Gen. Cwojdziński o roli "Orlika" w systemie szkolenia sił powietrznych [SKANER Defence24]

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 14 Września 2017, 10:52
Cwojdziński

"Główna rola tego samolotu (PZL-130 "Orlik" - przyp. red.) to przede wszystkim selekcja i określenie dalszego etapu szkolenia pilota" - powiedział w rozmowie z Defence24 gen. dyw. pil. dr Leszek Cwojdziński.

Gen. Cwojdziński zwrócił uwagę, że tworzona nowa technologia pozwala na modernizację PZL-130. Unowocześnienie polega przede wszystkim na wymianie analogowych przyrządów pilotażowo-nawigacyjnych na również analogowe, ale wykonane w nowej technologii, które są wyskalowane w miarach anglosaskich.

- "W przyszłym roku będzie dostarczony do sił powietrznych symulator lotu, który całkowicie odpowiada zmodernizowanemu Orlikowi." - powiedział gen. dyw. pil. dr Leszek Cwojdziński.

Według gen. Cwojdzińskiego obecnie szesnaście samolotów szkoleniowych odpowiada aktualnym potrzebom, ale jednocześnie wyraził on nadzieję, że dodatkowe dwanaście samolotów w wersji TC-1 (którym obecnie skończyły się resursy), zostanie zmodernizowanych do wersji TC-2, co pozwoli na wykonywanie lotów w ugrupowaniu większym niż klucz. Samolot PZL-130 wypada także korzystnie na tle podobnych modeli. Na jego korzyść przemawia m.in. polska konstrukcja oraz wyposażenie w silnik PT-6.

W mojej ocenie zakup samolotów CASA był jednym z najbardziej udanych zakupów, które zostały poczynione w ubiegłych latach, chociażby dlatego, że dzięki temu zakupowi i dzięki offsetowi, który dzięki temu zakupowi dostaliśmy, można było wybudować centrum serwisowe.

gen. dyw. pil. dr Leszek Cwojdziński

Gen. Cwojdziński zwrócił uwagę na znaczenie posiadania w Polsce centrum serwisowego samolotów C-295M. Przekłada się to między innymi na stan techniczny wykorzystywanych samolotów, których sprawność wynosi ponad 92 proc. oraz na ilość wylatanych godzin.

To nie tylko centrum serwisowe (samolotów CASA - przyp. red.) jest odpowiedzialne za ten wspaniały i bezpieczny nalot. To także technicy i piloci 8. bazy lotniczej w Krakowie, którzy eksploatują te samoloty i których złote ręce dbają o to, aby samolot był sprawny właśnie w tak dużym procencie jak obecnie.

gen. dyw. pil. dr Leszek Cwojdziński

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

8 komentarzy

JA Sobota, 21 Października 2017, 18:45
Unowocześnienie polega ...na wymianie analogowych przyrządów pilotażowo-nawigacyjnych na również analogowe, ale wykonane w nowej technologii, które są wyskalowane w miarach anglosaskich.- CZY JA ŚNIĘ, JEJU TOŻ TO POLSKA.
Harry Sobota, 16 Września 2017, 17:46
Był projekt/makieta Orlika uzbrojonego. Pojawiają się teraz tu i ówdzie właśnie samoloty tej klasy i są chętni do ich zakupu. Zaprzepaszczona szansa?
ase Środa, 01 Listopada 2017, 7:39
Producentem tych samolotów jest CASA. To nie jest polska firma.
AWU Sobota, 16 Września 2017, 1:02
Gen Cwojdziński jest bardziej doceniany za oceanem niż w Polsce? Podczas pobytu w Camp Borden dał wykład odn lotnictwa taktycznego. Młodzi kadeci RCAF stwierdzli iż był to najlepszy wykład w ich życiu. DVD wykładu specjalnie odnośnie SU-22 krąży po USAF Academy w Colorado Springs
AWU Sobota, 16 Września 2017, 11:59
P.S. już ponad 20 lat temu wyjaśnił lotnikom alianckim dlaczego prymitywne flary wyrzucane przez SU-22 (jego maszyna w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie) "ogłupiają" AIM-9X Sidewinder. Dlaczego potrzeba było AIM-120 aby zestrzelić Suchoja. Para rosyjskich SU-35 obsewujących walkę nie zdawała sobie sprawy iż byli obserwowani przez parę F-22 co potwierdziła AFP i Reuters.
jaś Piątek, 15 Września 2017, 9:47
"których sprawność wynosi ponad 92 proc. oraz na ilość wylatanych godzin" - jeden sprawny samolot to ok. 6,25% sprawności typu, więc 14 samolotów to 87,5%, a 15 samolotów to 93,75%. Skąd więc się wzięło "ponad 92%", skoro bez trudu można wyliczyć dokładną wielkość?
Poza tym, mogła to być sprawność krótkoterminowa. Utrzymanie sprawności na poziomie 70-80% w skali roku to już jest wielki sukces.
Mister Piątek, 15 Września 2017, 9:19
A jak tam Mastery?
Emeryt z Intelligence Piątek, 15 Września 2017, 8:10
Pan generał chyba maczał palce przy zakupie Casy skoro je tak chwali. Casy były potrzebne do naszych potrzeb misyjnych ,żebyśmy nie prosili jankesów o transport. Później służyły jako taksówki powietrzne dla DSP, a teraz do przewozu polityków, dziennikarzy i do wypełniania przez pilotów godzin nalotów, aby dostawać dodatek.Jeżeli mają jakieś specyficzne inne zadania chętnie poczytam.