Iracka armia odbiła tereny sił kurdyjskich

OPUBLIKOWANO: Środa, 18 Października 2017, 14:09
Peszmerga

Irackie siły przejęły kontrolę nad obszarami, które od trzech były w rękach sił kurdyjskich w prowincji Niniwa w północnym Iraku - podała w iracka armia. Wśród pozycji, które odbito z rąk peszmergów, jest tama na Tygrysie koło Mosulu.

Agencja Reutera zwraca uwagę, że kurdyjscy bojownicy opuścili te tereny jeszcze przed przybyciem irackiego wojska. Kurdowie przejęli te obszary przed trzema laty, kiedy siły irackie zaangażowane były w walkę z dżihadystami z Państwa Islamskiego. 

Agencja AFP pisze, że irackie siły zbrojne osiągnęły swe cele podczas trwającej 48 godzin operacji, która pozwoliła im na rozmieszczenie wojsk w trzech prowincjach, częściowo opanowanych przed trzema laty przez peszmergów.

"Przywróciliśmy bezpieczeństwo w strefach wokół Kirkuku. Siły zostały ponownie rozmieszczone i przejęły kontrolę nad miastami Chanakin i Dżalula w prowincji Dijala, a także nad miastami Machmur, Baszika i Sindżar, tamą mosulską oraz innymi strefami w prowincji Niniwa" - podano w komunikacie.

Tama na Tygrysie, która znajduje się około 60 km na północny zachód od Mosulu, jest największa w Iraku i w całym regionie. Zbudowano ją w połowie lat 80. na rozkaz byłego dyktatora tego kraju Saddama Hussajna (stąd też konstrukcja ta jest też znana jako tama Saddama). Stała się ona głównym źródłem energii dla liczącego niemal dwa miliony mieszkańców Mosulu.

