Rosjanie tracą kontrolę nad uzbrojeniem rakietowym?

OPUBLIKOWANO: Sobota, 12 Sierpnia 2017, 9:08

W miejscowości Czyta na południowej Syberii doszło do wybuchu skradzionej rakiety przeciwlotniczej dalekiego zasięgu S-200 „Angara”, w wyniku którego zginęło dwie osoby, a jedna została ranna.

Jak na razie wiadomo jedynie, że eksplozja nastąpiła na terenie centrum recyklingu w miejscowości Czyta, i że jej przebieg zarejestrowały kamery przejeżdżających samochodów. Sprawa stała się głośna również z powodu śmierci dwóch osób i ranienia trzeciej.

Rosjanie uspakajają, że ukradziony pocisk próbowano rozebrać pozyskując z niego metale szlachetne, a nie w celu wydobycia materiałów wybuchowych. Nie zmienia to jednak faktu, że na terenie cywilnym w jakiś sposób znalazła się rakieta przeciwlotnicza o długości 11 m i masie startowej ponad 7 ton. Jak się zresztą potem okazało - nie jedna. Służby ratownicze znalazły bowiem na złomowisku drugi pocisk tego samego typu.

Lokalne media twierdzą, że obie rakiety skradziono z pobliskiej bazy wojskowej. Prawdopodobnie nie był to jedyny przypadek, ale proceder ciągnący się od wielu miesięcy. W mediach internetowych zawrzało, ponieważ po raz kolejny procedury ochrony uzbrojenia rakietowego w Rosji zostały łatwo ominięty i gdyby nie doszło do wypadku, to rakiety nadal byłyby wywożone poza bazę.

W proceder ten musiało być zresztą zaangażowanych dużo osób, ponieważ do transportu tak ciężkiego uzbrojenia potrzebne są specjalistyczne dźwigi i pojazdy. Dodatkowo pamięta się, że terroryści, którzy są również w Rosji, płacą za rakiety o wiele więcej niż skup złomu. I jeżeli można było kupić pociski dla metali kolorowych, to można je również kupić dla materiałów wybuchowych lub przynajmniej dla paliwa rakietowego.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

16 komentarzy

Ben Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 17:34
Nasz wywiad powinien sie tym zainteresowac, kupic i przywiezc w czesciach do PL.
Davien Poniedziałek, 14 Sierpnia 2017, 12:45
a po kiego nam pociski do starego S-200, które zreszta posiadamy. Może doczytaj artykuł.
Chriss Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 23:21
Nie ma takowego...
DSA Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 0:32
dla nas to dobra wiadomość.

prawdopodobnie w przyszłym tygodniu będziemy dyskutować nad stanem amerykańskiego lotnictwa bombowego po 8 latach prezydentury B.Obamy. Niejako zapowiadając: z 20 B-2 do lotów zdolnych 8. Dla 2 pozostałych typów liczby wyglądają jeszcze gorzej.
Davien Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 18:30
Może podaj skąd wziałes te liczby bo jak na razie to z 19 B-2 wszystkie są aktywne
Realista Sobota, 12 Sierpnia 2017, 22:20
"Rosja nigdy nie jest ani tak silna, ani tak słaba, na jaką wygląda." – Otto von Bismarck.
Logik007 Sobota, 12 Sierpnia 2017, 13:37
W wypadku jakiegoś większego konfliktu zbrojnego Rosjanie mogliby się mocno zdziwić bo okazałoby się, ze u nich z wojskiem nie jest dużo lepiej niż było na Ukrainie tzn. po otwarciu magazynów mogłoby się okazać, ze połowy zadeklarowanego sprzętu po prostu tam nie ma a druga połowa jest niesprawna i bronić się można tylko tymi paroma sztukami, które regularnie na defilady jeździły :).
olo Sobota, 12 Sierpnia 2017, 12:31
BIEDA w Rosji ogromna to kradną co mogą aby przeżyć. Rosyjskie ministerstwo podało przecież rok temu że 27 000 000 Rosjan żyje poniżej granicy ubóstwa a 8 000 000 z nich pracuje na pełen etat tylko że zarabiają > 100 $ na miesiąc. Żywność droższa niż w Polsce a energia,gaz,benzyna też z roku na rok droższa.
neron Sobota, 12 Sierpnia 2017, 10:34
o grzechach wielkiego brata się nie dyskutuję to w końcu sojusznik jest . A co do Rosji mają bałagan i sporo do poprawienia jeśli chodzi o kontrolę dostępu do broni i materiałów wybuchowych
Wacław Sobota, 12 Sierpnia 2017, 10:12
Trzeba w takim razie jechać do ruskich na złom po rakiety. Na 100% opłaci nam się to ponieważ tam sprzedają na kilogramy.
oloznawca Sobota, 12 Sierpnia 2017, 10:00
Natomiast USA kontroli nad uzbrojeniem nie traci, czego dowodem jest operacja "Fast and Furious" albo TOW w rękach islamistów...
olo Sobota, 12 Sierpnia 2017, 12:33
FAKTY a nie bredzenie. TOW jest dostępny w kilkudziesięciu krajach świata wiec nie masz żadnych dowodów na kradzież z amerykańskiej bazy jak to miało miejsce w ROSYJSKIEJ BAZIE.
Davien Sobota, 12 Sierpnia 2017, 12:30
te niby TOW-y to w większośći chińskie i irańskie kopie, co w porównaniu do praktycznie czysto rosyjskiego uzbrojenia w rękach ISIS i islamistów raczej kiepsko ci wyszło:))
PS Oczywiście Kornety i Metisy uzywane masowo przez ISIS to tez USA dostarczyło:))
Carl Von Clausewitz Sobota, 12 Sierpnia 2017, 9:37
Jestem w stanie sobie wyobrazić, że jakiś niewielki kraj napadnięty przez Rosję wysyła do Rosji agentów, którzy kradną kilka rakiet i za pomocą nich z terytorium Rosji atakują, np Chiny, tym samym wikłając Rosję w konflikt, lub w najlepszym wypadku w zimną wojnę Rosyjsko-Chińską.

Ofiara barbarzyństwa ma prawo bronić się wszelkimi dostępnymi metodami, nawet nie do końca moralnymi.
b Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 9:28
Tu nikt nie kradl, w radzieckim wojsku jest taka tradycja. .........pamietam, jak opuszczali nasz kraj to wystarczylo podejsc na postoju kolejowym i "pomieniac " czy to za kase czy za skrzynke wodki. Tam wywozili uzbrojone rakiety majace kilkanascie metrow o czyms takim musieli widziec wszyscy w tej jednostce od komandira do kierowcy. Przeraza poziom glupoty, mogli doprowadzic do masakry w razie wypadku podczas transportu.
sojusznik z Układu Warszawskiego Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 1:15
Całkiem dobry pomysł...