Macierewicz: Potrzebne nowe kadry w wojsku

OPUBLIKOWANO: Środa, 09 Sierpnia 2017, 17:10
Antoni Macierewicz audyt

Szef MON Antoni Macierewicz powiedział w Radiu Maryja, że w Wojsku Polskim niezwykle potrzebne są nowe kadry, bez tego nie nastąpi realna zmiana, niezbędna dla rzeczywistego wzmocnienia armii.

Minister w rozmowie z Radiem Maryja podkreślił, że nie jest osobą, która powinna odnosić się do decyzji prezydenta Polski. Dodał, że stanowisko merytoryczne związane z argumentacją BBN zostało wyrażone we wtorek w komunikacie resortu.

Czytaj więcej: Święto Wojska Polskiego bez nominacji generalskich

"Komunikat bardzo obszernie pokazuje, jaka jest rzeczywiście sytuacja w wojsku i jak bardzo potrzebne są nowe kadry generalskie, jak bardzo potrzebne są w ogóle nowe kadry oficerskie w Wojsku Polskim, bez których nie nastąpi realna zmiana, która jest niezbędna dla rzeczywistego wzmocnienia armii. Wszystko to bardzo jasno zostało w komunikacie sformułowane i wyłożone, także w odniesieniu do Strategicznego Przeglądu Obronnego i nowego systemu kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi RP, który od początku był jednym z priorytetów ministra obrony narodowej" – powiedział Macierewicz.

Czytaj więcej: MON o nominacjach generalskich: Kluczowe decyzje już podjęte

Zwierzchnik sił zbrojnych, prezydent Andrzej Duda zdecydował, że 15 sierpnia, w święto Wojska Polskiego nie odbędzie się uroczystość wręczenia nominacji generalskich oraz admiralskich. Taki plan rozważano w Pałacu Prezydenckim od ponad tygodnia. We wtorek został on ogłoszony przez BBN.

Oficjalnym powodem są trwające prace nad nowym systemem kierowania i dowodzenia oraz brak uzgodnień w tej kwestii, co – w ocenie prezydenta – nie stwarza warunków do oceny kandydatów pod kątem merytorycznym i z uwzględnieniem potrzeb wojska.

Szefowa Kancelarii Prezydenta Halina Szymańska wyjaśniała w środę, że Andrzej Duda uznał, że najpierw należy zakończyć budowę nowej struktury kierowania i dowodzenia wojskiem, a dopiero potem podejmować decyzje personalne.

Czytaj więcej: Nominacje generalskie. Spór prezydenta i MON stał się jawny [ANALIZA]

Po komunikacie BBN we wtorek MON oświadczyło, że kluczowe decyzje personalne zostały podjęte w ubiegłym roku, a kwestie będące nadal przedmiotem dyskusji nie mają zasadniczego znaczenia i mogą zostać uzgodnione w toku dalszych konsultacji. Jednocześnie ministerstwo zaznaczyło, że bez ukształtowania kadry dowódczej reformy wojska mogą zostać zaprzepaszczone.

W sporze o reformę systemu kierowania i dowodzenia wojskiem zasadnicza dyskusja między MON a BBN dotyczy istnienia i umiejscowienia w nowej strukturze jakiejś formy dowództwa połączonego. Jak wyjaśniał wiosną Soloch, BBN skłania się ku wydzieleniu do tej roli osobnej instytucji, zaś MON – ku strukturze w ramach zreformowanego Sztabu Generalnego WP. W Koncepcji Obronnej RP, jawnej części Strategicznego Przeglądu Obronnego, zamiast obecnego Dowództwa Operacyjnego RSZ ma powstać Inspektorat Szkolenia i Dowodzenia.

W wywiadzie dla Defence24.pl szef BBN, odnosząc się do udziału prezydenta i BBN w pracach nad reformą powiedział: "Wszyscy uczestnicy prac są zgodni co do konieczności wskazania w sposób jednoznaczny, kto jest głównodowodzącym w systemie dowodzenia Siłami Zbrojnymi RP. Z tym wiąże się planowane wzmocnienie roli szefa Sztabu Generalnego WP. W BBN zwracamy też uwagę na konieczność zachowania kompatybilności narodowych struktur dowodzenia ze strukturami sojuszniczymi. W związku z tym koniecznie jest zachowanie struktury, która będzie odpowiadała za operacje połączone".

