"Spóźniona" oferta Autosana. Kownacki: CBA i SKW powiadomione

OPUBLIKOWANO: Środa, 23 Sierpnia 2017, 12:18
Autosan

2 Regionalna Baza Logistyczna zdecydowała o zakupie autobusów firmy MAN Truck&Bus Polska, która jako jedyna złożyła ofertę w zakończonym postępowaniu. Jak informuje RMF FM, dostawą pojazdów zainteresowana była również spółka Autosan, jednak złożyła ofertę kilkadziesiąt minut po wymaganym terminie. Wiceminister obrony Bartosz Kownacki poinformował, że sprawą zajęły się już CBA oraz SKW, a wobec "osoby odpowiedzialnej" wyciągnięto konsekwencje. 

Jak informują polskie media, swoją ofertę w postępowaniu na dostawę autobusów pasażerskich dla wojska zamierzała złożyć również wchodząca w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej spółka Autosan. Dokumenty złożono jednak, według doniesień RMF FM, 20 minut po wyznaczonym przez 2 Regionalną Bazę Logistyczną czasie, czyli po godz. 8:00, 28 lipca 2017 r. Co więcej, Autosan miał również nie skorzystać z prawa do odwołania się od decyzji o odrzuceniu jego oferty. 

Sprawą zajął się także resort obrony narodowej. Jak poinformował za pośrednictwem oficjalnego konta na Twitterze sekretarz stanu w MON Bartosz Kownacki, "osoba odpowiedzialna za tę sytuację została zwolniona w trybie dyscyplinarnym. CBA i SKW powiadomione". Co więcej, polityk zaznaczył również, że "zarząd będzie dochodził roszczeń finansowych na drodze postępowania cywilnego". 

Informacje przekazywane przez wiceministra Kownackiego potwierdził w oświadczeniu zarząd spółki Autosan, podpisanym przez prezesa Michała Stachurę. Podkreślił również, że wzięcie udziału w postępowaniu uniemożliwiło złożenie oferty po terminie. "W stosunku do osoby odpowiedzialnej za zaistniały fakt Zarząd AUTOSAN sp. z o.o. wyciągnął konsekwencje w postaci zwolnienia dyscyplinarnego, skierował zawiadomienie do odpowiednich organów oraz będzie dochodził roszczeń finansowych na drodze postępowania cywilnego" - czytamy w oświadczeniu.

Zobacz też: Wojnicz: W przetargu na autobusy mogło dojść do działania przestępczego [Defence24.pl TV] 

Nowy zarząd i nowe kontrakty

31 maja br. na stanowisko prezesa zarządu Autosana powołany został Michał Stachura. Polska Grupa Zbrojeniowa podkreślała, że powodem zmian na tym stanowisku była konieczność wprowadzenia modyfikacji w modelu zarządzania przedsiębiorstwem oraz przeprowadzenia jego integracji z innymi spółkami wchodzącymi w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej, a także przygotowania zakładów do realizacji nowych zadań. Według przekazanych przez ministra Kownackiego informacji, nowy zarząd Autosana w ciągu 3 miesięcy zakontraktował "autobusy w liczbie 23 sztuk", co potwierdza oświadczenie zarządu.

Dodatkowo informujemy, że nowy Zarząd Spółki w przeciągu niespełna 3 miesięcy zakontraktował autobusy w ilości 23 szt. oraz czeka na rozstrzygnięcie przetargów, gdzie AUTOSAN sp. z o.o. złożyła najkorzystniejsze oferty na łączną ilość 27 szt. autobusów.

Oświadczenie Zarządu Autosan

Ponadto, nowe kierownictwo pozyskało w tym czasie zamówienia na dostawę dla Wojska Polskiego dwunastu kontenerów i finalizuje negocjacje dotyczące kolejnej partii w takiej samej liczbie. "Dodatkowo prowadzone są remonty nadwozi aut AUM 117 w ilości 27 szt. oraz przyczepek D662 w ilości 48 szt" - czytamy w oświadczeniu firmy Autosan.

Autobusy dla polskiego wojska

Ogłoszone w maju br. przez 2. Regionalną Bazę Logistyczną zamówienie składało się z dwóch część dot. dostawy autobusów pasażerskich dla wojska. Pierwsze zadanie zakładało dostarczenie sześciu 16-miejscowych autobusów pasażerskich (trzy w ramach liczby gwarantowanej oraz trzy w ramach opcji). Wartość tej części zamówienia wojsko oceniło na ponad 1,6 mln złotych. 

