5 tys. żołnierzy w Wojskach Obrony Terytorialnej

OPUBLIKOWANO: Wtorek, 12 Września 2017, 17:09
WOT

Wojska Obrony Terytorialnej liczą ponad 5 tys. żołnierzy, w tym 4 tys. żołnierzy terytorialnej służby wojskowej i ponad tysiąc żołnierzy zawodowych – poinformował rzecznik Dowództwa WOT ppłk Marek Pietrzak. Dodał, że trwa kolejna tura szkoleń. 

Pietrzak poinformował, że w kolejnej turze szkoleń podstawowych - 16-dniowej, uczestniczy w blisko dziewięciuset ochotników. Rozpoczęła się ona w minioną sobotę, w siedmiu miejscach na ścianie wschodniej. Równolegle trwają też szkolenia rotacyjne żołnierzy już zaprzysiężonych oraz szkolenia wyrównawcze dla żołnierzy rezerwy, którzy już odbywali służbę wojskową.

Na 23 i 24 września w Nisku, Sanoku, Przemyślu, Mońkach oraz Zamościu zaplanowano przysięgi wojskowe.

Jak zaznaczył Pietrzak, obecna tura szkoleń rozpoczyna cykl szkolenia jesiennego, które będzie prowadzone w trzech brygadach obrony terytorialnej w woj. podlaskim, lubelskim i podkarpackim.

Na przełomie pierwszego i drugiego kwartału 2018 r. Dowództwo WOT planuje rozpoczęcie szkolenia ochotników w kolejnych trzech brygadach, które są formowane - dwóch w woj. mazowieckim oraz jednej w woj. warmińsko-mazurskim.

16-dniowe szkolenie podstawowe jest prowadzone w systemie ciągłym i biorą w nim udział osoby, które do tej pory nie miały do czynienia ze służbą wojskową. Pierwszy dzień to wcielenie, umundurowanie i wyekwipowanie oraz sprawy ewidencyjne. Zwykle w drugim dniu ochotnicy poddawani są testowi oceny sprawności fizycznej. Wyniki tych testów i badań zostaną wykorzystane w dalszej służbie, głównie w celu doskonalenia sprawności fizycznej kandydatów.

Czytaj więcej: Porozumienie między WOT a Policją. "Efektywne współdziałanie"

W trakcie 16 dni szkolenia największy nacisk położony jest na naukę praktycznych umiejętności posługiwania się bronią, zasad zachowania na polu walki oraz przetrwania, pierwszej pomocy i topografii. Szkolenie taktyczne integruje wszystkie inne przedmioty, a priorytetem jest szkolenie ogniowe, w tym nauka bezpiecznego i efektywnego posługiwania się bronią. Podczas szkolenia ogniowego statystyczny ochotnik do WOT zużywa ok. 100 sztuk ostrej amunicji.

Szkolenie wyrównawcze, przeznaczone dla rezerwistów, trwa 8 dni. Pietrzak zaznaczył, że szkolenia podstawowe i wyrównawcze to dopiero początek dalszego szkolenia WOT. 

W ciągu trzech lat żołnierze WOT będą szkolić się przez minimum 124 dni po 12 godzin dziennie, a dotyczy to tylko tzw. funkcji prostych. Doskonalenie specjalistów obejmie dodatkowe dni szkoleniowe. 

Czytaj też: 53 tys. karabinów Grot dla Wojska Polskiego. Kontrakt podpisany

Blisko 30 proc. „terytorialsów” to osoby do 25. roku życia. Co piąty jest w wieku odpowiednio do 30, 35 i 40 lat. Średnia wieku w WOT to 32 lata. Ponad jedna trzecia żołnierzy terytorialnej służby wojskowej legitymuje się wykształceniem wyższym, połowa średnim, a 12 proc. deklaruje, że studiuje. Prawie połowa ma wykształcenie techniczne. 60 proc. żołnierzy TSW pochodzi z miast, a 9 proc. wszystkich to kobiety.

Formowanie Wojsk Obrony Terytorialnej, mających status odrębnego rodzaju sił zbrojnych, rozpoczęło się z początkiem br. Dotychczas utworzono Dowództwo WOT oraz trzy brygady, w trzech kolejnych, tworzonych brygadach, trwa proces obsadzania stanowisk kadrą zawodową. 

Misją WOT jest obrona i wspieranie lokalnych społeczności. Główne zadania WOT w czasie pokoju mają polegać m. in. na przeciwdziałaniu i zwalczaniu skutków klęsk żywiołowych. WOT mają też współdziałać z wojskami operacyjnymi, na czas wojny przewidziano dla nich wsparcie wojska operacyjne w strefie bezpośrednich działań bojowych.

PAP - mini

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

58 komentarzy

mironTG Środa, 13 Września 2017, 20:06
Nie istotne z jakiego rodzaju broni ale każdy obywatel powyżej 18 roku życia powinien przejść podstawowe szkolenie w bezpiecznym posługiwaniu się bronią. Sytuacje w życiu nie są przewidywalne.
ito Środa, 13 Września 2017, 9:36
Zanosi się na sukces na miarę NSR. Bez przywrócenia poboru nic z tego nie będzie. Tylko pobór musiałby być z głową- żadnego chrzanienia z trzymiesięczną unitarką i malowaniem trawy na zielono- powiedzmy 8 do 12 tygodni szkolenia, ale naprawdę szkolenia- po 10 godzin dziennie i bez pierniczenia w stylu zajęć społeczno- politycznych- i do cywila. A potem przydział jak najbliżej domu i z 10- 15 dni ćwiczeń rocznie w 3-4 transzach. Oraz możliwość dobrowolnego udziału w ćwiczeniach u boku regularnej armii dla chętnych. Wtedy jest realna szansa na zbudowanie zaplecza i rezerw dla armii zawodowej. I poważne wzmocnienie sił obronnych państwa- tak na czas wojny jak na czas klęski żywiołowej bez zarżnięcia finansowego. Zwłaszcza gdyby przerzucić koszty części uzbrojenia i wyposażenia na barki żołnierzy- spora grupa mając taką możliwość kupi sobie sama broń i wyposażenie, trzeba by tylko określić warunki unifikacji.
dropik Środa, 13 Września 2017, 7:29
5000 ale 4000 ochotników, a znając życie to 3600 w zaokrągleniu 4000.
Czyli mizeria jeśli nie klęska.
kuchartek Środa, 13 Września 2017, 7:19
Szkoda tylko że to wykształcenie wyższe to kierunki w rodzaju '' marketing i zarządzanie '' , lub inna całkowicie nie potrzebna bzdura. A w kwestii strzelań i wykorzystanej amunicji. Jako osoba uprawiająca amatorsko strzelectwo sportowe tygodniowo strzelam więcej na własny koszt niż OT. Zresztą jako podatnik też płacę na tę fanaberię Macierewicza.
NN Środa, 13 Września 2017, 13:10
>"Szkoda tylko że to wykształcenie wyższe to kierunki w rodzaju '' marketing i zarządzanie '' , lub inna całkowicie nie potrzebna bzdura."
Ma Pan dane na ten temat? Jeśli tak, to skąd?

