Polska broń dla Iraku? Ambasador Gulal: "Trwają rozmowy" [WYWIAD]

OPUBLIKOWANO: Sobota, 29 Lipca 2017, 9:25
Irak wojsko
Witold Repetowicz

Obecny rząd Polski zwiększył swoją współpracę militarną z Irakiem. Są rozmowy między naszym ministerstwem obrony a polskim dot. zakupów broni - powiedział w rozmowie z Defence24.pl Asaad Sultan Haczim Abu Gulal, ambasador Republiki Iraku w Polsce.

Po wyzwoleniu Mosulu jakie są największe wyzwania stojące przed Irakiem pod względem militarnym, politycznym i ekonomicznym?

Mamy wciąż wiele problemów, ale pod względem militarnym jest ich coraz mniej. Jeżeli chodzi o al-Haszed asz-Szaabi to jest decyzja, że pozostanie w dotychczasowym kształcie wojskowym. Natomiast wojsko wkrótce zacznie wyzwalać pozostałe tereny zaczynając od Tel Afar. Jeżeli chodzi o kwestie polityczne to wszyscy, czy to sunnici, szyici, czy Kurdowie, przygotowują się do wyborów. Pod względem społecznym nasze największe problemy to pomoc rodzinom poległych w walce z Daesh, powrót uchodźców do swoich domów oraz odbudowa zniszczonych miast. To są sprawy, które wymagają bardzo dużego nakładu finansowego - nie tylko z Iraku ale i z całego świata. W wymiarze kulturowym musimy naprawić to, co zniszczył Daesh. Szczególnie chodzi o dzieci indoktrynowane przez terrorystów, a także kobiety poszkodowane przez Daesh, wymagające udzielenia im pomocy psychologicznej. Musimy też odbudować zabytki zniszczone przez terrorystów, które są dziedzictwem cywilizacyjnym ludzkości. 

Jakie są obecnie potrzeby zbrojeniowe Iraku i jaka może być tu rola polskiego przemysłu zbrojeniowego?

Obecny rząd Polski zwiększył swoją współpracę militarną z Irakiem. Są rozmowy między naszym ministerstwem obrony a polskim dot. zakupów broni. Niedawno przekazałem ministrowi Macierewiczowi list od naszego ministra obrony w tej sprawie, ale nie mogę mówić o szczegółach. Dla Iraku Polska jest pod tym względem ważnym partnerem. Chciałbym też podziękować Polsce za pomoc jakiej nam udziela w celu wyzwolenia Iraku z rąk Daesh i zapewnienia w nim bezpieczeństwa. Chcemy rozwijać współpracę z Polską na wszystkich szczeblach, nie tylko zbrojeniowym, np. w rolnictwie, turystyce, handlu, szkolnictwie wyższym. W przyszłym miesiącu przybędzie do Polski też delegacja naszego parlamentu.

Jaką rolę mogą odegrać polskie przedsiębiorstwa w odbudowie Iraku?

Niestety polskie przedsiębiorstwa boją się wejść na iracki rynek, bo polskie media tworzą fałszywy obraz Iraku - zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa. Irak jest bardzo otwarty na polski biznes i konieczne są wspólne konferencje biznesowe, czy to u nas, czy w Polsce, by zachęcić przedsiębiorstwa do współpracy. Działalność istniejących grup promujących przyjaźń między Irakiem i Polską nie jest wystarczająca. Jeśli jakakolwiek firma chciałaby wysłać swego przedstawiciela do Iraku to bez problemu dostanie od nas wizę.

A jakie są źródła finansowania odbudowy Iraku? 

ONZ dał na to środki, w Kuwejcie odbędzie się również konferencja poświęcona tej sprawie. Mamy także własne finanse pochodzące ze sprzedaży ropy. Finanse nie są problemem.

Co muszą zrobić polskie firmy budowlane by dostać zlecenia dot. odbudowy?

Jest w Bagdadzie komisja zajmująca się tymi sprawami i ci, którzy chcą otrzymać takie zlecenia, muszą być na miejscu i starać się o to, najlepiej wspólnie z ambasadorem RP w Iraku.

Jakie są oczekiwania Iraku jeśli chodzi o pomoc dla uchodźców? Czy Polska powinna ich przyjmować, np. w ramach relokacji, gdyż Irakijczyków ta procedura również obejmuje, czy też raczej należy pomagać na miejscu? 

