MSPO 2017: Przeciwpancerne nowości z Mesko [Defence24.pl TV]

OPUBLIKOWANO: Poniedziałek, 18 Września 2017, 16:12
MSPO Mesko

Podczas tegorocznych targów MSPO 2017 Mesko zaprezentowało nową amunicję przeciwpancerną, opartą na węglikach spiekanych i wolframie, przeznaczoną między innymi do broni strzeleckiej i armat szybkostrzelnych. Celem spółki jest jednak opracowanie amunicji czołgowej z rdzeniem wolframowym o wysokiej penetracji pancerza. 

Tegoroczne targi dla Mesko można zaliczyć do bardzo udanych. Została podpisana umowa z firmą BAE o współpracy i wymianie technologii. […] Ponadto została podpisana umowa z WITU oraz porozumienie z instytutem badawczym ITWL. Dialog dotyczy amunicji rakietowej dla śmigłowców będących na wyposażeniu polskiej armii.

Mariusz Kolankowski, Prezes Zarządu, Dyrektor Naczelny Mesko

W ofercie zakładu pojawiły się produkty uruchomionego niedawno Wydziału Metali Ciężkich. Jest to między innymi karabinowa amunicja przeciwpancerna kalibru 7,62 mm oparta na technologii węglików spiekanych. Z odległości 100 metrów jest w stanie przebić płytę stalową HRC o grubości 15 mm. Uruchomiono również produkcję pocisków większego kalibru.

Czytaj więcej: MSPO 2017: Przeciwpancerna amunicja do Beryli i karabinów maszynowych

Obecnie uruchomiliśmy rdzenie do pocisków amunicji 23 i 30 mm. Rdzenie wolframowe w wersji przeciwpancernej i przeciwpancernej-fragmentujące. Naszą ambicją jest rozpoczęcie produkcji takich rdzeni wolframowych do przeciwpancernej amunicji czołgowej, która będzie miała przebijalność co najmniej 700mm.

Piotr Jaromin, Dyrektor ds. Marketingu i Sprzedaży, Mesko

Oprócz amunicji przeciwpancernej intensywnie rozwijane są m. in. programy artyleryjskiej amunicji precyzyjnej. W fazie realizacji są trzy duże programy. Mesko uruchomiło również Centrum Paliw Rakietowych, które ma realizować zadania związane z programami Homar, Wisła czy Narew. Modernizowana jest również produkcja prochu strzelniczego i innych materiałów pędnych oraz wybuchowych. Celem jest nie tylko rozwój programów wojskowych, ale również produktów podwójnego zastosowania i przeznaczonych na rynek cywilny.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

