AS 2017: Rakietowa „Stokrotka” rusza na poligon

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 12 Października 2017, 14:55
Stokrotka Kijów

Podczas kijowskiej wystawy Arms and Security 2017 zaprezentowano polsko-ukraiński system rakietowy ZRN-01 „Stokrotka”. Łączy on rakiety kalibru 80 mm produkcji Ukroboronprom z nowoczesnym systemem kierowania ogniem Topaz oferowanym przez WB Group. Całość niebawem rozpocznie na Ukrainie testy poligonowe.

System rakietowy ZRN-01 „Stokrotka” miał swoją premierę na tegorocznym kieleckim XXV MSPO. Na kijowskiej wystawie Arms and Security 2017 znalazł się na ekspozycji Ukroboronprom na eksponowanym miejscu – obok pojazdu opancerzonego Dozor-B i prototypu najnowszego pojazdu opancerzonego BTR-4MW1.

Czytaj też: AS 2017: Premiera ukraińskiego kołowego BWP [ANALIZA]

System ZRN-01 „Stokrotka” to efekt kooperacji należącej do WB Group spółki Arex oraz ukraińskiej firmy Artem, należącej do koncernu Ukroboronprom. System ZRN-1 wykorzystuje podwozie samochodu wysokiej mobilności STAR 265M2 w układzie 6×6, stanowiące bazę dla obrotowej podstawy uzbrojonej w dwie lotnicze wyrzutnie B8W20. Do prowadzenia ognia stosowane są rakiety niekierowane RS-80P z programowalnym zapalnikiem firmy Artem. Tego typu amunicję typu „airburst” można wykorzystać do zwalczania celów naziemnych ale również dronów, śmigłowców i innych celów powietrznych niewielkiej prędkości. 

Dzięki wykorzystaniu skomputeryzowanego systemu kierowania ogniem Topaz, pobierającego dane m.in. z zainstalowanego na pojeździe radaru oraz głowicy optoelektronicznej GS400, „Stokrotka” może precyzyjnie razić cele naziemne na dystansie do 6 km oraz poruszające się na małym pułapie bezzałogowce lub śmigłowce w zasięgu do 4 km. 

Czytaj też: MSPO 2017: Polsko-ukraiński system rakietowy „Stokrotka”

Zgodnie z informacjami, jakich udzielił obecny na kijowskiej wystawie Piotr Wojciechowski, prezes WB Group, system „Stokrotka” w najbliższym czasie trafi na poligon w celu przeprowadzenia testów balistycznych. Posłużą one do opracowania parametrów niezbędnych w programowaniu systemu kierowania ogniem. Następnie planowane są testy ogniowe w zakresie zwalczania celów na różnych dystansach.

System ZRN-01 „Stokrotka” będzie podlegał rozwojowi i modyfikacji. Jednym z problemów jest ograniczona zdolność obecnie wykorzystywanego radaru do wykrywania maszyn takich jak FlyEye czy Warmate. Dlatego w najbliższym czasie będę testowane ze „Stokrotką” różne typy radarów. Prezes Wojciechowski poinformował, że na liście znajdą się m.in. radary ukraińskie. W przypadku gdyby nie udało się znaleźć spełniającej wymagania urządzenie, nie wyklucza on rozpoczęcia przez WB Group prac nad własnymi radiolokatorami do tego typu zastosowań. 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

