IMI Systems stawia na "długoterminowe relacje z polskim przemysłem"

OPUBLIKOWANO: Środa, 28 Czerwca 2017, 11:01

"Nasza polityka i polityka izraelskiego rządu zakładają nawiązanie długoterminowych relacji z polskim przemysłem" - mówił w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Avi Felder, prezes firmy zbrojeniowej IMI Systems. Na liście obszarów współpracy wymienił m.in. program Homar, a także modernizację czołgów T-72 oraz rakiet kalibru 122 mm.  

Jak podkreślił prezes IMI Systems, z izraelską ofertą w ramach programu Homar, wiążę się m.in. przekazanie technologii sprawdzonej w warunkach bojowych oraz transfer know-how dla polskiego przemysłu. Avi Felder zaznaczył również, że IMI Systems nie wiąże się z firmami czy gałęziami przemysłu na zasadzie jednorazowej. Oznacza to, że inżynierowie z obu krajów pracowaliby razem, a na takiej współpracy - w ocenie Feldera - zyskać mogą obie strony.

Nasza polityka i polityka izraelskiego rządu zakładają nawiązanie długoterminowych relacji z polskim przemysłem.

Avi Felder, Prezes IMI Systems

Opisany model współpracy ma być realizowany przez IMI Systems z firmami na całym świecie. Taka kooperacja wiązać się ma również z - jak zaznacza Felder - nowymi miejscami pracy w samej Polsce, wspomnianym wcześniej transferem technologii oraz uruchomieniem w kraju produkcji nowoczesnych rakiet. Co więcej, IMI Systems zakłada, że wyprodukowane w Polsce rakiety będą mogły być następnie sprzedawane na rynki trzecie. 

Czytaj więcej: "Rozwojowy i efektywny kosztowo". Prezes IMI Systems o izraelskiej propozycji w programie Homar [Defence24.pl TV]

Na liście potencjalnych obszarów współpracy prezes IMI Systems umieścił również modernizację polskich czołgów i transporterów opancerzonych, w tym maszyn T-72. "Inny potencjalny projekt to system rakiet kalibru 122 mm" - dodaje Avi Felder. Kolejnym obszarem "potencjalnej" współpracy ma być "nowoczesna amunicja", w zakresie produkcji której IMI Systems oferuje Polsce transfer technologii do polskiego przemysłu. 

Izraelska propozycja dla Homara

Program Homar ma Siłom Zbrojnym RP dostarczyć mobilny system rakietowy ziemia-ziemia o zdolności rażenia celów na dystansie ok. 300 km. Jak zapewniał w maju w rozmowie z Defence24.pl sekretarz stanu w resorcie obrony Bartosz Kownacki, ma on nadzieję, że "Homar, jako program priorytetowy (...) zostanie podpisany w tym roku". 

Przykład izraelskiej amunicji czołgowej kalibru 120 mm. Fot. IMI Systems

Liczę, że w ciągu najbliższych 2-3 miesięcy zapadną w tej sprawie decyzje. Obecnie prowadzone są negocjacje szczegółowe w ramach Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Wstępna oferta została złożona z wskazaniem trzech potencjalnych wykonawców.

Bartosz Kownacki, Sekretarz Stanu MON

Oferta IMI Systems obejmuje system wyrzutni wieloprowadnicowych Lynx wraz z pociskami kierowanymi EXTRA o zasięgu 150 km i Predator Hawk o zasięgu do 300 km. Obydwa rodzaje pocisków są wyposażone w podwójny systemy naprowadzania oparte o GPS/INS i charakteryzują się dokładnością uderzenia w cel CEP o promieniu poniżej 10 m. W wyniku ustanowienia "strategicznej" kooperacji z koncernem IAI (Israel Aerospace Industries) do oferty wprowadzono także ciężkie rakiety balistyczne LORA o zasięgu ponad 300 km. Izraelczycy w odpowiedzi na wymagania zawarte w RFP Polskiej Grupy Zbrojeniowej są gotowi dostarczyć 56 mobilnych wyrzutni systemu Lynx wraz z 840 rakietami Extra oraz 50 typu Predator Hawk lub LORA. 

