój z odgrzewaniem kotletów typu Kalina i udawaniem, że ma ono jakąś przyszłość. Ma taką jak jej napęd - z korzeniami w czasach II wojny światowej.
metalurg Czwartek, 19 Października 2017, 22:26
Szanowny Panie,
1. trzeba rozróżnić korpusy tupu MTLB, Goździk czy SKOT wykonywane z blach cienkich (z OC po spawaniu) od korpusów czołgów NIGDY nie obrabianych cieplnie po spawaniu - były spawane w wysokim reżymie technologicznym.
2. Nowa Huta Ostrowiec - obecnie CELSA nie posiada walcowni blach.
3. Jeśli będziemy produkować np. 20 korpusów i wież pancernych dla KRABA i ważą one "na gotowo" 25 ton to potrzeba na nie ok 30 -32 tony blach o różnych grubościach. Oznacza to max. max 650 ton blach pancernych rocznie (dla uproszczenia zakładam że ich skład chemiczny jest taki sam). Zakładając pojemność pieca elektrycznego 30 ton (średni) i czas wytopu 1 godz. (długi) 650 ton stali pancernej w postaci slabów do walcowania wytwarza się w 22 godz., odpowiednio dla pieca 50 ton to max. 14 godzin.
3. blachy pancerne to wynalazek pana KRUPA - patenty do odnalezienia w internecie, wszystko inne i tzw. generacje to tylko wariacje na temat. Nowe są technologie przygotowania do spawania, cięcia, spawanie i materiały spawalnicze - to rzeczywiście inna bajka.
victor Piątek, 20 Października 2017, 9:46
Podwozie typu Kalina nie jest podwoziem typu czołgowego i nie jest budowane z blach/płyt pancernych o takich parametrach jak czołgi, więc też nie może być budowane w "czołgowej" technologii
Gdybym nie miał w ręku dokumentów, poświadczających, iż blachy na felerne podwozia do pierwszych Krabów zostały zakupione przez ośrodek gliwicki w Hucie Ostrowiec, to bym tego nie pisał. To, że teraz tam nie walcują, o niczym nie musi świadczyć. Od tej pory Ostrowiec kilka lat zmieniał właściciela i formułę techniczną huty. Faktem jest, że do produkcji podwozi nr 1-8 użyto stali P2 zakupionej właśnie tam. Wiem też, że miały tylko cywilne atesty, a nie miały wojskowych. Nie miały prawa zostać użyte do produkcji sprzętu wojskowego. Bez komentarza pozostawiam, co z tą informacją zrobiły nasze specsłużby.
Co wynika z tych wyliczeń dotyczących wydajności i czasu pracy pieca do
wytopu stali?
Obecnie dostawcy stali pancernych, jeśli klient sobie tego życzy, dostarczają produkt już przygotowany do dalszych prac: nie w pełnych arkuszach formatu hutniczego, ale docięte według dostarczonych szablonów poszczególnych segmentów pancerza i - jeśli klient tego chce - dogięte na prasie. Pewnie, że można zbudować hutę, aby wytworzyć w niej 650 ton stali, tylko - jaki w tym ekonomiczny sens. Dlaczego Mercedes, BMW, Volvo itp nie produkują w swoich fabrykach wszystkiego: silników, tapicerki, kompletnych silników albo ich podzespołów, cewek zapłonowych, klocków hamulcowych, wiązek przewodów, żarówek? W zbrojeniówce jest podobnie, tylko 10 x drożej...
Zirytowany Czwartek, 19 Października 2017, 18:38
Niepotrzebnie się produkujesz,ten temat już tyle razy był wałkowany,że każdy kto ma odrobinę rozumu zrozumiał że kalina to ślepa uliczka.
Podbipięta Czwartek, 19 Października 2017, 8:56
Wszystko stopniowo...czyli produkcję niektórych elementów opanujemy wcześniej,innych nieco póżniej przy tych 84 podwoziach.
