Sejmowa komisja ds. służb specjalnych za odwołaniem wiceszefa ABW

OPUBLIKOWANO: Wtorek, 12 Września 2017, 12:32
Gawryszewski Waszczykowski

Sejmowa komisja ds. służb specjalnych pozytywnie zaopiniowała we wtorek wniosek premier Beaty Szydło o odwołanie ze stanowiska zastępcy szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego płk. Jacka Gawryszewskiego. Dymisja ma związek z nominacją Gawryszewskiego na ambasadora w Chile.

O stanowisku komisji poinformował Defence24.pl jej przewodniczący, poseł PiS Marek Opioła. Zaznaczył, że była to formalność.

Opinia sejmowej speckomisji była wymagana przez ustawę o ABW i Agencji Wywiadu. Stanowi ona, że premier, na wniosek szefa właściwej Agencji, powołuje i odwołuje zastępców szefa ABW i szefa AW, po zasięgnięciu opinii sejmowej komisji do spraw służb specjalnych.

Czytaj więcej: 10 delegatur terenowych ABW do likwidacji

Procedura odwołania Gawryszewskiego ze stanowiska w ABW wynika z jego nominacji na ambasadora w Chile. Kandydatura pułkownika w czerwcu otrzymała pozytywną rekomendację sejmowej komisji spraw zagranicznych. Natomiast pod koniec sierpnia Gawryszewski odebrał nominację ambasadorską – podpisaną przez prezydenta Andrzeja Dudę i wręczoną przez szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego.

Występując przed komisją spraw zagranicznych Gawryszewski wymienił swoje priorytety na placówce w Santiago, m.in.: kontynuację rozwoju dialogu politycznego, dywersyfikację pól współpracy gospodarczej, stymulowanie wymiany kulturalno-naukowej, kreowanie pozytywnego wizerunku Polski jako wiarygodnego partnera w relacjach multilateralnych oraz współpracę z nielicznym, choć aktywnym środowiskiem polonijnym.

51-letni Gawryszewski został wiceszefem ABW w połowie 2013 r. Pozostał na stanowisku po zmianie rządu jesienią 2015 r.

Bezpośrednio przed objęciem stanowiska wiceszefa ABW, w latach 2009-13 pracował w ambasadzie RP w Berlinie jako oficer łącznikowy ABW. Od 1991 r. do 2002 r. służył w Urzędzie Ochrony Państwa, a następnie – po przekształceniach organizacyjnych – w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Pracował m.in. w Zarządzie Kontrwywiadu, Zarządzie Ochrony Ekonomicznych Interesów Państwa. W latach 2006-2007 był dyrektorem Departamentu Przeciwdziałania Terroryzmowi ABW.

W latach 1999-2000 był III sekretarzem ambasady RP w Tunisie, a w latach 2000-2005 – ambasady RP w Bogocie.Od 2007 do 2009 r. był I radcą w Ambasadzie RP w Meksyku, gdzie pełnił również funkcję chargé d’affaires.

W latach 80-tych aktywnie działał w opozycji, był między innymi członkiem Grup Oporu "Solidarni". Ukończył Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego (politologia ze specjalizacją w stosunkach międzynarodowych, następnie podyplomowe studia dziennikarskie).

Czytaj więcej: Posłowie za powołaniem Piotra Krawczyka na szefa AW

Został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (za zasługi na rzecz przemian demokratycznych), Krzyżem Wolności i Solidarności (za działalność w opozycji antykomunistycznej), Brązowym Krzyżem Zasługi, Medalem Srebrnym "Za Długoletnią Służbę" i Brązowym Medalem "Za zasługi dla obronności kraju".

Płk Gawryszewski jest żonaty. Mówi po angielsku i hiszpańsku.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

samsam Poniedziałek, 18 Września 2017, 11:03
Do życiorysu i przygotowania płk. Gawryszewskiego ciężko się przyczepić, ale martwi mnie co innego - system/ustrój się zmienił, czasy się zmieniły, nawet ostatnio władza się zmieniła (podobno) na lepszą, a na placówki dyplomatyczne w roli ambasadorów dalej wysyłamy mundurowych zamiast polityków i dyplomatów z przygotowaniem gospodarczo-ekonomicznym ... w dodatku na kierunki, z których raczej nie musimy się specjalnie spodziewać zagrożenia, a przydało by się bardziej zadbanie o sprawy gospodarcze. Zdecydowanie bardziej widziałbym tego Pana w roli jednego z doradców lub członków biura ambasadora na kierunkach wschodnich (tudzież innych, gdzie wrogie nam Państwo prowadzi aktywnie swoją politykę), gdzie Jego kompetencje, doświadczenie w ABW oraz mundurowy "dryg" bardziej by się przydały (ale możliwe, że czegoś o Chile nie wiem).