MON podsumowuje odejścia generałów i admirałów

OPUBLIKOWANO: Środa, 02 Sierpnia 2017, 7:53
Kownacki
MON
  • Kownacki
  • MON

25 generałów i admirałów zostało zwolnionych z zawodowej służby wojskowej w 2016 r., zaś 11 w 2017 r.; z tego w sumie 22 odeszło w tym czasie na własną prośbę – poinformował wiceszef MON Bartosz Kownacki w odpowiedzi na interpelację trojga posłów klubu Kukiz’15 w sprawie zamian kadrowych w armii.

Jak wynika z odpowiedzi wiceszefa MON, spośród 25 generałów i admirałów, którzy zostali zwolnieni w 2016 r, ośmiu odeszło w skutek osiągnięcia ustawowej granicy wieku, czyli 60 lub w niektórych przypadkach 63 lat. 14 generałów i admirałów odeszło z wojska na skutek wypowiedzeń, które sami złożyli. Jeden oficer został zwolniony w skutek wypowiedzenia dokonanego przez organ państwa, a dwóch – ponieważ w czasie pozostawania w rezerwie kadrowej nie zostali wyznaczeni na stanowiska.

Czytaj więcej: MON o oficerach "dobranych przez PO". Gen. Różański odpowiada

W 2017 r., wśród 11 zwolnionych generałów, był jeden, który osiągnął ustawową granicę wieku, i dwóch, którzy nie zostali wyznaczeni na stanowiska w czasie pozostawania w rezerwie kadrowej. Natomiast ośmiu generałów odeszło na własną prośbę.

Czytaj więcej: Siemoniak wzywa Dudę do zajęcia stanowiska ws. zmian w armii

Odnosząc się bezpośrednio do generałów (admirałów) wymienionych w interpelacji informuję, że zostali oni zwolnieni z zawodowej służby wojskowej wskutek:
- osiągnięcia ustawowej granicy wieku: gen. broni Anatol Wojtan, gen. dyw. Wiesław Grudziński, gen. dyw. Zygmunt Mierczyk, gen. bryg. Ryszard Szczepiński, gen. bryg. Zdzisław Antczak;
- wypowiedzenia dokonanego przez żołnierza zawodowego: generał Mieczysław Gocuł, gen. broni Mirosław Różański, gen. dyw. Janusz Bronowicz, gen. dyw. Ireneusz Bartniak, wiceadm. Marian Ambroziak, gen. bryg. Włodzimierz Nowak, gen. bryg. Jan Rajchel, gen. bryg. Jerzy Gut, gen. bryg. Adam Duda, kontradm. Jarosław Zygmunt;
- niewyznaczenia na stanowisko w czasie pozostawania w rezerwie kadrowej: gen. bryg. Krzysztof Szymański.

wiceszef MON Bartosz Kownacki

Wiceminister poinformował także o losach dwóch generałów, o których pytali posłowie – byłego inspektora Sił Powietrznych w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych gen. bryg. Tomasza Drewniaka oraz byłego inspektora Wojsk Specjalnych w DGRSZ gen. dyw. Piotra Patalonga. Z odpowiedzi wynika, że gen. Drewniak zakończył służbę z dniem 30 czerwca, zaś gen. Patalong znajduje się w rezerwie kadrowej i został skierowany do wykonywania zadań w Dowództwie Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych.

Czytaj więcej: "Minister kieruje, nie dowodzi". Gen. Różański krytycznie o zmianach kadrowych i OT

Z informacji, jakiej w ubiegłym tygodniu MON udzieliło senackiej komisji obrony, wynika, że choć w 2016 r. odejścia z wojska nie przekroczyły zakładanego limitu, to wydatki związane z należnościami przy odejściach, były wyższe niż planowano, ponieważ dużą część odchodzących stanowili oficerowie starsi.

Z danych MON według stanu na koniec marca 2017 r. (nowszych do tej pory nie opublikowano) wynika, że w Wojsku Polskim jest 71 generałów. Z tej liczby dziewięciu generałów widnieje jako przebywający w dyspozycji lub w rezerwie kadrowej. Dane są jednak niepełne i np. wspomniany gen. Drewniak wciąż widnieje jako oficer w dyspozycji DG RSZ, podobnie jak gen. Marek Mecherzyński, o którym wiosną media pisały, że opuszcza armię, a tymczasem w maju objął on stanowisko w Polskim Przedstawicielstwie Wojskowym przy Komitetach Wojskowych NATO i Unii Europejskiej w Brukseli. Na liście, która wciąż jest dostępna na stronie internetowej Biuletynu Informacji Publicznej MON, widnieje też nazwisko b. dowódcy operacyjnego gen. broni Marka Tomaszyckiego, który odszedł z wojska pod koniec kwietnia.

W odpowiedzi na interpelację posłów Jakuba Kuleszy, Tomasza Rzymkowskiego i Elżbiety Zielińskiej MON podkreśliło, że od stycznia 2011 r. do listopada 2015 r. z zawodowej służby wojskowej zostało zwolnionych 65 generałów i admirałów, w tym: 13 na skutek osiągnięcia ustawowej granicy wieku, 44 na skutek wypowiedzenia dokonanego przez żołnierza zawodowego, jeden na skutek wypowiedzenia dokonanego przez organ państwa, czterech na skutek niewyznaczenia na stanowisko w czasie pozostawania w rezerwie kadrowej, dwóch na skutek niewyznaczenia na stanowisko na kolejną kadencję, jeden na skutek odmowy wydania lub cofnięcia żołnierzowi wymaganego poświadczenia bezpieczeństwa.

Czytaj więcej: Gen. Jarosław Mika Dowódcą Generalnym RSZ. Prezydent wręczył akt mianowania

W 2011 r. zwolniono ze służby 12 generałów: dwóch wskutek osiągnięcia ustawowej granicy wieku, siedmiu na własną prośbę oraz po jednym wskutek wypowiedzenia dokonanego przez organ, niewyznaczenia na stanowisko w czasie pozostawania w rezerwie kadrowej oraz wskutek niewyznaczenia na stanowisko na kolejną kadencję.

Czytaj więcej: Zmiana na szczycie specjalsów. Przekazanie dowodzenia DKWS

W 2012 r. zostało zwolnionych 18 generałów i admirałów, w tym 17, którzy złożyli wypowiedzenie oraz jeden wskutek niewyznaczenia na stanowisko na kolejną kadencję.

W 2013 r. z wojskiem pożegnało się również 18 generałów i admirałów, wśród nich jeden, który osiągnął ustawową granicę wieku, 13, którzy złożyli wypowiedzenie, trzech niewyznaczonych na stanowiska w czasie pozostawania w rezerwie kadrowej oraz jeden wskutek odmowy wydania lub cofnięcia wymaganego poświadczenia bezpieczeństwa.

W 2014 r. zostało zwolnionych dziewięciu generałów i admirałów, w tym pięciu wskutek osiągnięcia ustawowej granicy wieku i czterech na własną prośbę.

W 2015 r. (do listopada) odeszło z wojska ośmiu generałów i admirałów, w tym pięciu z powodu wieku i trzech na własną prośbę.

Jednocześnie Kownacki podkreślił, że politykę personalną w resorcie kształtuje minister obrony i to do niego należy ustalenie aktualnych potrzeb sił zbrojnych. Przypomniał też, że każdy żołnierz może w każdym czasie wypowiedzieć służbę bez podawania przyczyny.

