Katar przeciwko finansowaniu terroryzmu?

OPUBLIKOWANO: Środa, 12 Lipca 2017, 17:25
Rex Tillerson i Mohammed bin Abdulrahman Al Thani

Rex Tillerson oraz szejk Mohammed bin Abdulrahman al-Thani podpisali w Katarze porozumienie dotyczące zwalczania finansowania ugrupowań terrorystycznych. Podróż amerykańskiego sekretarza stanu na Bliski Wschód ma na celu zakończenie blokady nałożonej na Katar przez część Państw Zatoki Perskiej oraz Egipt.

W czasie wizyty w stolicy Kataru Tillerson oraz jego katarski odpowiednik podpisali protokół ustaleń dotyczący walki z finansowym wspieraniem terroryzmu, w którym znalazły się m.in. zapisy o wymianie informacji miedzy oboma krajami. Katar jest pierwszym państwem, które podpisało tego typu porozumienie z USA.

Memorandum doczekało się szybkiego komentarza ze strony Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu, Egiptu oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które we wspólnym oświadczeniu stwierdziły, że amerykańsko-katarskie porozumienie jest "niewystarczające", choć doceniają amerykańskie wysiłki w celu zwalczania terroryzmu.

Zdaniem Kataru państwa blokujące Katar przyczyniły się, aby osłabić dyplomatyczne zabiegi Waszyngtonu. Tuż przed wizytą amerykańskiego sekretarza stanu w Katarze CNN opublikowało treść tajnych porozumień tzw. umów z Rijadu zawartych w 2013 oraz 2014 r. miedzy Arabią Saudyjska, Bahrajnem, Kuwejtem oraz ZEA. Zapisy w nich zawarte dotyczą niewspierania opozycji oraz "wrogich ugrupowań i mediów" działających na terenie państw – sygnatariuszy, a także w Egipcie i Jemenie. 

Oskarżenia koalicji pod egidą Saudów pokrywają się zatem z treścią dokumentów - zarzuty wobec Dohy dotyczą bowiem finansowania Hezbollahu oraz wspieranie Bractwa Muzułmańskiego. Zainteresowane kraje twierdzą także, że Katar wspiera stację telewizyjną Al Jazeera, która ma nagłaśniać działalność grup opozycyjnych działających w państwach Zatoki oraz w Egipcie i Jemenie.

Ten temat zostanie zapewne poruszony w czwartek w saudyjskim mieście Dżedda, gdzie Tillerson ma spotkać się z królem Salmanem oraz ministrami spraw zagranicznych grupy blokującej Katar. 

Czytaj więcej: Katar w izolacji. Przyczyny i scenariusze [ANALIZA]

Nie tylko Stanom Zjednoczonym zależy na rozwiązaniu trwającego już ponad miesiąc kryzysu. Podobne próby załagodzenia sytuacji podejmują Wielka Brytania oraz Niemcy. Na początku miesiąca z wizytą do państw Zatoki Perskiej udał się Sigmar Gabriel, którego celem było wsparcie działań Kuwejtu pełniącego rolę mediatora w kryzysie. 

Czytaj więcej: Niemcy: "Misja ostatniej szansy" ws. Kataru

Obecnie priorytetem amerykańskiej polityki bezpieczeństwa jest walka z terroryzmem oraz zniszczenie Państwa Islamskiego. To zadanie będzie jednak znacznie utrudnione o ile nie niewykonalne bez aktywnego uczestnictwa wszystkich państw regionu. Dlatego Waszyngtonowi zależy na tym, aby zamiast skupiać się na wzajemnej rywalizacji państwa te zjednoczyły siły w walce z ISIS. Oznakami zbliżających się problemów jest choćby apel rzecznika egipskiego ministerstwa spraw zagranicznych o usunięcie Kataru z koalicji walczącej z Daesh. Bazy, z których USA prowadzą operacje przeciwko dżihadystom, są rozlokowane po przeciwnych stronach sporu dlatego jego kontynuacja może stanowić problem dla sił amerykańskich.

Dotychczasowy dwugłos w sprawie kryzysu katarskiego - zarzuty pod adresem Dohy w związku z finansowaniem terrorystów ze strony Białego Domu oraz próby załagodzenia sytuacji podejmowane przez Departament Stanu - sprawiły, że w zabiegi na rzecz zakończenia kryzysu włączyły się pozostałe państwa. Podróż Tillersona ma pokazać, że USA aktywnie wspierają proces negocjacyjny, jednak sygnały płynące ze strony amerykańskich dyplomatów świadczą o tym, ze Waszyngton przygotowuje się na wielomiesięczny kryzys. 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

5 komentarzy

Cleo Czwartek, 13 Lipca 2017, 12:11
Współcześnie określenie "terroryści" ma raczej umowne znaczenie, zmieniające się w zależności od okoliczności. Znakomicie sprawdza się przy wskazywaniu wszelkiej maści wrogów. Dzięki temu można to robić zachowując wszelkie pozory poprawności.
W ten sposób na przykład Katar, Arabia Saudyjska mogą jednocześnie walczyć z terroryzmem i wspierać terroryzm.
Koniec wojny już blisko Czwartek, 13 Lipca 2017, 11:48
Znaczy się "rebelianci" w Syrii stracili kolejnego sponsora.
Jaro Czwartek, 13 Lipca 2017, 13:32
straciliby jakby AS przestała ich wspierać
rozczochrany Czwartek, 13 Lipca 2017, 0:43
Konflikt bierze się stąd, że Katar finansuje Al-Kaidę a Arabia Saudyjska konkurencyjną organizację Państwo Islamskie. Państwo Islamskie i Al-Kaida zwalczają się jako konkurencyjne organizacje terrorystyczne. Więc ich sponsorzy też są skłóceni.
Piotr34 Środa, 12 Lipca 2017, 22:44
Teraz to sa przeciw tak?A wczesniej to nie laska bylo?