USA: Pięć miliardów dolarów na boomery nowej generacji

OPUBLIKOWANO: Sobota, 23 Września 2017, 14:16

Amerykańska marynarka wojenna zawarła kontrakt z koncernem General Dynamics Electric Boat na prace projektowo–konstrukcyjne nad strategicznym atomowym okrętem nowej generacji z rakietami balistycznymi typu Columbia.

Koncern General Dynamics Electric Boat otrzymał od amerykańskiej marynarki wojennej 5,1 miliarda dolarów na realizację fazy IPPD (Integrated Product and Process Development) programu Columbia, która ma się zakończyć rozpoczęciem budowy następców dla okrętów podwodnych z rakietami balistycznymi typu Ohio.

Czytaj też: Okręty podwodne Columbia zastąpią typ Ohio

W ramach IPPD będą realizowane m.in. prace projektowe oraz rozpocznie się rozwój komponentów, technologii oraz prototypów nowej jednostki pływającej. Amerykanie podkreślają, że zadanie dotyczy także Wielkiej Brytanii, która będzie uczestniczyła w budowie wspólnego przedziału rakiet balistycznych.

Według sekretarza marynarki wojennej Richarda V. Spencera „Okręt podwodny typu Columbia jest najważniejszym obecnie programem zakupowym amerykańskiej marynarki wojennej… Niniejsza umowa stanowi znaczną inwestycję w utrzymanie naszego strategicznego czynnika odstraszania w przyszłości, a także w nasze trwające partnerstwo ze Zjednoczonym Królestwem”.

Kontrakt jest efektem zatwierdzenia 4 stycznia tzw. punktu granicznego B (Milestone B), co oznaczało formalne rozpoczęcie fazy rozwojowej EMD (Engineering&Manufacturing Development), po zakończeniu której wszystko ma być gotowe do uruchomienia produkcji. Obecna umowa oznacza już nie formalny, ale faktyczny początek prac w etapie EMD.

Według zarządzającego programem Columbia kontradmirała Davida Gogginsa, może to doprowadzić już w 2021 r. do zatwierdzenia kolejnego punktu granicznego C (Milestone C), po którym rozpocznie się faza „Production&Deployment” czyli „Produkcja i wdrażanie”.

Całe zadanie jest bardzo uważnie śledzone nie tylko ze względu na ogromne koszty prac (cały program SSBN(X) ma kosztować około 100 miliardów dolarów), ale również ze względu na wagę, jaką w amerykańskiej strategii odstraszania mają okręty podwodne z rakietami balistycznymi. A przecież dwanaście nowych boomerów typu Columbia ma w przyszłości zastąpić obecnie wykorzystywane w tej roli jednostki typu Ohio. Sprawa jest więc ważna tym bardziej, że program dotyczy nie tylko samych okrętów, ale ich również ich uzbrojenia atomowego. Każda z tych jednostek ma otrzymać m.in. nowy reaktor oraz 16 pocisków balistycznych typu Trident II D5 (prawdopodobnie z zupełnie nowymi głowicami).

Czytaj też: Amerykanie chcą więcej okrętów podwodnych

Pozornie jest dużo czasu ponieważ pierwsza Columbia (SSBN 826) ma wejść do służby operacyjnej w roku finansowym 2031. Jednak prace obejmują bardzo szeroki zakres różnych tematów, których realizacja musi być zsynchronizowana w czasie i każde opóźnienie tylko w jednym elemencie układanki może spowodować opóźnienia całości.

Program Columbia jest obecnie zarządzany przez biuro wykonawcze wszystkich programów okrętów podwodnych PEO (Programme Executive Office). Biuro to na co dzień skupia się nad projektowaniem, budową, dostawami i modernizacjami okrętów podwodnych oraz zaawansowanych systemów podwodnych i systemów ZOP (np. systemów ratowniczych, torped, systemów walki elektronicznej, systemów dowodzenia i kontroli oraz sonarów – w tym holowanych anten sonarowych).

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

18 komentarzy

bmc3i Niedziela, 24 Września 2017, 21:32
Po pierwsze nie ma już programu SSBN(X) - nazwa została już dwukrotnie zmieniona i brzmi aktualnie Ohio Repleacement Program. Nie polega także na prawdzie informacja iż pociski D-5 dla nowych okrętów otrzymają nowe głowice. US Navy nie ma nowych głowic, po skasowaniu przez Obamę programu RRW (Reliable Replacement Warhead). Od roku 1986 obowiązuje amerykańskie moratorium na testy jądrowe, wobec czego głowice RRW miały być pierwszymi głowicami opracowanymi bez niezbędnych dotąd testów nuklearnych - wyłącznie w oparciu o modelowanie komputerowe.