Czytaj więcej: Prezydent wyznaczył kandydata na Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych w czasie wojny

Wiceszef MON napisał też, że Strategiczny Przegląd Obronny wskazał, że aktualnie istniejący system kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi nie zapewnia optymalnego procesu podejmowania decyzji. Zaznaczył potrzebę przebudowy tego systemu według znanych już założeń – przywrócenia osobnych dowództw rodzajów sił zbrojnych i powrotu szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego do dowodzenia w czasie pokoju.


Zobacz też: SKANER Cyberdefence24. Generał Nowak: Musimy ustalić zasady poruszania się po cyberprzestrzeni

 
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

127 komentarzy

Lm Wtorek, 15 Sierpnia 2017, 23:59
Co tam generałowie. Misiewicza szkoda. Taki fajny był z niego gość. Oficerowie mu się kłaniali.
kapralek Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 23:29
1/3 korpusu generalskiego w 1.5 roku czystka jak za Stalina... smutne gdy interes partyjny przedkłada się ponad Ojczyznę
jang Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 23:34
pan Minister czytał o armii,która miała 7 razy więcej czołgów i to nowocześniejszych,pięć razy więcej samolotów i to równorzędnych i dwukrotna przewagę liczebną w momencie ataku wroga 24.06 1941 r???I została rozgromiona w dwa-trzy miesiące przez słabszego ale lepiej dowodzonego napastnika.Bo wcześniej psychopata zlikwidował jej kadrę oficerską..Czytał i niczego nie nauczył się????
trycykl Piątek, 11 Sierpnia 2017, 0:06
Niczego się nie nauczył. Bądź tak dobry i nie zaśmiecaj tego forum wschodniosłowiańską składnią.
Poza tym Sowieci jednak pokonali Niemców. Z tą generalicją, którą wyrżnął Stalin, byłoby to niemożliwe. Jeśli nie wierzysz, sprawdź życiorysy tych jegomościów.
kapralek Piątek, 11 Sierpnia 2017, 20:22
Ciekawe, że wszystkimi radzieckimi frontami w latach 1943-45 dowodziła generalicja ... wypuszczona na chybcika przez Stalina z gułagów po katastrofie 1941... Żukow, Koniew, Rokossowski, Tuchaczewski, wszyscy siedzieli w gułagach...
razor Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 11:51
i bardzo dobrze czas troche przewietrzyc to towarzystwo. Swego czasu nie tak dawno rozmawialem z jednym wojskowym z marynarki to powiedzial tak: 'mam wiecej admiralow niz okretow', i taka prawda to to juz niestety jest patologia...
matbosman Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 23:32
czemu kłamiesz? w służbie czynnej pozostaje 6 oficerów w randze admirała
kombajn Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 11:35
Życzył bym sobie żeby tego typu artykuły opatrzyć jedną, za to najistotniejszą informacją mianowicie czy w armii i marynarce mamy nieobsadzone stanowiska z powodu zwolnienia tych oficerów czy nie. Czy stanowiska dowódcze są obsadzone przez kompetentnych ludzi czy nie. Przepychanki polityczne mnie, i przypuszczam że większości czytelników również, interesują tyle co zeszłoroczny śnieg.
Pablo Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 21:41
Tak, mamy ogromny problem z obsadzeniem stanowisk generalskich. W SGWP pozostało na ten moment 6 generałów (przy czym tylko dwa zarządy z siedmiu kierowane są przez generałów). W DGRSZ jest 5 vacatów generalskich. Żadna z naszych 3 dywizji nie ma zastępcy w stopniu generała. Na 27 brygad/flotylli/skrzydeł jakie są w naszych SZ obecnie tylko 6 jest dowodzonych przez generałów. 8 generałów ma niższy stopień wojskowy niż wynika to z zajmowanego stanowiska (np. w przypadku dwóch dywizji dowódcami są generałowie brygady). W naszych strukturach jest 96 stanowisk generalskich, a przydała by się jeszcze jakaś rezerwa kadrowa. Generałów, łącznie z tymi nie zajmującymi żadnych stanowisk (w rezerwie kadrowej) mamy obecnie 78.
nikt ważny Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 12:59
Zgadzam się z końcówką. CO do obsadzania stanowisk to chyba należy wszystko co nadmiarowe i nieobsadzone zredukować. W razie W i tak wszyscy nawet ci w spoczynku są w dyspozycji chyba że już niedomagają poważnie z racji wieku. Zresztą w razie W generałowie czy idąc niżej - pułkownicy zwykle nie giną tak często jak zwykli żołnierze bo i rzadkością jest by biegali razem z żołnierzami w natarciach.
Niedobry_Samarytanin Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 10:31
Pytanie od posłów Kukiz powinno brzmieć: dlaczego generałowie zdecydowali się odejść z armii? Zapewne nie ma nic z tym wspólnego salutowanie Misiewiczowi i Kownackiemu, przyznawanie orderów za bycie kolegą ministra itp.
NN Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 10:44
Pan żartuje, prawda? Nawet ja zmieniając pracę zapytany, dlaczego odchodzę odpowiedziałem że szukam nowych wyzwań i możliwości rozwoju w interesujących mnie kierunkach - a nie że chce mi się rzygać od atmosfery panującej w miejscu pracy. Na takie pytania większość respondentów odpowiada zupełnie nieszczerze - tak, żeby odpowiedź zgadzała się z jakąś wizją (siebie, otoczenia itp.). Każdy bojący się przeniesienia do garnizonu na końcu świata powie, że uniósł się honorem.
Niedobry_Samarytanin Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 12:09
To wysoce nieprawdopodobny scenariusz. Gdyby chodziło o jednego, dwóch, nawet pięciu - zgodziłbym się, ale dwudziestukilku? Podobne rzeczy dzieją się tylko w Turcji.
NN Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 12:47
Kadra na zachodzie nie jest tak upolityczniona jak u nas i tyle.
Bartek 1 Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 15:21
A może jakieś dowody?
Generał Różański każdą ze swoich gwiazdek otrzymał od innego Prezydenta, w tym od Kaczyńskiego.
NN Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 16:40
Dowodami jest zachowanie chociażby właśnie gen. Różańskiego czy gen. Skrzypczaka. Ale o MONie dobrze albo wcale.
K. Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 20:32
Jakie to dowody ? Tak bardziej konkretnie proszę napisać .
NN Piątek, 04 Sierpnia 2017, 8:46
Gen. Skrzypczak w 2010 w "SE" komentował chociażby kampanię wyborczą prezydenta Bronisława Komorowskiego. Np. tak: "Ci, którzy głosowali w bazach w Afganistanie, opowiedzieli się jednoznacznie przeciwko Komorowskiemu. Widać to po wynikach z komisji w Afganistanie. I nie dziwię się. Ludzi, którzy ryzykują życie, ta gra musi denerwować. Wojsko to nie 100-tysięczna armia idiotów!"
A oto w jakiej formie gen. Różański odmówił prezydentowi Andrzejowi Dudzie na zaproszenie na otwarcie wystawy o gen. Andersie: "Nie do zaakceptowania zaproszenie od łamiącego Konstytucję"

