HIMARS w programie Homar: "Współdzielność" i interoperacyjność w NATO [Defence24.pl TV]

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 14 Września 2017, 11:25
Frederick Clarke, Lockheed Martin

"Kluczowe elementy programu HIMARS to „współdzielność” systemowa z NATO i interoperacyjność." (...) "Jest to platforma interoperacyjna w NATO, istnieją [w jej obrębie - przyp. red.] obszary wspólne dla krajów partnerskich" - powiedział w rozmowie z Defence24.pl TV Frederick Clarke z koncernu Lockheed Martin. Na podstawie rekomendacji PGZ z lipca br. do dalszego etapu postępowania na system Homar skierowana została oferta amerykańskiej firmy, obejmująca ten system. 

Podczas ubiegłotygodniowych targów uzbrojenia w Kielcach przedstawiciel Lockheed Martin powiedział, że "w ramach długoterminowego strategicznego partnerstwa z firmą Lockheed Martin, Polska może spodziewać się, że otrzyma dla tego systemu pakiety modernizacyjne w ciągu długich lat jego eksploatacji". 

- "W ramach długoterminowego strategicznego partnerstwa z firmą Lockheed Martin, Polska może spodziewać się, że otrzyma dla tego systemu pakiety modernizacyjne w ciągu długich lat jego eksploatacji. I to daje, powinno dać polskiemu MON i przemysłowi pewność, (...), że będą w posiadaniu najnowocześniejszego, najbardziej zmodernizowanego systemu jaki jest dostępny." - zaznaczył Frederick Clarke.

Przedstawiciel Lockheed Martin odniósł się też do współpracy przemysłowej. Jak wiadomo, Homar ma być bowiem budowany przez konsorcjum, w którym uczestniczą polskie spółki (PGZ pełni rolę lidera), we współpracy z Lockheed Martin. Co za tym idzie, w ramach systemu zostaną połączone elementy polskie i amerykańskie. 

Lockheed Martin wprowadzi w ramach partnerstwa spore zdolności, wraz z wiedzą konstrukcyjną, inżynieryjną, jednak to samo możemy powiedzieć o Polsce. Mamy więc dwa kwalifikowane systemy, które zostaną połączone przez bardzo utalentowany zespół konstruktorów. Lockheed Martin będzie pracować z polskim konsorcjum nad integracją tych zdolności.

Frederick Clarke, Lockheed Martin

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

40 komentarzy

KrzysiekS Niedziela, 03 Grudnia 2017, 10:30
Dobre MON zastanawia się czy IBCS jest nam potrzebny dla części WISŁY (z uwagi na koszty) co po co nam w takim razie HIMARS chyba wali się cała filozofia. NAREW ma mieć swój system i do końca nie wiadomo czy PGZ czy EMADS. Zapowiada się niezły bajzel logistyczny w systemach.
KrzysiekS Środa, 01 Listopada 2017, 20:20
Byłem i chyba jestem przeciwnikem Himarsa ale przede wszyskim dlatego że kupujemy stary system z półki.
Jedyne co może mnie przekonać to zawarte w umowie możliwości rozboju efektów tego systemu w Polsce.
Myślę że mają rację również ci którzy go widzą na nośniku gasiennicowym.
HIMARS Lover Niedziela, 24 Września 2017, 15:28
Pierwotnie wyrzutnia HIMARSa była na gąsienicach i miała 2 razy tyle rakiet, czyli nie 6 lecz 12. Poza tym wszystko jest to samo: te same rakiety, ten sam system naprowadzania itp. Po prostu gąsienicową wyrzutnię M275 podzielono na dwie aby uniosły ją koła.

