Trump: układ z Iranem może być "zerwany w krótkim czasie"

OPUBLIKOWANO: Niedziela, 15 Października 2017, 12:43

Prezydent USA Donald Trump, który przedstawił w piątek nową strategię wobec Iranu, powiedział, że jest gotów zerwać porozumienie nuklearne z Teheranem "w krótkim czasie"; podkreślił, że Iran nie respektuje "ducha" tego układu. 

Trump oświadczył, że będzie współpracował z Kongresem, by wykazać "liczne wady" umowy nuklearnej i mieć pewność, że Iran nigdy nie zagrozi USA pociskami nuklearnymi.

Zapowiedział, że USA będą "pracowały z sojusznikami, by przeciwstawić się destabilizującym działaniom Teheranu". Trump chce też nałożenia kolejnych sankcji na Iran i oznajmił już, że restrykcje takie obejmą irańską Gwardię Rewolucyjną.

Trump podkreślił, że jeśli Kongres nie przyjmie nowych sankcji, to on "zakończy układ" z Iranem.

Powiedział też, że "niebezpieczna agresja" Iranu nasiliła się po podpisaniu porozumienia z 2015 roku, które nazwał "najgorszym układem", z jakim miał do czynienia.

Potępił działania "irańskiej dyktatury" na całym Bliskim Wschodzie. Dodał, że Teheran wsparł brutalne działania prezydenta Syrii Baszara el-Asada wymierzone w rebeliantów i opozycję.

Spiker Izby Reprezentantów Paul Ryan powiedział, że popiera decyzję Trumpa o rewizji porozumienia z Teheranem i będzie współpracował z rządem, by walczyć z "szeregiem destabilizujących działań Iranu".

Czytaj też: Los porozumienia z Iranem w rękach Trumpa

Przywódcy Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec przestrzegli Stany Zjednoczone przed podejmowaniem decyzji, które mogłyby zaszkodzić porozumieniu, takich jak przywracanie sankcji wobec Iranu.

We wspólnym oświadczeniu, wydanym po wystąpieniu Donalda Trumpa, przywódcy tych trzech krajów zaakcentowali, że podzielają zaniepokojenie USA irańskim programem rakiet balistycznych i destabilizującymi działaniami Iranu w regionie. Zapewnili, że są gotowi współpracować z Waszyngtonem, by zająć się tymi kwestiami.

Szefowa dyplomacji Unii Europejskiej Federica Mogherini oznajmiła, że Stany Zjednoczone nie mogą jednostronnie unieważnić porozumienia nuklearnego.

"Ta umowa nie jest porozumieniem dwustronnym. (...) Społeczność międzynarodowa i Unia Europejska wraz z nią dały jasno do zrozumienia, że ta umowa jest i pozostanie w mocy" - powiedziała Mogherini dziennikarzom.

Prezydent Iranu Hasan Rowhani również podkreślił, że wielostronnego porozumienia nie może anulować jeden kraj. Oświadczył, że Teheran będzie stosował się do warunków układu, dopóki chronione będą interesy Iranu. Zapowiedział, że Iran "podwoi wysiłki" pracując nad budową potencjału odstraszania i rozszerzy swój program rakietowy.

Czytaj też: Prezydent Iranu do Trumpa - korzyści z porozumienia nuklearnego są nieodwracalne

Izraelski minister ds. wywiadu Israel Kac skomentował wystąpienie Trumpa, nazywając je "bardzo znaczącym", dodał jednak, że takie stanowisko prezydenta może doprowadzić do wojny, zważywszy na ostrzeżenia, jakie Iran wysyłał przed przemową Trumpa.

PAP - mini

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

4 komentarze

Kowalskiadam154 Wtorek, 17 Października 2017, 9:21
Rozwalili Irak Libie Syrię a teraz pora przycisnąć ostatniego wroga Izraela w regionie Na szczęście reżim Arabii Saudyjskiej największy sponsor islamskiego terroryzmu może spać spokojnie
Courre de Moll Poniedziałek, 16 Października 2017, 12:04
Czy Stany Zjednoczone zrobiły na Bliskim Wschodzie cokolwiek sensownego w ostatnich dekadach?
No może I wojna w Zatoce, czyli odbicie Kuwejtu miało sens - bo starszy z Bushów miał więcej rozumu i posłuchał tych, którzy mu odradzali wtedy zajęcie Iraku. Choć lepiej byłoby zapobiec tej wojnie, tzn. wysłać Hussajnowi wyraźny sygnał, że USA na zajęcie Kuwejtu się nie zgodzą. A samego Hussajna trzeba było trzymać na smyczy, korzystając z tego że finansowo był na dnie. Jako pożytecznego burka szczekającego na Iran.

No a tak poza tym... seria porażek i głupot, z efektami w postaci zdestabilizowania całego regionu i zrzucenia na Europę problemu imigranckiego. Bardzo smutne.
ciapka Niedziela, 15 Października 2017, 17:08
I to jest właściwe podejście. Kim ir ten po takiej akcji na pewno zdecyduje się na rozmowy z tak wiarygodnym partnerem, a i inni także uwierzą w wiarygodność.
Bart Niedziela, 15 Października 2017, 12:53
ta oczywiście Arabia Saudyjska to demokracja itp.. jak Amerykanie uciekli z Iraku to Bagdad był broniony przez Iran bo USA uciekło