Czytaj więcej: Marynarka potrzebuje strategii. Soloch dla Defence24 o modernizacji sił morskich, celach BBN i reformie dowodzenia [WYWIAD]

MON podkreśla, że propozycja zmian w systemie dowodzenia powstała przy udziale przedstawicieli prezydenta i była konsultowana z BBN. Według ministerstwa projekt znacznie poszerza kompetencje prezydenta, "na ile pozwalają na to przepisy obowiązującej konstytucji". Ustawa zasadnicza mówi zaś, że prezydent mianuje szefa Sztabu Generalnego WP i dowódców rodzajów sił zbrojnych.

W Wojsku Polskim jest obecnie 67 generałów i admirałów.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

72 komentarze

JASIO bardzo mądry odpowiada.. Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 15:24
URATOWAĆ ARMIĘ POLSKĄ mogą tylko i wyłącznie " narodowi kondotierzy z OT " i ....wzorem "lisowczyków" stworzyć z nich "bataliony przełamania" oraz "sztafety ochronne" jej królewskiej mości ....a doborowe jednostki " husarii " wybranych z najlepszych i ukształtowanych politycznie lokować ich chorągwie do autoramentu rządowo-narodowego ..coby scalały moc narodu i rządzących
As Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 10:28
To nie lepiej zostawić doświadczonych, a przywrócić wzorem PRL oficera polityvznego w każdej kompanii do pilnowania pozostałych?
PolExit Sobota, 12 Sierpnia 2017, 11:00
Dokładnie tak. Potrzebni są oficerowie Polacy, a nie wielbiciele Moskwy, Berlina czy Brukseli.
Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 21:00
Czy zwalniani masowo z wojska generałowie i pułkownicy to nie Polacy? Kto decyduje - kto jest Polakiem, a kto nie? Czy awansowany o trzy stopnie naraz na generała oficer po zaocznym kursie, będzie miał odpowiednie doświadczenie aby dowodzić jakimś większym związkiem taktycznym? A jak sobie poradzi bez doświadczenia w kontaktach z sojusznikami z NATO?
To tylko kilka pytań do postu powyżej..
Gonzo Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 0:48
A co z wielbicielami Waszyngtonu? Mogą być? Nie mówię Polexicie, że nie można wyjść z Unii. Owszem, da się. Warto jednak najpierw zastanowić się co to w praktyce oznacza. A mianowicie: brak dopłat dla rolników, brak funduszy strukturalnych, m.in na budowę dróg, remonty linii kolejowych, zakup taboru. Ruinę sektora budowlanego. Szlabany na granicach. Cła na polskie produkty, zapaść eksportu, ewakuację zachodnich firm z Polski. Krótko mówiąc: rozwalenie gospodarki. Przypominam uprzejmie, że w chwili wejścia do Unii bezrobocie w Polsce sięgało 21%, teraz coś z 8%. PKB był dwa razy mniejszy niż dziś. No i pozostawienie nas militarnie sam na sam z Rosją. USA pod rządami Trumpa ma tendencję do angażowania się wszędzie: w ostatnich kilku dniach groził interwencją wojskową Korei Płn. i Wenezueli. Jak tak dalej pójdzie o słabej, skłóconej wewnętrznie i ze wszystkimi sąsiadami Polsce p. Trump może sobie zwyczajnie zapomnieć.
Buk Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 10:30
Przypominam że 2 RP miała armię w 100% złożona z armii państw zaborczych. Armia ta wygrała wojnę z bolszewikami i nie była przesiaknieta zdrada. We wrześniu walczyła dzielnie. Także przeswietlanie życiorysów przez osoby które niczego w życiu nie dokonały jest wyjątkowo obrzydliwie. Kim są lustratorzy? Karierowicze od noszenia teczki za politykiem. Przed wojną mówiło się o nich 4brygada legionów
zuzu Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 15:53
Ukraińcy maja chyba inne doświadczenia w zakresie lojalności oficerów posowieckich , w tym admirała.
lolo Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 13:02
zapominasz ze po przewrocie majowym "niepewnych" oficerow panstw zaborczych odsunieto i stanowiska obsadzono legionistami efektem czego byla kleska wrzesniowa
Marek Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 19:07
Ciekaw jestem co wymyśliliby ci odsunięci oficerowie, żeby poradzić sobie z jednoczesnym uderzeniem Wermachtu i Armii Czerwonej?
Czyżbyś miał na myśli jakieś rozwiązanie z gatunku cudownych?
db Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 21:54
Może dowodziliby w polu nieco lepiej niz np. gen. Dąb-Biernacki, który na skrzyżowaniu w Przedborzu kierował ruchem batalionów zamiast dowodzić podległą mu Armią. Albo gen Bończa-Uzdowski czy pułkownik Dojan-Surówka, którzy uciekli z pola walki pozostawiając swoje Dywizje bez dowódców.