57 komentarzy

TakiTam Środa, 18 Października 2017, 8:46
Czyli nadal brak możliwości zwalczania BSP o masie startowej poniżej 150 kg :).
aktorkots Sobota, 14 Października 2017, 10:15
Biedacka namiastka rosyjskiego systemu TOS-1A.
BRZDĄC Sobota, 14 Października 2017, 0:49
oceniając pomysł na chłodno za i przeciw .przychodzi myśl "tanie proste i skuteczne".. jest to "idea" rozwojowa i przyszłościowa ...z biegiem czasu ulepszona o lepszą amunicję i radar ..zwiększy zasięg i skuteczność.....genialność tego "pomysłu" to "uniwersalność" systemu i "prostota" może niszczyć siłę i systemy..... naziemne ,powietrzne ..a jak się uprzeć bronić systemy morskie czy bronić wybrzeża lub niszczyć desant czy to morski czy spadochroniarzy ...umiejscowiona na podwoziu typu MTLB-Opal mogłaby wspierać w działaniach przemarsz i zadania zagonów pancernych " natomiast podwoziu kołowym umiejscowionym na wozie TUR w wersji jedno rurowej do działań dynamicznych zasadzek natomiast na JELCZU od "Kryla" w wersji 4-rurowej ...widzę ją dodatkowo w wersji jako ciągniona platforma która mogłaby pełnić rolę "strażnika" baz czy też infrastruktury krytycznej czy szczególnej kilka takich systemów/baterii mogłaby być sterowana z niezależnego stanowiska kierowania umiejscowionego według koncepcji "kreatorów wojny" czy z innego pojazdu czy schronu/budynku ..
W3-pl Piątek, 13 Października 2017, 10:34
Oo a na forum huczy o braku technologii u nas. Jak to oferowali Ceasara an podwoziu z Francji. Bo tak kupili petrodolarowcy A.Saudi, czy bananowi z Tajlandii, Indonezji
Anders Piątek, 13 Października 2017, 10:06
Tniej od helikoptera.
Na podnoszonej lafecie skryje się za domem albo lasem
Alexx75 Piątek, 13 Października 2017, 9:53
Wystarczyłoby zamienić tego Stara na opancerzony nośnik np jakiegoś Tura z AMZ coś w stylu Poprada i uzupełnić o rakiety sterowane laserowo... no i mamy tanią artylerię bliskiego zasięgu, w sam raz np dla WOT
b Piątek, 13 Października 2017, 11:18
WOT to lekka piechota . Taki system ma sens w konflikcie takim jak na Ukrainie. W WP role wsparcia maja zapewnic Raki, wada Stokrotki jest zasieg. Taki zestaw powinien miec ok 10 < km.
W3-pl Piątek, 13 Października 2017, 17:02
...Lm60 mm do wsparcia naszych na flance? Zkapili i dali t-jak Twarde 14 w kompanii?? czy to czasy dawne wojny globalnej - na jednego Tygrysa : najmniej trzy "rude 102", czyli na 14 : 5 sztuk Leclerca. z Francji??? Czy jak w Wietnamie-"partryzanci" pomykali po puszczy, na fotkach z raczej nie 60mm a z 80...mm i zrobili z zDeMilitaryzowanej Strefy : Dead-martwych Marines twardzieli
PRS Piątek, 13 Października 2017, 16:43
Ale już dla Batalionów Obrony Wybrzeża (może kiedyś powstaną w liczbie większej niż dziś) nawet taki zasięg rakiet jest wystarczający by utrudnić desant przy pomocy małych, szybkich jednostek.
patriota Piątek, 13 Października 2017, 9:22
Klient nasz Pan. Taka zasada biznesowa. "Stokrotka" wraz z "Hibnerytem" może się stać handlowym przebojem i wizytówką polskiego przemysłu zbrojeniowego. Zapotrzebowanie jest ogromne: Afganistan, Etiopia, Erytrea, Irak, Jemen, Kurdystan, Sahara Zachodnia, Somalia, Sudan, Syria.
Super Patriota Piątek, 13 Października 2017, 14:44
Ciekawy zestaw krajów. Część z embargiem, Część upadle, Ciekawe czemu Sudan a nie Sudan Płd? Do kompletu Etiopia. Ciekawe kto np kupi w Syrii? Asad czy isis?
Strateg Wybitny Piątek, 13 Października 2017, 16:49
A jakie to ma znaczenie? Wiktor Ostrowski w książce "Wyznania szpiega" pisze że Izrael, w czasie wojny Syngalezów z Tamilami na wyspie Sri Lanka, zaopatrywał w broń obie strony konfliktu. W handlu bronią mocni są ci, którzy nie roztrząsają dylematów moralnych.
olo Piątek, 13 Października 2017, 9:08
Star to był obok Ursusów najbardziej udany nasz produkt motoryzacyjny. Przy niewielkim modernizacji naprawdę doskonały do zastosowań terenowych. Niestety MAN zniszczył doskonały produkt i dlatego żadna państwowa firma nic od tej firmy nie powinna kupować. Sama koncepcja doskonała - połączenie prostoty za skutecznością.
rozczochrany Piątek, 13 Października 2017, 0:03
Na świecie jest wiele armii których nie stać na na zestawy rakietowe takie jakie posiadaja europejskie armie NATO. Mimo to musza toczyć wojny. Najczesciej z przeciwnikami, który używa broni wsparcia na pickupach oraz starych czołgów T-55. Widzimy to w TV na reportażach z wojen w afryce i azji. Prywatne firmy z Polski i Ukrainy postanowiły stworzyc broń która dzięki nowoczesnemu systemowi celowniczemu i obserwacji i wykrywania celów, precyzyjnym napedom i solidnemu wykonaniu, będzie duzo bardziej efektywna niz powstające at-hok w warsztatach wojskowych montowane na pickupach lotnicze zasobniki rakierowe zaopatrzone w proste przyzady celownicze. Oczywiści e z odpowiednią cenę. Myślę ze prywatne firmy dbajace o swój interes przeanalizowały rynek i zoriętowały się, że jest zapotrzebowanie na taki sprzęt na całym swiecie i mozliwosc dużych zysków. Ja bym z tego nie kpił.
łacinnik Piątek, 13 Października 2017, 9:43
ad hoc
bender Piątek, 13 Października 2017, 8:39
Celnie powiedziane!
magazynier Czwartek, 12 Października 2017, 23:48
Pomysł fajny. Ale wykonanie?
55555 Czwartek, 12 Października 2017, 22:12
Tani towar eksportowy
Harry Czwartek, 12 Października 2017, 21:34
Takie coś ma sens ale na niskim i małym nośniku dla wojsk desantowych, WOTu i podobnych.. Tak dużą wyrzutnię widać z kosmosu jak mur chiński
dim Piątek, 13 Października 2017, 5:44
Na targach właśnie ma być widać, więc mogliby zamontować i na autobusie :)

