Seria tajnych lotów hipersonicznych w Australii

OPUBLIKOWANO: Niedziela, 16 Lipca 2017, 10:30

Stany Zjednoczone i Australia przeprowadziły wspólnie serię tajnych lotów hipersonicznych.

Próby miały miejsce na poligonie Woomera w Australii, wykonano je dla potrzeb programu HiFIRE (Hypersonic International Flight Research Experimentation (HiFIRE). Ze strony amerykańskiej testy nadzorowało US Air Force Research Laboratory, natomiast stronę australijską reprezentowała Defence Science and Technology Group. Zgodnie z oświadczeniem ministerstwa obrony kraju-gospodarza próby zakończyły się sukcesem.

W oświadczeniu minister obrony Australii Marise Payne stwierdzono, że próby potwierdziły osiągnięcie "istotnych założeń" programu, w szczególności stwierdzono "poprawność montażu, procedur przedstartowych pojazdów hipersonicznych i potwierdzono skuteczność skomplikowanego wyposażenia awionicznego i kontrolnego".

Czytaj też: Dalej, szybciej i z większą precyzją rażenia. Broń hipersoniczna (nie)odległa przyszłość?

Nie udzielono informacji na temat osiągniętych prędkości ani przebytej odległości. Zgodnie z oświadczeniem australijskiego oddziału firmy BAE Systems, wspierającej program, w trakcie prób zbierano dane pozwalające na lepsze poznanie wymagań związanych z nową technologią i zrozumienie jej przyszłych, potencjalnych zastosowań.

W poprzednich próbach wykonywanych w ramach programu HiFIRE osiągnięto prędkość mach 7,5. Za prędkość hipersoniczną uważa się prędkość przekraczającą wartość mach 5,5.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

