Wielozadaniowe pociski Spike. Nowa generacja [ANALIZA]

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 9:16
Spike
Spike LR2
Spike LR
Spike LR
Spike SR
  • Spike
  • Spike LR2
  • Spike LR
  • Spike LR
  • Spike SR

Izraelskie pociski przeciwpancerne Spike w różnych wariantach są wykorzystywane zarówno przez tamtejsze siły zbrojne, jak i użytkowników eksportowych, w tym Polskę, w wersji Spike-LR. Obecnie izraelski przemysł wdraża kilka nowych wariantów rakiet Spike, rozwijanych z myślą o spełnieniu wymagań współczesnego pola walki. 

Izrael ze względu na swoje położenie, wielkość i małą liczbę ludności musi stawiać na najnowsze technologie i specjalną taktykę w każdej formie konfrontacji z potencjalnym agresorem, tak by zapewnić sobie nad nim przewagę w specyficznym obszarze prowadzenia walki. Technologię tę w większości przypadków dostarcza własny, rozbudowany przemysł, często posiadający oryginalne rozwiązania będące prekursorami nowych typów uzbrojenia na świecie. W takich to uwarunkowaniach już prawie 40 lat temu zrodziła się koncepcja opracowania zaawansowanego pocisku przeciwpancernego, a następnie całej rodziny broni nazwanej Spike.

Obecnie opracowywane i rozwijane przez Rafael Advanced Defence Systems pociski Spike są jednymi z symboli technologii rakietowej oferowanej przez Izrael na całym świecie. Przez wiele lat produkcji ewoluowały one tworząc obecnie całą rodzinę, precyzyjnej broni przeciwpancernej i wielozadaniowej, mającej zastosowanie na lądowych, morskich i powietrznych platformach różnych typów.

Dziś poszczególne typy pocisków Spike (ponad 27 tys. różnych modeli) użytkowane są przez 26 krajów na świecie. Zestawy te są w dużym stopniu zunifikowane, co przejawia się tym, że zawierają wiele wspólnych części i zespołów (jak złącza, urządzenia obserwacyjno-celownicze, układy odpalania i naprowadzania, kontenery startowe itp.)

Spike NLOS

Za prekursora rodziny tego typu pocisku niektórzy uważają pocisk Tamuz, czyli opracowaną przez Rafael rakietę o zasięgu 10 000 metrów i sterowaniu radiokomendowym. Obecnie oferowany NLOS (Non-Line Of Sight) jest taktycznym i wielozadaniowym systemem uzbrojenia o działaniu dzienno-nocnym, w każdych warunkach atmosferycznych i z przeznaczeniem do użycia na różnych platformach. Posiada dwukierunkowe, bezprzewodowe łącze przekazywania danych w czasie rzeczywistym oraz trzy typy możliwych do użycia głowic bojowych – tandemową kumulacyjną, penetrującą z wymuszoną fragmentacją i odłamkowo-burzącą. Masa kompletnej wyrzutni wynosi 71 kg a długość pocisku 1700 mm.

Czytaj więcej: Korea: Rakiety Spike przeciwko okrętom Północy

Kolejne ewolucje spowodowały zwiększenie jego zasięgu do przedziału od 1000 do 30 000 metrów (wariant Mk V), zmodyfikowanie użytych w głowicy systemów elektrooptycznych czy zastosowanej w nim technologii łącza przesyłania danych. Najnowsze udoskonalenia to zastosowanie półaktywnego sensora laserowego z optoelektroniczną głowicą z kamerami IIR/CCD w systemie sterowania pocisku. Zaprezentowano też niedawno lekki, przewoźny i zarazem zdalnie sterowany system dla czterech zamontowanych na nim wyrzutni. Sam zestaw NLOS jest obecnie w stanie pozyskiwać dane z obszaru C4I z własnych systemów oraz innych systemów z nim współpracujących jak np. BSP.

Spike SR/MR/LR/ER

Powstanie pocisków typu Spike SR/MR/LR/ER związane było z niezadowalającymi osiągami eksploatowanych w Siłach Obronnych Izraela (IDF) M47 Dragon oraz lepszych, ale ciężkich, TOW. W ten sposób w wyniku badań i rozwoju szczebel batalionu otrzymał krajowy, kierowany światłowodowo pocisk Spike MR (medium range) i Spike LR (long range). Oba warianty mają tę samą jednostkę sterowania wyrzutni (Command Lunch Unit – CLU) i głowicę optoelektroniczną z kamerami - dzienną i termowizyjną pracującą w zakresie 3-5 µm (w systemie pojedynczym lub Dual).

Spike SR

Fot. Rafael

Spike MR to zestaw przenośny/montowany na różnych platformach z pociskiem o zasięgu w przedziale od 200 do 2500 metrów a Spike LR o podobnym systemie odpalania ma zasięg do 4000 metrów. Czas lotu na maksymalną odległość wynosi odpowiednio 15.5 sekund i 26 sekund. Masa obu pocisków wraz z kontenerem startowym to 13.7 kg (kompletnego zestawu w wersji LR – 26.8 kg) a długość pocisku 1200 mm.

W przeciągu ponad 19 lat produkcji tych dwóch modeli były one cały czas udoskonalane i modyfikowane tak by spełnić wymagania kolejnych użytkowników oraz wyeliminować niektóre rozwiązania zmniejszające ich efektywność na polu walki. Wprowadzono m.in. nowsze systemy naprowadzania, poprawiono aerodynamikę pocisków, usprawniono system światłowodowego kierowania czy balistykę lotu do celu. Generację III zastąpiły modele określane jako IV generacji. Pierwotne warianty przenośne rozbudowano o nowe modele montowane na wozach bojowych, co m.in. spowodowało opracowanie Spike V MLS (vehicle – mounted launching system).

Kolejnym posunięciem było dostosowanie modelu LR do odpalania ze śmigłowców różnych typów, by z czasem wprowadzić wersję Spike ER (extended range). Ta wersja posiada zasięg w przedziale od 400 do 8 000 metrów, powiększoną tandemową głowicę kumulacyjną (lub fragmentującą), większy silnik oraz efektywniejszy, podwójnego działania system naprowadzania. Czas lotu na maksymalną odległość wynosi 52 sekundy. Masa pocisku z kontenerem startowym to 34 kg (wyrzutni 15-55 kg) a długość pocisku 1670 mm. Opracowano również jego wersję morską, zdolną do uszkodzenia (wyeliminowania z walki) niewielkich jednostek pływających i wyposażoną w specjalną głowice bojową (PBF).

Spike LR

Odpalenie pocisku Spike-LR. Fot. ppor. Radosław Musin, st. szer. Łukasz Kermel

Wersja ER z czasem ewoluowała z  odpalanego ze śmigłowca pocisku w kierunku wielozadaniowego systemu walki, zdolnego do współpracy z dowolnie wybranymi systemami przekazywania danych. Obecnie te wszystkie wersje mają ten sam model CLU oraz zunifikowane głowice optoelektroniczne, co znacznie obniża koszt samej eksploatacji, jak i szkolenia wojsk je wykorzystujących.

Pociski mogą być naprowadzane na cel jednym z trzech trybów pracy:

  • automatycznym (wystrzel i zapomnij);

  • automatycznym z korekcją (wystrzel, obserwuj i skoryguj);

  • rozpoznawczym/manualnym (wystrzel, zlokalizuj i naprowadzaj).

Dla odpalonego pocisku operator może wybrać jedną z dwóch trajektorii, a mianowicie wysoką i niską. Najczęściej wybiera się tą pierwszą, druga jest stosowna gdy warunki atmosferyczne (np. niska podstawa chmur), środowiskowe lub taktyczne tego wymagają.