Panowie wojskowi, powiem Wam jak cywil, łapiący się za głowę oburącz na Wasze zbędne wydatki, a nie będące stricte bronią, ani skuteczną obroną:

Oto ciężarówek ci u nich dostatek, zwłaszcza, że po co marnować nową - drogą ? gdy ta stara, za psie grosze /hrywny/ wystarczy.

A już totalnie bez sensu byłoby marnować na to droooogi wojskowy samochód specjalistyczny. Ukraina nie ma forsy na aż takie zbytki, jak Polska.

Tanich części zamiennych do używanych ciężarówek też jest tam dostatek. Warsztatów posiadających i wymieniających je też dostatek.

To-to przecież bardzo bardzo mało pojeździ kilometrów. Dyżurować ma tylko przy granicy przyjaźni z miłym sąsiadem.

Jeździć podobnymi autami, po bardzo złych drogach i błocie Ukraińcy dawno nauczyli się w cywilu, czyli kolejnych kierowców mobilizować można ad hoc, w miejsce rannych /zabitych, czy odesłanych po służbie do cywila.

Potrzebny jest jeszcze tylko wyszkolony operator, najlepiej żołnierz zawodowy. Toteż konsola wynośna byłaby ok. Gdy wraży pocisk walnie, niech zabija sprzęt, nie operatora, zresztą kierowcy też (trochę) szkoda, bo gdyby jednak przeżył ? trzeba by płacić mu potem rentę inwalidzką.

Wyzwanie tkwi głównie w trafianiu tych rakietek w cel, nie w modelu pojazdu.
Więc jeśli użyją pocisków naprowadzane z drona... ? nazwa niszczyciel wszystkiego byłaby wtedy najwłaściwsza, a jaki tani (sic !)

Przecież nawet ruski tank, gdy go tym zdzielić po wieży, nie poczuje chętny, ani gotów do dalszej walki.

A pociski naprowadzane laserowo, za kilka lat mogą być tam produkowane masowo i nawet niedrogo. Choć bez stu "dialogów technicznych".
dimitris Piątek, 13 Października 2017, 9:51
cd. pofantazjuję, ale to tylko o bardzo niedalekiej przyszłości nowoczesnej wojuny. Czyli jak praktycznie większość dzisiejszych targowych nowości.

Wyobraźcie sobie, że oto Wasz oddział ma już dla ochrony własnej, nabyty za miliony USD pojazd z "izraelskim" działkiem laserowym. Teoretycznie znakomitej broni przeciw dronom i przeciw wszystkiemu co chciałoby na Was wlecieć. Sama nowoczesność !

