Rosjanie chcą zbudować lotniskowiec. Rzeczywisty plan, czy propaganda? [ANALIZA]

OPUBLIKOWANO: Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 10:40

W rosyjskim ministerstwie obrony trwają prace koncepcyjne nad możliwością zbudowania superlotniskowca „Sztorm”, porównywalnego wielkością z amerykańskimi lotniskowcami typu Nimitz i Gerald R.Ford, ale o większych możliwościach bojowych.

O tym, że w Rosji istnieje projekt budowy superlotniskowca oznaczonego jako 23000E „Sztorm” wiadomo jest już od 2015 r. To właśnie wtedy, na międzynarodowym salonie wojenno-morskim w Sankt Petersburgu, Kryłowskie Państwowe Centrum Naukowe przedstawiło model okrętu, który w rzeczywistości miałby długość 330 m i szerokość 40 m (nowy amerykański lotniskowiec USS „Gerald R.Ford” ma długość 337 m i szerokość 78 m).

Model rosyjskiego lotniskowca zaprezentowany na wystawie “Armia 2015”. Fot. Wikipedia

Była to sensacja, jednak większość specjalistów uznała wtedy, że zbudowanie takiej jednostki w Rosji ze względów technicznych, ekonomicznych i strategicznych jest na razie niemożliwe. Jak się jednak okazało, nie wszyscy Rosjanie podzielają tę opinię. Przed kilkoma tygodniami zastępca dowódcy rosyjskiej marynarki wojennej wiceadmirał Wiktor Bursuk przyznał, że prace nad projektem „Sztorm” nadal trwają.

Czytaj też: Niepewne losy "najnowocześniejszego" lotniskowca świata [ANALIZA].

Największa dyskusja w mediach wróciła w momencie, gdy przygotowywano się do wielkiej parady z okazji święta Wojennomorskowa Fłota w Sankt Petersburgu. Jedynym rodzajem okrętu, którego tam właśnie brakowało, był krążownik lotniczy „Admirał Kuzniecow”, który z powodu stanu technicznego nie był już w stanie dokonać przejścia z Morza Barentsa na wschodni Bałtyk. Jego nieobecność próbowano zrekompensować ponownie przypominając rosyjskie marzenia o wielkim „Sztormie”.

Określanie projektu „Sztorm” jako „marzenie” jest o tyle uzasadnione, że chodzi o okręt o wyporności ponad 100000 ton, a więc największą jednostkę jaka powstałaby dla sił morskich Rosji. Co więcej, budowa kadłubów wszystkich rosyjskich okrętów lotniczych była realizowana w zakładach stoczniowych w Nikołajewie na Ukrainie, które z powodu wojny na wschodniej Ukrainie i aneksji Krymu są poza zasięgiem Rosjan.

Żadna z rosyjskich stoczni nie ma obecnie możliwości zbudowania kadłuba okrętu o wyporności większej niż 50-60000 ton. Istnieje, oczywiście, możliwość wyprodukowania go w częściach w kilku miejscach, a następnie złożenia kadłuba w suchym doku stoczni Siewmasz, ale takiej operacji w Rosji jeszcze nie realizowano.

Czym jest „Sztorm”?

„Sztorm” ma się różnić od swoich amerykańskich odpowiedników już na etapie pokładu lotniczego, gdyż ma posiadać zarówno skocznię „Sky-jump” jak i katapulty. Co więcej, Rosjanie w swoim projekcie poszli na całość i zaproponowali aż cztery katapulty, z których dwie miałby być parowe i dwie elektromagnetyczne („typu EMALS”). A przecież rosyjscy inżynierowie nie mają żadnego doświadczenia w tej dziedzinie, flota Rosji nigdy nie korzystała z urządzeń wspomagających start samolotów tego typu. Nie prowadzono też, tym bardziej, badań nad katapultami elektromagnetycznymi, na opracowanie których Amerykanie stracili kilkanaście lat.

Fot. Krylov State Research Centre

Projektując swój okręt Rosjanie byli w pewien sposób niekonsekwentni. Wcześniej naśmiewali się z wyglądu brytyjskiego lotniskowca HMS „Queen Elizabeth” a ostatecznie oni również zaproponowali dwie oddzielne nadbudówki („wyspy”) na pokładzie lotniczym. Oczywiście założyli przy tym, że ich grupa lotnicza będzie o liczniejsza niż brytyjska i amerykańska - ma bowiem liczyć nawet 90 śmigłowców i samolotów. Będą one dostarczane na pokład z hangarów za pomocą czterech wind, z których trzy będą rozmieszczone na prawej burcie (rozdzielone „wyspami”) a jedna na lewej.

Czytaj też: "Kuzniecow" kontra HMS "Queen Elizabeth". Starcie lotniskowców - na słowa.

Na makiecie prezentowanej w Sankt Petersburgu były zarówno miniaturki samolotów wykorzystywanych (MiG-29K), opracowywanych (PAK FA/T-50), jak i nieistniejących, nad którymi do dzisiaj nie toczą się żadne poważniejsze prace (samolot wczesnego ostrzegania podobny z wyglądu do amerykańskiego E-2 Hawkeye).

Zupełną niewiadomą jest wyposażenie wewnętrzne. Rosjanie nawet nie wiedzą, czy ich okręt będzie napędzany standardową siłownią (która obecnie jest wskazywana jako najbardziej prawdopodobna), czy też dwoma reaktorami. Za tym drugim rozwiązaniem przemawia możliwość zwolnienia miejsca na okręcie, które normalnie trzeba byłoby zabezpieczyć dla paliwa okrętowego. Pamiętać trzeba również, że będzie to dodatkowo najliczniej obsadzony okręt w Rosji z załogą liczącą ponad 4000 osób.

Wątpliwości nawet wśród rosyjskich specjalistów budzi również system samoobrony lotniskowca „Sztorm”. Na makiecie widoczne były wyraźnie wpuszczone w pokład wyrzutnie pionowego startu rakiet przeciwlotniczych. Jednak nawet Rosjanie uważają, że nie wystarczy to do zabezpieczenia okrętu przed zmasowanym atakiem rakietowym, przeprowadzonym równocześnie z wielu kierunków i na różnych wysokościach.

Fot. mil.ru

Potrzebne więc będą okręty osłony przeciwlotniczej, których rosyjska marynarka wojenna nie posiada. Co więcej – nie ma żadnych planów, by w najbliższym czasie w ogóle miała się rozpocząć budowa niszczycieli lub krążowników klasy AEGIS, chociażby takich, jakie Chińczycy zaprezentowali w lipcu 2014 r. na paradzie rosyjskiej floty w Sankt Petersburgu.

Czytaj też: Chińska ekspansja na oceany. Nowe krążowniki "AEGIS".

Dodatkowo, w przypadku Rosjan konieczne będzie nie tylko zaprojektowanie nowych okrętów, ale również rakietowego systemu uzbrojenia średniego i dalekiego zasięgu. Coraz więcej głosów wskazuje bowiem na zagrożenia, jakie na okręcie mogą wynikać z suchego startu rakiet z morskich odpowiedników systemów S-300 i S-400 (np. S-300F Fort). O ile bowiem zdarzające się co jakiś czas przypadki nie odpalenia silnika rakiety po jej pneumatycznym wyrzuceniu w powietrze powodowały na lądzie jedynie zniszczenie wyrzutni, to na okręcie mogłyby doprowadzić do katastrofy.

Nie ma nawet opracowanej taktyki działania grup lotniskowcowych, ponieważ ostatni raz na poważnie myślano o ich utworzeniu w czasach Związku Radzieckiego, a więc gdy były zupełnie inne zagrożenia i gdy nie było obecnie dostępnych rozwiązań technicznych.

Pozostaje również sprawa samego opracowania projektu. Z przyczyn naturalnych wykruszyła się już grupa konstruktorów, którzy mieli doświadczenie w pracy nad tej wielkości okrętami. Pomimo tego widać wyraźnie, że Rosjanie nadal trzymają się ogólnej koncepcji, jaką za czasów ZSRR próbowano zrealizować na atomowym lotniskowcu Ulianowsk. Ostateczne nie udało się dokończyć budowy tego okrętu (oznaczonego jako projekt 1143.7), która zaczęła się 25 listopada 1986 r., ale idea wróciła teraz. Na „Sztormie” widać np. bardzo podobny układ pola startowego (zarówno z katapultami jak i skocznią „Ski-jump”.

Fot. mil.ru

Oczywiście, obecny lotniskowiec ma być większy („Ulianowsk” miał mieć wyporność 75 000 ton i możliwość zabierania do 70 statków powietrznych), ale najważniejszy problem pozostał taki sam – brak pieniędzy. To właśnie z tego powodu kadłub „Ulianowska”, pomimo że był gotowy w 40%, ostatecznie pocięto na złom. Teraz szacuje się, że zbudowanie „Sztormu” może kosztować nawet pięć miliardów dolarów, a na taki wydatek rosyjskie ministerstwo obrony nie będzie mogło sobie pozwolić jeszcze przez kilka lat. Wszyscy przecież pamiętają, że budżet wojskowy w 2017 roku został zmniejszony o 25% w porównaniu do roku poprzedniego. I to dlatego lotniskowiec „Admirał Kuzniecow” ma być jedynie naprawiony, a nie zmodernizowany, pomimo że byłby bardzo potrzebny.

Czytaj też: Nowy rosyjski lotniskowiec powstanie tylko na papierze?

Koszty budowy można byłoby ograniczyć, gdyby była szansa na eksport rosyjskich okrętów np. do Indii. Rosjanie stracili jednak wiarygodność jako dostawcy tak dużych jednostek pływających, o czym świadczy przebudowa krążownika lotniczego „Admirał Gorszkow” (projektu 1143.4) na lotniskowiec INS „Vikramaditya”. Zamówiony od Rosjan okręt przekazano bowiem Indiom z dziesięcioletnim opóźnieniem i w trzykrotnie wyższej, niż wcześniej uzgodniono, cenie. Sami Rosjanie przyznają, że jest mało prawdopodobne, by ktoś chciał teraz od nich kupić tej klasy okręty.

Fot. mil.ru

No i na końcu pozostaje oficjalna strategia rosyjska, która zakłada przede wszystkim ochronę własnego terytorium. Dlatego specjaliści w Rosji podkreślają, że posiadanie grup lotniskowcowych nie jest niezbędne dla rosyjskich interesów. Przyznają jednak również, że „zdolność do projekcji siły na całym świecie jest kusząca”.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

217 komentarzy

fajna makieta :))))) Środa, 16 Sierpnia 2017, 12:34
Pewnie udało im się zakosić plany najnowszego lotniskowca US i teraz ściemniają :)))))))). Jak sobie nie kupią "calowych" walcarek do blach, to wyjdzie im takie cudo jak Tu- 160 :)))))). Jak to powiedział Tupolew cale da się przeliczyć na centymetry, ale konstrukcja już nie taka sama. :)))))))
Podar Środa, 16 Sierpnia 2017, 10:56
Po co lotniskowce czyli pływające lotnisko ,to się prosi o zatopienie powolne duże , może dla Chińczyków i Amerykanów, i Indii to potrzebne ale Rosji lepiej stworzyć nowe samoloty zdolne do lądowania na wodzie i przemieszczania pod wodą , ewentualnie magnetyczne kapsuły londownicze dzięki którym samoloty mogłyby lądować na morzu , do tego wsparcie morskie typu radar , systemy walki wre i naprowadzania i zabezpieczenia w amunicję paliwo , żywność itp. Całość grupy powinna składać z okrętów podwodnych i nadwodnych wyposażonych w rakiety i torpedy do zwalczania wszelkich celów , oraz dronow i okrętów podwodnych transportowych , ratowniczych i technicznych , podwodny lotniskowiec to też dobry pomysł
easyrider Poniedziałek, 14 Sierpnia 2017, 11:15
Kto bogatemu zabroni ;) Nie sobie budują nawet krążownik Imperium z Gwiezdnych Wojen, jeżeli mają siły i środki. Raz już podjęli wyścig zbrojeń z USA i w efekcie rozpadł się Związek Sowiecki.
Ziutek Piątek, 11 Sierpnia 2017, 8:45
Wielkie halo ! - w naszym monie pewnie takich makietek mamy z milion !
Jerry Środa, 09 Sierpnia 2017, 8:47
To na pierwszym zdjęciu to napęd alternatywny? Wiosła? Lotniskowiec galera
tramp Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 20:19
Jak będą mieli takich mechaników,którzy między innymi leją jeden rodzaj oleju do wszystkich silników w maszynowni,to on więcej będzie stał niż pływał
Cynik Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 15:16
Niech budują, będzie co na paradach oglądać. Imperium Morskim nigdy nie będą...
lukas123 Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 12:02
Ekonomicznie i technicznie dla rosjan to żadne wyzwanie. Problem w tym, że lotniskowiec (takie w typie lotniskowców usa) trzeba umieć używać. Musi mieć odpowiednią eskortę złożoną z wielu jednostek przeciwlotniczych, podwodnych czy tankowców(dla eskorty). Nawet jeśli zaprojektują plany na stworzenie floty z takim lotniskowcem to po co im taki statek? Wszystkich potencjalnych wrogów takich jak Chiny, Korea północna czy USA rosjanie mają w zasięgu i tych krajów lotniskowcem nie pokonają. Amerykanie potrzebują takich statków by szerzyć swoją demokracje made by usa. Taki statek można użyć do zabezpieczenia szlaków handlowych, ale i tu rosjanie są raczej krajem ktory sprzedaje i nie jest uzelażniony od żadnego innego kraju by przetrwać a już napewno nie jest to kraj do którego nie mogli by trafić przez ląd. Trochę to wygląda jak z tym promem buran. Niby zrobiliśmy ale w sumie nie wiadomo w jakim celu.
mat Eusz Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 21:31
@ Lukas123
Piszesz: "Ekonomicznie i technicznie dla rosjan to żadne wyzwanie." Skąd taka wiedza i pewność?! Gdyby tak było jak mówisz, uruchomienie dotychczasowego ich "lotniskowca" byłoby im pryszczem, a jak widzimy oni mają z tym problem od wielu lat, przez co my mamy niezły ubaw:)
Ygrek Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 16:09
"Ekonomicznie i technicznie dla rosjan to żadne wyzwanie"

