MSPO 2017: HH-101A Caesar - Merlin dla sił specjalnych

OPUBLIKOWANO: Piątek, 08 Września 2017, 14:11
MSPO AW101 Caesar
MSPO AW101 Caesar
MSPO AW101 Caesar
MSPO AW101 Caesar
  • MSPO AW101 Caesar
  • MSPO AW101 Caesar
  • MSPO AW101 Caesar
  • MSPO AW101 Caesar

Prezentowany podczas MSPO XXV śmigłowiec HH-101A Caesar w barwach 15° Stormo sił powietrznych Włoch to jedna z najnowszych wersji AW101 Merlin. Maszyny tego typu stanowią ofertę PZL-Świdnik dla Wojsk Specjalnych w przetargu na śmigłowce C-SAR.

Jak podkreślają przedstawiciele koncernu Leonardo Helicopters z zakładów Yeovil, w których budowane są wszystkie śmigłowce AW101, HH-101A Caesar to obecnie najnowszy i najbardziej zawansowany wariant tej ciężkiej maszyny. Prototyp oblatano w Yeovil w czerwcu 2014 roku. Pierwsze Caesary weszły do służby we włoskim lotnictwie rok później.

Czytaj więcej: Najnowsze informacje i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach 

HH-101A Caesar to wariant Merlina przeznaczony do realizacji misji Combat SAR i MEDEVAC, ewakuacji personelu, oraz wsparcia wojsk specjalnych. W tej roli zastąpić mają wiekowe HH-3F Pelikan, czyli specjalny wariant śmigłowca Sikorsky S-61 Sea King produkowany na licencji przez zakłady Agusta i Westland.

Włosi zamówili 12 takich śmigłowców Caesar z opcją na dostawę trzech kolejnych. Helikoptery trafiają do 21° Gruppo, obecnie stacjonującego w bazie w Grazzanise. Pierwsze cztery zostały już dostarczone. Po wymianie wyposażenia na HH-101A, dywizjon ten otrzymał przydział do 15° Stormo i przeniósł się do bazy lotniczej w Cervia. W późniejszym okresie oddział wydzielony z tej jednostki ma również bazować na stałe również na lotnisku w Trapani na Sycylii.

MSPO AW101 Caesar

HH-101A Caesar chwile po wylądowaniu na terenie MSPO 2017- fot. J.Sabak

Włoscy piloci mówią o swojej nowej maszynie z uznaniem, podkreślając takie cechy jak wysokie osiągi, niski poziom wibracji, dużą pojemność kabiny i stabilność platformy w locie. Znaczna moc i elektroniczny system sterowania silników zapewniają dużą dynamikę lotu. Pilot HH-101A który wcześniej latał na znacznie mniejszych maszynach Agusta AB212 (licencyjny Bell 212) stwierdził, że Caesarem kieruje się bardzo podobnie i pilot dopiero „patrząc za siebie, do wielkiej ładowni pełnej ludzi i sprzętu, zdaje sobie sprawę jak ogromnym śmigłowcem kieruje.”

Znaczne rozmiary, duże osiągi

Dzięki wyposażeniu w trzy silniki typu Rolls-Royce/Turbomeca RTM322 ten dysponujący maksymalną masą startową 15,6 tony śmigłowiec może osiągnąć prędkość przelotową 277 km/h i zasięg maksymalny 1363 km w standardowej konfiguracji. Można go jednak zwiększyć poprzez zamontowanie dodatkowych zbiorników paliwa lub tankowanie w locie. HH-101A posiada bowiem w standardzie instalację do pobierania paliwa z latających tankowców, choć podobne rozwiązanie nie jest stosowane w standardowych wersjach AW101. Pozwala to zwiększyć czas lotu z sześciu godzin, przynajmniej teoretycznie, do czasu limitowanego tylko wytrzymałością załogi.

MSPO AW101 Caesar

Ładownia HH-101A Caesar ze stelażem na nosze i standardowymi siedzeniami, która może być łatwo zrekonfigurowana np. do transportu cargo - fot. J.Sabak

Kabina śmigłowca HH-101A ma 6,5 m długości, 2,3 m szerokości i 1,91 m wysokości. Maszyna posiada tylną rampę, ale też szerokie na 1,8 m drzwi z prawej strony i mniejsze drzwi po lewej stronie kabiny, zaraz za kabiną pilotów. Wnętrze może być rekonfigurowane dzięki systemowi modułowej budowy i zastosowanie szybkozłączy.

Zależnie od wykonywanych zadań można zastosować dowolną kombinację siedzeń pochłaniających energię, stojaków na nosze, oraz wyposażenia specjalnego lub ładunków wielkogabarytowych mocowanych do systemu uniwersalnych uchwytów. Wewnątrz ładowni można przewozić ładunki o masie ponad 3 ton, co pozwala na załadunek z użyciem tylnej rampy np. pojazdu terenowego.  Na zewnętrznym haku można podwiesić ładunek o masie ponad 4,5 tony.

Specjalne zadania, specjalne wyposażenie

Śmigłowiec HH-101A Caesar posiada wyposażenie związane z zadaniami jakie realizuje, wspierając wojska specjalne oraz prowadząc ewakuację personelu w warunkach bojowych. Wśród istotnych modyfikacji znajdują się opancerzone fotele w kabinie załogi, jak również̇ osłony balistyczne stanowisk operatorów broni pokładowej oraz krytycznych systemów pokładowych. W oknach bocznych oraz na tylnej platformie mogą być instalowane karabiny maszynowe różnego typu. Włoskie siły zbrojne wybrały sześciolufowe Dilon M134 Minigun kalibru 7,62mm, który zapewnia szybkostrzelność do 6 tys. strz/min.

