Mroczek: Nie poprzemy zmniejszenia armii zawodowej i większych zaliczek [WYWIAD]

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 20 Lipca 2017, 15:00
Mroczek

Nie poprzemy zmniejszenia armii zawodowej i większych zaliczek przy zamówieniach na uzbrojenie i sprzęt wojskowy, wątpliwości budzi zwiększenie wydatków obronnych dopiero od 2020 r., jesteśmy natomiast gotowi poprzeć zmianę sposobu liczenia PKB przy planowaniu budżetu MON – podkreśla w rozmowie z Defence24.pl wiceszef sejmowej komisji obrony Czesław Mroczek (PO).

Rafał Lesiecki, Defence24.pl: W Sejmie trwają prace nad projektem nowelizacji ustawy o modernizacji technicznej i przebudowie Sił Zbrojnych RP, zakładającym m.in. zwiększenie wydatków obronnych docelowo do 2,5 proc. PKB i podwyższenie maksymalnej liczebności armii. Platforma Obywatelska opowiedziała się w Komisji Obrony Narodowej przeciwko przyjęciu tego projektu. Dlaczego?

Wiceprzewodniczący komisji obrony Czesław Mroczek (PO), wiceminister obrony w rządzie PO-PSL (2011-15): Ten projekt niesie ze sobą kilka niezwykle bulwersujących rozstrzygnięć. Oczywiście jest ubrany w szaty propagandy pt. wzmacniamy siły zbrojne, ale istocie zawiera regulacje, które osłabiają wojsko bądź prowadzą do niebezpiecznego wyprowadzania środków finansowych bez budowania potencjału bojowego.

Po pierwsze, w projekcie zakłada się zwiększenie dopuszczalnej liczebności etatowej sił zbrojnych. Chodzi przede wszystkim o Wojska Obrony Terytorialnej. Przy tej okazji minister Antoni Macierewicz zmniejsza dopuszczalny limit żołnierzy zawodowych ze 150 tys. do 130 tys. Obecnie przepisy określają tylko minimalną liczbę żołnierzy zawodowych – ma ich być co najmniej połowa w wojsku, które może liczyć maksymalnie 150 tys. żołnierzy. Wynika z tego, że żołnierzy zawodowych może być maksymalnie 150 tys., a Macierewicz obniża ten maksymalny próg do 130 tys.

Czytaj więcej: Więcej pieniędzy dla armii. Szybka ścieżka w Sejmie

Zgodnie z projektem wojsko ma liczyć maksymalnie 200 tys. żołnierzy, nie tylko zawodowych.

Minister Macierewicz chce zwiększyć liczbę żołnierzy weekendowych, a zmniejszyć armię zawodową z maksymalnej dopuszczalnej liczby 150 tys. żołnierzy do 130 tys.

Czytaj więcej: Jach dla Defence24.pl: Rewolucja w finansowaniu armii. Plan ws. Agencji Uzbrojenia

Projekt zawiera harmonogram stopniowego podnoszenia wydatków obronnych z co najmniej 2 proc. PKB obecnie, do minimum 2,5 proc. PKB w 2030 r.

Przełom, jeżeli chodzi o wydatki obronne i spełnienie zaleceń NATO już się dokonał. Uchwalona w 2001 r. ustawa o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych RP wprowadziła stały wskaźnik nakładów na obronę narodową w wysokości co najmniej 1,95% PKB. To była zasługa ówczesnego ministra obrony narodowej Bronisława Komorowskiego. W 2015 r. pod rządami PO i PSL przyjęliśmy postulowany przez NATO wskaźnik 2% PKB. Politycy PiS chcieliby się pod tym podpisać, wiceminister obrony Bartosz Kownacki mówił o jakimś "przełomie kopernikańskim", ale tu już nie ma miejsca na ich podpis. To już dawno zostało zrobione.

Czesław Mroczek (PO)

To, co się przewiduje w tym projekcie, to czysta propaganda, dlatego że Macierewicz zakłada wzrost wydatków obronnych od 2020 r. Pierwotnie na ten rok projekt MON zakładał wydatki na poziomie co najmniej 2,2% PKB, a w takcie prac rządowych obniżono to do co najmniej 2,1% PKB. Poza tym w 2020 r. nie będzie już Macierewicza. Niech on nie ustawia budżetu przyszłym rządom, bo nie wiadomo, czy po rządach PiS Polskę będzie stać na taki wskaźnik. Spełniamy i spełnialiśmy wymóg NATO. Macierewicz nie ma w tym żadnych zasług, a teraz próbuje ustawiać przyszłym rządom wydatki budżetowe.