40 komentarzy

Ernest Treywasz Sobota, 22 Lipca 2017, 8:34
A zatem Angole wciąż w grze... Chapeau bas!
Oczywiście te wszystkie oficjalne komentarze to zasłona dymna. Dobrze by się było dowiedzieć jakie są osiągi brytyjskich scramjetów. W prasie amerykańskiej była swego czasu spora afera i NASA musiała się tłumaczyć przed senacką komisją dlaczego to co Angolom udaje się osiągnąć na Woomera za 1.5 mln funtów w Stanach musi kosztować 200 mln$?
Z tego co widziałem dotąd na fotografiach koncept brytyjski polega nie tyle na odpowiednio ukształtowanych "długich nosach" i ruchomej (wzdłuż korpusu wehikułu) komorze spalania - tak jak to robili Amerykanie na Boeing X-51Waverider (wcześniej na X-43), ile raczej na bardzo długiej komorze spalania i wlotami ze stożkowym ciałem centralnym, tak jak w dużo przecież wolniejszych ramjetach..
Ciekawe jest też jaki mają czas pracy swoich silników, jak chłodzą krawędzie natarcia wlotów powietrza, jak sobie wreszcie radzą z bąblem plazmy który wytwarza każdy obiekt, poruszający się w atmosferze z prędkościami hipersonicznymi, a który izoluje sygnały radiowe i wszystkie inne fale elektromagnetyczne, ze światłem włącznie. To zjawisko jest chyba głównym ograniczeniem użycia pojazdów hipersonicznych, zwłaszcza poniżej stratosfery, choć bariera cieplna również.
Ciekawe jak tym się steruje? Chyba że się nie steruje, jak "Szkwałem" w wodzie?
Jeśli ktoś coś wie na te tematy, chętnie przeczytam.
Marek Poniedziałek, 30 Października 2017, 10:51
Ernest - ciekawie piszesz. Poradz mi prosze gdzie moge takich informacji szukac. Ja jestem inzynierem w firmie gdzie uzywamy propellantu (gazów pednych) do przecinania/usuwania na dystansie rur w studniach zwiazanych z wydobyciem ropy i gazu. Predkosci gazów opuszczajacych zbiornik sa na razie poddzwiekowe ale zmierzamy do naddzwiekowych predkosci co wiaze sie z wieloma problemami. Chetnie poszerzyl bym swoja wiedze z budowy silników rakietowych, materialoznastwa itp. Podrzucisz cos? ([email protected])
Polanski Niedziela, 16 Lipca 2017, 15:46
W Australii pewnie dlatego że nikt tej Australii nie obserwuje.
Rain Niedziela, 16 Lipca 2017, 14:30
Technologia istnieje od lat 60, patrz antyrakiety Nike, które dopiero teraz klika kopiuje Pekin i Moskwa. Nowość to raczej sterowanie....
prostownik bredni Niedziela, 16 Lipca 2017, 21:37
O czym ty bredzisz? Czy fanboizm USA = niskie IQ? Antyrakiety Nike były beznadziejnie przestarzałe i dlatego zostały wycofane. Parametrami było zdecydowanie gorsze niż sowieckie S-200 i stąd do "przechwycenia" celu na Nike polegano na głowicach nuklearnych, bo były komendowo sterowane i błąd na dalekich dystansach był bardzo duży. Były też łatwe do zakłócania. Mimo prób nigdy nie udało się przechwycić pocisku typu Pershing i Nike pozostały pociskami przeciwlotniczymi a nie antybalistycznymi. Nike nie ma nic wspólnego z lotami hipersonicznymi bo w zasadzie Nike nawet nie były rakietami tylko bezzałogowymi samolotami, które swój zasięg miały dzięki dużym skrzydłom delta, i były o maksymalnej prędkości 3.65 Macha, więc z rakietami hipersonicznymi nie miały nic wspólnego.
Davien Poniedziałek, 17 Lipca 2017, 1:55
Prostownik, Rosja do tej pory polega w systemie A-135 na beznadziejnie przestarzałych rakietach z głowicami nuklearnymi więc ciekawe podejście:) Po drugie porównywanie S-200 z systemem z założeń antybalistycznym, kiedy to S-200 nie ma najmniejszych szans na zestrzelenie jakiejkolwiek rakiety balistycznej to niezła hipokryzja.
Oczywiście jak zwykle pomyliłeś rakiety, bo bezpilotowym samolotem był BOMARC a nie NIke-Zeus, a co do niezestrzelenia Pershinga to Nike ma na końcie zestrzelenia pocisków balistycznych o większych możliwościach niz Pershing więc kolejna wpadka. Podobnie z osiagami: pociski Nike-Zeus przekraczały 4Ma w każdej wersji więc...
Ech ci Rosjanie:)
I co nasz Davienek na to? Poniedziałek, 17 Lipca 2017, 18:39
No padam na kolana - w każdej wersji przekraczały 4Ma? Proszę o źródło! Natomiast S-200 osiągały 2,5 km/s czyli 7-8 Machów a Nike o połowę wolniej (1,2km/s) i sowieckiej nieeksportowej wersji 400 km zasięg (Nike... 140km). I minimalną wysokość zwalczania celów 200m a nie 3km jak Nike. S-200 naprowadzanie półaktywne radarowe lub na źródło zakłóceń a Nike prymitywne radiokomendowe gdzie błąd naprowadzania rośnie z dystansem i uniemożliwia trafienie bez głowicy nuklearnej. Porównując S-200 do takiego złomu jak Nike znowu Davien się ośmieszasz.
Davien Piątek, 28 Lipca 2017, 21:42