Dla realizacji misji specjalnych ważna jest komunikacja i świadomość sytuacji. Dlatego maszyna została wyposażona w cyfrową awionikę, dysponującą mapami cyfrowymi, czteroosiowym autopilotem, automatycznym systemem kontroli, oraz układami TCAS (Traffic Collision Avoidance System) i HTAWS (Helicopter Terrain Awareness Systems). Śmigłowiec ma też zaawansowany IFF i liczne systemy łączności, w tym TETRA, łącze satelitarne i Link 16.

Sensory obejmują radar Gabbiano i głowice FLIR oraz LIDAR. Maszyna posiada również zintegrowany system walki elektronicznej, system ostrzegający o opromieniowaniu wiązką̨ lasera LWR i ostrzegający o zbliżaniu się̨ pocisków MILDS, połączone z systemami zakłócania oraz wyrzutniami pułapek termicznych i dipoli.

MSPO AW101 Caesar

Kabina pilotów HH-101A Caesar - fot. J.Sabak

Piloci mają do dyspozycji pięć wielofunkcyjnych ekranów 10x8 cali, system syntetycznego zobrazowania SVS, zintegrowaną konsolę misji oraz wyświetlacze nahełmowe. Kabina dostosowana jest do użycia gogli noktowizyjnych.

Maszyna w tej konfiguracji może realizować zadania związane z ewakuacją rannych, transportem żołnierzy wraz z pojazdami i sprzętem ciężkim, misje ratownicze C-SAR i ewakuacja personelu spoza linii frontu oraz penetracja terytorium przeciwnika z grupami operacyjnymi na pokładzie. Oferta śmigłowca w konfiguracji zbliżonej do HH-101A Caesar stanowi propozycję wynikająca z doświadczeń włoskich sił zbrojnych, ale również informacji dotyczących potrzeb polskich Wojsk Specjalnych w zakresie możliwości transportu lekkich pojazdów terenowych stosowanych przy długotrwałych misjach, w tym w głębi ugrupowania przeciwnika.

Serwis Specjalny Defence24MSPO 2017 - wiadomości i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

