Wkrótce polsko-brytyjski traktat. Macierewicz: gwarancja wspólnego bezpieczeństwa

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 12 Października 2017, 18:06
Macierewicz Waszczykowski Londyn
Macierewicz Londyn
  • Macierewicz Waszczykowski Londyn
  • Macierewicz Londyn

Cieszę się, że już wkrótce będziemy mogli podpisać polsko-brytyjski traktat, który wyniesie nasze wspólne stosunki na wyższy poziom i przyczyni się do zagwarantowania naszego wspólnego bezpieczeństwa - powiedział szef polskiego resortu obrony, który uczestniczył w Londynie w polsko-brytyjskich konsultacjach ministrów spraw zagranicznych i obrony narodowej. Minister dodał również, że Polska liczy na "jak najszybszą realizację dwóch najważniejszych kontraktów, które z punktu widzenia Polski teraz są negocjowane – dotyczących obrony powietrznej i śmigłowców".

Po zakończeniu spotkania tzw. Kwadrygi, czyli ministrów obrony i spraw zagranicznych Polski i Wielkiej Brytanii, Macierewicz relacjonował, że nikt z uczestników rozmów "nie miał cienia wątpliwości, że bezpieczeństwo, także te militarne, to największe militarne, jakie stoi dzisiaj przed nami wszystkimi, ale szczególnie łączy Wielką Brytanię i Polskę".

Macierewicz dziękował za brytyjskie zaangażowanie na wschodniej flance NATO, w tym przyjęcie przez Londyn roli państwa ramowego batalionowej grupy bojowej NATO w Estonii. – Polska uczestniczy w tym wysiłku zarówno na Łotwie, jak i wspólnie z Wielką Brytania w Rumunii. Ten wysiłek jest gwarantem bezpieczeństwa naszych narodów, bezpieczeństwa i pokoju w Europie – ocenił szef polskiego MON.

Według relacji Macierewicza rozmowy dotyczyły także konieczności zapewnienia pokoju i odzyskania terytorialnej całości przez Ukrainę. Minister zwrócił uwagę, że Polska i Wielka Brytania są wspólnie zaangażowane w Afganistanie i w odbudowę Iraku oraz są zainteresowane powrotem pokoju w Syrii. – Ale z punktu widzenia Polski najważniejsze jes zaangażowanie Wielkiej Brytanii na wschodniej flance – zastrzegł.

Odnosząc się do współpracy przemysłowej, minister obrony powiedział, że Polska liczy na "jak najszybszą realizację dwóch najważniejszych kontraktów, które z punktu widzenia Polski teraz są negocjowane – dotyczących obrony powietrznej i śmigłowców". Minister mówił także o współpracy w zakresie cyberbezpieczeństwa.

Minister powiedział też, że odznaczył Franciszka Kornickiego, pilota polskich sił powietrznych w Wielkiej Brytanii, który wygrał plebiscyt na twarz obchodów 100-lecia Królewskich Sił Powietrznych (RAF).

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

39 komentarzy

Harry Piątek, 13 Października 2017, 22:33
Wielka Brytania jest bardziej zainteresowana sprzedażą swojej produkcji sprzętu wojskowego związanego z programem Narew, Wisła i innymi niż jakimiś traktatami bezpieczeństwa. To taki współczesny LOBBING.
artur Piątek, 13 Października 2017, 22:13
jak w 1939
Peter Piątek, 13 Października 2017, 20:41
Już raz podpisaliśmy....
Rajmund z Tuluzy Piątek, 13 Października 2017, 14:57
Polska jest członkiem wraz z Wielką Brytania sojuszu wojskowego. NATO. Także zupełnie nie rozumiem tego nawiązania do 39 roku. Skoro mamy sojusz od wielu lat. Prawda jest taka że brexit to jak na razie katastrofa i rząd UK chce podpisywać cokolwiek by pokazać że coś robi.
De Retour Sobota, 14 Października 2017, 8:16
Traktat o współpracy wojskowej WB z Francją został podpisany w 2010 roku, a wcześniej w 1947. Jest wiele różnych umów między członkami NATO, o różnej "wadze"  W 2015 USA podpisały z Francją
Strategic Vision Statement (SVS) . Te wszystkie umowy uzupełniają, a nie zastępują relacje wynikające z członkostwa w NATO, czy UE.