Nie obchodzi mnie czy w jakikolwiek sposób te wypowiedzi są prawdziwe. Ze strony generałów czy szerzej - żołnierzy, wypowiadane publicznie, są naganne. Ich dawni podwładni starają się mówić o nich dobrze albo wcale - inne opinie da się usłyszeć tylko w gronie dosyć bliskich znajomych. I jeśli rozumie to zwykły kapitan, a nawet plutonowy - powinien rozumieć to też generał.
K. Piątek, 04 Sierpnia 2017, 16:06
Gen. Skrzypczak w 2010 roku nie mógł wypowiadać się jako żołnierz bo w 2009 roku odszedł z wojska . Zarzucanie mu upolitycznienia jest śmieszne bo odszedł nie zgadzając się z poczynaniami Klicha , mówił o tym dopiero jako cywil . Wrócił w 2011 bo chciał współpracować z Siemoniakiem . Podkreślam , od 2009 roku jako cywil krytykował różne opcje polityczne , zawsze mając na pierwszym miejscu WP .
Gen. Różański odszedł nie z powodów politycznych ale merytorycznych , wypowiadając się publicznie dopiero po odejściu z wojska .
Teraz to nie jest upolitycznienia ale upartyjnienie wojska .
NN Piątek, 04 Sierpnia 2017, 16:27
Proszę nie kpić. Wypowiedzi generałów na temat polityki ZAWSZE są niebezpieczne i ZAWSZE powinny być unikane. Wg tego, czego ja byłem uczony - oficerem nie przestaje się być nigdy. Wybranie tego zawodu wymusza stosowanie pewnych standardów i tyle.
Swoją drogą, gen. McChrystal wyleciał za same pogłoski o negatywnym podejściu do Obamy.
A mówienie o "upartyjnieniu" wojska to kompletny absurd. Ilu z obecnych żołnierzy jest członkami jakiejkolwiek partii politycznej? Już mówię: 0
K. Piątek, 04 Sierpnia 2017, 19:03
Jeszcze raz , wypowiadali się jako cywile , proszę poczytać jak to wygląda w Stanach . Emerytowani oficerowie tam milczą ? Odeszli ze służby z powodów merytorycznych nie politycznych . Mają obowiązek zabierać głos w sprawach wojska bo to naturalne autorytety , nie deprecjonują wybranych partii politycznych , wskazują na zmiany które mogą iść w złym kierunku i nie chcą ich firmować .
Dokładnie tak-upartyjnienie , nie liczy się wiedza , nie szanuje się doświadczenia , liczy się podlizywanie partii rządzącej . Jaki to przykład dla żołnierzy ? Rządzący powinni pamiętać , że są tylko urzędnikami .
eremita Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 8:40
Straciłeś dobrą okazję aby siedzieć cicho i nie epatować swoim dyletanctwem i brakiem znajomości ortografii... A tak wszystko jasne - i nawet twój nick sugerujący że jesteś przedstawicielem buractwa anglosaskiego Cię nie usprawiedliwia.
Marek Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 8:10
Zwolnienia Generałow?. A jak to się odbywa?. Nawet sprzataczka w Ministerstwie Obrony Narodowej ma dwa tygodnie wypowiedzenia pracy, a generałów zwalnia sie poprzez kontakt telefoniczny. No Stalingrad powrocił.
Luke Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 1:12
No i dobze, tych komuchuw czeba wywalic! I tak Polska miala za dluzo generaluw! 125-130 to jest way too much, musimy miec jakies 75-80 jak na Polske I musza byc wyksztalceni!
kzet69 Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 23:37
jakich komuchów???? wyrzuca się generałów z certyfikatami NATO, dowodzących operacjami NaTO
ps. zmień translator kacapska gnido bo nie da się czytać jak z tej ruskiej ambasady kaleczysz polską mowę!
eremita Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 9:12
Straciłeś dobrą okazję aby siedzieć cicho i nie epatować swoim dyletanctwem i brakiem znajomości ortografii... A tak wszystko jasne - i nawet twój nick sugerujący że jesteś przedstawicielem buractwa anglosaskiego Cię nie usprawiedliwia.
kanonier Środa, 02 Sierpnia 2017, 19:54
"odeszło" tylu, a tylu generałów.
w ich miejsce mianowaliśmy tylu,
a tylu "majorów i podpułkowników"
na pierwsze stopnie generalskie,
a gdy w ciągu roku skończą
roczne, zaoczne "studia" generalskie,
dostaną pod drugiej gwiazdce generalskiej.
a podchorążowie po skończonej szkole
oficerskiej zostaną od razu mianowani
na stopień kapitana, a prymusi
na stopień majora.
a w czasie ćwiczeń poligonowych,
całe zaplecze socjalne, czyli namioty,
kontenery, stołówki, kuchnie polowe
oraz łaźnie będzie zapewniać firma
zewnętrzna, która wygra przetarg.
bo szeregowych już nie będzie,
bo automatycznie, po przysiędze
zostaną sierżantami.
Jemioł Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 12:35
Przeczytałem to coś i boli mnie głowa. Co to jest? Tekst piosenki hip-hop? Przecież Miodek dostałby piany!!!
kapralek Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 23:38
nie, to program dojnej zmiany
sojer Środa, 02 Sierpnia 2017, 19:04
Kiedyś mówiono o WP, że to takię plemię, które ma więcej wodzów niż indian. Niedługo o MW można dodać, że ma więcej admirałów niż okrętów.
tetraedr Środa, 02 Sierpnia 2017, 15:33
Aż mi niedobrze gdy czytam wasze komentarze. I tych z jednej strony (PO) i tych z drugiej (PIS) skaczących sobie do gardeł jak wściekłe ratlerki najchętniej wsadziłbym do jednej głębokiej, czarnej dziury coby tylko między sobą rozstrzygnęli na zęby i pazury swoje racje. Wojsko powinno być jak każda służba mundurowa CAŁKOWICIE apolityczne, a stanowiska od płk wzwyż należało by obsadzić specjalistami którzy za każdy przejaw skłonności politycznych tracili by stanowiska. Dopiero wtedy interes RP stałby się ważniejszy od politycznych układów i układzików.
ewp Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 12:13
Dużo idealizmu....
A tak konkretnie to są w Polsce dwie partie:
jedna chce sojuszu wojskowego z USA a druga z Niemcami.
Przysłowie mówi, że pokorne ciele dwie matki ssie ale w tym przypadku raczej to nie wchodzi w grę.
Albo tak albo tak.
I w tym momencie należy zadać dwa pytania:
1. Dlaczego apolityczność armii ma być lepsza od upolitycznienia ? (partia rządząca reprezentuje lud, taki system mamy)
2. Co jest interesem RP ? sojusz z niemcami, czy sojusz z USA i czy ta decyzja, ktokolwiek ją podejmie nie będzie decyzją polityczną ?
Sila Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 23:09
Mylisz się w Polsce są 3 partie. 1 nic nie obchodzi 2. Widzi Polskę jako część Zachodu 3. Widzi Polskę w Federacji Rosyjskiej. Rządzi teraz trzecia
men Środa, 02 Sierpnia 2017, 14:47
Takie myśli nieuczesane: od1989r kiedy nastąpił tzw przełom do rządów w Najjaśniejszej doszli sami patrioci i osoby słusznie ideowo nastawieni na dobro wszelakie dla Ojczyzny i Polaków( no może ktoś nosem pokręcić na SLD-ale tu zong -zakupili F16). Jak to sie stało że w dniu dzisiejszym nie posiadamy żadnego pododdziału (batalionu) zdolnego " z marszu" przystąpić do działań bojowych?( przez litość nie wspominam o Brygadach czy Dywizjach). jeśli się mylę i jest jakowyś bat w pełni ukompletowany osobowo, sprzętowo, wyposażony w kontabilne ze sobą systemy walki, dedykowaną łącznością, jednostką ognia, zapasami, jasno sprecyzowanymi zadaniami,działający pod osłoną WRE, OPL- zapraszam do dysputy- obym się mylił
Adm Nelson Środa, 02 Sierpnia 2017, 12:33
Nie ma floty, to admiralowie tez niepotrzebni...
Realista Środa, 02 Sierpnia 2017, 12:31
Gdyby tak jeszcze sędziowie chcieli w ten sposób odejść, jaki to byłby piękny kraj.
kzet69 Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 23:39
Tak piękny jak ZSRR za Stalina bolszewiku...
Darek Środa, 02 Sierpnia 2017, 13:15
Znam sędziów i oni nie są w sądach dla kasy czy idei. Kasę i taką na emeryturze dostaną, oni są tam po to aby wałki kręcić, dużą kasę, przysługi swoim a i od polityki jak widać nie stronią, no i odpowiedzialności za to nie ponosić.
Syl Środa, 02 Sierpnia 2017, 17:07
Jesli znasz a nie zglaszasz do prokuratury..to podlegasz karze..mam nadzieje ze orgaby sie zajma toba...ale wien jak wyjdzie..wszyscy znaja..aco do czego to..kolega koledze mowil ze znal kolege
lio Środa, 02 Sierpnia 2017, 12:17
121 generałów to więcej niż w armii Chin.
LOL Środa, 02 Sierpnia 2017, 14:11
Kolejny specjalista powtarzający brednie...
Piotrek Środa, 02 Sierpnia 2017, 13:12
Odeszli ci mający honor. Zostali ci gotowi salutować Misiewiczowi. Mierni, bierni, ale wierni - oto obraz polskiej armii pod rządami Macierewicza.
Lord Środa, 02 Sierpnia 2017, 12:09
Czy może mi ktoś to wytłumaczyć?
Zwolniono w latach 2016 i 2017 25+11 generałów i admirałów=36 z tego w sumie 22 odeszło na własną prośbę. Chyba powinno być napisane ,że zwolniono 36 - 22 = 14 Generałów i Admirałów w latach 2016 i 2017 i odeszło na własną prośbę w tych latach 22 Generałów i Admirałów.
Poprawnie powinno być napisane, że zmuszono do odejścia 36 Generałów i Admirałów w latach 2016 i 2017 w tym zwolniono 14, a reszta odeszła na własna prośbę wskutek nacisków.