Po kłótni w Kongresie administracja Obamy skasowała jednak program RRW, w efekcie czego USN pozostała jedynie ze starymi ładunkami W74 w głowicy Mk.4 opracowanymi dla pocisków Trident I C-4 z trudnością poddanymi modernizacji w ramach programu LEP (Life Extension Program) oraz z opracowanymi dla Trident II D-5 głowicami W88/Mk.5, których produkcje jednak zamknięto po likwidacji w 1989 roku zakładu w Rocky Flats po wyprodukowaniu zaledwie 400 sztuk tych głowic.

W efekcie więc moratorium z jednej strony, i politycznego wishfull thinking administracji Obamy z drugiej strony, USN nie ma żadnej nowej głowicy dla nowych okrętów SSBN, a już teraz spekuluje się że aktualne okrety typu Ohio nie przenoszą na patrolach strategicznych pełnego wyposażenia, czyli że pociski D-5 w wyrzutniach okrętów Trident - zdolne do przeniesienia 14 głowic na odległość 7,5 tysiąca mil morskich - przenoszą znacznie mniej głowic niż nawet 8 głowic.zadeklarowane do traktatu START II i następnie Nowego START.

Zarówno bowiem w przypadku głowic W-76 jak i W-88 istnieje problem utraty technologii wykorzystanych do ich produkcji. Nie istnieje już dziś bowiem wiele firm które kiedyś je produkowały (które były właścicielami technologii), a odtworzenie tych technologii wymagałoby inżynierii wstecznej, która jest nie mniej droga niż opracowanie nowych głowic. Miał temu zaradzić program nowej głowicy RRW, ale został skasowany przez polityków - w efekcie US Navy została na lodzie.
Davien Poniedziałek, 25 Września 2017, 10:05
Tridenty moga tez przenosic głowice W87 z rakiet MX
bmc3i Poniedziałek, 25 Września 2017, 13:46
Być może mogą, ale to oznacza zabranie ich z ICBM, co nie rozwiązuje problemu zbyt krótkiej kołdry.
Davien Poniedziałek, 25 Września 2017, 22:12
Zdaje sie ze istnieje tez mozliwość ich produkcji bo przeciez MX-ów było 46 a Minutemanów 450, testowano tez W87 na Tridentach.
Corvin Sobota, 23 Września 2017, 22:32
Czy to prawda, że amerykańska grupa lotniskowcowa mogłaby podpłynąć do Władywostoku, a Ruscy nie byliby jej w stanie nic zrobić? Skoro żaden ruski samolot ani rakieta nie jest w stanie nawet zbliżyć się na 100 km do amerykańskiego lotniskowca z obstawą, to można pomyśleć inaczej - czy ruski ląd jest w stanie zbliżyć się do amerykańskiego lotniskowca? Względnie - czy amerykański lotniskowiec może zbliżyć się do ruskiej ziemii? Pewnie tak, bo będzie kotrolował wszystko w promieniu ponad 100 km i żaden SU-35 ani T-50 do niego nie podleci, nie mówiąc o rakietach.
anda Niedziela, 24 Września 2017, 11:25
Bajeczki ani dla ZSRR ani dla Rosji zespół lotniskowcowy nie stanowił i nie stanowi trudnego celu. Grupa jest śledzona : za czasów ZSRR okrętami podwodnymi, samolotami i satelitami przypuszczam, że teraz też. Za czasów ZSRR grupa miała być zaatakowana z kilku stron rakietami wystrzelonymi z samolotów oraz z okrętów podwodnych, lub rakietami strategicznymi z głowicami jądrowymi. Jeden wybuch i po grupie. To samo dotyczy okrętów podwodnych z torpedami z głowicami jądrowymi. Wybuch jednej na gł. ok 300 - 400 m pod grupą lub blisko i już po grupie.
Polanski Niedziela, 24 Września 2017, 19:05
Zmień nick na Tom Clancy.
JW Niedziela, 24 Września 2017, 18:21