Druga część zamówienia zakładała natomiast dostawę 16 autobusów pasażerskich (min. 47 miejsc) - w tym osiem w ramach liczby gwarantowanej oraz kolejnych ośmiu w ramach opcji. W tym przypadku całkowitą wartość zamówienia oszacowano na ponad 15,3 mln złotych. Jeszcze w maju br. wojsko zmieniło jednak liczbę zamawianych w ramach drugiego zadania autobusów pasażerskich na 26 sztuk - 18 gwarantowanych oraz 8 w przypadku skorzystania z prawa opcji. Zwiększyła się również szacunkowa wartość zamówienia, która ostatecznie wyniosła ponad 24,8 mln złotych. 

2 Regionalna Baza Logistyczna 1 sierpnia br. poinformowała, że postępowania na dostawę autobusów pasażerskich w zakresie zadania nr 1 zostało unieważnione, decyzję argumentując brakiem złożenie oferty, która nie podlegałaby odrzuceniu.

Czytaj więcej: Nowy prezes zakładów Autosan

Także na początku sierpnia br. pojawiła się informacja dotycząca realizacji drugiej części zamówienia. Zgodnie z przekazanymi przez 2 Regionalną Bazę Logistyczną wynikami postępowania, najkorzystniejszą ofertę w tym zadaniu złożyła firma MAN Trucks&Bus Polska Sp. z o.o. z Nadarzyna. Wartość brutto złożonej przez firmę oferty wynosiła ponad 29,5 mln złotych. Główne kryterium wyboru stanowiła w tym przypadku cena (60 proc.). Według informacji 2 RBLOG miała to być jedyna złożona w tym postępowaniu oferta "w wyznaczonym przez Zamawiającego terminie".

Zobacz też: Współpraca PGZ, Raytheon i Autosana ws. Wisły. Podpisano list intencyjny [Defence24.pl TV]


Załącznik:
    Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

    Dodaj komentarz

    47 komentarzy

    zeus89 Środa, 30 Sierpnia 2017, 13:29
    Afera z niczego. Większość nie przeczytała tekstu, a większość tych co go przeczytała nie rozumie lub go ignoruje. Firma ma inne zamówienia. MON mógł ustawić ofertę pod nich ale tego nie zrobił. Poza aferą wizerunkową nie ma tu nic innego.
    dropik Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 7:21
    to jest śmieszne. Najpierw kupili bankrutującą firmą po to by w niej produkować między innymi autobusy dla wojska, a potem zapomnieli złożyć oferty w "wygranym" przetargu. Janusze Biznesu 2.0
    Oczywiście wytłumaczenie się zawsze znajdzie . Kownacki już zatwitował, że winny był pracownik związany z poprzednim układem.

    Jeśli ten przetarg zostanie anulowany to tzn powiedzenie "polski przetarg" zostanie utrwalone na stałe.
    Saracen Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 9:53
    Z poprzednim układem :)
    Przez 2 lata wymienili wszystkich do poziomu sprzątaczki ale standardowo muszą zrzucić winę na innych.
    Jak już zbankrutujemy to też nie będą poczuwać się do odpowiedzialności.
    dropik Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 12:42
    Litość mu okazali , a on się tak odwdzięczył