Ad_summam Czwartek, 19 Października 2017, 1:34
Dla mnie najważniejsze jest, że są działa. Teraz poproszę o poprawę szybkostrzelności. Czyli Kraba2 jak kto woli.
Rpgg Czwartek, 19 Października 2017, 0:17
Czy da rade zrobic na tym podwoziu bwp lub czolg podstawowy ? Jesli tak to przydaloby sie kupic licencje na silnik od kogos tam
Husar Czwartek, 19 Października 2017, 10:39
Temat był już wałkowany na tym forum. Oczywiście, że da rady i to całkiem niezły BWP ale będzie ciężki i nie będzie pływał.
MadMax Czwartek, 19 Października 2017, 13:11
Przez co wracamy do tematu ANDERSa. To jak jest ANDERS to po co BWP na bazie podwozia koreańskiego?
MadMax Czwartek, 19 Października 2017, 10:36
Nie, to zupełnie inne podwozia. Inny pancerz, inaczej umieszczony silnik w czołgu itd.
Kryg Czwartek, 19 Października 2017, 9:34
Czołg nie, bwp teoretycznie tak, ale po co - my w kraju mamy już 2 projekty BWP. Z pewnością pewne rozwiązania będą wykorzystane przy Borsuku. Ale zasób wozów bojowych nie ogranicza się tylko do czołgów i bwp więc spokojnie.
Wojciech Czwartek, 19 Października 2017, 0:03
Fajnie, że Regina już jest ale z tym podwoziem z Bumaru to trochę się pospieszyli. To była jednorazowa wpadka, użycie wadliwych blach co potwierdziła Politechnika Wrocławska. Czesi kupują te podwozia i chwalą sobie a my wydaliśmy miliardy na coś co sami możemy produkować.
Mietek Czwartek, 19 Października 2017, 13:26
Jednorazowa wpadka przy 9 podejściach?
Bunio Czwartek, 19 Października 2017, 11:10
Powtarzasz to juz n-ty raz. Nawet jeśli mieli pecha z tymi blachami, to podwozia bumarowe są po prostu prymitywne technicznie. Całkiem dobre? E tam, najwyżej jako-takie... A ich produkcja nie wzbogaciłaby naszego przemysłu o zadne know-how, nie nastąpiłby żaden skok technologiczny. Jak chce się gonić świat, i to nawet nie czołówkę a zaledwie średniaków, lecz nie ma na to zbyt wiele czasu, to pozostaje tylko licencja.

Jak ktoś uważa inaczej, to niech pokaże mi jakiś owoc rodzimej myśli technicznej, który by reprezentował niezły poziom. Jedyne co mi przychodzi do głowy to trochę elektroniki.
Extern Czwartek, 19 Października 2017, 14:57
Prostota podwozia Kalina zrobionego na wałkach skrętnych ma też swoje zalety w postaci łatwości serwisu w warunkach pola walki. Niestety ale zawieszenie hydropneumatyczne nie przyjęło się powszechnie w przemyśle motoryzacyjnym właśnie z tego powodu, bo przecież właściwości trakcyjne ma świetne.

A apropo polskiego przemysłu na niezłym poziomie to może mówią ci coś takie nazwy jak Newag, Pesa, Solaris?
erta Czwartek, 19 Października 2017, 22:11
wolę bezawaryjne podwozie niż te proste - non stop stojące w serwisie.....
Marek Czwartek, 19 Października 2017, 21:37
A to już zależy od tego w jaki sposób podchodzi się do takiego zawieszenia. Jeżeli dba się o nie odpowiednio, okazuje się być zadziwiająco niezawodne. Oczywiście wtedy, jeżeli jest zaprojektowane przez inżynierów, nie księgowych, jak to ma miejsce w dzisiejszej motoryzacji. Korea to kraj, który jakby nie popatrzył, ciągle jest w stanie wojny, więc przypuszczam, że tej sprawy tam nie spitolono.
Tadek Czwartek, 19 Października 2017, 20:16
Skoro Solaris to i Jelcz.