Czy ja wiem. Sądzę że łatwiej by im było wysłać drugiego Gagarina w kosmos aniżeli zbudować tak zaawansowany technologicznie okręt.
Polanski Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 21:26
Technicznie może i wykonalny ale pracować by musieli tak z 25 lat. Ekonomicznie projekt nierealny. Mają tylko 2,7 większą gospodarkę od Polski. Ogromne problemy z infrastrukturą mocno upaństwowioną gospodarkę. Te problemy kiedyś wyjdą. I to wyjdą ze zdwojoną mocą. Cudów niema. To nie Związek Sowiecki.
polak mały Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 11:02
Wiadomo, że to bzdura, ale... niech budują. Projektu i tak nie dokończą, będzie się to ciągnąć latami i pochłaniać kolejne miliardy. A użyteczność dla Rosji, poza prestiżem będzie żadna. Ten okręt (załóżmy, że powstanie i osiągnie zdolność operacyjną) zaangażuje do osłony większość dużych okrętów rosyjskiej marynarki. Na Bałtyku go nie użyją, a wszędzie indziej będzie musiał się zmierzyć z przytłaczającą przewagą NATO.
e Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 8:10
nie stać rusków, pszenicy więcej niż usa produkują!
no i tyle Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 9:48
Więcej pszenicy produkują, bo od pewnego czasu były specjalne kredyty rolne na 5% rocznie. Gdy typowy kredyt dla biznesu to u nich 15-20% rocznie. Więc rolnictwo się u nich rozwinęło.
Ale jest ciekawszy temat. Bank centralny Rosji od kilku lat udzielał grupie 10 największych banków Rosji ogromne kredyty na 0,5% rocznie. I do dzisiaj nikt oficjalnie nie wyjaśnia na co te pieniądze poszły. Kilku rosyjskich ekonomistów snuje domysły i podejrzenia na co to tak naprawdę poszło. Podejrzewają że na gigantyczne operacje spekulacyjne giełdowo walutowe, na których rosyjscy oligarchowie zarobili setki miliardów $. Które co jasne już wywieźli z Rosji.
A tam jest też inny problem. Okazuje się że spora część wkładów bankowych nie była księgowana, tylko bankierzy brali je do swoich kieszeni. To jest według zasady " nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?" ;-)))))))))). Jak za pięknych czasów Al Capone. Tam się regularnie odbywają protesty przed bankami. I się tak odbywają, i nic ;-))))). Ciekawe że nasze media o tym nie donoszą.
Polanski Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 13:22
Z tymi spekulacjami giełdowymi to trzeba uważać. Wielu inwestorów giełdowych na całym Świecie mocno popłynęło. Dlaczego niby nie miałoby to dotyczyć Rosjan?
bedzie duzo okretow Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 7:51
co będzie po putinie?odpowiedz frapuje rosjan, moze jakis ekspert się wypowie!
mat Eusz Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 21:33
A co ma być? Z pustego, a przynajmniej na razie tylko puściejącego, nikt niczego nie naleje.
Extern Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 10:08
A nie ekspert może?
Prawdopodobnie Putin jednak zdąży "namaścić" swojego następcę, aby znowu był jeden silny przywódca. Tak działa Rosja i tylko taki model rządów się tam sprawdza.

Jeśli by się jednak zdarzyło że tak się nie stanie i Putin nie wyznaczy następcy i po przesileniu np. wyłoni się dwóch podobnie silnych pretendentów to Rosja pogrąży się w chaosie i federacyjny model powiązań tego kraju może się bardzo rozluźnić aż do rozpadu włącznie.
Polanski Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 21:35
A drugi nie ekspert? Taki scenariusz jest możliwy i wcale dla nas nie najszczęśliwszy. Takie upadające imperium może nam narobić kłopotów. Uważam że w dzisiejszych czasach takie prowadzenie polityki jaka jest udziałem Rosji to samobójstwo. W dłuższym okresie czasu. Tylko współpraca z Zachodem i reformy mogą dać Rosji stabilny rozwój na lata. Muszą tylko uznać, że są junior partnerem i się podporządkować. Rosja jest tak ogromna że aby się rozwijać potrzebuje ogromnych funduszy na start. Na razie większość kasy wyjeżdża w walizkach. Przecież nie jest reinwestowana.
ern Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 6:57
Zastanawiam się czy w Rosji jest tyle węgla żeby to pływało choć z rok po morzach i oceanach...
mat Eusz Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 21:35
@ ern
No chyba po coś ten ukraiński węglowy Donbas Rosjanie zajęli, nie? To węgiel juz mają.
Urko Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 13:48
Tu cię zaskoczę. Rosjanom też nie podoba się napęd Kuzniecowa i dla nowego projektu przygotowano zupełnie nowe reaktory atomowe. Może projekty "Sztorm" i "Lider" z powodów ekonomicznych nie zostaną wprowadzone, ale napęd jest już dla nich gotowy. W tej chwili testuje się je w największym na świecie lodołamaczu "Arktika", który zbudowano tylko po to, by takie rozwiązanie sprawdzić w praktyce. Ciekawostka, nowe reaktory RITM działają na nisko-wzbogaconym uranie. Dla Rosjan jest to o tyle nowość, bo do tej pory woleli budować reaktory o większej efektywności zupełnie ignorując fakt, że używają czegoś, co jest prawie bombą...
Polanski Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 21:38
Nie przyszło Ci do głowy że reszta Świata nie robi takich fajerwerków? Najpierw liczą co z tego będą mieli potem przystępują do realizacji. I co z tych lodołamaczy? Może trochę prestiżu że są największe?
obalaczmitow Środa, 09 Sierpnia 2017, 11:24
No i oni liczą - przejście arktyczne z Europy do Chin jest krótsze i tańsze niż południowe i to trzeba utrzymać aby to utrzymać i czerpać korzyści potrzebne są lodołamacze . Ale co tam oni się nie znają - wy tutaj się znacie - ot fachofcy
Rudy Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 17:56
tansze i znacznie latwiejsze do obrony dla Ruskich
Urko Środa, 09 Sierpnia 2017, 8:40
Osobiście, to niewiele mnie obchodzi do czego im te lodołamacze są potrzebne. Czy nie słyszeli o ociepleniu klimatu? Bo z parametrów tego sprzętu można sądzić, że przygotowują się do powrotu epoki lodowcowej... Ot taka ciekawostka technologiczna. Duża zabawka dla dużych chłopców. Gdybym był na miejscu Putina, może zbudowałbym sobie wielką kolejkę, ale lodołamacze też są fajne (jak się nie ma prawdziwych lotniskowców)
Rudy Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 17:59
ze nie planuja projekcji sily to nie przychodzi do glowy .. podobnie jak umyka "znaFcom' ze lotniskowce nie nadaja sie do obrony .. uff :D
anda Środa, 09 Sierpnia 2017, 22:44
zanim to ocieplenie będzie to nas już dawno nie będzie, problem w tym, że dla żeglugi to ocieplenie stanowi problem - niestabilna pokrywa lodowa, pływające kry itp, a nie stała pokrywa lodowa, która jest przewidywalna, nawet jak będzie ocieplenie to i tak w zimnie trzeba pływać i do tego potrzebne są lodołamacze, Rosja bardzo intensywnie rozwija północ a do tego są potrzebne statki zdolne do pływania w każdych warunkach, budują port Sabbeta, budują nową stocznię na płw. kolskim / wymiary doków 400 m x 200 i 400 m x 180 m , port w Murmańsku rozbudowują w szybkim tempie, modernizują istniejące porty, lotniska, unowocześnili fabryki w Norylsku itp
gnago Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 6:19
hm bezczelni małpują działania polskiego przemysłu "obronnego" niekończące się analizy , makiety zmiany specyfikacji etc. A forsa dla królika i znajomych leci
grundy Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 2:51
Ja mam nadzieję, że zaczną i to jak najszybciej. Dla nas to by była najlepsza nowina, taka dziura bez dna chłonąca środki na rosyjską armię to marzenie.
Tom Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 20:29
Ostatnie dwa zdania. Rosji tak samo potrzebny lotniskowiec jak PL. Taki lotniskowiec to im by sie tylko przydal na parady. Strata kasy tak na prawde - a $ raczej nigdy nie za wiele w wojsku, nawet amerykanskim.
Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 19:02
Chiny mogą być zainteresowane tym projektem, a pieniędzy to im nie brakuje...
CB Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 23:42
Chiny mają w tym momencie większe doświadczenie w budowie lotniskowców, niż obecna Rosja. A zwiększanie "potęgi" Rosji wcale nie jest w interesie Chin. Pomimo tego, że oba kraje należały (a właściwie należą) do "bloku socjalistycznego/komunistycznego", to zawsze ze sobą rywalizowały. Chiny przecież nie były nawet członkiem Układu Warszawskiego czy RWPG.
Urko Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 10:42
Stwierdzenie trochę na wyrost, gdy mówi się o ledwie modernizacji trzydziestoletniej radzieckiej konstrukcji ala Kuzniecow (projekt 1143.5 )... Poczekajmy z tymi zachwytami do zwodowania bardziej oryginalnego lotniskowca "002"
CB Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 13:21
Ja się nie zachwycam i nic na wyrost nie stwierdzam. Po prostu pomimo tego, że doświadczenia mają też raczej nikłe, to i tak obecnie większe niż Rosja. Nikłe, jest z pewnością większe niż żadne.
Urko Środa, 09 Sierpnia 2017, 9:02
Rozumiem, że dla Ciebie liczy się tylko ostatnie 25 lat a wcześniejsze doświadczenia uznajesz za stracone. Poza tym, nie uważasz prowadzonych w międzyczasie prac koncepcyjnych za wiarygodne. Może masz rację, ale ja mam inne zdanie. Jedyne co powstrzymuje Rosjan przed budową lotniskowców jest ekonomia. Taka budowa to inwestycja na lata, a Rosjanie koncentrują się obecnie na łataniu armii sprzętem, który można mieć możliwie szybko. Oczywiście projekt lotniskowca wypływa na forum od czasu do czasu, ale chcą go tylko ludzie z floty i ludzie z petersburskich stoczni. Rząd rosyjski odwleka nawet decyzję o tym kiedy zostanie rozpatrzone czy lotniskowce w ogóle będą kiedyś Rosji potrzebne. Chyba teraz postanowili, że mają o tym pomyśleć w 2024 roku! Więc pewnie będziesz miał jeszcze nie raz okazję do tego, by po obśmiewać rosyjskie braki w doświadczeniu budowy wielkich okrętów. Nie tylko lotniskowców...
CB Środa, 09 Sierpnia 2017, 15:07
Ja ich wcale nie obśmiewam. Stwierdzam tylko, jak wyglądają wg mnie fakty. Oni po prostu nie mają żadnych tradycji w budowie takich okrętów,a wszystkie dotychczasowe próby nie przyniosły spodziewanych efektów i kończyły się raczej porażkami. Zaczynając od śmigłowcowców, przez Kijevy, aż do Kuzniecowa, nie były to konstrukcje udane pod względem lotniczym. A zacząć można w ogóle od tego, że nigdy nie mieli żadnego samolotu pokładowego z prawdziwego zdarzenia i w braku tradycji lotnictwa morskiego też leży olbrzymi problem.
obalaczmitow Środa, 09 Sierpnia 2017, 11:48
Obecnie ich stocznie budują 52 okręty nie licząc okrętów zabezpieczenia, tankowców / w tym 16 różnych okrętów podwodnych i 12 o napędzie atomowym / - no naprawdę malutko i słabiutko - wy naprawdę czasami zastanawiacie się nad tym o czym piszecie?
Urko Środa, 09 Sierpnia 2017, 16:29
Też nie wiem, o czym piszemy. Powinien się wypowiedzieć ktoś, kto zna się na budowie statków i jak wygląda w tej profesji problem skali. Rzeczywiście Rosjanie bez problemów budują tankowce. Ich budowa przebiega sprawnie, ponieważ są potrzebne do zarabiania pieniędzy, więc nie ma problemów z ich finansowaniem. Ale tankowce, nawet największe to coś innego niż okręt wojenny. Teraz Rosjanie chcą budować okręty grubo przekraczające 300 metrów, ale rosyjski rząd nie chce w całości sfinansować inwestycji w nowe doki. Mają nadzieję że stocznie, nawet bez gwarancji rządowego kontraktu, wybudują je używając własnych środków, jakby w Rosji był prawdziwy kapitalizm. Bez sensu! Jest tylko nadzieja, że Rosnieft albo Gazprom zamówi jakiś absurdalnie długi tankowiec. Tak mniej więcej o długości 350-380 metrów. Wtedy na pewno pieniądze na nowe doki się znajdą...
PiotrEl Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 10:27
To okręty podwodne i lodołamacze atomowe i konwencjonalne nie świadczą o poziomie stoczni? A co świadczy? Jakiż to skomplikowany statek, może prom ro-ro?
Urko Piątek, 11 Sierpnia 2017, 2:04
Może warto było wspomnieć o sławnych tankowcach-lodołamaczach. Zdaje się że nikt poza Rosją nie potrafi czegoś takiego budować. A przynajmniej nikt nie próbował. Stocznie petersburskie są na wysokim poziomie. Mają nowoczesny zachodni sprzęt i ludzi, którzy potrafią go używać. Ale nie wszystkie rosyjskie stocznie są dobre. Patologicznym przykładem o którym niedawno była mowa to stocznia "Amurskij...", która biła jakieś rekordy w budowie korwety typu 20380. Nie jest to dziwne, bo w międzyczasie prawie zbankrutowała i z pięć razy zmieniano jej cały zarząd. Konkretnie, gdy rosyjski są miał już ogłaszać upadłość stoczni, rząd postanowił ją uratować. Za pomocą Sbierbanku (kontrolowanego przez Centralny Bank Rosji) przejęto większościowe udziały w stoczni po cenie 1$ za 1%. Ostatecznie cała firma trafiła do państwowego konsorcjum plus dodatkowy kredyt (w tym banku) 400 mln $ na restrukturyzację firmy. Wydawało by się że to plus wymiana kierowników powinno wszystko załatwić? Nie prawda! Przez kolejne 6 lat, kolejne zarządy nie potrafiły dokończyć żadnego zamówienia, za to wyspecjalizowały się przyjmowaniu nowych i wyciąganiu rządowych pieniędzy na rozpoczęcie nowych prac. W zeszłym roku cierpliwość rządu się skończyła i to chyba jakoś poskutkowało. Nie da się jednak ukryć, że stocznia która w latach swojej świetności budowała atomowe okręty podwodne w tej chwili nie ma żadnego prestiżu nawet na rosyjskim rynku. Ktoś tu zauważył o budowanych nowych dokach... Ich aktualny brak bardzo ogranicza tym, być może świetnym stoczniom pokazanie swojego poziomu. Bo jeśli chodzi o największe projekty, tankowce klasy Capesize (np. "SVET" 320 000 dwt) to Rosjanie zamawiają je w Chinach. Nie robią u siebie...
Tim Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 15:52
Z tego artykułu najważniejsze są dwa ostatnie zdania. I właściwie tyle...
PiotrEl Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 15:39
Budowa takiego okrętu jest absolutnie nieracjonalne, a Rosjanie w kwestiach militarnych są przeważnie skrajnie racjonalni - kudy im do naszych Makiawelów. Podobnie jak nie będzie zbudowanych niszczyciel atomowy typu "Lider". To nawet nie kwestia techniczna - te jednostki są za duże i nie pasują do rosyjskiej koncepcji asymetrycznej odpowiedzi siłom USA (NATO). Największa jednostka pola walki floty będzie zapewne powiększona o 1-2 tys. ton fregata proj. 22350 "Admirał Gorszkow". Amerykańskie Task Force to cele dla np. dla nowych "Cyrkonów" wystrzeliwanych z pod wody, powietrza i wody. Jedno - dwa trafienia nawet nie atomowym "Cyrkonem" wyłączą lotniskowiec z akcji czy to USA czy W.B. czy Francuski. Nakłady będą o wiele mniejsze a korzysci większe.,
Davien Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 6:59
To tak na początek: Co do Cirkonów to żeby wyłaczyc lotniskowiec z walki potrzeba było wg Rosjan min 3-5 trafień pocisków Ch-22 lub KSR-5 z głowicami po 900kg, Cirkon ma maks 200kg wiec pomarzyc dobra rzecz zwłaszcza że dwa 3M22 nawet się nie zbliza do LGU. Rosja nie ma tez praktycznie mozliwości wykrywania celów na morzu co warunkuje zasieg 3M22 do zasięgu radarów i sonarów nosicieli a tu juz tak różowo nie będzie
PiotrEl Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 9:56
Sama energia kinetyczna (rośnie do kwadratu prędkości) niweluje (na korzyść Cyrkona - "v2" - 10 razy większe!!!!) energię wyzwalaną po uderzeniu pomiędzy tymi systemami. Możliwość zestrzelenia "Cyrkona" przez cokolwiek co jest nawet na deskach konstrukcyjnych (nie mówiąc od działających systemach) Zachodu ZERO czyli "0"%. Rosja oczywiście od dawna (ZSRR) dysponuje systemami naprowadzania na celu na morzu poza horyzontem radarowym.
Davien Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 11:28
Piotr prędkość Ch-22 to ok 5Ma, prędkość 3M22 5-7Ma, masy nawet nie widzę sensu porównywać bo Ch-22 był kilkukrotnie cięższy, a Cirkon nie może byc większy od Oniksa-ta sama wyrzutnia.
co do zestrzelenia to bez kłopotu poradzi sobie z tym zarówno SM-2Block IV jak i SM-6 zdolny zestrzeliwac cele kilka razy szybsze więc niezła wpadka System MKRC Liegenda z czasów ZSRr nie działa, radary OTH słuzace do wykrywania celów na morzy maja "zabójczy zasieg" 450-500km a system, który miał zastapić Liegendę składa się z trzech nisko latających satelitów o doskonale znanych orbitach( MKRC miał ich ponad 20). Może chcesz wysyłać Tu-142 przeciwko SH?? Powodzenia w próbach:))
PiotrEl Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 13:17
Prędkość (wg. ostatnich danych) 8 macha, zasięg 350 - 500 km. Poza możliwościami zniszczenia przez obecnie funkcjonujące systemy p-lot i p-rak świata. W trakcie lotu otoczony obłokiem plazmy - nie do wykrycia dla głowic p-lot obecnie istniejących. Czym innym jest lot w próżni a czym innym w atmosferze z mega prędkością! Energia kinetyczna pocisku e=(m*v*v)/2. Dla głowicy v=2000 m/s v*v=4mln dla głowicy v=8000 m/s v*v= 64 mln. Różnica jest chyba widoczna? Masa m czy 800 kg czy 200 kg ma mniejsze znaczenie. To mały meteoryt :) Naprowadzania wstępne np. satelitarne potem inercyjne (ile lotniskowiec odpłynie w ciągu 2,5 minuty lotu? 3 km ? I na końcu samonaprowadzające się. Fachowe czasopisma Zachodu już panikują. To może być zmiana o znaczeniu takim jakim było wprowadzenie Dreadnoughta, lotniskowca czy atomowego okrętu podwodnego,
Davien Środa, 09 Sierpnia 2017, 8:31
Po pierwsze jakbys nie zauważył to głowice ICBM-ów rozwijaja 20-24Ma a SM-6 nie ma problemów z ich zwalczaniem. 3M22 leci na duzej wysokosci bo na niskiej by wyparował, przy 5 Ma na małej wysokości temp przekracza 2000stopni, a tam nie ma problemu ze zwalczaniem.
Prędkość Cirkona to zaledwie max 2000m/s więc skąd wziałeś te 8000 to nie wiem
Co do masy to Ch-22 ważyła 6 ton, a Cirkon maks połowe tego przy 4x mniejszej głowicy.
A co do śledzenia: cele latające HERA są 2x szybsze od Cirkona i jakos kłopotów ze sledzeniem i zestrzeliwaniem nie ma więc naprawdę wiecej realizmu, zwłaszcza że sam sobie przeczysz, twierdząc że pocisk otoczony plazmą jest nie do wykrycia a potem ze sam wykryje i się naprowadzi na cel, zdecyduj się może, zwłaszcza że wykrywanie satelitarne nie istnieje i moga na slad LGU trafic jedynie czystym przypadkiem I to by było na tyle
PS Rosja dalej nie ma silnika do Cirkona a zasięg lotu napędowego dla pojazdu hiperdżwiękowego ciagle należy do USA, ciekawe dlaczego?:)
Polanski Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 21:48
A jak się naprowadza w tym obłoku plazmy? Radarowo czy na podczerwień? Wypuszcza ramię z sensorem poza obłok? Na jakiej wysokości leci? 2-3m nad powierzchnią wody? Manewruje? Jak jest chłodzony, bo taki obłok plazmy to chyba emituje ciepło. Czyż nie?
Davien Środa, 09 Sierpnia 2017, 8:33
Polański, przy testach samolot lecacy pow 5Ma rozgrzewałby się do ok 1400stopni, przy 7 do ponad 2000 i to na dużej wysokosci więc na małej to po cirkonie zostałby obłoczek pary i tyle, bo nie ma obecnie substancji nadających się do pokrycia kadłuba i wytrzymujacych takie temperatury, dopiero cos opracowują w BAE System.
PiotrEl Środa, 09 Sierpnia 2017, 8:13
Mnie pytasz? Kup licencję w Rosji - dla naszego przemysłu będzie jak znalazł! Swoją drogą to że coś potrafią zrobić Rosjanie wcale nie oznacza że mogą to zrobić inni. Na przykład znany przypadek zakładu utylizacja plutonu. Rosjanie zbudowali kosztem poniżej 300 mln USD funkcjonujący zakład gdzie w obiegu zamkniętym pluton jest "utylizowany" a USA wydało 15 000 mln USD i w stwierdziło, że nie wie czy potrzeba jeszcze 15 000 mln USD czy tylko 8 000 mln USD a może 24 000 mln USD.... Ostatecznie Amerykanie złamali kolejne porozumienie dowodząc że zakopywanie plutonu jest również jego utylizacją... a 15 000 mln USD zwiększyło "dochód narodowy" USA...
obalaczmitow Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 15:28
w ubiegłym tygodniu położyli stępki pod 2 kolejne warszawianki i jeden podwodny okręt atomowy. W planach nie ma lotiskowca do 2025 r - są za to 2 śmigłowcowce.
PAK FA do 2020 r ma otrzymać ROFAR - kret rozpoczął już testy pierwszego radaru.
do tego modernizują Krążownik Nachimow, budują 2 lodołamacze o napędzie atomowym i kilka korwet typu Bujan , czy innych.
O PKB nawet nie ma co dyskutować z dyletantami ekonomicznymi. Wyprodukowany w Polsce Opel a sprzedany w Niemczech wlicza się do PKB Polski jako Eksport - i co z tego - ile % zysku z tego auta płynie do Polskiego Budżetu? i co po tym papierowym PKB.
Dowiedzcie się ile w Rosji wyprodukowano samochodów osobowych i ciężarowych a później dyskutujcie o PKB.
I każdy samochód wyprodukowany w Rosji i sprzedany w Rosji to 2x zysk - czyli VAT + zysk tego co wytworzył i płaca ludzi którzy przy tym pracowali. Ale to trzeba trochę więcej wiedzieć niż to że w ogóle istnieje PKB.
A samolot projektuje się obecnie na 50 lat - po doświadczeniach z Syrii ich samoloty wystarczają na obecne konflikty - w których oprócz bajania o RCS-ach wymyślonych przez public-relation dla funboyów - liczny się udźwig, zasięg i manewrowość oraz jakość broni którą przenoszą i jej koszt - a tutaj rosjanie zobaczyli że obecnie produkowane samoloty są aż naddto na zagrażające konflikty. Dlatego zamiast wodotrysków i bajek liczy się to ile lotów dany samolot może wykonać w ciągu doby - a w Syrii w ciągu 3 mc 40 samolotami wykonali kilka tysięcy lotów.
Większość z was nie wie nawet jaka jest różnica pomiędzy kształtem wlotu do silnika i czym skutkuje przesunięcie wlotu powietrza do silnika o 50 cm do tyłu i co powoduje a czemu F16 ma pojedyncze usterzenie pionowe o F18 podwójne i czemu właśnie tak - a dyskutujecie o technologiach , samolotach, okrętach podowodnych - litości.
Wg tutejszych analityków ropa miała być po 30 dolarów - jest po 50. A samochody elektyczne - bajki i bajania - zobaczcie ile samochodów elektrycznych sprzedaje się na największym rynku świata - czyli w Chinach i USA - i nawet 1 milion elektryków rocznie nic nie zmieni - bo pozostałe 20 milinów będzie jeździło na ropę i benzynę - a opony i plastiki do tych samochodów do z czego się wytworzą z wody? a farby i lakiery?
gumis Środa, 09 Sierpnia 2017, 22:26
Tzn mam rozumieć ,iz jak w Pl produkujemy przykładowo auta VW to zafałszowują one nasz PKB ,ale jak w Rosji produkują na przykład Renaulty to na ich PKB wpływa korzystnie?
polak mały Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 16:39
Ty ekspert, wytłumacz może dlaczego to niby manewrowość jest taka ważna? Praktycznie 100% nowych systemów uzbrojenia przenoszonych przez samoloty jest przeznaczona do użytku w warunkach bvr. Na co komu jakaś manewrowość? Rakiety plot i tak nie wymanewrujesz, musisz umieć ją skutecznie oszukać, samolotu wroga nie ostrzelasz z 500m, tylko z 50km. Do celów lądowych nie będziesz rzucał bomb grawitacyjnych, tylko szybujące, albo rakiety, albo pociski manewrujące. To właśnie dlatego własności stealth, nawet jeśli nie są one w 100% skuteczne, są ważne. Wystarczy, że taki Su27/30/35 wykryje nas nie ze 150, tylko z 20km. A my jego... z 50. I już leci w jego kierunku AIM120. A rusek może sobie manewrować do woli, nawet słynną kobrę w powietrzu może wykonać.