    BTW MAN będzie te autobusy produkował w Starachowicach gdzie zatrudnia 1500 osób
    fanfanfan Piątek, 25 Sierpnia 2017, 7:24
    I co z tego skoro MON będzie dalej z moich podatków utrzymywał bankruta Autosan?
    prodżekt menadżer Środa, 23 Sierpnia 2017, 17:53
    Nikt nie wierzy w pojedynczego kozła ofiarnego. Gdzie był zarząd i nadzór 2 szczeble niżej? Nie analizowali portfolio otwartych projektów i stanu realizacji?
    dropik Piątek, 25 Sierpnia 2017, 8:42
    Wg rmf.fm ów człowiek z poprzedniego układu został zatrudniony we wrześniu 2016 r :D
    Zirytowany Środa, 23 Sierpnia 2017, 15:35
    Co z odpowiedzialnością zarządu?
    1B2 Środa, 23 Sierpnia 2017, 14:51
    "że powodem zmian na tym stanowisku była konieczność wprowadzenia modyfikacji w modelu zarządzania przedsiębiorstwem"
    Widać model zarządzania wprowadzony bardzo dobrze od razu widać zmiany.
    Łukasz Środa, 23 Sierpnia 2017, 14:17
    Jak się zarządza PGZ tak jak za komuny gospodarstwem rolnym (PGR) to nic dziwnego. A Prezesów, dyrektorów, kierowników i związkowców bez liku. Kapitał z produkcji autobusów trafi do właściciela w Niemczech. Uratowano z bankructwa fabrykę autobusów, a im się nie chciało nawet wysłać oferty na czas. A po co ? Lepsze od robienia jest nic nie robienie. Pieniądze i tak będą.
    dropik Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 7:23
    Man ma zakłady w Starachowicach i zapewne tam powstaną autobusy. Przynajmniej będą dobrej jakości.
    Marek Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 9:39
    Pewien jesteś?
    Man należy przecież do VAG, w którym od pewnego czasu z jakością i uczciwością jest rzekłbym różnie.
    Victor Środa, 23 Sierpnia 2017, 13:44
    Rozumiem, że teraz Autosan kupiony za pieniądze podatników ma dostawać zamówienia niezależnie od produktu, ceny i jakości.
    rafffff Środa, 23 Sierpnia 2017, 17:09
    Jeżeli firma spóźnia się z ofertą, to n a pewno normalne to nie jest.
    jkk Środa, 23 Sierpnia 2017, 17:03
    tak, ale pod warunkiem, że się nie spóźni. Jak widać, to dosyć wyśrubowane żądanie.
    Cezar Środa, 23 Sierpnia 2017, 13:09
    CBA i SKW powiadomione bo ... oferta złożona po terminie?
    :))))))
    fds Środa, 23 Sierpnia 2017, 13:07
    tam sa stare wygi ze spolek skarbu Państwa z czasow jak jej rozwalali. To taki złobek
    księgowy Środa, 23 Sierpnia 2017, 13:07
    Czuję że będzie komunikat typu "oferta przekroczyła zakładany budżet".
    Tomek Środa, 23 Sierpnia 2017, 13:03
    Nie mają w ofercie autokarów, których chce wojsko, więc po co chcą startować w przetargu? Przecież to kpina...
    Osoby oceniajace oferty nie powinny wiedzieć od kogo one pochodzą. Liczy się spełnienie wymagań, a nie miejsce produkcji.
    Na Sybir Środa, 23 Sierpnia 2017, 12:54
    Oczywiście winni pokryją koszty niezrealizowanego przetargu,zapłacą wszystkie podatki oraz oczywiście pójdą do paki na kilka lat płacąc za ten"hotel" z własnej kasy...!
    CB Środa, 23 Sierpnia 2017, 12:50
    Nasyłanie CBA i SKW na swoich własnych pracowników, to chyba lekkie przegięcie i nie do tego te służby powołano, żeby wykorzystywać je jako straszak i bat, To raczej też tylko próba odsunięcia od siebie odpowiedzialności. bo to przecież ministerstwo odpowiada za wszystkie zmiany i działania w PGZ.

    A z drugiej strony to się cieszę, bo przynajmniej choć część sprzętu będzie dobrej jakości. Szkoda tylko, że tak sprawnie jak kupują autobusy czy samoloty VIP, nie idzie zakup sprzętu ściśle bojowego.
    bob Środa, 23 Sierpnia 2017, 12:50
    Jasne, przetarg ogłoszony w maju a oferta złożona 20 minut po terminie i winny tylko jeden pracownik, gdzie zarząd? Nie interesuj się przez kilka miesięcy co się dzieje z ofertą i to jest w porządku? Znaleźli kozła ofiarnego i robią szum medialny, a prawda jest taka że nie byli i nie są wstanie zrealizować tego zamówienia.
    yaro Środa, 23 Sierpnia 2017, 20:23
    nie dziw się, sam prowadzę postępowania do ok 1.5 mln zł w informatyce i ogólnie przyjętą praktyką jest to, że oferty wpływają przed samym zakończeniem okresu oczekiwania, godzina, pół godziny. Przetargi są otwarte tzn. osoby które przynoszą te dokumenty jednocześnie zostają na otwarcie ofert często też wykonują zdjęcia ofert konkurencji. Podejrzewam, że pokutuje w nas opcją, że oferta złożona wcześniej zostanie otworzona i ktoś podeśle kopie do konkurencji żeby ta dała lepszą. Dla mnie osobiście te 20 minut spóźnienia to celowa robota tego Pana ale jednocześnie dziwię się, że na tak poważny przetarg wysłano z dokumentami jedną osobę --- dla mnie jest to jakaś porażająca niekompetencja.
    Boczek Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 20:33
    "Podejrzewam, że pokutuje w nas opcją, że oferta złożona wcześniej zostanie otworzona i ktoś podeśle kopie do konkurencji żeby ta dała lepszą.