>" Jako osoba uprawiająca amatorsko strzelectwo sportowe tygodniowo strzelam więcej na własny koszt niż OT."
Oczywiście nikt z OT nie strzela prywatnie.
łuki Środa, 13 Września 2017, 10:47
Bardzo dobrze, że strzelasz. Zastanawia mnie tylko dlaczego nie chcesz, żeby nauczyło się tego dodatkowo kilkadziesiąt tysięcy ludzi.
W. Wtorek, 12 Września 2017, 22:19
Uwazam, ze wolny czlowiek powienien miec prawo do broni. Jako niekarany i zdrowy obywatel powinienem moc sobie np. takiego grota zamowic.
NN Środa, 13 Września 2017, 7:51
Póki co nie ma Grota na rynek cywilny. Ale z Berylem nie ma najmniejszych problemów. Można kupować, trzymać w domu, chodzić z nim na strzelnicę - naprawdę, nie ma tu żadnych trudności, trzeba tylko wypełnić parę kwitków.
Chociaż zamiast Beryla bardziej opłaca się Galil - cenowo wychodzi o wiele lepiej, a różnicy nie ma wielkiej.
Na Sybir Środa, 13 Września 2017, 11:57
Tak idziesz sobie do sklepu z bronią,pokazujesz dowód tożsamości i deklarujesz ,że nie jesteś sądownie pozbawiony prawa do posiadania,używania i noszenia broni (!) i ją sobie nabywasz tak???!!!
NN Środa, 13 Września 2017, 13:13
Nie. Robię zaświadczenie, że jestem zdrowy na umyśle. Zostaję członkiem klubu sportowego i cztery razy do roku strzelam na zawodach klubowych. Występuję o pozwolenie, a po otrzymaniu promesy idę do sklepu i kupuję broń. To naprawdę prostsze, niż się wydaje.
kim1 Środa, 13 Września 2017, 10:10
Tylko mały szczegół...koszty. Najpierw znaleźć klub strzelecki+wpisowe+wyjazdy na zawody strzeleckie. Później zakup szafy pancernej do przechowywania broni. Po co to wszystko? Ma być tak jak w USA np. w Teksasie mam możliwość posiadania broni to idę do sklepu i kupuję. Bez zbędnych kosztów. Cynikom za śmieszne wypowiedzi o tym, że Polak nie jest godzien posiadania broni dziękuje.
NN Środa, 13 Września 2017, 13:19
Żadne wyjazdy - zawody mogą być na miejscu w klubie. Szafa pancerna kosztuje sporo mniej niż broń.
Poza tym, traktujmy się poważnie. Przepisy dotyczące posiadania broni w Teksasie to skrajność.
kuchartek Środa, 13 Września 2017, 7:20
Przecież masz takie prawo i .... możliwości jej pozyskania .
norm Wtorek, 12 Września 2017, 21:43
Też chciałem do WOT ale mam 44 lata... Za to wziąłem sprawy w swoje ręce i właśnie mija rok i mam już komplet dokumentów o pozwolenie/promesy na broń - na zasadzie sportu strzeleckiego. Przez rok podszkoliłem się w strzelaniu i w razie W z własną bronią będę bronić mojej ulicy..:) Mam tylko dylemat czy kupić standard nato czy dawny układ w-wski - wiadomo najłatwiej zdobywa się amunicję u wroga...;) Pozdrowienia dla wszystkich z ZKS W-wa.
Max Mad Środa, 13 Września 2017, 11:24
No i brawo chopie, zamiast jęczeć jak tabuny "januszy" i innego tałatajstwa wziąłeś sprawę w swoje ręce i pokazałeś że można jak się chce. Gratuluje i pozdrawiam z tej samej ławki.
kim1 Środa, 13 Września 2017, 10:17
Zapytam i po co to wszystko? Takie utrudnienia? Ma być tak jak np. w USA mam prawo do posiadania broni to idę do sklepu i tam broń kupuję. Bez zbędnych kosztów na patenty i inne tego typu bzdety. Nie, że państwo robi mi łaskę na możliwość posiadania broni.. ale najpierw zrób to czy tamto.
krzysiek84 Środa, 13 Września 2017, 12:43
Na szczęście nigdy do tego nie dojdzie. U nas w kraju wystarczą badania psychiatryczne, koło strzeleckie/ myśliwskie i szafa pancerna. Jak kogoś to przerasta może zrobić włócznię. Ja tu nie widzę, żadnych problemów w nabyciu broni. Mam promesy na 7 jednostek.
ito Środa, 13 Września 2017, 20:41
Z tego, co wymieniłeś sens mają badania psychiatryczne (okresowe! po roku- dwóch każdemu ma prawo odwalić) i szafa (kaseta) pancerna- i w tym kierunku powinniśmy iść. Wszelkie koła najlepiej prezentują się przy rowerze albo samochodzie- to tylko pompowanie pieniędzy w zbędne struktury służące utrzymaniu działaczy. W USA też "idę do sklepu i kupuję" funkcjonuje tylko na Alasce i chyba w Teksasie. Na Alasce jeśli ktoś chce świrować i nie żyje dobrze z ludźmi to zdechnie zanim się obejrzy. A w Teksasie go zastrzelą. Generalnie: normalny, stabilny, niekarany i chce mieć broń- a niech se idzie i kupi- i niech pilnuje, żeby sobie ktoś przy jej użyciu krzywdy nie zrobił.
Extern Środa, 13 Września 2017, 9:53
Ale zdajesz sobie sprawę że w razie wojny najpierw odwiedzi cię nasza policja i zarekwiruje legalną broń.
A po ewentualnym zajęciu twojego terenu przez wroga, odwiedzi cię delegacja ich wojsk tyłowych aby sprawdzić zgodnie z listą zdobytą od naszej policji czy taki podejrzany element nie ma broni.
Aber Środa, 13 Września 2017, 10:20
Możesz podać jakiś przykład z przeszłości? Bo jedyne konfiskaty broni jakie miały miejsce to podczas stanu wojennego w Polsce z przyczyn oczywistych w każdym innym konflikcie w europie i bliskim wschodzie ludność cywilna zachowała broń.
db Środa, 13 Września 2017, 19:11
A może być z teraźniejszości? Mówi o tym art. 24 Ustawy z dnia 29 sierpnia 2002 r. o stanie wojennym oraz o kompetencjach Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych i zasadach jego podległości konstytucyjnym organom Rzeczypospolitej Polskiej.
pyton Środa, 13 Września 2017, 9:17
A ja czekam na egzamin na patent - a terminu jak nie było tak nie ma! Też pozdrawiam ZKS.
NN Środa, 13 Września 2017, 8:02
44 lata? To jeszcze 6 lat zostało.