A jeśli chodzi o PKB - weź się nie ośmieszaj. Mylisz kolego PKB z przychodami (a nawet z dochodami) państwa. Zapewniam cię, że to nie to samo. Nie chce mi się tłumaczyć - weź sobie wyguglaj co to jest to PKB i jak się je liczy (dodam, że są dwie metody, oraz kilka różnych rodzajów PKB).
obalaczmitow Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 18:30
No właśnie ekspercie z wiedzą z googla - najpierw sam wygooglaj jak się liczy PKB - wzór - ja wiem - ty nie masz o tym zielonego pojęcia. Ja nic nie mylę to ty mylisz. Państwo może mieć duże PKB i małe dochody do budżetu - nie wiem czy ty w ogóle wiesz skąd biorą się pieniądze w budżecie - podpowiem z PODATKÓW / czyli podatki bezpośrednie takie jak PIT, CIT, podatek od kopalin i podatków pośrednich takich jak VAT, cło itp/ a teraz jaki VAT jest w Rosji - 18/10/8 % jaki w Polsce 23/8% - widzisz różnicę. Dowiedz się ile kosztuje wyprodukowanie kWh w Polsce i w Rosji a to wlicza się także do PKB, dowiedz się ile cementu wyprodukowano w Rosji, ile stali. Ah i dowiedz się co stanowi większość przychodu PKB - wcale nie produkcja przemysłowa - tylko USŁUGI.
Więc Państwo może mieć wielki PKB a niskie dochody do budżetu / np jak większość PKB stanowią towary wyprodukowane przez obce koncerny - które płaca podatki w kraju głównej siedziby a towary te są eksportowane i sprzedawane za granicą - i wtedy VAT z tej sprzedaży płynie do kraju gdzie zostały sprzedane/ - to tak w wielkim skrócie.
Tak tak su wykryje ciebie z 20 km - jasne - a której to grze komputerowej ? Nie będziesz rzucał bomb grawitacyjnych - dobre dobre - a ile tych szybujących , i manewrujących posiada wojsko Polskie - co ? całe 100? może i na ile wystarczy - co każdy czołg będziesz niszczył pociskiem kierującym, każde umocnienie rakietą - wow. W Syrii USA na jedną bazę wystrzeliło 60 pocisków o wartości każdego powyżej 1 mln dolarów - to każdy atak będzie kosztował ponad 50 mln dolarów + koszty przebywania nośnika - czyli zniszczenie niecałkowite jednego lotniska, punktu dowodzenia itp to 100 mln dolarów - ile tak powojują - tydzień/miesiąc?
szkoda tego komentować. I jakoś amerykanie na starego su -22 który musieli zużyć kilka rakiet - bo inaczej nie daliby rady go zestrzelić.
A i jeszcze te twoje mityczne stealth - a skąd to stealth przyleci w rejon działania ? z ameryki? z lotniskowca - z takim zasięgiem? czy podwiesi jak choinka zbiorniki z paliwem i co tez będzie dalej stealth.
Paweł Środa, 09 Sierpnia 2017, 9:46
Cóż, na papierze zrobiłeś z Rosji potęgę :)
Tyle że w rzeczywistości to dalej Górna Wolta z rakietami.
tomuciwitt Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 8:30
Rosja ma 54-krotnie większą powierzchnię od Polski , ludność 3,8 razy większą , czerpie gigantyczne dochody z eksportu węglowodorów. A jaki jest stosunek dochodów Państwa ( skoro nie chcesz jako wskaźnika używać PKB ) - Rosja około 213 mld $, Polska około 90 mld $. Czyli rosyjskie wpływy budżetowe są 2,35 razy większe od naszych. Zważywszy na wielkość potencjałów obu krajów i to , że rosyjski eksport do głównie ropa i gaz to nasza gospodarka w stosunku do rosyjskiej nie wygląda wcale tak , źle
Wydatki obronne Rosji to w ostatnich latach ( w zależności od źródeł od 19 do 22 % budżetu) Nie pamiętam jaki jest deficyt wydatków Rosji , ale nawet gdyby deficytu nie było to Rosjanie na obronę wydają ( zakładam , że wartość średnia to 20 % ) około 42 mld $.
Gdyby Polska wydawała 20 % dochodów Państwa na obronność to byłoby to 18 mld $ ( 65 mld zł ) .Z twojego wpisu wynika , że PKB Rosji jest “zdrowsze” od naszego. No to porównaj sobie jego wielkość i zobacz ile pieniędzy trafia do budżetu Państwa.
Wielkość zakupów obronnych Rosji nie wynika z rewelacyjnej gospodarki , tylko z tego , że przeznaczają na obronność pieniądze kosztem innych działów .
Mają inne priorytety w redystrybucji dochodów Państwa .
NN Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 14:40
>"Wydatki obronne Rosji to w ostatnich latach ( w zależności od źródeł od 19 do 22 % budżetu) Nie pamiętam jaki jest deficyt wydatków Rosji , ale nawet gdyby deficytu nie było to Rosjanie na obronę wydają ( zakładam , że wartość średnia to 20 % ) około 42 mld $."
Mieli ok. 20 mld USD deficytu w zeszłym roku.

