Szatkowski: Pracujemy nad kolejnymi przełomami we współpracy polsko-amerykańskiej [SKANER Defence24]

OPUBLIKOWANO: Wtorek, 04 Lipca 2017, 12:34
Tomasz Szatkowski

W programie SKANER Defence24 Podsekretarz Stanu w MON Tomasz Szatkowski mówi o planach rozszerzenia współpracy polsko-amerykańskiej, wzmocnienia obecności wojsk USA na wschodniej flance oraz o zaangażowaniu Warszawy w NATO. 

Pracujemy nad nowymi elementami, kolejnymi przełomami w tych relacjach polsko-amerykańskich. Być może jakieś nowości uda się ogłosić podczas wizyty pana prezydenta Trumpa. Ale nawet jeśli to się nie stanie, możecie się Państwo spodziewać nowych projektów i nowych inicjatyw w kolejnych miesiącach.

Tomasz Szatkowski, Podsekretarz Stanu w MON

Wiceminister odniósł się też do planów budowy magazynów Army Prepositioned Stock w Powidzu. W dłuższej perspektywie Tomasz Szatkowski nie wykluczył stworzenia stałych baz amerykańskich. Zaznaczył, że najważniejszy jest stały, "bardzo dynamiczny" rozwój współpracy obronnej ze Stanami Zjednoczonymi. "Tak naprawdę można powiedzieć, że w relacjach wojskowych ze Stanami Zjednoczonymi przełomy dokonują się co miesiąc bądź najdalej co kwartał" - podkreślił wiceminister.

Zależałoby nam na tym, aby ta obecność (amerykańska - przyp. red.) już oficjalnie stawała się coraz bardziej długoterminowa i przewidywalna. To pomoże nam uzgadniać plany infrastrukturalne, plany operacyjne; budować współpracę jednostek wojskowych. Zależy nam też, aby budować spójność relacji na przykład dowodzenia na wschodniej flance z tymi elementami, które są pod sztandarem NATO.