Niemiecki wywiad przed wybuchem wojny z ZSSR doprowadził do czystek, wśród dowództwa Armii Czerwonej potem ledwo ta armia się pozbierała i miała dużo szczęścia.
adm. Kuzniecow Środa, 02 Sierpnia 2017, 13:12
nie tyle szczęścia, co strat.
ZSMW Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:42
Widziałem wczoraj 90% okrętów tzw. MW RP (port wojenny w Gdyni) i to obraz nędzy i rozpaczy - prowizorka i ruina w jednym. Ta że tą ruiną dowodzi kilku admirałów zakrawa na jaką kosmiczny żart!
Polak Mały Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:35
W znacznej mierze WP to bezcenne źródło profitów i apanaży. Potencjalne konflikty służą w głównej mierze nakręcaniu ich ilości. Stara mądrość głosi "Jest źle bo jest dobrze. Jest dobrze bo jest źle".
ktos Środa, 02 Sierpnia 2017, 9:50
O ile pamietam mamy sporo za duzo kadry wysokiego szczebla. Wiec odejscie z wojska genralow nie jest taka tragedia. Ci ludzie nadal sa w Polsce wiec w razie wojny zostana ponownie zmobilizowani, wiec o straty "cennej wiedzy" nie ma co sie martwic. Nikt mi nie wmowi ze genral po odejsciu z armii po pol roku nic nie bedzie pamietal.
gts Środa, 02 Sierpnia 2017, 15:38
To zalezy jaki general. Nie w ilosci jest glowny problem a w jakosci. Czystki sprawiaja ze potrzeba dzybko zapelbic puste stolki. Jesli komus mocno skraca sie sciezke kariery raczej odbywa sie to kosztem jego kompetencji, nawet nie chodzi o osobiste zdolnosci, ale o zawilosci procederalno- strukturalne. Ilez to ja znam oficerow ktorzy nie umieja napisac poprawnie wlasnego nazwiska; migaja sie od wszelkiej roboty szukajac sobie wyimaginowanych zadan zawsze bedac "w trasie"; zamykaja sie w ppkojach udakac ze ich nie ma bo ich inteligencja nie pozwala podjac zadnej decyzji, polowe czasu spedzaja na kilblu bo stoperan nie pomaga, drugie pol w bufecie albo na fajce; sa tacy co roboty merytorycznej sie nie tykaja bo mozna sie wpiep...c po zeby trzonowe, wiec symuluja prace jakimis durnymi notatkami z filkcyjnych dzialan; sa uklady, ukadziki, romanse i awanse... mozna ksiazke napisac o patolgicznej sytuacji naszej kadry oficerskiej na ktorej niestety cierpia te mroweczki co sluza panstwu wiernie i sa od roboty... w mojej opini 2 na 10 nigdy nie powinno byc wojskowymi bo to zwykla patologia 3 powinno sie cofnac na chorazych i to max... problem mozna by bylo zalatwic awansami ludzi ktorzy sie nadaja tylko im sie kariery blokuje. Problem ten jest taki sam jak srodowisku prawniczym... jak nie masz znajomosci to daleko nie zajedziesz. Mzoesz miec tytul naukowy z teorii kwarkow i prace wydana w "Science", dla naszych twardoglowych bedziesz gorszy od szeregowca bez wyksztalcenia. Inteligencja jest wrogiem dla elit.
Prometheus Środa, 02 Sierpnia 2017, 23:39
prawda niestetyy
Kontraktowy Środa, 02 Sierpnia 2017, 14:13
To źle pamiętasz. Akurat generałów obecnie mamy dużo za mało jak na posiadane struktury, nie mówiąc już o braku jakiejkolwiek rezerwy...
Azza Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:54
Wiedzę traci może i powoli ale spora cześć jego wiedzy staje się nieaktualna.
dropik Środa, 02 Sierpnia 2017, 10:26
słabo się orientujesz. jest ból z obsadzeniem stanowisk bo nie ma ludzi z odpowiednim stopniem. stąd miedzy innymi próba mianowania 40 generałow przez Macierewicza
przerażony matołectwem obecnych Środa, 02 Sierpnia 2017, 10:13
jakiej wojny ?!?! kto chce wojny???
petrow Środa, 02 Sierpnia 2017, 10:25
No na pewno nie mieszkancy wsch i płd Ukrainy, nie mieszkancy Gruzji, Czeczenii,Mołdawii, etc.
szwej Środa, 02 Sierpnia 2017, 16:24
Nie jesteśmy mieszkańcami wsch i płd Ukrainy, Gruzji, Czeczenii, Mołdawii, tylko Polski. Utrzymujmy dobre stosunki ze wszystkimi sąsiadami, a nie pakujmy się w konflikty, bo Imperium Dobra tak chce.
ewp Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 12:18
Jest mały problem. Jeden z naszych sąsiadów nie chce dobrych stosunków z sąsiadami.
Chyba, że na zasadzie pan i niewolnik.
Do tańca zawsze trzeba dwojga.
jarooth Środa, 02 Sierpnia 2017, 9:38
Opinia publiczna jest skupiona na generałach ich liczbie i liczbie odejść, problem odejść w armii ma szerszy zakres. Być może któryś z Panów dziennikarzy pokusi się w końcu o zebranie liczb odejść oficerów (poniżej stopnia pułkownika), podoficerów i szeregowych. Armia cierpi na brak kadry dowódczej niższego szczebla a ci którzy są w służbie są "zajechani" do granic możliwości pełniąc 3 funkcje jednocześnie. Szybkie awanse i przesuwanie kadry do sztabów spowodowane brakami osobowymi odbywa się kosztem pododdziałów gdzie braki kadrowe uzupełnia się NSR-ami lub obietnicami. Mam cichą nadzieję , że ktoś w końcu się obudzi i zrobi z tym porządek bo na obecną chwilę mamy ZBYT WIELU WODZÓW A ZA MAŁO INDIAN.
NN Środa, 02 Sierpnia 2017, 10:00
Nie jest problemem znalezienie tych informacji. Od stycznia do września 2016 odeszło łącznie 4293 żołnierzy zawodowych, z czego 1792 to szeregowi zawodowi. W całym roku 2016 - 4844 żołnierzy zawodowych.
Patrząc na te liczby, należy dodać, że w okresie od stycznia do czerwca 2016 powołano 3380 nowych żołnierzy, w tym 2490 szeregowych zawodowych - tutaj warto zauważyć, że nawet w wariancie pesymistycznym w samym okresie od stycznia do czerwca 2016 powołano do służby więcej szeregowych zawodowych niż odeszło ich przez cały rok 2016.
To było 20 minut z google.
jarooth Środa, 02 Sierpnia 2017, 10:34
Nie chcę się czepiać , ale według tych liczb( pomijając korpus szeregowych) ubyło 2500 a przybyło 900 (w zaokrągleniu) żołnierzy w pozostałych korpusach. Czyli proporcja 2,7 :1 , czy to nie jest trochę niepokojące??? Problem odejść dotyczy nie tylko 2016 ale i lat poprzednich. (minuta z kalkulatorem i 16 lat obserwacji)
NaN Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:07
W okresie od stycznia do września 2016 odeszło 1454 podoficerów, natomiast od stycznia do czerwca 2016 powołano 858 podoficerów - jeśli byłoby tendencja byłaby zachowana przez resztę roku, to ilość podoficerów zmniejszyłaby się jedynie nieznacznie. W drugiej połowie roku powołano ponad 700 oficerów. Uważam, że tak ogólnie nie ma powodów do niepokoju. Bardziej martwi mnie mocne ograniczenie możliwości rozwoju w ramach TSW.
NN Środa, 02 Sierpnia 2017, 8:23
Rzecz która mnie zawsze przy takich okazjach fascynuje:
Na co dzień ludzie narzekają, ze mamy za dużo oficerów i generałów.
Kiedy zmniejsza się liczba generałów nagle okazuje się, że to rzecz niesłychana i skandaliczna.