Oczywiście, że najlepsze jest niesienie pomocy na miejscu, bo po co mają opuszczać swoje tereny. Powinni wrócić do swoich domów, szkół, do swojej pracy. Instytucje zainteresowane pomocą mogą pojechać i zobaczyć na miejscu jakie są prawdziwe potrzeby uchodźców wewnętrznych w Iraku. Obozy są w Kurdystanie, a także w centrum i na południu Iraku. Są też ranni czy chorzy, którzy potrzebują leczenia na miejscu lub ewentualnie przyjazdu do Polski na leczenie, po którego zakończeniu wróciliby do Iraku. To jest lepsze rozwiązanie niż ściąganie do Polski uchodźców, którzy musieliby się nauczyć języka, zaaklimatyzować się. Każda emigracja niesie za sobą wiele problemów. 

Czy uchodźcy wracają już do swych domów? 

Tak, tysiące z nich wracają na tereny wyzwolone.

W Europie kontrowersje budzi też kwestia przyszłości "foreign fighters" (członków Daesh pochodzących z zagranicy, m.in. z Europy). Jaki powinien być los tych spośród nich, którzy zostali wzięci do niewoli w Iraku?

Europa ponosi część odpowiedzialności za to, co się stało. W pewnym okresie kraje europejskie znały dane tych ludzi, wiedziały o ich zamiarze wyjazdu do Syrii czy Iraku ale nie podejmowały żadnych działań by ich zatrzymać, mimo że rząd iracki informował o tym. Uprzedzaliśmy, że jak się skończy Daesh u nas, to ci ludzie wrócą do swoich krajów i będą tam robić to samo, co robili u nas. Niestety ignorowano nasze ostrzeżenia. Większość z tych "foreign fighters" została zabita w walkach, a ci którzy zostali wzięci do niewoli zostaną i staną przed sądem w Iraku albo zostaną wysłani do swoich krajów, by tam ponieść odpowiedzialność. To dopiero zostanie ustalone w rozmowach ministrów sprawiedliwości. Ale z tego co wiem Polski ten problem nie dotyczy.

W niektórych krajach pojawiają się głosy, by takich "foreign fighters" nie karać surowo ale resocjalizować, tak by wrócili do społeczeństwa. Jeśli tak się stanie to jak Irak to potraktuje?

Jaka resocjalizacja? Niektórzy z nich twierdzą, że obcięli setki głów, gwałcili i sprzedawali kobiety na rynku, palili ludzi żywcem. I chwalą się tym. Zasługują tylko na karę śmierci, bo stanowią zagrożenie dla społeczeństwa.

A czy jest możliwe, że jeśli ci "foreign fighters" nie poniosą surowej kary w Europie, to w przyszłości ktoś z rodzin ich ofiar przyjedzie i dokona zemsty?

To trudna sytuacja. W Iraku taka zemsta byłaby jeszcze możliwa, ale poza nim to raczej ciężko byłoby to zorganizować takim pokrzywdzonym. Ponadto wymierzenie kary to obowiązek państwa. Jeśli tego nie zrobi to te państwa europejskie będą miały problem, gdyż ci ludzie będą stale zagrożeniem.

W Polsce popularna jest teza, że przyczyną problemów Iraku z Daesh jest interwencja w 2003 r. i dlatego Polska też ponosi za te problemy odpowiedzialność. Co Pan o tym sądzi?

Ale Daesh nie jest irackie, to organizacja międzynarodowa. Poza tym Polska pomogła stworzyć w Iraku system demokratyczny. Nie, taka teza jest całkowicie nielogiczna. Inna sprawa, że ten nowy system demokratyczny nie podobał się niektórym krajom więc nasłały na nas Daesh.

Wielu uważa też, że obalenie Saddama Husajna przyczyniło się do destabilizacji regionu.

Podam taki przykład. Kuwejt wspierał Saddama. Kiedy my, jako opozycja, mówiliśmy, że Saddam jest zbrodniarzem, to nas nie słuchali i mówili że jest dobry dla Arabów. Potem wjechał do Kuwejtu i wszystko tam zniszczył. Polska pomogła nam pozbyć się go, a on był zagrożeniem nie tylko dla Iraku ale i dla całego świata. Saddam prowadził wiele wojen, wewnątrz Iraku z Kurdami, z szyitami, nawet ze swoim rodem w Tikricie, a na zewnątrz z Iranem, z Kuwejtem, z Syrią. Za jego czasów Irak nie żył w zgodzie z niemal wszystkimi i to taki system zrodził Daesh. Partia Baas pomogła im, przyjęła tych ludzi w Iraku, więc pozostawienie Saddama wcale nie prowadziłoby do stabilizacji. To tak jak z Hitlerem w Niemczech, dyktatura nie oznacza stabilizacji. Z zewnątrz to tak może się wydawać, ale rzeczywistość jest inna.