Czytaj więcej: Izraelska propozycja dla Homara zaprezentowana. "Trzy bataliony i rakiety balistyczne"

Fot. IMI Systems

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

45 komentarzy

KrzysiekS Niedziela, 09 Lipca 2017, 19:55
Po ostatnich wypowiedziach proponuję współpracę w produkcji rakiet dla HIMARSA tyle z tego zostało ;-(
KrzysiekS Czwartek, 29 Czerwca 2017, 2:47
Najśmieszniejsze jest to że przy RAKU pan Bartosz Kownacki chwali się że ma system TOPAZ a chcą kupić HIMARS który nie ma systemu TOPAZ natomiast Izraelski LYNX posiada Polski TOPAZ.
KrzysiekS Czwartek, 29 Czerwca 2017, 0:59
Nie bardzo rozumiem po co jest ten artykół wystarczy znaleźć wypowiedź:
Polskie Radio 24
"17.06.2017 Wiceminister obrony narodowej, Bartosz Kownacki o umowie na zakup samolotów dla VIP-ów"
Tam mówi wprost że HOMAR będzie od LM.
w tyle głowy Środa, 28 Czerwca 2017, 20:05
W zamian za kody kompleksu przeciwlotniczego Tor-M1 sprzedanego przez Rosję Iranowi, Izrael przekazał Moskwie kody do 40 dronów Hermes 450, które w 2007 roku sprzedał Gruzji.
Qba Czwartek, 29 Czerwca 2017, 8:25
Jest to kłamstwo gruzińskie. Nikt tego nie potwierdził, armia gruzinska jako obdarzona przez wielu oficerów armii radzieckiej jest zinfiltrowana przez wywiad rosyjski. Rosjanie mają wszystko tam rozpracowane niemal. Do tego mowa nie o kodach a kanale łączności.
say69mat Czwartek, 29 Czerwca 2017, 7:59
System 9K330 TOR - M1 znajduje się na uzbrojeniu Cypru, Egiptu, Grecji oraz Ukrainy. Tak więc o jakim dealu kody za kody myślisz??? Skoro wszystkie parametry systemu są doskonale znane służbom Izraela.
Harry Środa, 28 Czerwca 2017, 17:15
>Izraelczycy w odpowiedzi na wymagania zawarte w RFP Polskiej Grupy Zbrojeniowej są gotowi dostarczyć 56 mobilnych wyrzutni systemu Lynx wraz z 840 rakietami Extra oraz 50 typu Predator Hawk lub LORA. <
Przecież PGZ chce mieć prawa do produkcji, wprowadzania zmian według własnych potrzeb itd a ONI chcą nam wcisnąć wyrób gotowy.
PGZ chce samo produkować w kraju co się tylko da. Byłbym ostrożny jak w przypadku Jankesów.
W biznesie ne ma kolegów.
Lord Godar Środa, 28 Czerwca 2017, 18:31
MON bierze pod uwagę zakup gotowego systemu , ograniczając do minimum udział w produkcji wyrzutni mobilnych aby szybciej wejść w posiadanie systemu "Homar" . Dla nas pozostanie produkcja amunicji. Obawiam się jednak , że w tym przypadku oferta izraelska ma mniejsze szanse od amerykańskiej , bo "AM" to wytłumaczy potrzeba unifikacji z naszym największym sojusznikiem . No a druga sprawa : lobbyści nie śpią ...
Lord Godar Środa, 28 Czerwca 2017, 16:27
Współpraca będzie opłacalna jeśli dostaniemy do produkcji elementy , które będą sami brać od nas do produkcji własnego sprzętu. Wpięcie w sieć stałych dostawców , to jest to co powinniśmy mocniej punktować. Długofalowo będzie to dla nas bardziej opłacalne , niż produkcja tylko dla siebie czy ewentualny eksport , który może nie mieć miejsca , bo nasz marketing przemysłu "specjalnego" jak działa to widać ...
Choć na pewno przydała by się nam specjalizacja i "wolna ręka" w konstruowaniu różnego rodzaju głowic bojowych i tu nasza niezależność była by dla nas korzystna.
Marek Środa, 28 Czerwca 2017, 16:21
Do entuzjastów oferty IMI:
Rownież uważam ,że taki transfer technologii stawia ofertę IMI nad LM, do tego pociski 120 i 125mm... tylko ciekawe jak to wygląda w szczegółach.
Czy to nie jest oferta, że my mamy sprzedać im np. MESKO a oni tam zaczną produkować swoje produkty w oparciu o ich technologie i będzie produkcja "krajowa" jak w Mielcu albo Świdniku. Znamy przecież takie przypadki z naszej historii.
Marek1 Środa, 28 Czerwca 2017, 16:39
Marek - Sorry Imiennik, ale tu już uprawiasz jakieś teorie spiskowe, bez cienia nawet jakiegoś uprawdopodobnienia ich. Oczywistą rzeczą jest, że przed dealem z IMI niezbędne jest SZCZEGÓŁOWE sprawdzenie wszystkich aspektów umowy, ale na razie NIE ma żadnych podstaw, by myśleć że IMI(b. poważna firma światowa) chce wyciąć jakiś nieuczciwy nr. Póki co, to właśnie IMI przedstawiła daleko pełniejszą w szczegóły ofertę niż LM, który na samym początku z góry zapowiedział, że transfer technologii będzie marginalny, bez szans na produkcje w Polsce efektorów, a "polonizacja" może polegać jedynie na malowaniu pojazdów, wymianie ogumienia, czy maskowaniu. Jasno, otwarcie i ...arogancko, jakby LM już wiedział, że z przyczyn "wazeliniarstwa politycznego" i tak wygra w przetargu.