Olo Czwartek, 19 Października 2017, 18:18
Przecież wojny nie będzie jak twierdziła PO. To i obsługiwać nie będzie trzeba. A jak już będzie trzeba... Cóż, jednego Kraba mniej.
QDark Czwartek, 19 Października 2017, 10:11
Tan sam gość truje przy każdym info odnośnie podwozi koreańskich. Ten twój bumar nadaje się do zaorania w tym stanie, w jakim jest. Nie, bumar nie jest w stanie cokolwiek zrobić dobrze a podwozie, o którym piszesz w porównaniu z podwoziem z Korei wygląda jak wóz drabiniasty. I przestań bredzić o kupnie Czechów/Słowaków tego podwozia, bo ile ono jest warte właśnie u nich wyszło(wywraca się przy strzale).
X Czwartek, 19 Października 2017, 9:13
Ile tych podwozi kupili Czesi?, poza tym jednym demonstratorem z przed kilku lat.
qwerq Czwartek, 19 Października 2017, 8:29
Takie wpadki się nie przydarzaja. Coś takiego nie dzieje się przypadkiem. Ta sprawa podwozi z Bumaru śmierdzi i to bardzo. Mnie osobiście wygląda to na sabotaż, więc nie dziwi w tym kontekście tak dramatyczna decyzja jak zastosowanie licencyjnego podwozia.
Wojciech Czwartek, 19 Października 2017, 14:43
Po części się zgodzę. Takie wpadki wyglądają na sabotaż. Należało znaleźć przyczynę a nie wydawać miliardy na technologię, którą mieliśmy.
Marek Czwartek, 19 Października 2017, 21:53
Mogliśmy mieć. Tyle, że na własne życzenie nie mieliśmy. Przyglądnij się temu, co kupiliśmy. Można to było co trzeba nabyć razem z wieżą swego czasu. A sabotaż pewnie także był. Nie bez przyczyny wsadzono do lodówki ten program na lat osiem.
Kryg Czwartek, 19 Października 2017, 8:02
Podwozie od K9 też możemy produkować, a przeskok technologiczny jest. Podwozie od Kaliny jeżeli będzie pozbawione wad ma szansę być dobre na mało wymagające rynki eksportowe. Afryka, Indie. Także spokojnie. Wątpię aby Czesi kupowali to dla siebie.
MadMax Czwartek, 19 Października 2017, 10:37
No i jest tylko 3 razy droższe.
zły Czwartek, 19 Października 2017, 7:57
Bardzo dobra decyzja z zakupem koreańskiego podwozia. Skoro Bumar przez tyle lat nie dał rady z UPG to nie było na co czekać. Do czego niby Czesi kupują to podwozie?
Whiskas Czwartek, 19 Października 2017, 7:25
Kiedy kupi??- konkrety proszę a nie pisanie palcem po wodzie.
jeden na pokaz, to nie cała seria.
KAR Środa, 18 Października 2017, 22:03
Bardzo dobrze!
Polska jest krajem o bardzo niskiej kulturze technicznej. Dużo niższej od choćby Czech. Warto w takim razie współpracować z Koreańczykami, a będzie szansa na podniesienie tej kultury! Polscy inżynierowie (konstruktorzy) generalnie co w rączki wezmą to sknocą! Czas na koreańską lekcję. Oby skuteczną i przyszłościową!
panako Czwartek, 19 Października 2017, 9:33
inzynierowie nie, managerowie juz tak.
Vide: ile inzynierow z powodzeniem pracuje w zagranicznych firmach technologicznych projecktujac nowe rozwiazania? A czemu takiego potencjalu nie maja rodzime (polskie) firmy?
Bo nie ma kogos kto by to wszystko pociagnal do przodu. Kto by potrafil zorganizowac i wypromowac produkt.