Po co jednak na koła, skoro oznacza to olbrzymi przyrost kosztów i obniżenie wartości bojowej? Przecież gąsienicowa M275 jest tak rozpowszechniona w NATO, że A400M konstruowano min. z myślą o transporcie M275. Jeżeli zamiast M275 ktoś używa dwa HIMARSy, to zamiast 3 artylerzystów, potrzebuje ich 6, a to oznacza olbrzymie dodatkowe koszty, bo dla tych dodatkowych 3 trzeba zapewnić: płace, szkolenie, miejsce w koszarach i wyposażenie osobiste, pokryć koszty leczenia i emerytury, pewnie jakieś świadczenia dla rodzin itp. W ciągu 30 lat służby oznacza to wiele milionów. Dodatkowo logistyka ma więcej pracy z dwoma pojazdami i musi wyżywić, zapewnić pomoc medyczną dodatkowo 3 żołnierzom. Spadną nieco koszty paliwa, ale to równoważy drobny ułamek dodatkowych kosztów osobowych.

Jeżli chodzi o wartość bojową, to odpalanie rakiet jest bardzo widoczne, to najłatwiej namierzyć i zaatakować przez samoloty wroga już będące w powietrzu lub jego artylerię. Dlatego po odpaleniu ostatniej rakiety trzeba jak najszybciej uciekać. Na jakiś forum artylerzyści USA, którzy strzelali z M275 i z HIMARS napisali, że woleliby być w M275 po wystrzeleniu 12-stej rakiety niż w HIMARS po wystrzelniu 6-stej. Dlaczego? Ponieważ M275 jest ciężki i ma blokadę zawieszenia gąsienic, co powoduje, że rakiety są odpalane z absolutnie nieruchomej bryły, 12 rakiet w niecałą minutę. Natomiast kołowy HIMARS nie tylko że jest lżejszy, ale też ma środek ciężkości zbyt wysoko. Gdy HIMARS strzela, to żołnierze w kabinie mają wrażenie, że się wywróci - tak duże jest wahanie pojazdu po każdej rakiecie. Każda rakieta, dokładniej jej pojemnik, musi być jednak przed startem całkowicie ustabilizowany, aby móc być każdy z osobna wycelowany przez komputer. Coś podobnego do wagi elektronicznej w sklepie - po rzuceniu na nią warzyw pokazuje początkowo wartości dookoła faktycznego ciężaru. To zabiera sporo czasu i odpalenie wszystkich 6-ciu rakiet trwa przez to do 3 minut. Gdy na filmikach HIMARS widać wystrzeliwanie raz za razem, to wiadomo, że rakiety nie trafią w cel (odległy nawet o ponad 100 km) i chodzi o pokaz wspierający sprzedaż. Na niektórych filmikach widać jednak olbrzymie kiwanie się HIMARSa wymuszające przerwy między startami rakiet.

Inną wadą HIMARSA jest, że wyrzutnie muszą się chować, jeśli chcą żyć. Gąsienice oznaczają większą dzielność w terenie oraz możliwość skręcania w miejscu, aby zniknąć w lesie między drzewami, które od biedy można złamać oraz wykopać sobie okop spychaczem. HIMARS tylko nieco szybszy na szosie traci przewagę szybkości w terenie i jest wrażliwy na śnieg, błoto, słowem grząski teren. Zdolność HIMARSa do manewrowania między drzewami jest bardzo ograniczona.

Dlaczego więc USA mające jeśli dobrze pamiętam ok. 700 gąsienicowych M275 wpadły na pomysł, by dodatkowo stworzyć tak wadliwy HIMARS? Chodzi o transport drogą lotniczą. USA mogą transportować gąsienicowe M275 tylko zbyt dużymi dla nich samolotami, co oznacza zbędne koszty, a przede wszystkim uniemożliwia lądowanie w zbyt dużej ilości miejsc z uwagi na bardzo wysokie wymagania co do twardości podłoża oraz długości drogi lądowania. USA nie mają samolotu, który pasowałby do rozmiarów M275 tak idealnie jak A400M, bo dla mniejszych samolotów transportowych USA M275 jest za duży. Te mniejsze samoloty transportowe USA, które mogą lądować tak jak A400M wszędzie, są wstanie zabrać tylko jednego HIMARS. Bogate USA nie chcą wprowadzać do swej logistyki A400M, bo min. chcą korzystać ze sporej standardyzacji w ich obecnych samolotach transportowych różnej wielkości, a więc wolały stworzyć mniejszy, kołowy HIMARS.