WB ma podpisane już umowy z Danią, Holandią, Norwegią, Szwecją, Finlandią i krajami bałtyckimi w celu utworzenia "Joint Expeditionary Force" (JEF) Ciekawe, czy Polska dołączy...
Kapitan Kirk Piątek, 13 Października 2017, 20:43
Tu nie chodzi o to "by pokazać że coś robi". Tu chodzi o to że Wielka Brytania, po wyjściu z unii, będzie musiała na nowo zorganizować swoje relacje z krajami członkowskimi unii. Z każdym krajem z osobna, z właściwym dla danych relacji międzypaństwowych, zakresem spraw.
Ciekaw jestem co wywalczy tzw dobra zmiana. Jeśli uzna za priorytet prawa Polaków na Wyspach to stroną narzucającą swoją wolę w negocjacjach będą Brytole. Jeśli odpuści prawa Polaków na Wyspach to może wywalczy coś w obszarze gospodarczym, może militarnym. Zobaczymy.
Bizon Sobota, 14 Października 2017, 2:57
Przecież w sprawie Polaków na wyspach my mamy wszystkie asy w ręku. Jesteśmy w UE. Oni chcą mieć strefę wolnego handlu i zgodzą się na wszystko.
ZZ Piątek, 13 Października 2017, 17:59
I dlatego trzeba się z nimi dogadywać. Bo oni szukają kogoś, kto ich poklepie po plecach - a my jak najbardziej możemy takie klepanie po plecach sprzedać. I dorzucić kilka ciepłych słów w gratisie. Tylko podkreślam: sprzedać.
obser Piątek, 13 Października 2017, 12:11
Wypowiemy wojnę wrogom ale nie ruszymy palcem .Jak w 1939 r.
polak mały Piątek, 13 Października 2017, 11:19
Cóż, należy mieć nadzieję, że za tym traktatem pójdą konkretne ustalenia. Daliśmy się wypuścić jak leszcze w 1939r. To się wcale nie zaczęło od paktu z 25 sierpnia. Brytyjczycy czynili umizgi już od wiosny. Chodziło im oczywiście o to, żeby Polskę przeciągnąć na swoją stronę, bo umizgi czynili też Niemcy. Wiadomo, że nazistowskie Niemcy nie były wymarzonym sojusznikiem, więc durni Polacy dali się omamić. W kwietniu zdaje się odbyły się rozmowy sztabowe, gdzie zdawałoby się padną jakieś zobowiązania, powstaną przynajmniej wstępne plany działań - po to się przecież rozmawia w sztabach. Brytyjscy dowódcy wizytowali polską armię, a po powrocie stwierdzili, że nie widzą szans na skuteczne udzielenie pomocy. Efekt tych rozmów - ŻADEN!!!
Brytyjsko-francuskie rozmowy sztabowe z kolei przyniosły KONKRETNE USTALENIA - nie widzą szansy na udzielenie pomocy militarnej, będzie stosowana strategia defensywna. O tych rewelacja Polska nie została poinformowana, a potem cynicznie podpisano z nią pakt sojuszniczy - wiedzieli, że to lipa i wypuścili nas na wojnę z Hitlerem i Stalinem. Fajni sojusznicy co nie?
Jak będzie tym razem? Nauczeni doświadczeniem powinniśmy w takiej umowie zawrzeć konkretne zapisy, czyli co obie strony zobowiązują się zrobić w danej sytuacji. Jeśli będzie zapis, że np. "w razie stwierdzonej koncentracji wojsk nieprzyjaciela w pobliżu granic (sojusznika), druga strona ......", "w przypadku rozpoczęcia działań zbrojnych..." itd. itp. Teraz angole mogą bezczelnie kłamać, że się wywiązali w 1939r. bo w końcu wypowiedzieli wojnę Niemcom.
Zoomer Piątek, 13 Października 2017, 11:12
Z innej beczki.
Czy ktoś może wie co to jest: << odzyskania terytorialnej całości przez Ukrainę >> i dlaczego Polska i Wielka Brytania są tym tak bardzo zainteresowane.
O jaką "ukraińską całość" może chodzić - sprzed 2014 roku, sprzed II WŚ, czy tą z XVI w., a może o "Dzikie Pola"?
Czy traktat POL-UK ma dotyczyć także tej kwestii?
Wojtek Piątek, 13 Października 2017, 10:50
Mieszkam w UK juz bardzo dlugo ale im dluzej mieszkam tym bardziej nie ufam temu narodowi . Maja inna mentalnosc , nie sa godni zaufania w tak waznych sprawach jak pomoc w czasie dzialan wojennych . Rozgraniczmy dwie rozne sprawy : stacjonowanie w czasie pokoju wojsk angielskich w Polsce jest dla nich OK , co umacnia ich wojkowa pozycje i pokazuje sile brytyjskiej armii ale jesli zaczna sie ( nie daj Boze ) prawdziwe dzialania wojenne wowczas zostana przeniesieni na inna tzw. flanke albo dowodztwo poswieci te liczbe zolnierzy a dodatkowych nie przysle . Sojusz z kims kto juz raz ZDRADZIL nie jest dobrym pomyslem a jesli juz taki sostanie podpisany powinien byc traktowany z przymruzeniem oka . Znam ich z wlasnego doswiadczenia , Anglik klepie cie po plecach a za chwile gdy sie odwroci do ciebie plecami smieje sie i pokazuje palec .
Daniel Sobota, 14 Października 2017, 0:49
Każdy naród ma jakieś cechy. My Polacy często jesteśmy bezinteresowni (np. w kwestii Ukrainy), a Anglicy traktują wiele spraw czysto biznesowo. Przykładem jest rząd na uchodźctwie (ciężkie czasy dla Narodu Polskiego) - i spłata zobowiązań z tego tytułu.
Boemund Piątek, 13 Października 2017, 16:50
To z kim mamy mieć sojusz? Z Brazylią?
lk5 Piątek, 13 Października 2017, 10:37
Oj tam, narzekacie. Papier to papier. Jak na razie to oni wysyłają Challengery i Typhoony na Inflanty. Kwestia ile nas to dziś kosztuje?
ansuz Piątek, 13 Października 2017, 9:02
Jeżeli ten traktat nie osłabi naszej pozycji w NATO (moim zdaniem nawet trochę wzmocni) to jest to dobry pomysł. Stosunki bilateralne sa równie ważne a nawet ważniejsze niż umowy zbiorowe w których odpowiedzialność rozmywa się na kilkunastu różnych członków.