Ps. Jeśli "pijesz" do faktycznie niefortunnej dla Polski umowy z Rafaelem dot. Spike-LR, to tam większość winy ponosi strona polska, która do negocjacji posłała takich samych dyletantów jak do stworzenia listy offsetu przy zakupie F-16.
Marek Czwartek, 29 Czerwca 2017, 10:04
Ale imienniku jest tak, że ten nasz imiennik trochę racji ma i teoriom spiskowym nic do tego. Sam przecie piszesz, że należy szczegółowo sprawdzić każdy aspekt tej umowy.
Jak każdej innej zresztą.
Pamiętasz jak było w przypadku Rośków?
Ktoś dał ciała i później trzeba było rzecz odkręcać.
3f Środa, 28 Czerwca 2017, 15:36
Brać, jeśli musimy kupić natowski himars to brać oba systemy jeden dla brygad i pułków alt. do zastąpienia BM21 i RM70 drugi dla dywizjonów taktycznych artylerii.
SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU Środa, 28 Czerwca 2017, 15:04
....Polska Szanowni Przedmówcy już wybrała to USA ....czemu bo oprócz systemów uzbrojenia ( niekoniecznie najwyższej jakości)...USA jest gwarantem dla bezpieczeństwa Polski ......USA lokując swoje komponenty na terenie Polski ..stał się niejako buforem bezpieczeństwa ..a ten aspekt jest bardziej wymierny niż zakup w trybie "natychmiastowym" tzw "systemów i efektorów uzbrojenia wzmacniających bezpieczeństwo Polski" ...Proces współpracy Polski i USA nabrał tempa co prawda "przyjaźń" na dzień dzisiejszy jest trudna ( trudny kongres USA,lobby) i oparta jest "lojalnością Polski wobec "różnorodnych programów i projektów USA o charakterze gospodarczo -politycznym" .ale co istotne USA widzi swą przyszłość w Europie Środkowej ..czemu bo widzi potencjał i "wspólny punkt widzenia na różne interesy i uprawianą politykę ..a cóż mogą nam zaoferować państwa budujące najlepsze technologie systemy i efektory nawet z "najlepszymi pakietami biznesowymi i transferem technologi" ..... uzyskamy sprzęt ,technologie z najwyższej półki ...i tu nasuwa się pytanie czy się tym obronimy i czy" siła sprawcza" państw które nam sprzedały sprzęt i technologie będzie adekwatna i skuteczna w czasie hipotetycznego konfliktu jakie są siły zbrojne USA .... ( Polska ma trudną przeszłość gdzie poznała zdradę, wolę zaniechania tzw sojuszników kupczeniem i sprzedaży jej ego )..i tu się należ pochylić nad istotą interesów Polski ..Jeśli Polska będzie mądra mocą swych decydentów . to kto wie może będziemy tak silnia gospodarczo ekonomicznie czy militarnie jak państwa które "dotknęły USA" jak...Niemcy, Japonia, Korea Południowa, Izrael ...czy pozostała Europa Zachodnia którą USA "muskały"..różnorodnymi programami, projektami np "Plan Marshalla"....
KrzysiekS Środa, 28 Czerwca 2017, 22:34
KrzysiekS->SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
Przedstawiasz USA jako wspaniałego sojusznika nie zapominaj jednak że to te samo USA sprzedało nas w Jałcie Stalinowi. Dla USA liczy się bierzący interes USA i tyle.
Szkoda że u nas nie ma dbania tak o interes własnego narodu jak w USA, Izraelu czy w kilku innych państwach.
edi Czwartek, 29 Czerwca 2017, 11:28
Wtedy USA nie miało ARMII w okupowanej Polsce więc nie pisz bzdur. Te same USA później 50 lat kopało CCCP aż ten upadł przyczyniając się do WOLNEJ DEMOKRATYCZNEJ POLSKI jaką dzisiaj mamy. Sam FAKT że armia USA jest fizycznie w Polsce daje nam pewnik że biedna Rosja na nas nie napadnie.
SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU Czwartek, 29 Czerwca 2017, 1:18
KrzysiekS......a masz lepszą alternatywę....my samodzielnie nie damy rade istnieć
Drzewica Środa, 28 Czerwca 2017, 13:19
Dążenie do sytuacji w której inżynierowie z Izraela pracowaliby razem z inżynierami z Polski jest zrozumiałe, logiczne i akceptowalne, natomiast brak wszelkich informacji o planach ekspansji właścicielskiej firmy izraelskiej. Naszym przemysłem, jego potencjałem i warunkami rozwoju interesują się stale podmioty szukające tanich okazji!
dimitris Środa, 28 Czerwca 2017, 12:08
Państwo Polacy skrajnie mocno potrzebujecie rakiet, które dosięgłyby wrażliwych punktów terytorium AGRESORA. A nie spokojnej zawsze i przyjaznej Białorusi.