Polecam artykuł komandora porucznika rez. Maksyma Tokariewa pt. "Kamikadze: radzieckie dziedzictwo" gdzie została opisana rosyjska koncepcja do zwalczania LGU. Nie opiera się ona na samolotach i śmigłowcach AWACS i ZOP, Su-27 tylko na samobójczych akcjach bombowców strategicznych dalekiego zasięgu. Zasadniczo sam tytuł mówi wszystko.
Davien Niedziela, 24 Września 2017, 16:24
To takie małe sprostowanie:
Obecnie zeby cokolwiek zrobic LGU to Rosja musiałaby chyba wysłać wszystkie swoje bombowce i liczyc że sie jakies przebija przez SH i OPL eskorty Podobnie z okrętami nawodnymi, bez srodków wykrywania a tych Rosja juz praktycznie nie ma sa ograniczone do 100-120km
Co do ataku jadrowego to takie cos oznaczałoby rozpoczecie wojny jadrowej i najprawdopodobniej pełny atak odwetowy bo nikt by nie czekał co jeszcze Rosjanom strzeli do głowy
W skład lGU wchodza tez oP klasy 688 i Virginia wioęc nawet rosyjskie OP miałyby ciężko.
Moze zapoznaj się jak naprawdę miało wygladać zwalczanie LGU w trakcie zimnej wojny, a nie było wtedy niszczycieli AB, a Ticonderogi dopiero się pojawiały i sam przestań bajki opowiadac.
Arek Sobota, 23 Września 2017, 20:16
Szkoda że nas nie stać bo moglibyśmy się przyłączyć. Zanim Atoś kupi okręty podwodne to Amerykanie zdążą już je wprowadzić.
oskarm Niedziela, 24 Września 2017, 23:03
@Arek,
Ty chyba nie masz pojecia o kosztach boomerow. Druga sprawa to dostepnosc pociskow balistycznych z bronia A...
grzegorzb3 Sobota, 23 Września 2017, 15:01
Swoją drogą ten amerykański przykład pokazuje, że już powinniśmy myśleć i zabrać się za pracę na przygotowaniem następców Rosomaka, Kraba, Raka czy Langusty itp.
ZZ Niedziela, 24 Września 2017, 11:08
Problem jest taki, że przy naszych środkach musimy czekać, aż znaczące przełomy zostaną dokonane przez innych - my możemy pozwolić sobie jedynie na ich odtworzenie i rozwinięcie.
miki89 Sobota, 23 Września 2017, 20:43
Rosomak- tak zgadzam się. Ale Krab i Rak to najnowocześniejsze tego typu systemy w Europie może i na świecie
lol Niedziela, 24 Września 2017, 15:29
Z tym Krabem to bym dyskutował. Wiesz wogóle kiedy kupiliśmy licencję na tą wieżę? W 1999r. sama wieża weszła do produkcji w UK w 1992, a przed produkcją potrzeba było "paru" lat na projekt.
To co dziś budujemy nie jest najnowsze pod względem technicznym.
Jak wyglądają możliwości Kraba pod względem użycia automatu ładowania, amunicji o zwiększonym zasięgu itd? Jest "parę" rzeczy które można ulepszyć. Popracować nad szybkostrzelnością, donośnością, celnością, czasem kiedy pojazd jest gotowy do zmiany pozycji po salwie itd. Nad następcą pojazdu trzeba myśleć zawsze, a nie dopiero jak będzie potrzebny.
Marick Niedziela, 24 Września 2017, 17:18
Nie do końca kolego ... Ta wieża od 1999r. przeszła tyle modernizacji , że z obecną łączą ją tylko "wygląd zewnętrzny" Poszukaj na defence24 było już o tym dużo pisane :)
Pozdrawiam
Willgraf Niedziela, 24 Września 2017, 11:59
Tak nowoczesne ze Panzerhaubitze 2000 sprzed 20 lat są nowoczesniejsze....kolejne hura zachqyty skladakiem koreańsko-brytyjsko-francuskim, tak samo polskim jak Mielec i Świdnik
gts Sobota, 23 Września 2017, 17:06
Przeciez u nas szampan leje sie strumieniami z powodu tych kilku zakupow. Nastepcow rosomaka oczekuj za 50 lat, a Kraba czy Pilicy za 100 lat. Nikt wczesniej o tym nie pomysli bo ludzie sie ustawili na 2 pokolenia w przod. Dopiero ich prawnukowie, ktorzy odziedzicza te stanowiska, jak to sie u nas dzieje, beda potrzebowac robic przetargi by zgarnac swoje...