Niemcy wstrzymują eksport broni do Turcji

OPUBLIKOWANO: Środa, 13 Września 2017, 12:17
Sigmar Gabriel

Niemcy wstrzymały rozpatrywanie wniosków o wszystkie duże zamówienia na eksport broni dla Turcji - poinformował w poniedziałek szef niemieckiej dyplomacji. Powodem decyzji Berlina mają być "napięte relacje" między oboma państwami.  

Podczas debaty zorganizowanej w poniedziałek przez dziennik "Handelsblatt", Sigmar Gabriel powiedział, że do Turcji sprzedawany jest tylko sprzęt niemający bezpośredniego związku z elementami uzbrojenia, np. ciężarówki oraz broń, do dostaw której Niemcy zobowiązane są na mocy umów międzynarodowych. Posunięcie Berlina ma związek z zatrzymaniem przez tureckie władze dwunastu niemieckich obywateli. Co więcej, Ankara utrudnia z nimi kontakt przedstawicielom dyplomatycznym Republiki Federalnej w Turcji. 

Czytaj więcej: Turecko-niemiecka wojna na słowa [KOMENTARZ]

Od początku roku Niemcy sprzedały Turcji uzbrojenie o wartości 25 mln euro. Jednocześnie jednak jak poinformowało ministerstwo gospodarki, Berlin jedenaście razy odmówił eksportu broni do Turcji. Informacja została ujawniona w ramach odpowiedzi na interpelację Jana van Aken reprezentującego w Bundestagu partię "Lewica".

Czytaj więcej: Rosyjskie S-400 dla Turcji. Erdogan: Pierwsza rata zapłacona

Z informacji resortu gospodarki wynika, że w latach 2010-2015 Berlin odmówił dostaw broni w ośmiu przypadkach. Warto zauważyć, że według rządowych regulacji dotyczących sprzedaży broni do państw NATO nie powinien on być "ograniczony", chyba że w wyjątkowych przypadkach ze względów politycznych.

Jest to kolejna odsłona napięć w relacjach między oboma krajami. Dotyczą one m.in. mniejszości tureckiej w Niemczech oraz problemów z dostępem niemieckich parlamentarzystów do żołnierzy Bundeswehry stacjonujących w tureckiej bazie w Incirlik. Spór ostatecznie zakończył się ich przeniesieniem żołnierzy i infrastruktury do Jordanii.  

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

9 komentarzy

Błysk Czwartek, 14 Września 2017, 20:32
W tej chwili w Tureckich więzieniach znajduje się 12 niemieckich dziennikarzy za pisanie krytycznie o prezydencie Turcji. Sprawa tych dziennikarzy jest jednym z kluczowych tematów niemieckich wyborów. Wyobrażacie sobie eksport broni do kraju który więzi bez powodu waszych obywateli. Po drugie w Polsce właściwie nie ma zainteresowania kampania wyborcza w Niemczech mimo że to najważniejszy dla nas kraj.
halny Środa, 13 Września 2017, 17:36
Rosja chętnie uzupełni te braki.
Kowalskiadam154 Środa, 13 Września 2017, 13:16
Dla Turcji to żadna strata na miejsce Republiki Federalnej ustawia się już kolejka chętnych Problem to mają Republikanie Federalni z Gabrielem który od momentu zajmowania kluczowych stanowisk konsekwentnie niszczy ich przemysł zbrojeniowy
Ferdynand Środa, 13 Września 2017, 21:09
No cóż dla wielu Niemców że względu na historię to słuszna polityka. Nie dziwię się im.
jurgen Środa, 13 Września 2017, 12:22
powinno to nam dać do myślenia
luka Środa, 13 Września 2017, 14:14
W jakiej kwestii dać nam do myślenia? Bo nie wiem o co ci konkretnie chodzi.
dim Środa, 13 Września 2017, 13:37
Przecież wyszyscy wiemy !
gaston Środa, 13 Września 2017, 12:50
na Rheinmetall L/55 120mm niby mają na to licencję, ale czy ten ban na eksport oznacza również komponenty do tej pukawki? bo chyba nie w całości powstaje ona w u turasów.
ito Sobota, 16 Września 2017, 7:07
"Turasy" z powodzeniem weszli na amerykański rynek broni strzeleckiej i mocno się na nim usadowili. Radom nie dał rady.Mówi ci to coś na temat tureckiego przemysłu zbrojeniowego? A licencjodawcą dla tureckiej produkcji armat czołgowych są Koreańczycy, nie Niemcy.