Rafael oferuje obecnie dwa typy wyrzutni tych pocisków do zastosowania na różnych wariantach śmigłowców. Lżejszą o masie ok. 60 kg przeznaczona do odpalania wersji ER oraz cięższą o masie 75 kg dla LR/ER i NLOS. Powstała też podwójna wyrzutnia lekka o masie 27 kg dla wersji LR, obecnie rozwijana by odpalać z niej również pociski w wersji ER.

Wersje MR/LR/ER i NLOS są też zintegrowane z morską wyrzutnią Typhoon MLS, wyposażoną m.in. w system elektrooptyczny Toplite EOS.

Zestaw SPIKE SR (short range) powstał w wyniku zapotrzebowania na lżejszy system przeciwpancerny przeznaczony dla poziomu kompani piechoty. Jest to zestaw naramienny z pociskiem o zasięgu - w najnowszej wersji - w przedziale od 50 do 1500 metrów. Pocisk wyposażono zarówno w tandemową kumulacyjną głowicę bojową oraz nową fragmentującą (PFB), wykorzystującą technologię opracowaną m.in. wspólnie z Singapurską Agencją Nauki i Technologii Obrony (DSTA). Zestaw ma długość 980 mm, masę całkowitą 9,8 kg (z pociskiem, jednostką CLU i baterią zasilającą). Cechuje go podwójny układ śledzenia (głowica optoelektroniczna, która nie wymaga chłodzenia) o dużej efektywności przeciw szybko poruszającym się celom (krótki cykl aktywacji wynoszący poniżej 6 sekund) oraz możliwość strzelania z niewielkich powierzchni zamkniętych.

Czytaj też: Wojsko kupi przeciwpancerne pociski kierowane

Pochodną tego systemu jest Mini-Spike o masie pocisku 4 kg (kompletnej wyrzutni 8 kg), długości 800 mm i zasięgu w przedziale od 300 do 1500 metrów. Zastosowano w nim nową jednostkę lightweight miniaturised control unit (MICLU), sterowanie radiowe i działanie w dwóch trybach pracy – automatycznym i automatycznym z korekcją. By wystrzeliwać go z typowej wyrzutni dla Spike MR/LR potrzebny jest dodatkowy adapter – ważący 2.5 kg Electro-Mechanical Adaptor (EMA).

SPIKE LR II

Najnowszy Spike LR II określany jest jako wielozadaniowy zestaw V generacji do zastosowania w różnych wariantach. Zgodnie z planami może on wejść do operacyjnego użycia od 2018 roku. Ma on być przystosowany do użycia z istniejących wyrzutni.

Jest on zaawansowanym pociskiem o masie 12.7 kg (ok. 1 kg mniej niż Spike LR, m.in.dzięki wyeliminowaniu dotychczasowego systemu chłodzenia głowicy) przystosowanym do wystrzeliwania z wyrzutni dotychczasowych modeli (wymaga się jedynie niewielkich zmian w oprogramowaniu). Zastosowano w nim tandemową kumulacyjną głowicę HEAT (poprawa penetracji pancerza o ponad 30 proc.) lub nową wielozadaniową (mogąca m.in. służyć do obezwładniania celów powierzchniowych), której eksplozja jest sterowana przez operatora wyrzutni za pomocą zmodyfikowanego CLU. Ta druga jest w stanie spenetrować do 200 mm RHA. Nowy model ma zasięg do 5500 metrów po wystrzeleniu z wyrzutni naziemnych (wzrost o ponad 35 proc. w porównaniu z LR) i do 10 000 metrów po odpaleniu ze śmigłowca lub BSP (w tym przypadku sterowanie jest radiokomendowe). Uzyskano to dzięki zmodyfikowaniu dotychczas stosowanego silnika rakiety.

Spike LR2

Fot. Andrzej Hładij/Defence24.pl

Szczególne zmiany dotyczą zastosowanego w nim systemu naprowadzania wyposażonego w kolejnej generacji układ optoelektroniczny (nie wymagający chłodzenia) z zaimplementowanymi procedurami sztucznej inteligencji (zwiększenie dokładności naprowadzania i odporności na różne formy zakłócania). Ma to również na celu zapewnienie wysokiej skuteczności w zwalczaniu celów o niskim sygnale optycznym czy cieplnym. SPIKE LR II zawiera wbudowany moduł IMU (Inertial Measurement Unit - Integralny układ naprowadzania bezwładnościowego) dający mu możliwość ataku na podstawie wcześniej uzyskanych danych lub przekazywania danych o celach dla innych systemów walki. Według deklaracji producenta on również możliwość działania w trybie CAPS - Counter Active Protection System (przeciwdziałania użyciu przez przeciwnika aktywnych systemów ochrony pojazdów), na razie nie są szerzej znane szczegóły w tym zakresie. 

Spike w Polsce

Polska pozyskała 264 przenośne wyrzutnie wraz z 2675 pociskami w wersji LR na mocy kontraktu zawartego z Izraelem w dn. 29 grudnia 2003 roku. Jego produkcję licencyjną uruchomiono w Zakładach Metalowych Mesko S.A. w Skarżysku-Kamiennej. Kolejna partia 1000 sztuk pocisków, tym razem dla KTO Rosomak, ma być dostarczona w latach 2017-2020.

Integracja tego ppk z Rosomakiem pomimo wcześniejszych zapowiedzi strony włoskiej (producenta wieży Hitfist-30P firmy OTO Melara) o jej łatwym przeprowadzeniu finalnie okazała się zadaniem skomplikowanym technicznie i zarazem taktycznie. Spowoduje bowiem wzrost masy pojazdu (o ok. 135-150 kg), a głównie samej wieży. To z kolei kolidowało z zachowaniem wymogu pokonywania przeszkód wodnych pływaniem oraz zwiększeniem zużycia dotychczasowych napędów wieży (zamontowanie podwójnej wyrzutni zmieni rozkład mas i położenie środka ciężkości wozu).

Czytaj więcej: Nowa generacja przeciwpancernego Spike

Również w SKO wozu zastosowano kamerę termalną pracująca w zakresie 8-12µm a ppk Spike LR ma wbudowaną kamerę pracującą w zakresie 3-5 µm, co z kolei może skutkować powstaniem pewnych trudności w identyfikacji i namierzaniu celów podczas przejścia z jednej kamery na drugą w czasie pracy, szczególnie w specyficznych warunkach atmosferycznych (np. zamglenia, opadów itp.). Ten problem strona włoska w swoich wozach z Hitfist-25 rozwiązała dodając dodatkową głowicę optoelektroniczną pracująca w zakresie Spika. To spowoduje kolejny wzrost masy (ok. 90 kg) a trzeba pamiętać o jeszcze innych systemach przewidzianych do modernizacji w tym KTO, jak chociażby BMS czy Tytan

Z tych powodów, jak z i uwagi na koszty integracja Rosomaka uzbrojonego w wieżę Hitfist została początkowo, po pozyskaniu KTO odłożona w czasie, a bataliony na KTO Rosomak otrzymały tylko niewielką liczbę przenośnych wyrzutni. Na początku 2015 roku MON poinformowało o prowadzonych w tym celu pracach analitycznych. Na MSPO 2015 zaprezentowano demonstrator wozu Rosomak-M zintegrowanego z wyrzutniami ppk Spike-LR, zastosowano w nim rozwiązania pozwalające zachować pływalność przy zwiększonej masie. W 2016 roku MON informował, że producent przeprowadził pomyślnie badania zakładowe z ekwiwalentem gabarytowo-masowym w celu zachowania pływalności przy zwiększonej masie.