Jak Irak ocenia swoje relacje z sąsiadami?

Mamy bardzo dobre relacje. W szczególności z Arabią Saudyjską - doszło do wymiany ambasadorów, rozwiązaliśmy wszystkie problemy z Kuwejtem, z Jordanią też mamy świetne stosunki, z Iranem, nawet z Turcją, choć najechała na część naszego terytorium, nie mamy żadnych konfliktów. Chcemy pokoju ze wszystkimi krajami sąsiadującymi. Nawet z Syrią. Staramy się też być pośrednikiem w konflikcie między Katarem i Arabią Saudyjską, i oni są nam za to wdzięczni. Zaczęliśmy pełnić rolę pokojowego mediatora w świecie arabskim. 

A jaka jest przyszłość relacji iracko-amerykańskich, czy siły zbrojne USA pozostaną w Iraku? Sprzeciwia się temu np. Muqtada as-Sadr.

Nasze stosunki z USA są bardzo dobre i mamy strategiczną umowę z Amerykanami, która reguluje obecność wojskową USA w Iraku. Nawet jeśli są jakieś konflikty, to są rozwiązywane drogą dialogu. Natomiast Muqtada as-Sadr reprezentuje tylko jedną z wielu partii, ma prawo do swojego zdania, ale Irak musi szanować umowy, które zawarł.

W Europie wiele osób niepokoi los chrześcijan w Iraku. Jak Pan postrzega ten problem? 

Chrześcijanie weszli w skład oddziałów Haszed Szaabi i walczyli z Daesh. Mają prawo bronić swoich kościołów i zagrożeniem jest dla nich tylko Daesh. Jak zostanie usunięty to i oni będą bezpieczni i nastąpi odbudowa wszystkich kościołów i terenów chrześcijańskich. Ani szyici, ani sunnici, ani Kurdowie nie są zagrożeniem dla irackich chrześcijan. Tym bardziej rząd. Wczoraj wydano decyzję o wypłacie rekompensat i zaległych pensji dla chrześcijan. W naszej konstytucji zapisane są prawa wszystkich religii do bezpiecznego prowadzenia swego kultu i władze Iraku tego przestrzegają.

Dziękuję za rozmowę.

______________________________

Asaad Sultan Haczim Abu Gulal, ur. w 1952 r. w Nadżafie. Od lipca 2009 r. ambasador Republiki Iraku w Polsce. Ukończył studia ekonomiczne w Bagdadzie i w Tampere w Finlandii. W czasach reżimu Saddama Husajna na emigracji. Od listopada 1994 r. do marca 2003 r. działał w sekcji europejskiej Organizacji Praw Człowieka w Iraku. Natomiast od kwietnia 2005 r. do maja 2009 r. gubernator irackiej prowincji Nadżaf.

