Patria większościowym udziałowcem estońskiego Milrem. "Rozszerzenie usług wsparcia estońskich sił zbrojnych"

OPUBLIKOWANO: Niedziela, 15 Października 2017, 11:29

Koncern Patria, którego większościowym udziałowcem jest fińskie państwo, poinformował w piątek o zakupie 60 proc. akcji spółki Milrem, największego estońskiego przedsiębiorstwa serwisowego z sektora obronnego i bezpieczeństwa. 

Patria podpisała umowę z estońską Mootor Grupp, działającą w branży transportowej, na mocy której przejmie od niej 60 proc. akcji Milrem. Pozostałe 40 proc. udziałów tej spółce zachowa przedsiębiorstwo Sinrob, którego właścicielem jest dyrektor zarządzający Milrem Kuldar Vaarsi. Milrem zajmuje się serwisowaniem oraz naprawami ciężkich i uzbrojonych pojazdów, będących na wyposażeniu estońskiej armii oraz systemów uzbrojenia i innego sprzętu wojskowego. Jednymi z najbardziej znanych produktów estońskiego producenta są roboty bojowe i pojazdy bezzałogowe, takie jak THeMIS.

Czytaj też: Eurosatory 2016 - estoński robot z systemem firmy Raytheon

Zakup Milrem jest częścią nowej strategii Patrii, której celem jest partnerstwo z siłami zbrojnymi w zapewnieniu usług ciągłego wsparcia serwisowego w całym okresie korzystania ze sprzętu - szczególnie w Europie Północnej

Informacja prasowa koncernu Patria

Fiński koncern podkreśla, że będzie aktywnie wspierać Milrem, tak aby spółka była w stanie odpowiedzieć na przyszłe potrzeby zaopatrzeniowe estońskiej armii. W firmie pozostanie lokalne estońskie kierownictwo.

Lassi Matikainen, który odpowiada w Patrii za wsparcie zagranicznych partnerów, powiedział, że ma nadzieję na rozszerzenie zakresu usług Milrem o nowe obszary zarówno dla sił zbrojnych jak i innych kluczowych podmiotów. Podkreślił, że Patria ma dobre doświadczenia z partnerami w krajach nordyckich w świadczeniu usług biznesowych i serwisowych. "Dodatkowo Milrem jest dla nas dobrą bazą do ekspansji w innych krajach bałtyckich" - podkreślił Matikainen.

Kuldar Vaarsi z Milrem potwierdził, że celem jest rozszerzenie usług wsparcia dla całej gamy sprzętu wojskowego.

Czytaj też: Ostre strzelanie estońskiego robota bojowego [WIDEO]

W ramach dotychczasowej współpracy między krajami Patria sprzedała estońskim siłom zbrojnym m.in. 60 kołowych transporterów opancerzonych XA.
Patria, działająca w branży zbrojeniowej, lotniczej i bezpieczeństwa, oprócz realizacji zamówień na krajowym i estońskim rynku, dostarcza sprzęt i świadczy usługi serwisowe m.in. w Szwecji, Norwegii, Polsce, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, USA i Republice Południowej Afryki.

Koncern zatrudnia 2800 osób. Fińskie państwo posiada 50,1 proc. akcji. Reszta należy do norweskiego koncernu obronnego Kongsberg Defence & Aerospace AS.

W sierpniu Patria poinformowała o planie redukcji zatrudnienia w Finlandii o maksymalnie 130 osób z 1300 członków załogi. Ostatecznie po negocjacjach na początku października koncern zdecydował, że zatrudnienie straci 101 pracowników. W proteście przeciwko zwolnieniom następnego dnia pracownicy zakładu lotniczego w Halli w środkowej Finlandii przerwali pracę na kilka dni. Redukcja zatrudnienia była związana z restrukturyzacją firmy. Celem tego kroku jest poprawa efektywności działania.

PAP - mini

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

trupodzierzdzca Poniedziałek, 16 Października 2017, 9:51
Finlandia dla Estonii to prawie jak RFN dla NRD.
Dla nas pojawia się szansa na wymianę doświadczeń z Rosomaków na dostęp do niezwykle funkcjonalnej platformy THeMIS. Pokolenie grające w WOT chętnie poprowadzi brawurowe blokady kolumn zielonych ludzików... z wnętrza klimatyzowanego kontenera ;)
Ostatnio ładnie rozwija się operowanie takimi naziemnymi bezzałogowcami w oparciu o dodatkowy widok z góry. Tak wiem, przeciwnik może wysmażyć elektronikę jakims EMP i całe szyfrowanie komunikacji na nic. Jednak odsunięcie personelu od linni ognia w raz z mniejszeniem kosztów całego systemu obrony to argumenty za rozwojem takich możliwości. Ile takich kompletów można sfinansowac zamiast 1 Leoparda? Już nie wspominając o innych podobno pilnie potrzebnych Caracallach?
rozczochrany Niedziela, 15 Października 2017, 18:27
Wielki błąd popełnili Estończycy oddając serwisowanie swojego sprzętu wojskowego w ręce obcego państwa.