Sony Środa, 18 Października 2017, 21:49
Po co wymyślać koło na nowo ? Kupujesz papiery na koło i produkujesz. 10 razy szybciej. Ile kasy straciliśmy na wymyślanie tego koła ? Wyszło pewnie na to samo nawet jak zapłaciliśmy Koreańczykom za technologię.
lolek2332 Środa, 18 Października 2017, 20:57
Nie ma się czym podniecać! To znaczy tylko tyle , że nikt w Polsce nie potrafi zrobić podwozia tak żeby się nie rozleciało !! Masakra...
Podatnik Środa, 18 Października 2017, 20:55
To chyba jedyny program prowadzony w czasie, zgodnie z założeniami i budżetem (ten z K9). W ciągu 3 lat od podpisania umowy mamy już pełny dywizjon w jednostce i drugi w produkcji. Może jakieś wnioski wreszcie? Dodam, że jest w tym cały transfer technologii jaki tylko PGZ jest w stanie przyjąć. Wcześniej ten program własnymi siłami załapał prawie dziesięcioletnie opóźnienie zakończone klęską. Co więc wolimy?
Wojt Czwartek, 19 Października 2017, 0:08
Nie prawda. Program haubicy samobieżnej był przez 8 lat zawieszony. Dlaczego? Nie wiem. Trzeba zapytać polityków.
Natomiast podwozia z Bumaru są całkiem dobre dla Czechów, którzy je kupują. Tylko dwa testowe były zrobione z zawodorowanych blach i pękały. Wcześniejsze i późniejsze były dobre.
Podatnik Czwartek, 19 Października 2017, 10:13
Proponuje sprawdzić ile ich kupili i za jaka kwotę.
MadMax Czwartek, 19 Października 2017, 13:14
Pewnie trzy razy niższą od podwozi koreańskich. Bo tak mas się podwozie koreańskie dla Kraba do podwozia z Bumaru.
Marek Czwartek, 19 Października 2017, 9:59
Co niby Czesi kupują?
Diana to połączenie słowackiej wieży Zuzanny z podwoziem pochodzącym z Bumaru, którego nikt chyba jeszcze nie zamówił. Fakt, że mimo wstrzymania programu na osiem lat z winy polityków i późniejszych przepychanek między Bumarem a HSW (bo moim zdaniem obie strony są tu winne) jakoś wyszło.
Tyle tylko, że koreańskie choćby tylko z powodu możliwości jakie daje zawieszenie hydropnumatyczne jest lepsze.
Tropiciel Czwartek, 19 Października 2017, 7:52
Dla nas nie były dobre, bo sie za długo bujały po strzale.
gts Czwartek, 19 Października 2017, 9:33
Bumaru bronia tylko ich styropiany. Nie da sie tej firmy rzetelnie obronic. Dajcie juz spokoj zakup K9 to najlepsze co spotkalo polskie przemysl zbrojeniowy. Nie prubujcie ludziom wmowic ze ten wasz pseudoprodukt mogl konkurowac z jakimkoliwiek nowoczesnym rozwiqzaniem. Kazdy wie ze to byla prowizorka. Dobrze ze sie tego pozbylismy. Co do kupowania przez Czechow to moze jakies dane bo z tego co wiadomo zamowili jedno w niewiadomym celu. Nigdy wiecej takiego badziewia. Wiecej wlozono w ten program niz zaplacono Koreanczykom. A czasu stracono 8x tyle. Nie winie polskich inzynierow winie system. Polscy inzyniwrzy potrafia, tyle ze im sie nie placi za robote bo taki jest system. Placi sie tyle samo tym co leza co tym co zasuwaja. Jeszcze ci co zasuwjaa maja gorzej o sie z nich smieja nieroby, a szef opiernicza za wszystko bo moze miec uwagi. Do tego co lezy i nic nie robi uwag nie ma. Nawet jakby sie system zmienil i znalazlyby sie poeniqdze na wynagradzanie pracujacych mroweczek to te pieniadze rozplyna sie zanin do nich dotra. Kadra zarzadzajaca przydzieli sobie wysokie premie za robote mroweczek a i lezacym sie dostanie za to ze klopotow nie sprawiaja. Zreszta lezacy z nudow codziennie mowia szefowi ze malo zarabiaja. I w ten sposob degeneracja zaangazowania i kreatywnosci postepuje niczym rak. Po co sie starac jak nic z tego nie bedzie?