Witold Repetowicz
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

28 komentarzy

BACA Poniedziałek, 31 Lipca 2017, 22:32
Słyszałem o Rosyjskiej broni zakupionej przez Irak i używanej w tej wojnie , ale z artykułu nie wiele można dowiedzieć się, jaką bronią z Polski jest zainteresowany Irak.
m Poniedziałek, 31 Lipca 2017, 18:39
Kolejny wymysł mediów: "foreign fighters". Do piachu i tyle, cała filozofia, obojętnie Daesh, wahabici cokolwiek - do piachu.
Możliwość powrotu polskich przedsiębiorstw na rynek iracki to znakomita wiadomość - po błyskotliwych wyczynach "Jamesa Bonda PRL", kiedy bezmyślnie nagłośniono udział UOP na rzecz USA rynki arabskie były dla nas zamknięte. Co do oferty polskiego przemysłu zbrojeniowego to pewnie żart ? Cóż my możemy sprzedawać ?
Ryan Piątek, 04 Sierpnia 2017, 23:00
Kraby i Raki choćby lub karabinki MSBS.
memory Niedziela, 30 Lipca 2017, 20:55
Dopiero teraz ...
Wiele lat minęło od wojnach, w których Polacy ginęli w imię demokracji. Byliśmy i jesteśmy wiernym sojusznikiem a co dostajemy w zamian? Miraże kontraktów. Ostatnio def24 pisało, iż Rosja sprzeda Irakowi czołgi T90. Jakim cudem? Kim jest Rosja? Jaka była rola Rosji w wojnach w Iraku i Syrii? Jest blokada i embargo Rosji czy fikcja, farsa i 'ogólne żenła'?
vvv Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 12:44
irak moze kupowac od kogo chce. Jest embargo na zachodnie technologie dla Rosji ale kraje ktore nie wprowadzily sankcji moga sobie swobodnie handlowac. to jest chyba zrozumiale?
Piotrek1 Niedziela, 30 Lipca 2017, 15:57
Polscy budowlańcy naprawdę mają szanse, czy nie? Ktos napisze?
Cichymat Niedziela, 30 Lipca 2017, 14:21
Niech Irak odda Polsce pieniądze ,1,5 mld $ +odsetki za 20 lat.
Afgan Niedziela, 30 Lipca 2017, 3:52
Istnieje ryzyko, że szyicki iracki rząd może odsprzedawać/przekazywać nowoczesne uzbrojenie do objętego sankcjami Iranu. Można przytoczyć przykład skopiowania przez irański przemysł pocisku Hellfire, które Iran pozyskał właśnie z Iraku.
X Niedziela, 30 Lipca 2017, 11:31
Ale nasza oferta raczej nie będzie zbyt nowoczesna...
123 Wtorek, 01 Sierpnia 2017, 12:05
I to jest nasz plus
krajan Sobota, 29 Lipca 2017, 14:59
Panie Ambasadorze
Narody decydują tak jak znajomi decydują o rozwoju kontaktow na przyjazne, przyjacielskie czy obojętne
Rozwojowi kontaktow służą wzajemne poznawanie korzeni kultury, sztuki, wiary wraz ze wspólna tolerancją
Aby zwiekszyc te wzajemne kontakty na różnych szczeblach trzeba stworzyć system konunikacji bezpośredniej
Należy zabiegac i pokonać wszelkie opory by uruchomić bezpośrednie połączenie lotnicze miedzy obiema stolicami
W tedy poza kontaktami ludzkimi rozwinie się współpraca gospodarcza, handlowa czy kulturalna
Powodzenia
W Nowak
Arado Sobota, 29 Lipca 2017, 14:47
Opchac im nasze t72 i bwp, dolozyc kasy,nawet na kreske i kupic nowe Leosie i Roski...
Realista33 Niedziela, 30 Lipca 2017, 13:51
prędzej może tutaj chodzić o beryle (proste w obsłudze i niezawodne w warunkach pustynnych), może radary, radiostacje , raczej na nic więcej bym nie liczył
maxiu Poniedziałek, 31 Lipca 2017, 6:16
bo nic innego nie mozemy im zaoferowac
Gcb Niedziela, 30 Lipca 2017, 8:09
Mają abramsy.
123 Wtorek, 01 Sierpnia 2017, 12:06
Których nie potrafią obsługiwać i marzą za prostotą naszych T-72.
Doktor Sobota, 29 Lipca 2017, 11:12
Lepszych warunków do działalności na terenie Iraku polski przemysł chyba nie mógłby sobie zażyczyć. Pytanie brzmi, czy nasi politycy staną na wysokości zadania, no i oczywiście co moglibyśmy Irakijczykom zaoferować.
Olaf Niedziela, 30 Lipca 2017, 15:22
Lepsze, biorąc pod uwagę obecność polskich firm i ilość realizowanych kontraktów, mieliśmy w czasach PRL.
Morgul Sobota, 29 Lipca 2017, 11:10
my nic nie produkujemy ... no chyba że kałasznikowy po cenie 4 krotnie wyższej od tej rosyjskiej ..