W tym transporcie lotniczym nie chodzi tylko o obowiązki w ramach NATO. HIMARS to wyrzutnia imperialna, bo pozwala na otrzymanie zadania bojowego w czasie lotu i odpalenie rakiet w sekundy po wylądowaniu. USA mogą dzięki HIMARS wylądować kilka małych samolotów transportowych ponad 100 km od celu, HIMARS ostrzela z zaskoczenia odległy cel i odleci. Kraje Trzeciego Swiata nie mogą znać dnia i godziny, gdy bez uprzedzenia spadnie na nie nagle "stalowy deszcz" z HIMARSów, które gdzieś tam daleko wylądowały. Samolot mogą wykryć radary, ale rakiety to co innego.

Polska powinna tak jak reszta europejskiego NATO używać tylko M275, bo to kosztuje o wiele, wiele mniej, jest lepsze dla logistyki, ma większą wartość bojową i wchodzi do A400M. Polski nie stać ani na olbrzymie dodatkowe koszty przez HIMARSA, ani na jego ryzykowne stosowanie na polu walki. Jednocześnie wszystkie nowinki HIMARSA mogą być stosowane przez wyrzutnie M275, bo ta ma po prostu tylko 2 razy więcej rakiet. Także te rakiety dalekiego zasięgu 300 i więcej km pasują jedna do HIMARSA i dwie do M275. M275 był produkowany w UE i na pewno można podjąć produkcję ponownie, a i Lockheed oferuje w swych broszurach zarówno HIMARSy jak i M275. Zresztą Polska najlepiej importowałaby wyrztunię M275 i system sterowania ogniem, po czym moglibyśmy montować to na koreańskim podwoziu KRABA, aby mieć większy standard dla logistyki. Wyrzutnia, to prosta obrotowa rama, a więc możemy ją także produkować sami. Pozostałyby tylko kontenery na rakiety i same rakiety oraz system kierowania ogniem. Mielibyśmy wówczas M275_PL.
Marek1 Środa, 27 Września 2017, 11:16
100% racji masz. Zafiksowanie się MON-u na Himars jest dla mnie również kolejnym błędem ekipy AM&Co. NIE ma żadnych sensownych, merytorycznych argumentów za tym, by WP pozyskało wyłącznie kołowe nośniki pod MLRS, a nie gąsienicowe. Istnieje natomiast WIELE argumentów za podwoziem gąsienicowym. Dla potrzeb ekspedycyjnych można w ostateczności nabyć 1-2 baterię Himars i to WSZYSTKO
aptekarz Poniedziałek, 27 Listopada 2017, 21:57
To ja ci podrzucę przynajmniej dwa, abyś nie musiał jeszcze myśleć 2 lata. Transport kołowy jest dużo szybszy z możliwością przerzutu z odcinka na odcinek. Drugi to możliwość transportu lotniczego. Trzeci - my nie mamy platformy gąsienicowej ani możliwości produkcji w tej skali pod ten sprzęt. Dobrze będzie jak się wyrobią z krabami na czas.
Carl Von Clausewitz Wtorek, 26 Września 2017, 10:44
Powtórz to związkowcom z Jelcza to Ciebie na taczce wywiozą. ;)))
Teraz rozumiesz dlaczego HIMARSA?
Lu Wtorek, 26 Września 2017, 9:51
Słusznie. Posadzenie na koreańskim podwoziu to najrozsądniejsza koncepcja.
AS Piątek, 15 Września 2017, 14:58
Nikt nie mówi o tym że HIMARS używa rakiet o balistycznym torze lotu łatwych do zestrzelenia przez nowego BukM3 i inne zestawy. Wydłużenie zasięgu LM może przeprowadzić przez kilka miesięcy jak to robi w Korei Płd tak więc mówienie o latach prac to po prostu polityczny teatr i wyciąganie dalszej kasy !

