MSPO 2017: Granatniki polskiej produkcji dla formacji lekkiej piechoty

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 07 Września 2017, 18:12

Najnowsze wersje granatników MGL-AV140 (M32A1), produkowane przez firmę Works 11 na licencji Milkor, są jednymi z najnowocześniejszych konstrukcji tego rodzaju, jakie oferowane są na światowych rynkach uzbrojenia. 

U podstaw sukcesu handlowego MGL-AV140 leży możliwość zapewnienia odpowiedniego wsparcia ogniowego, potrzebnego małym oddziałom lekkiej piechoty, jak również operatorom różnego typu jednostek sił operacji specjalnych. Jest to szczególnie ważne w przypadku działań prowadzonych we współczesnych konfliktach asymetrycznych, gdzie niejednokrotnie żołnierze są pozbawieni możliwości szybkiego wsparcia ogniowego i muszą polegać wyłącznie na własnej broni.

Granatniki takie jak najnowszy MGL-AV140 są częstokroć określane jako tzw. rewolwerowe, czego przyczyną jest wygląd zewnętrzny konstrukcji, mogący przypominać mniejszą broń palną, popularne rewolwery. Korzenie tego rodzaju granatników związane są jednak z pracami firmy Armscor, która odpowiadała za stworzenie granatnika Y2 - konstrukcji rozwijanej w oparciu o doświadczenia płynące z rozwoju wojsk RPA, zaangażowanych w konflikty o charakterze lokalnym na kontynencie afrykańskim.

Serwis Specjalny Defence24MSPO 2017 - wiadomości i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach

Obecnie produkt Works 11, czyli granatniki z rodziny MGL-AV140, to sześciostrzałowa indywidualna broń wsparcia, przeznaczona do strzelania amunicją 40 mm LV (40 mm x 46SR), o długości całkowitej do 140 mm. Granatniki te są bronią półautomatyczną. Mogą wykorzystywać amunicję różnego rodzaju, zwiększającą możliwości działania żołnierzy na współczesnym, częstokroć szybko zmieniającym się i zróżnicowanym polu walki.

Fot. Paweł Ziemnicki

Co więcej, omawiany MGL-AV140 jako jeden z pierwszych rodzajów broni tego rodzaju miał uzyskać dopuszczenie od firmy Rheinmetall do strzelania nową amunicją 40 MV (40mm x 51SR). Długość broni waha się w zależności od rozłożenia kolby od 648 mm do 739 mm, przy zastosowaniu lufy 203 mm. Masa niezaładowanego granatnika to 6,7 kg, jest zmienna w zależności od zastosowania konkretnej amunicji, lecz określa się ją na 7,95 kg po załadowaniu oraz instalacji celownika.

Sama broń składa się z sześciu podstawowych elementów, w skład których wchodzą lufa, szkielet, bęben, w którym znajdują się po załadowaniu granaty, komora spustowa, kolba i system celowniczy, pozwalający precyzyjnie razić cele na polu walki. Zgodnie z opinią producenta, jedną z największych zalet produktu ma być duża szybkostrzelność, szczególnie w porównaniu z konstrukcjami jednostrzałowymi. W dodatku granatnik tego typu jest łatwiejszy do przenoszenia oraz obsługi w porównaniu z konstrukcjami określanymi jako granatniki maszynowe.

Ilustracja: Works 11

Zakłada się, że odpowiednio wyszkolona i przygotowana obsługa granatnika firmy Milkor jest w stanie ostrzeliwać cele oddalone do 150 m, zachowując przy tym odpowiednią precyzję ostrzału. Odległość prowadzenia ostrzału powierzchniowego jest w tym przypadku oceniana na 375 m. Szybkostrzelność konstrukcji jest szacowana na 18 granatów na minutę - w przypadku ognia celowanego. W przypadku potrzeby przeprowadzenia chwilowej nawały ogniowej, obsługa granatnika jest w stanie posłać sześć granatów w ciągu zaledwie 3 sekund, pokrywając obszar o wymiarach sięgających 20 × 60 m. 