cooky Sobota, 12 Sierpnia 2017, 17:51
gen Rómmel też zostawił armię Łódź i zwiał do Warszawy, Fabrycy wręcz sabotował obronę, nie mowiąc już o Rydzu Śmigłym i całym sanacyjnym rządzie... teraz też zamiast sprzętu dla armii kupili sobie samoloty żeby zwiać i zostawić nas samych a te 110 mld Euro co lezy na funduszu rezerw walutowych starczy im na dostatnie życie na emigracji....
bb Piątek, 11 Sierpnia 2017, 9:54
Przykład z mojej rodziny...dziadek walczący we wrześniu 1939r. jako podoficer wspominał,że w drugiej lub trzeciej dobie zorientowali się ,że nie ma oficerów zawodowych.Zostali tylko oficerowie z rezerwy.Zawodowi mieli już wcześniej przygotowane cywilne ciuchy.
Podbipięta Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 12:59
W 1920 r, kadrę WP stanowiła w 90 % szlachta.W 1939 r. ok. 80 % kadry zawodowej WP było chłopskimi synami.Ale to była sól tej ziemi a nie matura lecz chęć szczera....Latałem na szybowcach w stanie wojennym..D.cą (!) aeroklubu był płk pilot.Zdawanie u niego egzaminu z mechaniki lotu szybowców to był koszmar.Facet nie znał tabliczki mnożenia a latał na rurach.Miał ściagawki i liczyły się tylko dla niego słupki a nie końcowy wynik równania .Dobrzy ludzie jednak podpowiadali nam na czym polega ów wizualny układ słupków .
Jan Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 9:41
Opóźnienie awansów generalskich nie rzutuje na tzw. "wymianę kadr". Oficerów się wyznacza na stanowiska i niech się wykazują. Awans może przyjść później, jak się goście sprawdzą
Mietek Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 9:15
Bez zakupu 2 śmigłowców realnie nie wzrosną nasze możliwości w zakresie transportu śmigłowcowego.
Remek Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 8:34
Potrzebne nam jest dobrze wyszkolone i zaopatrzone w możliwie najlepszą broń Wojsko Polskie. A nie ciągłe rewolucje i polowania na czarownice. Nawet za komuny nie byliśmy narodem tak skłóconym jak teraz. Nie jestem pewny czy wywoływanie podziałów w polskim społeczeństwie służy wzmacnianiu naszej obronności.
Roman Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 14:58
Tak? To skąd siė brały te tzw "przełomy"? Te czerce, grudnie, sierpnie?
zew Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 22:35
1. Gdzie przedmówca napisał "przełomy"?
2. To już historia. Tłumaczenie nowego dzielenia społeczeństwa tymi starymi, to zwykła niegodziwość, że użyję delikatnego słowa.
NN Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 13:31
Nigdy? A miał Pan okazję przyjrzeć się stosunkom panującym w społeczeństwie w końcówce lat czterdziestych albo trzydziestych?
Ch Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 8:33
Czystki w wojsku nazywacie roforma.Nie kazdy zolnierz szedl do wojska sluzyc komunie,tylko ojczyznie.Gdzie sa zakupy dla wojska nowoczesnego sprzetu?Gdzie smiglowce,gdzie tysiace dronow?Do tego spor Prezydenta z Szefem MON. W takiej sytuacji nie mamy zadnych szans w razie wojny.Poczytajcie troche ksiazek historycznych,to sie dowiecie dlaczego nasze szanse w konflikcie zbrojnym maleja z kazdym dniem.
dim Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 10:32
Nawet jeśli będą te "tysiące dronów", to w niewielu modelach, niemal wszystkie od jednego wytwórcy, przy tym te prymitywne, powolne, bardzo łatwo rozpoznawalne metodami technicznymi kwadrokoptery. Toteż przeciwnik będzie na ich zwalczanie bardzo dobrze przygotowany, wystarczające po temu systemy obrony aktywnej rozpowszechnią się równie szybko, jak niegdyś w szkołach kalkulatorki elektroniczne, czy potem programy antywirusowe - przyjmij to jako pewnik - podobnie spadną ich ceny. Drony, to taka dziedzina, gdzie albo postęp (i ciągły upgrade istniejących) będzie błyskawiczny, albo każdy z modeli, już wkrótce po wprowadzeniu go, przestanie być groźny.
say69mat Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 8:25
@def24.pl:
Szef MON Antoni Macierewicz powiedział w Radiu Maryja, że w Wojsku Polskim niezwykle potrzebne są nowe kadry, bez tego nie nastąpi realna zmiana, niezbędna dla rzeczywistego wzmocnienia armii.