Łatwiejszą, choć również opóźnioną w stosunku do pierwotnych planów okazała się integracja Spike z nowo opracowywanym zdalnie sterowanym systemem wieżowym (ZSSW-30), docelowo przeznaczonym zarówno dla części KTO Rosomak, jak i nowego BWP opracowanego w ramach programu pod kr. Borsuk.

Spike LR

Fot. mł. chor. Piotr Kamiński/DGRSZ

Strona polska w przeciągu ostatnich lat nie potrafiła wykorzystać zawartej z Izraelem umowy, tak by samodzielnie rozwijać posiadany pocisk czy brać aktywny udział w modyfikacji i opracowaniu kolejnych wersji z rodziny Spika. Błędem był też brak wymagań na inny typ głowicy bojowej, bardzo przydatnej w zastosowaniu w wielu sytuacjach na polu walki.

Firma Rafael Advanced Defence Systems opracowała i dalej modyfikuje swój produkt tak, by posiadał on istotne możliwości w zastosowaniu na współczesnym i przyszłym polu walki. Obecnie oferowane modele powstały w oparciu o doświadczenia przekazane przez szerokie grono użytkowników oraz analizę bieżących i przyszłych zagrożeń. Cała rodzina charakteryzuje się dużym zunifikowaniem zastosowanych rozwiązań oraz wielozadaniowością użycia.

Biorąc pod uwagę posiadanie (oraz planowanie do dalszego pozyskania) dużej liczby pocisków w wersji LR, jak i ich integrację na nowych platformach (Rosomak, prawdopodobnie Borsuk) jedną z opcji jest wejście w głębszą kooperację z firmą Rafael i wprowadzenie do eksploatacji wariantu LR II, jak i potencjalnie innych modeli rodziny w oparciu o stawiane polskim Siłom Zbrojnym wymagania wynikające z własnej i sojuszniczej strategii obronnej. Warunkiem byłby jednak transfer technologii znacznie szerszy, niż w wypadku partii Spike pierwotnie zakontraktowanej przez dekadą jak i uzyskanie odpowiednich rozwiązań dotyczących integracji z różnymi platformami już w momencie jej wdrożenia (inaczej, niż w wypadku pierwotnego zakupu KTO Rosomak).

Użytkowany przez Polskę wariant ma już ponad 12 lat i wymaga pewnych modyfikacji (nie tylko ze względu na szybko starzejącą się technologię, ale też poznanie tej konstrukcji przez potencjalnych przeciwników). Długoletni rozwój takiej broni, duże doświadczenie oraz zaawansowanie technologiczne Izraelczyków pokazują, że samodzielne opracowanie nowoczesnego ppk podobnej klasy może być trudnym zadaniem.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