Polska NIE potrzebuje zwykłych rakiet, potrzebuje technologii aby modyfikować projekt np. zmieniać i projektować głowice (np. kasetowe których nie chcą oferować amerykanie), algorytmy naprowadzania i tor w warunkach zmian możliwości technicznych przeciwnika. Na co nam zamknięte rozwiązanie i efektory które Rosjanie łatwo zestrzelą ?! Ponadto mogliśmy sami zmodernizować WR40 i Feniksy w oparciu o izraelską technologię.

Na dziś potrzebujemy efektorów o zasięgu większym niż 120 km (większym niż rosyjskie Tornada) a takie z transferem technologii oferowało IMI

Reasumując oferta LM obejmuje na dziś przestarzałe efektory łatwe do zestrzelenia przez przeciwnika, bez transferu technologii i z wieloletnią celowo odwlekaną perspektywą rozwoju.
AS Piątek, 15 Września 2017, 14:26
Nikt nie mówi o tym że HIMARS używa rakiet o balistycznym torze lotu łatwych do zestrzelenia przez nowego BukM3 i inne zestawy. Wydłużenie zasięgu LM może przeprowadzić przez kilka miesięcy jak to robi w Korei Płd tak więc mówienie o latach prac to po prostu polityczny teatr i wyciąganie dalszej kasy !

Polska NIE potrzebuje zwykłych rakiet, potrzebuje technologii aby modyfikować projekt np. zmieniać i projektować głowice (np. kasetowe których nie chcą oferować amerykanie), algorytmy naprowadzania i tor w warunkach zmian możliwości technicznych przeciwnika. Na co nam zamknięte rozwiązanie i efektory które Rosjanie łatwo zestrzelą ?! Ponadto mogliśmy sami zmodernizować WR40 i Feniksy w oparciu o izraelską technologię.

Na dziś potrzebujemy efektorów o zasięgu większym niż 120 km (większym niż rosyjskie Tornada) a takie z transferem technologii oferowało IMI