say69mat:
Co w temacie - wymiany społeczeństwa??? Armia jest przekrojem społeczeństwa, podobnie jak wszelkie wspólnoty instytucjonalne funkcjonujące w obszarze naszej rzeczywistości. W tym wspólnota instytucji Kościoła Rzymsko Katolickiego. Z kolei wszelkie próby rewolucjonizacji dynamiki procesów społecznych mogą zakończyć się jedynie kolejną edycją z szeregu tragedii narodowych.
ito Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 7:17
Święta prawda, a zacząć należy od MON-a. W II RP rdzeniem kadry dowódczej mogli być oficerowie armii zaborczych-i było OK. Za "czyszczenie" RKKA z carskich kadr wziął się dopiero towarzysz Stalin- zupełnie jak dziś Antoni. W efekcie dowódcami zostali ci, którzy powinni, a nie ci, którzy umieli. Efekt znamy. A "dekomunizacja" po 27 latach to fikcja- kim był za PRL dzisiejszy generał? Podporucznikiem? Po prostu trzeba wcisnąć na stanowiska swoich. Swego czasu "swój" był Błasik, do tego stopnia, że Klich nie mógł go wywalić po katastrofie w Mirosławcu (w każdym normalnym kraju wyleciałby na zbity pysk), efekty znamy. Tak więc przynajmniej wiemy, czego się po kadrach Antoniego spodziewać.
=aaa= Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 5:59
Wykształcenie i wychowanie nowych kadr dla sil zbrojnych będzie trwało około 20 lat. W aktualnej sytuacji geopolitycznej i militarnej w naszym regionie popełniane są te same błędy jakie Stalin popełniał przed wybuchem drugiej wojny światowej. Czy historia nic was nie nauczyła?
tantal Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 1:36
efektem czystek roku 37 była kompletna nieudolność w czerwcu 41. zaczniemy się uczyć na czyichś błędach czy musimy na swoich?
NN Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 13:33
A skutkiem jakiej czystki była kompletna nieudolność armii francuskiej w roku 1940?
R Piątek, 11 Sierpnia 2017, 2:55
Doktrynę i stosowną do niej obsadę personalną armii francuskiej w dwudziestoleciu międzywojennym ukształtował głównie minister André Maginot.
NN Piątek, 11 Sierpnia 2017, 19:10
Tylko, że p. Maginot zmarł jakieś 8 lat przed niemieckim atakiem.
Tak przy okazji - jak to jest, że Niemcy po czystce w latach trzydziestych (chociażby sfabrykowane zarzuty pod którymi musieli ustąpić dowódca wojsk lądowych i minister wojny) zdołali podbić Polskę, Francję i kawał Sojuza?
Polanski Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 8:55
No, ale nowi dowódcy wykształcili się w 2 lata. I to jak? Dali łupnia starym wygom z Wermachtu jak ta lala. A może przyczyna była inna? Stalin był taki pewny Hitlera, że nawet nie brał pod uwagę możliwości napaści Niemiec na Sowietów. Nawet najlepsi dowódcy nic nie pomogą jeżeli ma się tylko plany ofensywne i żadnych zdolności defensywnych. Gdyby to Sowieci zaczęli pierwsi to sytuacja mogła być zgoła inna.
vvv Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 12:09
takiego lupnia ze na jednego martwego niemca przypadalo 20-30 rosyjskich :D na 31tys wyprodukowanych t-34 zostalo zniszczonych 30tys :)
dimitris Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 10:22
- przecież starych dowódców zwolniono z łagrów
- zresztą jak "wykształcili się" jedni i drudzy, skoro niemal wszędzie zwycięstwa osiągali kilkakrotnie większym nakładem trupów swych podwładnych, niż było to potrzeba, na jeden niemiecki zniszczony czołg wypadało po 6 rosyjskich, przy tym żołnierze musieli atakować czy kontratakować z oddziałami NKWD strzelającymi w plecy nie dość odważnym faktycznym samobójcom. Czy może raczej ofiarom tych dowódców.
andrzej.wesoly Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 10:11
Dowódcami korpusów w Armii Czerwonej w 1941 roku (komkorami) byli np; człowiek po technikum leśnym, ślusarz itd. Może byli odważni i sprawdzili się w dowodzeniu kompanią taczanek, skończyli też przyśpieszone kursy oficerskie, co najważniejsze; ślepo wierzyli w Stalina.
Oczywiście w czerwcu i lipcu 1941, w złożonej sytuacji strategicznej i operacyjnej, takie osoby nie były w stanie podjąć żadnej konstruktywnej decyzji, sytuacja ich całkowicie przerastała. Nie oni "dali łupnia Wehrmachtowi" lecz ściągnięci z Gułagów z nad Kołymy starzy doświadczeni oficerowie. I tak niewiele by to dało, ale kilkadziesiąt tys. sztuk sprzętu wojskowego i samolotów z USA oraz nowe fabryki na Uralu - to zrobiło na froncie różnicę...
