Koniec ćwiczeń Leopard-17 [FOTO]

OPUBLIKOWANO: Sobota, 16 Września 2017, 11:18

13 września 2017 roku, żołnierze 10. Brygady Kawalerii Pancernej zakończyli ćwiczenie taktyczne z wojskami pod kryptonimem Leopard-17. Założone cele zostały osiągnięte, a pancerniacy rozpoczęli przygotowania do kolejnego ćwiczenia Dragon-17.

Zgodnie z informacją przekazaną przez kpt. Katarzynę Sawicką, uroczysta zbiórka tego dnia poprzedzona była wykonaniem ostatniego zadania podczas ćwiczenia. Na pasie taktycznym zadanie ogniowe wykonywali żołnierze 1. batalionu czołgów oraz dywizjonu przeciwlotniczego i dywizjonu artylerii samobieżnej.

Fot. szer. Natalia Wawrzyniak

W trakcie zbiórki przemawiał dowódca pancernej brygady, pułkownik dyplomowany doktor Dariusz Parylak.

Kończące się dzisiaj ćwiczenie pokazało, że żołnierze 10. Brygady Kawalerii Pancernej wykonują zadania na najwyższym poziomie. Kierownictwo ćwiczenia zadbało o to, aby sprawdzić ćwiczących dowódców i ich podwładnych w różnorodnych sytuacjach, których było niemało. Żołnierze musieli wykazać się dużą wiedzą i umiejętnościami podczas wykonywania zadań i rozwiązywania problemów taktycznych. Zmienna sytuacja, nieustanna presja czasu i zmęczenie sprawiały, że ćwiczący musieli być czujni i prezentować naprawdę wysoki poziom wyszkolenia. Mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że moi żołnierze są dobrze wyszkoleni, posiadają wiedzę i umiejętności, dzięki którym będą w stanie sprostać każdemu wyzwaniu. Dziękuję za zaangażowanie podczas ćwiczenia. Teraz przed wami kolejne wyzwanie, ale wiem, że jemu też sprostacie. Ćwiczenie Leopard-17 oficjalnie uważam za zakończone.

pułkownik dyplomowany Dariusz Parylak

Manewry zakończyła imponująca defilada na sprzęcie, którą przyjął kierownik ćwiczenia, pułkownik dyplomowany doktor Dariusz Parylak oraz dowódca 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej generał brygady Stanisław Czosnek. Jako pierwsza przed trybuną przemieściła się kolumna gąsienicowa, a gdy ostatni pojazd przejechał, przed dowódcą 11LDKPanc i dowódcą 10BKPanc defiladę rozpoczęły pojazdy kołowe.

Fot. szer. Natalia Wawrzyniak

Ćwiczenie Leopard-17 jest już przeszłością i może zostać dopisane do kartek z kalendarza przedsięwzięć zrealizowanych przez pancerniaków. Dla żołnierzy 10. Brygady Kawalerii Pancernej szkolenia poligonowe są chlebem powszednim. Nikogo więc nie dziwi, że część żołnierzy oraz sprzętu rozpoczęła już przemieszczenia do Ośrodka Szkolenia Wojsk Lądowych w Drawsku Pomorskim, gdzie wkrótce rozpoczną szkolenie. 17 000 żołnierzy oraz 3500 jednostek sprzętu i uzbrojenia wojskowego będzie zaangażowanych w największe ćwiczenie Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w 2017 roku pod kryptonimem  Dragon-17, które odbędzie się 25-29 września 2017 roku. W wykonywaniu zadań w czasie tego ćwiczenia udział wezmą także świętoszowscy żołnierze.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

4 komentarze

Patriota Sobota, 16 Września 2017, 15:25
To zabezpieczenie przeciwlotnicze Leopardom dają Białe?? a ten zabytek w ogóle do czegokolwiek poza strzelaniem do dronów się nadaje.
Zbulwersowany podatnik Sobota, 16 Września 2017, 12:13
Co z Leopardami z KMV (ok. 400 sztuk), o których był na D24 artykuł parę miesięcy temu? Wiadomo czy są na sprzedaż czy tylko skazane na przerobienie na 2A7V i mosty dla Bundeswehry? Miała być przeprowadzona analiza czy jesteśmy w stanie je pozyskać dla własnych sił zbrojnych. Co z 50 Leopardami z Hiszpanii? Też miała być wnikliwa analiza... Co z nowoczesną amunicją do Leopardów? Kiedy będziemy posiadać taką aby być pewnym penetracji pancerza ruskich czołgów?
luka Środa, 20 Września 2017, 11:25
W sprawie hiszpańskich leopardów: była analiza i ich nie chcemy - zbyt wyeksploatowane, prawdopodobnie nawet nie jeżdżą o własnych siłach. Proponowano je też Czechom jako następce T-72 (innym kandydatem są Izraelskie M60 Sabra Mk.3), ale też nie bardzo je chcą - z tego samego powodu zresztą. Z tym, że ponownie rozważamy tą opcje, bo po prostu nie ma dostępnych leopardów 2 w cenie jaką chcielibyśmy zapłacić (czyli po cenie złomu najlepiej, ale żeby były sprawne). Słyszałem też, ale nie wiem czy to prawda, że Kanada chce sprzedać swoje leopardy 2a4 - jeśli prawda to MON musi się wziąć do roboty.

W sprawie leopardów od KMW - są, ile dokładnie (czy faktycznie te 400 sztuk) nie wiadomo, ale są - nawet brytyjczykom oferowali jako zastępcę Challengerów 2 (lol), więc trochę ich muszą mieć. Ale problem jest taki że jeśli mieliby sprzedać to tylko ze swoim upgradem, czyli 2A7/2A7+/2A7V i nie ma chyba opcji, że by to było u nas - szkoda, że wybraliśmy Rheinmetall a nie KMW na modernizacje naszych leo.
zenek Niedziela, 17 Września 2017, 10:54
jak to co. MON ciężko pracuje analizując dostępne oferty. Skoro ogłasza się kupno śmigłowców i tysięcy dronów za kilka miesięcy i nic nie ma po roku, to sobie sam odpowiedz na pytanie, co to oznacza.