Czytaj więcej: Budżetowy plan MON w Sejmie. Poprawki Rady Ministrów

Od ponad 20 lat PKB rośnie, więc zmiana metodologii obliczania wydatków w ustawie z odniesieniem do roku bieżącego, zamiast roku poprzedniego byłaby korzystna dla sił zbrojnych.

W tym zakresie się zgadzamy. Jesteśmy gotowi poprzeć rozwiązanie, żeby te 2% PKB było liczone według roku budżetowego a nie roku poprzedniego.

Pierwsza wersja ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu sił zbrojnych została uchwalona w maju 2001 r., czyli pod koniec kadencji Sejmu, i planowała wydatki obronne do 2006 r. włącznie. To też wpływało na budżety planowane przez następne rządy.

Ale odbyło się to w atmosferze konsensusu. Cała klasa polityczna zgodziła się, że Polska powinna spełniać standardy NATO i mieć siły zbrojne zdolne do kooperacji z armiami sojuszniczymi. W tej chwili nie ma takich uzgodnień. Obecne kierownictwo MON straciło wszelką wiarygodność. Niejasności w stosunku do Macierewicza i pozostałych wiceministrów są tak duże, że ci ludzie nie mają wiarygodności, żeby wychodzić ze strategicznymi pomysłami. My oczekujemy wyjaśnienia wszystkich wątpliwości i zarzutów, które zostały postawione w stosunku do Macierewicza. Jest on człowiekiem niewiarygodnym i nie zbuduje żadnego konsensusu politycznego w Polsce.

Czy sprzeciw PO wobec projektu wynika z braku konsensu i zastrzeżeń do kierownictwa MON?

Nie poprzemy zmniejszenia armii zawodowej i nie poprzemy zwiększenia wypłaty zaliczek.

Czesław Mroczek (PO)

Obecne kierownictwo MON wydaje pieniądze, ale nie pozyskuje sprzętu. Skandalem było zwiększenie poziomu zaliczek na uzbrojenie i sprzęt wojskowy z 2 mld zł rocznie do ponad 5 mld zł w 2016 r. i łączne nierozliczone zaliczki na poziomie 8,5 mld zł. Tymczasem w tym projekcie zaplanowano rozszerzenie strumienia wypłaty zaliczek. To jest niecelowe i niegospodarne. Część tych zaliczek wynika wyłącznie z chęci wykazania się wykonaniem planu modernizacji technicznej. Proszę zwrócić uwagę, że w 2016 r. opiewał on na 7,4 mld zł a 5,2 mld zł wydano w formie zaliczek. To jest 70%.

A zwiększenie wydatków w perspektywie wieloletniej?

To jest nieprzekonujące. To nieuzgodnione zapowiedzi, z którymi będą musieli uporać się następcy PiS. W tej sprawie najchętniej byśmy się wstrzymali. Natomiast jesteśmy gotowi poprzeć zapis, że PKB w ustawie jest liczone według roku, na który planowany jest budżet. Ta kwestia nie budzi wątpliwości.

Obecne kierownictwo MON zarzuca Platformie Obywatelskiej brak poparcia dla wzmacniania zdolności armii.

Z ministrem Tomaszem Siemoniakiem budowaliśmy profesjonalną armię, zwiększaliśmy jej liczebność ze 100 tys. do 112 tys. żołnierzy, wyposażaliśmy ich w nowoczesny sprzęt, i nie na papierze tylko przez faktyczne zwiększanie modułów bojowych w wybranych związkach taktycznych. Zwiększenie liczby żołnierzy zawodowych i wzmocnienie ściany wschodniej to decyzje ministra Tomasza Siemoniaka i moje z 2015 r. Macierewicz buduje weekendowo-parafialne wojska, zmniejszając liczbę żołnierzy zawodowych. Taka jest różnica.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Rafał Lesiecki