I od razu mówię: mamy obecnie 71 generałów. W 1939 było ich 97. USA w 2014 miało 315 generałów, mając dziesięciokrotnie większą armię od nas.
LOL Środa, 02 Sierpnia 2017, 14:16
USA w 2014 roku miało ok 300 generałów w samych siłach lądowych. W całych siłach zbrojnych (bez gwardii narodowej) było ich ok 880. Jesteś niedouczony, czy celowo manipulujesz?
dropik Środa, 02 Sierpnia 2017, 10:33
takie pórwnania to możesz sobie wiesz... pamietem jak mowiono że chiny mają mniej generałów niż my - co oczywiście było bzdurą bo u nich są inne stopnie. Ogolnie jest jakas pula stanowisk które mogą być obsadzone przez przez ludzi z odpoiwenimi stopniami. Pilnowano tez , żeby nie awansować zbyt szybko bo wszak nie chodzi tylko o stopnie ale i o wiedze i doświadczenie
Alojzy Środa, 02 Sierpnia 2017, 17:22
Jak zwykle wypisujesz głupoty, ale do tego już jesteśmy przyzwyczajeni. Pilnowano aby nie było awansów po to aby ludzi wywalić tuż przed nabyciem praw emerytalnych. Przez to za czasów PO/PSL Polska traciła bardzo dużo doświadczonych na misjach żołnierzy.
K. Środa, 02 Sierpnia 2017, 19:42
Kolega dropik napisał prawdę . Szeregowi wiedzieli od początku , że mają 12 lat służby z tym stopniem albo zdanie egzaminu , awans i dalsza służba . Nikt ich nie oszukał . Tak jak napisał dropik jest pula stopni do obsadzenia , wiadomo , że nie wszyscy chętni się załapią . Nie ma się co obrażać , chodziło o wysługę lat i prawa emerytalne . Sam odpowiedz na pytanie , czy to słuszne , że 45-cio latkowie i starsi będą służyć jako wieczni szeregowi . Moim zdaniem powinni realizować się w WOT . Chyba , że to będą awanse po szybkich kursach , jakie teraz się robi , najlepiej po parę stopni . Tylko czy tak zapracują sobie na szacunek podwładnych ?
NN Środa, 02 Sierpnia 2017, 19:55
A czy w obecnym WOT dowódca będzie miał szacunek podwładnych - często zarabiających wielokrotnie więcej od niego, czasem nawet dysponujących większą wiedzą?
K. Środa, 02 Sierpnia 2017, 20:59
Kolego , na szacunek trzeba sobie zasłużyć . Jeżeli osoba mianowana na stanowisko dowódcy będzie miała Twoje wątpliwości to może nie powinna nim zostać ?
NN Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 7:53
Powiem tak: ja tylko wskazuję na potencjalny problem. Po lekturze materiałów nt. konfliktów w pododdziałach itp. wydaje mi się, że to może być bardzo poważna kwestia i prawdę mówiąc mam problemy z wymyśleniem dobrego rozwiązania.
K. Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 15:53
Odpowiedz jest bananie prosta . Trzeba nie było robić czystek w armii , szkoda generałów którzy odeszli , na ich miejsce pojawią się nowi , mianowani na szybcika , za to nie zadający zbędnych pytań i nie wyrażający głośno swojej opinii . Oni będą mogli zadawać sobie Twoje pytania : może ktoś ma więcej niż ja ? Może są tam tacy którzy mają większą wiedze . Będzie się to brało z braku pewności siebie i świadomości , że awans nie jest dziełem ciężkiej wieloletniej pracy ale kwestią zapotrzebowania . To już nie jest kwestia tylko WOT ale w ogóle wojska . Zobacz co stało się w Gromie , komu przysłużyła się taka wymiana dowódcy ? Tylko nie pisz , że na miejsce operatorów którzy odeszli na znak protestu wyszkoli się po prostu nowych i po sprawie .
NN Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 16:44
...taaak...
Ja o zupie, Pan o dupie. Ja o sytuacjach konfliktogennych na poziomie plutonu/kompanii, Pan wyskakuje z Wojskami Specjalnymi i polityką kadrową na najwyższym szczeblu.
K. Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 20:24
Pozwolę sobie zacytować :
" A czy w obecnym WOT dowódca będzie miał szacunek podwładnych - często zarabiających wielokrotnie więcej od niego, czasem nawet dysponujących większą wiedzą? "
Dla mnie punktem odniesienia jest ten komentarz . Napisałem również , że to problem w ogóle wojska . Przytoczyłem przykłady z samej góry bo są najbardziej jaskrawe , ale dotyczą całości . Jestem przekonany , że jedyną drogą dla szeregowych jeżeli chcą awansować jest praca u podstaw . Muszą też pamiętać o puli stanowisk i rozumieć , że nie wszyscy awansują . Inaczej będą rozczarowania . Jeżeli chcą awansować muszą sobie na to zasłużyć (pracą) , to jedyna droga do zdobycia zaufania i szacunku u podwładnych . Zadałem Panu parę pytań na które nie dostałem odpowiedzi , przypomnę je :
-pierwsze nie było bezpośrednio ... , ale jeżeli kolega się dołączył . Czy wiek nie jest przeszkodą dla szeregowych , oraz czy powinno się awansować "na szybko" ?
-czy osoby mające rozterki (pieniądze , wiedza) powinny zostawać dowódcami ?
Podobne relacje będą na wszystkich poziomach , moim zdaniem człowiek którego punktem odniesienia będą pieniądze powinien wybrać inny zawód , taki który da mu więcej satysfakcji . Jeżeli chodzi o wiedze i doświadczenie to jeżeli ktoś ma wątpliwości to nie powinien awansować bo zawsze znajdzie się ktoś kto wyczuje jego słabość .
NN Piątek, 04 Sierpnia 2017, 8:55
>"Jestem przekonany , że jedyną drogą dla szeregowych jeżeli chcą awansować jest praca u podstaw . Muszą też pamiętać o puli stanowisk i rozumieć , że nie wszyscy awansują . Inaczej będą rozczarowania . Jeżeli chcą awansować muszą sobie na to zasłużyć (pracą) , to jedyna droga do zdobycia zaufania i szacunku u podwładnych . "
>Dla mnie ścisłe powiązanie stopnia i stanowiska jest błędne. Dlatego szeregowy, o ile posiada kwalifikacje na podoficera, powinien podoficerem zostać, nawet jeśli jego stanowisko nie ulegnie zmianie (aczkolwiek pewien porządek powinien zostać zachowany, nie powinno być sytuacji w której kapral dowodzi drużyną sierżantów).
>" -pierwsze nie było bezpośrednio ... , ale jeżeli kolega się dołączył . Czy wiek nie jest przeszkodą dla szeregowych , oraz czy powinno się awansować "na szybko" ?"
>Nie tyle wiek co sprawność fizyczna. Dlatego w korpusie szeregowych zawodowych nie powinno być podziału na kategorie wiekowe w czasie egzaminów z WFu, a od oceny z nich ściśle powinno zależeć przedłużenie lub rozwiązanie już podpisanego kontraktu.
>" -czy osoby mające rozterki (pieniądze , wiedza) powinny zostawać dowódcami ? "
>Tutaj chyba się nie zrozumieliśmy. Tego typu problemy pojawiać się będą najprawdopodobniej nie z góry na dół (tj. dowódca mający wątpliwości ze względu na status lub wiedzę podwładnych), a z dołu do góry (jak chociażby podwładny widzący sprzeczność szkolonych schematów z doktryną potencjalnego przeciwnika). Nie możemy powiedzieć, że: "w takim razie mógł nie wstępować do służby", bo OT ma być formacją powszechną.
K. Piątek, 04 Sierpnia 2017, 16:38
- nie zgadzam się z tym . Po prostu jest pula stanowisk i to daje transparentność . Jeżeli ktoś ma 12 lat aby się wykazać to trudno oczekiwać , że ciągle słyszy o braku etatów . Nie przesądzam o każdym przypadku , ale jeżeli każdemu chętnemu damy podoficera to jaki to będzie awans i kto ma to weryfikować ? Jaki odsetek ma być szeregowych ?