88 komentarzy

cooky Sobota, 05 Sierpnia 2017, 10:31
jak widze i słysze, że nie mozna czegoś zrobić bo nie będzie pływać to mnie skręca..... to moze produkujmy pojazdy z papieru wtedy moze będą nawet latać??
Jan Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 10:15
Kryteria "pływania" są również ściśle powiązane z możliwością poruszania się po terenie przy różnych warunkach atmosferycznych. Jeżeli pojazd jest na tyle ciężki, że nie zachowuje warunków wyporności w wodzie, to normalnie będzie miał również problemy pokonywania gruntów miękkich lub nawet względnie twardych np. jesienią czy na wiosnę, a to jest w warunkach Polski duże ograniczenie w mobilności w warunkach Polski.
KrzysiekS Piątek, 04 Sierpnia 2017, 18:48
Przeczytałem to po raz drugi i nadal się twierdzę po co te wszystkie programy Karabela itp. skoro już współpracujemy z Rafael Advanced Defence Systems to należy wybrać go jako kluczowego partnera i oprzeć wszystko o jego wyroby.
PGZ samodzielnie nie jest zdolny do opracowywania PPK to widać gołym okiem przynajmniej w najbliższych latach.
Marek L. Sobota, 05 Sierpnia 2017, 3:22
Masz, Krzysiu, i to na całe 125 %, rację, co do tego. Jakaś całkowicie bzdurna, i całkowicie schizofreniczna "Karabela".... Czyżby to "Misiak" tę genialną ideę wymyślił ??? Niektórzy "kombinują" teraz, by kupować np. pociski p.panc. Javelin, amerykańskie. Jest to technologia obecnie absolutnie przedwczorajsza, są one mianowicie i znacznie gorsze, większe, cięższe, nieruchawe, o bardzo wolnym czasie "start up'u", a przy okazji to TEŻ i znacznie DROŻSZE, aniżeli JAKIEKOLWIEK z pocisków z "rodziny" Rafael'a, tej obecnej generacji czwartej, oraz, w niektórych już przypadkach podniesionej do generacji piątej. Ktoś jeszcze bredzi o tym, aby kupować np. jakieś pociski p.panc. od przemysłu zbrojeniowego Ukrainy, wtedy to np. dla tej polskiej Obrony Terytorialnej. ALE trzeba tu pamiętać, że nawet o ile pociski SPIKE są np. pięciokrotnie droższe, aniżeli te ukraińskie, to O ILE jeden SPIKE-LR "skasuje" jednego T-90 & T-14 "Armata" (a szansa na to jest bardzo duża!!), natomiast ten ukraiński z tym sobie NIE poradzi, co doprowadzi do śmierci, kilkadziesiąt sekund później, załogi obsługującej wyrzutnię tych ukraińskich pocisków, to cała tak kalkulacja całkowicie się WTEDY wali!!!! Trzeba TUTAJ stawiać JEDYNIE na JAKOŚĆ, a NIE na ILOŚĆ. To już nie jest czas Powstania Styczniowego, czy też Powstania Warszawskiego!!! Obecnej Polski NIE stać JUŻ na masywne straty, wynikające z "gorszej jakości" Polskiego Oręża !!!!
KrzysiekS Sobota, 05 Sierpnia 2017, 19:36
Marek L. dodał bym do tego że nawet jeżeli przyjmiemy że Izraelskie SPIKE w różnych wersjach będą się starzeć to Rosja nie jest w stanie tak modernizować swoich wojsk żeby nadążyć za modernizacją SPIKE czyli większość i tak będzie niszczyć Rosyjskie czołgi.
Marek L. Sobota, 05 Sierpnia 2017, 22:40
Oczywiście, że tak !! Rosjanie mają w końcu dość archaiczną gospodarkę, opartą jedynie na eksporcie ropy naftowej & gazu, no i oczywiście broni. I absolutnie NIC poza tym!!! Ich myśl techniczna nigdy na 100% nie będzie w stanie nadążyć za myślą techniczną Zachodu. A Izrael ma tu kolosalną przewagę, bo chociaż jest on państwem małym i posiadającym niewiele zasobów naturalnych i przez to niespecjalnie bogatym, to właśnie DZIĘKI temu posiadają oni doskonałą "elastyczność", "ruchliwość", innowacyjność, i szybkość ---- która absolutnie NIE cechuje takich kolosów, jak Rosja, Chiny, czy też USA. I w połączeniu z ich bardzo silnym postanowieniem, żeby przeżyć ---- daje to doskonałe, ciągle i nieustająco najlepsze na świecie systemy uzbrojenia, jak np. cała ta duża "rodzina" SPIKE, "Proca Dawidowa", "Iron Dome", Arrow-2, Arrow-3, Merkava Mk 4, Namer, karabinki Tavor, RKM'y Negev, oraz STO innych, bardzo dobrych systemów obrony & ataku....
gnago Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 20:40
Ciekawe stwierdzenia . Szkoda że oparte na mrzonkach. A badania zachodnich ekspertów co dorwali się po upadku ZSRR do ich osiągnięć. Oni bezczelnie nie zgadzają się z Twym zdaniem.
Owszem jelcynowska smuta zniszczyła bazę ale jest odtwarzana. A ilość żydów zatrudnionych w Izraelu po połączeniu z macierzą olbrzymia
Cynik Piątek, 04 Sierpnia 2017, 13:19
Gdzie PGZ? To potwierdza molocha na glinianych nogach który nie potrafi nic wyprodukować ani tym bardziej zmodernizować. 14 letnie spike których nie udało się do tej pory zamontować na KTO Rosomak. Niech autor nie pisze o Borsuku... bo to pieśń przyszłości.
Gość Piątek, 04 Sierpnia 2017, 10:56
W mojej ocenie dobrze by było gdyby Polska podpisała umowę na pozyskanie Spike o większym zasięgu niż LR które mamy. Mamy dziurę w naszym uzbrojeniu , potrzebne są nam rakiety o większym zasięgu ,takie jak Spike ER ,oraz przydałaby się tez nie wieka partia Nlos.
Marek L. Sobota, 05 Sierpnia 2017, 2:52
Zgadzam się z tym wszystkim, i to na całe 100 %. Polskie Lotnictwo miało szansę pozyskać pociski Rafael'a SPIKE-ER (ich obecny max. zasięg 8,5 km), a WTEDY "NTD-DANDY", włącznie z polskimi śmigłowcami HUZAR. Ale ówczesny polski rząd był zbyt tchórzliwy ---- czuł się on bardziej "bezpieczny" z rozwiązaniami "made in USA", a jako rezultat tego, to skończyło się to tak, że obecnie mamy (całe 15 lat później, niż WTEDY te NTD/DANDY, czyli te obecne SPIKE-ER!!), kilkanaście starych "trupów" MI-24 "HIND", które wciąż jeszcze latają, zanim one w końcu kiedyś ze starości na ziemię (z ich załogami!!), nie spadną, ale cały czas BEZ ŻADNEJ jakiejkolwiek nawet realnej zdolności przeciwpancernej....
KNP Piątek, 04 Sierpnia 2017, 7:19
Przepraszam, że nie na temat ale czy kto wie co dalej z Błyskawicą ?
dimitris Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 8:08
Pan nie jest na czasie. Z "Błyskawicy" temat dawno już zmieniono na "śmigłowce", następnie, po lekkim przeeksploatowaniu tematy "pozyskano fregaty", którą to (może i kiepską) ideę podmieniono na pierwszej linii obrony na zakup sporej ilości kolejnych F-16, potem - znów - na "Wisłę", by przy jej pomocy wyjaśnić, że z "Narwi" też nici, aż wreszcie udało się zakupić artylerię rakietową z USA i ten stan obowiązywać będzie jeszcze może nawet w początkach przyszłego tygodnia. Sorry, że pominąłem zdaje się i Borsuka i jeszcze także wiele innych obiecanek. Powinienem był prowadzić rzetelne zapiski, tego przecież nie idzie spamiętać, tyle jest /było /jeszcze będzie.
Buba Piątek, 04 Sierpnia 2017, 6:44
Znajomi byli na wycieczce na białorusi czuli się jak za komuny. Oni zarabiją 20% tego co my. Ci z zachodniej części chcieliby do Polski. Bo nawet po lekarstwa jeżdźą do nas bo taniej. W roSSiji nie wiele lepiej wystarczy zobaczyć stan dróg . To kraj. 3 świata
kpr. rez Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 22:41
Nie lubie Putina i jego rzadow ale lubie Rosjan bo to dobrzy ludzie i pokrzywdzeni przez los i historie. Odnosnie drog to prawda jest taka, ze Rosja, Ukraina to ogromne kraje o kontynentalnym klimacie tj. bardzo zimne zimy i gorace lata co powoduje strasznie szybkie zuzycie sie nawierzchni asfaltowej. Do tego przeciazone "fury" i niszczenie drog jest bardzo szybkie. No i do tego bieda i nie wydolna gospodarka, zapuznienia cywilizacyjne itd.
cooky Sobota, 05 Sierpnia 2017, 10:38
dziwisz sie, że chcieliby do Polski?? przejrzyj proszę naszą wspólna historie i nie znajdziesz w niej żadnego oficjalnego konfliktu miedzy naszymi Narodami. Białorusini są nam bliżsi niż jakakolwiek inna nacja na świecie. Zawsze byli lojalnymi obywatelami Rzeczypospolitej w przeciwieństwie do ich południowych sąsiadów....
felek Piątek, 04 Sierpnia 2017, 12:49
I co w związku z tym ? Dobrobyt ok. Jest fajny. Ale chyba nie sprzedałbyś się dla szynki ?
Realista Piątek, 04 Sierpnia 2017, 14:57
Dla 5 stów się sprzedali.
Holofernes Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 23:46
Całkowita racja.
NaMarsa Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 18:24
W Polsce nikt nic nie potrafi. Ani produkować ani wynajdować ani zarządzać. Wszystko dlatego ze jesteśmy mentalnie na wschodzie a kieszenie mamy na zachodzie... Gdyby nie sprzedaż zapyziałych zakładów państwowych i napływ inwestycji z zachodu nic by tu nie było ... Nawet zielonej trawy ... Dlaczego wiec przemysł zbrojeniowy (państwowy) ma się czymś różnic ???? Tak samo jak zarządzanie (MON) i sztab na wypadek wojny .... Tego nas uczy historia, doświadczenie historyczne i z ostatniego 25 lecia ... I z czym do gości Polacy ...??
Jinks Piątek, 04 Sierpnia 2017, 9:13
Masz jakąś koncepcje co z tym zrobić czy tylko pouzywales sobie? Czasy sowieckie i obecne spowodowały wyhodowanie mas. Masy nic nie umieją a chcą mieć. Obecnie coś takiego jak studia mają niemalże wszyscy. Ilu z nich nie ma pojęcia o tym co właśnie skończyło?
Dlatego startujemy z poziomu wody. Pytanie czy czadu nam wystarczy przed kolejną konfrontacją.
Obywatel RP Piątek, 04 Sierpnia 2017, 15:09
Ja mam.
Trzeba zacząć od edukacji. Ona jest kluczem do stworzenia rozumnego, wykształconego społeczeństwa, zdolnego do tworzenia zaawansowanych technologii i wykorzystywania ich dla celów wojska i cywilnych.
Taka szkoła, niestety dla katolików, musi powrócić do czasów gdy nauka mitologii ludów pustynnych, odbywała się poza budynkiem szkoły. Pensum godzin do tej pory przeznaczonych na naukę religii należy przeznaczyć na naukę tych przedmiotów, które są podstawą do rozwoju gospodarczego państwa.
I podstawowa kwestia, odpowiedzialność za szkołę i system kształcenia musi wziąć na siebie państwo polskie. Co za tym idzie, najważniejszą osobą w polskiej szkole musi być urzędnik reprezentujący nasze państwo a nie klecha.
W krajach, które posiadają najlepsze systemy kształcenia obywateli, szkoła jest wolna od symboli religijnych oraz od religijnej indoktrynacji.
To na początek.