Tomasz Szatkowski, Podsekretarz Stanu w MON

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

49 komentarzy

roman Piątek, 21 Lipca 2017, 17:23
Jak piszą komentujący - gdzie konkrety? U.S. defence budget wraz European Reassurance Initiative (ERI) na 2018 jest publicznie dostępny (nie to co nasz budżet). Oprócz wzrostu pieniędzy na utrzymanie swojego wojska nie ma to nic o "przełomach". Swoją drogą, ERI obejmujące Baltic States, Poland, Romania and Bulgaria na 2018 zabudżetowano na kwotę 4,8 mld $ w 2018 (3,4 mld $ w 2017). Pytanie co U.S. oczekuje w zamian? Z kolei, czy ktoś kto już wpłaca taką kwotę będzie jeszcze chętny do "dzielenia" się czymś za pół darmo?
Marek T Sobota, 22 Lipca 2017, 11:27
Dostęp do poligonów w RP, np w Drawsku, na preferencyjnych warunkach.
boguś Poniedziałek, 10 Lipca 2017, 13:49
A gdzie te przełomy są się zapytam bo na papierze można wszystko zapisać ale fizycznie przełomy nie ma i SZ RP jak szły w diabły tak idą dalej.
opl23 Poniedziałek, 10 Lipca 2017, 9:38
dajcie nam broń palną do ochrony miru domowego
Mietek Niedziela, 09 Lipca 2017, 15:22
Jak to będzie takie rozwijanie jak przepłacanie za Boeingi to strzeż nas Panie Boże.
nolo Sobota, 08 Lipca 2017, 22:18
kraj sie bedzie rozwijal jak ludzie beda zarabiac lepiej
brabbit Czwartek, 06 Lipca 2017, 17:19
Wolność nie polega na budowaniu obcych baz na Swoim terytorium, jeśli nie potrafimy się sami obronić, to nigdy nie będziemy wolni.
kasy kasy kasy! Piątek, 07 Lipca 2017, 17:42
Przed największymi wrogami sami nie obronimy się nigdy więc może od razu dobrowolnie dajmy się rozebrać? Albo poczekajmy trochę i róbmy tak jak radzą pragmatyczni fani biznesu, interesy róbmy sobie z każdym kierując się tylko zyskiem i liczmy pieniążki puki się kręci. A jak ruski albo inny niemiec znudzi się wyrachowaną polską i zapuka do drzwi to nikt z zewnątrz nie pomoże ale i wewnątrz nikomu nie będzie żal. W końcu to biznes, nie ważne z kim i gdzie ale zawsze jakiś się zrobi. No nie?
Antysocjalista Wtorek, 04 Lipca 2017, 23:28
Wystarczy,że USA u nas zainwestuje, zmieni środowisko pracy na przyjazne ludziom i płace podniesie, odetnie od tlenu chamstwo misiewiczów to po likwidacji obciążeń i podatków wszystko ruszy z kopyta mała przedsiebiorczością. Trzeba kapitału w obrocie i uwolnienia przedsiębiorczości. Tego się jednak politycy boją,bo ludzi stanu wolnego nie da się ogłupiać i ich los w wyborach byłby marny. Tu są rezerwy - wyczyszczenie stajni Augiasza w parlamencie i obniżki podatków.
JKK Środa, 05 Lipca 2017, 10:43
Jak w Meksyku
Mo Czwartek, 06 Lipca 2017, 17:29
A może jak w Korei Południowej ?
echo Niedziela, 09 Lipca 2017, 22:44
Korea Południowa chce 1mld $ za rozmieszczenie THAAD na ich terenie i dlatego nie ma pełnej baterii na półwyspie.
Ułan Wtorek, 04 Lipca 2017, 20:32
Widząc efekty, dlaczego mam wrażenie, że jest to nadal targ na poziomie "koraliki i ognista woda" za gotówkę?
ula Wtorek, 04 Lipca 2017, 20:21
Skoro odtrąbują przełomy i są tak zapatrzeni w USA to może niech biorą z nich przykład. Pierwsze z brzegu ' tylko wolni ludzie mogą posiadać broń do obrony....słowa thomasa jefersona. no niech przełamią się i zniosą niewolnictwo nasze w polsce
Łużyce Piątek, 07 Lipca 2017, 22:10
Proponuje przeczytać ustawę o broni i amunicji. Właściwie każdy oprócz przestępców i chorych psychicznie takową broń może mieć bez problemu ( vide art. 10 ustawy m.in. cele: ochrony osobistej, osób i mienia, sportowe, kolekcjonerskie,pamiątkowe itp.).
Ale faktycznie ustawodawca nie przewidział, że w XXI w. będą w Polsce analfabeci, powtarzający usłyszane (bo przecież nie wyczytane z ustawy) frazesy o braku dostępu do broni.
Mości Panie Litości ! Zanim coś zasugerujesz publicznie, to postaraj się zachować minimum rzetelności, zwłaszcza, że publikujesz na portalu o broni.