PAP - mini

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

12 komentarzy

Jam Środa, 18 Października 2017, 15:19
Czegoś nie rozumiem...
Jest zasadnicza różnica między odbiciem terenu/obiektów z rąk sił kurdyjskuch, a zajęciem tegoż terenu/obiektów bez walki bo wcześniej pozycje zostały opuszczone...
Wychodzi na to że siły rządowe odbiły tereny walcząc z piaskiem i powietrzem...
gts Środa, 18 Października 2017, 23:18
Tylko na to stac armie iracka. Jak widza 2 toyoty jadace na baze pelna Abramsow to wieje gdzie poeprz rosnie. Z perspektywy czasu mozna powiedziec ze Irak kompletnie nie zasluguje na tak rozlegle granice swojego terytorium.
VVV Czwartek, 26 Października 2017, 15:34
Nie mówiąc już o uzbrojeniu, które otrzymali nie tylko od Amerykanów ale i od Rosjan.
Za-Kodowany Środa, 18 Października 2017, 15:05
USA i NATO nigdy nie dostarczyły ciężkiej broni Kurdom pomimo , że domagali się tego. Zachód nie chciał wzmacniać Kurdów w obawie o to ,że dobrze uzbrojeni ,przeciwstawią się rządowi irackiemu i ogłoszą niepodległość.
Teraz reżim z Bagdadu może zmasakrować Kurdów i odebrać im wolność i niepodległość. Na razie szyicki reżim wypiera siły kurdyjskie z terenów bogatych w ropę naftową , ale później może zaatakować tereny autonomii kurdyjskiej i zlikwidować niepodległe państwo kurdyjskie.
Dodatkowo sytuację komplikuje fakt podziałów wśród samych Kurdów , z których jedna frakcja jest spolegliwa wobec Bagdadu a druga bardziej radykalna w dążeniu do niepodległości.
szukajcie a znajdziecie Środa, 18 Października 2017, 19:06
@Za-kodowany
No tak tylko wcześniej to Kurdowie atakowali siły Rządu w Bagdadzie, i to wtedy gdy z "drugiej" strony atakował ISIS. Czyli wbili siłą r ządowym Iraku "nóż w plecy", później Iraccy Kurdowie kombinowali z referendum, to nie cieszyło sie popularnoscią czy to na terenie Syrii, Turcji czy Iranu. Masud Barzani rozbił, zniszczył szanse Kurdów na Autonomię. Podobnie teraz dzieje się w Hiszpanii...
Czy Kurdowie "dobrze uzbrojeni" przeciwstawia sie Rządowi w Turcji - to będzie w porzadku ? Czy to samo stanie się w Iranie to będzie ok ? Czy jeżeli w Syrii stanie sie to samo i w odwecie siły SAA spacyfikują dzielnice Aleppo gdzie Kurdowie mieszkają i nie "wadzą nikomu" to bedzie ok ??
Wydae sie iż nie masz pojecia jak "tam" wygląda. Tam jest wojna domowa/religijna..
Ps. Nasi współuczestniczyli w wyzwalaniu Al-Rakka :) tam powiewała Polska flaga :)
Nie ma czegoś takiego jak Kurdowie, są siły, partie, klany Kurdyjskie walczace mniej wiecej pod wspólnym dowództwem.
gts Środa, 18 Października 2017, 23:23
W ogole w tamtych rejonach panstwa to nakreslone zostaly przez europejczykow. Wiekoszosc nie wziela sie za lby bo stoja za nimi konkretne sojusze. Jednak tak jak piszesz to nie panstowosc ich laczy a klanowosc, religia i lokalne powiazania interesy i polityka. Europejczycy czy Amerykanie nie rozumieja zbytnio tego jak mozna zyc w takim dosc dysfunkcyjnym panstwie. Widac to po probach ustanowienia jakiegokolwiek rzadu w tych regionach. Zachod sie wycofuje a oni biora sie za lby z wlasnymi bracmi. Co do.slowa odbicie, to.mysle ze armia iracks nigdy nie byla by zdolna przeciwstawic sie Kurdom.
szukajcie a znajdziecie Czwartek, 19 Października 2017, 12:20
@gts
Pełna zgoda, mają wsparcie "Irańskich" milicji, doradzają "strażnicy rewolucji" i Rosjanie, a także plącze się tam, powiedzmy "grupa Wagnera". oni mimo posiadania telefonów komórkowych mentalnie pozostali w średniowieczu, jest im z tym dobrze, a jakiś " ......" usiłuje im demokracje wprowadzić, coś co jest im kompletnie obce, tam obowiązuje "prawo szariatu" czy prawo zemsty, a w Albanii pzreciez mamy podobnie "klany", religia, korupcja, handel itd, itd. Dodatkowo rozgrywa to "kgb" walcząc z "cia" "mi6" czy innym "mossadem" to jest tygiel/kocioł . Acha i interesy miedzynarodowych korporacji czy to wydobywczych czy militarnych no i mafia z narkotykami, niewolnictwem, handlem antykami, ludźmi czy inną bronią ....
plkm88988 Środa, 18 Października 2017, 17:39
Wątpię by Irak był w stanie zdobyć Kurdystan, Peszmergowie są lepiej wyszkoleni, a broni ciężkiej też trochę mają, ledwo Iracka armia sobie poradziła z ISIS, więc bardzo wątpliwe by byli wstanie wygrać walkę z Kurdami.
wojciech Środa, 18 Października 2017, 15:05
Dziwne to. Najpierw Kurdowie - wespół z USA - zdobyli tamę, a teraz bez jednego wystrzału ją oddali...
antyNWO Środa, 18 Października 2017, 14:57
I bardzo dobrze zrobiła!
robertpk Środa, 18 Października 2017, 14:46
Sytuacja Kurdów zaczyna być nieciekawa:

- wrogów mają naokoło
- przyjaciół daleko

nie czarujmy się, nikt z zachodu nie pośle armii na wojnę w obronie Kurdystanu
a siła stojąca za "perswazją" USA i sojuszników słabnie z roku na rok...
gts Środa, 18 Października 2017, 23:25
Mozna powiedzoec ze sami sie rozegrali. Podzial na rozne klany i frakcje sprawil ze moment w ktoym trzeba bylo stawiac na wlasne panstwo lub autonomie mija albo juz minal.