Reasumując oferta LM obejmuje na dziś przestarzałe efektory łatwe do zestrzelenia przez przeciwnika, bez transferu technologii i z wieloletnią celowo odwlekaną perspektywą rozwoju.
box Piątek, 15 Września 2017, 13:43
Homar należy realizować tak żeby przy okazji pozyskac technologie do rakiet 10-12km jako kolejny poziom po gromie/piorunie. Dlatego jeśli chcemy pozyskac 160 wyrzutni nie powinniśmy rozbijać tego zakupu na części tak jak to zrobiono NDRami gdzie kupujemy je teraz pojedynczo a straciliśmy możliwości pozyskania nowych technologii i polonizacji. Odpowiednio Wisła powinna dostarczyć technologie do Narwi. W ten sposób mielibyśmy własne dolne piętro (grom/piorun i rakiety do 10-12km) i Narew, a Wisłe w kooperacji. Wiec nie było by już najgorzej. A tak będziemy wiecznie skazani na kupowanie wszystkiego od kogos
Jo81 Piątek, 15 Września 2017, 10:06
Homar i Narew to priorytety.
Drzewica Czwartek, 14 Września 2017, 22:30
Wiązać się powinniśmy przede wszystkim ze Stanami Zjednoczonymi, to jedyny sojusznik który nie zdradzał i nie wystawiał do wiatru jak kolejni sojusznicy oraz sąsiedzi. Dość mamy zaborów, rozbiorów i nadzoru .
KrzysiekS Piątek, 15 Września 2017, 11:04
KrzysiekS->Drzewica
Przypominając ci kwestię Jałty chcę tylko powiedzieć że mocarstwo jakim jest USA kieruje się tylko swoimi interesami. Akurat w tej chwili te interesy są tożsame z interesami Polski.
Polska stała się takim dobrym punktem dzięki Niemcom a w zasadzie ich polityce próbującej dominować w Europie co nie podoba się w USA.
Ale nic nie jest wieczne kiedyś się to zmieni (dlatego brak stałych baz USA w Polsce) więc wykorzystajmy dany czas maksymalnie.
GEN Piątek, 15 Września 2017, 10:55
Trochę słabo u Kolegi ze znajomością historii....
Obiło się Koledze o uszy coś takiego jak "Konferencja teherańska" i "Konferencja jałtańska" ???
KrzysiekS Piątek, 15 Września 2017, 10:47
KrzysiekS->Drzewica
O ile znam historię to w Jałcie właśnie USA oddało nas pod strefę wpływu Stalina.
gregorx Środa, 15 Listopada 2017, 10:36
Jak to wyglądało? Amerykańskie wojska wycofały się z Polski i pozwoliły wejść radzieckim? Słaby jestem z historii, dlatego pytam o szczegóły tego "oddania nas pod strefę wpływu Stalina". Jak wiemy, oddać można coś co się posiada.
Byk Piątek, 13 Października 2017, 8:48
To może dodajmy do tego np. Wietnam Południowy. Kurdowie też się przekonają o amerykańskiej lojalności
as Czwartek, 14 Września 2017, 14:31
IMI oferowało bajeczny offset w ramach zakupu Lynxa zdolność do rozwijania własnych projektów w oparciu o pozyskaną technologię w tym integracji głowic itp, efektory o zasięgach pasujących do wymagań strategii obronnej RP z Lorą o zasięgu ponad 400km. LM zintegruje w ramach offsetu Topaza z Homarem i zapewni zdolności serwisowe, narzędzia i na tym offset się skończy. O wiele bogatsi Skandynawowie nie zdecydowali się na Himarsa z powodu ceny.
gts Czwartek, 14 Września 2017, 23:19