A na marginesie: chorobliwi fascynaci broni zezwoleń nie otrzymają, tak jak chorobliwi piromani nie zostaną przyjęci do straży pożarnej. Fascynacja bronią i fascynacja ogniem, nie daje biletu do używania obu.
akh Niedziela, 09 Lipca 2017, 13:30
Zapominasz o jednym - uznaniowości urzędników - możesz spełniać wszelkie wymagania i nie dostaniesz pozwolenia - bo nie.
pk79 Wtorek, 04 Lipca 2017, 20:14
Wy zróbcie w końcu przełom w dostepie do broni palnej w Polsce....
Morgul Środa, 05 Lipca 2017, 10:03
ale w czym problem ?
złożyłeś wniosek ? zdałeś egzamin ( nie jest trudny ) i nie chcieli ci dać pozwolenia ?
chłopie, nawet na prowadzenie samochodu trzeba minimum formalności
Ałtór Poniedziałek, 10 Lipca 2017, 10:11
Nie jest tak jak mówisz. By otrzymać pozwolenie na broń nie do ochrony osobistej, bo na takową trzeba uzasadnić zagrożenie czytaj przekonać komendanta WKP), należy zspisać się do klubu sportowego, brać systematycznie udział w zawodach, odbyć szkolenie i zdać egzamin, wystać w kolejce do lekarza i zdobyć zaświadczenie, następnie liczyć na komendanta WKP, jedni nie robią problemów inni tak w zależności od województwa w którym się starasz. Trwa to wszystko około roku. Potem cyklicznie trzeba uczestniczyć w zawodach aby nie stracić pozwolenia. I co, to wygląda na "łatwo i szybko?" Dla mnie to upierdliwie, długo i z ceregielami. Ale każdy myśli inaczej.
Xaock Niedziela, 23 Lipca 2017, 20:19
Gadanina,owszem trzeba brać udział w zawodach sportowych aby nie utracić patentu,ale od zapisania się na kurs do momentu otrzymania pozwolenia u mnie to trwało dwa i pół miesiąca a nie rok jak sugerujesz.Żadnego stania u lekarzy,egzamin da się zdać mając odrobinę chęci i umiejętności.Mam pozwolenie na dwie szt centralnego zapłonu,dwie szt broni sportowej i na gładka lufę.A na zawody pojechać to sama przyjemność.Mówię tu o pozwoleniu na bron poprzez klub sportowy.Nie jest tak źle,trzeba się tylko postarać.Pozdrawiam
gts Sobota, 22 Lipca 2017, 14:14
Zwlaszcza te cykliczne szkolenia i zawodu. Noza uzywasz codziennie, tak samo jezdzisz samochodem. Uwazasz ze pistoletu to tak bez szkolenia cyklicznego bedziesz uzywal? Bron nas panie Boze przed takimi. Przy pierwszym wgciagnieciu broni z kabrury postrzwlisz sie w stope, a przy strzelaniu zabijesz 2 postronne osoby nic nie robiac napastnikowi, ktory w koncu walnie cie kijem i zdobedzie na to jednotke bronii.. owszem jest to upierdliwe ale potrzebne. Upierdliwosc w papierologii jest duza i nie zawsze potrzebna ale jest do zniesienia.. Rzeczywistosc podejmowania stronniczej decyzji jest slabe ale lepiej chyba dmuchac na zimne. Niestety Polak to jendnostka wybitna co chcialaby miec wszystko podane na srebrnej tacy i czerowonej poduszce z uklonem w pol pasa.
niki Wtorek, 04 Lipca 2017, 20:05
Dla nas dla Polaków taki sojusz i wpuszczenie wojsk amerykańskich do naszego kraju niesie z sobą poważne ryzyko. Tym ryzykiem jest pewna sprzeczność interesów. Dla nas żywotnym interesem jest uniknięcie wojny z Rosją ponieważ to oznaczałoby ogromne zniszczenia i wielkie straty. Dla USA wojna w Europie Środkowej z Rosja może być ciekawym rozwiązaniem.
b Czwartek, 06 Lipca 2017, 8:59
Wierzysz, ze USA zaatakuje kalinke? Ochlon.
P Środa, 05 Lipca 2017, 10:26
Rozwiązaniem czego bo nie bardzo rozumiem ? Co niby mieli by w tej wojnie osiągnąć ? Jedyne co mogli by w tej wojnie dostać to straty bo nic więcej im w tej części świata potrzebne już nie jest. Przecież to oni sami sobie zaprojektowali po 89 porządek który tutaj panuje.
Kozi Wtorek, 04 Lipca 2017, 23:20
Raczej nie, Usa potrzebują Rosjan są przeciw wagą dla Chin
Hare Rama Wtorek, 04 Lipca 2017, 18:32
"Kolejnymi"?
To miał już miejsce jakowyś?
Ukulele Wtorek, 04 Lipca 2017, 17:37