21 komentarzy

wojak Niedziela, 24 Września 2017, 20:26
Amunicja się nie rozpada bez powodu.Żołnierzom kazano ćwiczyć ładowanie i rozładowanie ostrą amunicją dla oszczedności to i nie wytrzymała i sie rozłączyła,iskra proch ,ogień,
wojak Niedziela, 24 Września 2017, 18:01
Amunicja się nie rozpada bez powodu.Żołnierzom kazano ćwiczyć ładowanie i rozładowanie ostrą amunicją dla oszczedności to i nie wytrzymała i sie rozłączyła,iskra proch ,ogień,
kola Czwartek, 21 Września 2017, 12:32
a na Ukrainie ostatnio pokazano .300 WSM penetrujące 20 mm
dziadek Środa, 20 Września 2017, 17:37
Jak tarpany przerabiano na honkery, nie narzekali. Teraz jak coś się robi, narzekają. Mam nadzieję, że ci narzekający, to nie wojskowi, bo tacy do wojska się nie nadają.
Marek1 Wtorek, 19 Września 2017, 1:24
Kolejna porcja tzw. koncertu życzeń - bez pozyskania technologii produkcji prochów 2/3-bazowych(mieliśmy dostać od Francuzów) polska amunicja będzie zawsze miała gorsze parametry niż zachodnia. Ustalenie aspiracji dot. produkcji amunicji czołgowej do zdolności penetracji 700mm klasycznego pancerza jest raczej kompromitujące.
Extern Wtorek, 19 Września 2017, 10:12
Nie od razu Kraków zbudowano. Fajnie by było mieć na pstryknięcie palców potencjał np. taki jak Rheinmetall ale chyba nawet i Niemców to trochę czasu i pieniędzy kosztowało.
Dropik Wtorek, 19 Września 2017, 9:45
Może chodzi o kaliber 125 mm . Żartuję !
evo Poniedziałek, 18 Września 2017, 23:54
A co z amunicją do Leopardów? Ciągle się rozpada?
tom1 Poniedziałek, 18 Września 2017, 21:25
jest postęp, brawo.
Rejtan Poniedziałek, 18 Września 2017, 20:02
Stworzenie rodziny pocisków ppanc 7,62/12,7/23/35 mm jest jak najbardziej konieczne. Szczególnie 23mm fragmentująca/ppanc z programatorem to potrzeba dla naszych Jodków i Białych ale też świetnym produktem eksportowym , 12,7 dla Mi24 i na eksport : to naprawde może się udać.
Morgul Poniedziałek, 18 Września 2017, 19:39
cele, plany i pragnienia ...
niekończący się koncert życzeń ...
box Poniedziałek, 18 Września 2017, 22:11
A jak chcesz coś osiągnąć bez celów, planów i pragnień. Pewnie chciałbyś żeby prezes PGZ wszedł do gabinetu a tam żeby wszystko leżało gotowe na biurku zanim jeszcze w ogóle pomyśli ze chciałby to mieć
NN Wtorek, 19 Września 2017, 9:32
W zasadzie to taka była historia z MK-108. Rh skleciło sobie takie działko, a jak dwa lata później przyszło Luftwaffe z paniką: "a bo musimy mieć coś na ciężkie bombowce" to usłyszeli tylko: "a wiecie, tam w składziku obok szczotek takie leży, możecie sobie wziąć".
Z jednej strony MON powinien wyrażać swoje wizje, chęci i życzenia, z drugiej PGZ powinna po pierwsze: tworzyć sprzęt wpasowujący się w to, a po drugie: rozwijać inne modele i typy, które pozwolą na zebranie doświadczeń i poszukiwanie nowych rozwiązań.
Rumcajs2 Piątek, 22 Września 2017, 11:41
To żałosne gdy MON roztacza swoje wizje, a PGZ je realizuje lub nie. Dlatego, że MON nie ma wizji tylko o nich słyszy gdy są już zrealizowane w innych krajach. W MON nie ma naukowców, a w PGZ są lub mogą być i tworzyć własne wizje o których jeszcze w świecie nie słyszano.
Kóma Poniedziałek, 18 Września 2017, 19:03
A kiedy będzie w Polsce produkowany proch wielobazowy ? Taki potrzebny jest w amunicji artyleryjskiej i czołgowej.
Arek102 Piątek, 29 Września 2017, 7:19
Obecnie w Pionkach wdrażana jest nowa linia do produkcji prochu wielobazowego MB oraz jednobazowego modyfikowanego.
Trzeba się uzbroić w cierpliwość i zaczekać aż zakład ruszy pełną parą. Stanie się to najwcześniej do końca tego roku- wg. bardzo optymistycznych prognoz pochodzących z PGZ, a wg naukowców PW opracowujących technologię prochu wielobazowego MB będzie i tak dobrze jak potrwa to jeszcze trzy lata, a to z tego względu iż czas opracowania takiej technologii w polskich warunkach to 8-10 lat. W tym czasie trzeba będzie sprawdzić stabilność tej substancji w czasie, a potrzeba na to właśnie czasu :-). Ot taka kwadratura koła.
Po to by był bezpieczny dla żołnierzy i działał jak należy (ale wyszły rymowanki częstochowskie :-)
Zakup technologii jest bardzo kosztowny i trudno pozyskiwalny - nikt nie chce się dzielić produkcją nowoczesnych prochów. Tą technologię posiadają Czechy, Słowacja, Finlandia, Szwajcaria, Francja, a najbardziej nowoczesne mają Niemcy i USA.
ps
Prochy jednobazowe i wielobazowe, są to produkty strategiczne bez, których wszystkie inne urządzenia wojskowe są tylko zwykłą kupą złomu i trzeba je wytwarzać samemu.
Owszem można je kupować, ale może się okazać gdy będą akurat bardzo potrzebne, że dostawcy albo nie chcą ich sprzedać albo tak całkiem przypadkowo podrożały dzesięciokrotnie.
I co wtedy? Trzeba będzie płakać i płacić, a i tak nie ma żadnej gwarancji, że towar przyjdzie na czas, w odpowiedniej jakości i ilości.
Extern Wtorek, 19 Września 2017, 10:26
Proch wielobazowy jest w Polsce wytwarzany. Tyle że Pionki są w stanie zrobić na raz góra kilka kilogramów takiego prochu w ich laboratorium.

Chyba właśnie Pionki projektują nową linię produkcyjną, dlatego niedługo i bez pomocy Francuzów (choć to by przyśpieszyło sprawę) takie prochy będziemy produkować.
Saracen Czwartek, 21 Września 2017, 19:18
To niech Macierewicz poprosi Amerykanów o pomoc. Skoro poruszaliście kwestię prochu w trakcie negocjowania zakupu śmigłowców wielozadaniowych to możecie poruszyć tę kwestię w trakcie negocjowania zakupu rakiet i radarów.
vvv Wtorek, 19 Września 2017, 17:23
Pionki nie maja technologii a ich jakosc to lata 70te. bez nowoczesnego prochu nic nie zrobimy a nasze cwiczebne wyzeraja lufy oraz powoduja backfire przez ktory zginal zolnierz i spalil sie 2a4
Marek Piątek, 29 Września 2017, 13:25
Rozumiem, że twoja opinia opiera się na wizycie w tamtejszym laboratorium i przetestowaniu prochu wielobazowego, nad którym pracują chemicy?
X Wtorek, 19 Września 2017, 7:59
Zmiesza się czarny z bezdymnym i beeedzie ;)