Czytaj więcej: Polska zwiększy wydatki obronne do 2,5% PKB. Nowy projekt ustawy

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

45 komentarzy

Psyt Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 13:01
"Poza tym w 2020 r. nie będzie już Macierewicza" - a skąd ta pewność?
marzyciel Sobota, 22 Lipca 2017, 18:40
Z sukcesów Mroczka najbardziej mi się podoba zintegrowanie wreszcie Spikea z Rosomakiem, te nowe wielorazowe no i te nowiuskie tak ważne jednorazówki - granatniki ppanc , zakup nowych bwp i następców SU22. Teraz po tych zakupach nasze wojsko wreszcie jest dobrze uzbrojone!
ekonomista Sobota, 22 Lipca 2017, 12:49
Brawo Minister Macierewicz!

Zmniejszenie liczebności armii zawodowej to absolutne konieczność, bo na sprzęt, wyszkolenie, misje, płace i emerytury najzwyklej w świecie nie starczy. Te 2,5% to fantastyka, bo po 2020 utracimy środki unijne i pogorszy się sytuacja demograficzna. Praktyka taka by podnosić wydatki następcom (po wyborach w 2019 roku) powinna być zakazana w konstytucji.

OT do zadań pomocniczych w zupełności wystarczy: wszyscy wiemy, że żadnego siedzenia po lasach nie będzie. OT jest planowana do kryzysów emigracyjnych, klęsk żywiołowych itp. Gdybyśmy musieli wysłać 20 000 -
30 000 policjantów do wsparcia innego kraju, np. Szwecji co za jakieś 20 lat zapewne będziemy musieli zrobić to OT może wesprzeć policję w Polsce.
Łukasz Sobota, 22 Lipca 2017, 7:01
"Z ministrem Tomaszem Siemoniakiem budowaliśmy profesjonalną armię, zwiększaliśmy jej liczebność ze 100 tys. do 112 tys. żołnierzy, wyposażaliśmy ich w nowoczesny sprzęt, i nie na papierze tylko przez faktyczne zwiększanie modułów bojowych w wybranych związkach taktycznych"
jak szybko miernoty zaczynają wierzyć w swoją wielkość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Licznik Sobota, 22 Lipca 2017, 18:43
Budowaliśmy budowaliśmy budowaliśmy...i mamy raptem cos ok 50 tys żołnierzy liniowych. Bo urzędasów i cywili mamy ponad 50 tys. Ale mowa była o ...150 tys??? JAK?
Albin-S Piątek, 21 Lipca 2017, 15:57
Niech mi ktos napisze co kupił i w jakich ilościach p.Mroczek bo o granatnikach MON deliberuje od 11 lat. Spike nie zintegrowany z Rośkiem od 10 lat. Nawet zapalników do Rpg76 nie zdołał załatwić. Najpierw zamówili Raka z amo, potem amo wycofali z kontraktu. Po co?? Wiceminister Mroczek nie pilnował terminów na Gawrona? Dobry "sprawny" minister?
czytelniczka Piątek, 21 Lipca 2017, 14:34
Jak to u Macierewicza "zwiększenie osiąga się poprzez zmniejszenie" !
Jańcio Piątek, 21 Lipca 2017, 9:16
Wg danych w jednostkach liniowych mamy po rządach Siemoniaka AŻ ok. 45 tyś bagnetów. Reszta to leśne dziadki i cywile na etatach wojskowych. Ochrone jednostek oddano agencjom ochrony(dano zarobić kosztem MON prywaciarzom z układami). Defacto to byl "papierowy" wzrost a realnie redukcja liczby żołnierzy liniowych.
Wojak Piątek, 21 Lipca 2017, 8:59
Panie Mroczek nikt się pana nie będzie o zdanie pytał. Już miał pan swoją szansę razem z Siemoniakiem zrobić coś dobrego dla obronności i z tej szansy pan nie skorzystał. Teraz lepiej siedzieć cicho, nie komentować i nie kompromitować się do końca.
wars Piątek, 21 Lipca 2017, 8:59
Mroczek ale jak rządziliście to żołnierzy zawodowych nie było nawet 1oo ooo., dlaczego wtedy Pan nie protestował?
Hubert Piątek, 21 Lipca 2017, 8:14