Jesteście gotowi na takie zmiany?
Tonio Sobota, 05 Sierpnia 2017, 20:12
Edukacja to nie problem. Polska w czasach obecnych wyksztalcila wielu mądrych inżynierów, naukowcow i menadzerow itp. Bez problemu opracowali by nowe rodzaje uzbrojenia i wdrozyli do produkcji. Sedno problemu polega wlasnie na tym, ze są to ludzie mądrzy. Dlatego wyjechali na zachód żeby zapłacono im godziwe pieniądze za ich wiedzę. Problelem jest kasa. Jak byśmy ją mieli to PGZ miała by stosy CV z całego świata i projekt gwiazdy śmierci w połowie juz zbudowany. Jak nie ma pieniedzy to i salomon z pustego nie naleje. Koszty naszych projektów w porownaniu do zachodnich to są grosze.
Piotr34 Piątek, 04 Sierpnia 2017, 8:51
Bzdury opowiadasz.Polska zawsze byla nieco ubozsza niz Zachod ale bez przesady.To komuna nas cofnela w rozwoju ale i to odchodzi do lamusa-wie to kazdy kto pomieszkal jakis cas na zachodzie.
nikt ważny Piątek, 04 Sierpnia 2017, 11:28
Niezupełnie. Polska skutkiem historii jest uboższa w kategoriach chwilowych bez uwzględniania konsekwencji zdarzeń historycznych jesteśmy bogatsi o większości krajów tzw "Zachodniej Europy". Konsekwencje historyczne które rzutują na obecny stan to z jednej strony kolonialna i grabieżca polityka państw "zachodu" w tym grabież Polski przez Niemcy a także wojny wyniszczające. Nieco głębiej wchodząc w historię łatwo dostrzec że w zakresie dorosłość człowieczeństwa jesteśmy w czołówce Świata co jednocześnie Nas gubi jako że przegrywamy barbarzyństwem i niedorosłością w tym tego tzw "Zachodu". Niemcy gdyby nie wojny i grabież ze swoimi zasobami byłyby nigdzie pomimo tego że swoim czasie miały Naukę na bardzo wysokim poziomie. Również brutalność współczesnej polityki jest na tzw "Zachodzie" jest dużo większa (to co rzekomo się dzieje w Polsce to jest w porównaniu sielanka).
I tu wracając do przedmiotu artykułu: Mamy wieloznacznie rozumując kapitał aby projektować, testować i tworzyć pociski i rakiety lecz głównym hamulcem są geopolityczne wpływy na wewnętrzną scenę by osłabić tenże kapitał albo przynajmniej sparaliżować. Dominacja Polski w Europie jest możliwa ale jest również we współczesnym świecie zagrożeniem. Paradoksalnie obecni rozdający na globalnej scenie w tym Nasz poprzedni "protektor" jak i obecny, nowy "protektor" mogą nam zaszkodzić najwięcej podobnie jak dawny wróg, grabieżca szkodzi byśmy nie urośli ponownie. Historia Polski na tle historii Świata jest iście zadziwiająca bo w bardzo krótkich okresach czasu potrafiliśmy nie tylko odbudować się państwowo po nieistnieniu ale równie szybko odbudować gospodarczo. Czasami wystarczało nam góra 10 lat byśmy mogli rozmawiać na równych prawach.
Polanski Piątek, 04 Sierpnia 2017, 15:15
Masz rację. Wystarczy poczytać Rocznik Statystyczny za 1938 rok.W porównaniu z taką Hiszpanią czy Włochami to byliśmy potęgą. Był to okres niespotykanego rozwoju gospodarczego. Po 1941 Niemcy nie mieli by już szans nas pokonać. Poza tym w 1941 Niemcy by zbankrutowały. Musiały wywołać wojnę.
a. Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 16:10
Naprawdę? Mieliśmy więcej autostrad od Włochów? I oni robili na licencji od nas samochody?
PolExit Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 18:12
Powinniśmy to uzyskac zdolności do samodzielnego projektowania, produkcji i rozwoju pociskow takich jak spike
KrzysiekS Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 16:32
Nie bardzo rozumiem po co te wszystkie programy Karabela itp. skoro już współpracujemy z Rafael Advanced Defence Systems to należy wybrać go jako kluczowego partnera i oprzeć wszystko o jego wyroby inna ilość inna cena.
A tak będziemy zaczynać od nowa z innymi i płacić drożej.
dimitris Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 20:10
Może o to chodzi, o prowizje ? To w myśl przysłowia, ze gdzie nie wiadomo o co chodzi, tam chodzi o pieniądze.

OK, możliwe, że jest uczciwie, ale wtedy o co - logicznie - chodzi ? Że MON zupełnie nie radzi sobie sam ze swym zarządzaniem ? Nie dorasta instytucja ? Przecież nie tylko jeden, aktualny jej główny urzędnik ? No to potrzeba zreformować, uprościć, wymagać konsekwencji w dotrzymywaniu, usuwać z postu za jej brak. Każdego winnego.
n@ti Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 14:38
Nie wszyscy czytali z uwagą,, Integracja tego ppk z Rosomakiem pomimo wcześniejszych zapowiedzi strony włoskiej (producenta wieży Hitfist-30P firmy OTO Melara) o jej łatwym przeprowadzeniu finalnie okazała się zadaniem skomplikowanym technicznie....'' producent mający wieloletnie doświadczenie. ,,Spowoduje bowiem wzrost masy pojazdu (o ok. 135-150 kg), a głównie samej wieży. To z kolei kolidowało z zachowaniem wymogu pokonywania przeszkód wodnych pływaniem oraz zwiększeniem zużycia dotychczasowych napędów wieży'' Ktoś tu chwali Serbia, Iran Białoruś posiada, a skąd wiadomo o sprawności ich systemu?
Jasio Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 17:53
Pochwała była ogólna i taka jest prawda bo już Białoruś nas wyprzedza,przynajmniej mają obronę przeciwlotniczą z prawdziwego zdarzenia i artylerię rakietową dalekiego zasięgu (nawet sami z Chińczykami złożyli Poloneza) a my co mamy....... badanie rynku,analizy i gadka szmatka a OPL za 10 lat
prawnik Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 13:32
A kto widział nowego namera z wieżą bezzałogową ? Nasza z HSW wygląda jak wyklepana młotkiem
Marek L. Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 17:03
No niestety .... Już w czasie, kiedy dostarczano pierwsze Rosomaki z załogowymi wieżami Hitfist-30P, Rafael zaproponował Wojsku Polskiemu wyposażyć Rosomaka w swoją własną bezzałogową stabilizowaną oraz opancerzoną (do poziomu STANAG-4) wieżę z działkiem automatycznym 30 mm, KM'em 7,62 mm, oraz dwoma zintegrowanymi wewnątrz tej wieży pociskami SPIKE-LR. Polski MON wtedy tę ofertę odrzucił. Wybrali ją za to teraz Litwini, których niemieckie Boxery (80+ sztuk) będą za chwilę wyposażone właśnie w wieżę bezzałogową Rafaela o dokładnie tej konfiguracji. Te ciężkie Namery Armii Izraelskiej, jak również ich przyszłe ciężkie transportery 8X8 Eitan będą wyposażone w rozbudowany wariant tej wieży Rafaela, gdzie na tej wieży będzie również zamontowany system APS TROPHY Rafaela.
Marek L. Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 13:28
Mała korekta: obecny SPIKE LR (czyli NIE LR-2!), ten produkowany w Rafael'u od już dwóch lat, ma maksymalny zasięg zwiększony z 4.000 metrów, do 5.000 metrów. Uzyskano to dzięki zwiększeniu "pojemności" "szpulki" z optyką fibrową. W związku z tym to te kolejne 1000 pocisków Spike LR zakupionych dla Rosomaka będą miały maksymalny zasięg 5 kilometrów.
dim Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 16:29
Czyli polski Spike LR, zasię maksymalny 5 km.
A nowe działo rosyjskiego czołgu "skutecznie niszczy wszystko z odległości 5,5 km". Oczywiście nie sprawdzałem, zacytowałem reklamę, formalnie zwącą się się greckim artykułem prasowym.
dim Piątek, 04 Sierpnia 2017, 10:02
Może pomyliłem się ? Ja lub dziennikarz ? Czy to mogło chodzić o zamontowanego na tych czołgach także Korneta ?
Davien Sobota, 05 Sierpnia 2017, 10:23
dim, na T-14 Kornety nie są instalowane, natomiast mozna uzywać ATGM odpalanych z działa o maks zasięgu 8,5km więc raczej się pomyliłeś albo ty albo dziennikarz.
dim Sobota, 05 Sierpnia 2017, 13:23
Odszukałem ! Oto 22 lipca zostało w greckim odpowieniku tego pisma napisane (bez komentarzy greckiego autora, same tylko czyste informacje od ekspertów, prosto ze źródła:

"T-90 używa z powodzeniem kierowanych pocisków rakietowych, wystrzeliwanych przez działo. Z tego punktu widzenia, pocisk wysokiej precyzji trafienia, do odległości 5 km [czyli nie 5,5 - tu mój błąd] można opisać jako cios o wysokiej precyzji, z T-90" - oświadczył [wyjaśnił] russkij ekspert gaspadin Murakowski.