Prezydent Trump przyjeżdża do Polski tylko dla tego, żeby pokazać w TV jak gromko jest witany i kochany na świecie ( vide Koreł Północna i Kim) w zamian za to kupimy mega drogi gaz, Wisłę bez technologii i nie wiadomo co jeszcze. Za wszystko zapłacimy my w podatkach i pracy a politycy zrobią sobie ciepłe zdjęcia i wnuką pokażą, że Prezydent USA poklepał ich po pleckach. Dodatkowo niepotrzebnie kłucimy się z Niemcami a każdy mądry człowiek wie, że pokorne ciele dwie matki ssie. Ps. Bardzo lubię USA i życzę im wszystkiego najlepszego ale jak widzę, że nie potrafimy zawalczyć o swoje to ręce opadają. Kiedyś w Mozambiku biali wymieniali się lusterkami za złoto i ziemię ale ważne, że wódz był zadowolony i mógł pokazać współplemieńcom nowy gadżet.
Bolo Wtorek, 04 Lipca 2017, 23:34
"za to kupimy mega drogi gaz" - w szczególności że będzie tańszy od rosyjskiego, tak jak to było z pierwszą dostawą.
czarny bez Piątek, 07 Lipca 2017, 7:43
Ty popatrz, a Trump wczoraj mówił co innego w przemówieniu. Z resztą nie cena jest ważna w tej umowie...
Cleo Wtorek, 04 Lipca 2017, 17:17
Absolutna wolność jest abstrakcją. Zawsze jest się zależnym od przyjaciół i sojuszników.
Lepiej mieć przyjaciół niż wrogów. Tych pierwszych w przeciwieństwie do drugich, Polska w swojej historii nie miała zbyt wielu, dlatego każda próba ich pozyskania jest pozytywna.
JKK Środa, 19 Lipca 2017, 16:02
Przyjaźń jest stale sprawdzana przez obie strony. To co my praktykujemy nie jest przyjaźnią, jest tym o czym mówił Sikorski, człowiek w świecie bywały to wie z pewnością o czy mówi, albo jakimś masochizmem braku śladów bicza i smaku krwi z wybitych zębów. W drugą stronę wobec sąsiadów chcemy pełnić funkcję polskiego Pana z padaniem na kolana i całowaniem butów włącznie. Niewolnictwo.
Marek1 Wtorek, 04 Lipca 2017, 16:06
Kompletnie NE rozumiem zachwytu i parcia "dobrej zmiany" do stałego zwiększania obecności US Army w Polsce. O ile obecnie, ze względu na dramatycznie ZŁY stan wyposażenia WP i jego słabą liczebność(ok 35 tys.żołnierzy jednostek operacyjnych) jest to pożądane dla bezpieczeństwa Kraju, o tyle usadawianie w przyszłości, gdy WP odzyska potencjał bojowy na odpowiednim poziomie(mam nadzieję), dużych jedn. OBCEJ armii na terytorium RP będzie niczym innym jak atrybutem ograniczenia suwerenności RP. Jakieś nieliczne związki taktyczne NATO(bataliony) - jak najbardziej, ale marzenia "elit" o całych dywizjach stacjonujących w Polsce nasuwa natychmiast analogie z okresem 1945-93, gdy na stałe "gościliśmy" w Kraju 60-120 tys. "sojuszników" z ZSRR.
Ps. Wg. mnie może to również generować dobre preteksty/warunki do ewentualnego prowadzenia w przyszłości jakiejś proxy-wojny(FR vs USA) na terytorium Polski i kr. bałtyckich. Warto bowiem pamiętać, że te brygady/dywizje US Army NIE będą dowodzone przez polskich generałów i będą w zasadzie całkowicie autonomiczne w kwestii podejmowania/zaniechania działań.
b Czwartek, 06 Lipca 2017, 9:03
Te biedne i niesuwerenne kraje to Japonia, Niemcy czy Korea Pld. ........... masz racje gdzie im do Polski.
S Piątek, 07 Lipca 2017, 12:39
Dodajmy jeszcze Norwegię, Turcję i Tajwan.
Bardzo dobrym przykładem jest Korea Południowa, jak się zmieniła od czasu "okupowania" przez USA.
To, że amerykanie przyjadą tutaj pilnować swoich interesów to jest oczywiste. Tak jak pilnowały ZSRR swoich. Różnice między USA a Rosją/ZSRR są takie jak pilnują tych interesów. Rosjanie zedrą z Ciebie ostatnią koszule. Widać to było po gospodarce Polskiej czy innych krajach bloku wschodniego, a teraz Ukraińskiej. Amerykanie pomagają wzmocnić wojsko i gospodarkę, nie twierdzę że robią to bezinteresownie. Wręcz przeciwnie mają w tym swój cel ale sposób działania jest inny. Tutaj mamy przykład Niemiec po wojnie, Tajwanu oraz Korei Południowej.
Wojciech Wtorek, 04 Lipca 2017, 19:36
WP odzyska potencjał bojowy na odpowiednim poziomie za 10 lat. Nie nadrobisz 25 lat zaniedbań w 5 lat.
X Piątek, 07 Lipca 2017, 9:43
Zwłaszcza, że nikt na poważnie nie zamierza tego robić. Leżąc pod ciepłą kołderką NATO i USA. Są inne potrzeby "społeczne".
Boczek Wtorek, 04 Lipca 2017, 19:35
Bez przesady z tą suwerennością - zaczyna mieć to objawy obsesji.