Oczywiście stale trzeba pamiętać Jałtę i gwarancje dla Ukrainy, gdy wyzbywała się broni jądrowej. Stale musimy pamiętać te fakty i zacisnąć pasa aby zbudować WŁASNĄ BROŃ JĄDROWĄ I ŚRODKI JEJ PRZENOSZENIA!
MIR Piątek, 13 Października 2017, 8:33
Niezrozumiały jest ten traktat. Przeanalizujmy angielską "pomoc" w 1939 gdy też mieliśmy znimi traktat.
Extern Piątek, 13 Października 2017, 10:39
A w jaki sposób Anglicy mogli nam realnie pomóc we wrześniu skoro przegraliśmy kampanię w dwa tygodnie?

Oczywiście nie mieli na to ochoty bo te całe gwarancje były z ich strony czysto polityczną grą, ale my wierząc w możliwość realnej pomocy pomimo twardych praw geografii, po prostu sami okazaliśmy się niezłymi fantastami.

Politycznie jednak wywiązali się ze zobowiązań wobec nas i do wojny przystąpili. Dogadać się z Hitlerem pomimo swojej beznadziejnej sytuacji nie próbowali. Polskiej partyzantce rządowi na emigracji i armii pomagali, Zapłacili za to finalnie utratą imperium, wielkimi długami i stali się lennikiem USA do dzisiaj.