Jakbys nie wiedział to zasięg s-200 wynosi maks 300km a prędkość zwalczanych celów to 1200m/s bo prymitywny radar sie nie wyrabiał a że pociski były naprowadzane jedynie półaktywnie to dopowiedz sobie reszte:)
Zasięg Nike-Zeus nawet w najstarszej wersji przekraczał 320km a pocisku klasy Sprint/Spartan rosja nie ma do dzis, a to był rok 1975 więc naprawdę jak się nie znasz to...
PS Nie ja porównałem S-200 do Nike tylko inny nieuk czyli prostownik. Ech ci rosjanie:))
fan bajkopisarstwa Daviena Poniedziałek, 17 Lipca 2017, 18:27
Davien jak zwykle bajdurzy. S-200 miały możliwości antybalistyczne (vide książka "Science and Politics: An A-to-Z Guide to Issues and Controversies". Albo książka "Star Wars And European Defence" - str. 93: ""The CIA believes the SA-12 can successfully defend Moscow against the American Persing-2 missiles, and submarine-launched Posejdon ballistic missiles. The first Soviet ATBM was tested in 1974... Since then, the SA-5 and the SA-12 have been tested as both an ATBM and ABM. But they seem to be aimed mainly at the American Lance and Pershing... Another Soviet missile, the relatively new SA-10... is a weapon whitch the Russians probably plan to use against the American cruise missile".) - zostały zaprojektowane do zwalczania pocisków typu Pershing jako następca nieudanych antybalistycznych RZ-25/5V11 "Dal"., oczywiście z głowicą nuklearną (podobnie S-300). Hit-to-kill jest bzdurą i Rosja za grosz nie wierzy USA, że w Redzikowie głowice w razie groźby wojny nie zostaną zamienione na głowice nuklearne. Po prostu głowice nuklearne TO JEDYNA SENSOWNA OPCJA a wszystkie inne, w tym "hit-to-kill" to figowy listem mający za zadanie rozmieścić wyrzutnie i pociski bez społecznych protestów. TYLKO głowica nuklearna jest uniwersalna i pozwala zwalczać cele zarówno w atmosferze, jak i poza nią, gdy tymczasem obecne "hit-to-kill" amerykańskie pozwalają zwalczać cele albo powyżej 100km pułapu albo poniżej 40km pułapu (nawet jak amerykański pocisk lata wyżej, to strefa możliwych strzelań jest tak mała, że niezwykle łatwo ją ominąć), co nie pozwala np. przechwycić Iskandera (pułap ok. 50 km) i nawet jak pojawią się . "Hit-to-kill" nie radzi sobie z atrapami, a wybuch nuklearny załatwia wszystko. Przy "hit-to-kill" ryzyko chybienia jest zbyt duże a przy ataku nuklearnym na to sobie nie można pozwolić. Ponadto wybuch nuklearny ma wiele zalet przy zwalczaniu głowic nuklearnych - taki wybuch, nawet jak nie zniszczy celu, to "zatruwa" (częściowo przereagowuje wyemitowanymi neutronami) z materiałem nuklearnym celu, w szczęśliwym przypadku zmniejszając go poniżej masy krytycznej a mniej szczęśliwym, zmniejszając jego moc wybuchu a dodatkowo impuls elektromagnetyczny ma szanse uszkodzić elektronikę celu. W zamkniętym amerykańskim programie MX z tego powodu planowano silosy tych wyrzutni rozmieścić niedaleko od siebie, by eksplozja sowieckiej głowicy wymierzona w jeden silos uszkadzała nadlatujące sowieckie głowice wymierzone w kolejne silosy!
Davien Piątek, 28 Lipca 2017, 21:38
Niezła wpadka agencie Olgino, ale SA-12 to nie S-200 ale jedna z wersji S-300 więc jak widzę nawet się gotowca pzred przepisaniem nie chciało przeczytac:))
Co do hit-to kill to może wyjaśnij czemu S-500, A135 po modernizacji, a-235 jeżeli powstanie mają uzywać właśnie tej technologii
Jak widze w Olgino juz się stanowczo opuszczacie:))
ktos Poniedziałek, 17 Lipca 2017, 10:17
Rosjanie stosuja glowice nuklearne na A-135 nie dlatego ze to takie super rozwiazanie ale dlatego ze nie potrafia zrobic pocisku ktory trafi bezposrednio w cel. To sprawa dosc skomplikowana biorac pod uwage predkosci obu pociskow. Poza tym amerykanie pracuja nad pociskiem bez glowicy bo jakos im sie nie usmiecha detonowac wlasnych glowic sobie nad glowami (nawet w celu obrony).
Davien Poniedziałek, 17 Lipca 2017, 15:45
Co do A-135 to wiem o tym ale po co dobijać Pana prostownika. USA od dawna w pociskach ABM uzywa metody hit to kill a pojazdy EKV w żadnej odmianie nie maja ładunków wybuchowych
ktos_cajap Poniedziałek, 17 Lipca 2017, 13:19
fajnie się czyta taki techniczny folklor forumowy, Rosjanie też nie mili bomb szybujących trafiających prosto w cel, jak pokazała operacja w Syrii stare bomby były i są jak najbardziej precyzyjne ..
Boczek Poniedziałek, 17 Lipca 2017, 17:32
Jeżeli dla Ciebie precyzja to rozrzut 50-150 m - jak na wyselekcjonowanych przez samych Rosjan obrazach - to mają.
gnago Piątek, 21 Lipca 2017, 17:05
bez przesady z dokładnością. inaczej przemysł kamieniarski wyparłby z rynku przemysł zbrojeniowy z ład. wybuchowymi
Davien Piątek, 28 Lipca 2017, 21:44