A tu nadlatuje grupka prymitywnych kwadrokopterów... Takich ostatnich... powolnych, tanich PGZtów, niemniej dobrze operowanych przez harcerzy czy własną nawigację, kryjących się między krzakami, pagórkami, przy tym bardzo nisko, tuż nad powierzchnią łąki. Radar antydronowy chwilami widzi je, już zanalizował poprawnie, ale laser oczywiście, że ma z ich strąceniem problem. Przy tym na każdą sztukę mały laser potrzebuje przecież (wyobrażam tak sobie) 2-3 sekundy, by ją zniszczyć... Przy tym ktoś sprytnie strzelił właśnie z pocisków zadymiających czymś antylaserowym. Czymś, co na pewno zostanie wymyślone, może czeka już w pracowniach na zamówienia wojsk... Działanie równa się przeciwdziałanie - tak będzie zawsze.

Czyli owe drony, choć prymitywne i choć od kilku minut ostrzegał nas radar, na ogół wyłonią się laserowi w ostatniej chwili...

I wtedy nad owym rojem odpala całą serię pocisków wieloodłamkowych prymitywna i tania "Stokrotka". Jasne, że z pomocą radaru - przelicznika - programatora. I wtedy tylko te drony roju, które przedrą się, pozostaną do wykończenia ich przez laser. Gdy staną się już dlań widoczne.

10 stokrotek i chroniony macie tak odcinek 50 km frontu ! I cóż za różnica, czy zainstalowane zostaną na ciężarówca za milion baksów ? Czy może na starej używce cywilnej, z budowy czy z pola buraków ? Ważne, by operator był dobrze wyszkolony i aby zestaw radarowo-przelicznikowy skomunikowany był także z innymi środkami obrony tego oddziału. Choćby z lokalną Loarą...

------------
Wiem, jestem totalnym amatorem. Ale przecież dzięki temu myślę bez sztywnych schematów.
poldek Piątek, 13 Października 2017, 18:12
Jeśli te drony będą latać stadami to muszą być tanie, a więc łatwe do zakłócenia. A skoro tak to zwalczać je będą nie lasery a WRE które zakłócą sygnał i te drony całymi stadami będą spadać na ziemię.
dimitris Sobota, 14 Października 2017, 21:04
"drony tanie, a więc łatwe do zakłócenia"
- właśnie jeśli będzie ich dużo, ich elektronika będzie mogła być dobra i jednocześnie tania. A ich produkcja zrobotyzowana do "200 €/1 szt".