Czytaj też: Works 11 z ofertą dla sił Obrony Terytorialnej [Defence24.pl TV]

Przy użyciu standardowej amunicji LV zasięg celnego strzału do celów punktowych wynosi 125 m, a powierzchniowych do 400 m. Przy zastosowaniu nowej amunicji MV cele punktowe mogą być rażone do 250 m, a powierzchniowe nawet do 800 m. Granatniki tego rodzaju przeszły kwalifikację zarówno amerykańskiego Departamentu Obrony (DoD), jak i uzyskały certyfikat STANAG, dzięki czemu znajdują się na wyposażeniu nie tylko jednostek należących do sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych, ale również innych państw NATO. W ostatnim czasie rodzina granatników Milkor przeszła także test sprawności bojowej w ramach różnego rodzaju starć z terrorystami oraz wrogimi bojownikami w szeregu współczesnych konfliktów zbrojnych, wykazując przy tym, że tego typu konstrukcje mogą zwiększać zakres możliwości współczesnych formacji piechoty oraz wojsk specjalnych.

Czytaj więcej: Najnowsze informacje i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach 

Fot. Works 11

MGL-AV140 charakteryzuje 100-procentowa wymienność części pomiędzy egzemplarzami. Jest najczęściej wybieranym granatnikiem na świecie.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