Moze drogi kolego orzestsncie juz bajduzyc. O ile oferty nie sposob nam w ogole ocenic ze wzgledu an to ze jej nie widzielismy i mozemy co najwyzej zgadywac co kto moze nam zaoferowqc na podstawie wczesniejszych realizacjiz o tyle juz calkowicie mijacie sie z prawda jesli chodzi o porownanie obydwu systemow. Normalnie krew mnie zalewa kiedy czytam wyoociny w ktorych przemilcza sie wielkosc glowicy no miedzy povcskami o zasiegu 70km izrealski - glowica 2okg, amerykanski - 88kg. To samo jest przy pociskach na 150 km amerykanska glowcia 230, izraelska 140kg. I cos tu nie gra w tej waszej wyliczance. No i kuriozum dotyczaxe LORY, tak 400 km, moze daj jeszcze 500. Wiesz co wchodze na strone iai czytam a tam podaja zasieg rakiety 90-300km w zaleznosci od glowicy.... najciezsza to 560kg bodajze a najlzejsza 400kg - co jest dobrym wynikiem. Tylko skad na Boga wzieliscie 400km, moze z wikipedi skoro sam producent jej nie podaje? Ah no tak, to jakis pocisk testowy osiagnal taki zasieg wg jakiegos dziennika, choc nie zostal w ogole potiwerdzony przez Malam. Thank You. Jedyna zaleta techniczna w stosunku do Himarsa jest posiadanje rakiet o przekroju posrednim 306mm czy 370mm ktorych mozna zapakowac na Lynxa znacznie wiecej, oraz rzeczywiscie 4 Lory zamiast dwoch ATACMS na Himarsie. Tylko czy na nasze jelcze da sie posadzoc 4 LORY to juz inne pytanie, bo moze sie okazax ze zamowimg wersje ktor tez bedzie miala taka sama ilosc rakiet na nosniku co oferta amerykanska... jeszcze raz powtarzam nie jestem przeciwnikiem izraelskiej oferty, nawet jesli chodiz o transfer technologii bardziej mi sie podoba, ale prosze o obiektywizm a nie opowiadanie bajek i farmazonow na zasadzie nikt nie sprawdzi to bede pisal brednie wciskajac kit.
KrzysiekS Piątek, 15 Września 2017, 7:55
KrzysiekS->gts
100% racji co do zasięgów jak i wielkości głowić.
Mam wątpliwości co do:
1."150 km amerykanska" skąd masz taką rakietę (nie mówię o nowej propozycji GLSDB od Saab) w ofercie LM są 2 jedna do 90 km druga do 300 km.
2. Sam podajesz że wielkość głowic jest równoważona ilością większą w ofercie Izraelskiej.
3. Izrael proponował produkcję rakiet w Polsce (pewnie bez głowic namierzających - nie znamy szczegółów) co proponuje z rakiet produkować nam USA?.
4. Mogliśmy za zgoda Izraela oferować ten sprzęt krajom 3 (które nie kupią od Izraela ale od nas już tak).
5. Jak widzisz rozwój przemysłu rakietowego (czy badań) skoro ich nie będziesz produkował.
6. Niektóre rozwiązania Izraelskie były do zastosowania w naszych Langustach (czyli możliwość dalszego rozwoju).
Tą widzę podawano nam na tym portalu szczegółów nie znamy dlatego nadal uważam że była to lepsza oferta głównie jeżeli chodzi o rozwój własny naszego przemysłu.
prawieanonim Czwartek, 14 Września 2017, 20:14
Za niedługo do arsenału HIMARS wejdą pociski z programu LRPF o zasięgu blisko 500 kilometrów. Oprócz tego SAAB z LM opracowali pocisk na bazie zrzucanej z samolotu bomby SDB. Zasięg 250 kilometrów. Taki pocisk może omijać przeszkody terenowe a nawet zawrócić do celu o 180 stopni. Tego nie daje żaden LYNX.
luka Piątek, 15 Września 2017, 13:08
Za niedługo czyli za co najmniej 7 lat, bo przejście od fazy projektowania itp. do fazy produkcyjnej jest planowane dopiero na rok 2024. Nam są potrzebne rakiety teraz a nie za dekadę.
prawieanonim Piątek, 15 Września 2017, 10:24
*pomyłka zasięg 150 kilometrów.
KrzysiekS Piątek, 15 Września 2017, 10:21
KrzysiekS->prawieanonim
Do HIMARS długo jeszcze nie wejdą pociski o zasięgu do 500 km gdyż dopiero zgłoszenie dla firm do opracowanie tych pocisków.
GLSDB od SAAB to zasięg do 150 km fajne uzupełnienie ale tylko uzupełnienie podstawowego pocisku do 90 km.
I jeszcze jedno możesz je kupić ale nie możesz produkować (chociażby w większości) a to zasadnicza różnica.
JW Piątek, 15 Września 2017, 16:37
