Epizody Dragona-17: strzelania rakietowe, desant, przeprawy [ZAPOWIEDŹ]

OPUBLIKOWANO: Sobota, 23 Września 2017, 10:34

Strzelania rakietowe na poligonie w Ustce, desant spadochronowy w okolicach Szyman i kilka dużych przepraw przez rzeki – to epizody, jakie wojsko zaplanowało w przyszłym tygodniu w ramach ćwiczenia Dragon-17. W poniedziałek zaczyna się zasadnicza faza tych największych tegorocznych manewrów wojskowych w Polsce.

Ćwiczenie Dragon-17 jest największym przedsięwzięciem szkoleniowym w 2017 r. Jest to ćwiczenie planowane, odbywa się co dwa lata. (...) W ćwiczeniu Dragon-17 bierze udział 17 tys. żołnierzy oraz 3,5 tys. jednostek sprzętu. Zaangażowani są nie tylko żołnierze i pododdziały polskie, ale również z jedenastu państw z zagranicy – dziewięciu państw sojuszniczych i dwóch państw partnerskich.

rzecznik prasowy DGRSZ ppłk Szczepan Głuszczak

Ponieważ w Dragonie-17 bierze udział więcej niż 13 tys. żołnierzy, Polska zgłosiła ćwiczenie w OBWE i zaprosiła obserwatorów. – Mamy potwierdzony udział ok. 29 obserwatorów. Mają tutaj być na ćwiczeniu od 25 września – poinformował ppłk Głuszczak.

Dragon jest też pierwszym ćwiczeniem, w którym biorą udział Wojska Obrony Terytorialnej, utworzone z początkiem roku. Jak powiedział rzecznik prasowy Dowództwa WOT ppłk Marek Pietrzak, żołnierze tego rodzaju sił zbrojnych będą wspierać spadochroniarzy z 6. Brygady Powietrznodesantowej podczas desantu w okolicach Szyman.

Nasze zaangażowanie w ćwiczeniu Dragon jest adekwatne do procesu formowania naszych jednostek, przypomnę tylko sformowane już praktycznie są trzy jednostki na ścianie wschodniej. Tam w tej chwili trwa intensywne szkolenie. To właśnie z jednej z tych brygad wydzielony został wzmocniony pluton lekkiej piechoty, który będzie realizował zadania na kierunku Szymany. Ćwiczenie Dragon jest pewnym etapem naszych przygotowań do przyszłorocznego ćwiczenia Anakonda, w którym to na pewno zaangażowanie Wojsk Obrony Terytorialnej będzie zdecydowanie większe.

rzecznik prasowy DWOT ppłk Marek Pietrzak

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

8 komentarzy

red Niedziela, 24 Września 2017, 19:12
Desant to nie my, ale ONI będą nam robić .... Czy oni tam w tej naszej armii myślą ? Serio ...
Pocz Poniedziałek, 25 Września 2017, 10:31
Serio? Kontrofensywa? A rzynajmniej spowolnienie natarcia przez atak na zaplecze logistyczne? Szybki przerzut bezpośrednio na linię działań? Zabezpieczenie ważnych przepraw tam gdzie inne jednostki nie są w stanie dotrzeć na czas?

Myśląc w Twój sposób to powinniśmy chyba zbudować swoją linię Maginota.
ZZ Poniedziałek, 25 Września 2017, 11:46
>" Myśląc w Twój sposób to powinniśmy chyba zbudować swoją linię Maginota. "
Spokojnie, zaraz znalazłby się kolejny ekspert, który powiedziałby, że to i tak na nic, bo Rosja Iskanderami zniszczy Warszawę.
porucznik conjurer Sobota, 23 Września 2017, 21:34
czy to maskowanie to lubawa? czy jest obecnie sensowne upychanie trawy na pojazdach?
nikt Sobota, 23 Września 2017, 18:35
Znając bezczelność ruskich, pewnie też przysłali obserwatorów.
Bren Poniedziałek, 25 Września 2017, 11:33
Zgodnie z zasadami OBWE mogą i powinni. Nic w tym dziwnego.
My też swoich obserwatorów wysyłamy.
Michal Sobota, 23 Września 2017, 14:59
Desant spadochronowy pod Szymanami, taa... Ktoś naprawdę myśli o takich akcjach w czasie W?
koniuszy Sobota, 23 Września 2017, 13:15
Co to za rakiety co mają niby nimi strzelać?