    Znam to z własnego doświadczenia - co prawda nie był to przetarg w tej formie, ale mimo wszystko cena konkurencji została podana dalej i oferta została odpowiednio dopasowana. Na końcu nieuczciwy spadł na twarz i niczego nie uzyskał.

    Przy dużych projektach i dokumentacji niejawnej, nie będzie takich możliwości o których piszesz, bo dokumentacja niejawna zanim ją ktoś weźmie do ręki musi zostać otwarta i zarejestrowana w kancelarii dokumentów niejawnych. Jak masz 10-15-20 segregatorów to trwa to cały dzień i jest dostatecznie dużo czasu na przekręty. Dlatego koncerny stosują różne tricki aby to utrudnić.
    Ludzie z doświadczeniem, a przeżyłem to sensie pozytywnym! w IU, potrzebują kilka sekund aby wyłowić odpowiedni dokument, którym są zainteresowani, z wielkiego kartonu.

    Nie tylko jesteśmy za takich uważani, ale też jesteśmy społeczeństwem mało uczciwym! Ale mniemanie mamy o sobie hoho...

    W takiej Norwegi, to możesz na tym polegać, że sprawa będzie czysta i możesz oddać doku tydzień wcześniej. Konkurencja nie otrzyma info nawet że coś wpłynęło.