Mroczek ma rację. To jest przerażające - za Macierewicza wydajemy coraz więcej na obronę i mamy wolniejsze tempo modernizacji (wydatki majątkowe spadają) oraz więcej, ale słabiej wyszkolonych żołnierzy, którzy pójdą w rozsypkę przy pierwszym kontakcie z wrogiem. Putin zaciera ręce.
pewny Piątek, 21 Lipca 2017, 12:04
pewnie możesz sporo powiedzieć na temat gustów Putina. A teraz kilka istotnych spostrzeżeń. Dotąd mięliśmy kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy liniowych oraz całą grupę bankietową oraz amię ochroniarzy jak w republice bananowej. Poza jednostkami liniowymi oraz specjalsami nie bylo praktycznie zadnych odwodów albo jednostek wsparcie (Obrona Terytorilalna) Rozumiem że w razie W jednostki liniowe miały również zajmować się działąniami pomocniczymi obroną cywilna etc??? ŻĄRTY. Obecnie odtwarzany jest potencjał bojowy ...KUPUJE SIĘ WRESZCIE AMUNICJĘ, ĆZĘŚCI ZAMIENNE, MATERIAŁY TECHNICZNE (SIC!) i wiele innych niezbędnych do podstawowych działań
alois Piątek, 21 Lipca 2017, 7:58
pomroczność ?
Rezerwista Piątek, 21 Lipca 2017, 15:48
Bez wątpienia .... ugrupowanie które nie zrobiło nic kompletnie nic pozytywnego dla armii a wręcz przeciwnie zdemolowało armię .... jaki sprzęt kupiła PO dla wojska ?
Zmechol Czwartek, 20 Lipca 2017, 20:40
...Przy tej okazji minister Antoni Macierewicz zmniejsza dopuszczalny limit żołnierzy zawodowych ze 150 tys. do 130 tys - ludzie odchodzą a chętnych wbrew pozorom brak
box Piątek, 21 Lipca 2017, 9:30
A możesz wyjaśnić jakie znaczenie miał ten zapis o 150tys? Jakby tym było napisane 150mln to czułbys się bezpieczniej? Za poprzedniej władzy na papierze mogło być do 150tys a realnie było 96 (w 2015) i nikt nie podejmował żadnych działań żeby to zmienic i nawet nie deklarował takiej chęci, a liczba żołnierzy z roku na rok spadała. Obecnie liczba żołnierzy zawodowych rośnie i są konkretne plany zwiększenia jej do 115tys do końca 2018 roku oraz deklarowana chęć dalszego zwiększania w kolejnych latach
Hex Czwartek, 20 Lipca 2017, 20:20
70 tys OT realne wartości XD takie realne jak wzrost wydatków na armię do 2,5% do 2030, 2030...czyli za ile kadencji? XD
Ech Czwartek, 20 Lipca 2017, 19:15
Ale nam nakupili: Raki tyle że BEZ pocisków! Gdzie granatniki ppanc? Gdzie niby amunicja do Krabów? Gdzie amo do Langust? Jak dopilnował Kormorana (Gawrona)? Od 20 lat czekamy na wymianę BWP-ów!!! Buuuuuu!!!
skipper Sobota, 22 Lipca 2017, 8:52
To kopia z wypowiedzi Pana Boczka300 Rosomaków
- 100 Leo + pojazdów
- modernizacja Leo (jaki cud?! - nie zerwane przez AM)
- JASSM
- drugi NDR - rozpoczęcie realizacji projektu
- Krab (Przecięty węzeł gordyjski podwozia. Jaki cud?! - nie zerwane przez AM, ale dzięki groźbie strajku.)
- Kryl - rozwój
- Rak
- Poprad
- Pillica
- Tryton
- ZSSU-30
- Kormoran II
- Piorun
- Soła
- C-295M
- Bryzy
- Mastery
- H225M - zerwany przez AM. Brak zastępstwa!
- Liwiec
- CKPEiRT
- M+C gotowe do rozpoczęcia projektu
- ORKA wejście w procedure wspólnego pozyskania z Norwegią
(db):
- wybór dostawcy na Wisłe. Skrytykowany i podważony jako bezsensowny przez AM po to, żeby po roku wybrać to samo,
- śmigłowce VIP
- radar P18PL- realizacja prac rozowjowych
- system radiolokacji pasywnej - realizacja prac rozwjowych
- BSP Orlik - unieważnione przez AM
- BSP Wizjer - unieważnione przez AM
- BWP Borsuk - umowa na PR 24.10.2014 (czyli jednak nie uwalano wszystkiego)
- WPT Rosomak realizacja PR (chociaż jak dla mnie to akurat budowa wozu pomocy drogowej na podwoziu za grube miliony jest bez sensu)
- WRT Rosomak realizacja PR