87 komentarzy

sojer Wtorek, 12 Września 2017, 9:26
Strata czasu, przecież Antoni już ogłosił, że specjalsi będą latali an drzwiach... na Bieda Hołkach.
xyz407 Poniedziałek, 11 Września 2017, 12:50
Ciekawi mnie to, czy decydentom z MON uda się tak pokierować zakupami, aby docelowo eksploatować w armii maksymalnie 4 typy śmigłowców, w tym śmigłowce szturmowe. Rozdrabniają te przetargi, co nie jest chyba najlepszym rozwiązaniem w ich późniejszym utrzymaniu. Druga rzecz to możliwość ich remontów w WZL-ach. Te kompetencje mogą również pozytywnie wpływać na koszty ich eksploatacji i dostępności operacyjnej. Na razie widzę bałagan decyzyjny i miotanie się na wszystkie strony. Ja wiem, że pieniędzy jest mało, ale to nie znaczy, że musi w tym temacie panować taki rozgardiasz i paraliż. Świadczyć to może o braku profesjonalizmu.
Jeżeli chodzi o AW-101 to pomimo, iż podoba mi się ten śmigłowiec bardzo, to nadal nie zmieniam zdania i twierdzę, iż jest to oferta nieracjonalna z punktu widzenia koszt-efekt, generująca nadmierne koszty dla budżetu MON, teraz i w przyszłości. Jak do tej pory najlepszym rozwiązaniem dla zadań SAR, ZOP i od biedy transportu był niestety Caracal. Przesadzono tylko w tym przetargu z wymaganiami offsetowymi, gdyby nie to to i cena byłaby bardziej sensowna.
KrzysiekS Niedziela, 10 Września 2017, 9:47
Zakupy dla MON śmigłowców pokazują brak całkowity polityki długofalowej związanej z tą dziedziną.
NIKT podkreślam NIKT nie przeprowadził analizy całościowej zakupów śmigłowców dla Polski.
NIKT nie przeanalizował ile potrzeba dla MON. MSWiA, czy innych instytucji państwowych ilości i jakich śmigłowców będziemy potrzebować w ciągu najbliższych np. 10 lat.
Dopiero na podstawie takiej analizy powinniśmy się zastanowić czy np. nie warto odkupić pakietu większościowego w Świdniku lub Mielcu (jak miało to miejsce z Pekao S.A.) i produkować w kooperacji np. z Włochami czy USA określone śmigłowce.
Bomba atomowa Wtorek, 12 Września 2017, 17:04
Unicredit sprzedał bo musiał. Jestem pewien ze Pekao w rękach państwowych będzie działał dużo gorzej ze szkoda dla gospodarki
KrzysiekS Wtorek, 12 Września 2017, 20:27
Masz chociaż trochę wiedzy jak Unicredit kupował i co się później działo w Pekao S.A. bo ja tak wtedy tam pracowałem (sam doświadczyłem tego przęjecia) i znałem parę osób które tą wiedzę miały. Przypominam że nawet wtedy złamano prawo bo 50% banków miało zostać w rękach skarbu państwa.
Klocki hamulcowe Środa, 13 Września 2017, 21:17
Mam wiedzę co się dzieje w spółkach skarbu państwa. Zarządy pozmieniane na trzyosobowe każdy bmw7 na dzień dobry. Wojna domowa między koteriami na całego i wstrzymanie wszelkich inwestycji żeby tylko nie weszlo CBA. jaki ma sens kupowane przez ubezpieczyciela banku. To prosta droga do katastrofy
KrzysiekS Czwartek, 14 Września 2017, 7:34
KrzysiekS->Klocki hamulcowe
Pekao S.A. zarządzał przed sprzedażą Pan Prezes KANTON (tak dla informacji nie zgadzał się na sprzedaż niestety zginął w wypadku samochodowym) bank był najbardziej dynamicznie rozwijającym się i nigdy powtarzam nigdy nie przynosił strat w odróżnieniu od innych.
Marcin Niedziela, 10 Września 2017, 9:43
PZL Świdnik oferuje śmigłowce produkowane w Yeovil. Czy to się dzieje naprawdę heh? Leonardo, ta sama firma, która sabotuje remonty Sokołów wydłużając je w nieskończoność pomimo zawartych kontraktów terminowych, ta sama, która rok od terminów zawartych w umowie nie jest w stanie nam dostarczyć Maesterów teraz jako PZL Świdnik oferuje nam helikoptery produkowane zupełnie gdzie indziej. To jakiś żart, kolejny zresztą.....
gustlik Niedziela, 10 Września 2017, 7:31
Po co te przetargi jesli Antek powie kupujemy TO i koniec.A TO w tej chwili to amerykany tylko zadne inne ...........
KrzysiekS Sobota, 09 Września 2017, 17:34
Tak jak odkupiliśmy udziały w Pekao S.A. tak samo do Włochów powinniśmy odkupić pakiet większościowy w PZL-Świdnik (Panowie z PIS to wasza plama na honorze) i wspólnie z Leonardo dopiero budować śmigłowce dla Polski.
W3-pl Poniedziałek, 11 Września 2017, 12:09
szok. A za Kogo to sprzedali? w 2010? Ten PZL.. z Puszczykiem? Testowanym w flocie mocarstwa atomowego??
rydwan Niedziela, 10 Września 2017, 11:24
nie można zbudowac wszystkiego naraz trzeba wiec wykorzystac sytuacje jaka mamy dla pozyskania nowych broni i czesci ich technologii i dążyć so partnerstwa np przez przejecie właśnie 50 % ,całkowite usamodzielnienie sie na dzien dzisiejszy nam nic nie da bowiem nie posiadamy żadnych technologii które mogli bysmy wykorzystać a jedynie plac na którym możemy cos zrobić i rynek który za to coś zapłaci
Max Mad Niedziela, 10 Września 2017, 9:50
Leonardo to spółka akcyjna, nic nie zrobisz jeżeli nikt ci tych akcji sprzedać nie zechce. Bo i po co by mieli, na ten moment korporacja Leonardo przynosi zyski akcjonariuszom.
sojer Sobota, 09 Września 2017, 10:52
Powinni prezentować wersję morską, bo najlepiej wpada w te absurdalne wymagania, aby być jednocześnie ZOP i SAR (jest największy, więc w wersji ZOP jest jeszcze odrobinę miejsca na ratownika i rozbitka). Sam fakt, że Mielec ubiega się tylko o CSAR sugeruje, że sam zakup jest ustawiony pod "Black Hawk dla specjalsów", a związkowcy ze Świdnika dostaną na otarcie łez kontrakt na 4 szt. Merlina.
gregor Sobota, 09 Września 2017, 13:17
Co ty piszesz. Wersja ZOP&SAR w jednym to optymalizacja kosztów. A dziś nie ma problemu z modułami która można zamontować czy wymontować w kilka minut. Większość wyposażenia i tak jest taka sama w obu wersjach. Ja bym kupił 8 AW101 i 8 BH ale w wersji UH60. Caracal nie nadaje się ani na ZOP-SAR bo jest za mały a na maszynę dla wojsk specjalny jest za duży i mało zwrotny a to przy akcjach za linia wroga może decydować o
powodzeniu akcji.
ryba Niedziela, 10 Września 2017, 11:37
a czemu ma nie byc w jednej maszynie? na czas pokoju wystarczy na czas wojny wezmiemy cos z połki bo załoga bedzie już przeszkolona
Sea Niedziela, 10 Września 2017, 0:01
Nie ma wersji UH60 czy S70. To są zupełnie inne maszyny do zupełnie różnych zadań. Jedynie maluczkim i niezorientowanym wmawia się, że to "wersja".
Kontraktowy Sobota, 09 Września 2017, 16:51
Powiedz jeszcze specjalisto, który kraj na świecie używa tych samych maszyn jako SAR i ZOP?
Wyrzutniki boj hydrolokacyjnych zdemontujesz, sonar opuszczany wymontujesz, a w jakiż to sposób chcesz wymontować konsole operatorskie? Wprowadzenie dwóch różnych maszyn, od innych producentów naszywasz optymalizacją kosztów?
Anty C-cal przed 500+ Poniedziałek, 11 Września 2017, 12:05
wchodzisz na Sikorsky heli...SZukasz Romeo. Nie tylko UsNavy specjalnie ale i Dania-kraj Unii Eurpoejskiej. POnad 100 egzemplarzy...Australia to przy oceanicznych potrzebach NIE?
Frank Niedziela, 10 Września 2017, 10:55
Montaż i demontaż osprzętu ZOP trwa około 4 godzin. Byłem na MSPO i gadałem z gościem z PZL-u przy AW101.
Davien Niedziela, 10 Września 2017, 15:35
I teraz wyobraz sobie sytuacje alarmową a tu sprzętu nie ma na pokładzie i co wtedy? Nie mówiąc że ZOP z lądu to wyjatkowo kiepski pomysł, bo OP raczej nie będzie czekał az się śmigłowiec dowlecze:)
W3-pl Poniedziałek, 11 Września 2017, 11:59
pod sciane i Davaj jak tak wiesz wszystko GDZIE JEST h225m ZOP?? Alarmowo to od Indon ezji po Meksyk jest INNY kot Airbusa!!! Nie "kupili" Taniego caraczana zop CO?
Alex Sobota, 09 Września 2017, 9:44
Co prawda jestem jedynie amatorem interesującym się tematyką lotnictwa wojskowego, ale czy przypadkiem PZL Świdnik nie mógł wystawić śmigłowców AW101 za pierwszym razem?
apteka Niedziela, 10 Września 2017, 0:04
Pewnie mieli komplet zamówień, a szefa MON za ciemniaka. Co całe szczęście się nie sprawdziło.
Polowic Sobota, 09 Września 2017, 12:43
Za ciężki, 14 ton. Wtedy plany obejmowały także zakup maszyn dla MW, a ta planowała (co teraz planuje chyba już nikt nie wie), okręty z lądowiskami dla śmigłowców max. 11 tonowych. Czyli Caracal, NH90 lub od biedy S-92.
Dlaczego właściciele Świdnika nie zaoferowali NH90 nie jest do końca wyjaśnione, wiadomo, że nasi wojskowi nalegali na wystawienie tego śmigłowca. Odpowiedzią Airbusa (NH90 to ich wspólny śmigłowiec, Leonardo i Airbusa) na nie wystawienie NH90 w przetargu, było dołączenie do niego z Caracalem.
Max Mad Niedziela, 10 Września 2017, 9:53
Oferta NHI została wycofana po ogłoszeniu wymagań i dat dostawy w pierwszym przetargu. Nie do spełnienia dla NHI, wiec zamiast marnować kasę na promocję produktu który nie spełnia podstawowych wymogów ceny i termów dostaw, odpuszczono sobie. A że jest to jednak deal na którym można zarobić tak Airbus jaki i ówczesne AW zgodnie wystawiło swoje konstrukcje mając nadzieję na zgarnięcie całości bez konieczności dzielenia się w ramach NHI. Obie firmy bynajmniej nie narzekały z tego powodu.