Willgraf Środa, 18 Października 2017, 21:42
podobnie byłoby jakbyśmy kupili samolot szkolno-bojowy od Koreańczyków a nie atrapę Jaka-130 od Leonardo !
czas na współprace z Koreą przy czołgu ciężkim
Lord Godar Czwartek, 19 Października 2017, 8:33
Ewentualna współpraca z Koreańczykami przy następcy K2 jest sensownym posunięciem . Sam K2 natomiast mimo że wielu optuje za jego licencją , to nie jest dla nas , bo jest "skrojony" na koreańskie potrzeby.
zły Czwartek, 19 Października 2017, 8:03
Mówisz o tym koreańskim czołgu (K2), do którego Koreańczycy nie mogą dostosować silników i skrzyń przez co program opóźni się o dwa lata do póki nie zostaną zamontowane niemieckie silniki i skrzynie?
Marek Czwartek, 19 Października 2017, 13:57
Pierwsza transza polegała na importowanych silnikach i jak najbardziej została przekazana. Kłopoty są z drugą transzą, w której słusznie zresztą próbowano zastosować całkowicie rodzimy powerpack. Coś z nim nie wyszło i stąd spóźnienie konieczne do zintegrowania koreańskiego silnika z importowaną skrzynią. Jak znam życie i Koreańczyków, trzecia transza będzie polegała na całkowicie rodzimym powerpacku.
W czym więc widzisz problem, skoro możemy nabyć silnik od będącego własnością Rolls-Royce "niemieckiego" MTU, oraz jak sądzę skrzynię biegów Renk?
Później może być już tylko lepiej, bo w drodze jest rodzime koreańskie rozwiązanie.
jurgen Środa, 18 Października 2017, 20:38
umowa między HSW a Koreańczykami daje „nieograniczone możliwości dalszego wykorzystania” podwozia w innych systemach uzbrojenia. Pozwala na produkcję i sprzedaż podwozi na rynki zagraniczne.
Oznacza to, że ta umowa jest chyba lepsza niż z Finami na Rosomaki.
A propos ta obecnie obowiązująca z Finami na 10 lat czyli do końca 2023 pozwala nam na wyprodukowanie tylko 307 szt. zamówionych przez MON w 2013 r. ?
czy też jest to po prostu umowa licencji okresowa i możemy w te 10 lat nastukać tyle Rosomaków, ile tylko nam się uda zrobić ? Wie ktoś ?
bobo Czwartek, 19 Października 2017, 10:51
Po co nam więcej Rosomaków jeżeli za kilka lat ruszy produkcja Borsuka w którym sporo elementów jest z Rosomaka. I też pływa. Borsuk to de facto Rosomak na gąsienicach. Lepiej gdy zaczniemy produkować Borsuki rozpocząć prace nad Rosomakiem 2, który będzie korzystał z technologii uzyskanych dzięki licencji na koreańskie podwozie.
Marek Czwartek, 19 Października 2017, 13:59
Chyba logiczniej byłoby nad Borsukiem 2, skoro to podwozie jest na gąskach?
bobo Czwartek, 19 Października 2017, 18:58
Gdyby pozyskane technologie z K9 dotyczyły tylko gąsienic to pewnie byłoby logiczniej.
Mikka Czwartek, 19 Października 2017, 10:24
Nie mam pojęcia
jurgen Czwartek, 19 Października 2017, 11:53
dzięki za szczerą odpowiedź
Podbipięta Czwartek, 19 Października 2017, 9:09
Produkcje tych 307 kończymy (w/g planów) w 2019 ale mozemy podpisać suplement.
jurgen Czwartek, 19 Października 2017, 12:09
pytanie - trzeba by podpisać
1. suplement z Finami czy
2. suplement do umowy MON z Rosomakiem SA.