Ani nie ta symboliczna raczej ilość 40 sztuk powietrze-ziemia...

Zatem jeśli ktoś mógłby Wam dopomóc takie rakiety pozyskać do masowej produkcji, trzeba mu ten warunek postawić od razu, już teraz, wytargować hurtowo.
KrzysiekS Środa, 28 Czerwca 2017, 22:59
KrzysiekS->dimitris
Zgoda ale po pierwsze nam chodzi o obronę nie atak, po drugie skąd ma przyjść główne uderzenie poparz się na historię którędy wędrowały wojska.
Co do jednego pełna zgoda powinniśmy mieć lepsze stosunki z Białorusią dzięki którym w sposób naturalny Białoruś widziała by w nas wsparcie a nie wroga.
dimitris Czwartek, 29 Czerwca 2017, 1:19
Dla celu geostrategicznego, agresor bez żalu poświęcał już całe armie. Już od najwcześniejszych czasów historycznych wyglądało tak bardzo wiele wojen. Zdziwisz się, ale o ile o "Moskwie" myślę, co myślę, to zupełnie nie mam nic (prócz sporej sympatii) do samych Rosjan. Ani źle im nie życzę i... tylko daj im Panie Boże zawsze pokój.

Jednak by tak było, kandydat na agresora obawiać się ma skutków ciężkiego odwetu. Takiego, który nadszedłby od kraju choćby i z góry przegranego.
Czyli trudne do wykrycia i zniszczenia polskie pociski sięgać winny także bardzo daleko i winno być ich odpowiednio wiele. Czyli krajowej produkcji. I jeszcze powiem Ci dowcip, ale zawierający także czystą prawdę: Na tych drugich, także naszych niezawodnych sąsiadów, też zadziałałoby to mitygująco, nawet gdyby znów zechcieli obaj razem.
Gdy konwencjonalnie, broniami tylko taktycznymi, nie obronimy się w żaden sposób.

I Izrael ma ten sam problem. A jest jednak za mały na przemysłową potęgę, na swojej ziemi. Musi kupować zakłady za granicą. Kupuje je - nie czarujmy się, zażąda udziałów. Ważne, co my, co Wy wynegocjujecie w zamian.

To wszystko na przyszłość. Dziś dopiero pierwsze przemysłowe kroki. I nie chodźcie po nie za ocean, bo tylko zmoczycie nogi. Kolejny Obama zamieni z kolejnym Prezydentem RP kilka zdań, po drodze do toalety...
olo Środa, 28 Czerwca 2017, 14:12
JASSM ER sięga Moskwy więc nie jest jest źle.
Marek1 Czwartek, 29 Czerwca 2017, 21:38
NIE sięga - mamy na stanie póki co jedynie wersje AGM-158 JASSM o maks. zasięgu do 370km. AGM-158 ER(zasięg ponad 900km) być może uda się nam kupić w przyszłości. Póki co polski F-16 musiałby na pułapie 30-50m przelecieć przez całą Białoruś, by wejść w zasięg rażenia obiektów w Moskwie.
dimitris Środa, 28 Czerwca 2017, 15:42
Jednak uwagi o symbolicznej ilości już nie doczytałeś.
olo Czwartek, 29 Czerwca 2017, 11:30
Możemy KUPIĆ ile chcemy więc nie zakłamuj. Dziś mamy pokój dlatego wiecej nie potrzeba ale w razie zagrożenia możemy dokupić 1000 albo 10 000.
dimitris Czwartek, 29 Czerwca 2017, 14:23
Pan po prostu niebezpiecznie łudzi się !