Ww Sobota, 09 Września 2017, 9:02
Skoro Antoni dopuszcza, że przetarg dla SOF może być podzielony pomiędzy 2 firmy, to wynika z tego, że będą to 2-3 aw101 i 5-6 s70. W sumie ma to sens, bo aw101 świetnie nadaje się także do roli salonki dla rządu, no i na defiladach będzie można zaszpanować większą różnorodnością sprzętu latającego.
Dropik Niedziela, 10 Września 2017, 9:13
zgadzam się . Te argumenty przesądzają sprawę. inne rzeczy nie są istotne :P
artur Piątek, 08 Września 2017, 20:38
Świdnik nigdy nie będzie produkował tej maszyny, więc co z pracą dla polskich robotników tak okrzyczaną?
Frank Niedziela, 10 Września 2017, 10:58
Jest możliwe, Świdnik w sprawie produkcji w Polsce AW101 dał jeden warunek: zakup 16 szt AW101. Obecnie produkują kilka elementów do AW101 m.in rampę i płyty na sufit.
echo Piątek, 08 Września 2017, 19:24
Leonardo mówi ,że jak polskie siły zbrojne zamówią w sumie 16 szt to produkcja będzię się odbywała w Polsce.
olo Sobota, 09 Września 2017, 13:20
Nie będzie produkowany czy nawet montowany. U nas do tych co przylecą czy to z Włoch czy z UK co najwyżej jakieś detale będą montować.
jan Sobota, 09 Września 2017, 11:56
nikt nie przeniesie linii produkcyjnej Merlinów do Polski dla 16 sztuk. Zupełnie nie opłacalne.
rydwan Niedziela, 10 Września 2017, 11:34
a co wy tak z tymi liniami montażowymi w pl ? jest wiele innych rodzajów prac gdzie leonardo może sie wykazać stwarzajac miejsca pracy a nie tylko przenoszeniem produkcji !!! Bierzmy AW 101 wraz z jakąs technologia czy tam dopuszczeniem do programu plus stworzenie jakichs miejsc pracy a inwestycje powinny być równe cenie zakupu wraz z cena uzytkowania.
A nie Niedziela, 10 Września 2017, 0:08
W zasadzie każde z panstw będących członkiem konsorcjum budującego Marliny, uruchamiał własną montownię koncową.
sojer Sobota, 09 Września 2017, 10:49
Ha Ha Ha he he he... chyba montaż końcowy tego co przyjedzie z Włoch i UK. Tylko, że nie ma w planie zakupu 16 sztuk, bo w tej chwili realne jest, że za kilka lat kupią 8+4 szt. czegoś, więc nie będzie nigdy kontraktu na 16 szt.
Aber Piątek, 08 Września 2017, 22:28
Produkcja to mały pikuś serwis jest dużo ważniejszy.
Davien Piątek, 08 Września 2017, 22:27
A niby jaki cudem, przeniosą linię produkcyjna dla 16 maszyn?? To ciekawe po ile wyjdą, w cenei B-2???
nikt ważny Sobota, 09 Września 2017, 11:46
Panie wymyślający. W dzisiejszych czasach przy tej złożoności technologicznej nie ma czegoś takiego jak linia produkcyjna. Wszystko jest z jakiś elementów które produkowane są w innych zakładach a nawet na samym początku surowce wydobywa się z ziemi. Gadanie o liniach produkcyjnych to tak jakby w jednym miejscu miały powstać zakłady które produkują wszystkie elementy i jednocześnie wydobywcze. Możemy mówić o kompetencjach jakie chcemy posiadać żeby wybudować zakłady. (np. produkcja danego rodzaju silników czy wszystkich elementów do tych silników). Nie posiadamy właściwego przemysłu elektronicznego. Nawet hutami czy kopalniami różnych surowców jest problem a pan wyjeżdża z linią produkcyjną zupełnie nie rozumiejąc znaczenia tego słowa. Możemy mówić co najwyżej o kompletnej linii montażowej i pełenj dokumentacji zorganizowanej tak by koszt śmigłowca nie odbiegał zbytnio od kosztów tego śmigłowca zmontowanego w innych zakładach a produkowany w oparciu o elementy o tych samych dostawców. Czasem jest to niezasadne bo producenci są w jednym miejscu "po drugiej stronie świata". Wtedy można mówić o "polonizacji" krytycznych elementów (w innych zakładach) ale cały czas musimy mówić o pełnej dokumentacji a przynajmniej na tyle pełnej by "nie zostać z ręką w nocniku" jak się u dostawcy/producenta w kraju sytuacja zmieni o 180 procent, a takie rzeczy się zdarzają wbrew powszechnej propagandzie.
Tak jak (uzupełnieniem) możemy mówić o linii montażowej silników i zarazem pełnej dokumentacji tak aby jego elementy móc z czasem produkować w kraju czy jak kto woli "polonizować".
Bo jak owa "polonizacja" na "dzień dobry" jest niemożliwa to na "dzień dobry" można podziękować grzecznie. Suwerenność buduje się w oparciu o decyzje i działania a nie niekończące się "gadki szmatki".
EUropa Środa, 13 Września 2017, 10:15
Napisal Pan duzo, ale same (przepraszam za slowo i oswiadczam, ze nie chce obrazac) farmazony! Mieszkam w HH, pracuje w Airbus Group i cos na ten temat wiem. Nikt, absolutnie nikt, nie bedzie przenosil produkcji mniej jak 80-100 helikopterow w inne miejsce, ze o 16 nawet nie wspomne! Linie produkcyjne istnieja, sa i beda a mozliwosc nawet skladania jakiegos heli w innym miejscu to nie jest tak "hop siup" jak Pan to sobie wyobraza i opisal w poscie. Dam Panu przyklad Niemiec, ktore wlasnie beda rozstrzygac zakup ciezkich heli i decydowac czy CH-53K czy CH-47ER. Wszystko wskazuje, ze przestana uzywac CH-57 i teraz wybiora CH-47, co jest logiczna, ekonomiczna i rosadna decyzja, ale nie o tym piszemy. Bedzie tych heli 60-70 sztuk ciezkich maszyn i... nikt nie ma zamiaru ich w DE produkowac, poniewaz jest to za mala liczba i ekonomicznie, czasowo, logistycznie i zdrowo rozsadkowo najzwyczajniej nieoplacalne! Jak zamowili CH-53G w ilosci 112 sztuk to produkcja odbyla sie w DE, teraz jest to nieoplacalne i podniosloby tylko bardzo cene helikopterow. W Polsce toczy sie debaty, stawia wymogi i postuluje o produkcje 16 czy nawet 50 heli na miejscu... potem wychodza takie ceny jak za Caracale! W zakladach w Swidniku nie montuje sie AW-101 i nie ma ludzi, ktorzy produkuja ten model, wiec jest to totalnie chybiony pomysl, wywalanie kasy podatnika i ryzyko otrzymania maszyn robionych przez laikow (jezeli chodzi o AW-101), co mogloby wplynac na bezpieczenstwo i ogolnie sprawnosc tych heli.
Frank Niedziela, 10 Września 2017, 11:02
Dokładnie, bardzo dobrze napisane, jednak niektórzy nadal myślą, że produkcja zaawansowanych śmigłowców wygląda jak taśma produkcyjna na Żeraniu.
Willgraf Piątek, 08 Września 2017, 22:14
ale nie w Polskich zakładach tylko zakładach Leonardo ..zatem co za różnica ...
Victor Piątek, 08 Września 2017, 18:38
Podstawowa wada - nie jest amerykański.
Alamo Sobota, 09 Września 2017, 20:24
Ten co po "pokazach" w Polsce miał awarie na Słowacji już wrócił do bazy?
K2 Piątek, 08 Września 2017, 17:46
Co Wy tak się uparliście na tego AW 101. W porównaniu koszt/możliwości wcale nie jest taki "The Best" jak o nim piszecie. Dużo tańsze w eksploatacji jednostki 2 silnikowe wcale nie wypadają dużo gorzej. Jeżeli dodamy do tego niższą cenę zakupu to AW 101 przestaje błyszczeć.
Frank Niedziela, 10 Września 2017, 11:16
Takie maszyny mają wylatywac w momentach kiedy bedą realnie potrzebne a ich wartość na polu walki/akcji ratunkowej jest nieoceniona mówię tu o zasięgu, komforcie i wysokich technologiach zastosowanych w tej maszynie, piloci mówią że sztorm i wiatr do 150 km/h nie jest dla Merlina problemem. Posiadanie takich maszyn stawia nas w czołówce światowej, to że są drogie w eksploatacji... Polska nie jest biednym krajem, mamy dostep do morza a to jest błogosławieństwo ale i odpowiedzialność a nasza strefa odpowiedzialności SAR to tyle co 1/10 pow. Polski, zatem potrzebujemy takich śmigłowców jak AW101.
gts Sobota, 09 Września 2017, 7:47
Bo ja kiedys napisalem, ze AW 101 jest glownie stosowany w ratownictwie morskim czy lata gdzies na platformy czy okolicach Islandi. Sluzy jako platforma zop czy sar... tyle ze ktos z tego Aw101 juz stworzyl legende tego forum. Jesli go kupimy, tanio nie bedzie. Beda pewnie staly w hangarach, jak starczy pieniedzy, jak nie to po krzakach jak nasze lokomotywy czy ezt. Teraz wam powiem druga bajke, nie kupujmy niczego, poczekajmy na Defianta, Raidera czy Valora. Po co isc w te stare wolne zlomy. Szkoda ze w tym wszystkim zaginal gdzies glos zolnierzy, pilotow i ratownikow czym chcieli by latac pod ostrzalem wroga, w sztormie czy tak po prostu na codzien.
ryba Niedziela, 10 Września 2017, 11:45
Ty tak serio? czy poogladałes obrazki i wylałeś swoja frustracje na tym forum? to co proponujesz to nie woły robocze jakim jest AW 101 ,jeszcze na tego Valora można sie zgodzic ale napewno nie do zadan ZOP SAR CSAR ,Defiant zas to szybki smigłowiec nadajacy sie dla specjalsów ale cena chyba szybko ostudzi kazda głowe,zreszta co to za sprzet który tak do konca nie jest sprawdzony .
orca Piątek, 08 Września 2017, 17:17
Here we go again... powtorka z zozrywki. Brac i klepac ile sie da w Polsce bo te nasze Mi to latajace muzeum CCCP.
Pablo Piątek, 08 Września 2017, 17:03
A czy ktoś, poza włochami, ich używa w tej wersji?
sojer Sobota, 09 Września 2017, 10:53
