Japonia rozstawia baterie Patriot na trasie północnokoreańskich rakiet

OPUBLIKOWANO: Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 12:03

Regionalne władze w Japonii potwierdziły rozlokowanie baterii wyrzutni Patriot na pozycjach bojowych, zapewniających obronę przed rakietami wystrzelonymi z terytorium Północnej Korei. Ma to być również odpowiedź na północnokoreańskie groźby zaatakowania amerykańskich baz wojskowych na wyspie Guam.

Jak się okazuje Japończycy nie rzucali słów na wiatr twierdząc, że zestrzelą każda rakietę, która nadleci nad ich terytorium. Japońskie władze przebazowały baterie rakiet przeciwlotniczych i przeciwrakietowych PAC-3 do najbardziej zagrożonych atakiem prowincji kraju: Ehime, Hiroszima, Kochi i Shimane.

Dodatkowym wzmocnieniem tych sił ma być stała obecność na Morzu Wschodnim jednego z japońskich niszczycieli wyposażonych w antyrakietową wersję okrętowego systemu walki Aegis. Działania te są zgodne z deklaracją złożoną przed dwoma dniami przez premiera Japonii Shinzo Abe, który stwierdził, że zrobi wszystko, by ochronić życie i majątek obywateli.

Czytaj też: USA - Korea: Między kontynuacją programu ICBM a wojną

Media przypominają jednak, że Japończycy mają teoretyczne środki do zwalczania zagrożenia, ale nigdy ich jeszcze nie użyli. Tymczasem zagrożenie jest realne już od 2009 roku, gdy jedna z północnokoreańskich rakieta przeleciała nad japońskim terytorium. Wtedy władze Północnej Korei tłumaczyły, że wystrzeliły na orbitę satelitę telekomunikacyjnego. Większość specjalistów uznała jednak to wydarzenie za testy rakiety międzykontynentalnej.

Czytaj też: USA vs. Korea Północna. Czas decyzji [ANALIZA]

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

9 komentarzy

OLias Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 13:10
No ja tam się nie znam .Ale jeśli ten Pocisk Koreański Poleci ponad zasięgiem systemu antyrakietowego .To tylko nad celem będzie w zasięgu zestrzelenia.

Zakres pułapu antybalistycznego THAAD do 150 km
Davien Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 17:19
Japonia ma na niszczycielach AEGIS pociski SM-3 więc spokojnie dadzą rade.
windy_city Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 13:05
a nie trzeba była zawczasu zestrzelić wszystko, co opuszczało północnokoreańskie wody terytorialne, żeby pokazać Kimowi, co on naprawdę może!? Tera to tylko gaszenie pożaru...
gunship Poniedziałek, 14 Sierpnia 2017, 14:38
Wody międzynarodowe to nie prywatne bajoro. Wolno prowadzić testy, o ile mi wiadomo, wcześniej zgłoszone agendom NZ.
Davien Wtorek, 15 Sierpnia 2017, 7:38
Gunship, po pierwsze ONZ zabroniło KRLD testów rakietowych , po drugie USA sa formalnie stale w stanie wojny z KRLD bo wojna koreańska zakończyła sie jedynie zawieszeniem broni, nigdy nie zawarto pokoju więc jak chca to moga zestrzelic dowolny koreański pocisk
DSA Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 12:34
Patrioty nic nie pomogą bo aby dolecieć do Guam rakiety będą przelatywać na wysokości ok. 400-600 km nad Japonią (zależy od miejsca z którego zostaną wystrzelona i nachylenia trajektorii). Wspominałem też w jednym z komentarzy że ewentualne zestrzelenie takich rakiet doprowadzi do pewnego precedensu: może zostać wykorzystane przez różne kraje do uzurpowania sobie prawa do zestrzeliwania rakiet wynoszących ładunki na orbitę lub strącania satelitów wojskowych przelatujących na niskich orbitach wokółziemskich. Druga sprawa o której też pisałem: w sposób oczywisty mamy do czynienia z zapowiedzianym testem. Ten kto chce zaatakować nie podaje tak wielu szczegółów związanych z atakiem. Ale test dotyczy zapewne nie tylko samych rakiet ale prawdopodobnie zakłada sprawdzenie rzeczywistych możliwości systemu AEGIS. I wiadomo kto tu będzie największym beneficjentem - Chiny. W przypadku gdyby przechwycenie było nieudane największą stratę poniosą USA.
say69mat Poniedziałek, 14 Sierpnia 2017, 10:24
Słuszna uwaga, wydaje się, że priorytetem dyplomacji amerykańskiej powinna być budowa bazy GBI na terytorium Japonii. Bądź też rozmieszczenie na jej terytorium v/s wyposażenie jednostek JSDF w baterie przeciwpocisków THAAD. W innym przypadku, pociski startujące z terytorium Korei Północnej, mogą być przechwycone jedynie w środkowej lub terminalnej fazie lotu. A w przypadku Korei celem strategicznym powinno być pokrycie jej terytorium płaszczem ochronnym. Praktycznie uniemożliwiającym start i wyniesienie na orbitę pocisków strategicznych. Tak, żeby przymusić Kima lub jego sukcesorów do efektywnego dialogu i rozbrojenia.
dfg Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 17:10
Na orbitę to rakiety lecą "trochę" w innym kierunku niż na południowy wschód - na Guam. Jeśli cokolwiek leci bez konsultacji z krajami nad którymi przelatuje, to mają prawo to zestrzelić.
Jsha Poniedziałek, 14 Sierpnia 2017, 10:01
Mylisz sie bo wg prawa przestrzen kosmiczna jest dla wdzystkich i nie mozna sobie roscic praw do jakiejs jejczwsci wiec wszystko co leci powyzej 100km to w zasadzie jesli nie leci w ciebie to nie mozesz nic zrobic...