1. Kilkuset żołnierzy amerykańskich ma stanowić o nasze suwerenności? W pozytywnym sensie tak, ale sam piszesz o 10-tkach tysięcy Rosjan.
2. USA ma bez nich ma wystarczający potencjał aby w tak pojętą suwerenność integrować.
3. Nikt nie jest w dzisiejszych czasach, w powszechnym pojęciu polskim, absolutnie suwerenny. Nawet USA nie podejmują decyzji w próżni.
Jesteśmy i pozostaniemy w tej konstelacji suwerenni - możemy zawsze wystąpić z UE i NATO. Ale to nie będzie przykład suwerenności, a ...jedynie głupoty - patrz GB.
Marek1 Środa, 05 Lipca 2017, 1:41
Boczek, może dla ciebie określenie suwerenny kraj jest obsesją. Dla mnie NIE. Każde państwo polegające na stałej obecności dużych jednostek obcych armii NIE jest suwerenne z definicji. Jak napisałem, ale ty NIE przeczytałeś kilkuset, czy kilka tys. GI Joe w RP nie stanowi problemu, ale "dobra zmiana" dąży do stałego zwiększania kontyngentu US Army w Kraju. Jeśli tego nie rozumiesz, to wszelka dyskusja jest bez sensu, bo NIE rozumiesz prostego założenia - Polski ma bronić WP, a siły NATO mają przyjść z pomocą, a NIE stacjonować tu permanentnie.
Gienek Środa, 05 Lipca 2017, 8:50
A dlaczego właściwie ma ich tu nie być skoro ich zaprosiliśmy? To nasza suwerenna decyzja zaprosić sojusznika. Okupacja to byłaby jakby sami przyszli jak w 1945. Nie rozumiem w ogóle tej obsesji. Poza tym my, Polacy od zawsze wiemy skąd nadciągają zagrożenia, skąd nadciągały od zawsze. I nie, na pewno nie z USA które dzieli od nas 7 tys. km i ocean.
Marek1 Środa, 05 Lipca 2017, 15:32
Znasz zapewne słynne powiedzenie - NIE ma wiecznych sojuszy, są tylko wieczne INTERESY. Znasz powiedzenie, ale NIE rozumiesz implikacji jakie z niego mogą płynąć dla Polski w przyszłości.
Rah Warsz Piątek, 21 Lipca 2017, 16:40
A czy ty rozumiesz mozliwe do powstania IMPLIKACJE gdyby ich tu nie było obecnie? Wole goscić kilka tys Jankesow niż kilkadziesiąt czy kilkaset Iwanów. Masz z tym jakiś problem logiczny?
Bob Wtorek, 04 Lipca 2017, 16:47
Wojna będzie na teretorium rosji.
Cannon Rock Wtorek, 04 Lipca 2017, 20:44
Wtedy nasze BWP powinny być pływające, rzeki w Rosji wielkie a odległości aby dostarczyć mosty są gigantyczne.
Lord Wtorek, 04 Lipca 2017, 14:23
Jestem ciekaw jaka będzie współpraca między USA a Polska po 10 lipca, po tym jak Policja lub związkowcy wyniosą Wałęsę i Frasyniuka z kontrmanifestacji i ich spiszą za zakłócanie cyklicznej imprezy, myślę że będzie bardzo owocna, jak to pójdzie na cały świat i będzie w CNN i BBC. Oddziaływanie wyborców w USA na Prezydenta ma większą siłę niż w Polsce. Tym bardziej, że jest to pierwsza kadencja Trumpa, a nie jego druga kadencja. amerykanie nie zerwa współpracy, ale nie będzie ona zbyt mocna.
LNG second (d. Nabucco first) Wtorek, 04 Lipca 2017, 16:36
Powinno się zmienić formułe tych miesięcznic lub zaniechać ich w ogóle. Zadyma może zaburzyć wiele pozytywnych zmian, które teraz dzieją się w naszym kraju.
CB Wtorek, 04 Lipca 2017, 13:47
Niedługo zostaniemy dla USA tym samym, czym kiedyś była Kuba dla ZSRR: przyczółkiem do ewentualnego ataku.
Polanski Wtorek, 04 Lipca 2017, 17:50
USA nie jest naszym sąsiadem. Taka mała różnica.
CB Wtorek, 04 Lipca 2017, 22:47
A czy Kuba była sąsiadem ZSRR?
ZSRR chciał umieścić na Kubie swoje rakiety, żeby mieć bliżej do ewentualnego ataku na USA. USA zaczyna budować swoje bazy (w tym rakietowe) u nas, żeby mieć bliżej do Rosji. Nie widzisz analogii?
Przez to wynikł tzw "kryzys kubański" i prawie wojna, bo USA się temu sprzeciwiło. Jeżeli USA będzie mocno zwiększało swoją obecność u nas, to Rosja będzie coraz bardziej protestować i kolejny kryzys gotowy.
jjj Wtorek, 04 Lipca 2017, 13:23
"przełomowe" - to ulubione słówko AM.