Czy ktoś poza Francją używa wersji CSAR Caracala? Nie. Czy ktoś poza USA używa wersji CSAR Pavehawk? Nie.
Pablo Sobota, 09 Września 2017, 17:04
Przecież Caracala w wersji CSAR używa choćby Malezja, a w Hiszpanii w tym wariancie lata Super Puma... BH w różnych wariacjach dedykowanych CAR ma kilkunastu użytkowników- m.in. Brazylię, Chile, czy Szwecję. Powiedz mi w ogóle ile krajów używa AW101 w innych wersjach niż przeznaczonych dla MW, czy transportu VIP.
Davien Wtorek, 12 Września 2017, 0:54
Chyba tylko Włochy w tej wersji Ceasar.
Max Mad Piątek, 08 Września 2017, 22:05
To specjalna wersja zbudowana na zlecenie Włochów więc, nie.
Davien Piątek, 08 Września 2017, 16:07
Ciekawe jak wypada w porównaniu z H225M i PaveHawkiem.
Pave Low Piątek, 08 Września 2017, 18:11
Pasuje raczej Pave Low (CH53 z wyposażeniem dla specjalsów).
Davien Piątek, 08 Września 2017, 22:26
To jest juz cięzki smigłowiec i nikt go nam nie oferuje więc nawet go nie uwzględniałem, zreszta osiągi AW-101 to ta sama kategoria co H225M.
Alex Sobota, 09 Września 2017, 9:47
Zgadza się tylko że H225 to w zasadzie latające muzeum tak jak nasze Mi8/14/17.
Davien Sobota, 09 Września 2017, 21:58
Alex H225M pochodzi z poczatku tego wieku, a AW-101 to lata 90-te XX wieku więc niezła wpadke zaliczyłeś bo to AW jest starszy:)),
Polowic Sobota, 09 Września 2017, 12:48
H225 to prawie nowa konstrukcja, Awionika jest nowa, a płatowce śmigłowców praktycznie się nie zmieniły od 50 lat. Nasz Mi to starocie, w przeciwieństwie do nowo produkowanych, ale tych nawet nam nikt nie oferuje, ani nikt u nas z oczywistych względów nie chce. W zasadzie na dzień dzisiejszy wszystkie śmigłowce to przestarzały sprzęt przy V-22 czy V-280, ale na te nas nie stać, ani finansowo, ani czasowo.
rydwan Niedziela, 10 Września 2017, 11:50
A idz ty z tym Caracalem taki super a fabryka zamknieta bo nasz program miał im życie ratować,jeszcze Brazylijczycy dożucili cos tam co i tak nie uratowało tego modelu od definitywnego końca !
Davien Poniedziałek, 11 Września 2017, 2:10
A skad te bajki wytrzasnałeś jak fabryka normalnie pracuje, budując maszyny dla Kataru i innych uzytkowników, w tym dla sił powietrznych Francji. Szybciej moga Mielec zamknać bo ostatnio Turcja wyrasta na centrum BH w tej okolicy.
Fanklub Piątek, 22 Września 2017, 16:01
"W tym sił powietrznych Francji", ostatni Caracal zbudowany dla któregoś z rodzajów Sił Zbrojnych Francji to chyba 2008 rok. Jak na razie nawet straty operacyjnej z Mali, nie uzupełnili. Jedyne co planują lub może już zrobili, to przesunięcie ich do misji morskich, czyli normalne dla typu wychodzącego, bo wiążące się z szybszym zużyciem płatowca. Więc skończ bajdurzyć o produkcji dla SZ Francji. Bez względu na to, czy ty i kilku innych czcicieli H225M, jesteście w stanie w to uwierzyć czy nie zarówno Pumy, Super Pumy jak i Caracale odchodzą powoli w niebyt. Bez względu na wasze twierdzenia czy NH90 jest gorszy, czy lepszy, czy dopracowany, czy nie, ale to on będzie latał w NATO, za następnych 10 lat, a nie Caracal. Może zostanie tylko rumuńska Puma.
Davien Sobota, 23 Września 2017, 2:17
Niezłe bajki, ale w Mali nie stracili żadnego Caracala, a wg planów ich sił powietrznych kupuja nowe, bo NH-90 z powodu błedów konstrukcyjnych wersi CSAR/SOP się od wielu lat dorobic jakos nie może Kupili całe 102 Caimany a uzywaja tylko w ALAT ok 160 Super/Pum/Cougarów/Caracali a jakbys się zapoznał z ich planem modernizacji sił zbrojnych(nawet na def 24 )pisali to bys takich bzdur nie wypisywał
PS Misje morskie dla sił specjalnych sa znacznie bardziej wymagajace a wadliwy NH-90 im tego nie zapewni więc przenosza Caracale i tyle z twojich "rewelacji"
lk5 Piątek, 08 Września 2017, 14:54
Dla marynarki (oczywiście w wersji morskiej ZOP i SAR (dwa odrębne)) to dobry pomysł. Dla specjalsów... za duży. Chcą BH. Cóż dostaną S70i. Niestety w Polsce Lockheed robi tylko S70i, więc nie ma rady.
sebs Piątek, 08 Września 2017, 19:37
Nawet Słowacy mają już UH-60M od rządu USA to co u nas się nie da?
ito Sobota, 09 Września 2017, 9:52
Nie da się. Kontrakt na śmigłowiec został zerwany bo wygrał nieamerykański więc teraz zostaniemy z tym, co Amerykanie chcą sprzedać, a nie z tym, co my chcemy kupić. Gdyby kontrakt na Caracale został zrealizowany to, pomijając fakt uzyskania bardzo potrzebnych śmigłowców dla pewnych zastosowań, do każdych następnych negocjacji startowalibyśmy z zupełnie innej pozycji.
Davien Piątek, 08 Września 2017, 22:46
Słowacy kupili swoje BH przez FMS, a my się upiera my przy Mielcu więc w gre wchodzą jedynie S-70i
SP Piątek, 08 Września 2017, 18:27
Czy chcą BH też bym dyskutował o tym, do AW101 tak jak do mi17 quadem wiedziesz a do Blackhawka już nie za bardzo. Osobiście uważa, że AW101 dla SOF i ZOP/SAR(dwa odrębne lub nie) a dla reszty SZRP Caracal. To by było najlepsze rozwiązanie.
Davien Piątek, 08 Września 2017, 22:30
AW-101 w wersji ZOP nie ma nawet rampy wiec niczym tam nie wjedziesz, a nasze ZOP/SAR maja byc na tym samym płatowcu więc.. Akurat na ZOP dla nas AW-101 nadaje się kiepsko, nie mamy i nie będziemy mieli jednostek na których mógłby bazowac a ZOP z lądu to poroniony pomysł, nawet na Bałtyku.
Zenek Piątek, 08 Września 2017, 17:26
A czym się różni specjalna wersja S70i od specjalnej wersji BH? Nazwą?
Davien Piątek, 08 Września 2017, 22:32
Pełnym wyposażeniem dla sił specjalnych bo S-70i nie ma zgody na jego uzywanie, a juz o serwisowaniu to możemy zapomnieć. Wersja dla specjalsów to PaveHawk i dostepna jest jedynie przez FMS
hermanaryk Piątek, 08 Września 2017, 17:17
S70i aż tak bardzo się nie różni od UH-60M, żeby stanowiło to duży problem: częściowo awionika, układ sterowania silników, wirnik główny. Czyli spokojnie możemy kupić UH-60M i Świdnik je złoży - przy pomocy parunastu Amerykanów na delegacji.
Davien Piątek, 08 Września 2017, 22:50
Nic z tego ponieważ technologia UH-60M jest objeta zakazem eksportu przez Kongres. Chcesz je mieć to jedynie przez FMS. A co do róznic między S-70i i UH-60M to jest nimi całe wyposażenie objęte zakazem eksportu przez Kongres, oraz sporo róznic w samej konstrukcji maszyny wiec...
wer Piątek, 08 Września 2017, 21:57
Faktycznie te różnice to pikuś co tam awionika, co tam wirnik, co tam układ sterowania silnikami ważne że kolor jest fajny taki jak usa taki bojowy., możemy brać w ciemno no i koniecznie klepać je w Świdniku, w tysiącach egzemplarzy...
Misiek Piątek, 08 Września 2017, 21:49
Nie wiesz o czy mówisz, prawda? Oba śmigłowce różni ok 200kg elektroniki, na której sprzedaż musi wyrazić zgodę kongres, i kilkanaście milionów w cenie. Zgodnie z amerykańskim prawem eksportowym, UH-60 musi zostać wyprodukowany na terenie USA.
Ramon Piątek, 08 Września 2017, 21:20
Świdnik?!?
Fabryka należąca do Leonardo ma składać amerykańskie śmiglaki?
Miś na miarę naszych możliwości Piątek, 08 Września 2017, 17:02
Nie dostaną S70. Ta maszyna nie nadaje się do używania, nie tylko do CSAR, ale nawet do zwykłego wojskowego transportu- wymagały by wyposażenia w sprzęt objęty amerykańskim prawem eksportowym. Jak dyletanci z MON w imię propagandy kupią mieleckie S70i, znaczyć to będzie, że przez kolejny rok będą stały nieużywane czekając na uzyskanie wszystkich zgód kongresu i przebudowę w zakładach w USA.
Davien Piątek, 08 Września 2017, 22:48
Dokładnie, podobnie było jak zdaje się Kolumbia kupowała S-70i, to najpierw pojechały do Stratford na uzupełnienie i wymiane wyposażenia.
sylwester Piątek, 08 Września 2017, 16:43
caracal tez był za duży dla specjalsów , na linie frontu w miejsce gdzie Śmiglak może być ostrzelany z broni trzeba śmigieł mniejszych i zwrotniejszych wiec BH jest ok , ale jako transportowy czy poszukiwań na morzu jest za mały więc tam to coś 101 alba caracal
Miś na miarę naszych możliwości Sobota, 09 Września 2017, 17:10
Bardzo ciekawa teoria, w kontekście masowego wprowadzania do europejskich armii NH90- śmigłowca praktycznie tej samej wielkości co Caracal, oraz planów USA na następcę Black Hawka mającego być większą maszyną- rozmiarów- a jakże by inaczej- NH90 i Caracala.
życie mi miłe - żołnierz wojsk specjalnych Sobota, 09 Września 2017, 10:27
"na linie frontu w miejsce gdzie Śmiglak może być ostrzelany z broni trzeba śmigieł mniejszych i zwrotniejszych wiec BH jest ok"
Ani nawet 40 cm różnicy wielkości, ani zwrotność praktycznie nic nie dają żołnierzom. To tylko gadanina sprzedawcy. Odpowiednik BH we Wietnamie był nawet mniejszy od BH i nie mniej zwrotny, ale nawet jako tako w domowych warunkach przeszkoleni cywile zestrzelili go w ilości bliskiej 3000 sztuk! BH będzie usłyszany na czas i dziesiątki karabinów maszynowych i MANPAD-ów będą zawsze na niego czekać. Nie istnieje zwrotność szybsza od pocisków i rakiet.