Co do broni. Galil jest chyba najtańszą opcją. Z wyższej półki można rzucić okiem na coś z Mossberga albo S&W. Z .308 rozsądnym cenowo wyborem jest S&W M&P - można znaleźć poniżej 10 000.
kuchartek Środa, 13 Września 2017, 7:28
Tylko że ten ... wróg też odchodzi od kalibru 7.62x39. Dobry i w miarę tani jest 5.56 / .223 . Pamiętaj że dobrze gdy broń jest przystosowana do użycia też silniejszej amunicji. Kaliber .308 to najlepiej gdybyś zamierzał bawić się w strzelca '' wyborowego '' . No i bezwarunkowa samodzielna elaboracja amo pod lufę z której strzelasz. Przynajmniej nabycie umiejętności. Pozdrawiam i 10 życzę .
superglue Wtorek, 12 Września 2017, 23:33
proponuje 308 win czy 7,62 nato, w miarę jest celny chiński m14-norinco, bo o skw 308 czy fn-scar możesz tylko pomarzyć, proszę nie zapomnieć o optyce około nascie razy,
Polak Środa, 13 Września 2017, 8:39
Witam,
postąpiłem dokładnie jak kolega wyżej. Osobiście używam klona ara 5.56. Przy dużej ilości treningów amunicja jest tańsza niz 308. 100 pocisków zużywam na każdym treningu. Docelowo chciałbym zakupić jeszcze338lm na dłuższe dystanse tylko jeszcze budżet muszę dopiąć...
Kamil Wtorek, 12 Września 2017, 21:18
Pytanie do osób będących w WOT, a jednocześnie pracujących w weekend (np. system czterobrygadowy). Czy pracodawca udziela zawsze urlopu bezpłatnego i pracownik za te dni nie otrzymuje wynagrodzenia (jedynie to co dostanie za służbę) czy płaci normalnie udzielając urlopu bezpłatnego i rozlicza się między czasie z WOT? Czy po prostu pracownik-żołnierz musi brać urlop? Czytałem na ten temat ale jest tam jasno określone że służba w WOT ma nie kolidować z pracą, a ja pracuję w weekendy właśnie ze względu na system czterobrygadowy.
NN Środa, 13 Września 2017, 8:07
>"służba w WOT ma nie kolidować z pracą"
W przypadku który Pan opisał może być z tym ciężko. Rozmawiałem z WKU (w trochę innym kontekście, ale myślę, że da się tu zastosować) i powiedzieli mi, że wygląda to tak: otrzymuje się plan ćwiczeń i następnie ten plan jest przekazywany pracodawcy. Dzięki temu w systemie zmianowym ma możliwość rozplanowania pracy tak, żeby taka osoba akurat wtedy nie miała zmiany. Jeśli ćwiczenia wypadają w dzień roboczy pracownik dostaje urlop bezpłatny. O ewentualny zwrot utraconych dochodów ze względu na urlopy bezpłatne można zwrócić się do gminy - przy czym nie wiem, jak to dokładnie wygląda.
Kamil Środa, 13 Września 2017, 12:35
Niestety w wypadku tego zakładu grafik pracy dla czterech brygad (A, B, C, D) ustalony jest z góry na cały rok co uniemożliwia jakiekolwiek jego zmiany i przerzucanie ludzi (ponad 3 000 osób). Przykładowo jeżeli w sobotę wypada mi 2 zmiana, to tą drugą zmianę mam jeszcze w niedzielę i poniedziałek. Po czym wtorek i środa nocki, a czwartek-piątek wolne. A weekend +poniedziałek pierwsze itd... Cóż, trzeba będzie przejechać się do Mielca albo Urzędu Gminy, mój przypadek jest chyba specyficzny bo ciężko znaleźć watęk na ten temat w sieci :)
Marick Środa, 13 Września 2017, 13:32
Twój przypadek tj. "ruch 4 brygadowy " to jeden z wielu nie wziętych pod uwagę przy tworzeniu WOT, podam drugi: Jak MON czy WKU wyobraża sobie że taki potencjalny kandydat do WOT przedstawi zagranicznemu pracodawcy że w tych dniach musi być na ćwiczeniach w PL ? Przecież albo będzie miał dobry ubaw , albo podziękuje za współpracę. Przypuśćmy że zrozumie i nie będzie robił problemu i powie jedz ! Co ze zwrotem kosztów przelotu itd.? No i właśnie wychodzi na to że za granica w ogóle nie jest brana pod uwagę ! a potencjał zagranicy jest ogromny ! Dodam jeszcze że byłem ostatnio na rekonstrukcji bitwy pod Komarowem gdzie był namiot WOT i przedstawiłem swoje argumenty. Dziewczyna w wieku ok 22 lata(podejrzewam że z klasy wojskowej okolicznej szkoły) nie miała żądnych argumentów kiedy przedstawiłem moją sytuacje, choć wyraźnie wskazałem chęć wstąpienia do WOT .Po za wręczeniem mi ulotki i ładnym uśmiechu :) nic konkretnego - kpina ! Mam nadzieję że ktoś z Lubelskiego WOT czyta te komentarze i wyciągnie wnioski , że w takim punkcie informacyjnym powinna siedzieć OGARNIĘTA ! osoba . Ale nie powiem zainteresowanie było ogromne , ale osób w wieku 16-20 lat. Czy takich wojsk OT chcemy ?
NN Środa, 13 Września 2017, 16:07
>"Jak MON czy WKU wyobraża sobie że taki potencjalny kandydat do WOT przedstawi zagranicznemu pracodawcy że w tych dniach musi być na ćwiczeniach w PL ?"
Jeśli taka osoba pracuje za granica, najprawdopodobniej nie zostanie w ogóle przyjęta.

>" Co ze zwrotem kosztów przelotu itd.?"
Art. 72 Ustawy o powszechnym obowiązku obrony.

>" No i właśnie wychodzi na to że za granica w ogóle nie jest brana pod uwagę ! a potencjał zagranicy jest ogromny ! "
Nie. Osoby mieszkające poza granicami Polski (za wyjątkiem terenów przygranicznych) są z punktu widzenia OT bezużyteczne. No chyba, że będziemy formować londyński bOT do zabezpieczenia mostów na Tamizie.

>"Dziewczyna w wieku ok 22 lata(podejrzewam że z klasy wojskowej okolicznej szkoły)"
Szkołę średnią zwykle kończy się w wieku 19 (liceum) lub 20 (technikum) lat. Przy czym nie ma "technika wojskowości", zatem w grę wchodzi tylko liceum. Pan sobie żartuje czy po prostu zmyśla?

>") nie miała żądnych argumentów kiedy przedstawiłem moją sytuacje, choć wyraźnie wskazałem chęć wstąpienia do WOT .Po za wręczeniem mi ulotki i ładnym uśmiechu :) nic konkretnego - kpina ! Mam nadzieję że ktoś z Lubelskiego WOT czyta te komentarze i wyciągnie wnioski , że w takim punkcie informacyjnym powinna siedzieć OGARNIĘTA ! osoba . "
Też nie wiedziałbym co odpowiedzieć, gdyby ktoś podszedł do mnie i powiedział, że mieszka za granicą i chce wstąpić do OT. To jakiś żart czy jak?

>"Ale nie powiem zainteresowanie było ogromne , ale osób w wieku 16-20 lat. Czy takich wojsk OT chcemy ? "
Średnia wieku OT to 33 lata. Zapoznał się Pan z faktami przed napisaniem posta?
Marick Środa, 13 Września 2017, 22:38
>" Co ze zwrotem kosztów przelotu itd.?"
"Art. 72 Ustawy o powszechnym obowiązku obrony."
- 90 zł zwrotu za dzień szkolenia to nie 100 euro czy 100 funtów dniówki!, ustawa ustawą , a życie życiem to 1

"Nie. Osoby mieszkające poza granicami Polski (za wyjątkiem terenów przygranicznych) są z punktu widzenia OT bezużyteczne. No chyba, że będziemy formować londyński bOT do zabezpieczenia mostów na Tamizie "
- i tu jesteś w błędzie, nikt nie mówi że pracuje 365 dni w roku za granicą , urlopy,święta itd. równie dobrze ty możesz być w tym samym czasie na wakacjach i też 0 z ciebie pożytku, pamiętaj że mamy XXI wiek i przelot to ok 2h za granicy i zazwyczaj wiadomo wcześniej o przemieszczaniu się przeciwnika (satelity) to 2

>"Dziewczyna w wieku ok 22 lata(podejrzewam że z klasy wojskowej okolicznej szkoły)"
"Szkołę średnią zwykle kończy się w wieku 19 (liceum) lub 20 (technikum) lat. Przy czym nie ma "technika wojskowości", zatem w grę wchodzi tylko liceum. Pan sobie żartuje czy po prostu zmyśla?"
- to widocznie miała mniej jak 20 lat , nie nie zmyślam! to 3

"Też nie wiedziałbym co odpowiedzieć, gdyby ktoś podszedł do mnie i powiedział, że mieszka za granicą i chce wstąpić do OT. To jakiś żart czy jak?"