Dalej pan Murakowski ujawnia jeszcze głęboką i wstrząsającą tajemnicę wojskową, że czołg T-90 zniszczy praktycznie każdy cel, jaki pojawiłby się na polu bitwy, do tej odległości, toteż kupowany jest przez bardzo wiele krajów świata.

Na co inny znakomity russkij expert, a mój niemal-imiennik, pan Dimitri Litowkin, dodał, że najlepszy rosyjski czołg, jakim jest T-90 [czyli armatę przemilczano ? nie ma jej jednak jeszcze ??? ] jest w stanie zniszczyć wszystkie opancerzone cele pola bitwy, w tym czołgi śmigłowce i samoloty, przy tym obojętne na pustyni, w tundrze czy na gruncie bagiennym.

Następnie wypowiedział się także inny specjalista, pan Korotsenko, zapewniając, że w szczególności, czołg T-90 odporny jest na wszystkie amerykańskie rodzaje broni przeciwpancernej.

Natomiast pod tym artykułem, dopisał się jeszcze jakiś "Dimitris (PL)" z zapytaniem, że skoro ten czołg jest aż taaaaki dobry, to dlaczego producent po prostu nie zaprosi dziennikarzy na pokazy i z jednej strony nie postawi dajmy na to spajka LR, a z drugiej T-90. Przecież demonstrując w ten sposób, że T-90 jest nań odporny, producent niemal natychmiast zebrałby jeszcze setki czy tysiące nowych zamówień ? Dimitrisowi (PL) nikt jeszcze nie odpowiedział, a Grecy, pod tym artykułem, głosu nie zabrali w ogóle :)
Davien Piątek, 04 Sierpnia 2017, 2:18
dim, najpotęzniejsze rosyjskie działo czołgowe czyli 2A82-1M z uzyciem specjalnie do niego opracowanej amunicji 3BM69/70 ma penetracje 800/900mm na 2km co biorąc pod uwage wyzszy spadek prędkości niz w działach zachodnich to na te 5,5km to by naszego PT-91 pewnie nie przebił
bubek Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 20:16
Jakieś bajki o tym dziale, które niszczy wszystko z odległości 5,5 km. Żadne działo nie zniszczy nowoczesnego MBT z odległości powyżej 3,5 km.
Marek L. Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 20:09
No, chyba, żeby Armia Polska / MON, zmodyfikowała teraz ten kontrakt na 1000 nowych SPIKE'ów z modelu LR, na model LR-2. Jest to wciąż jeszcze całkowicie możliwe, jako że te pociski Spike LR dla Polski nie zostały jeszcze w Rafael'u wyprodukowane.... Nie powinien to być droższy kontrakt, niż ten obecny, jako że LR-2 powinny być tańsze w produkcji, niż model LR, bo NIE jest on wyposażony w drogi i skomplikowany system chłodzenia czujników głowicy. A Spike LR-2 to ma maksymalny zasięg 5,5 kilometrów z "nitką" optyki fibrowej, a całe 10 kilometrów przy pomocy dwukierunkowej szyfrowanej komunikacji szerokopasmowymi "falami radiowymi".......
Brzuchatek Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 19:45
Heh, reklama ma swoje prawa ;). A nowe działo rosyjskiego czołgu co najwyżej to ma zasięg 5,5 km, a nie "skutecznie niszczy wszystko z odległości 5,5 km".
NN Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 18:52
O tak, niszczy wszystko z odległości 5,5 km! Problem w tym, że do tej pory rekord jeśli chodzi o trafienie z działa czołgowego to 5100 metrów (lub 4700, takie wartości się pojawiają) - a i tak było to bicie bezbronnych, czyli Challenger strzelający do T-62.
Wydaje mi się, że z tym 5,5 km rosyjskich dział będzie jak z 400 km S-400.
oszolom Piątek, 04 Sierpnia 2017, 15:55
Nashorn pod Kurskiem Vs. T-34 z 4900 m. Kill za pierwszym strzale.
Marek L. Piątek, 04 Sierpnia 2017, 3:07
Oczywiście !!!! Oraz ten "rekord" najpotężniejszego ciężkiego pojazdu pancernego (kiedykolwiek użytego bojowo!!) wszech czasów, jak do tej pory, czyli ważącego 71 ton niszczyciela czołgów Jagd-Tiger II z SS-Waffen, który tym swoim bardzo śmiercionośnym działem kal. 128 mm, w 1945 r., to NA PRAWDĘ "skasował" całą kolumnę czołgów US Shermanów (zabijając te nieszczęsne amerykańskie załogi tych czołgów!), i to z odległości m.w. ponad 3 kilometrów!! Ale, w "prawdziwej" wojnie, to tego typu "sukcesy" to tak na prawdę, czyli "statystycznie", to one mają na prawdę BARDZO małe znaczenie.......
NN Piątek, 04 Sierpnia 2017, 8:14
1)Nie istniało nigdy nic takiego jak Jagd-Tiger II. Był po prostu Jagdtiger.
2)Żaden Jagdtiger nigdy nie był w w Waffen SS. Wszystkie zostały przydzielone do Schwere Panzerjager Abteilungen 512 i 653 z Wehrmachtu.
3)Historia o zniszczeniu kolumny Shermanów przez samotnego Jagdtigera została niejako wymyślona przez George'a Forty'ego, który jadąc za głównymi siłami natknął się na zniszczoną aliancką kolumnę i, kilka kilometrów dalej, unieruchomionego Jagdtigera. W rzeczywistości był to wynik skoordynowanej akcji S.PzjAbt 512, gdzie Jagdtigery pełniły rolę przynęty, prowadząc ogień z widocznej pozycji z dużej odległości, natomiast bliżej w zasadzce znajdowały się StuG III i JPz IV.
4)To działo 128 mm było kompletnym bezsensem - przynajmniej do czasu wprowadzenia amunicji APDS (gdzie właściwym pociskiem miał być PzGr 39 kalibru 88 mm) nie dającym żadnych korzyści ponad już wprowadzonymi modelami.