Same USA używają przeciwko słabiutkim przeciwnikom z Afryki, czy na Bliskim Wschodzie, nasyconą wyszukaną aparaturą potrzebną wojskom specjalnym wersję Black Hawka o nazwie Pave Hawk. Przeciwko Rosji wojska specjalne USA nie użyłyby nigdy Pave Hawka lub innego Black Hawka, lecz helikoptera dwa razy większego z rodziny CH-53 o nazwie Pave Low lub wirnikowca Osprey.
____Wynika to z konieczności samoobrony helikoptera, a tą osiąga się następująco:
1. Dwa karabiny maszynowe z przodu helikoptera (te mają także helikoptery małe jak Black Hawk) oraz koniecznie dwa po bokach z tyłu plus trzeci pod ogonem oraz działka pilotów. Każdy taki karabin maszynowy waży wraz z umocowaniem i amunicją tyle co jeden żołnierz. Dlatego stosować je mogą w liczbie co najmniej 5 helikoptery dwa razy większe od Black Hawka itp., które zaczynają się od H225M Caracal, AW101, CH53, CH47 wzwyż.
2. Konieczne jest dodatkowe opancerzenie chroniące co najmniej przed ostrzałem bronią kalibru do 23 mm. Takie opancerzenie zakładane na czas wojny udźwignie helikopter 2 razy większy od Black Hawka, a Black Hawk tylko gdy zrezygnuje z przewożenia żołnierzy, czyli straci sens.
3. Wiele państw pracuje pełną parą nad systemami anty-rakiet dla helikopterów, tzw. Helicopter Active Protection System (HAPS). Takie systemy bronią już pojazdy lądowe, ale w przypadku helikopterów trudność polega na konieczności zniszczenia nadlatującej rakiety tak daleko od helikoptera, by odłamki go nie uszkodziły. Helikopter ma też większą prędkość niż pojazdy lądowe. HAPS to wyrzutnie anty-rakiet i radary dookoła helikoptera plus spore zapasy anty-rakiet. Miejsce na HAPS mają dopiero helikoptery dwa razy większe od Black Hawka itp., a więc H225M Caracal, CH53, CH47 itp.