>"Wielkość zakupów obronnych Rosji nie wynika z rewelacyjnej gospodarki , tylko z tego , że przeznaczają na obronność pieniądze kosztem innych działów .
Mają inne priorytety w redystrybucji dochodów Państwa . "
Może posłużę się tutaj przykładem - weźmy za przykład Baszmakowo w obwodzie penzeńskim. Wcale nie taka biedna miejscowość, ok 10 000 mieszkańców. Proszę obejrzeć domy i drogi. A potem porównać z Jastrowiem, Miastkiem czy Bystrzycą Kłodzką. Różnica jest gigantyczna.
tomuciwitt Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 17:32
Pewnie gdyby wybrać inne miejscowości z Rosji i porównać je z innymi miejscowościami w Polsce to proporcje by się odwróciły. Nigdy nie byłem w Rosji więc nie mam zdania na ten temat.
Porównałem procentowe wydatki na zbrojenia. Gdybyśmy postępowali jak Rosjanie to na zakupy / modernizację wojska mielibyśmy rocznie nie 10 mld zł a 38 mld zł ( przy założeniu braku wzrostu liczby żołnierzy ). “Wisłę” można by sfinansować w ciągu jednego roku budżetowego. Ale czy nie odbije się to negatywnie na reszcie wydatków. Czy w Rosji jest inaczej? Czy taka militaryzacja gospodarki nie wpływa na stosunki gospodarcze/społeczne? Czy poziom życia i parytet siły nabywczej w Rosji są większe niż w Polsce? Wydaje mi się , że nie . System rządów w Rosji umożliwia reglamentowanie swobód i informacji co redukuje żądania niezadowolonych. W Polsce to nie jest możliwe.
NN Środa, 09 Sierpnia 2017, 6:33
" Pewnie gdyby wybrać inne miejscowości z Rosji i porównać je z innymi miejscowościami w Polsce to proporcje by się odwróciły. Nigdy nie byłem w Rosji więc nie mam zdania na ten temat. "
Niestety, musiałby być to nadzwyczajny zbieg okoliczności. Wszelkie "dieriewnie" i "posiołki" w Rosji to obraz nędzy i rozpaczy. Zaniedbana infrastruktura, stare, zniszczone domy. I to wszystko w zupełnie innych kategoriach niż te, które my znamy. Dla nas "zaniedbana droga" to asfaltowa droga z dziurami. W Rosji "zaniedbana droga" to błotniste koleiny. Nieco lepiej jest na Północnym Kaukazie, ale i tak jest daleko za np. Wielkopolską.

"Gdybyśmy postępowali jak Rosjanie to na zakupy / modernizację wojska mielibyśmy rocznie nie 10 mld zł a 38 mld zł ( przy założeniu braku wzrostu liczby żołnierzy )."
Chodzi Panu o sam % budżetu przekazywany do MON, czy o strukturę wydatków MON?

"Czy w Rosji jest inaczej? Czy taka militaryzacja gospodarki nie wpływa na stosunki gospodarcze/społeczne? Czy poziom życia i parytet siły nabywczej w Rosji są większe niż w Polsce? Wydaje mi się , że nie . System rządów w Rosji umożliwia reglamentowanie swobód i informacji co redukuje żądania niezadowolonych. W Polsce to nie jest możliwe. "
W Rosji też jest duża liczba osób niezadowolonych. Tylko są po prostu (tak, jak w Sojuzie) zbyt zapracowani żeby mieć na to czas. Kiedy pracuje się po 12 godzin dziennie ciężko myśleć o protestach. Ponadto osoby przybywające do wielkich ośrodków miejskich (gdzie można tworzyć realnie duże manifestacje) zwykle uznają, że im już "pawiezło" i uznają swój status za zadowalający.
tomuciwitt Środa, 09 Sierpnia 2017, 10:25
"Gdybyśmy postępowali jak Rosjanie to na zakupy / modernizację wojska mielibyśmy rocznie nie 10 mld zł a 38 mld zł ( przy założeniu braku wzrostu liczby żołnierzy )."
Chodzi Panu o sam % budżetu przekazywany do MON, czy o strukturę wydatków MON?