A Niemcy z braku materiałów coraz słabiej uzupełniali sprzęt w jednostkach
Mietek Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 9:18
Niezupełnie. W krytycznym momencie z łagrów powychodziła stara wiara i dali się weznaki Niemcom, co zresztą jest w ich wspomnieniach opisane.A taki G.Żukow w 1918-1920 walczył jako dowódca szwadronu, więc nie był wcale "nowy".
Bolo71 Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 8:41
a później w ciągu niespełna 2 lat nagle wszyscy nauczyli się dowodzić? Idąc tym tokiem rozumowania, aby skrócić okres nieudolności nowych kadr trzeba rozpętać jakiś konflikt, a wtedy ten okres zostanie zredukowany do minimum. No nieźle...
say69mat Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 10:27
Z reguły, w trybie alarmowym byli zwalniani z GUŁAG-u.
Czytelnik Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 9:35
Dobry dowódców wyciągano z łagrów - vide Rokossowski... Znacznie istotniejsze od czystki jako takiej było jednak faktyczne pozbawienie inicjatywy - zostało tylko ślepe wykonywanie rozkazów. Proces edukacji ACz był taki sobie, ale 1000 przeciętnie dowodzonych czołgów jednak pobije 100 dowodzonych świetnie.
box Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 0:00
I Macierewicz ma rację. Bez reformy wojska podobnie jak bez usunięcia komuny z sądów, prokuratury czy mediów nie będzie wolnej, demokratycznej polski a tylko jej fasada gdzie władza należy do oligarchicznej grupy wywodzącej się z byłych środowisk komunistycznych i tych które weszły z nimi w układy, a zwykli obywatele są niewolnikami do płacenia podatków. Szkoda ze prezydent zdaje się tego nie rozumieć i torpeduje co i rusz zmiany które powinny być zrealizowane 30lat temu. Gdyby nie determinacja macierewicza w wojsku nadal brylowali by ludzie którzy swoje kariery rozpoczynali w stanie wojennym, a o wojskach usa czy przekazywaniu nam najnowocześniejszych technologi na równi z otrzymywaniem jej przez armie usa moglibyśmy zapomnieć. To stan polskiego państwa w tym wojska oplecionego pajęczyna postkomunistycznego układu odpowiada między innymi za to ze amerykanie od lat lokują się np w Rumuni a Polskę do niedawna omijali szerokim łukiem. Oczywiście opozycja i wspierające ja media będą to przedstawiać zupełnie odwrotnie no ale to właśnie te środowiska wiec akurat to nie powinno dziwić. Macierewicz wykonuje gigantyczna prace i obok Ziobry i morawieckiego jest podstawowym filarem stworzenia silnej i demokratycznej polski i dlatego jest atakowany i niszczony z taką sila
CB Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 12:56
Ty naprawdę wierzysz w to, co piszesz? PRL upadł 28 lat temu! 50-letni dziś człowiek (czyli rocznik 1967) kończył studia mniej więcej w roku 1990. 55-latek rozpoczynał służbę w połowie lat 80, kiedy już następowało rozluźnienie. Jakież to ten dwudziestokilkuletni człowiek mógł zajmować krwiożercze stanowisko w aparacie represji?
Naprawdę nie przesadzajmy i nie siejmy propagandy... Generałowie pokroju Jaruzelskiego i Kiszczaka już dawno dawno temu z armii odeszli (a większość już i na tamten świat).
Polanski Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 9:04
Ależ to truizmy. A ta konstytucja, która pozwala na traktowanie obywatela jak śmiecia i przedkłada dobro administracji i partyjne nad dobro indywidualne to już szczyty. Musimy być i czuć się wolni. To kardynalna zasada. Choćby to powodowało wykorzystywanie sytuacji przez jednostki zdegenerowane. Przecież taka zasada że trzeba udowodnić winę, też powoduje wymigiwanie się większości przestępców od kary. Większości win nie da się udowodnić choć wszyscy wiedzą kto i jak zawinił. Nie ma dowodów tylko poszlaki. To za mało. Podobna zasada powinna przyświecać twórcom nowej Konstytucji. I co z tego że część obywateli będzie to wykorzystywać. Takie są koszty wolności.
Gombrowicz Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 8:53
Pełna zgoda. Tytaniczna praca naszych wspaniałych ministrów. Tylko oni są w stanie przywrócić prawdziwa niepodległość. Wymienić kadry wszędzie i wstawić naszych. Nasi wiadomo że są uczciwi i są tytanami pracy bo są nasi. Rzymskie zasada dziel i rządz. Wskazales wroga wewnętrznego i zewnętrznego. Społeczeństwo musi się skupić wokół władzy i podążać wskazanym kierunkiem. Kto nie z nami ten jest wrogiem. Szkoda tylko że to powielanie wzorów które inni realizują dużo lepiej. Rosja Serbia Węgry ta sama propaganda. 1700 lat temu upadło cesarstwo rzymskie a nic nie wymyślono nowego. Takie technologie takie osiągnięcia a w polityce powielanie ciągle tego samego.