-to nie takie proste , trzeba było wprowadzić limit (12 lat jako szeregowy) bo to najbardziej "fizyczny" stopień . Jeżeli ktoś zostanie dłużej jako szeregowy będzie tak pracował do emerytury ? Teraz pewnie tak , bo odbębni brakujący okres i pewnie "nagle" poczuje trudy służby , będzie miał wysługę lat ....O to chodzi ?
Pytałem jeszcze o szybkie awanse , po parę stopni . Tak mają być uzupełniane kadry ?
-"A czy w obecnym WOT dowódca będzie miał szacunek podwładnych - często zarabiających wielokrotnie więcej od niego, czasem nawet dysponujących większą wiedzą? "- dla przypomnienia .
Kadrą w WOT często będą oficerowie z wojsk operacyjnych którzy są tam przenoszeni (niestety) , mam nadzieję , że jednak będą mieli większą wiedze od podwładnych . WOT ma charakter powszechny to prawda , ale osoba która tam wstępuje powinna mieć świadomość jej hierarchiczności .
muminek Środa, 02 Sierpnia 2017, 9:50
Antoni myśli że generałow jest za mało ... właśnie poszło 46 generalskich nominacji do Prezydenta ... a prawdziwy powód - to czystka. Dziś Antoni może zrobić z oficera generała przeskakując np. 3/4 stopnie w dodatku bez odpowiedniego przygotowania i wymaganego wykształcenia - to panowie generałowie mogą uzupełnić sobie później !! taką to ustawę napisał sobie pis ...
Zacytuję klasuka : ta Armia istnieje tylko teoretycznie ...
NN Środa, 02 Sierpnia 2017, 10:07
Primo: niech Pan odnosi się do potrzeb SZ RP, a nie swoich preferencji politycznych.
Secundo: proszę zapoznać się z gen. Janickim, który otrzymał awans pomimo wykształcenia, z którym powinien zatrzymać się na stopniu kapitana.
Saracen Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:07
No nie da się ukryć że Macierewicz przeprowadza czystkę w polskiej armii.
Brytyjski wywiad zaczyna się zastanawiać czy Polskę należy jeszcze traktować jako sojusznika w NATO.
Niemiecka prasa pisze o dziwacznych związkach z Rosjanami ministra Macierewicza oraz wiceministra Kownackiego.
Tylko w Polsce, jak na Titanicu, trwa bal w najlepsze.
Podbudowany sto razy powtórzonym frazesem "dobra zmiana"
Ja Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:33
nie niemiecka prasa, a konkretne tytuły, mające interes w atakowaniu zbyt dla nich prawicowego rządu w Polsce.
duży_drop Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 23:46
Jakiego prawicowego rządu? PiS to narodowi socjaliści ze skrzywieniem klerykalnym, oni o prawdziwej republikańskiej prawicy mają pojęcie jak świnia o niebie! Czyś ty widział brytyjską czy amerykańską prawicę, która miałaby głęboko w d... prawo i Konstytucję?
Saracen Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:49
PiS to bolszewicy a nie prawica.
cynik Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:45
Nie rozumiem tego żartu polegającego na nazywaniu postkomunistów prawicą.
Marek Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:50
Widocznie Niemcy i ich polscy koledzy mają poczucie humoru.
cynik Środa, 02 Sierpnia 2017, 14:41
Zaiste surrealistyczne poczucie humoru.
NN Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:17
Powtarzam: proszę opierać się na potrzebach SZ RP, nie własnych preferencjach politycznych.
Saracen Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:26
Czy kierowanie Wojskiem Polskim przez ludzi posiadających dziwaczne relacje ze służbami specjalnymi Rosji jest realizowaniem potrzeb SZ RP?
NN Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:34
To, że pan A mówi coś o panu B nie oznacza, że jest to prawdą.
RR Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:51
Dokładnie tak, tylko że to działa w jedną stronę. My możemy Was podejrzewać Wy NIE, proszę sobie przypomnieć sprawę OLINA.
NN Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:55
Jacy "my" i "wy"? Nic tutaj nie pisałem na temat Afery Olina, o ile dobrze pamiętam.
Saracen Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:47
To nie kwestia słów tylko FAKTÓW.
Na czele polskiej armii stoją ludzie, którzy swoimi kontaktami podważają w wątpliwość sojusznicze relacje z naszymi partnerami w NATO.
Wiceminister Kownacki nawiązał kontakty z Moskwą i europejską skrajną prawicą za pośrednictwem aresztowanego pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji szefa partii "Zmiana" Mateusza Piskorskiego. Piskorski był obok Kownackiego jednym z czterech Polaków uczestniczących w wyborach prezydenckich w Rosji w 2012 roku w charakterze obserwatorów.
NN Środa, 02 Sierpnia 2017, 12:03
Po pierwsze: mam, jak rozumiem, wierzyć Panu na słowo że to, o czym Pan opowiada to fakty?
Po drugie: rozumiem, że fakt bycia obserwatorem (jak mniemam) OBWE jest obciążający? Od kiedy?
kapralek Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 23:49
Jakiego OBWE? Kownackiego do Rosji wysłała prawicowa organizacja na moskiewskim żołdzie a nie żadne OBWE!!!!
Saracen Środa, 02 Sierpnia 2017, 12:13
Czasownika "wierzyć" najlepiej używać tylko do opisu relacji z Bogiem.
Świat realny ogarniamy rozumem.
Obciążające są relacje z człowiekiem skazanym za szpiegostwo na rzecz Rosji. Wiceminister ON nie powinien mieć takich relacji, a jeśli je ma to nie powinien pełnić stanowiska, które zajmuje.
Nasi sojusznicy w NATO całkowicie słusznie zastanawiają się czy Polska jest dla nich wiarygodnym partnerem skoro na czele MON stoją ludzie, którzy ocierają się o słowo "ZDRADA".
NN Środa, 02 Sierpnia 2017, 12:52
Poproszę o dowody na to, że brytyjski wywiad ma wątpliwości co do wiarygodności Polski. Dowody, nie: "jak dowiedziała się nasza redakcja...". To raz.
Dwa: naprawdę, nie mam nawet ochoty komentować Pańskich rewelacji nt. "relacji z człowiekiem skazanym za szpiegostwo". O ile nie jest Pan w stanie tych relacji wiarygodnie udowodnić - to bujda. I nie, praca w charakterze obserwatora wyborów to nie relacje.
Bartek 1 Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:05
Proszę o wyjaśnienie:
Albo uznajemy że mamy za dużo generałów i po ich zwolnieniu zostawiamy wakaty nie obsadzone.
Albo ilość generałów jest odpowiednia i po czystce z wymianą ponad połowy stanu oceniamy następców pod kątem kwalifikacji ,np. studiów i kursów zagranicznych. Zaoczne i wieczorowe szkółki dla generałów w kraju się nie liczą.
NN Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:30
Osobiście skłaniam się ku temu, że generałów było za dużo.
Jeśli chodzi o wybór kandydatów na generałów, "studia i kursy zagraniczne" nie są dla mnie głównym wyznacznikiem - generał powinien być w stanie tworzyć, a nie odtwarzać. O wiele bardziej stawiałbym na własny dorobek kandydata, od wyników osiąganych w grach wojennych, przez publikacje, po wprowadzony w praktyce wkład kandydata w doktrynę. Pamiętajmy, że formalnie gen. Józef Rybak był lepiej wykształcony od gen. Kutrzeby.
wkurzony_termit Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 23:51
obecnie decyduje długość stażu w Klubach Gazety Polskiej
rob ercik Środa, 02 Sierpnia 2017, 9:26
Chodzi o pełnione funkcje nie ilość
Inteligentny Środa, 02 Sierpnia 2017, 9:01
W Stanach Zjednoczonych jest 950 generałów.
NN Środa, 02 Sierpnia 2017, 9:03
The total strength of the United States Army:

O-1O 11
O-9 49
O-8 114
O-7 141
dropik Środa, 02 Sierpnia 2017, 10:35
tu nie ma generałow brygady
NN Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:08
O-7 to Brigadier General. O-6 to Colonel. Także generałowie brygady są ujęci pod O-7.
Pablo Środa, 02 Sierpnia 2017, 12:40
Ujałeś tutaj tylko liczbę generałów z US Army, a gdzie USN, USAF i USMC. Tak jak kolega wyżej napisał, w całych siłach zbrojnych USA jest około 900 generałów.
NN Środa, 02 Sierpnia 2017, 13:03
Przepraszam w takim razie, mój błąd. Tak czy inaczej, pozostaje 315 generałów na 480 000 żołnierzy. 1500 na generała. W Polsce - 1490, przy obecnej liczbie 71 generałów. Myślę, że nie potrzeba nam więcej.
db Środa, 02 Sierpnia 2017, 22:17
Generałów w służbie czynnej mamy obecnie 69. Lista na stornie MON jest niestety nieaktualna. Z tego 10 pozostaje w rezerwie kadrowej MON a 11 pełni słuzbe poza strukturami Wojska Polskiego. Wśród pozostałych 48 sa dyrektorzy departamentów czy komendanci szkół oficerskich. Tych "liniowych" wcale nie jest tak wielu.
NN Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 7:55
Zacytuję siebie z komentarza trochę niżej w tym wątku: "przy takiej liczbie generałów mamy większy procentowy narzut generałów pełniących funkcje np. w NATO czy innych instytucjach międzynarodowych".
Jednakże byłbym za tym, żeby nie utrzymywać generałów w liczbie trzycyfrowej.
db Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 8:20
To jest kwestia wynikająca ze struktury i etatów przypisanych do danego stanowiska. Np dowódca brygady to etat generalski, czyli za moment bedziemy mieli 17 nowych generałów WOT. Pytanie czy tak musi być - wszak w II RP sporą częścią WJ dowodzili pułkownicy (np w kawalerii 5 na 10 Brygad) i nikomu korona z głowy nie spadła. Chociaż z drugiej strony wtedy kapitan to juz był ktoś, a major to hoho :)
NN Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 8:38
>"To jest kwestia wynikająca ze struktury i etatów przypisanych do danego stanowiska. Np dowódca brygady to etat generalski, czyli za moment bedziemy mieli 17 nowych generałów WOT. Pytanie czy tak musi być - wszak w II RP sporą częścią WJ dowodzili pułkownicy (np w kawalerii 5 na 10 Brygad) i nikomu korona z głowy nie spadła."
Dla mnie w ogóle koncepcja ścisłego powiązania stopnia i stanowiska jest trochę absurdalna - zwłaszcza biorąc pod uwagę cyrki, jakie były na misjach kiedy np. major trafiał na stanowisko przewidziane dla podpułkownika. Stopień wojskowy powinien być wyrażeniem kompetencji żołnierza, a stanowisko wynikać z potrzeb SZ. Jeśli uznamy, że np. plutonowy uzyskał wiedzę i umiejętności na poziomie sierżanta, to powinien taki awans otrzymać bez jakiegokolwiek rozważania, czy istnieje etat dla sierżanta.
>" Chociaż z drugiej strony wtedy kapitan to juz był ktoś, a major to hoho :) "
Zdaje się, że wtedy kapitan/rotmistrz to była naturalna "granica rozwoju" oficera - a wejście powyżej wymagało ponadprzeciętnych zdolności lub koneksji.
andrzej.wesoly Środa, 02 Sierpnia 2017, 8:55
coś mi się wydaje, że 315 to w armii USA jest "pełnych" generałów, a ilu jeszcze generałów brygady dywizji itd...
NN Środa, 02 Sierpnia 2017, 9:01
315 oficerów o stopniach od O-7 do O-10, czyli od jednogwiazdowego do czterogwiadkowego generała.
Tomo Środa, 02 Sierpnia 2017, 8:45
W stosunku do liczby "bagnetów" to statystycznie mamy gruby nadmiar oficerów wszelkiej maści. Cywili na etatach MON mamy więcej niz mundurowych. A generałów to wręcz zbędny wysyp. Nie ma zatem żadnego problemu odejść.
jarooth Środa, 02 Sierpnia 2017, 9:47
Być może co do ilości to problemu nie ma , ale co do jakości już jest i to duży
NN Środa, 02 Sierpnia 2017, 8:56
Żeby być uczciwym: przy takiej liczbie generałów mamy większy procentowy narzut generałów pełniących funkcje np. w NATO czy innych instytucjach międzynarodowych. Zatem jeśli 20 generałów pełni służbę w w takich instytucjach to u nas jest to 28% całego stanu, natomiast w USA tylko 6%. I tej liczby nie ruszymy.