Tak trochę popłynąłem w marzeniach;) Już wyjaśniam. Aktualny budżet MON to 36,73 mld zł. Koszty “stałe” ( pensje , emerytury itd. ) to 26,63 mld zł.
Gdybyśmy wydawali tak jak Rosjanie 20 % budżetu ( z tym że u nas przyjąłem 20% dochodu a nie powiększanie deficytu ) to daje nam to około 65 mld zł. 65 mld minus 26,63 mld = 38,37 mld zł. Chodziło mi więc o % budżetu przekazywany do MON.
Co do porównania struktury wydatków MON to nie mam wiedzy o strukturze rosyjskiej, więc nie będę tu nic wymyślał.
Polanski Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 22:04
Zauważ jeszcze że gross kasy jest wywożona na Zachód przez oligarchów a nie reinwestowana. Dotychczasowe doświadczenia mówią że nie da się tak postępować bez reperkusji w przyszłości. Brak inwestycji w infrastrukturę kiedyś się odbije na rozwoju gospodarczym No nie ma innego wyjścia. Poza tym Rosja ma wielkie problemy demograficzne. Rosjanie wymierają. My też ale jesteśmy jednolici etnicznie i choć nas będzie mniej to i tak sami będziemy się rządzić. A jak rządzić w kraju w którym jest ponad 50% muzułmanów?
tomuciwitt Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 23:34
Podsumowując wolę niezbyt doskonałą polską gospodarkę niż rosyjską.
fx Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 15:07
Rosja posiada 20% zdolności tego co miała ZSRR i my jeszcze o czymś rozmawiamy. Jeżeli oni do armii powołują CZECZENÓW,TATARÓW,KIRGIZÓW czy inne narody które w każdej chwili mogą obrócić się przeciw Rosjanom to ja im gratuluję. Większość floty to złom a nowe wchodzące z dużym opóźnieniem nie mają szans na zachodnie technologie patrz Mistral.
d/ Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 18:17
I tu jesteś w błędzie. Gdyż właśnie to "Czeczeni, Tatarzy, Kirgizi" gwarantują wykonywanie w Rosji poleceń rządu centralnego. Polecam lekturę o początkowych nieudanych wysiłkach, ale potem już skutecznym stłumieniu buntu w Kronsztadzie. Bestialskim. Czyli na przeważająco rosyjskiej części Ukrainy (w razie takiej potrzeby) też zrobią bez wahań "co do nich należy".
Figurant Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 16:48
Jakbyś zapomniał albo nie wiedział to rufowa cześć Mistrali budowano w Rosji
Polanski Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 20:33
No to rufę już mają.
axyz Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 14:55
Nie pozostaje nam teraz nic innego, jak przerobić Gawrona na lotniskowiec...
A tak całkiem poważnie - to może Rosjanie robią ten projekt pod Chińczyków? Bo ci mają pieniędzy jak lodu i mocarstwowe ambicje na morzu.
Polanski Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 20:41
Niech najpierw zrobią całkowicie własny samochód. Zaprojektowany i wykonany przez Rosjan. Bez obcych patentów. Wtedy pogadamy. Amerykanie od 100 lat ćwiczą operowanie lotniskowcem i bynajmniej nie uważają że im dobrze wychodzi. To dziesiątki lat doświadczeń. Podobnie z projektowaniem. Obecne pokolenie młodych amerykańskich inżynierów ma problem następstwa pokoleń. Starzy odeszli na emerytury bo podobno historia już się kończyła. Teraz ich wiedza i doświadczenie by się przydała. Niestety nie ma kto tego przekazać. A ty chcesz wszystko załatwić pieniędzmi. Powodzenia.
tom132 Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 14:39
Wychodzi na to że makietka musi im wystarczyć do zabawy. A szkoda, bo czym więcej topią bezsensownie kasy, tym lepiej i bezpieczniej dla nas i generalnie dla świata
no i tyle Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 12:14
Propaganda. Ich gospodarka cienko przędzie i jest raczej gorzej niż lepiej. Od kilku lat recesja i ciągłe obiecywanie że w końcu z tego wyjdą. A wpływowi oligarchowie i tak kradną na potęgę, wywożą za granicę, i ... tak naprawdę się nie martwią czy to padnie czy nie.
Jakieś kilka miesięcy temu trafiłem na informację że budżet wojskowy Rosji ma być obcięty o 25% według jednego źródła, a o 15% według innego. Przy okazji pojawiała się plotka, że prawdopodobnie masowa produkcja czołgu T-14 oraz samolotu T-50 została odłożona o kilka lat. Jest tam taka medialna licytacja - na ile lat zostaną zamrożone podwyżki emerytur, wariant optymistyczny to 3 lata, pesymistyczny 20 lat. Taka jest tam obecnie realnie sytuacja. Więc co im pozostaje jak bicie propagandowej piany i rozwijanie mocarstwowych wizji. Bywalcy portali astronautycznych już się przyzwyczaili że w Rosji średnio co 2 miesiące jest ogłaszany jakiś nowy imponujący plan w dziedzinie podboju kosmosu. Po czym ... szybko zapominany. ;-))))))))
LNG second (d. Nabucco first) Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 16:25
Na razie dotknęły ich niskie ceny ropy i sankcje gospodarcze. Jak zaczną tracić rynki zbytu na węglowodory to społeczeństwo w swojej masie uświadomi sobie, że lepiej to ... już było.
Wtedy mogą zacząć dziać się nowe zjawiska - np. przyjedzie do nas 1-2 mln migrantów ekonomicznych.
d/ Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 18:14
A my nie damy im wtedy zgody na zatrudnienie i po sprawie. Chyba, że poznoszą sankcje, czego jednak nigdy jeszcze szczerze nie robili.
Każde państwo pilnować MA OBOWIĄZEK swego interesu.
tyle i co Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 14:40
Kolejny klon tak tylko..Wiemy wiemy tylko tym czasem Bloomberg mówi co innego. I kogo tu słuchać @no i tyle czy Bloomberga?
Polanski Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 20:44
tymczasem?
no właśnie, "no i tyle" Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 13:55
@no i tyle
Merytoryka Twojej wypowiedzi ...
" jakieś kilka miesięcy temu trafiłem na informację .."
"przy okazji pojawiała się plotka .."
"jest tam taka medialna licytacja ..."
A artykuł jest na temat prac koncepcyjnych nad możliwościa zbudowania superlotniskowca :)
no i tyle Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 23:42
Merytoryka polega na tym, że znam rosyjski i często zachodzę na kilka rosyjskich portali, aby się zorientować co tam u nich ciekawego. Więc te sprawy o których napisałem to z materiałów rosyjskich. A z lotniskowcem tak to się wiąże, że w obecnej sytuacji ich finansów i gospodarki oni tną programy dużo bardziej priorytetowe od lotniskowca. Więc chyba żeby na głowę upadli, to serio zaczną budować ten lotniskowiec.
Marek Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 11:54
W ostatnich 20 latach w FR radzą sobie i to z dużymi opóźnieniami jedynie z budową fregat, korwet i atomowych okrętów podwodnych. W tym okresie nie zbudowali żadnego lotniskowca, śmigłowcowca, krążownika ani niszczyciela. Ostatni okręt lotniczy jaki tam zbudowano to wodowany aż 32 lata temu, o wyporności 59 tys ton Kuzniecow, który był budowany 8 lat. Uważam, że samodzielna budowa lotniskowca z napędem atomowym o wyporności około 100 tys ton, porównywalnych z amerykańskimi na dziś przerasta możliwości technologiczne i doświadczenie Rosjan. Patrząc realistycznie to uważam, że mają środki techniczne pozwalające zbudować w perspektywie około 10 lat jednostkę o wyporności 30-50 tys ton na 30-50 samolotów porównywalny z francuskim Charles de Gaulle i to wszystko. Projekt Sztorm pozostanie na papierze !
wald Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 18:28
Ale jeszcze nic nie budowali taaaaak długo jak polacy "Ślązaka" czy gawrona. TU jesteśmy mistrzami.
realista Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 11:13
Niech go nazwą Gawron.
Extern Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 9:48
Rzucenie przez Rosję wyzwania Ameryce na oceanach czyli w miejscu od którego zależy mocarstwowa pozycja USA na świecie spowoduje że USA zacznie postrzegać Rosję jako realne zagrożenie dla ich dominującej światowej pozycji a nie tylko jako lokalne silne państwo rozpychające się łokciami.
Zacznie się prawdziwe powstrzymywanie a nie żarty w rotacyjną obecność i sankcje dla oligarchów.
wania Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 11:34
Czytałeś artykuł? Rosja nie jest w stanie zmodernizować pływającej kupy złomu tj. Kuzniecowa a co dopiero wybudować nowy lotniskowiec. Indyjski zmodernizowała z 10 letnim opóźnieniem, mimo, że dostawała kasę. Niestety Ruscy już są daleko w tyle na morzu nawet za Chinami i to bardzo daleko. Chiny budują kolejne lotniskowce, a o zapaści u ruskich świadczy udział w ostatniej paradzie z udziałem Putina chińskiego nowoczesnego niszczyciela klasy AEGIS (pewnie już Chińczycy mają wszystkie charakterystyki ruskich radarów i opracowali już albo zrobią to w najbliższym czasie systemy ich zakłóceń). A ruscy co pokazali? Stare okręty w tym dwa największe na cumach choć w zmanipulowanym materiale dla ruskiej gawiedzi jakby płynęły.
hamburger Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 14:41
W artykule nie ma nic o niemożliwości modernizacji Kuźniecowa. Przestań mieszać bo jesteś niewiarygodny.
matbosman Piątek, 11 Sierpnia 2017, 17:19
A co ma do tego artykuł? Kuźniecow nie był w stanie o własnych siłach przypłynąć z Morza Czarnego na Bałtyk właśnie niedwno...
dropik Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 8:34
niech budują i to z 5 na raz. Szybciej padną ;)
Inżynier Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 8:02
Te bajeczki to słyszę już 40 lat. Niech najpierw zbudują dobrego drona. Oni nawet nie mają świadomości problemów związanych z budowa lotniskowca. Na papierze można wszystko zbudować i straszyć, że niedługo będą mogli atakować w każdym zakątku świata. Ta wiadomość to stan umysłu sowietów a nie ich możliwości.
wojtek Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 7:36
a mnie dziwi kwestia wspomnianego braku srodkow. jak na nasze warunki Rosja ma nieograniczone mozliwosci finansowe. zobaczcie ile maja rezerw, ile zlota, ile diamentow itp. zobaczcie ile wydali na Olimpiade w Soczi. 13 miliardow? to mialby byc dla Rosji jakis wysilek finansowy? jesli go nie zbudują to tylko dlatego że nie chcieli.
zen Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 15:53
Rosja i nieograniczone możliwości... Warto by było trochę sprawdzić swoje informacje zanim się publicznie wypowie. Rosja od agresji na Ukrainę leci gospodarczo w dół i przejada stare rezerwy odkładane z ropy za lepszych czasów (swoja drogą czy nasz obecny rząd przewiduje ewentualne pogorszenie koniunktury?). Wiem, ze PKB nie jest do końca wyznacznikiem ale jeszcze kilka lat temu Rosja miała PKB w okolicach Włoch. Teraz już spadła do 13 miejsca na świecie poniżej Kanady, Korei Płd. i Australii i bardzo blisko Hiszpanii. Czy te kraje mają nieograniczone możliwości? Nawet Wlk. Brytania czy Francja mające prawie dwa razy większe PKB nie szarpią się na wielkie lotniskowce. Ogromne terytorium, ogromna armia i ogromny sąsiad na wschodzie oraz znacząca mniejszość muzułmańska na południu. To są czynniki, które ciążą Rosji niczym kamień u szyi. I jej możliwości cały czas spadają.
gumis Środa, 09 Sierpnia 2017, 22:46
Ale bzdury wypisujesz.Olimpiada owszem miałaa kosztować 13mld.$ ,ale w związku ze wszechobecna korupcja kwota ta wzrosla do 52 mld,zas długów maja wiecej niz rezerw i sa to ich oficjalne dane bankowe.
LNG second (d. Nabucco first) Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 21:14
100/100. Gospodarczo jadą po równi pochyłej w dół i nic nie zapowiada odwrócenia tego trendu. Ceny na ropę i gaz raczej nie wzrosną z powodu łupków, innych produktów za bardzo nie potrafią wytwarzać, a sąsiedzi się modernizują tak na Dalekim Wschodzie jak i w EŚW. Słabo to dla nich rokuje.
nornalny Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 18:52
Od ilu lat na tej stronie wypisujesz to samo i nic się z tego nie sprawdziło. Wykorzystują tzw. sankcje najpierw do rozwoju własnego rolnictwa co już im się udało i do rusyfikacji komponentów wojskowych co już w większości też im się udało. Rezerwy złota zwiększają na skalę niespotykaną, rezerwy walutowe też rosną. Węglowodory zawsze będą potrzebne i jest to dobro nieodnawialne póki co.
Polanski Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 22:11
Tych węglowodorów jest nieprzebrana ilość na dnie oceanów. I co z tego? Co do produkcji rolnej to daj spokój. Nie widziałem bogatego kraju rolniczego. Nie tędy droga. Jeżeli jest tak dobrze to zachodzi pytanie- cudotwórcy? Dlaczego do tej pory byli tacy biedni? Raptem teraz kraj cudu gospodarczego? Może należy ich przycisnąć sankcjami jeszcze mocniej? Upss, Was, Was sankcjami jeszcze mocniej.
NN Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 11:24
Całość wydatków budżetu Rosji w 2016 wyniosła 233 mld USD. Dochodów - 200 mld USD.
Myślę, że dołożenie 5,5% do wydatków to jednak spory wysiłek. Zwłaszcza, że dochody na kolejny rok nie są wcale pewne. A najprościej - dlaczego w zeszłym roku nie było podwyżki inflacyjnej emerytur w Rosji, skoro mają tyle rezerw, złota, diamentów i całej reszty?
Piotr34 Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 10:58
Sorry ale nie masz pojecia o ekonomii-duzy kraj to duza infrastruktura do utrzymania i widac ze na to kasy brak a co dopiero na lotniskowce.
Orm Bywały Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 23:58
Nie jest tak żle ,,,rosjanie mają dokładnie 10 -krotnie większe szanse na zbudowanie takiego okrętu niż MY polacy,,co nie zmienia postaci rzeczy-10 razy zero to tyle samo co 1 razy zero
P Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 9:25
A do czego nam lotniskowiec? Wyjaśnisz?
Urko Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 13:08
Jak to powiedział aktualny głównodowodzący rosyjskiej floty - admirał Koroliew: "Państwo nie posiadające NOWOCZESNYCH lotniskowców nie ma międzynarodowego prestiżu". Może to dotyczy również nas?
P Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 17:26
Czyli mamy wywalić kasę na lotniskowiec żeby mieć "prestiż"? LOL. I do czego będziemy go używać? Do pilnowania zamorskich koloni/posiadłości których nie mamy? Czy do patrolowania Bałtyku? Nam potrzebne śą łodzie podwodne z rakietami taktycznymi o dalekim zasięgu. Propos prestiżu, gdzie jest Niemiecki superlotniskowiec? Włoski? Izraelski?
Urko Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 13:03
Jasne, masz rację, ale tzw. "prestiż" nie ma wiele wspólnego z zaspokajaniem rzeczywistych potrzeb. To bardzo często właśnie sprawianie sobie (albo jakimś admirałom) drogich i zupełnie niepotrzebnych zabawek. A nasza flota jest w takim stanie, że gdybyśmy tylko skopiowali ostatnie zamówienie Kataru we Włoszech na 7 okrętów (4 korwety 2 patrolowce i desantowiec) to nasz prestiż skoczyłby niebotycznie nawet bez lotniskowca.
Polanski Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 8:55
Mają 3-krotnie wyższy PKB od Polski. Nie przesadzaj.
Analityk Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 10:36
PKB mają taki jak BRAZYLIA ale mniejszy od Niemiec
Polanski Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 20:50
Niewiele mniejszy. Właściwie ciut, ciut.
I tyle Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 9:33
I trzy razy niższe koszty produkcji. Dodając do tego że wszystko muszą zrobić za swoje a nie kupować kilka razy drożej z zachodu wyjdzie jednak bliżej 10 niż 3
pga Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 18:44
W ramach tego "wszystkiego" szczególnie przodują w nowoczesnej elektronice, a najbardziej w technologiach budowy mikroprocesorów.
NN Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 12:53
A słyszał Pan o PKB PPP? To mają 3,7 razy wyższe niż Polska. I nie, tutaj już nie można powołać się na "niższe koszty".
Kiks Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 12:21
Czyli u nich wszystko 10 razy tańsze? Ciekawe :D. Pojedź i pomacaj. Choć raz. I nie na jeden dzień.
wania Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 11:36
Co do kosztów to bym nie przesadzał. Biorąc pod uwagę, że nakraść muszą koledzy Putina przy okazji wszystkich zamówień to koszty wyjdą tylko 2 razy wyższe niż w Polsce.
cremaster Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 11:22
Ciągle słyszę o niższych kosztach wszystkiego w Rosji i jednocześnie widzę tłumy Rosjan robiących zakupy w polskich przygranicznych miejscowościach. Jak wyjaśnić ten fenomen?
dimitris Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 18:11
Rosja porównana do Polski:
w Rosji niższe są koszty projektowania i produkcji, gdyż mniej płacą więszości swych zatrudnionych oraz dysponują tańszą energią.
A ceny detaliczne artykułów żywnościowych i przemysłowych powszechnego użytku, to zupełnie inna sprawa.

Inny taki przykład: Izrael porównywany do Polski. Płace są w Izraelu znacznie wyższe niż w Polsce (jednak wynosząc przeciętnie nieco poniżej 2 tysięcy Euro), a ceny w Izraelu są dla Polaka wręcz potworne. I dla nich chyba też.
Czyli logicznie, ich sprzęt wojskowy winien być drogi, a polski tani ?

- Tyle, że oni produkują go w wielkich seriach, a nowe projekty niezwłocznie wdrażane są do produkcji. Mają też znacznie łagodniejsze przepisy bezpieczeństwa - co powiem z przekąsem. Gdyż w Izraelu wystarczy mieszkać jako repatriant 3 lata i już jest się dopuszczonym do produkcji wojskowej. A w Polsce, według ostatnich wynalazków MON, należy być jeszcze zakładem państwowym. A te na ogół nie będą szybkie i wydajne.
Polanski Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 21:03
Tylko pomyśl dim, jesteś najwyższej klasy fachowcem, projektujesz najlepsze uzbrojenie na świecie i siedzisz w tej zapyziałej Rosji. I? Odpowiada ci rosyjski syf i zarobki 4 razy niższe jak w cywilizacji? Naprawdę ktoś kto ma talent musi być też życiowo mądry. W swojej masie. W Polsce lekarze którzy znają język nie wahają się.
fred Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 23:45
Realne wprowadzenie tego lotniskowca do służby ocenił bym na tyle samo co wprowadzenie PAK FA - które zresztą także zaprezentowane są na modelu. Jak niżej ktoś zauważył, w Rosji zbliżają się wybory i to wszystko w tym temacie.
niki Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 8:44
PAK FA już od kilku lat lata i jest kilka prototypów. Opracowanie samolotu myśliwskiego w 21 wieku to obecnie ok 20 lat od rozpoczęcia prac do produkcji seryjnej. Zobacz ile lat trwało opracowanie choćby F-35 czy F-22.Tam pośpiech nie jest wskazany. Taki F-35 to jeszcze dziś nie jest całkiem operacyjny.
Davien Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 10:25
F-35 pierwszy lot odbył w 2006r i ma obecnie status IOC czyli wstępnej gotowości bojowej, powstało ponad 200 maszyn. PAK-FA pierwszy lot miał w 2010r i powstało do tej pory 8 prototypów z których jeden został utracony.
Dodatkowo PAK-FA ma byc od nowa testowany w 2018r, podobnie jak jego radar, wiec cos chyba jest nie tak
Jeżeli liczyc całkowity rozwój obu konstrukcji to prace nad PAK-FA rozpoczęły się w końcu lat 80-tych a nad F-35 w 1992r.
normalny Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 18:58
Pracę nad PAK-FA to początek XXI w, a dokładnie 2002 r.. Czyli program zapóźniony w stosunku do amerykańskiego o 10 lat, jeżeli dodamy zapaść gospodarczą i technologiczną w Rosji lat 90-tych to szacun dla nich, że projekt PAK-FA jest na ukończeniu. A który będzie lepszy PAK-FA czy F-35 to się okaże, bo wielu twierdzi że rezygnacja z rozwijania F-22 na rzecz F-35 to strategiczny błąd. I że F-35 to jak dotąd najbardziej przereklamowany samolot w historii.
Davien Środa, 09 Sierpnia 2017, 8:41
Program PAK-FA wystartował w końcu lat 80-tych jako następcy dla MiG-29 i Su-27 i miał byc odpowiednikiem F-22 a nie F-35. Podobnie początki prac nad F-35 to 1992r, licze całość prac a nie moment wybrania ostatecznej koncepcji bo tu masz odpowiednio 2002 i 2000r tak wiec nie masz racji, bo nawet zaczynając pózniej szybciej wszedł on do uzytku i jak na razie jest maszyną lepszą od PAK-FA który miał byc odpowiednikiem Raptora, a do którego to T-50 nie ma nawet porównania.
A co do przereklamowania to tu PAK-FA bije F-35 na głowę wiec niezła wpadka.
Polanski Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 22:14
Termin rozpoczęcie może i 2002 ale zapóźnienie o drobinę większe. Chyba.
mc Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 22:52
To nie jest lotniskowiec - to okręt baza "Zaszczitniki", czyli "Obrońców" (premiera w maju 2017).
Pewnie ma ogromne wentylatory które uniosą go w powietrze, a dowodził będzie sam Prezydent.
Hhc Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 21:27
Rosja nie ma dostępu do ciepłych mórz. Po co im lotniskowiec tego pojąć nie mogę. Beda po morzu czarnym pływać czy po Bałtyckim? A może Ochockim? KTO ich wpuścić na jakikolwiek ocean czy nawet Morze Środziemne? Ruski mieli fantazję j zawsze wszystko kończyło się klęską.
BUBA Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 21:14
Kolejna gigantomania.

Zamiast zbudować serię małych lotniskowców eskortowych opartych o doświadczenia z Kuzniecowa będą budowali giganta. Wygląda to tak jakby nie bardzo wiedzieli do czego chcą go używać w przyszłości.
tad Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 8:58
Muszą zbudować duży, bo na małych nie potrafią lądować :)
Davien Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 7:34
BUBA i iniby jakie samoloty będą na tych małych lotniskowcach stacjonować?? Su-33 czy MiG-29K, bo innych Rosja nie ma a te dwa sa doraznymi przeróbkami niedopasowanymi do okrętów ze skocznia.
BUBA Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 18:19
Po pierwsze masz zdjęcie makiety i widać co stoi na pokładzie. Nie widzę makiet Su-33. Jest MiG-29K i PAK-FA w odmianie morskiej [PAK-FAK? :)]. Więc ta makieta wskazuje przyszłość za przynajmniej min10/15/max 20 lat. Wtedy "Tych" Su-33 już nie będzie.

