Rosyjski wojskowy zginął w Syrii

OPUBLIKOWANO: Środa, 12 Lipca 2017, 15:46
Rosjanie w Syrii

Rosyjski doradca wojskowy zginął w prowincji Hama w wyniku ostrzału moździerzowego syryjskich sił rządowych przez bojowników - poinformowało ministerstwo obrony Rosji. Resort podał, że doradca zajmował się szkoleniem personelu sił lądowych Syrii. 

Wchodzący w skład grupy rosyjskich doradców wojskowych w Syrii kapitan Nikołaj Afanasjew zginął "w rezultacie niespodziewanego ostrzału moździerzowego" - powiadomiło ministerstwo w komunikacie we wtorek późnym wieczorem.

Według oficjalnych danych od 30 września 2015 roku, kiedy rozpoczęła się operacja sił zbrojnych Rosji w Syrii, zginęło w tym kraju 34 rosyjskich wojskowych. Zachodnie źródła utrzymują, że dane te są zaniżone. Po raz ostatni resort obrony w Moskwie poinformował o śmierci swego żołnierza w Syrii w maju.

Doniesienia o poległych w Syrii żołnierzach, niepotwierdzane oficjalnie przez ministerstwo obrony Rosji, pojawiają się w mediach, które także informują o stratach w Syrii wśród osób wynajętych przez rosyjskie tzw. prywatne firmy wojskowe. Działalność najemnicza jest zabroniona przez rosyjskie prawo.

PAP - mini

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

9 komentarzy

Pilot Niedziela, 16 Lipca 2017, 21:37
Ile ich naprawdę zginęło to nigdy się nie dowiemy. Jak na Ukrainie.
realista Czwartek, 13 Lipca 2017, 11:20
No i za co ten gość się bił w Syrii?
Waniek Czwartek, 13 Lipca 2017, 10:03
Głupio tak zginąć w sumie nie wiadomo za co, nawet to nie była obrona Ojczyzny. Oficjalnie za walkę z "terrorystami" ktokolwiek to jest, nieoficjalnie z Kurdami , którzy walczą o swoje istnienie i swoją państwowość. A generalnie za biznesy jakie prowadzi Putin bynajmniej nie w interesie społeczeństwa rosyjskiego ale w swoim i swoich znajomków.
Przykra i niepotrzebna śmierć.
Bardzo ciekawy odpowiedzi Czwartek, 13 Lipca 2017, 12:22
Zginął w obronie ostatniego sojusznika Rosji w regionie i ostatniej zagranicznej rosyjskiej bazy wojskowej. A za co Polacy ginęli w Iraku i Afganistanie?
Donieck Czwartek, 13 Lipca 2017, 7:34
Jeden wróg mniej
Marek Czwartek, 13 Lipca 2017, 11:29
Też nie przepadam za polityką prowadzoną przez Rosję, ale na razie wojny z nią nie toczymy.
Pojechał chłopak i zginął tak jak ginęli nasi w Afganistanie.
Szkoda mi człowieka.
chorąży Środa, 12 Lipca 2017, 21:41
Życie żołnierza.
Cześć Jego pamięci!
sojer Środa, 12 Lipca 2017, 21:18
Rekordowo długie zawieszenie broni, które skończyło się zanim prezydent USA wrócił do USA...
patrze Środa, 12 Lipca 2017, 20:26
Jest wojna - są i zabici ?