I tak powstają mity.
Marek L. Piątek, 04 Sierpnia 2017, 15:33
Odnośnie pkt. 1). Wiem, że istniały jedynie Jagdtiger. Tę "dwójkę" to dopisałem celowo, aby podkreślić, iż ten ciężki ruchomy "bunkier" na gąsienicach z tym działem 128 mm o olbrzymim zasięgu i o olbrzymiej sile niszczenia, był zbudowany na bazie ciężkich czołgów Tiger-2, a nie na bazie Tiger-1.
Davien Piątek, 04 Sierpnia 2017, 2:20
Pocisk doleciec , to doleci, juz ze starych 2A46 przekraczał po torze balistycznym 12 km ale o skuteczności to mozna zapomnieć:) Zasię 2A82-1M wynosi do 8,5km ale uzywajac ATGM a nie klasycznej amunicji.
ech Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 12:33
Wysyłanie połączone z finansowaniem wybitnych polskich studentów na dobre zachodnie uczelnie. Później skłonienie ich (zachęty finansowe) do powrotu do Polski i pracy w krajowych ośrodkach. Inaczej nie wyrwiemy się z długiego cienia strat po II WŚ i kilku dekadach demokracji ludowej.
brabbit Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 22:33
Chyba sobie kpisz, to mamy ich wysyłać za nasze żeby się uczyli, a potem jeszcze się prosić i znowu płacić żeby wrócili ?
Powinna być klauzura, my cie wyuczymy to odpracowujesz przez x czasu.
Podbipięta Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 12:11
Pytałem już wcześniej o to...Czy ktoś ma jakieś domysły na temat działania tego CAPS a ?
Marek L. Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 20:31
To jest dość dziwna sprawa, a wręcz jakaś enigma. Izrael posiada dwa takie systemy APS, jeden Rafael'a "Trophy", a drugi IMI "Iron Fist" ---- a ten jest pod wieloma względami bardziej zaawansowany i wszechstronny. Oba one działają na zasadzie "pilnowania" w sferze 360 stopni przestrzeni dookoła i ponad wozem pancernym, za pomocą między innymi trzech albo czterech radarów AESA, oraz czujników na podczerwień wychwytujących ciepło silników rakietowych nadlatujących pocisków p.panc. Przypuszczam, że ten trzeci system, który Rosjanie zamontowali na swoich czołgach T-14 Armata, działa w bardzo podobny sposób. Czyli, atakujący pocisk p.panc. powinien być zarówno "niewidzialny", czyli używający technologii Stealth (jak F-22 / F-35), oraz świetnie izolowany termicznie, aby "ukryć" ciepło emanujące z silnika rakietowego, aby "oszukać" cały ten bardzo zaawansowany system czujników. Czyli, na początek, to sylwetka takiego pocisku powinna być "kanciasta", a nie "okrągła", aby być "Stealth". A tymczasem Spike LR-2 wygląda dokładnie tak samo, jak Spike LR, czyli jest on całkowicie "okrągły", i w związku z tym, powinie on być "widoczny" na radarze. Innymi słowy, jest to wciąż jeszcze całkowita zagadka.......
Podbipięta Piątek, 04 Sierpnia 2017, 7:17
Radary milimetrowe i czujniki termiczne wykryją każdy PPK ( A wszak są już w stanie przecinać APFSD-T ) więc sądzę ze ten nowy pocisk jakoś to zakłóca.Pojadę np. tak po bandzie...może pluje jakimś magnetycznym proszkiem przed uderzeniem w cel...no kombinuje tak..bo przedpocisku to raczej on nie ma.
Marek L. Piątek, 04 Sierpnia 2017, 13:38
Tak, najprawdopodobniej stara się on (ten LR-2) w czasie ataku jakoś zakłócać działanie radarów. Pytanie tylko, gdzie Rafael mógł wmontować jakieś urządzenie typu "wojna elektroniczna" w "ramę" tego pocisku. Zewnętrznie wygląda on prawie tak samo jak LR.
_RR_ Piątek, 04 Sierpnia 2017, 16:08
W sumie widzimy jedynie pokazowy egzemplarz, nie ma gwarancji, że wersja bojowa wprowadzona w 2018 roku będzie wyglądała tak samo.
Anteny mogą być w lotkach stabilizacyjnych, pod obudową w miarę przezroczystą dla mikrofal, jeśli będą to kompozyty, a nie metal. To, że nie chwalą się, w jaki sposób ma LR2 działać, to nawet logiczne. Niech potencjalna ofiara domyśla się, a nie modyfikuje swoich ASOP znając sposób ominięcia zabezpieczeń.
Marek L. Piątek, 04 Sierpnia 2017, 20:31
Oczywiście, masz rację. Zgadzam się z Tobą na 100%. A w sumie to zajmujemy się tutaj czystymi spekulacjami, bo Rafael swoich najnowszych technologii typu "tajemnice wojskowe" nie będzie przecież przedwcześnie odsłaniał.... A w sumie to ciekawe, że Izrael, który rozwinął i posiada dwa jedyne na świecie funkcjonujące systemy APS, a ten trzeci mają Rosjanie (choć NIKT nie wie, na ile ten ich system do T-14 jest w praktyce skuteczny!), jednocześnie rozwija broń (na razie LR-2, później pewnie przyjdzie kolej i na te pozostałe w "rodzinie"), która ma te systemy "pokonać"....
Marek L. Sobota, 05 Sierpnia 2017, 2:33
PS. Ale tak z drugiej strony ---- KTO mógłby tego typu broń, będącą "kontrą" systemów APS, najbardziej efektywnie opracować, aniżeli JEDYNE tego typu systemy Izraelskich państwowych koncernów zbrojeniowych, czyli Rafael'a, oraz IMI, (oprócz Rosjan, z tym ich absolutnie NIGDZIE NIE sprawdzonym systemie dla tych ich najnowszych "czołgów przyszłości", czyli dla T-14 "Armata"), ---- a więc, jest w tym też i ABSOLUTNA logika, iż Izrael, który jest tym JEDYNYM państwem, na całym bożym świecie, które ma jedyne aktywne i używane bojowo systemy APS, jest RÓWNIEŻ i tym państwem, które aktywnie rozwija systemy "następnej generacji", będące "jeden krok do przodu" w tym, nigdy, i nigdzie NIE kończącym się wyścigu zbrojeń.......
Marek L. Sobota, 05 Sierpnia 2017, 20:38
A tak przy okazji, to IAI ELTA pewnie już "utwardziła" te swoje radary, będące częścią APS'u "Trophy" Rafael'a, a RADA pewnie już "utwardziła" te swoje radary będące częścią APS'u "Iron Fist" IMI ---- "utwardziła" je przed elektronicznym zagłuszaniem, biorąc pod uwagę, że może ktoś jeszcze za jakiś czas będzie rozwijał pociski typu Spike LR-2, z możliwością pokonywania APS'ów....
_RR_ Piątek, 04 Sierpnia 2017, 11:50
Może ma moduł zakłócający? Ostry, szerokopasmowy zakłócający sygnał radarowy w przedniej półsferze PPK + laser oślepiający?
Podbipięta Piątek, 04 Sierpnia 2017, 10:09
Przepraszam...przecinają to rzecz jasna efektory a nie detektory.....
Gmyz Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 12:08
Pociski są udoskonalane już od wielu, wielu lat, a my chcemy aby nasz przemysł już na starcie produkował broń wysokiej jakości :)
Gmyz Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 12:00
Pociski są udoskonalane już od wielu, wielu lat, a my chcemy aby nasz przemysł już na starcie produkował broń wysokiej jakości :)
Marek1 Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 11:16
Taka Serbia np. wyprzedza RP w badaniach i produkcji rakiet typu ppk o całe lata świetlne. To samo dot. Białorusi, Turcji, Iranu i wielu innych krajów.
WP1 Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 12:34
Taka prawda niestety,ale patrząc na ostatnie lata i to co jest teraz to u nas chyba jest taka wola polityczna żeby nie produkować niczego samemu tylko wszystko kupować za granicą.Nasi inżynierowie coś tam próbowali robić,był np.Anders,była Loara którą eksperci wyróżniali a kupiliśmy całą jedną sztukę,dawno nic nie słyszałem o rakiecie Błyskawica (też ją chyba szlag trafił). Moim zdaniem nasza zbrojeniówka coś próbuje ale wszystkie programy są od razu anulowane i kupujemy za granicą.A może się mylę ale ja właśnie tak to widzę.....I faktycznie malutka Białoruś wyprzedza nas w zakupach i produkcji uzbrojenia a ponoć tam taka bieda
p. Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 12:16
I taka Serbia ma w jakikolwiek sposób przemysł wojskowy porównywalny do naszego?Chyba bardzo nie lubisz Polski.
X Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 14:56
Nie zrozumiałeś tekstu.
edi Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 11:06
Polska powinna postawić na szeroko zakrojoną współpracę z Izraelem. Spike już mamy a przydałyby się też ich inne wersje tak aby cała gama tego rodzaju uzbrojenia była w tym samym standardzie a nasz przemysł jak najbliżej współpracował z izraelskim.
kpr. rez Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 23:20
Kazdy obywatel RP i innych panstw ma prawo dochodzic swoich praw w przed sadami RP. Rownierz swoich spraw majatkowych i spadkowych. Polska jest demokratycznym panstwem prawa!!!!
oszolom Sobota, 05 Sierpnia 2017, 2:22
Aj waj, tylko oddajcie nam te 80 mld € za pozostawione mienie.
1234talerzyk Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 12:46
Aj wej ale nie dogadaliśmy się w sprawie kamienic
As Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 10:52
Nasi nie będą pracować nad Spike, bo kto się zajmie ważniejszą sprawą hodowli prezesów przysyłanych z klucza partyjnego? To jakby priorytet od lat naszej zbrojeniówki.
b Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 15:28
Pomylily ci sie czasy PO-PSL juz nie jest u wladzy od blisko 2 lat.
ax Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 14:45
Niestety masz rację dlatego powrót do znanego z lat 60 terminu (nazwy) Zjednoczenie (obecnie) Zjednoczenie Przemysło Obronnego zwane dla niepoznaki Polską Grupą Zbrojną przyniesie ogrom rozczarowania o czym zresztą piszesz. Obecnie przykładem jst Francuski AIRBUS Defense. Wielki państwowy kombinat który jak nie da łapówki to nie sprzeda produktu bo za drogi i nienajlepszy. Dlatego Panie Ministrze AM zrobił Pan wielki błąd konsolidując wszystkie firmy w jedną nie mająca już wewnętrznej konkurencji kombinat a kolejny wielki błąd to nakaz by wszystko dla wojska kupować w państwowych zakładach. Będą to coraz droższe i coraz gorsze produkty, do tego jeszcze z coraz dłuższymi terminami opracowywania i produkcji. Obym się mylił
Extern Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 10:24
Dzisiaj kupowanie elektronicznych kotów w worku to spore ryzyko. Tak jak napisano w artykule, Spiki w wersji którą mamy prawdopodobnie są już technicznie poznane przez potencjalnego przeciwnika.
Naprawdę szkoda że nie przejęliśmy hardwarowo-softwarowych kompetencji w zakresie technologii tej rakiety na co przecież była okazja.
vvv Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 12:24
i co z tego ze sa poznane? ja tez znam budowe, osiagi, systemy naprowadzania ppk SPIKE. SPIKE to bardzo skuteczny ppk jeden z najlepszych na swiecie a znajomosc jego budowy nic nie zmieni :)
Antex Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 22:06
znajomość budowy umożliwia skuteczne przeciwdziałanie i zakłócanie ....
Davien Sobota, 05 Sierpnia 2017, 10:26
A jak chcesz zakłócić głowice optyczna? Bo jak aktywnie to do tego budowa pocisku i jego specyfikacja nie są potrzebne, tyle ze nie ma czegos takiego na czołgach obecnie.
Pref Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 10:18
"Dziś poszczególne typy pocisków Spike (ponad 27 tys. różnych modeli)"
Czy ta dana jest prawidłowa? 27 TYSIĘCY modeli?
Marek1 Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 11:56
W użyciu w różnych armiach jest 27k efektorów(rakiet) wszystkich modeli ppk Spike(SR/MR/LR/ER/NLOS). Oczywiście liczba wyrzutni(mechanizmów startowych) jest znacznie mniejsza - np. w Polsce tylko 264 wyrzutnie z rakietami LR.
niki Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 17:37
To trzeba kupić ze 2 tys Spike SR gdzie nie potrzeba dodatkowej wyrzutni. Zasięg 50-1500 m w zupelnosci starczy w polskich realiach.
X Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 15:04
Czyli nie 27 tys modeli
inż. Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 9:50
Wstyd Panowie. 38 mln ludzi a zaprojektować prostej rakiety nikt nie potrafi. Ale co się dziwić jak przeznaczeni jesteśmy do kupowania a nie do tego aby innym coś sprzedawać.
dimitris Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 9:48
Najkrócej - w państwowych molochach nie nadążamy za implementacją, a cóż dopiero dalszym rozwojem gotowych już "wyważonych drzwi", także gdy dostaliśmy licencję.