Jeśli ta pierwsza ewentualność, to znaczy, że ta umowa z 2013 z Finami jest mocno kiepska.
(a potrzeba będzie zrobić dodatkowe Rosomaki ponad 307, bo choćby wóz rozpoznawczy do Raków ma być Rosomakiem, a nie z AMZ Kutno)
Podbipięta Czwartek, 19 Października 2017, 19:15
I jedną i drugą bo i tak podzespoły idą z zagranicy ale tam są jakieś gwarancje cenowe Ale to drobiazgi dotyczące kilkudziesięciu wozów bo i tak ma iść wieloletnia umowa na blisko 300 wozów dla kolejnej brygady a o naszym Rosomaku 2(bez licencyjnym) ostatnio cisza ...ale dziś Finowie są bardziej skłonni iść nam na rękę (a nawet wejść w..) byśmy dalej je produkowali.To nie 2002r.
jurgen Piątek, 20 Października 2017, 0:22
Jeśli jako Rosomak 2 (bezlicencyjny) masz na myśli tzw. "Nowy Kołowy Transporter Opancerzony NKTO" wg projektu wybranego do dofinansowania przez NCBR w 2013 r., to realizacja tego projektu została w 2017 wstrzymana w fazie koncepcji, przy czym opóźnienie w tym projekcie w stosunku do pierwotnej umowy szacowane było już na 40 miesięcy, Na szczęście wydano na to dotąd tylko 7% z planowanych 55 mln PLN.Dalsze finansowanie zostało wstrzymane. Więc jeśli Finowie zachowają się tym razem sensownie, to można nadal klepać i ulepszać te Rosomaki, także w wersji polskiej 6*6 czy większej fińskiej XP (także jako niszczyciele czołgów z ppk czy np. z moździerzem Spear).
zic Środa, 18 Października 2017, 20:31
Teraz pora na Loare II
Jim Środa, 18 Października 2017, 20:27
Ta przetransferowana super technologia oznacza spawanie skorupy byc moze z koreanskiej blachy bo nie sadze, aby dla 80 sztuk powtala w polsce fabryka silnikow, ukladu przeniesienia napedu lub jakiejkolwiek elektroniki... Moze spolonizujemy tapicerke foteli zalogi ale pewny bym nie byl a jesli nawet to tapicerka powstanie z chinskiej dermy... Taki jest stan naszego przemyslu niestety... Mozemy byc dumni z jelcza, autosana itp naszych producentow ale wystarczy spojrzec w specyfikacje ich wyrobow by zobaczyc, ze WSZYSTKIE kluczowe podzespoly nie maja nic wspolnego z produkcja made in poland... z solarisem wlacznie. A spawacz coraz czesciej ma na imie saszka lub wowa.
bobo Czwartek, 19 Października 2017, 10:52
Elektronika własnie będzie nasza
Marek Czwartek, 19 Października 2017, 10:08
Zakładasz, że to podwozie może służyć wyłącznie do haubic?
Nic bardziej błędnego.
andrzej.wesoly Czwartek, 19 Października 2017, 9:33
Czy ty naprawdę myślisz , że problem podwozia to tylko spawanie złych blach?
A konstrukcja całego zawieszenia? Dobór elementów, obliczenie całości, tak, by nie kiwało się po każdym strzale...
A napędy, przekładnie, cała transmisja - lata badań i obliczeń oraz technologie wytwarzania
MadMax Czwartek, 19 Października 2017, 13:06
Napędy, transmisja itd. nie jest przedmiotem transferu bo nie jest koreańska tylko niemiecka. Transfer może obejmować tylko część koreańską czyli kadłub i układ jezdny. I tyle.