Bolo71 Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 8:42
zgadzam się 100%
maj. Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 8:21
A Rumunia to kraj oczyszczony z postkomunistów. Tylko dziwnym trafem komuniści tam sami obalili komunizm, a ich partia jest do dziś najsilniejsza i otrzymuje połowę miejsc w parlamencie. Zanim się coś napisze to można chociaż zajrzeć na moment do Wikipedii.
ktos Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 7:54
Tak tak... bo stan wojenny byl 36lat temu a ci ludzie co to zaczynali kariery mieli wtedy conajmniej 25 lat. Wiec teraz maja 60. Biorac pod uwage ze w wojsku idzie sie szybciej na emeryture. Praktycznie kazdy kto byl w wojsku w stanie wojennym jest juz emerytem. Wiec nie wciskaj bajek jak to komunisci rzadza wojskiem.
Poza tym... twoje zdanie:
"władza należy do oligarchicznej grupy wywodzącej się z byłych środowisk komunistycznych i tych które weszły z nimi w układy, a zwykli obywatele są niewolnikami do płacenia podatków" Dokladnie takie same frazesy mowili komunisci tylko zamiast srodowisk komunistycznych mowili kapitalistycznych. Sadzisz ze jak przyjdzie nowe to wladza bedzie niezwykle uczciwa i nie bedzie dazyc do powiekszenia swojej wladzy? <- no nie zartuj.
dropik Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 7:22
jego reformy to upartyjnienie wojska. takie to reformy. kto się z nim nie zgadzał ten odszedł do cywila/rezerwy.
działania Ziorby to to samo : upartyjnienie sądów.
dimitris Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 6:20
W zasadzie masz rację, niemniej pomijasz scenariusz absoltunie najbardziej prawdopodobny i do znudzenia typowy, zwłaszcza w trzecim świecie. Mianowicie że władza z rąk jednej grupy oligarchów przejdzie tylko w ręce innej takiej grupy, może nawet z jeszcze mniejszą ilością faktycznych swobód obywatelskich, niż było to przedtem. A choćby dlatego, że zadłużenie ciągle rośnie, rośnie, rośnie, rośnie więc i "swobody" wkrótce diabli wezmą, zacznie się bezlitosne polowanie na wszelkich, niechronionych układami obywateli.
Harry Środa, 09 Sierpnia 2017, 22:40
I tu się z A. Macierewiczem zgadzam. Za dużo jeszcze "APARATCZYKÓW" w armii dlatego pokutuje myślenie zachowawcze i troska tychże o gaże, awanse, socjal itp przywileje.
Zoom Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 12:04
Harry, zgodnie z tym co mówisz, w armii potrzeba samych altruistów, którzy ciężką pracę wykonają za darmo.
W tym samym czasie reszta społeczeństwa polskiego skupiona będzie na tworzenie dobrobytu dla samych siebie. Tak to sobie wyobrażasz???
Armia jest soczewką społeczeństwa polskiego, tylko, że do tej pory przynajmniej teoretycznie istniała zasada apolityczności.
Obecna władza chce to zmienić i tak jak twierdzisz APARATCZYKÓW zastąpić SWOIMI APARATCZYKAMI
db Środa, 09 Sierpnia 2017, 21:22
"...potrzebne są w ogóle nowe kadry oficerskie w Wojsku Polskim, bez których nie nastąpi realna zmiana, która jest niezbędna dla rzeczywistego wzmocnienia armii." Nie ma to jak dobra motywacja ze strony przełożonego. Obecni oficerowie z pewnością będą zachwyceni.
harpagon Środa, 09 Sierpnia 2017, 19:23
Nie rozumiem dlaczego wymieniać tylko kadry generalskie i oficerskie. A podoficerowie? Przecież też zostali mianowani w minionym okresie. Zresztą: po co w ogóle jest nam potrzebne wojsko? Spokojnie może je zastąpić OT.
nod Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 8:48
Turecki "zamach setanu" zapomniał?
Podoficerowi i ogólnie żołnierze są od WYPEŁNIANIA rozkazów jakie wydają kadry generalskie.
Po to się je wymienia by były...posłuszne...a że BMW
harpagon Piątek, 11 Sierpnia 2017, 19:18
Operetkową próbę zamachu wojskowego w Turcji pamięta. W rezultacie Turcja ma teraz dyktatora, który plecie w kółko o wielkiej Turcji, zagrożeniu ze strony zgniłego Zachodu i tureckim islamskim patriotyzmie. Zrozumiał?
Mietek Środa, 09 Sierpnia 2017, 18:56
Nasi generałowie, nawet ci, którzy mieli doświadczenie poradzieckie, kończyli też uczelnie zachodnie.