Helikoptery duże mają miejsce na posunięcia samoobrony 1, 2 i 3 oraz nadal na zabranie ok. 16 w pełni uzbrojonych żołnierzy desantu (4 więcej niż Black Hawk), a nawet dodatkowo na aparaturę wojsk specjalnych, broń zespołową desantu np. broń przeciwpancerna i przeciwlotnicza, moździerz, zapas amunicji i żywności itp.
sylwester Niedziela, 10 Września 2017, 9:41
żaden śmigłowiec nie jest odporny na ostrzał rakietowy , to nie czołg , skoro w Wietnamie przeszkoleni cywile zestrzelili ich około 3000 sztuk jak piszesz to w dzisiejszych warunkach zniszczyli by lepszym sprzętem też bardzo dużo , lepiej stracić 9 żołnierzy w BH czy 30 w większej maszynie
życie mi miłe - żołnierz wojsk specjalnych Poniedziałek, 11 Września 2017, 14:03
@sylwester
Może niedokładnie się wyraziłem: Caracal czy AW101, i tylko one, lub większe, mają rezerwę udźwigu na wymienione trzy środki samoobrony, na własne wyrzutnie rakietowe i działka, na zapas rakiet i pocisków dla nich. na zapas amunicji i żywności itp. dla desantu, na broń zespołową i sprzęt dla desantu. Przykładowo powstają już motocykle elektryczne pozwalające na bezgłośne przemieszczanie się desantu i jego wyposażenia. Wydajność akumulatorów rośnie o ok. 7% rocznie - zasięg aut elektrycznych wzrośnie od 2020r. do co najmniej 400 km. Desant obejmuje wówczas nie pełne 30 żołnierzy, lecz np. 16 żołnierzy, którzy nie będą umierać ze strachu w Black Hawku itp. maluchu, lecz walczyć z pokładu śmigłowca tak jak z bwp Puma.

