Piętnasty okręt podwodny typu Virginia zasila US Navy

OPUBLIKOWANO: Poniedziałek, 25 Września 2017, 14:26

Koncern General Dynamics przekazał amerykańskiej marynarce wojennej piętnasty, uderzeniowy okręt podwodny o napędzie atomowym typu Virginia USS „Colorado” (SSN 788).

Przekazanie okrętu nie oznacza jeszcze jego wprowadzenia do linii. Aktywna służba okrętu USS „Colorado” ma się bowiem rozpocząć dopiero wiosną przyszłego roku, po zakończeniu serii prób zdawczo-odbiorczych. Amerykanie będą mieli wtedy do wykorzystania piątą już jednostkę typu Virginia Block III, której głównym uzbrojeniem jest dwanaście rakiet manewrujących dalekiego zasięgu Tomahawk, odpalanych z dwóch sześcioprowadnicowych modułów VPM (Virginia Payload Module) umieszczonych w przedniej części kadłuba.

Wprowadzenie USS „Colorado” jeszcze bardziej zwiększa przewagę Amerykanów nad flotą podwodną Rosji. Rosjanie nie są bowiem nadal w stanie planowo realizować procesu wymiany swoich atomowych okrętów podwodnych, mając opóźnienie zarówno w programie Boriej (nosiciele z rakietami balistycznymi), jak i Jasień (nosiciele rakiet manewrujących – rosyjskie odpowiedniki Virginii).

Rosja próbuje tą lukę łatać, wprowadzając okręty podwodne z napędem diesel-elektrycznym wyposażone w rakiety manewrujące 3M14 systemu Kalibr, jednak możliwości tych jednostek w porównaniu do amerykańskich Virginii są wielokrotnie mniejsze.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

16 komentarzy

Na Sybir Poniedziałek, 25 Września 2017, 15:14
Warszawianki kilkukrotnie przewyższają Virginię w podstawowych parametrach jakie powinien mieć op ...!
wania Wtorek, 26 Września 2017, 8:17
Ta....Zwłaszcza w prędkości, długości przebywania pod wodą i zasięgu pod wodą. Rosjanie są rekordzistami w przebywaniu pod wodą bez dostępu tlenu i żywności - załoga Kurska parę lat tak wytrzymała czekając na pomoc z Kremla.
Davien Poniedziałek, 25 Września 2017, 21:44
Tia, jasne, modernizacja starego Kilo kontra jeden z najnowoczesniejszych OP na swiecie:)) Nawet najnowsze 885 to zaledwie poziom 688 II i do Virginii sporo im brakuje.
marcin Poniedziałek, 25 Września 2017, 20:28
A może jakieś szczegóły ?
dawo Poniedziałek, 25 Września 2017, 16:52
Rosyjski sprzęt jak zawsze przewyższa amerykańskie odpowiedniki... Tylko jak przychodzi co do czego, to zaczyna się użalanie"bo obsługa nie wyszkolona jak należy", bo to, bo tamto...
ZZ Wtorek, 26 Września 2017, 9:33
>"bo obsługa nie wyszkolona jak należy"
A bo mechanik, który polerował kadłub miał niebieskie szelki zamiast czerwonych i to przez to!
Poza tym to i tak eksportowa wersja była.
Niedobry_Samarytanin Poniedziałek, 25 Września 2017, 15:39
Poza przenoszeniem pocisków balistycznych.
kubuskow Poniedziałek, 25 Września 2017, 15:28
Oczywiście, np autonomiczność - czas przebywania w zanurzeniu.
bmc3i Wtorek, 26 Września 2017, 3:23
Autonomiczność, to tylko jedna sprawa. Przede wszystkim jednak manewrowość okrętu diesel elektrycznego na skutek gigantycznej różnicy mocy jest nieporównywalnie gorsza od okrętu z napędem jądrowym, a w walce podwodnej, podwodnym dog fight, manewrowość i szybkość jest nie mniej istotna niż w walce myśliwskiej w powietrzu. A podajże czy nie jeszcze istotniejsza.