To pachnie tylko próbą brania swoich i temu to służy. Kitu nie kupujemy.
Sierżant Środa, 09 Sierpnia 2017, 18:41
Czyli oficerowie - do wymiany. Jakieś paredziesiąt tysięcy. Ciekawa propozycja pana ministra.
Podbipięta Środa, 09 Sierpnia 2017, 18:15
Przypominam jak zrobili rozsadni Czesi po obaleniu komunizmu ( ćwierć wieku temu) .Wszystkich generałow i pólkowników oprócz jednego wywali a ichniejsze WSI 100 % na bruk.O ochronę kontrwywiadowszą poprosili Zachód
bbb Piątek, 11 Sierpnia 2017, 9:25
Czesi de facto nie mają armii a rosyjska agentura robi tam praktycznie co chce.
Polanski Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 9:08
I jakoś przeżyli. Doskonały przykład. Ale to są racjonalni Czesi. `Chociaż trzeba przyznać że te nowe służby też miały potem sporo za uszami. Tak to jest jak się towarzystwa nie trzyma krótko. Co wcale nie znaczy długo.
maj. Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 8:29
Kontrwywiadowczą? Zachodnie służby im węszyły w ich własnej armii?Ostatni raz takie numery robiono za Stalina.
Mietek Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 7:37
To bardzo mały kraj. Który zazwyczaj był uległy. Nie te realia.
Oo Środa, 09 Sierpnia 2017, 18:09
Jestem oficerem z 25 letnim stażem i doświadczeniem z udziału w misjach zagranicznych. Jestem dumny, że mogę nosić mundur i wypełniać swoje obowiązki zgodnie ze złożoną przysięgą wojskową. Osobiście nie czuje się spełniony zawodowo i jeszcze chciałbym służyć swojej ojczyźnie. Po wypowiedzi mojego ministra nie wiem jednak czy jest jeszcze dla mnie jakaś przyszłość w armii? Może nie jestem juz jej potrzebny i będę zastąpiony przez nowe kadry? Nie wiem.
Polanski Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 9:10
Z tego co piszesz i jak, wynika że jesteś potrzebny armii. Zmiany trwają latami jeżeli mają być trwałe. Okaże się w praniu jak jest.
Ionesco Środa, 09 Sierpnia 2017, 17:47
Słusznie jak zwykłe Pan Minister trafił w punkt. Kadry są najważniejsze.
d/ Środa, 09 Sierpnia 2017, 17:43
1 generał wypada na circa 500 żołnierzy liniowych... Ale to oczywiście za mało.
maj. Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 8:35
Co to jest liniowy żołnierz? Żołnierz drużyny piechoty rozumiem, że tak. A żołnierz kompanii zaopatrzenia brygady zmechanizowanej to jest liniowy czy nie liniowy? Bo jak rozumiem żołnierz bazy logistycznej to już nieliniowy. Oficer sztabu brygady to liniowy żołnierz czy nie. I jak liniowy żołnierz ma walczyć nie mając nieliniowych? Kto mu dowiezie amunicję, żywność czy benzynę. I kto będzie mu wydawał rozkazy? Kto naprawi czołg?
dim Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 14:22
Nie odmawiam Ci słuszności, niemniej...