"Może jednak" firmy prywatne działałyby kilkrotnie szybciej ? A co na to wnioski z doświadczeń 45 lat komuny ?
As Piątek, 04 Sierpnia 2017, 9:23
Oj tak. Działały by szybciej-ucinajac testy. Efektywniej-dajac łapówki. Bardziej ekonomicznie-podmieniajac kluczowe elementy tańszymi i slabszymi oraz zwiększając cenę.
dim Piątek, 04 Sierpnia 2017, 18:03
Jednak to firmy prywatne działają najszybciej na świecie, także w zbrojeniówce. Nie ma co uparcie zawracać kijem Wisły w tej sprawie. Zresztą - nie mówię tu nic z pozycji ideologicznych, istnieją oczywiście gdzieś na świecie także bardzo dobre firmy państwowe. Właśnie w Grecji też istniały (i w Polsce też) i to te firmy pierwsze nakazała Trojka za bezcen (jak to w kryzysie) sprywatyzować. Przedtem oczywiście nagle (2 lata odpowiedniej księgowości wystarczą) wciągnięto je w "deficyt".

Słuchaj, to są wszystko sprawy i metody ŚWIETNIE znane. Najpierw naród włoży w firmy A, B i C kilka - kilkadziesiąt miliardów, potem nagle "łapią głęboki deficyt" i Unia każe je prywatyzować. I wtedy za nieduże miliony, nie miliardy. A jeszcze najpierw robi się z tych firm siedlisko kolesiów, a potem nowy nabywca każe tych ludzi zabrać - lądują w innych miejscach sekora publicznego jako jego ciężar u szyi. Nabrano tak już wiele narodów. To jest TRYB STANDARDOWY tej grupy kantów.

Przykładowo w Grecji, przy prywatyzacji linii lotniczej Olympic, minister chciał/musiał przenieść z niej 500 nadmiarowych (jak się okazało, zdaniem nabywcy) pilotów i mechaników do Służby Lotnictwa Cywilnego. Posiadającej dwa samoloty... Tym się te państwowe, dofinansowane, molochy dla kolesiów kończą.
d. Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 9:35
W proporcji do potencjału agresorów, historyczna i obecna sytuacja Polski jest podobna do tej Izraela.
Toudi Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 13:37
...z tym, że Izrael ma broń atomową i sprawdzonych przez liczne wojny - patriotów na wszystkich szczeblach aparatu państwa...
Pim Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 12:03
Różnica jest taka, że Izrael ma niezwykle kreatywny przemysł zbrojeniowy, a my modernizujemy radzieckie armaty 23mm. Jesteśmy "prawie" jak Izrael, a "prawie" robi wielką różnicę.