W projekcie LRPF biorą udział dwie firmy: LM i Raytheon. Ostateczny wybór wykonawcy ma być dokonany w 2021 roku. Kilka lat później pocisk wejdzie do produkcji, a następnie do służby. Ponieważ projekt Homara jest raczej perspektywiczny to jest bardzo prawdopodobne że wraz z dostawą pierwszych wyrzutni znają się już nowe pociski GMLRS o zasięgu 150 km i LRPF o zasięgu 499km.
prawieanonim Piątek, 15 Września 2017, 13:50
Jak ci polecą kalibry w fabrykę to sobie naprodukujemy.. Pytanie jest ile uzbrojenia przerzuci do Polski Izrael a ile USA w razie wojny? Obstawiam że Izrael niczego nie przerzuci natomiast USA przerzuci mnóstwo sprzętu w krótkim czasie bo potrafią. Co nam po Lynxie który praktycznie w każdym swoim odpowiedniku pocisku z HIMARS ma mniejszą głowicę?
KrzysiekS Czwartek, 28 Września 2017, 20:36
KrzysiekS->prawieanonim
Nie jesteśmy Arabia Saudyjską dlatego musimy szacować koszty i coś produkować poza tym przemysł zbrojeniowy to koło napędowe przemysłu cywilnego oczywiście możemy paść kozy ale ja nie mam zamiaru.
kriss Czwartek, 14 Września 2017, 15:42
A wojska izraelskie są w naszym kraju żeby wspólnie z nami bronić naszego kraju?? Nic za darmo :)
Marek1 Czwartek, 14 Września 2017, 17:40
kriss - BARDZO drogo wychodzi za 1 brygadę(4000 ludzi) w Polsce. Dodatkowo kolonialne warunki tych "super transferów" Patriot/Narew/Himars(w sumie ok 20 mld $ !!) na zawsze w pełni uzależnią Polskę od łaski/niełaski USA. Słabo to wygląda nieprawdaż ??
autosan Czwartek, 14 Września 2017, 17:14
w ile zestawów HIMARS i Patriot PAC-3 MSE uzbrojone są amerykańskie wojska stacjonujące na terenie Polski i jak to ująłeś wspólnie broniące naszego kraju ?
Wafel Czwartek, 14 Września 2017, 12:50
Jak zwykle, amerykanie obiecują, że coś tam w przyszłości może będzie. A nasi to łykają, tak samo jak przy F-16. Bo liczy się nie to, co zyskujemy, tylko to, co możemy sprzedać jako sukces swojemu elektoratowi.
Chrupię wafle lub wyrzucam Piątek, 15 Września 2017, 1:37
Chłopie, oni są teraz. We wrześniu podczas Zapad-17 dwie brygady pancerne biorą udział w Dragon-17.
KrzysiekS Czwartek, 14 Września 2017, 11:40
Czy MON już zakupił odpowiednią ilość pędzli do malowania?
Max Mad Czwartek, 14 Września 2017, 14:43
Trwa już w tym celu odpowiedni dialog techniczny i lada dzień rozpocznie się przetarg który wyłoni firmę która opracuje wytyczne co do kształtu pędzla i jego włosia. Potem jeszcze negocjacje offsetowe i może za pare lat nowe pędzle wejdą na uzbrojenie. Przy okazji by podkreślić ich patriotyzm zostanie im nadana nazwa nawiązująca do "tradycji" żołnierzy wyklętych. To będą pędzle na miarę naszych możliwości, my tymi pędzlami otwieramy oczy niedowiarkom!
Buk Czwartek, 14 Września 2017, 14:20
Przy okazji artykulu dotyczacego rakiet GROT czytalem, ze rakiety plot sa najtrudniejszym rodzajem rakiet a na bazie zdobytych kompetencji mozna relatywnie latwo budowac rakiety innego przeznaczenia w tym ziemia-ziemia. Jesli tylko uzyskamy zgode na modernizacje i modyfikacje we wlasnym zakresie systemu HIMARS to jest szansa, ze rozbudujemy arsenal rakiet we wlasnym zakresie podobine jak zrobil to SAAB z GLSDB. W tym przypadku srednice rakiet w standardzie NATO sa jednak sporym atutem. Oferta Izraelska nie jest do konca znana i choc wyglada ciekawie niosla ze soba pewne konsekwencje jak brak interoperacyjnosci NATO a niektorzy komentujacy mowia tez o przejeciu pakietu akcji MESKO w zamian za transfer technologii. Gts slusznie zauwazyl tez, ze zasieg rakiet IMI jest wiekszy ale przenoszone ladunki znacznie mniejsze.