Przez ten czas polityka światowa będzie w innym miejscy niż teraz. Moim zdaniem projekt jest bez sensu bo dla Rosjan lepsze wyjście to budować tańsze lotniskowce eskortowe oparte na uproszczonym zmodernizowanym projekcie Admirał Kuzniecow pozbawione cech krążownika, niż odkrywać drugi raz Amerykę przez kolejnych 20 lat z niewiadomym skutkiem.

Zbudowanie serii tanich lotniskowców mogących działać w zespołach powoduje że nawet utrata kilku jednostek nie jest tak odczuwalna jak utrata jednej dużej nowoczesnej i drogiej. Przećwiczyli to Japończycy, Niemcy czy Anglicy a nawet Amerykanie.

Dlatego Rosjanie popełniają błąd który będzie ich drogo kosztował.
Davien Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 7:13
BUBA, jak na razie to PAK-FA nawet nie wyszedł ze stadium prototypu i do tego Rosja planuje zakup jedynie 12 maszyn. Masa T-50 jest porównywalna z Su-33 więc tez na skocznię kiepsko sie nadaje, jest po prostu za ciężki. Dalej zarówno MiG-29K jak i morska wersja T-50( o ile w ogóle coś takiego sie pojawi) to sa przeróbki maszyn lądowych. Rosja nie ma po prostu samolotów dla mniejszych jednostek nie wyposażonych w katapulty, bo nigdy takich maszyn nie budowała. Jedyne jej samoloty pasujące do Kuzniecowa to antyczne Jak-i 38 Szybciej dopasuja maszyny dla Sztorma niz dla kopii Kuzniecowa.
BUBA Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 19:05
Myślę że spokojnie przez 10 lat wyprowadzą PAK-FA na prostą.

Nie potrzeba budować dedykowanej maszyny na lotniskowiec eskortowy klasy Kuzniecowa. MiG-29K wystarczy. Należy zastąpić Su-33, bo modernizacja nie zastąpi nowoczesnych materiałów w konstrukcji samolotu.

Na razie Rosjanie nie potrafią dowodzić zespołem lotniskowców, a Amerykanie robili to już ponad 60 lat temu. Jeden czy dwa lotniskowce podzielone między Flotę Północną a Flotę Pacyfiku są bez znaczenia dla operacji lotniczych na morzu.

Budowa serii lotniskowców eskortowych na bazie projektu Kuzniecow tonie kopie a rozwinięcie tego projektu.
Davien Środa, 09 Sierpnia 2017, 8:54
BUBA MiG-29K jest przeróbka mysliwca stricte lądowego i dla lotniskowców z rampą, takich jak Kuzniecow nadaje się kiepsko z powodu ograniczeń masy dopuszczalnej przy starcie Wez pod uwage że maksymalna masa startowa na jaka testowano rampę to 17500kg a MiG jest cięższy więc cos za coś
Pierwszym krokiem dla rosjan powinno byc pozbycie się tej nieszczęsnej rampy i zainstalowanie nowoczesnych katapult, ale tu zaczynają się schodki z technologią. Następnym to poracowanie na bazie MiG-35 kub lepiej Su-30/35 maszyny dostosowanej do katapulty i mogacej normalnie działać z pokładu, ale to wszystko czas i pieniądze, Dodatkowo dochodzi brak doswiadczenia przy takich konstrukcjach.
Co do PAK-FA : w 2018r razpoczynaja ponownie od nowa testy radaru N036 czyli przeróbki Irbisa z Su-35 oraz nowych silników i najprawdopodobniej nowe będą też testy płatowca-wypowiedż rosyjskiego MON-u Nowe silniki nie będą wcześniej niż koło 2023-25, bo w 2020 dopiero ruszają próby państwowe, tak wiec z tym 10-cio letnim terminem dla PAK-FA to byłbym ostrozny. do tego dochodzi opracowanie wersji pokładowej a biorąc pod uwage braki rosjan w tej dziedzinie to...
BUBA Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 0:26
To jak startuje z rampy Su-33?

"W 1984 r. zakończono budowę kolejnej trampoliny T-2, mającej wysokość 5,6 m, dłu­gość 53,5 m, szerokość 17,5 m oraz kąt pod­niesienia 14,3° - czyli dokładnie odpowiadają­cej kształtem zakończeniu pokładu lotniskowca Admirał Kuzniecow.

Pierwszy start z tej trampoliny wykonał 25 września 1984 r. Mikołaj Sadowników na samolocie T10-25. Później latał 9-18 i inne znane nam już samoloty (w tym również MiG-27)

Stanowisko Nitka w Sakach stanowi dokładny imitator pokładu lot­niskowca, nie tylko trampoliny i lin hamują­cych. Testowano na nim także różne systemy automatycznego lądowania. Optyczno-laserowy system Łuna-3 ostrzega pilota światłami różnego koloru o zejściu z optymalnej trajek­torii podejścia do lądowania.

Drugim systemem podobnego przeznaczenia jest system radiotech­niczny Rezystor-K42. W 1987 r. w Sakach po raz pierwszy wykonano całkowicie automatycz­ne lądowanie, w tym samym roku wykonano też pierwsze lądowanie nocne, z wykorzystaniem systemu Łuna-3.

Próby na Nitce pokazały, że samoloty myśliw­skie obecnej generacji (Lata 80 - przyp. BUBA), których ciąg silników przekracza ciężar samolotu, bez trudu startują z trampoliny po niewielkim rozbiegu. Na ich pod­stawie opracowano rekomendacje dla konstruk­torów samolotów, na przykład w Su-27K wpro­wadzono przednie usterzenie.
Przednie usterzenie było początkowo sposobem na zmniejszenie kąta natarcia samolotu podczas startu i lądowa­nia. Jego analizy rozpoczęto w zespole Suchoja jeszcze w 1977 r. Bardzo długo trwały badania różnych wariantów w tunelach aerodynamicz­nych, ostateczny kształt opracowano w 1982 r."

Zarówno MiG-27, MiG-23 i każdy MiG-29 czy Su-27, Su-30, Su-35 wystartuje z rampy z wyposażeniem do walki powietrznej i sporym zapasem paliwa, bo liczy się masa startowa a nie maksymalna. Maksymalna masa startowa dla optymalnego startu to 22 tony dla Su-33. Ale jak napisałem Su-33 startował z 32 tonami tylko nie jest to optymalne dla tej konstrukcji.

Polskie "Jaszczomby" nie były w stanie długo startować z masą maksymalną bo największym problemem na początku eksploatacji F-16 były niszczące się w zatrważającym tempie i pękąjące opony.

Poza tym masa maksymalna potrzebna jest gównie w działaniach ofensywnych na dalekim dystansie a Su-33 miał głównie bronić lotniskowca.

Nie rozumiesz taktyki działania Kuzniecowa i dlatego oceniasz go według tego jak działa amerykański lotniskowiec a nie krążownik lotniskowy.

Krążownik lotniczy nie walczy z innymi jednostkami nawodnymi za pomocą samolotów. On zapewniał dotąd tylko parasol powietrzny nad zespołem uderzeniowym krążowników. Stąd był w zasadzie lotniskowcem eskortowym jeżeli chodzi o działania lotnicze.

Oczywiście teraz próbuje się to zmienić.
Davien Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 12:46
Po pierwsze żaden Su-33 nie startuje z pełnym ładunkiem paliwa i uzbrojenia bo nie da rady, po drugie nawet zatankowanie Su-33 do pełna jest mało realne z powodu wady konstrukcyjnej zbiorników paliwa
Co do stanowiska Nitka- było ono testowane do 17500kg i nie wyzej, a co do tego startu Su-33 ważącego 32 tony to moze jakis dowód przedstawisz bo twoje słowa takim na pewno nie są. Masa startowa Su-33 wynosi 29 ton wiec pomarzyc dobra rzecz. Ciag silników Su-33 z dopalaczami do całe 251kN więc ciag nie przekracza masy startowej Su-33 I to by było na tyle
Urko Piątek, 11 Sierpnia 2017, 1:12
Według rosyjskich danych normalna masa startowa Su-33 to 26000 kg przy częściowym zatankowaniu lub 29940 przy maksymalnym. Maksymalna masa startowa wynosi 33000 kg. Ciąg 251 kN to na kg ok 25600 czyli dosyć blisko tej pierwszej masy. chociaż rzeczywiście , jej nie przekracza...
BUBA Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 11:08
29940 - dokładnie, teraz podałem niechcący złą wartość w stosunku do poprzedniej mojej wypowiedzi.
Davien Piątek, 11 Sierpnia 2017, 13:01
W Rosji normalna masa startowa to zatankowany do pełna samolot z podstawowym w przypadku mysliwca uzbrojeniem p-p więc to byłoby te 29 ton .
Gall Anonim Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 14:26
Teoretycznie to mogą być "klepane na licencji" Rafale. Co prawda najnowsze francuskie myśliwce w służbie rosyjskiego lotnictwa morskiego wydają się absurdem, ale tylko na pierwszy rzut oka. W rzeczywistości możliwe byłoby nawet zbudowanie dla ruskiej floty w kooperacji z Francuzami serii małych lotniskowców będących ulepszoną wersją francuskiego lotniskowca Charles de Gaulle. Z Mistralami prawie im się udało.
Davien Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 7:18
Tu tez by łatwo nie było, Rafale M powstał pod katapulty więc jakos kiepsko go widzę na skoczni. Dodatkowo juz Francuzi pokazali że sprawę sankcji traktuja poważnie uziemiając Mistrale, by teraz bawic się w ich łamanie i udowę lotniskowców dla Rosji. Kontrakt na Mistrale był zawarty przed nałozeniem sankcji jakbys nie zauważył. Więcej realizmu.
Jarosław Malinowski Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 21:03
Mały dodatek do powyższej "analizy". Stocznia "Zaliw" (pełna nazwa Kerczenskij Sudostroitielnyj Zawod "Zaliw" im. B.Je. Butomy No 532) w Kamysz Burum znajdująca na południe od Kercza na Półwyspie Krymskim, jest już po modernizacji do tzw. standardów ISO.
Warto przypomnieć, że akurat ta stocznia, dzięki posiadania największego suchego doku stoczniowego w ówczesnym ZSRR zbudowała w latach 1972-1980 serię 6 zbiornikowców typu "Krym" o nośności maksymalnej 182 000 DWT. Długość maksymalna 277 m, szerokość 45,0 m; zanurzenie 17,0 m; wysokość burty 25,4 m.
Natomiast w latach 1984-1988 zbudowała barkowiec arktyczny "Sewmorput". Długość maksymalna 260,31 m; szerokość 32,21 m; zanurzenie 11,80 m. Napędzany był turbinami parowymi, które w parę zaopatrywał reaktor jądrowy typu KLT-40. Jednostka została reaktywowana do służby 2 lata temu.
Tak więc Rosjanie posiadają stocznię w której mogą zbudować lotniskowiec, który jak sądzę będzie raczej powiększoną i udoskonaloną wersją typu "Uljanowsk". Prezentowane co jakiś czas modele można potraktować jako swoistą maskirowkę dla gawiedzi i Zachodu.
yaro Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 6:53
zgadza się, wiedziałem, że taka stocznia jest na Krymie, ale nie wiedziałem, że jest już gotowa do produkcji, po przejęciu Krymu ta stocznia była w opłakanym stanie, większość rozkradziona a ludzie nie mieli nic do roboty, większość została bo zaproponowano im pracę więc gadaniu tych "ekspertuf" co to plotą o braku stoczni w Rosji wywołuje tylko uśmieszek, żaden z nich nie zastanawia się, że Rosja buduje również duże lodołamacze arktyczne których ich ukochane USA może tylko pomarzyć bo nie mają w tym żadnego doświadczenia ...
Pozdrawiam
tak tylko ... uważam Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 21:54
@ Jarosław Malinowski
Jeden z niewielu rozsądnych i merytorycznych głosów w dyskusji, brawo !
dimitris Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 20:48
Oczywiście zupełne bajki. Skąd wiem ? Stąd że Rosjanie nawet tego projektu jeszcze nie szacowali.
5 mld USD, to tylko koszt kilku małych, konwencjonalnych okrętów podwodnych, przy tym jeszcze bez zapewnienia im docelowego, pełnego uzbrojenia.

- i to jest także jedna z przyczyn dla których tak ostro neguję program Orka.
Morgul Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 20:00
i to jest bardzo dobra wiadomość - lubię wielkie słomiane inwestycje po stronie sowieckiej :)
na kolejne 15 lat stanie się to pompą ssącą w budżecie, a na koniec zrobi się ... "protokół zniszczenia"
kochamcieKK2 Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 19:33
@siemko:
Nawet gdyby chcieli to nie mają do tego odpowiedniej stoczni. Może za parę lat gdy zakończy się budowa stoczni w zamkniętej miejscowości Bolszoj Kamień (okolice granicy z KRLD i CHRL). Oficjalnie mają tam powstawać gazowce czy platformy wiertnicze (kupowane dotąd m.in. w Korei), ale suchy dok o oficjalnym rozmiarze 114x15x485, żurawie typu Goliath (w tym jeden o udźwigu 1200 ton, największy w Rosji), a także wciąż ściągany w sporych ilościach personel z Nikołajewa (miasto na Ukrainie, upadły tam stocznie budujące także lotniskowce), mają pozwolić wodować okręty desantowe (blogerzy wspominali, że może powstać tam nowy rosyjski odpowiednik „Mistrala”) i większe.
xiom Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 19:22
Ruscy sami się załatwili. Rosja znów będzie musiała przełknąć gorycz upokorzenia za nierealne, mocarstwowe plany. Putin przeliczył się w gospodarce, tak jak ZSRR w latach 70/80tych. Krótki okres sztucznej, zawyżonej światowej ceny ropy i gazu, z związku z wojną w Iraku i działaniem kartelu Opec zakończył się na dobre z rewolucją łupkową w USA. Do tego Rosja straci część tradycyjnych rynków przez swą krótkowzroczną politykę szantażu (m.in w Europie Środ.). Zamiast wzmacniać gospodarkę, Putin wolał budować państwo służb i korupcji oraz topić miliardy $ na armię i mało opłacalne wojny jak na Ukrainie i w Syrii, oraz drogie zabawki jak igrzyska zimowe w Soczi, nowe stadiony na MŚ itd.