    Co do niekompetencji to się zgadzam.
    1. zawsze kilka dobrych godzin rezerwy
    2. obstawa w sensie ludzi na stand-by
    3. przy niejawnej można zwalić odpowiedzialność na zamawiającego, żądając aby odebrał własnym kurierem. Jednak trudne do zsynchronizowania.
    Ramon Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 10:16
    Dokumenty należało złożyć do godz. 08:00. Od której godziny pracuje ta Regionalna Baza, czy czasem nie od godz.08:00?
    Jeśli tak to chyba trzeba było złożyć ofertę dzień wcześniej.
    Generalnie, dużo w tej historii charakterystycznego dla Polaków "jakoś to będzie".
    Olo Środa, 23 Sierpnia 2017, 12:50
    Zamiast dochodzić przez CBA i SKW powinni mieć ludzi którzy pilnują tematów jak świętego graala. Jak widać tematu nie dopilnował ani zarząd PGZ, ani zarząd Autosana. A powinni mieć rękę na pulsie, czy oferta złożona i kiedy. Chyba że jest jak jest i zarządy mają gdzieś składanie ofert i wygrywanie przetargów, a zajmują się byciem i zarządzaniem i konsolidacją i synergią... I nie mają czasu na jakieś tam przetargi za 30 mln.
    Środa, 23 Sierpnia 2017, 12:40
    Nie bardzo wiem po co wojsku tyle autobusów aż za 30 milionów? Szykują się na pielgrzymki?
    1B2 Środa, 23 Sierpnia 2017, 14:53
    Na ćwiczenia mają pieszo po 200km chodzić? Mamy 100k armię a ty się pytasz po co im autobusy?
    dropik Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 7:26
    Np jak się robi jednostę we Warszawie gdzie nie ma poligonu o odpowiednich rozmiarach to trzeba tam jakoś dojechac.
    CB Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 7:25
    Autokarami to się wozi orkiestrę wojskową, kompanię reprezentacyjną i kadrę na obiad. Normalne wojsko jeździ na pace ciężarówek i po to mamy Stary czy teraz się kupuje Jelcze.
    box Środa, 23 Sierpnia 2017, 14:39
    30mln za 26 przegubowcow to chyba w miarę normalna cena, chociaż pytanie po co wydaje się chyba dość zasadne, bo jeśli chodzi o transport na jakieś większe odległości to chyba lepsze były by jakieś autokary a nie autobusy miejskie (no chyba ze to tylko takie zdjęcie)
    CB Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 7:22
    A po co wojsku autobusy miejskie? natomiast zdjęcie przedstawia to, co aktualnie produkuje Autosan. "Autokarów" po prostu nie robią...
    fanfanfan Piątek, 25 Sierpnia 2017, 7:26
    A co niby jeździ w powiatowych PKS jak nie Autosany?
    CB Piątek, 25 Sierpnia 2017, 21:07
    W oficjalnym oświadczeniu sam zarząd Autosana stwierdził, że obecnie nie produkują. Może sami nie wiedzą co produkują, ale wtedy to jeszcze większa afera niż ten cały przetarg.
    fx Środa, 23 Sierpnia 2017, 14:19
    Nie na poligon czy na inne ćwiczenia czy jak teraz do katastrof MPK pojadą. Wszystkie armie świata mają taki tabor bo to podstawa przemieszczania się wojska.
    Zaleszczycki Środa, 23 Sierpnia 2017, 13:55
    Samolotami będzie się ewakuować MON, pociągiem - generały, a autobusami - pułkowniki. Proste.
    bbb Środa, 23 Sierpnia 2017, 12:35
    w starachowicach(zakłady MAN) będzie praca a wojsko dostanie porządne autobusy
    emeryt Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 8:41
    Tylko że te autobusy budowane są w Turcji.
    man42 Środa, 23 Sierpnia 2017, 20:08
    to ze chcieli. bysmy Jakiegos Kraju ze standartami nie znaczy ze tak bedzie nie ma sluzb ani takiej ilosci ludzi zeby zrobic porzadek to jest tragedia nie mozna zabronic im pracowac moze wieksza elastycznosc przewidywania
    rafffffffff Środa, 23 Sierpnia 2017, 17:12
    Dzięki temu, że pracownik Autosana nie złożył tańszej oferty. Z czego tu się cieszyć - z tego że nie było nawet 2 ofert, a niemiecka firma wygrała bez walki?
    nie niedzielny Środa, 23 Sierpnia 2017, 15:19
    Oby trafiły tylko do prawdziwego wojska...
    1B2 Środa, 23 Sierpnia 2017, 14:53
    Dokładnie, nie ma czego żałować produkty autosana jakieś rewelacyjne nie są.
    yaro Środa, 23 Sierpnia 2017, 20:16
    I to jest takie "polskie mądrościowe myslenie" firma, żeby mogła sie rozwijać musi mieć zamówienia bez tego nie utrzyma kadry prjektowej, co z tego, że może były by troche gorsze od niemieckich ale dzięki temu ludzie uczyli by sie robić lepsze produkty a tak kicha .... Myślisz, że dlaczego MAN robi takie a nie inne bo w odpowiednim czasie rząd niemiecki dbał o takie firmy i one miały czas dopracować swoje produkty i kadrę techniczną.
    Asto Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 17:35
    Nie wiem ile masz lat ale to już przerabialismy za komuny. Państwowa unitra nie robila lepszych produktów niż zachodnie czy japońskie firmy choć wspierał ją cały naród kupujac produkty (mało kogo bylo stać na zakup w pewexie za dolary) wiec to że kupimy droższe i gorsze to nie znaczy że cos to zmieni. Wątpię żeby Córki leśników pchnęły spółki PGZ do przodu tak żeby przegonić technologicznie zachodznie i prywatne firmy
    dropik Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 12:48
    skąd wiesz że trochę gorsze ? upadająca firma ma w swojej ofercie trochę gorsze autobusy? MAN to czołówka światowa więc są to znacznie lepsze autobusy. Ale nie ma obawy jeszcze ponowią przetarg o ile autosan produkuje takie autobusy bo ponoć jednak tylko miejskie :D
    Marek Piątek, 25 Sierpnia 2017, 1:11
    MAN to VAG.
    Czyli taka "czołówka", która najpierw lobbowała za wprowadzeniem w Polsce "podatku ekologicznego" dla użytkowników, którzy umieją utrzymać swój pojazd w należytej kondycji. Później fałszowała wyniki emisji spalin. A teraz produkuje samochody osobowe, w których pomijając kłopoty z elektroniką, DPFami i innym badziewiem, po trzech latach rdzewieją drzwi koło klamek.
    Niemcy powinni przypomnieć sobie co umieli wcześniej i znów nauczyć się, jak należy produkować porządne samochody, zamiast tych bubli, które teraz robią.
    I tak na marginesie.
    Pompo wtryski, które zrobili samodzielnie też się nie przyjęły, więc musieli sięgnąć po coś, co wydumał o zgrozo Fiat i jest tylko nieco mniej badziewne od niemieckiego wynalazku.
    xewd Środa, 23 Sierpnia 2017, 14:41
    Autobusy już powstały. Czekają w fabryce w Turcji na nowego właściciela. Nie zdziwię się jak były pracownik Autosana znajdzie ciekawą posadę w pewnym niemieckim koncernie.