Ale żaden robot, ani żaden soft nie pomogą na naszpikowanie odłamkami. Choćby takimi z właściwie skonstruowanego i w odpowiednim momencie eksplodującego pocisku, serii pocisków, z takiej skomputeryzowanej, sprzęgniętej z radiolokacją "Stokrotki" , np. versji 2.0 i kolejnych.
ZZ Sobota, 14 Października 2017, 10:06
Napisanie mniej lub bardziej skutecznego systemu pozwalającego dronowi na powrót w bezpieczną strefę albo autonomiczny wybór celu to zadanie dla grupy stażystów na pół roku. WRE zakłócą sygnał, a potem drony po prostu trochę mniej skutecznie wybiorą cele.
Mg Czwartek, 12 Października 2017, 21:27
Wsadzić to na jakiegoś BTR-a lub BRDM-a (tylko 4 wyrzutnie, a nie 2) i byłby mały niszczyciel prawie wszystkiego, nawet ogniem bezpośrednim.
Hairy Portier Czwartek, 12 Października 2017, 21:23
Mi się zdaje, że chodzi o to, żeby mieć broń, która nie łamie porozumień Mińskich a jednocześnie pozwala skutecznie zniszczyć cel w odległości strzału. Istotą tego rozwiązania nie są rakiety, prowadnice, czy ciężarówka, tylko system kierowania ogniem. Salwa z tego ustrojstwa niszczy każdy cel z wyjątkiem bunkra. Czyli możesz podejść, ale już nie wrócisz.
Zygfrytch Czwartek, 12 Października 2017, 18:58
Dobrze ze ktoś jeszcze myśli o Afryce i produkuje specjalnie na ten rynek bron:)
dim Piątek, 13 Października 2017, 11:52
I Afryka też nas wyprzedzi, jeśli my dalej tak, z naszymi seryjnymi MON.
ACH Czwartek, 12 Października 2017, 18:44
Ten STAR , szyby pancerne ma ? Autko super ale ta rura ( dwie ) nie zauważyłem ! Celowniczy siedzi w kabinie czy na zewnątrz ? ACH !
Lolo Czwartek, 12 Października 2017, 18:06
Cześć,
Może pomysł nie jest taki głupi:
a) to jest tanie, do Stanów broni nie sprzedamy a do Nigerii może się uda
b) rakiety 80 mm są łatwo dostępne, na Ukranienie jest sporo zapasów
c) jeśli uda się to zmieścić na HMMWV to będzie całkiem zgrabne
d) stosujemy rakiety które mogą być zamienne z tymi stosowanymi w lotnictwie
Jeśli uda się zmodernizować rakiety były naprowadzane laserowo tak jak rakiety 70mm to mammy zgrabną, precyzyjną i bardzo dokładną broń. Jeśli trzeba strzelać do jakiegoś pickapa to może nie wart wydawać 65 TUSD na Hellfire salwa z rakiet 70 mm naprowadzanych laserowo kosztuje 4 TUSD
Artur Czwartek, 12 Października 2017, 21:14
Ty to lepiej sprawdź PKB Polski i Nigerii.
bender Piątek, 13 Października 2017, 8:49
Per capita? Polskie jest prawie 6 razy wyzsze. Polecam podroz do Nigerii. Po niej nigdy w zyciu nie napiszesz glupot na RP
obserwatorzewzgórza Czwartek, 12 Października 2017, 17:43
Był duży potencjał eksportowy do tzw kalifatu, ale w związku z jego upadkiem to już chyba nieaktualne. A serio to libijskie i syryjskie milicje/bojówki kilka lat temu używały takiego wynalazku. Zdjęcia są dostępne w sieci.
lkjh Czwartek, 12 Października 2017, 17:39
mogli 4 naraz zainstalować
ligot Czwartek, 12 Października 2017, 17:25
to już lepiej używać rakiet 122 mm np Fenixa z programowalnym zapalnikiem ma większy zasięg itp
Djdjd Czwartek, 12 Października 2017, 22:15
Jeszcze jest coś takiego jak cena i dostępność, a nie tylko parametry.
dim Czwartek, 12 Października 2017, 20:03
A koszt pocisku ? A po co mu "większy zasięg" i większy koszt, jeśli to na nadlatującego małego drona, wykrytego o kilometr dalej ?
wer Czwartek, 12 Października 2017, 16:57
jednym słowem parodia , dalej budujcie z ukraincami wunderwaffe . Oni maja super technolgie na poziomie panstw 3 swiata jak to niedawno okreslil ich minister.
super bron, super technologia niekierowane radzieckie wyrzutnie rakietowe z radarem i naprowadzaniem celów. Kupcie lepsze pociski do zsu -2 nie będą gorsze
Łuki Piątek, 13 Października 2017, 11:19
Najwyraźniej jest zapotrzebowanie na taki sprzęt na Ukrainie. Wydaje się, że może to być stosunkowo tanie i skuteczne rozwiązanie do zwalczania dronów właśnie. Rosjanie wykorzystują drony na masową skalę ich koszt nie jest wysoki, wiec trzeba je niszczyć skutecznie i tanio. Salwa z takiej wyrzutni z rakietami z programowalnym zapalnikiem może być bardzo skuteczna
Cynik Piątek, 13 Października 2017, 10:50
Nic nie rozumiesz. W takiej Afryce jest wielu chętnych na broń tego rodzaju. Ich nie stać na nowoczesne wyrzutnie pokroju np. naszej Langusty. Natomiast wziąwszy pod uwagę, że przeciwnik ma T-55, Toyoty z zamontowaną Deszką i karabinki AK, to taka ultanowoczesna (jak na ich warunki) i dostępna cenowo broń jest jak znalazł.
kojiki Czwartek, 12 Października 2017, 18:15
To robi prywatna firma z sukcesami rynkowymi za własną kasę, a nie za pieniądze podatników. Być może wiedzą lepiej co robią.
Dudley Czwartek, 12 Października 2017, 17:55
Skoro Ukraińcy mają technologię na poziomie 3 świata, to My jesteśmy za nimi daleko w tyle coś ok. epoki pary. :-( I nadal możemy się duuużo się nauczyć, i wiele technologi przyswoić/pozyskać.
orca Czwartek, 12 Października 2017, 16:41
Taka mini-Langusta. A tak na serio, czy ktos widzi to na polu walki?
Wojciech Czwartek, 12 Października 2017, 19:59
Tania, mobilna osłona czegokolwiek przed dronami. Oczywiście po poprawkach. Niepokoi niezabezpieczona kabina.
Zasięg 6 km oznacza działanie w bezpośredniej strefie działań.
Hare Czwartek, 12 Października 2017, 23:25
Nie przejmował bym się kabiną, to nie seryjnie produkowany wóz. Moim zdaniem wsadzili przed targami na cokolwiek co mieli (chyba, że o czymś nie wiem ...).
Razparuk Czwartek, 12 Października 2017, 18:33
Do:orca
Tak każdy kto ma choć blade pojecie wie że to broń "przeciw separom" zaś w normalnym pełnoskalowym konflikcie to jeżdząca trumna...
dim Piątek, 13 Października 2017, 5:53
Praktycznie każdy sprzęt, to w pełnoskalowym konflikcie "jeżdżąca trumna".