Wojt Czwartek, 19 Października 2017, 0:10
Fabrykę silników Wola zlikwidowało PełO. Teraz wszystkie silniki to MTU.
bęcki Czwartek, 19 Października 2017, 8:51
I postawiło na jej terenie tzw galerię handlową i blokowisko dla nowobogackich za płotem (takie getto tylko kłódka z drugiej strony)
lsd Czwartek, 19 Października 2017, 11:53
Przynajmniej była jakaś korzyść dla kraju. Trochę odzyskano kasy władowanej w przestarzały zakład. Skoro przez tyle nie potrafił zarobić na swoje utrzymanie to po co komu taki zakład? Dla waszego lepszego samopoczucia? W Polsce są tysiące firm prywatnych, które funkcjonują bez pomocy państwa, a które mają ograniczone możliwości rozwoju przez wysokie podatki i restrykcyjne prawo. To one muszą dotować państwowe molochy.
Wojciech Czwartek, 19 Października 2017, 14:50
Odzyskano. Do prywatnej kieszeni a Polska straciła jedyną fabrykę silników czołgowych. Fabryka dopóki jest i są ludzie i hale zawsze może być zreorganizowana, zmienić maszyny na nowe, produkować inne silniki. Zaorana już niczego nie wyprodukuje. Ludzie na bezrobocie a PKB w dół.
Marek Czwartek, 19 Października 2017, 14:04
Tylko, że żadna z nich nie ma odpowiedniego potencjału do produkowania silników potrzebnych w wojsku. Ponadto sposób w jaki zlikwidowano te zakłady trąci sabotażem. Pomijając już "omyłkowe" posłanie form do huty, wyjaśnij mi jakim cudem "zaginęły" plany zmodernizowanych silników. Tak, że Poznań musiał w pocie czoła je odtwarzać?
Mietek Środa, 18 Października 2017, 19:51
To pokłosie decyzji poprzedniego zarządu HSW, atakowanego przez....
zorro Środa, 18 Października 2017, 19:20
I tak to się robi. Bumar chce robić czołgi? Niech wyłoży gotówkę na licencję i bierze przykład z HSW.
Tylko niech nie zapatrzy się na Siemianowice i w momencie opanowania technologii już projektuje nowy wóz.
Harry Środa, 18 Października 2017, 19:02
Czekamy zatem na LOARĘ 2
Jacek Środa, 18 Października 2017, 18:38
Brawo My!
fx Środa, 18 Października 2017, 18:31
To pokazuje że zamiast topienia milionów we własne pomysły które mogą nie wypalić lepiej wydać kasę na licencję która pozwoli na budowanie produktu sprawdzonego i nauczenie się na jego budowie w ogóle budowy danych produktów.
Lewandos Czwartek, 19 Października 2017, 22:12
Tak się zastanawiam i nie kumam jak nawet wdrażając licencję można się ustrzec usterek... Przecież rozkręcając produkcję też proces trzeba budować od nowa, pozyskać poddostawców, etc. Nawet jeśli licencjodawca podpowiada, gdzie on miał problemy, to w innych realiach, z innym managementem mogą inne kwestie być wątpliwe, a to przekłada się na finalny produkt...
Wojt Czwartek, 19 Października 2017, 0:13
Nie prawda. Podwozia z Bumaru są całkiem dobre dla Czechów, którzy je kupują. Tylko dwa testowe były zrobione z zawodorowanych blach i pękały. Wcześniejsze i późniejsze były dobre.
Ale przy zakupie licencji za kilka miliardów zawsze coś "skapnie" pod stołem.
yaco Czwartek, 19 Października 2017, 10:12
a czy wiesz co Czesi dalej robią z tymi podwoziami z Bumaru ???? ....
Marek Środa, 18 Października 2017, 23:17
To akurat wcale nie pokazuje, że finansowanie własnych pomysłów jest niewłaściwe.
Pokazało tylko, że nie ma sensu dłubać przy czymś, co już z samego założenia jest gorsze
Z podwoziem do Kraba nie należało kombinować, tylko brać je od Anglików razem z wieżą, gdyż wiadomo było, że jest bardziej interesujące od czegoś, na czym zamierzano ją postawić.
Swoją drogą, ciekaw jestem ile z oryginalnego brytyjskiego podwozia od AS-90 zostało w tym koreańskim, które obecnie kupiliśmy.