Pan przeczy, że Rosja, USA, Izrael, UK, Francja, Chiny, Indie itd. konstruują systemy anty-rakiet HAPS dla helikopterów, czyli przeczy pan, że 2+2=4. Zresztą nawet szybkostrzelne karabiny maszynowe podłączone do radaru i komputera artyleryjskiego mogą działać jako RAM z helikoptera - to tylko kwestia matematyki oprogramowania.
sylwester Wtorek, 12 Września 2017, 8:43
ta zestaw samo osłony śmigieł to 10 lat dla USA a dla nas jakieś 20 lub 30 lat ,
bezgłośne motory czy samochody dla desantu to też 20 , 30 lat
znając realia śmigłowiec będzie upchany żołnierzami na max beż żadnych motorów
lecz walczyć z pokładu śmigłowca tak jak z bwp Puma.?? - poważnie chcesz będąc członkiem desantu walczyć z pokładu śmigłowca ?? przecież to czyste samobójstwo , śmigła mają za zadanie podrzucić desant w rejon i po wysadzeniu odlecieć do wsparcia desantu mają być szturmowe , ewentualnie te większe mogły by wysadzić specjalsów i wspierać je podczas działania z powietrza ale w razie zestrzelenia kto ewakułuje oddział ?? śmigłą wysadzają ludzi i się wycofują aby nie narażać zespołu ewakuacyjnego i wracają po oddział po otrzymaniu wezwania z tegoż oddziału , jak by śmigła desantowe walczyły jako wsparcia to mogło by się zdarzyć ze nie były by w stanie zabrać z powrotem oddziału
Klata Sobota, 09 Września 2017, 9:27
Chciałbym zobaczyć jak specjalsi mieszczą się w kabinie S70i wraz z zaopatrzeniem na 48h, nie widziałem na pokazach w Warszawie żeby Caracalowi gdzieś brakowało dynamiki ale skoro zolnierzom bardziej pasuje to w koncu oni tym beda latac.
sylwester Niedziela, 10 Września 2017, 9:42
zamierzasz wysyłać naszych żołnierzy na 48 h a co my Ameryka , żołnierzom naszym pasuje akurat BH