- Nowy Kołowy Transporter Opancerzomy - umowa na prace rozwojowe 23.12.2013
- LOTR Kleszcz umowa na PR 23.12.2013
- Tytan - realizacja projektu
- drugi NDR - rozpoczęcie realizacji projektu
- MMSD szczebla operacyjnego - projekt zakończony
- MMSD szczebla oddział/pododział - rozpoczecie projektu, przetarg unieważniony przez AM
- Rosomak BMS - ogłoszono przetarg, unieważniony przez AM
- modernizacja PZL 130 Orlik - zakończono
- zakup symulatorów (Śnieżnik, Puszczyk, MIG 29, CASA, Rosomak, LST dla Wojsk Specjalnych). Dostarczone lub w trakcie realizacji.
- UKM 2000P - zamówiono 378 sztuk w 2015
- granatniki rewolwerowe
- mosty towarzyszące Daglezja.
A co Macierewicz jak na razie OOOO
olaf Czwartek, 20 Lipca 2017, 19:38
A co się najpierw kupuje, sprzęt czy uzbrojenie do niego. Do langust jeszcze było uzbrojenie zalegające. Rak dopiero wchodzi i teraz trzeba zakupić amunicję. Kraby podobnie.
edi Czwartek, 20 Lipca 2017, 17:59
PO niech już armii się nie tyka bo za chwilę z 90 000 zostanie nam 50 000. Ja już wolę Antka bo choć wyśle zawodowców do WOT zamiast na emeryturę gdzie przepadną.
raz dwa trzy Czwartek, 20 Lipca 2017, 16:39
PO jak zwykle miesza.
Co z tego że PO miało zapisanych 150 tyś. żołnierzy jako wartość maksymalną?
Było 112 tyś. i nic więcej, więc taki zapis był martwy , można było zapisać i 250 tyś. dla propagandy.....
Wartości według których PIS planuje to 130 tyś. zawodowych i 70 tyś. OT, więc realne wartości .........
echo Piątek, 21 Lipca 2017, 10:29
"wartość dopuszczalna" -proszę przeczytać ze zrozumieniem a potem zabierać głos.
Alexxx Czwartek, 20 Lipca 2017, 16:29
Mroczek ma racje , modernizacja na papierze.....
Viggen Czwartek, 20 Lipca 2017, 15:45
,,ministrem Tomaszem Siemoniakiem budowaliśmy profesjonalną armię, zwiększaliśmy jej liczebność ze 100 tys. do 112 tys,, dadajmy i wysłać 20 tys zaprawionych w bojach do cywila, o czym def24 pisał.
K. Piątek, 21 Lipca 2017, 15:39
Zapomniałeś napisać , że to wieczni szeregowi , z całym szacunkiem dla nich nie zdali przez 12 lat egzaminów podoficerskich . Nie kwestionuje ich doświadczenia ale jak sobie poradzą na poligonie w wieku 45 lat i więcej konkurując z młodymi chłopakami ? Czy nie chodziło tylko i wyłącznie o nabycie praw emerytalnych ?
NN Piątek, 21 Lipca 2017, 20:36
Albo przez 12 lat słyszeli: "nie ma etatów".
K. Sobota, 22 Lipca 2017, 20:11
Układ był klarowny od początku , maksymalnie 12 lat jako szeregowy , z całym szacunkiem dla tych ludzi i ich służby - jeżeli nie poszli dalej (bez względu na powody i okoliczności , bo musieli zdawać sobie sprawę , że nie wszyscy będą awansować) z biegiem lat nie będą nadawać się do pełnienia roli szeregowego , moim zdaniem jeżeli chcą powinni się realizować w WOT , tam modli by się dzielić swoim doświadczeniem . Jednak w wojskach operacyjnych już nie .
Boczek Czwartek, 20 Lipca 2017, 19:14
...liczy się bilans pod kreską, a tu PiS z AM wymanewrowali się do rogu - do końca kadencji nie sięgną nawet ułamka tego co zrobił Siemoniak. A to dopiero początek zabawy.
box Piątek, 21 Lipca 2017, 9:31
Jak narazie juz zrobili więcej niż po w 8lat
K. Piątek, 21 Lipca 2017, 15:41
Ja mogę przedstawić listę zakupów za Siemoniaka , już parokrotnie ją Tobie wypisywałem . Napisz mi w końcu tą swoją to porównamy .
Boczek (light) Piątek, 21 Lipca 2017, 14:07
Jak na razie to nie pozyskali nic i nie rozpoczęli żadnego postępowania uwalając przy tam niektóre.