gnago, w dzisejszych czasach celność rakiet jest rzedu kilku metrów więc o co ci włąściwie chodzi:))
ciekawy Niedziela, 16 Lipca 2017, 12:26
Zdjęcie pokazuje trzy rakiety razem sprzęgnięte - czyli trzy człon nośnika - głowice wiadomo zastosuje do potrzeb danego zadania ? Parametry na razie objęte tajemnicą ? Co z tego wyniknie okaże się - wyglądem jak Bajkonur i start rakiety nośnej PROTON ?
prawda Niedziela, 16 Lipca 2017, 12:25
dlaczego świat milczy wobec takich zachowań ?? gdyby to rosja lub korea robiła to krzyk płacz i ataki
CB Niedziela, 16 Lipca 2017, 23:18
Świat to też Polska. Mamy MSZ, MON, prezydenta itd. Wyobrażasz sobie, żebyśmy zaczęli protestować przeciwko USA?
olo Niedziela, 16 Lipca 2017, 13:08
rosja przeciez testuje swoje rakiety hipersoniczne...
Kiks Niedziela, 16 Lipca 2017, 13:03
Jakie ataki? Przecież ruscy już mają. I jest to tak tajne, że trąbili na lewo i prawo.
dk. Niedziela, 16 Lipca 2017, 12:43
Właśnie Rosja już to zrobiła i wdrożyła do produkcji. Następnie sprzedając technologię także państwom trzecim (Indie).
Davien Poniedziałek, 17 Lipca 2017, 1:58
Ciekawe co zrobiła jak nawet silnika do pocisku tego typu nie maja bo silniki strumieniowe z naddżwiękowym przepływem powietrza maja tylko Indie i USA, a ostatnio dołączają Chiny. Nawet jako 3M22 pokazują przerobione zdjecia amerykańskiego X-51 lub hinduskiego BrahMosa II.
artystus Poniedziałek, 17 Lipca 2017, 12:09
Oczywiście - BrahMosa Hindusi zrobili sami ale w przypływie szczodrości podzielili się nim z Rosjanami, hahaha.
Davien Poniedziałek, 17 Lipca 2017, 15:53
BrahMos czyli licencyjna i poważnie udoskonalona wersja Oniksa powstał we współpracy Rosji i Indii więc jak masz zero wiedzy to.. BrahMos II ma być pociskiem hiperdżwiękowym i zupełnie inna konstrukcja od BrahMosa tak więc kolejna wpadka:)
dk. Wtorek, 18 Lipca 2017, 9:10
Brahmosa 2 także robią z Rosjanami.
Davien Wtorek, 18 Lipca 2017, 13:09
Zgadza się ale juz np silnik w BrahMosie II jest hinduski bo Rosja jeszcze nie ma działającego scramjeta, testy maja zacząc za dwa lata.
ktos Poniedziałek, 17 Lipca 2017, 10:19
No to cie chyba zmartwie. Silnik strumieniowy jest zainstalowany na rakietach przeciwradiolokacyjnych Ch-31P. Z lat 80tych. I dodam ze sa to rakiety rosyjskie...
Davien Poniedziałek, 17 Lipca 2017, 15:49
Ktos, chodzi mi o silnik strumieniowy z naddżwiękowym przepływem powietrza czyli scramjet a na Ch-31 jest zwykły silnik strumieniowy, taka mała różnica. Obecnie działające silniki scramjet mają jedynie Indie i USA, oraqz prawdopodobnie Chiny.
dk. Poniedziałek, 17 Lipca 2017, 6:56
naucz się rozdzielać chciejstwo od informacji, których na dany temat nie posiadasz.
Davien Piątek, 28 Lipca 2017, 21:45
Dk jak widzę skończyły się argumenty i prawda musiała niezle zaboleć:)) Osmieszaj sie dalej:))
hmm Niedziela, 16 Lipca 2017, 11:49
jedyna obrona przed taką rakietą to laser?
ryszard56 Niedziela, 16 Lipca 2017, 16:44
tak
fxx Niedziela, 16 Lipca 2017, 16:18
Działo elektromagnetyczne jest równie dobre co laser jeśli chodzi o AA w atmosferze.
rafix Niedziela, 16 Lipca 2017, 13:45
przy predkosci 7 Mach wystarczy rozpylic 1 gramowe stalowe kulki o srednicy 6mm przed rakietą. Każda będzie miała przy zderzeniu z rakietą energię ponad 2kJ - coś jak by z bliska strzelić nabojem 7.62mm w rakietę... o ile dobrze licze.
Geoffrey Niedziela, 16 Lipca 2017, 20:17
Problem w tym, jak je rozpylić. Trzeba wysłać antyrakietę, która musiałaby być równie szybka i równie "manewrująca", co rakieta.
CB Poniedziałek, 17 Lipca 2017, 16:49
Istnieje coś takiego jak wyprzedzenie oraz atak z przedniej półsfery. Przeciwrakieta nie musi przecież gonić rakiety, więc i niekoniecznie musi być szybsza.
Kiks Poniedziałek, 17 Lipca 2017, 12:59
Te rakiety są niespecjalnie bądź będą niespecjalnie manewrowe. Po pierwsze przy tej prędkości może okazać się, że nie starczy ci paliwa albo znajdzie się ona w miejscu, którego nawet nie przewidzisz. Poza tym przeciążenia. Dlatego kłania się matematyka. Wzory do wyliczania trajektorii są dobrze znane i umieszczenie przed taką rakietą antyrakiety nie byłoby trudne. Oczywiście nie będziesz jej gonił. Ale Ziemia jest kulą.
dk. Poniedziałek, 17 Lipca 2017, 8:24
Chwileczkę, bo albo aż tak bardzo szybko, albo manewrująca. Przynajmniej obecnym stanie techniki.
Davien Poniedziałek, 17 Lipca 2017, 15:57
To samo działa w druga stronę z jeszcze mocniejszym efektem bo pocisk hiperdżwiękowy jest znacznie cięższy od antyrakiety i działają na niego większe siły przy manewrach.
PAC-3MSE może manewrować pow 30G, pocisk hiperspniczny nie da rady.