- widocznie nigdy nie byłeś za granicą dlatego tak piszesz ! Po prostu spodziewałem się żołnierza zawodowego będącego w WOT, spodziewałem się bardziej konkretnej rozmowy, a nie uśmiechów to 3

"Średnia wieku OT to 33 lata. Zapoznał się Pan z faktami przed napisaniem posta?"

- tak jak piszesz ŚREDNIA - czyli równie dobrze może być połowa w wieku 45 lat, a druga 20 lat - średnia to średnia , ja mam 34. Na tych pokazach widziałem chłopaków z OT i wyglądali na 22-27 max, chyba że dostali eliksir młodości :) żart - to 4

Pamiętaj kolego NN że takie podejście do "emigrantów"jest błędne, bo nie masz będąc w kraju monopolu na "PATRIOTYZM" i nawet emigrant który wyjechał za chlebem kocha swój Kraj i będzie starał się go w razie czego bronić !!! a to że jeszcze chce się podszkolić kiedy jest już w PL to chyba nic złego, chyba przyznasz mi rację?
Obyśmy nigdy nie musieli ubezpieczać się wzajemnie w realnym konflikcie, tylko polemizować na forum.
Pozdrawiam
NN Czwartek, 14 Września 2017, 8:03
>" - 90 zł zwrotu za dzień szkolenia to nie 100 euro czy 100 funtów dniówki!, ustawa ustawą , a życie życiem to 1"
90 zł jest to kwota wypłacana szeregowemu jako wynagrodzenie. Nie jako zwrot kosztów przejazdu. Proszę przeczytać art. 72 ustawy, zobaczy Pan na jakich zasadach wypłacany jest zwrot kosztów przejazdu do JW. Organy państwa działają na podstawie i w granicach prawa, zatem nie "życie życiem" tylko po złożeniu odpowiedniego wniosku wypłacany jest odpowiedni zwrot.

>" - i tu jesteś w błędzie, nikt nie mówi że pracuje 365 dni w roku za granicą , urlopy,święta itd. równie dobrze ty możesz być w tym samym czasie na wakacjach i też 0 z ciebie pożytku, pamiętaj że mamy XXI wiek i przelot to ok 2h za granicy i zazwyczaj wiadomo wcześniej o przemieszczaniu się przeciwnika (satelity) to 2"
Osoba pracująca za granicą jest poza terenem działania swojego pododdziału przez większość czasu. W przypadku osób mieszkających w kraju ale wyjeżdżających na wakacje proporcje te są dokładnie odwrotne. Udaje Pan, czy tego nie widzi?

>" - to widocznie miała mniej jak 20 lat , nie nie zmyślam! to 3"
Miała 22 lata, ale widocznie miała mniej niż 20 lat, bo wiek musi pasować do kolejnej rzeczy którą Pan samodzielnie wymyślił - że była z liceum. Bo tak. Naprawdę, proszę opierać się na faktach, a nie tym, co Pan sam sobie dopowie.

>" - widocznie nigdy nie byłeś za granicą dlatego tak piszesz ! Po prostu spodziewałem się żołnierza zawodowego będącego w WOT, spodziewałem się bardziej konkretnej rozmowy, a nie uśmiechów to 3"
Wszystkie moje kontaktu z WKU były jak najbardziej konkretne. Ale może dlatego, że pytałem np. o procedurę przy informowaniu pracodawcy o terminarzu ćwiczeń, a nie: "mieszkam 1000 kilometrów od terytorium Polski, chcę być w OT".

>" - tak jak piszesz ŚREDNIA - czyli równie dobrze może być połowa w wieku 45 lat, a druga 20 lat - średnia to średnia , ja mam 34. Na tych pokazach widziałem chłopaków z OT i wyglądali na 22-27 max, chyba że dostali eliksir młodości :) żart - to 4"
Dowód anegdotyczny to nie dowód. Średnia wieku to 33 lata, koniec, tyle. A "widziałem ich i mieli mniej" nie przedstawia sobą żadnej wartości przy badaniu ogółu populacji. To tak, jakby powiedzieć: "Polacy mają po 5 lat, wiem, bo byłem w przedszkolu i widziałem, że tyle mieli".

>"Pamiętaj kolego NN że takie podejście do "emigrantów"jest błędne, bo nie masz będąc w kraju monopolu na "PATRIOTYZM" i nawet emigrant który wyjechał za chlebem kocha swój Kraj i będzie starał się go w razie czego bronić !!!"
Ale nie w OT. Proszę przeczytać zasady rekrutacji, pierwszeństwo mają osoby zamieszkałe stale w rejonie dyslokacji jednostki do której chcą wstąpić.

>"a to że jeszcze chce się podszkolić kiedy jest już w PL to chyba nic złego, chyba przyznasz mi rację?"
Służba Przygotowawcza jest dostępna dla wszystkich.

Pozdrawiam również.
Marick Czwartek, 14 Września 2017, 14:46
OK Panie "NN" od dziś jesteś dla mnie "Rambo" i zmieniam polemikę w stosunku do Ciebie!
>" - 90 zł zwrotu za dzień szkolenia to nie 100 euro czy 100 funtów dniówki!, ustawa ustawą , a życie życiem to 1"
90 zł jest to kwota wypłacana szeregowemu jako wynagrodzenie. Nie jako zwrot kosztów przejazdu. Proszę przeczytać art. 72 ustawy, zobaczy Pan na jakich zasadach wypłacany jest zwrot kosztów przejazdu do JW. Organy państwa działają na podstawie i w granicach prawa, zatem nie "życie życiem" tylko po złożeniu odpowiedniego wniosku wypłacany jest odpowiedni zwrot."

Już widzę jak Gmina zwraca mi za 16 dni szkolenia 1600 funtów (ok 8960 zł) plus przelot - ubawiłeś mnie to 1
>" - i tu jesteś w błędzie, nikt nie mówi że pracuje 365 dni w roku za granicą , urlopy,święta itd. równie dobrze ty możesz być w tym samym czasie na wakacjach i też 0 z ciebie pożytku, pamiętaj że mamy XXI wiek i przelot to ok 2h za granicy i zazwyczaj wiadomo wcześniej o przemieszczaniu się przeciwnika (satelity) to 2"
Osoba pracująca za granicą jest poza terenem działania swojego pododdziału przez większość czasu. W przypadku osób mieszkających w kraju ale wyjeżdżających na wakacje proporcje te są dokładnie odwrotne. Udaje Pan, czy tego nie widzi?"

Powtarzam mamy XXI wiek i nikt "na koniu" nie będzie jechał 1000 km, czy ty naprawdę myślisz że w razie czego w ciągu 1-2 h od alarmu zbierzesz drużynę, pobierzesz broń, amunicję itd. tym bardziej że ma być "centralne magazynowanie"
Co innego jeśli taki magazyn broni,amunicji był by w każdej gminie ! Prędzej policja z racji dostępu do broni zareagowałaby jako pierwsza ! - to 2

>" - to widocznie miała mniej jak 20 lat , nie nie zmyślam! to 3"
Miała 22 lata, ale widocznie miała mniej niż 20 lat, bo wiek musi pasować do kolejnej rzeczy którą Pan samodzielnie wymyślił - że była z liceum. Bo tak. Naprawdę, proszę opierać się na faktach, a nie tym, co Pan sam sobie dopowie."