Tu leży poprzeczka dla Macierewicza zostawiona mu przez Siemoniaka, Siemoniaka, który nic nie robił:

- 300 Rosomaków
- 100 Leo + pojazdów
- modernizacja Leo (jaki cud?! - nie zerwane przez AM)
- JASSM
- drugi NDR - rozpoczęcie realizacji projektu
- Krab (Przecięty węzeł gordyjski podwozia. Jaki cud?! - nie zerwane przez AM, ale dzięki groźbie strajku.)
- Kryl - rozwój
- Rak
- Poprad
- Pillica
- Tryton
- ZSSU-30
- Kormoran II
- Piorun
- Soła
- C-295M
- Bryzy
- Mastery
- H225M - zerwany przez AM. Brak zastępstwa!
- Liwiec
- CKPEiRT
- M+C gotowe do rozpoczęcia projektu
- ORKA wejście w procedure wspólnego pozyskania z Norwegią
(db):
- wybór dostawcy na Wisłe. Skrytykowany i podważony jako bezsensowny przez AM po to, żeby po roku wybrać to samo,
- śmigłowce VIP
- radar P18PL- realizacja prac rozowjowych
- system radiolokacji pasywnej - realizacja prac rozwjowych
- BSP Orlik - unieważnione przez AM
- BSP Wizjer - unieważnione przez AM
- BWP Borsuk - umowa na PR 24.10.2014 (czyli jednak nie uwalano wszystkiego)
- WPT Rosomak realizacja PR (chociaż jak dla mnie to akurat budowa wozu pomocy drogowej na podwoziu za grube miliony jest bez sensu)
- WRT Rosomak realizacja PR
- Nowy Kołowy Transporter Opancerzomy - umowa na prace rozwojowe 23.12.2013
- LOTR Kleszcz umowa na PR 23.12.2013
- Tytan - realizacja projektu
- drugi NDR - rozpoczęcie realizacji projektu
- MMSD szczebla operacyjnego - projekt zakończony
- MMSD szczebla oddział/pododział - rozpoczecie projektu, przetarg unieważniony przez AM
- Rosomak BMS - ogłoszono przetarg, unieważniony przez AM
- modernizacja PZL 130 Orlik - zakończono
- zakup symulatorów (Śnieżnik, Puszczyk, MIG 29, CASA, Rosomak, LST dla Wojsk Specjalnych). Dostarczone lub w trakcie realizacji.
- UKM 2000P - zamówiono 378 sztuk w 2015
- granatniki rewolwerowe
- mosty towarzyszące Daglezja.
Jarek Piątek, 21 Lipca 2017, 16:39
Naprawdę genialne . Jeżeli piszesz o przetargu to pisz o takim który został przeprowadzony od A do Z za czasów konkretnego ministra, ponieważ jak pan minister podpisze kontrakty pod koniec kadencji lub w połowie lecz długo terminowe to tak samo działa jak bym wysłał mojego brata do salonu i mu powiedział ze zamówiłem części które on musi kupić do naszego nowego samochodu który został zakupiony na raty i oczywiście które on musi spłacać.
Boczek Sobota, 22 Lipca 2017, 9:54
Jarku,
jeżeli nie rozumiesz problematyki zamówień i tego że duża część z nich większość z nich to więcej niż 2-3 kadencje, a przytłaczająca większość to wiele lat - o czym się boleśnie przekonał AM zrywając H225M, to jesteś na niewłaściwym portalu.
Ale oprócz tego troszkę; bla, bla bla, co napisałeś, możesz przecież zrobić listę:
- pozyskań
- wdrożeń Macierewicza
- rozpoczętych rozwojów
- rozpoczętych postępowań