17 komentarzy

BB Wtorek, 19 Września 2017, 12:26
Przecież to amerykański stary granatnik jaki chcą wcisnąć na siłę do wojska. Tyle w nim polskiej myśli i wykonania co wystawiona faktura przez pośrednika. Jakaś kpina.
Ad_summam Czwartek, 14 Września 2017, 11:54
Po co nam to? Żeby każda drużyna miała inny? Niech dokupią jeszcze 300 RGP-40, żeby było tyle ile miało być. A uwzględniając WOT to pewnie jeszcze więcej będzie trzeba.
maqq Poniedziałek, 11 Września 2017, 8:50
Czyżby "głęboka modernizacja" wynalazku pana Colta?
Brawo krajowy przemysł...
krzysztof Niedziela, 10 Września 2017, 16:43
zatem skoro to ma niezłe możliwości zgłaszam postulat by w każdym plutonie ktoś dysponował granatnikiem rewolwerowym - tak bym to widział że drobnymi krokami ale powszechnymi trzeba iść - najlepsze choćby ale nieliczne systemy nie są w stanie wiele zmienić (poza bronią masowej zagłady) gdy sa słabo dostępne dla żołnierza
PRS Piątek, 08 Września 2017, 13:25
Tarnowski RGP-40 jest o 400 g lżejszy, ma lufę o długości 250mm (co poniekąd przekłada się na większy skuteczny zasięg punktowy sięgający 400 m). Jedyną szansę sprzedania MGL-AV140 przez Works 11 tej broni WP widzę w niższej cenie przy jednoczesnej mega obsuwie czasowej Tarnowa (czyli tzw. zakup interwencyjny). Aczkolwiek MON/IU mogło by zakupić jakąś małą partię w celach długoterminowych testów porównawczych i ... by Works 11 mogło sobie wpisać w folderach reklamowych, że ich (licencyjny) produkt wykorzystuje armia NATO.
KUKUŁKA Piątek, 08 Września 2017, 12:35
WP powinno zakupić ich tyle by co najmniej był jeden w kompanii zresztą były deklaracje z MON poza tym co z granatnikiem GA-40 na pojazdy miał być montowany na BWP w wersji sprzężonej podwójnie , miał być
na BRDM i Rosomakach ....i co z pojedynczym GSBO-40 który miał przypadać jeden na drużynę oraz granatnikiem GSBO/S (specjal) -40 ..będącym substytutem karabinka wyborowego z wydłużoną lufą optyką trójnogiem i wzmocnioną konstrukcją na wzmocnioną amunicję o zasięgu oscylującym 1000 m
jurgen Czwartek, 07 Września 2017, 20:41
polskiej produkcji? a gdzie konkretnie są produkowane ?
tak tylko... Piątek, 08 Września 2017, 1:46
Reklama jest na stronie D24. ZM Tarnów :)
jurgen Piątek, 08 Września 2017, 8:33
mam zblokowane reklamy, więc nie widzę, ale ... Tarnów robi RGP 40, a artykuł jest o "MGL-AV140 (M32A1), produkowanych przez firmę Works 11 na licencji Milkor". Czy firma Works11 rzeczywiście robi je w ZM Tarnów ? A jeśli nie tam, to gdzie w Polsce ?
MadMax Sobota, 09 Września 2017, 20:17
Na pewno nie w ZM Tarnów. Na razie nigdzie nie robi, bo jest to tylko koncepcja produkcji w Polsce. Bo dociera już powoli, że bez produkcji w Polsce to raczej nie ma szans.
Eryk Czwartek, 07 Września 2017, 19:33
Polskie to są RGP 40 !
Marek1 Czwartek, 07 Września 2017, 22:46
GA-40 - b. dobry granatnik automatyczny polskiej produkcji. MON jak zwykle - NIE chce go dla WP
jurgen Piątek, 08 Września 2017, 8:38
a sorry - za szybko przeczytałem - myślałem, że chodzi Ci o RGP-40, i te oczywiście zostały już kupione.
Tymczasem Ty piszesz o GA-40, które jak wieść niesie są dobre. Jeśli są dobre, to nie ma powodu, żeby ich MON nie kupił, zwłaszcza, że będą pasować do ZSMU-5 z Tarnowa. Pytanie czy GA-40 przeszedł już ostateczne badania kwalifikacyjne.
Marek1 Piątek, 08 Września 2017, 18:44
jurgen - problem w tym, że IU/MON całkowicie ignoruje istnienie sprawdzonego już poligonowo sprzętu, który ma zdecydowanie lepsze parametry niż zakupiony dla WP stary amerykański Mk-19(200 sztuk). Zresztą to w przypadku IU zachowanie wręcz klasyczne ...
Przedstawiciele konsorcjum, które opracowało broń podkreślają, że udało się zbudować granatnik nie tylko znacznie lżejszy od obecnie używanego, ale również wytrzymalszy i wydajniejszy bojowo. LGA-40 waży zaledwie 21 kg (Mk-19 ponad 35 kg) i można nim razić cele oddalone o ponad dwa kilometry. Imponująca jest szybkostrzelność broni. W ciągu jednej minuty można z niej wystrzelić aż 450 granatów. Z granatników Mk-19 – około 370 granatów na min. Takie parametry szybkostrzelności (połączonej z dużą celnością) uzyskano dzięki innowacyjnemu, opatentowanemu przez Instytut Mechaniki Precyzyjnej zamkowi, który ma unikatowy system równoważenia siły odrzutu. LGA-40 przeszedł pod koniec ubiegłego roku pełne próby ogniowe i testy na jednym z poligonów. Broń sprawdzano zarówno w wersji „na stojaku”, jak i „na podwoziu” niewielkiego robota.
abel Sobota, 09 Września 2017, 17:16
Ale to były testy zakładowe czy państwowe? GA-40 jeszcze nie jest wprowadzony na uzbrojenie WP.
jurgen Piątek, 08 Września 2017, 8:28
bzdurzysz - zostały zakupione w ubiegłym roku (200 szt. za 8,9 mln zł).
Marek1 Piątek, 08 Września 2017, 18:48
ty bzdurzysz kolego - zakupiono w 2007r na potrzeby afgańskiej awantury 200 szt. starego(lata 60-te) Mk-19, bo WP w ogóle NIE miało takiego sprzętu. Prace nad nim zablokowano na żądanie ZSRR w latach 70-tych, bo LWP miało kupić radzieckie Ags-17, ale finalnie do zakupu nie doszło ...