Zarzucasz mi kłamstwo, lub zmyślanie a nie mam ku temu powodu tym bardziej że wyraziłem chęć przystąpienia do OT - TAK JAK NAPISAŁEM WYŻEJ była bardzo młoda, dla mnie za młoda - nie ładnie kolego posądzać z góry drugą osobę o kłamstwo!!! to 3

>" - widocznie nigdy nie byłeś za granicą dlatego tak piszesz ! Po prostu spodziewałem się żołnierza zawodowego będącego w WOT, spodziewałem się bardziej konkretnej rozmowy, a nie uśmiechów to 3"
Wszystkie moje kontaktu z WKU były jak najbardziej konkretne. Ale może dlatego, że pytałem np. o procedurę przy informowaniu pracodawcy o terminarzu ćwiczeń, a nie: "mieszkam 1000 kilometrów od terytorium Polski, chcę być w OT".

Też dzwoniłem na WKU i zaprosili mnie do komendy (rozmowa nie na telefon) tyle tylko że problem tkwi w tym że należę pod inne WKU niż miejsce zamieszkania (jak jestem w PL) i gdy poinformowałem o tym fakcie to sami nie wiedzieli pod którą brygadę mógłbym należeć ! (nie doprecyzowane ) to 4

" - tak jak piszesz ŚREDNIA - czyli równie dobrze może być połowa w wieku 45 lat, a druga 20 lat - średnia to średnia , ja mam 34. Na tych pokazach widziałem chłopaków z OT i wyglądali na 22-27 max, chyba że dostali eliksir młodości :) żart - to 4"
Dowód anegdotyczny to nie dowód. Średnia wieku to 33 lata, koniec, tyle. A "widziałem ich i mieli mniej" nie przedstawia sobą żadnej wartości przy badaniu ogółu populacji. To tak, jakby powiedzieć: "Polacy mają po 5 lat, wiem, bo byłem w przedszkolu i widziałem, że tyle mieli".

Sam oceń swój argument, bo pozostawię go bez komentarza

>"Pamiętaj kolego NN że takie podejście do "emigrantów"jest błędne, bo nie masz będąc w kraju monopolu na "PATRIOTYZM" i nawet emigrant który wyjechał za chlebem kocha swój Kraj i będzie starał się go w razie czego bronić !!!"
Ale nie w OT. Proszę przeczytać zasady rekrutacji, pierwszeństwo mają osoby zamieszkałe stale w rejonie dyslokacji jednostki do której chcą wstąpić."

Ale przecież nikt nie powiedział że zamierzam być na emigracji do końca świata i równie dobrze mogę wrócić za miesiąc rok czy dwa, a szkolić mogę się na urlopach (chodzi o elastyczność ćwiczeń i bardziej wyspecjalizowanych, bo musztry jeż mnie nie trzeba uczyć kolego:) ) A co do pierwszeństwa powinni je mieć osoby już po ZSW (bardziej efektywni, bez zbędnego uczenia rzeczy które już umieją) dyslokacja jest nie ważna , przerzucenie oddziału w rejon konfliktu nie trwa miesiąc ! powtarzam mamy XXI wiek !!! to 5
>"a to że jeszcze chce się podszkolić kiedy jest już w PL to chyba nic złego, chyba przyznasz mi rację?"
"Służba Przygotowawcza jest dostępna dla wszystkich."

Naprawdę kpisz chyba ze mnie, Służbę Przygotowawczą możesz zaoferować tym chętnym w wieku 16-20 dla nich w sam raz, a nie dla mnie po ZSW

Podsumowując widzę że masz błędne myślenie odnośnie OT jej strukturach i możliwościach w razie realnego zagrożenia. Bo jeśli uważasz że w razie jak u nas pojawią się Zielone Ludziki (np. Specnaz) i w ciągu 1 h będziesz na miejscu z całą drużyną i jeszcze zaczniesz lecieć na Huuuuraa to życzę POWODZENIA !!!
OT to nie Grom czy JWK ( choć niektórzy tak ich próbują przedstawić) OT w kryzysowej sytuacji powinno zająć się WYKRYCIEM i ZWIĄZANIE OGNIEM i ODSKOKIEM do czasu przybycia ww jednostek do zrobienia roboty !
Pomyśl sam jaki problem by miał nasz Grom z takim OT ? oni szkolą się latami !!! a Ty myślisz że po 16 dniach szkolenia, dobra po 2 latach będziesz na ich poziomie ?
I pamiętaj każda drużyna jest tak mocna jak jej najsłabsze ogniwo !
Ubawiłeś mnie !"Rambo"
Pozdrawiam
NN Czwartek, 14 Września 2017, 20:13
>" Już widzę jak Gmina zwraca mi za 16 dni szkolenia 1600 funtów (ok 8960 zł) plus przelot - ubawiłeś mnie to 1 "
Organy państwa działają na podstawie i w granicach prawa. Jeśli ma Pan dowód, że Urząd Gminy nie zamierza wywiązywać się z ustawowego obowiązku proszę to zgłosić.

>"Powtarzam mamy XXI wiek i nikt "na koniu" nie będzie jechał 1000 km, czy ty naprawdę myślisz że w razie czego w ciągu 1-2 h od alarmu zbierzesz drużynę, pobierzesz broń, amunicję itd. tym bardziej że ma być "centralne magazynowanie"
Co innego jeśli taki magazyn broni,amunicji był by w każdej gminie ! Prędzej policja z racji dostępu do broni zareagowałaby jako pierwsza ! - to 2"
Do najbliższej JW dotrę spokojnie na piechotę w mniej niż godzinę. Samochodem po kwadransie będę na miejscu. Ruch lotniczy może zostać wstrzymany. Prawdopodobieństwo dotarcia na czas osób spoza kraju jest zdecydowanie niższe niż osób będących w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od JW i tego się nie zmieni - chyba, że każdemu chętnemu da się prywatny samolot.

>" Zarzucasz mi kłamstwo, lub zmyślanie a nie mam ku temu powodu tym bardziej że wyraziłem chęć przystąpienia do OT - TAK JAK NAPISAŁEM WYŻEJ była bardzo młoda, dla mnie za młoda - nie ładnie kolego posądzać z góry drugą osobę o kłamstwo!!! to 3"
Plącze się Pan, najpierw deklarując że osoba ta "była z klasy wojskowej" i miała "22 lata", następnie zmienia Pan wersję, a teraz po prostu stwierdza Pan, że ta osoba była prostu "za młoda". Pan kpi?

>" Też dzwoniłem na WKU i zaprosili mnie do komendy (rozmowa nie na telefon) tyle tylko że problem tkwi w tym że należę pod inne WKU niż miejsce zamieszkania (jak jestem w PL) i gdy poinformowałem o tym fakcie to sami nie wiedzieli pod którą brygadę mógłbym należeć ! (nie doprecyzowane ) to 4"
Przecież to jest sprecyzowane. Można iść do OT wszędzie, ale pierwszeństwo w naborze mają osoby zamieszkałe w rejonie dyslokacji danego bOT. Nie wierzę, że w WKU tego nie wiedzieli - było to poruszane na szkoleniach prowadzonych dla WKU w całym kraju. I mnie też zaprosili do osobistego stawiennictwa. W celu złożenia wniosku.