Jesli jednak popelnione zostana przez MON bledy podobne jak przy F-16 i kupimy zamkniety system wtedy faktycznie bedziemy mogli tylko plakac nad rozlanym mlekiem, bo jednak wspolpraca z IMI dawalaby wieksze lub mniejsze korzysci dla przemyslu a tak zostalibysmy z niczym. To znaczy mielibysmy potrzebny system, ale w całości zależny od LM.
wertr Czwartek, 14 Września 2017, 16:13
Jaką uzyskamy zgodę do modernizacji i modyfikacji we własnym zakresie jak nie uzyskamy zgody na transfer technologii? jak to sobie wyobrażasz? to totalna bzdura. Jakiej interoperacyjności w ramach NATO? oferta izraelska to był wśłasnie transfer technologii w kalibrze nas interesującym, rakietami o większym zasiegu etc etc. Może MESKO przydąłby się porządny udziałowiec który wymusiłby jakość i wpompował nowoczesne technologie? może wreszcie skończyłby z dziadostwem z tej firmy.
as Czwartek, 14 Września 2017, 15:57
LM mówi o offsecie w postaci zdolności utrzymania systemu i serwisowania oraz integracji polskich rozwiązań a nie przekazaniu jakiejkolwiek technologii tak więc zapomnij o tym. IMI oferowało praktycznie pełny transfer technologii. Wrzutki o jakiś przejęciach akcji MESKO to fikcja.
JW Czwartek, 14 Września 2017, 16:57
LM proponuje pociski GMLRS którą zostaną modernizowane od 2018 i ich zasięg zostanie zwiększony do 150 km, prace integracyjne mają zająć trzy lata do 2021r. Po 2020r. na uzbrojenie wyrzutni HIMARS wejdą pociski dalekiego zasięgu LRPF, przeznaczone do rażenia celów na odległości do 499 km.
Wydaje mi się że osiągi dla Homara są ważniejsze niż izraelski offset.
gts Czwartek, 14 Września 2017, 23:29
Jak zwykle niedopowiedzenia. Jesli chodiz o zwiekszenie zasiegu to mowimy o tych mniejszych rskietsch z gkowica 88kg ktore dzis maja zasieg 70-80km. 150 to maja ATACMS w wersji z ciezsza glowica - jesli mnie pamiec nie myli to 460kg, 300km maja zasieg z lzejsza glowica chyba 230kg... do tego ma jeszcze pojawic sie pocisk o zasiegu 499km, kto wie czy inne pociski rowniez nie zostana zmodernizowane. W tej ofercie najbardziej brakuje pociskow 306 czy 370mm zeby mozna bylo ich wsadzic wiecej na wyrzutnie wzgledem ATACMS. No i przydaloby sie zeby ATACMM rowniez zyskal na kilometrach w swoich wariantach - mile widziane podwojenie tak aby jednak pocisk odpowiadajacy LORZE mial podobny zasieg i glowice. Dzis jest to glowoca mniejsz a o polowe, glownie ze wzgledu wieku amerykanskiej rakiety. Zastosowanie nowego silnika, czy przedluzonej rakiety mogloby zaowocowac takim rozwiazaniem. W koncu jesli uda sie modernizacja pocisku 220mm to czemu nie zrobic tego z wiekszymi 610mm. Przydaloby sie dolozyc do tego jeszcze efektor na 370mm i mamy komplet. Tyle ze o takich niuansach to juz panowie nie piszecie wychwalajac pod niebiosa oferte iai.
Buk Czwartek, 14 Września 2017, 16:52
O transferze tech rakietowych z LM nie napisalem ani slowa, napisalem, ze jesli Lm pozwoli na integracje w system naszych potencjalnych przyszlych rakiet to byloby ok.

Grot zapowiada sie dobrze a i wspolpraca z Mbda pewnie pozwolilaby na zbudowanie rakiet ziemia-ziemia.

Oferta IMI i jej szczegoly nie jest upubliczniona, moze chcieli pakiet akcji moze nie. Kategorycznie zaprzeczyc nie mozna.