Ech, no i gdyby jednak ci oficerowie zajmowali się chociaż pracą na nieco wyższym poziomie. Ale jak porównuję poziom publikacji w "Przeglądzie Sił Zbrojnych" z artykułami z chociażby "Военной Мысли" to niestety, ale rosyjskie publikacje pod samym względem jakości opisu zagadnienia (pomijam już tutaj poruszane tematy) są po prostu lepsze. Możliwe, że wynika to z innej formuły czasopisma, ale różnicę zauważyłem od razu.
AA Środa, 02 Sierpnia 2017, 8:30
Ale przecież liczba generałów się nie zmieni. Na miejsce tych co odeszli są już następni. Minister ON zdaję się już przedstawił Panu Prezydentowi listę czterdziestu kilku nowych generałów. Jak nie wiesz o czym piszesz to po co się udzielać?
Saracen Środa, 02 Sierpnia 2017, 10:45
Czyli rzecz nie w tym że jest ich za dużo i trzeba ich zwolnić tylko w tym że Macierewicz obsadza armię swoimi kandydatami. Wygląda na to że wojsko ma być macierewiczowskie a nie polskie.
Bierni, Mierni ale Wierni.
Marna przyszłość przed nami.
alojzy Środa, 02 Sierpnia 2017, 22:53
Z takimi tekstami koleś to chyba pomyliłeś portale. Idź na łonet dla dzieci.
nn Środa, 02 Sierpnia 2017, 13:00
troll
NN Środa, 02 Sierpnia 2017, 8:41
Zobaczymy ilu z nich będzie awansowanych. W zeszłym roku było sześciu.
AA Środa, 02 Sierpnia 2017, 18:28
Nie ci to inni, są wyznaczeni ludzie na stanowiska generalskie i teraz czy później będą awansowani. Nikt stanowisk nie likwidował - jest wymiana kadr tylko i wyłącznie. A moim zdaniem chodzi głównie nie o kompetencje i kwalifikacje nowych, a o ich wdzięczność i co za tym idzie wierność aktualnej władzy
skipper Środa, 02 Sierpnia 2017, 8:21
co z Orką ?.tygodnie zamieniły się w miesiące..Na tym powinien się pan skupić.Dlaczego w sprawie odejścia generalicji nie wypowiada się Macierewicz ?
dropik Środa, 02 Sierpnia 2017, 10:38
najwyrazniej ministrowi tygodnie pomyliły się z latami ;)
Ilo Środa, 02 Sierpnia 2017, 8:40
W jakiej "sprawie"? A w ogóle jest teraz jakakolwiek "sprawa"? Bo wygląda ze za PO sprawa odejść była sporo grubsza!
X Środa, 02 Sierpnia 2017, 9:16
No to pisz, jak to było za PO "sporo grubiej"
petrow Środa, 02 Sierpnia 2017, 10:44
X - była likwidacja armii + spore znamiona agentury
Marsel Środa, 02 Sierpnia 2017, 13:06
Tak,tak powtarzaj te bzdury wyssane z palca. Żadnych dowodów porostu zwykle pomawianie w kółko do znudzenia.
Saracen Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:31
Leopardy, Raki, Kraby itd to faktycznie likwidacja polskiej armii.
W przeciwieństwie do obecnego okresu gdzie budżet MON jest realizowany w 100% poprzez wypłatę zaliczek do spółek PGZ obsadzonych przez PiSowskich pociotków i znajomych królika.
Marek Środa, 02 Sierpnia 2017, 11:58
To było systematyczne likwidowanie polskiej armii. Zatrzymane dopiero po wybuchu konfliktu na Ukrainie. Na dodatek połączone z systematycznym podbieraniem kasy MONu i sugestiami, że Putin to taki spoko gość, z którym znający się na rzeczy Niemcy lubią robić interesy.
Saracen Środa, 02 Sierpnia 2017, 12:28
Kasa MON to dopiero teraz jest podbierana, na 500+ i na obniżenie wieku emerytalnego. Oraz oczywiście dla PiSowskich znajomych królika, którzy obsiedli wszystkie spółki PGZ i inkasują ją w postaci zaliczek.
MON realizuje budżet w 100% a niczego nie kupuje, same tylko dialogi techniczne i analizy...
Marek Środa, 02 Sierpnia 2017, 21:24
Tak się składa, że w przypadku każdej ekipy rządzącej w spółkach zbrojeniowych i wszystkich innych, obsadza się swoich ludzi. Pomnij koalicję PO-PSL.
Realizuje się także różne dziwne programy.
Jeden będzie chciał być "tęczowy" i tworzyć udogodnienia podatkowe dla "związków" jednopłciowych, budował "Orliki", tworząc jednocześnie ustawę, że na emeryturę możesz pójść po ukończeniu lat 100 z jednoczesnym uzyskaniem pisemnego zezwolenia rodziców.
Drugi w spółkach będzie robił tak samo, przywróci do normalności wiek emerytalny i wyduma sobie 500+, zamiast kombinowania z ulgami podatkowymi dla "związków" jednopłciowych oaz fundowania z kasy podatników (w tym MONu) programu In Vitro.
Dialogi techniczne zaś, to znana już od dawna sprawa.
Z takim skutkiem, że pojawił się Rak z granatami zrobionymi ad hoc, bo nie wydialogowano amunicji.
Niszczycieli polskiej armii i suwerenności w postaci pseudo europejczyków nie lubię od dawna.
Obecni zaś jak do tej pory rządzą tyle co kot napłakał, więc zdecydowanie za wcześnie na sądy.
Wolę więc z nimi poczekać.