>" Ale przecież nikt nie powiedział że zamierzam być na emigracji do końca świata i równie dobrze mogę wrócić za miesiąc rok czy dwa, a szkolić mogę się na urlopach (chodzi o elastyczność ćwiczeń i bardziej wyspecjalizowanych, bo musztry jeż mnie nie trzeba uczyć kolego:) ) A co do pierwszeństwa powinni je mieć osoby już po ZSW (bardziej efektywni, bez zbędnego uczenia rzeczy które już umieją) dyslokacja jest nie ważna , przerzucenie oddziału w rejon konfliktu nie trwa miesiąc ! powtarzam mamy XXI wiek !!! to 5"
Nie interesują ani mnie, ani d-cy pododdziału Pańskie plany życiowe. Liczy się prawdopodobieństwo, z jakim pewne zjawiska mogą zajść. A prawdopodobieństwo zdarzeń losowych uniemożliwiających/opóźniających stawiennictwo osoby mieszkającej dalej jest większe, niż u osoby mieszkającej bliżej. Dlatego preferuje się osoby mieszkające bliżej. Jeśli planuje Pan wrócić do kraju - proszę się zgłosić po tym.

>" Naprawdę kpisz chyba ze mnie, Służbę Przygotowawczą możesz zaoferować tym chętnym w wieku 16-20 dla nich w sam raz, a nie dla mnie po ZSW "
Chce się Pan "podszkolić" - to jest szansa. Ale skoro to poniżej Pańskiej godności nic na to nie poradzę.

>" Podsumowując widzę że masz błędne myślenie odnośnie OT jej strukturach i możliwościach w razie realnego zagrożenia. Bo jeśli uważasz że w razie jak u nas pojawią się Zielone Ludziki (np. Specnaz) i w ciągu 1 h będziesz na miejscu z całą drużyną i jeszcze zaczniesz lecieć na Huuuuraa to życzę POWODZENIA !!!"
Gratuluję Panu wyobraźni. Podobnie jak pozamerytorycznego przypisywania swoich tez innym.

>"OT to nie Grom czy JWK ( choć niektórzy tak ich próbują przedstawić) OT w kryzysowej sytuacji powinno zająć się WYKRYCIEM i ZWIĄZANIE OGNIEM i ODSKOKIEM do czasu przybycia ww jednostek do zrobienia roboty !
Pomyśl sam jaki problem by miał nasz Grom z takim OT ? oni szkolą się latami !!! a Ty myślisz że po 16 dniach szkolenia, dobra po 2 latach będziesz na ich poziomie ? "
A po co być na poziomie GROM? Wystarczy mieć dziesięciokrotną przewagę liczebną (tak, tak, dziesięciokrotną - ośmioosobowa grupa dywersyjna będzie ścigana przez co najmniej kompanię OT) i chociażby najlżejszą artylerię.

>" I pamiętaj każda drużyna jest tak mocna jak jej najsłabsze ogniwo ! "
...np. nieobecny żołnierz, który miał fantazję wstąpić do pododdziału 1000 km od miejsca zamieszkania.

Naprawdę, proszę skończyć z przypisywaniem swoich tez innym.
Marick Sobota, 16 Września 2017, 0:02
A i jeszcze jedno, wstawiam tekst z artykułu "Karabinek MSBS Grot. Nowa generacja polskiej broni [Analiza] "- wstawiam całość żeby nie był że wyrwane z kontekstu.
" Broń testują też inne formacje wojskowe, ale specyfiką Obrony Terytorialnej jest to, że trafiają do niej żołnierze bez wcześniejszego przeszkolenia, dzięki czemu można sprawdzić różnice pomiędzy skutecznością szkolenia pododdziałów wyposażonych w karabinki wz. 96 Beryl i MSBS Grot. "
"trafiają ludzie bez przeszkolenia" -" I pamiętaj każda drużyna jest tak mocna jak jej najsłabsze ogniwo ! " i całe twoje wcześniejsze odpowiedzi na nic się zdały !
Kończąc temat
WOT-owiec moim zdaniem powinien wyglądać jak "cywil" czyli nie odróżniać się od przeciętnego Kowalskiego(jeansy, koszula) i nie chwalić się tym w prywatnych rozmowach (inco gnito), wtedy sam przeciwnik nie wiedziałby czy za rogiem ma do czynienia ze zwykłym cywilem czy z WOTowcem !!!Psychologicznie wygrywamy wtedy na starcie !!! A artyleria na nic się zda jak przeciwnik wejdzie w teren zurbanizowany, chyba że rozwalając tą "drużynę" 8 osób narazisz na niebezpieczeństwo pół miasta.
Szkolenie rezerw KLUCZEM do skokowego podniesienia obrony RP
Pozdrawiam
Marick Piątek, 15 Września 2017, 21:21
Ad.1 - a Ja już będę miał czas aby kłócić się z gminą o pieniądze(tym bardziej że pewnie po szkoleniu, od razu wracałbym do pracy , czytaj UK
Ad.2 - Powtarzam po raz enty mamy XXI wiek , zwiad satelitarny ...
Ad.3 - może w pierwszym poście i to Pan wykorzystuje, nie miała na czole napisane mam 20 lat , a kobiety o wiek nie wypada pytać
Ad.4 - może teraz i wiedzą, jak kontaktowałem się z WKU było to na początku tworzenia OT.Być może teraz się coś zmieniło.
Ad.5 - W myśl zasady Bierny Mierny ale Wierny ! byle by na miejscu
Ad.6 - Mylisz pojęcia nie podszkolić tylko nauczyć czegoś nowego, np obsługi radiostacji Radmora i podawaniu współrzędnych celu,tym bardziej że mam świetny angielski, obsługi drona coś w tym kierunku
Ad.7 i 8 - Tak tak ile zda się (porównuję) 100 MSBS VS. T-14 armata (porównanie do Gromu to ma Pan) porysujecie lakier, a planistów potencjalnego wroga masz za idiotów, bo oni nie wezmą pod uwagę OT BRAWO !
Ad.9 - Ja nie jestem w OT(choć wyraziłem chęć) i porównywanie do mojego przypadku jest po prostu słabe!

Ok pokaż Pan teraz swojemu D-cy naszą całą rozmowę i niech sam oceni kto stoi na nogach a kto jest w chmurach :)
NN Środa, 13 Września 2017, 13:24
Lepiej zadzwonić do WKU. Mieli szkolenia, raczej wiedzą co i jak - a jeśli nie wiedzą, to się dowiadują. Ja zebrałem pytania, wysłałem mailem i potem telefonicznie dostałem odpowiedź.
Na Sybir Środa, 13 Września 2017, 12:11
Bo generalnie nie wiesz!
Pracodawca w firmie prywatnej bazujący na usługach w głębokim poważaniu będzie miał twoje fanaberie wojskowe!!! Pracownik jest mu potrzebny wtedy kiedy jest robota i o jakimś planowaniu mowy nie ma podobnie jak o urlopie bezpłatnym!!! Nawet gdy by była możliwość jakiegoś ustalania grafików to "wolne " dostanie najpierw pracownik który zaplanował urlop albo musi z dzieckiem iść do lekarza czy robi sobie remont w mieszkaniu a nie wojaczek ci ja!!!
Po wtóre mylisz kolego WOT z np. OSP. To druhowie z OSP mają prawo iść do UG po ewe. zwrot kosztów za utracone dochody w pracy a NIE wojaki z WOT !!! Oni mają 500zł/m-c (- podatki ) żołdu i szlus!!!
A generalnie na początku roztropny pracodawca pyta o przynależność partyjną,związkową czy wojskową (...) Jeżeli zadeklarujesz,że jesteś WOT to roboty NIE DOSTANIESZ bo pracodawca chce mieć św.spokój a nie użerać się jeszcze z armią !!!
NN Środa, 13 Września 2017, 13:53
Widzę, że wypowiada się Pan na tematy, o których nie ma pojęcia.
Na podstawie art. 119a ust.1 Ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP za odbycie ćwiczeń wojskowych przysługuje zwrot utraconych dochodów, w wysokości ustalonej w art. 119a ust. 2. Zwrot utraconych dochodów wypłaca Urząd Gminy, co jest opisane w art. 119a ust. 5. Na podstawie art. 119a ust. 6 kwota do wypłacenia jest obniżona o otrzymane już świadczenie. Przy czym jako "otrzymane świadczenie" rozumiemy kwotę wypłaconą za udział w ćwiczeniach - w przypadku szeregowego ok. 90 zł za każdy dzień ćwiczeni. Dodatek za gotowość w wysokości 320 zł nie powinien się w to wliczać - ale tutaj wchodzi już interpretacja przepisów, czyli trzeba zwrócić się do np. WKU o informację w tej sprawie.