Jedyną przewagą okretu z napędem diesel-elektrycznym jest "cichszość" przy korzystaniu z napędu elektrycznego pod wodą, a to z uwagi na brak hałaśliwej przekładni turbiny, gdyż sa to zwykle jednostki działające na zasadzie turboelectric-drive. AOP jednak już tez coraz częściej próbuje się zastosować to rozwiązanie, w rzeczywistosci było stosowane juz w latach 60. XX wieku (vide. USS Tullibee (SSN-597) - nie zaakceptowane jednak do produkcji seryjnej przez USN, a to z uwagi na nie akceptowalny spadek prędkości podwodnej.
Na Sybir Poniedziałek, 25 Września 2017, 19:16
@dawo
Ruscy podwodniacy są tak "kiepsko" wyszkoleni że ich 2 op śmigały po morzu śródziemnym a super wyszkolone i niezawodne sprzęty zachodnie do dziś ich nie namierzyły!!! Za to ten ruski złom pogonił przestraszonych holendrów w ich super op...!
@niedobry
Virginia NIE przenosi rakiet balistycznych tylko tomahawki a te vs kalibry to śmiech na sali...!
@kubuskow
Ta super autonomiczność jest tak ważna w walce że ją hindusi i szwedzi ośmieszyły na manewrach a ruscy pokazali podczas nagonki na m.śródziemnym...!!!
kubuskow Wtorek, 26 Września 2017, 14:33
No właśnie autonomiczność jest niezmiernie istotna jak chce się pływać tak daleko od swoich baz jak "ruscy podczas nagonki na m. śródziemnym".
Ja nie mówię, że okręty diesel-el. są gorsze, one są inne, bo nie nadają się do zastosowań wymagających pływania na długich patrolach oceanicznych - i tu jest przewaga atomowych.
Davien Wtorek, 26 Września 2017, 12:53
Te Op o których piszeszz to niewykryte były jedynie w rosyjskiej prasie, bo wykrycie takiej krowy jak Oscar Ii trudne nie jest.Co do Tomahawków vs kalibr, masz rację porównywanie wysokozaawansowanego Tomahawka do prymitywnego 3M14 to smiech na sali:)) Kalibr to moze poziom pierwszych BGM-109A sprzed kilkudziesieciu lat, ale do BGM-109C/D/E to mu lata świetlne brakuja.
chateaux Wtorek, 26 Września 2017, 3:11
Rosjanie są tak świetnie wyszkolonymi podwodniakami, że mimo iż 1 września 1939 roku mieli największa flotę podwodna świata, wojnę kończyli z najgorszym na świecie stosunkiem zatopień jednostek przeciwnika do strat własnych, gorszym nawet od zdemoralizowanych Włochów. Ty się tak nie chwal tym śmiganiem 2 rosyjskich jednostek po M. Śródziemnym, bo Amerykanie od dziesięcioleci rutynowo śmigają na Morzu Białym i Barentsa przy Murmańsku i Griemisze, i nawet o tym nie wiecie. A dowiadujecie się jedynie wtedy, gdy jakaś rosyjska łajza nie nie usłyszy Amerykanina tuż obok, i ni stąd ni z owąd zacznie zwiększać głębokość i walnie Amjerikańca w kiosk, jak K-19 do USS Gato. Po czym szukają wiatru w polu w nadziei że Amerikanjec zatonął i będą mogli sobie wziąć z dna trofiejne, podczas gdy Amjerykaniec już od dawna siedzi bezpiecznie w Norfolk.

Że nie wspomnę o stu-kilkudziesięciu mniejszych i większych awariach i wypadkach jądrowych, w których zginęło już w sumie kilkuset rosyjskich marynarzy, a w radzieckiej WMF mówiło się po kątach że to nie jest kwestia czy, lecz kiedy zginę w trakcie pokoju pod wodą.
Na Sybir Wtorek, 26 Września 2017, 11:13
hahaha to są wspaniałe argumenty ! Wiesz za B.Chrobrego też łoiliśmy ruskich w czerep ! Za Piłsudskiego również się zdarzało ale co to ma do rzeczy dziś?!Niemcy w latach 40-tych wodowali jeden OP dziennie i co z tego!!!
Jesteś śmieszny chłopie albo niedouczony !!! Co z tego że amerykańskie op pływają po M.Śródziemnym ale ich NIKT nie ściga (!) a ruskich ścigały wszystkie natowskie okręty będące wtedy w morzu i do dziś ich nie znalazły !!! Jankesi mogą sobie pływać na neutralnych wodach ale są pod całodobową kontrolą ! Teraz ujawniają/wypływa wiele informacji więc poczytaj trochę i pooglądaj np.na History programy to ci się oświeci ( może ).
Co dzieje się pod wodą to trudno jednoznacznie powiedzieć ( czyja wina ) bo dopiero po wielu latach takie imfo wychodzi na jaw kiedy wielu już o sprawie nie pamięta (!) ale widzimy co jest na powierzchni morza gdzie amerykańskie super niszczyciele NIE WIDZĄ 200 i więcej metrowych statków handlowych !!! Tak tak kolego...!!!
Co tyczy się awarii to wszyscy je mają więc co to za argumenty...)))
Davien Wtorek, 26 Września 2017, 15:58
Te rosyjskie OP to były ścigane i niewykryte jedynie w rosyjskich mediach propagandowych USA miało dwie katastrofy nuklearnych OP, a rosjanie ponad 200 wypadków i katastrof co doskonale pokazuje przepaść dzielaca oba państwa. Co do tych niszczycieli, tylko ze one p[rzetrwały zderzenia popłyneły dalej a rosyjski okręt zwiadowczy na prostym torze wodnym w Bosforze został rozjechany przez jednostke jego rozmiarów i nigdize juz nie popłynął. A jak tam urwanie śrub przez fregate w spokojnym porcie, brzegu nie wudzieli czy co???
Obecnie USA buduje jedne z najnowocześniejszych OP świata, jedyne lepsze to Astute a Rosja jedyne co może to klepie kolejne klony starego Kilo, a jej najnowszy 885A to poziom zaledwie 688 II sprzed wielu lat:)). cos jeszcze wymyslisz?
ZZ Wtorek, 26 Września 2017, 14:06
>" Co tyczy się awarii to wszyscy je mają więc co to za argumenty...))) "
Wszyscy je mają, ale to towarzysze radzieccy wyrabiają w tej kwestii 200% normy.