możemy najwyżej opchnąć im to posowieckie złomowisko i szybciutko za tą kasę kupić technologię
np od Korei i klepać u nas świetne czołgi i BWP typ K2PL i K21PL ;)
Boruta Sobota, 29 Lipca 2017, 13:33
Jaki K2? To jest składak z udziałem licencji z krajów trzecich, do tego robiony pod specyficzne, koreańskie wymagania!
kim1 Sobota, 29 Lipca 2017, 19:58
No właśnie. To my też produkujmy na licencji odpowiednika K2 składaka pod nasze specyficzne warunki. Korea Płd. może dlaczego my nie?
gts Niedziela, 30 Lipca 2017, 20:37
A wiesz co to sa licencje dla uzytkownikow trzecich? Moze sie okazac ze ktos nam jednak nie sprzeda ukladu przeniesienia napedu w sensownej cenie i co wtedy? Wlasnie dlatego taki lancuszek posrednikow jest trudny do zaakceptowania. Bedziemy mieli kilku posrednikow, kazdy bedzie chcial na nas zarobic i w gruncie rzeczy moze wyjsc tak samo drogo jak budowalny nasz przemysl. W naszej sytuacji niestety, ale trzymajmy sie bezposrednio Niemcow. Zobaczymy co jeszcze mamy w talii, w sprawie poszukiwania dla nas czolgow. W koncu zglosili sie jacys oferenci.
Smuteczek Sobota, 29 Lipca 2017, 11:09
Troszke zabrakło mi pytania jak zapatruje sie rzad Iraku na problem Syryjski, czy sa/byli zwolennikami obalenia Assada czy tez nie. Jak wyglada wspołpraca z Assadem i/lub organizacjami rebeliantów Syryjskich w ramach zwalczania ISIS
czytasz a nie wiesz? Środa, 02 Sierpnia 2017, 18:23
O co tu się pytać? Sprawa jest jasna jak konstrukcja cepa! Zwycięzcą Wojen w Iraku i Syrii jest... Iran! Saddam był sunnitą a 3/4 mieszkańców Iraku to szyici. Obecni ministrowie Iraku za Saddama siedzieli na uchodźstwie... w Iranie! Alawizm Asada to odmiana szyizmu i alawici i szyici są zwalczani przez sunnitów. Dlatego rząd w Iraku był absolutnie przeciw napaści Zachodu na Syrię i w pełni współdziała z Rosją i Asadem w kwestii syryjskiej. Rząd w Iraku ustawicznie się skarżył, że USA przeszkadzało Bagdadowi w zwalczaniu ISIS i udostępniał filmy jak AH-64... eskortowały konwoje islamistów by armia iracka nie mogła ich zaatakować!!! Po swojej stronie granicy, WBREW USA, ściśle współpracuje z Asadem we wspólnej ofensywie mającej odciąć USA i wspierane przez USA ugrupowania, od kontroli granicy Syryjsko-Irackiej. USA wtedy uznało, że przegrało w Syrii, jak przegrało wyścig o odcięcie połączenia Iran-Irak-Syria-Liban i teraz z programów "obalenia Asada", "stref zakazu lotów", "federalizacji Syrii" przeszło zaledwie do wariantu brużdżenia wszystkim w okolicy poprzez wspieranie Kurdów i wspieranie islamistów by wygrana Rosję jak najdrożej kosztowała i by w zamian za zaprzestanie tego coś z Rosją utargować.
rozczochrany Sobota, 29 Lipca 2017, 23:37
A po jakie licho? Powinniśmy dbać o interes naszych polskich przedsiębiorstw i wspierać ich sprzedaż.
Whiro Sobota, 29 Lipca 2017, 13:01
Rozmowa była o sytuacji w Iraku a nie o sytuacji w syri
Cor Sobota, 29 Lipca 2017, 16:10
Nawet jeśli była rozmowa o Iraku to i tak można było zadać pytanie dot.stanowiska wobec wojny domowej w Syrii.Jednak stanowisko to jest wiadome czyli Irak popiera Assada,były rozmowy wiceministrów spraw zagranicznych w Bagdadzie,naloty SAAF na terytoria Daesh w Iraku i (na odwrót) czy utworzenie Centrum Współpracy Iraku,Iranu,Rosji,Syrii i Hezbollahu z siedzibą w Bagdadzie,choć kraj oficjalnie jest w miarę możliwości neutralny(by nie narażać się USA i sunnickim monarchiom i Turcji) to rebelianci nie mogą liczyć na ich poparcie,z SDF jest inaczej bowiem z jednej strony mają wspólnych wrogów(Turcja,Daes,Rebelianci) z drugiej milicje szyickie z Iraku są obecne w Syrii i wspierają Assada potępiając wszystkich którzy są przeciwko Assadowi.Także sprawa ta jest dość prosta oprócz stosunku do SDF.
Smuteczek Sobota, 29 Lipca 2017, 23:34
Mimo wszystko chciałbym przeczytac jak pan ambasador przedstawiłby stanowisko swojego kraju w tej sprawie