Podsumowując: na podstawie istniejących przepisów, żołnierz WOT pełniący służbę w ramach TSW może ubiegać się o zwrot utraconych dochodów ze względu na ćwiczenia we właściwym dla swojego miejsca zamieszkania Urzędzie Gminy.

>"A generalnie na początku roztropny pracodawca pyta o przynależność partyjną,związkową czy wojskową "
To mówi Pan, że pracodawcy powszechnie łamią prawo? Pracodawca może zapytać kandydata o:
imię i nazwisko
imiona rodziców
datę urodzenia
adres do korespondencji
wykształcenie
doświadczenie zawodowe
Koniec, kropka. Jeśli w danej branży nie istnieją specjalne wyłączenia (jak np. pytanie o karalność dla kandydatów na rusznikarzy) pracodawca nie ma prawa pytać o nic poza wymienionymi powyżej.

Na komentowanie reszty szkoda klawiatury.
M.S. Środa, 13 Września 2017, 10:51
Na MSPO na stoisku WOT było napisane, że zwracają utracone dochody z urlopu bezpłatnego.
Tabarttab Wtorek, 12 Września 2017, 19:19
Następny krok to powrót do podstawowego kontaktu obywatela z bronią. Strzelnice i zajęcia na nich dla studentów podczas roku akademickiego. Podobnie w liceum w ramach zajęć (jakby je nie nazwać ) obronnych podstawowe strzelanie oraz ogólna wiedza o wojsku jego strukturze itd. Dążyć powinniśmy do sytuacji gdzie za 15 lat każdy obywatel do 30 roku życia umie posługiwać się kałachem lub czym tam będziemy w większości dysponować. Dalszy krok to może przeszkolenia w formie profesjonalnego 6 miesięcznego treningu między zawodówką, liceum a studiami dla wszystkich - jaki poziom tego szkolenia to już dla ludzi z wiedzą w tej tematyce. Docelowo dobrze by było żeby Polska mogła powołać w krótkim czasie 6-8 milionów przeszkolonych ludzi w podstawowej walce, taktyce i generalnie strukturze wojskowo/partyzanckiej wspartej dostępem w razie W do broni. Co sądzicie ?
tak tylko... Środa, 13 Września 2017, 7:59
Wprowadzanie zajęć pro obronnych na siłę lub ustawowo da efekt odwrotny od zamierzonego. Nic na siłę, to niepotrzebne. Polacy na tle innych społeczeństw mają i tak wielką smykałkę do wojaczki i wszystko co jest związane z militariami budzi zainteresowanie. Wojaczkę mamy w genach i na tle zachodnich społeczeństw jesteśmy wręcz militarystami. Wykorzystał bym tę grupę entuzjastów organizując podstawowe szkolenia z użytkowania broni (kto by nie chciał za darmo postrzelać sobie na strzelnicy? :) ) W ten sposób można by w podstawowym zakresie przeszkolić setki tysięcy ludzi w posługiwaniu się bronią. Strzelnice obok Orlików! :).
box Środa, 13 Września 2017, 0:44
1) powinno być przywrócone normalne przysposobienie obronne podczas którego przynajmniej kilka razy w ciągu roku wychodzi się na strzelnice żeby strzelać z normalnych broni
2) po drugie można rozważyć ewentualnie aby uczniowie w przynajmniej 1-2 klasach w liceum np 3-4 x w ciągu roku szkolnego wychodzili na paru godzinne gry w paintball
3) po trzecie dodać 1-2 godziny wf do planu lekcji
4) po czwarte zastanowić się nad przywróceniem poboru w formie 3-4miesiecznych intensywnych szkoleń dla ok 30-40 tys osób rocznie, a planowane ćwiczenia dla studentów ochotników traktować tylko jako dodatek, żeby nie było sytuacji ze w razie wojny jedyne rezerwy będzie stanowiła najbardziej wykształcona i patriotyczna cześć społeczeństwa, która niejako samo przez się powinna być zachowana przy życiu dla ewentualnej odbudowy kraju, a nie zostać wysłana jako pierwszy rzut do walki
NN Środa, 13 Września 2017, 8:17
Ad. 1:
dużo zależy od nauczyciela PO. 10 lat temu regularnie mieliśmy wyjścia na strzelnicę + nawet "lekcję w terenie" w JW - przy czym wszystko załatwiał mniej lub bardziej oficjalnie nauczyciel PO.

Ad. 2:
Jak powyżej. Przy czym nie wiem, czy paintball jest takim dobrym rozwiązaniem. Bez odpowiedniego przeszkolenia będzie to tylko chaotyczne bieganie. Sama koncepcja gier zespołowych tego typu jest atrakcyjna i może być wliczona np. w WF. Jedna kulka kosztuje 5 groszy, więc po jednorazowym zakupie markerów dalsze utrzymanie sprzętu będzie tanie i organizowanie takich gier w wymiarze np. jednej godziny tygodniowo dla każdej klasy w ramach WF nie powinno być znacznym obciążeniem dla szkół.

Ad. 3:
Jakość, nie ilość. Można zwiększyć ilość WF do 20 godzin tygodniowo, ale najzwyczajniej na świecie ludzie będą się tam lenić albo przynosić zwolnienia. Trzeba wprowadzić bardziej atrakcyjne zajęcia niż kopanie piłki.