Wtedy nazywa to się argumenty
Pablo Czwartek, 20 Lipca 2017, 18:53
A co w tym dziwnego? Zainteresuj się jak to działa w innych krajach NATO- ile trwa służba szeregowych zawodowych i jakie ma to znaczenie dla potencjału mobilizacyjnego.
Karol Czwartek, 20 Lipca 2017, 17:47
Tak wzmacniali armie, że po 12 latach służby wyganiali do cywila. Żołnierz wyszkolony, doświadczony i wynocha do cywila.
BBB Piątek, 21 Lipca 2017, 15:24
Dotyczyło to tylko szeregowych i był to zbyt długi limit czasu. Szeregowy powinien służyć do 5-ciu lat, a następnie, jeżeli nie awansuje na stopień podoficerski, być ekspediowany do cywila. Taka potrzeba wynika z racji funkcji i zadań poszczególnych stopni wojskowych - szeregowy to taki "robotnik", duża część jego pracy to praca fizyczna, wobec czego powinien być młody, aby w pełni jej sprostać.

Skutkiem ubocznym takiego podejścia jest duża rotacja kadr, a więc: więcej przeszkolonych rezerwistów oraz dostępna kadra zawodowa dla WOT (gdzie awans na podoficera powinien być łatwiejszy niż w WO).

Obecna sytuacja, gdzie szeregowi służą po 15 lat jest patologiczna - tacy ludzie są mało pożyteczni w armii, a do tego odchodząc w wieku 33 lat (jeżeli zaczęli służbę w wieku 18 lat, co zdarza się rzadko) są problemem w cywilu - ze względu na "przestawienie się" ze służby wojskowej na normalne życie, problemy na rynku pracy etc.
CB Czwartek, 20 Lipca 2017, 21:12
Ale tak szczerze mówiąc, jeśli taki "żołnierz" przez 12 lat nie potrafił awansować nawet o jeden stopień, to może lepiej, że odszedł. No chyba, że wracamy do przeszłości i "sztuka jest sztuka"...
NN Piątek, 21 Lipca 2017, 8:44
Nie potrafił? Nie, po prostu słyszał, że "nie ma etatu". Pamiętam świetnego fachowca z 1 BPanc który żeby awansować na porucznika musiał przenieść się do Opola do 10 BLog. Struktura przez długi czas była tragicznie zabetonowana.
Szymon Piątek, 21 Lipca 2017, 15:08
No i pytanie, ile lat człowiek ma być szeregowym zmecholem? Do czterdziestki?
NN Piątek, 21 Lipca 2017, 20:35
Ten limit 12 lat służby wygląda jak kopanie człowieka w tyłek zanim zdąży nabyć jakiekolwiek uprawnienia do emerytury. Ale liczę, że będą większe możliwości przejścia do korpusu podoficerów.
m Sobota, 22 Lipca 2017, 9:21
Jeżeli wiązać te sprawy z tworzeniem rezerw, to do rezerwy powinni oni trafiać już jako podoficerowie. Będą przecież niezbędni, żeby osiągnąć stan etatowy wojska na czas "W", w końcu unitarne szkolenie rekruta / szeregowego to już nie takie skomplikowane przedsięwzięcie, ale instruktorzy i d-cy najniższych szczebli to co innego.
Viktor Czwartek, 20 Lipca 2017, 21:11
Bo nie ma pieniędzy na jego utrzymanie. Dlatego Antek tylko obiecuje. Kupimy, zrobimy, wybudujemy.
gegroza Czwartek, 20 Lipca 2017, 20:39
A skad wziąć rezerwistów jak nie ma poborowych ?
korektor Czwartek, 20 Lipca 2017, 17:06
Żołnierz jak baletnica. W pewny wieku już tak sprawny nie jest i wymienia się na nowszy model. To nie to samo, co siedzenie przez cały dzień przed komputerem. A nawet jak odejdzie taki żołnierz, to dalej jest w rezerwie kadrowej na godzinę W. (upraszczając całą sprawę).