Ustawa antyterrorystyczna "zdała egzamin"

OPUBLIKOWANO: Środa, 28 Czerwca 2017, 9:58
Antyterroryści

W rozmowie z PAP b. pełnomocnik rządu ds. przygotowania Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016 Paweł Majewski stwierdził, że poziom bezpieczeństwa podczas Światowych Dni Młodzieży najlepiej pokazał, że ustawa antyterrorystyczna, wprowadzona w życie w lipcu ubiegłego roku, była niezbędna. 

3 lipca 2017 mija rok od wprowadzenia w życie ustawy antyterrorystycznej - pierwszego takiego aktu prawnego w historii Polski. W wywiadzie dla PAP, rok funkcjonowania ustawy podsumował Paweł Majewski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji, b. pełnomocnik rządu ds. organizacji Światowych Dni Młodzieży:

PAP: Przypomnijmy, jakie narzędzia wprowadziła w życie ustawa antyterrorystyczna?

Czytaj więcej: Ustawa antyterrorystyczna - krok do zwiększenia bezpieczeństwa Polski. "Kluczowa rola przepisów wykonawczych i wzmocnienia służb"

Paweł Majewski: Przede wszystkim służby dostały instrumenty do działania prewencyjnego. Zanim wprowadzono tę ustawę działania te były mocno ograniczone. Służby musiały mieć konkretny dowód przestępstwa, żeby podjąć jakiekolwiek kroki. W trakcie ŚDM było widać, że zmiana ta jest bardzo istotna, ponieważ wystarczyło podejrzenie by służby mogły podjąć konkretne działania w kierunku kogoś kto może zagrażać bezpieczeństwu. Bez ustawy byłoby to niemożliwe. Kolejną rzeczą jest kwestia związana z czasowymi regulacjami wprowadzonymi na Światowe Dni Młodzieży. Dzięki zapisom w ustawie antyterrorystycznej podczas ŚDM udało się stworzyć most powietrzny. Wojskowe samoloty, które stacjonowały na lotnisku w podkrakowskich Balicach, w razie potrzeby mogły przewieźć rannych do 12 szpitali w Polsce. Były to unikalne rozwiązania w skali Polski wprowadzone właśnie dzięki tej ustawie.

Również wojsko uzyskało uprawnienia do pomocy cywilom i w związku z tym podczas ŚDM na lotnisku w Balicach powstał szpital polowy, który był przygotowany do udzielania pomocy medycznej na wypadek, gdyby brakło miejsc w krakowskich szpitalach. Ustawa ta również wzmocniła i określiła, która służba czym się zajmuje i rozdzieliła poszczególne obowiązki. System jest tak silny jak jego najsłabsze ogniwo, czyli poszczególne służby tj. policja, ABW mogą być przygotowane do działania, ale niezwykle istotna jest współpraca między tymi służbami. Ustawa to umożliwiła.

PAP: Ustawa funkcjonuje w Polsce od roku. Jak wypada na tle np. rozwiązań europejskich czy światowych?

Paweł Majewski: Trzeba zauważyć, że Zachodnia Europa oraz Stany Zjednoczone już dawno poszły w tym kierunku i zarówno policja, jak i inne służby mają narzędzia dzięki, którym mogą dbać o bezpieczeństwo w państwie. Nasze służby uzyskały takie narzędzia dopiero w momencie wejścia ustawy antyterrorystycznej w życie. Sondaże CBOS pokazują, że Polacy czują się bezpiecznie i ta ustawa jak najbardziej zdaje egzamin.

PAP - mini

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

Student Czwartek, 29 Czerwca 2017, 22:43
Zawsze są dwie strony medalu. Ustawa tego typu jest potrzebna, ale uważam, że powinna być sumiennie przygotowana. Niestety obecny akt normatywny posiada wiele wad. Liczne artykuły omawianej ustawy są sprzeczne, albo nie dostosowane do aktów prawnych wyższego rzędu (Konstytucja i ratyfikowane akty prawa międzynarodowego). Ponadto najczęstszym zarzutem jest brak odpowiedniego zewnętrznego nadzoru (np. sądu) nad działaniami służb i organów porządkowych. Dodatkowo treść licznych artykułów omawianej ustawy cechuje nieprecyzyjny język. Podsumowując, ustawa antyterrorystyczna jest potrzebnym aktem normatywnym, aczkolwiek jej obecna formuła nie jest idealna, co może prowadzić do nadużyć i nieuzasadnionego ograniczenia praw i wolności obywatelskich.
CB Czwartek, 29 Czerwca 2017, 7:48
Na razie, to dzięki tej ustawie kupili sobie tylko limuzyny bez przetargu, z wolnej ręki. I już mówią o kolejnych, bo trochę dużo się ich rozbiło...
Wojciech Środa, 28 Czerwca 2017, 15:00
Terroryzm w Polsce to tylko pretekst do ograniczania praw obywatelskich.