Ad. 4:
A może powszechne dwumiesięczne szkolenie po ukończeniu szkoły średniej?
Mariusz Wtorek, 12 Września 2017, 22:27
Dobrze pomyślane jestem za
Sebo Wtorek, 12 Września 2017, 17:53
5 tys to niewiele. Pewnie skonczy sie na 15tys do konca kadencji PiS jesli wygraja kolejne wybory moze osiagna zamierzana liczbe WOT.
Chodz jestem sceptyczny co do max liczby OT. WOT powinien sie skupic na mlodych ludziach konczacych szkoly i im proponowac sluzbe. Albo nawet mlodzierzy w czasie kwalifikacji wojskowej i na nich opierac sile. Srednia 32 to dosc wysoka srednia wedlug mnie. Ale nalerzy wziasc pod uwage ze 1tys to zawodowi zolnierze pewnie polowa z nich kolo 40 jest.
Miejmy nadzieje ze do WOT ida patrioci chcacy sluzyc ojczyznie a nie jakies czerepy. Osoby obyte i zainteresowane szeroko pojeta obronnoscia oraz polityka kraju niestety widza jakie ma do tej sluzby podejscie polowa forumowiczow czesto patrzacych na OT przez pryzmat PiS. Zewszad przebija sie propaganda stawiajaca WOT na poziomie co najmniej jednostek desantowych/specjanych albo jako nedznych harcerzykow od biegania po lesie i okradania wojska.
Miejmy wszyscy nadzieje ze sytuacja w wojsku sie unormuje i wszystko pujdzie w dobra strone a tymczasem czynmy dobro i korzystajmy z kazdej okazji by chodz troche sie obyc z bronia. W czasie wojny gdy kazdy pujdzie bronic ojczyzny 16 dni z karabinem przy boku jest lepsze niz 0 dni
dropik Środa, 13 Września 2017, 7:42
raczej 25-35 tys . W 53 tysiące nie wierze. Formowanie jednostek na zachodzie Polski będzie z jednej strony łatwiejsze (więcej ludzi), a z drugie trudniejsze: ludzie są tam mniej podatni na manipulację władzy i mniej obawiają się wojny , dodatkowa mają inne ciekawe możliwości życiowe.

Osobiście może byłbym zainteresowany WOT-em , choć uważam, że to marnotrawienie pieniędzy, ale nigdy nie wstąpię do formacji podlegającej pod tego ministra.
NN Środa, 13 Września 2017, 13:54
>"dodatkowa mają inne ciekawe możliwości życiowe."
Szczególnie w zachodniopomorskim.
Rezerwista Wtorek, 12 Września 2017, 20:41
Rocznik 69 prawie głęboka rezerwa - chore serce... Po 27 latach (724 dni z bronią) prezent urodzinowy 30 pestek do AKMS - strzelnica - popiersie NT23P 75 metrów - 24 w celu ....... dodam okulary....
Marick Środa, 13 Września 2017, 7:28
O tym mówię !!! nie wykorzystywanie potencjału rezerwy, która jest już przeszkolona z podstawowej obsługi broni strzeleckiej i znającą codzienne rzemiosło wojskowe jest BŁĘDEM !!! (często z zamiłowania latami śledzące najnowsze uzbrojenie) Dalej , nikt nie pomyślał o tym że mamy XXI wiek i często osoby które bardzo chciały by do WOT pracują zagranicą i nie mają czasu w konkretnych terminach stawić się np na kilkudniowe szkolenie czy uzupełnienie jakiś dokumentów ! Tu o tym nie pomyślano ! o potencjale rezerwy. Dalej, tak chwalicie się jak to wykształceni są WOT-owcy , a jakie to ma znaczenie w dzisiejszych czasach gdzie sami wiemy że poziom nauczania w dzisiejszych szkołach daje wiele do życzenia.Przykład - moja żona po studiach na WSiZie (Bezpieczeństwo Wewnętrzne) nie ma o Bezpieczeństwie zielonego pojęcia a co dopiero o Armii , dodam że wielokrotnie pisałem jej referaty i opracowania na potrzeby zajęć i były one nie jednokrotnie doceniane, a nie jestem po studiach ! Dalej czy właśnie WKU nie powinno brać takie osoby jak Ja (34 lata) pod uwagę i być po prostu bardziej ELASTYCZNE z tymi terminami (po prostu rozumieć że nie samym WOT-em ktoś żyje tylko też pracuje) Co dostaje WOT w zamian - PATRIOTĘ po ZSW (ochotnik) z perfekcyjnym angielskim (7 lat w UK) interesującego się na bieżąco nowościami w uzbrojeniu, gotowego bronić jej w każdym ewentualnym konflikcie !!!
Pozdrawiam
d. Wtorek, 12 Września 2017, 20:27
Właśnie średnia wieku "po trzydziestce", plus częste wyższe wykształcenie stanowią, że nie będzie to wojsko "małolatów", a ludzie juz życiowo obyci, doświadczeni także w kontaktach międzyludzkich, rozważniejsi. Zważ rozległość zadań i nie tylko wojennych, do jakich używane mają być WOT.
Sebo Środa, 13 Września 2017, 9:17
W sumie masz wiele slusznosci
koks Wtorek, 12 Września 2017, 20:13
Z reguły idą dla pieniędzy i zabawy. Jeśli ktoś interesuje się modernizacją armii z pewnością tam nie pójdzie. Chyba, że chce być mięsem armatnim które ma na zachodzie wzbudzić litość i szybszą pomoc... W naszej historii już chyba dość bezsensownie przelewano krew obywateli.
DAX Wtorek, 12 Września 2017, 22:29
koks - co lepszego proponujesz; jak myślisz, dlaczego tego do tej pory nie zrobiono?
NN Środa, 13 Września 2017, 8:23
Ja powiem jeszcze, że WOT już zrobiono - jako OTK w PRL i jako ON w II RP. bONy w czasie Kampanii Wrześniowej podzieliły los reszty armii, aczkolwiek zbierały dobre opinie ze względu na wysokie morale i zaangażowanie, niejednokrotnie podtrzymujące pułki do których zostały przydzielone. Wojska OTK zostały rozformowane w 1989, ale ich cel był taki, jak WOT. Nasycić teren wojskiem, utrudnić działanie grup dywersyjnych, zwalczać desanty zanim się umocnią, utrzymywać porządek, naprawiać porażoną infrastrukturę i wspierać ludność cywilną. Koncepcja OT jest widoczna od dawna, to trzecie podejście do jej realizacji. Poprzednie dwie zostały przerwane gwałtownymi wydarzeniami: wojną i przemianami ustrojowymi.

@koks
>"Z reguły idą dla pieniędzy i zabawy. Jeśli ktoś interesuje się modernizacją armii z pewnością tam nie pójdzie. "
Robił Pan ankiety? Czy po prostu sobie to Pan wymyślił?
ktoś Środa, 13 Września 2017, 23:42
Kolega ~NN zapomniał o jeszcze jednej próbie wskrzeszenia OT w drugiej połowie lat 90 ubiegłego wieku. Skończyło się ta tym, że z 17 brygad(łudząco podobny model to obecnego) utworzono tylko 7. Z czego po pierwszych kilku latach zaczęto te brygada przeformowywać w bataliony. Niektóre z prostych przyczyn brak pieniędzy, niedostateczna liczba poborowych w jednostkach a inne w atmosferze skandalu(23 BOT w Gliwicach). Po uzawodowieniu armii te bataliony OT które się uchowały zostały przeformowane na jednostki zmech(22 Batalion OT i 14 Batalion OT- 21 BSP, 3 Batalion OT - 1 Brygada Pancerna, 1 batalion OT 7 BOW) albo jak 18 Batalion OT na którego bazie utworzono 18 pułk rozpoznawczy.
NN Czwartek, 14 Września 2017, 8:14
Te OTy z lat 90tych to nieco inna koncepcja. Właściwie to kilka koncepcji, bo to zmieniało się w trakcie. Miały to być takie niby wojska operacyjne, ale mocno skadrowane i ze sprzętem wycofanym z wojsk operacyjnych. Potem stopniowo zakładany rozmiar OT się zmniejszał, a na końcu okazało się, że w sumie to OT ma być odtworzeniem OTK. A potem ten cały pokraczny twór po prostu padł.
Chociaż może jednak wpasowuje się to w cykl? OT z lat 90tych przystawało do bONów z II RP. W każdym razie cała akcja padła, kiedy okazało się, że warto byłoby dać im coś więcej niż pasoszelki.