Rosji nie stać na ten projekt, poza tym to projekt o sensie ideologicznym, a nie wojskowym. Ale jeśli mimo to zdecydują się na niego - (no bo jak to, co to za mocarstwo, które ma swoich lotniskowców (chyba że Chińczycy im sprzedadzą - jak się zgodzą) i nie ma zdolności do projekcji siły na całym świecie) - to nie wiadomo, czy ukończą, ale na pewno przepłacą. Ja tam będę za! ;)
Wkrótce będą tylko dwa, może trzy (z Indiami) mocarstwa morskie, bez Rosji.
Putin tego nie przeżyje. Smuta, panie ;)
LNG second (d. Nabucco first) Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 16:18
100/100 - rosyjska gospodarka odczuwa w tej chwili spadek cen ropy i sankcje gospodarcze. Utrata rynków na węglowodory dopiero przed nimi - wtedy z rozrzewnieniem będą wspominać czasy "sprzed aneksji Krymu".
Rakieta Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 18:30
Piękna makieta. Widać że w Rosji zbliżają się wybory i Putin chce je wygrać.
vbn Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 18:04
Dobrze.
Niech budują. Wystąpi efekt "krótkiej kołdry" i dzięki tej wydmuszce zabraknie kasy na inne zbrojenia.
Marek Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 17:41
Będzie największy na świcie lśniący nowoczesny i będzie latał z niewidzialnością od poczęcia dlatego nikt go nie zobaczy wrogowie jak i swoi
m Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 17:14
Właśnie tak powinny startować samoloty z rosyjskich lotniskowców (mam na myśli tytułowe zdjęcie): jednocześnie i "łączyć" się na końcu pasa startowego. Będziemy wówczas w pełni bezpieczni :)
uze Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 20:03
Dobre, też mnie ta zbieżność rozbawiła ;)
b-reht Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 16:41
Są też plany zbudowania superszybowca, ale na razie nie ma w Rosji wystarczającej ilości szyb...
CB Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 21:01
I miał być też superczołg, ale gąsienice pouciekały...
Ja Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 15:32
Muszę niestety niektórych zmartwic, Rosja na ten okręt nie wyda 5 miliardów dolarów ale..... max kilkadziesiąt tysięcy [ być może mniej] , przecież to tylko jakies rysunki i makieta z dykty.
Ale postraszyć ludzi o zajęczych sercach zawsze można no i ktoś napisze w świecie że Rosja ma budowac lotniskowce.
A Rosjanie pośmieją się z tego i dalej będą budować armie lądowe i lotnictwo.
Od lotniskowców mają Chiny, razem z Chinami są potęgą która za kilkanascie max kilkadziesiąt lat będzie nr1 na swiecie.
Bartek 1 Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 19:14
A Chiny Rosję mają od dostarczania surowców, najlepiej nie przetworzonych. Razem z Rosją są potęgą, tylko że za kilkanaście max kilkadziesiąt lat zostaną tylko Chiny
Polanski Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 17:46
Z Anglią, Francją i Niemcami będą jeszcze większą potęgą.
Marcin Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 15:15
Dlaczego praktycznie wszyscy nie wierzą w możliwośc realizacji tego pomysłu przez Rosjan a ci sami jednocześnie uważają za realne marzenia Polaków w możliwości budowy o.p u nas ??? Szczególnie po klęsce i w zasadzie kompromitacji polskiego przemysłu stoczniowego przy okazji budowy Gawrona ?
Ja Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 14:57
]]]]]]]]]Dlaczego praktycznie wszyscy nie wierzą w możliwośc realizacji tego pomysłu przez Rosjan ]]]]]]]]]]]
Dlatego że Rosjanom taki okręt jest całkowicie zbędny, Rosja to imperium lądowe, jest wieksza od europy prawie 2 razy! Im potrzebne jest lotnictwo i armia lądowa. Z marynarki co najwyzej okrety do obrony wuybrzeża plus okręty podwodne.
Polak Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 17:53
Dlaczego Cię tak porusza niewiara w możliwości Rosji, a niewiara w możliwości Polski nie?
Marcin Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 0:01
Bo z moich podatków finansuje się budowę Gawrona już 19 lat, a wszyscy przedstawiają to jako ''sukces'' polskiej stoczni, a jest to klęska. Podobnie z innymi pomysłami w typie Loary, Andersa, Concepta ...
Polak Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 7:35
A policzyłeś "Objekty" w niezwyciężonej Rosji?
Prosty Sołdatmen Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 15:12
Ambitny plan jak na Rosję, której to chyba nie bardzo potrzebne, chociaż kto wie, może kiedyś będzie..., no ale od ambicji się zaczyna, później następuje realizacja, w Polsce dla porównania jedyną ambicją militarną jest kupowanie złomu z USA za jak najwyższą cenę. To oczywiście nie znaczy że potrzeba Polsce lotniskowca, ale polska zbrojeniówka nie ma ambicji zaprojektować i zbudować nawet czołgu, samochodu i wyrzutni rakiet.
gts Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 14:31
Ilez sie naogladel tego co oni nie planuje, czego nie zbuduja, a nawet czego juz nie maja. Pierwsza i najwazniejsza zasada w czytaniu zamiarow rosjan jest: Jak oni cos robus to po to zeby zmanipulowac, uszukac albo moc to robic - to jest glowny cel. Zazwyczaj nazywa sie to propagamda albo klamaniem w zywe oczy. Po co im ten lotniskowiec? Zeby moc powiedziec ze maja takivh jeszcze 5 zeby mogli je pokazywac w swojej telewizji Rosjanom i zeby usprawiedliwiac kolejne wydarki i ruine rosyjskiej gospodarki. Trzymac chamow za mordy. Propaganda zewnetrzna rowniez jest konieczna, bo z Kuzniecowa smieja sie nie tylko potegi morskie, ale i piraci somalijscy. Trzeba cos z tym zrobic bo Putin tarza sie po dywanie i tupie ze zlosci... Jak pol dowodztwa, kierownictwo zakladow i instytutow nie chce trafic do lagru szyc walonki musza pokazac ambitne plany. Nie wazne czy sa do zrealuzowania, maja przycmic konkurencje i wprawic wodza w dobry nastroj. To troche jak nasz Bumar, wyskakuje z rozbymi koncepcjami jak PL-01 zeby wierchuszka mogla zachowac stolki. Co z tego ze z dykty, sztuka jest sztuka, zelaszcza jesli mozna w tv pokazac. No ale u nas mozna sie wykpic projektem wozu wsparcia, tam za takie cos jest kula w leb wiec trzeba pokazywac co najmniej okret. Pokazuja wiec lotniskowiec, moze wladza sie zlituje... a ze wladza potrzebuje takich zabawek by rzadzic tlumem, wiec wladza sie zlituje i da zyc. Ciekawe ze jeszcze kilkanascie lat temu wystarczyly czolgi czy mysliwce, potem przyszly wlasnie korwety rakietowe, a dzis tluszcze mamic trzeba juz lotniskowcem albo nawet kilkoma. Strach pomyslec co bedzie, jesli za kolejne 5 lat Rosja bedzie zmuszona przedstawic projekt Gwiazdy Smierci...
RMPL Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 9:39
Oj tam - ale PL-01 przynajmniej stał się najlepszym sukcesem polskiej zbrojeniówki na YouTube (popularnością ustępuje tylko fotomontażom rosyjskich samobieżnych haubic z 10 lufami). PL-01 nawet do jakiejś gry wprowadzili. Dział PR na pewno dostał sowite premie.
TRĄBKA Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 14:22
Jakby tu rzec ...historia się nie powtarza tylko rymuje....Rosja budzi swoje demony z przeszłości które ją zabiły ..megalomaństwo którym chcą zaznaczyć swą potęgę powtórzy scenariusz z jej historii ..."upadek "....ale co jest istotne mogą dzięki "sponsorom z Europy" coś takiego stworzyć .....Rosja w sama w sobie jest wielkim lotniskowcem z dostępem do każdego zakątka świata ..oraz bazami umiejscowionymi w państwach sojuszniczych czy sprzyjających Rosji
Kiks Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 14:02
W ogólnych koncepcjach nie ma lepszych od nas. Mogli zapytać się ;). A tak na poważnie to ruscy totalnie odlecieli. Brak technologii, pieniędzy (nawet na gazociągi muszą pożyczać) itd. Lepiej już było. Sankcji im raczej przybywa, pieniędzy ubywa, kończy się era ropy jako głównego paliwa. Dobrze to oni już mieli. Ważne, że ich czołowy "geniusza" i pierwszy strateg nadal u władzy, który popełnił najwiekszą głupotę stulecia, zajął Krym. Bo straty już dawno zaczęły przeważać zalety tego posunięcia.
Hubert Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 13:57
A niech budują. Dla nas to dobrze, bo pieniądze które na niego zmarnują nie zostaną wydane na nowe czołgi czy rakiety a te dla nas stanowią większe zagrożenie. Niech tylko nasz MON przestanie kupować przekroje czy pociski propagandowe.
Pim Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 13:28
To jest dla mnie fascynująca gigantomania. Projektowanie lotniskowca bez infrastruktury remontowej, bo kadłub da się scalić, ale co z remontami? Jeden okręt to tak jak u nas: Kaszub, Ślązak. Wreszcie gdzie ma stacjonować?
Murmańsk czy daleki wschód ? Murmańsk zyskuje na roli przy podziale tortu jakim jest rozmarzająca Arktyka. Daleki wschód to z kolei konfrontacja z Chinami. Ekspansja Chińska na syberię jest bardzo duża i kiedyś dojdzie do konfliktu o interesy "uczciwych ciężko pracujących chińczyków". Ewentualny przerzut takiego kolosa dookoła afryki, czy północna droga morska?
Wreszcie po za samym okrętem całe opakowanie: zaopatrzeniowce, eskorta. Co miałoby być trzonem eskorty? Nowe krążowniki rakietowe? Kto je zaprojektuje i zbuduje?
Gigantomania kraju o PKB zbliżonym do Włoch.
Ja Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 13:14
Przeciez to tylko projekt, projekty dobrze miec ale nie muszą byc zrealizowane.
Tego okrętu nie ma w żadnych oficjalnych planach, więc tak naprawde Rosja nie planuje w najbliższych kilku-kilkunastu latach go budowac.Zresztą budowa czegoś takiego w Rosji nie ma sensu, tak jak pisano już wczesniej dla Rosji podstawą są wojska lądowe i lotnictwo. Jesli będzie trwały sojusz z Chinami to one zapewnią część morską sojuszu.
Humer Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 13:04
Putin ma kompleksy jak nic ,zawsze musi gonić USA . W sumie jednak to wstyd aby taka medialna potęga jak Rosja nie miała lotniskowca , który byłby w stanie o własnych siłach wrócić do portu :) Ale jest i kolejne pole do kompleksów Putina, Rosja nie ma samolotu 5-tej generacji .
gumis Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 12:57
Nic z tego nie będzie,bo Rosja przeznacza o kilkaset % mniej kasy rocznie na jednego żołnierza niz Polska i kilkadziesiąt razy mnie niż USA,wiec ledwo to wystarcza na wydatki bieżące.
jan22 Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 12:28
Plan - a potrzebę to dwie różne sprawy ! Rosji jako lądowe państwo nie potrzebne są lotniskowce - cecha udowodnienia USA i innym że " sie " ma - to znów co innego ? Tak było z BURANEM - od razu mówiono iż tańsze i łatwiejsze w utrzymaniu są rakiety jednego użytku - a mimo to poszli za amerykanami by udowodnić że "
mają " - wszak inna koncepcja napędu a jednak pokazali ( gdyby nie rozpad CCCP może dalej by szli tą drogą ) choć jak widać po latach eksploatacji wahadłowców USA - koszt przeogromny , finansowy i LUDZKI ? Do jednego lotniskowca potrzeba kilkadziesiąt mniejszych ale dobrze uzbrojonych statków osłony ? KOSZT - przeogromny , tym bardziej że nie maja niczego a i gospodarka na dorobku ( po rozpadzie jako państwo samodzielne ) ? I tu raczej upatruje iż nie zabardzo ta koncepcja się sprawdzi . CHINY - to inna bajka - tam mocarstwowość się buduje i przed nimi konflikty są inne ? Ale to na inny temat rozwijanie koncepcji CHIN .
bej Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 12:07
Ściema, nie znają się na budowie takich jednostek a chcą zacząć od czegoś "największego i najnowocześniejszego w świecie ". W latach 30 taką ściemą był projekt lotniskowca "Stalin".
Polanski Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 11:57
Rosjanie już nie muszą pracować nad katapultami elektromagnetycznymi kilkanaście lat. Trzeba przebadać który z inżynierów wyniósł dokumentację.
olo Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 11:54
Rosjanie przez brak $$$ i technologii nie potrafią zbudować T14 a teraz taki FAKE o lotniskowcu. Popatrzmy na pływający szrot Kuźniecow gdzie piloci boją się lądować. Rosja jest za biedna a dzięki sankcjom nie zbuduje nawet MISTRALA a co dopiero lotniskowiec.
KrzysiekS Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 11:48
Oby Rosja rozpoczęła budowę tego lotniskowca. Koszty są duże więc zabiorą z innych projektów.
Obywatel PL Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 11:48
Trzymam kciuki za "Sztorm". Sztorm nie byłby specjalnym zagrożeniem dla Polski. Rosjanie już mają jeden lub dwa niezatapialne lotniskowce na polskich granicach - Kaliningrad i może Białoruś. Bałtyk zaś nie sprzyja bezpiecznemu operowaniu lotniskowców. W końcu zawsze mogłaby dopaść go jakaś zabłąkana rakieta wystrzelona z wybrzeża. W takim razie rosyjski lotniskowiec nie pogarszałby specjalnie bezpieczeństwa Polski. Mógłby zaś polepszyć. Wybudowanie lotniskowca to kilka miliardów dolarów i to bez przekroczenia kosztów. A do tego trzebaby opracować i wyprodukować wiele nowych broni: okrętów osłony, samolotów, rakiet, radarów itp. To wydrenowałoby rosyjski budżet obronny na lata, a może i na 2 dziesięciolecia. Dlatego kibicuję Sztormowi.
d/ Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 20:37
Kilka miliardów to kosztuje mały, ale dobrze uzbrojny op.
Cooler Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 11:46
Gdyby to była prawda, że Rosjanie "biorą" się za budowę lotniskowca/lotniskowców, byłaby to najlepsza dla Polski wiadomość.. zaraz obok informacji, że Niemcy nie chcą zwiększać finansowania swojej armii.
Wydanie miliardów na rosyjską wydmuszkę, skutecznie zablokuje inne niebezpieczniejsze dla Polski projekty.
W sumie podobnie miało być u nas... Caracale za 13 mld :D
zyg Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 19:36
Przekaż ten szeroki uśmiech od Caracali polskim pilotom morskim, którzy właśnie się dowiedzieli że muszą jeszcze latać na szrocie Bóg wie ile lat.
Naprawdę, bardzo się śmieją
pyton Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 9:18
Zawsze pozostaje im zmywak w Irlandii.
Ramon Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 15:16
To oficjalne stanowisko MON?
CB Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 13:35
A w ich miejsce znowu zatrudnimy harcerzy po 17-dniowych kursach, bo już mamy wprawę w zastępowaniu nimi wojskowych fachowców.
Olender Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 11:43
Chcieć, to chcieliby ale w tym przypadku trzeba jeszcze mieć na to możliwości...
bp Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 11:30
Kibicuję Rosjanom ze wszystkich sił w podjęciu tego ambitnego planu. Utopią setki milionów dolarów i najdalej w połowie drogi się rozmyślą. A nawet, jakby się im udało (drastyczny i długotrwały skok cen ropy i gazu), to nie zmieni to stopnia zagrożenia dla Polski, ani stosunku sił z USA czy Chinami. Najwyżej by nim zagrozili afrykańskim państwom.