Fakt że pod koniec wojny ponownie nas olali, ale to już była zupełnie inna sytuacja i już kto inny w tej grze rozdawał karty.
radi Piątek, 13 Października 2017, 14:52
Proszę pamiętać o "rachunku" jaki wystawił Polskim Siłom Zbrojnym w GB brytyjski rząd za: paliwo, szkolenie i "użyczenie" m.in.lotnisk i samolotów, na których broniliśmy ich zadków w Bitwie o Anglię, zaraz po zakończeniu II wś. Za to wszystko policzyli sobie odpowiednio a następnie w imię uregulowania tego rachunku zabrali złoto stanowiące rezerwy/własność NBP, które zdeponowaliśmy w Kanadzie, po tym jak je ewakuowaliśmy z Warszawy w 39 roku. Przecież to był zwykły rozbój - a teraz co nie pamiętamy? Bo czasy inne? GB jest od wieków wrogiem Polski, wystarczy popatrzeć jak podpalali Ukrainę przeciwko Polsce w czasach dawniejszych. Albo kto finansował zaciągi najemników w czasach Potopu Szwedzkiego - podpowiem - to nie byli Szwedzi.....Więc teraz mam uwierzyć w kolejny wciskany nam kit???? Błagam, kto jak kto ale angole to trefny sojusznik. I przerażające jest niewyciąganie wniosków z własnej historii.
ZZ Piątek, 13 Października 2017, 18:01
No to proszę spojrzeć na układ polityczny w 1945. Zdawali sobie sprawę z obrotu spraw Polsce, a przy okazji na biurku leżała jeszcze teczka z napisem: "Unthinkable". I mamy prostą kalkulację - dać pieniądze Sowietom, czy zatrzymać dla siebie?
Stefan Okrzeja Piątek, 13 Października 2017, 14:51
W końcu jeden głos rozsądku. Anglicy po prostu prowadzili absurdalna politykę wzmacniania Niemiec kosztem Francji przez całe 20 lecie. W 39 roku było już pozamiatane. Gwarancję były po to by Hitlera i Stalina przestraszyć co się nie udało.
Rafal Piątek, 13 Października 2017, 8:31
Gwarancje Anglikow sa malo warte. Najbardziej skupiajmy sie na scislej wspolpracy z USA
Pretorianin Piątek, 13 Października 2017, 7:54
Wszyscy macie rację. Wielka Brytania zdradziła nas w Jałcie i Poczdamie. Ale polityka nie jest miejscem do obrażania się tylko załatwiania realnych interesów. Nie ma trwałych sojuszów, ani sytuacji że dany sojusz należy z góry odrzucić. Polityka jest płynną grą o stale zmieniających się warunkach. W tej chwili, w danym momencie Zjednoczone Królestwo ma takie a nie inne interesy, które są zbieżne z naszymi. Wykorzystujmy to więc i obecny "rząd" to robi wzmacniając więzi polityczne i militarne . Być może za dwa lata sytuacja będzie inna. Ale to dopiero za dwa lata....
yaro Piątek, 13 Października 2017, 7:51
W 1939 też był traktat, skutki opłakane, z Brytyjczykami to możemy pohandlować ale oni i nasze bezpieczeństwo to jedna wielka porażka.
Arek Piątek, 13 Października 2017, 12:58
Z Twoimi ukochanymi Rosjanami też mieliśmy Pakt o Nieagresji z 1932 r. Jak się skończył, wiadomo, a przecież nadal im ufasz....
rozczochrany Czwartek, 12 Października 2017, 23:20
W 1939 roku juz mieliśmy z Wielka Brytanią podobny traktat. Jaki był jego efekt?
ktos Piątek, 13 Października 2017, 8:45
Ej no nie gadaj... wojne Niemcom wypowiedzieli i nawet ulotki zrzucili. Z tego co slyszalem to paru niemcow nawet je czytalo i mieli potem popsuty humor. :)
Kruk Piątek, 13 Października 2017, 14:53
Wypowiedzieli wojnę która skończyła się dla nich źle. Z ich punktu widzenia to był błąd.
tagore Czwartek, 12 Października 2017, 23:05
Za plecami Anglików jest USA ,wypada prayjąć to do wiadomości.
xyz Czwartek, 12 Października 2017, 20:10
To już było i nie zadziałało, nie ma powodu by wierzyć, że tym razem zda egzamin.
xd Czwartek, 12 Października 2017, 19:49
koło historii, już raz nam pomogli
Kamyczek Czwartek, 12 Października 2017, 19:41
Czyli stajemy się sojusznikiem Wielkiej Brytanii ,która jest sojusznikiem samej siebie od zawsze . Drogo to nas jak zwykle będzie kosztowało
Willgraf Czwartek, 12 Października 2017, 22:03
100 ton złota , które już tam jest
Zawisza_Zielony Czwartek, 12 Października 2017, 19:38
Juz kiedyś Polsko Brytyjski traktat gwarantujący bezpieczeństwo mieliśmy ...w 1939 .
ccc Czwartek, 12 Października 2017, 19:35
Jeden traktat już z nimi podpisaliśmy w dniu 25 sierpnia 1939 roku i wiemy jak to się skończyło. Sojusznicy nas wydymali bez mydła ! Historia lubi się powtarzać. Po co podpisywać coś co nie ma żadnej wartości ?
jaki Czwartek, 12 Października 2017, 19:28
z Anglikami ??? to bzdura
sda Czwartek, 12 Października 2017, 19:18
Historia niczego nas nie nauczyła...
Pragmatic Czwartek, 12 Października 2017, 19:11
Cieszę się że pokładamy nadzieje i sojusze w Anglikach. Od wieków znani są z walki do ostatniej kropli krwi... ...swojego sojusznika. Przekonał się o tym J. Beck, któremu przed wojną rozwinęli czerwony dywan na dworcu w Londynie, który był 3 razy dłuższy niż komukolwiek w historii W. Brytanii. Beck łatwo dał się nabrać i po tym czerwonym dywanie wprowadził Polskę do wojny przeciw Niemcom.
Heheszek Czwartek, 12 Października 2017, 18:39
Wracamy do sprawdzonych rozwiązań z czasów II RP? Specjalny traktat z Wielką Brytanią i modlitwa o to aby Rosja z Niemcami wreszcie na nas napadły?