Gdynia, końcówka lat 70-tych. Raz w tygodniu przechodziliśmy z zajęć, przez miasto, w mundurach wojskowych, więc trzeba było salutować. I na każdych kilku wojskowych mijanych po drodze trafiał się co najmniej jeden komandor. Także na naszym SW wszyscy wykładowcy, prócz jednego, młodego kapitana, byli to komandorzy...

Otóż Ryszard Kapuściński - żył niegdyś taki znakomity dziennikarz, podróżnik i agent - w tejże PRL naśmiewał się w książkach z jakiegoś kraju bananowego, bodaj Gwatemali ? że w tamtejszym wojsku co krok spotykało się pułkownika...

Genialny grecki strateg partyzancki, Stefanos Sarafis, przedtem służył szef sztabu dywizji, w stopniu kapitana. Następnie, jako pułkownik, był komendatem głównej w kraju uczelni wojskowej. Potem dowódca ELAS d/s taktyki, wciąż pułkownik. ELAS. 119 tysięcy partyzantów.

Czyli wyrażam pogląd że generałów w Polsce już wystarczy, zwłaszcza osób, które i tak pracują poza jednostkami wojskowymi. Przecież Polska prawie nie ma wojska ?
maj. Piątek, 11 Sierpnia 2017, 14:20
A kto miał wam wykładać w SW? Kaprale? Młodych oficerów trzymało się w linii. Starszych wysyłano przed emeryturą na takie zajęcia w SW. I tak na czas "W" mieli pewnie przydziały do jakiś jednostek systemu OTK. WP w tamtych czasach liczyło 400 tys. żołnierzy a mobilizowało się chyba do ponad 1 mln. Nie wiem jakie masz pojęcie o wojsku ale na jednego z personelu walczącego przypada normalnie 2-3 niewalczących. Do łańcucha dowodzenia też potrzeba sporo ludzi. Sztaby w krajach UW były i tak skąpe w porównaniu z natowskimi. Gdzie nawet w kompanii, a czasami w plutonie była etatowa kancelaria. W naszych warunkach często trzeba było to robić przy pomocy nieetatowychi.
gregor Środa, 09 Sierpnia 2017, 17:29
Słusznie, już tow. Stalin o tym pisał: "kadry decydują o wszystkim". W końcu jak można przeprowadzić rewolucję bez bezwzględnie lojalnych i posłusznych Partii wykonawców jej woli?
man42 Środa, 09 Sierpnia 2017, 22:46
Zostawiliscie wojsko co mialo bronic lini odry i berlina a teraz nie mozecie pojac ze mozna inaczej bo to nie to wojsko
gregor Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 8:47
Inaczej? Zastępując profesjonalnych żołnierzy amatorami z zapałem? Po dwutygodniowym szkoleniu? Faktycznie, nie wypadłym na taki koncept. No, ale moje doświadczenie żołnierskie nie może się równać z harcerskim pana Macierewicza. Stąd inna optyka.
dropik Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 7:25
Teraz armia nic nie będzie bronić bo zostanie zaorana starymi rakietami jeszcze radzieckiej produkcji. do tego nie potrzeba iskanderów. reszta która ocaleje będzie się nadawać tylko do defilowania.
oka 123 Środa, 09 Sierpnia 2017, 18:50
Kadry decydują , ale sensie pozytywnym, chodziło w wykszałconych inżynierów a nie ideowych politruków
maj. Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 8:41
CI którzy skończyli za komuny szkoły oficerskie w ogromnej większości już poodchodzili z wojska bo mają co najmniej około 50 lat, wśród podoficerów już ich nie ma. To kogo Pan Minister chce wymienić? Potrzeba znów armii nowego typu, wiernej Partii i Rządowi?
R Piątek, 11 Sierpnia 2017, 3:03
Najprawdopodobniej tak. Widać już nawet porucznicy mają dość i znowu potrzebni są "mierni, bierni, ale wierni".