MON: Ponad 430 żołnierzy pomaga w usuwaniu skutków nawałnic

OPUBLIKOWANO: Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 16:43
Wojsko do pomocy w likwidowaniu skutków nawałnic
Michał Dworczyk
  • Wojsko do pomocy w likwidowaniu skutków nawałnic
  • Michał Dworczyk

Ponad 430 żołnierzy i wojskowych strażaków oraz 222 jednostki sprzętu biorą udział w akcji niesienia pomocy w rejonach dotkniętych skutkami nawałnic – poinformowało w poniedziałek wieczorem MON. Wiceminister Michał Dworczyk poinformował, że tego dnia szef MON Antoni Macierewicz zaakceptował kolejne dwa wnioski wojewodów o pomoc.

W poniedziałek MON najpierw poinformowało, że w akcji bierze udział ponad 400 wojskowych. Wieczorem komunikat został zaktualizowany - według najnowszych danych zaangażowanych jest ponad 430 żołnierzy i wojskowych strażaków. Jeszcze w sobotę było ich 360.

Jak poinformował w poniedziałek resort, w odwodzie pozostają żołnierze Żandarmerii Wojskowej i  specjalistyczne pojazdy.

Wojsko Polskie pomaga głównie w takich najcięższych pracach związanych czy to z udrażnianiem koryt rzeki Brdy czy kanału Brdy czy też w usuwaniu największych wiatrołomów – powiedział w poniedziałek wiceszef MON Michał Dworczyk. Podkreślił, że wojsko ruszyło do akcji natychmiast po otrzymaniu wniosków od wojewodów pomorskiego i kujawsko-pomorskiego. Dzisiaj jeszcze dwa kolejne takie wnioski decyzją ministra obrony Antoniego Macierewicza zostały pozytywnie zaopiniowane i siły zostały uruchomione – poinformował wiceminister na konferencji prasowej.

Michał Dworczyk

Wiceminister obrony Michał Dworczyk / fot. Rafał Lesiecki, Defence24.pl

Wspieraniem administracji cywilnej zajmują się trzy wojskowe zgrupowania zadaniowe. Według MON żołnierze WZZ Chojnice pracują przy oczyszczaniu rzek Brda, Zbrzyca i Miłoszna oraz kanału Brdy, a ponadto zaopatrują gospodarstwa w energie elektryczną. Zgrupowanie to zajmowało się także udrożnieniem i poszerzeniem drogi krajowej nr 22 na odcinku między Rytlem a Chojnicami.

Czytaj także: Wojsko wesprze usuwanie skutków nawałnic

WZZ Bydgoszcz zajmuje się oczyszczaniem dróg w miejscowości Wąwelno w gminie Sośno. Usunęło już zator na rzece Kamionka w okolicy miejscowości Wielka Klonia oraz oczyszczono drogę Gostycyn-Wielka Klonia.

Natomiast WZZ Szubin zajmuje się oczyszczaniem wiatrołomów, dostarczaniem prądu gospodarstwom oraz odgruzowywaniem budynku gospodarczego. Dostarczyło też wodę mieszkańcom Smolnik.

Według MON w skali całego kraju wojsko utrzymuje w gotowości do ewentualnej pomocy 9,5 tys. żołnierzy i blisko tysiąc jednostek sprzętu.

Czytaj także: Wojsko pomoże mieszkańcom w Kujawsko-Pomorskiem

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

7 komentarzy

bender Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 14:15
Moze sie czepiam, ale ponad 430 to znaczy ilu? 431? 432? Raczej juz nie 435, bo wtedy bedzie prawie 440.
hmm Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 9:48
dziwne, podobno jak sie AMen zakopal to go miejscowi wyciagali trzeba bylo go zostawic niech sobie poczeka na pomoc wojska
mosze Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 23:46
Porozmawiajcie z ludźmi ze zniszczonych przez huragan obszarów oraz tymi, którzy brali udział w akcji przywracania ich do porządku. Opowiedzą wam jak to było z wojskiem. Zresztą w ogóle służby państwowe się nie popisały. A teraz, gdy mieszkańcy i wolontariusze doprowadzili wszystko do jako takiego porządku, rząd robi sobie propagandowe akcji.
Panie ministrze - 400 żołnierzy było potrzebnych, kiedy trzeba było usuwać powalone drzewa, torować drogi, zabezpieczać dachy. Teraz większość tych rzeczy jest już zrobiona.
Przyznam, że poza pokazówką z "pancernym kajakiem" na Brdzie, to wojsko pomogło rzeczywiście dostarczając agregaty, dzięki którym można było uruchomić dojarki lub śrutowniki.
vic Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 23:11
Szkoda że tak późno...
botswan Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 22:51
Wolałbym jednak, żeby drzewa wycinali i wywozili profesjonalni drwale. Wojsko powinno ratować ludzi, zabezpieczać ewakuację i transport w trudno dostępne miejsca. Mam nadzieję, że nie wysłano ich np. do naprawiania linii energetycznych.
CB Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 8:30
Odblokowywanie dróg z powalonych drzew to jest właśnie zabezpieczenie ewakuacji i ułatwienie transportu w trudno dostępne miejsca. Przecież oni nie wycinają drzew i ich nie wywożą, tylko odsuwają na bok lub tną wiatrołomy, a także wyławiają je z rzek, żeby nie było zatorów i powodzi.
O ile to robią, bo poszkodowani mieszkańcy mówią coś innego...
Glinnik Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 20:10
Nowa formula cwiczen NSR i OT w tym i przyszlym miesiacu.