Niemniej wolałbym 10 takich, niż jeden, ale za to zamontowany na pojeździe baaaardzo drooogim, przy tym wymagającym specjalnego zaplecza... laboratoryjnego do obsługi mechanicznej. I wymagający kierowców po długotrwałym i także bardzo drogim szkoleniu, w specjalnym ośrodku. A tu warsztat i kierowcę masz rezerwowe. cywilne, w każdej gminie.

Natomiast oczywiście, że takie rodzaje broni nie powinny działać w pełnej wojnie same, bez osłony. Ale to jak wszystko.
Niezależny Czwartek, 12 Października 2017, 18:09
U nas nie ale na Ukrainie gdzie zapasy amunicji są pewnie spore takie cos ma sens bo tanio mozna pozyskać "artylerie rakietową" ktora na Ukrainie bardzo sie przyda.
frank Czwartek, 12 Października 2017, 21:46
Zapasy na Ukrainie spore ale z każdym wybuchem składu uszczuplają się...
Na Sybir Czwartek, 12 Października 2017, 16:31
XXI wiek...
Szyk Cech Czwartek, 12 Października 2017, 15:51
Polacy też produkowali te rakiety...
X Czwartek, 12 Października 2017, 15:25
Trzymam kciuki za powodzenie!
Yogi Czwartek, 12 Października 2017, 15:18
Wybitny produkt polsko-ukraińskiej myśli technicznej.Brakuje tylko husarskich,,skrzydeł''.Chociaż szarża 500szt takich ,,Stokrotek'' przez stepy lub pustynie siałaby popłoch..
Marek Czwartek, 12 Października 2017, 21:11
Masz jakiś szczególny problem z tym, że prywatne firmy kombinują przy takich projektach bazując na swoich własnych środkach?
Podatnik nie traci na tym, więc z czym masz problem?
cynik Piątek, 13 Października 2017, 10:04
Mam problem ze moze beda chcieli to sprzedac do WP.
Marek Piątek, 13 Października 2017, 13:14
Od chcenia do sprzedawania droga jest daleka.
No i nie bardzo wiem po co mielibyśmy to kupować?
Ukraińcy mają jak sądzę spory zapas rakiet 80mm i nadal są one u nich w produkcji.
My musieliśmy uzupełniać zapasy tych rakiet kupując je za granicą.
gts Piątek, 13 Października 2017, 7:09
Maja problem z tym ze to nie PGZ i jie ka dotacji. Ja jak najbardziej popieram firme ktora robi towar za wlasne pieniadze i go sprzedaje. Nie kubie jak ludzie czy firmy robia kiepski i wybrakowany towar za moje niemale pieniadze a potem zmuszaja mnie do jego kupienia. Co wiecej co roku wyciagaja ode mnie nowe pieniadze na tzw prace badawcze i projektowe i po 10 latach tego zerowania jedyna zmiana jest sklejka zastapiona polimerem.

Moze wiec odwalcie sie od prywatnych firm starajacych sie dostarczyc z powodzeniem towar jakiego oczekuje klient i nie wycoagajacych co roku raczki po dotacje za lezenie brzuchem do gory.