Te makiety można traktować jako dotowane przez państwo modelarstwo na potrzeby propagandy wewnętrznej. Drugi raz będzie szok i niedowierzanie, jak znowu mocarstwowa narracja zmieni się w wielką smutę i życie z zachodnich kredytów.
Bartek Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 11:12
Jesli chodzi o technologię to zapewne pozyskają ją od USA tak jak bomby atomowej...
b Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 5:05
Ale oni juz maja skradzione plany, tylko technologicznie sa ok 25 lat za stanami. Bron A to prosta sprawa latwo skopiowac, my tez moglibysmy w rok moze dwa zbudowac BA.
dgfhn Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 11:06
Po co Rosjanom lotniskowiec ? Rosja to głównie potęga pancerna/lądowa, lepiej niech te pieniądze przeznaczą na rozwój i wprowadzenie do produkcji T-14 armatę.
Pqr Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 13:08
Nie doradzaj, bo posłuchają. Najlepiej niech nic nie robią.
gumis Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 12:58
Na Armate która miała wejsc do jednostek linowych 2 lata temu tez nie ma kasy ,a fabryka ktora miała ja produkowac zbankrutowała.
Rafał Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 12:11
Dlatego gdyby ta informacja się potwierdziła byłaby to dobra informacja dla państw w naszej części europy.
edi Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 11:56
Jaka potęga pancerna z 2-3 tys starych sowieckich T 72 B3 czy trochę tylko lepszych T 90. Oba są gorsze od naszych Leo 2a5. T 14 nie ma i nie będzie bo do tego potrzebują NIEMIECKICH czy FRANCUSKICH technologii czytaj przekładni napędu,elektroniki itp i miliardy $$$ których też nie mają.
Ja Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 14:59
To edi dlaczego tak strasznie boisz się tego złomu?! Przeciez panstwo ktore nie ma dobrych czołgów nie zaatakuje cię.
NSS Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 15:41
To ciekawe. Bo T14 jest ponad 100 sztuk i strzelają i jeżdżą .
Davien Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 18:14
No jak ci się z 20 Armat zrobiło 100 to chyba coś nie tak:) Czołgów T-14 Armata jest ok 20-25 sztuk i wszystkie są klasyfikowane jako prototypy więc niezła wpadka:)
NN Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 8:38
Akurat T-14 jest ok. 100 sztuk. Tylko z tym "jeżdżą i strzelają" jest trochę nie do końca.
Davien Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 10:33
Jak na razie jedyne żródło jakie znalazłem o tych 100 T-14 to wypowiedż w The Diplomat, a cięzko to uznac za specjalistyczne żródło zwłaszcza że piszą raz o zawarciu kontraktu na 100 Armat, a zaraz że juz zostały dostarczone- wypowiedż Borisowa. Potwierdzone było na pewno 20 prototypów. Wg tej samej wypowiedzi ma ich byc 2300 do 2020r.
NN Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 13:08
"министерство обороны РФ заключило с "Уралвагонзаводом" контракт на поставку опытной партии из более чем 100 танков Т-14 "Армата", первые машины уже поступают в опытно-боевую эксплуатацию."
Czyli: rosyjski MON zamówił ponad 100 T-14, pierwsze maszyny trafiają już na próby. Jestem skłonny uznać, że ok. 100 sztuk już jest - gołych, bez wież, silników, czy innych istotnych części.
Ale, 2300 do 2020? TASS mówił, że planują wprowadzić do jednostek 70 sztuk do 2020. W kwietniu 2016 Wiaczesław Chalitow, wicedyrektor Uralwagonzawod, mówił, że do 2019 dostarczą 100 sztuk. Zatem tak:
TASS - 70 sztuk w jednostkach do 2020.
Producent - 100 sztuk dostarczonych do 2019.
Wiceminister obrony - 100 sztuk już częściowo ukompletowanych, niektóre odebrane.

Jedno jest pewne. Ilość "jeżdżących i strzelających" jest minimalna.
Davien Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 7:23
Podałem za wiceministrem Borisowem, to jego wypowiedz o T-14 i ich ilosci przytoczyłem. co prawda pochodzi ona z 2016r ale jak widac nawet sami się nie moga zdecydować jak to jest z tymi T-14. Poczekamy, zobaczymy, choc raczej stawiałbym że TASS ma racje:)
lot Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 16:25
Ostatnio pojawiły się info że de fakto T-14 nie ma, jest tylko propagandowy wyrób pod parady i to jest ciekawe.Podawanych liczb już dawno nikt nie traktuje poważnie.
Radek Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 11:10
Dla nas lepiej żeby kasę pompowali (najlepiej bez końca) w lotniskowce :-)
Berserker Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 11:05
Ile więcej kg uzbrojenia daje samolotom start z katapult parowych względem skoczni? I ile kg daje katapulta magnetyczna względem parowych? Jak nie ma konkretnych danych to tak na oko jakie to daje korzyści.

Zastanawia mnie też to co takiego trudnego jest w katapultach magnetycznych czy nawet parowych, że Rosjanie do tej pory ich nie mieli (parowych) jak i USA (magnetycznych) Wydaje się, że w porównaniu do tak skomplikowanych lotniskowców czy nawet wyposażenia to katapulty parowe czy magnetyczne to tylko te łatwiejsze rzeczy do zrobienia.

Także jakby ktoś czuł się na siłach wyjaśnić mi co tam takiego jest i czemu sprawia takie problemy.
QDark Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 0:11
Przede wszystkim magnetyczna zajmuje mniej miejsca od parowej, bezpieczniejsza, o wiele mniej skomplikowana w obsłudze a przede wszystkim regulacji przy startach różnych typów samolotów itd. itp.
PQR Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 13:21
Do parowej musisz nabić parę, a do magnetycznej jest to zbędne. Zyskujesz na częstotliwości startów. Para to ciśnienie i zagrożenie wybuchem. Cała maszyneria z parą jest niebezpieczna dla samego statku. Poza tym, zaprojektuj to tak, żebyś nie urwał podwozia samolotu. Wybuch pary w niekontrolowanym procesie wobec beczki paliwa i bomb, o to coś, co tygryski lubią najbardziej. A do katapulty, czyt.silnika liniowego, to pole to słoną wodą i włącz, to przy potrzebnej energii może być elektrolitycznie ciekawe.
Urko Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 12:13
Podobno w latach 80-tych Rosjanie zaprojektowali parową katapultę (Nazwa katapulty:"Majak", wykonawca i konstruktor: "Prorietarnyj") , która miała być instalowana na najnowszych lotniskowcach klasy Uljanowsk. Zamówiony w 1986 pierwszy lotniskowiec z tej serii w stanie 20% ukończonego kadłuba został zezłomowany. Ciekawostka "Uljanowsk" też miał mieć poza 2 katapultami dodatkową trampolinę...
Draken Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 12:08
Skocznia powoduje, że samolot musi się o własnych siłach rozpędzić, co znacząco ogranicza jego udźwig i zasięg. Podczas gdy katapulta rozpędza go do ponad 200 km co jest wystarczające do tego, żeby mógł wziąść pełne uzbrojenie.

W magnetycznych problem jest z kontrolowaniem magnetyzmu, żeby wypuścił ładunek w odpowiednim momencie i żeby zbyt gwałtownie nie przyspieszał samolotu. Największe zalety EMALS to utrzymanie, łatwość konstrukcji(kilka km mniej rur) i dużo większą elastyczność mocy.
marceli Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 21:03
W magnetycznych właśnie daje się bardziej precyzyjnie sterować procesem "katapultowania" samolotu i o to chodziło między innymi amerykanom.
QDark Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 0:14
Dokładnie. Nie mniej dodatkowo zyskuje się prostszą obsługę, więcej miejsca, oraz bezpieczeństwo.
CB Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 15:57
Z tym "wypuszczeniem ładunku w odpowiednim momencie" i "kontrolowaniem magnetyzmu" to trochę przesadziłeś, bo przecież samolot nie jest trzymany magnetycznie... W tych katapultach występuje klasyczne zaczepienie za przednią goleń samolotu, a cała różnica polega na tym, że w katapultach parowych ten zaczep wraz z samolotem rozpędza tłok parowy, a w katapultach magnetycznych napędza go silnik elektryczny.
Polanski Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 17:56
Oj, chyba nie silnik. Przynajmniej nie w pojęciu jakie jest powszechnie używane.
CB Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 22:28
Jak najbardziej silnik. Liniowy silnik elektryczny i dlatego katapulta elektromagnetyczna, a nie magnetyczna.
Polanski Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 15:58
Ciekawe w takim razie dlaczego maja takie kłopoty z tym prostym mechanizmem?
CB Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 0:10
Efekt skali. Silniki krokowe i liniowe są znane od bardzo dawna i są wykorzystywane np. w modelarstwie, a od kilkunastu (czy nawet już kilkudziesięciu) lat w większej skali np. do napędzania pociągów (tak zwanych pociągów magnetycznych właśnie). Ale nikt nie budował aż tak dużych silników liniowych i o tak dużej mocy. W dodatku tu muszą zapewnić duże przyśpieszenia i pełną sterowalność w dużych zakresach.
Okazało się np. że nawet przy siłowni jądrowej, na okręcie nie ma dostatecznej ilości chwilowej energii potrzebnej w momencie startu katapulty i trzeba ją najpierw zmagazynować. Coś na zasadzie lampy błyskowej, że najpierw ładuje się "kondensator", który w momencie błysku (startu) gwałtownie tę energię oddaje.
Tak więc pomimo tego, że sama zasada działania silnika liniowego jest banalnie prosta, to w tej skali rodzi masę problemów.
Polanski Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 22:24
Myślę że skala w elektrotechnice działa raczej na korzyść większych rozwiązań. Ale może się mylę.
CB Środa, 09 Sierpnia 2017, 8:38
Nie ma takiego prostego przełożenia. Przecież ilość potrzebnej energii czy wytrzymałość materiałów też są ograniczeniami, które w małej skali właściwie nie występują.
CB Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 12:03
Niby konstrukcja katapulty parowej jest dosyć prosta, ale kluczowym elementem jest dostarczenie odpowiedniej ilości samej pary. W zasadzie takich problemów nie ma tylko w wypadku siłowni jądrowej, więc wybór jest taki, że katapulty i napęd atomowy lub siłownia klasyczna i rampa (ewentualnie brak katapult oraz skoczni i samoloty pionowego startu).
Wyobrażasz sobie takiego Kuzniecowa, którego siłownia już teraz ledwo zipie, gdyby miał jeszcze dostarczać energii do obsługi katapult?
Pim Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 11:32
Na pewno jest to:
1. kwestia trwałości/bezawaryjności urządzenia, urządzenia.
2. Osiąganej szybkości cyklu: start-powrót do pozycji spoczynkowej-przygotowanie-start.
W przypadku lotniskowca atomowego nie ma problemu z parą. Ale za to są instalacje tłoczące parę pod ciśnieniem, co w warunkach uszkodzeń bojowych może dawać duże straty w załodze (patrz: straty przy trafieniach w kotłownie w II WŚ). Katapulta elektromagnetyczna nie ma tych wad, ma mniej części ruchomych. Jest nowatorska i amarykanie do tej chwili nie osiągnęli satysfakcjonującego ich poziomu bezawaryjności. Przy napędzie jądrowym, pobory energii dla katapult są do osiągnięcia w miarę bezproblemowo.
Brytyjczycy zdecydowali się się ski jump m.in. Dlatego, Że mają układ napędowy wykluczający katapulty parowe, a elektromagnetyczne na etapie projektu były pomysłem dosyć odległym. Zastosowany zestaw turbina gazowa/generatory prądu/silnik elektryczny jest ich zdaniem dobry do działań p.podwodnych. A same rozwiązania projektowe ich okrętów lotniczych są dostowywane do ich teatru działań. Praktycznie zawsze tak było: "pancerna" klasa Victorius, klasa Invicible, czy QE.
Vvv Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 11:05
A za rok zbudują orbitalna stacje śmierci. T-50 w wersji morskiej :) szkoda tylko ze Rosja zamówiła az 12 sztuk t-50 z czego jeden sie rozbił :)
sojer Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 10:53
Trzeba oddać, że za ZSRR podjęli się ambitnego wysiłku zaprojektowania kilku samolotów dla lotniskowców (Su-33, MiG-29k, Jak-44, An-71) oraz rozpoczęli budowę dwóch superlotniskowców (czyli o wyporności min. 75 tys. ton). W tej chwili jednak Rosji nie tylko na to nie stać, ale nie jest im potrzebne. Nawet Francji nie stać na drugi, a UK przeżywa drogę przez mękę ze swoimi i wciąż nie mają nawet eskadry F-35B.
Pim Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 12:04
Wydaje mi się, że Francuzi w kolejnym rozdaniu zbudują dwa. Będą mieli doświadczenia w eksploatacji obecnego. A jeden to dla nich za mało. Teraz jest w doku bo trwa wymiana paliwa jądrowego i przez rok/półtora są bez lotniskowca.
Dlatego decyzja anglików by jednak w służbie były dwa okręty jest roztropna. Na razie są są fazie prób, co przy okrętach tej wielkości potrwa pewnie co najmniej półtora roku. Do tego momentu doczekają się grupy lotniczej.
Znafca Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 10:50
Polska powinna tez zbudowac ze dwa by rzadzic na baltyku.
JK Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 12:34
Żeby rządzić na Bałtyku wystarczy kilka dobrych okrętów podwodnych, po co lotniskowiec?
Gepard24 Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 10:48
Eeeeeeee co proszę?
To już chiny mają lepsze i więcej.
No a z budową to trochę potrwa.
Może do 2030 się wysoką.