I na pewno zupełnie nie zna historii gospodarczej wojen. Gdyż w razie zagrożenia, gorączki zbrojeń, nikt nie sprzedaje już niemal nic. Nawet ogłaszane jest extra "embargo" na dostawy do "zapalnych regionów świata", w imię "troski o pokój".

Dawniej takie embarga trzeba było omijać nocą (dosłownie), kontrabandą, płacąc przy tym w złocie. Przykład greckiego ciężkiego krążownika, wtedy mówiło się "pancernika" Averof, mającego zadecydować o losach wojny bałkańskiej. "W czasie pokoju" nabyto dlań ciężkie działa brytyjskie, ale w kilka miesięcy potem (ale jeszcze przed I wojną bałkańską) rząd brytyjski zaczął "przestrzegać embargo" na sprzedaż do nich pocisków. Szmuglowano zupełnie nielegalnie i za podwyższoną cenę. Podobnie nie dostarczono już Grecji materiałów wojennych, w samym środku kampanii małoazjatyckiej, Mimo, że to przecież Brytyjczycy popychali Greków do przekroczenia linii strefy powierniczej (okręgu Smyrny). I mimo, że broń Grecja przedtem nabyła od Brytyjczyków-Francuzów. Przez co ani kampanii nie dało się wygrać, ani Smyrny potem obronić, bo nie było czym. I proszę poczytać w historii co było dalej, jakie pożary - rzezie.
Akurat tyle warte jest "partnerstwo" i "sojusznictwo" niektórych krajów zachodu, Tych samych zresztą, które "dotrzymały słowa" Polsce, w roku 1939.
rezoon Środa, 28 Czerwca 2017, 13:44
Skrajnie potrzebujemy rakiet, które w pierwszej kolejności i jak najmniejszym kosztem wyeliminuje potencjał w Kaliningradzie.
olo Czwartek, 29 Czerwca 2017, 11:34
Do tego wystarczą Kraby i Langusty ze zwykłą amunicją bo Królewiec jak można zobaczyć na mapie to kicha otoczona przez NATO. Królewiec to KOCIOŁ na dzień dobry i wszystko co tam Rosja wpakuje zniknie po kilku godzinach od W. Bardziej musimy martwić się kierunkiem białoruskim bo od morza chronią nas NSM. Na tym kierunku potrzeba najbardziej Homara z 300+ km zasięgu aby trzymać na odległość potencjalnego agresora.
Lord Godar Środa, 28 Czerwca 2017, 16:15
Dokładnie. System "Homar" czy rakiety JASSM są straszakiem dla Białorusi czy Rosji , kończącym okres naszej strategicznej bezsilności. Sama Białoruś dobrze to rozumie , bo w zasięgu tych systemów będą wszystkie istotne dla bezpieczeństwa tego kraju instalacje i bazy.
Rosja też to zrozumie jak już ten oręż trafi do naszego arsenału ( oby jak najszybciej ) i wtedy skończy się straszenie nas Kaliningradem , bo dalsze jego dozbrajanie będzie po prostu pompowaniem balonu, który może pęknąć pod uderzeniem rakietowym jak od ukłucia igłą.
Musimy być w stanie po prosu "zaorać" atakiem rakietowym i artyleryjskim to co istotne w tym okręgu...
dimitris Środa, 28 Czerwca 2017, 15:50
I Pan też nie zrozumiał postu.
Kaliningrad z góry planowany jest przez Rosję "na koszty" i odwracanie uwagi. Toteż nie będzie to nigdy ich punkt wrażliwy.
say69mat Środa, 28 Czerwca 2017, 18:09
Czy w warunkach naszego kraju, jako członka UE budowa potencjału militarnego, aby wojna była nieopłacalna jest tym jedynym i zarazem skutecznym narzędziem polityki zagranicznej??? Czy też znacznie efektywniejszą z form jest budowanie więzi gospodarczych i rozbrojenie??? Tak, aby wojna nikomu się nie opłacała??? Ile - Twoim zdaniem - pocisków rakietowych potrzebuje Polska, aby móc skutecznie odstraszać Rosję??? Ile pocisków rakietowych potrzebuje Rosja aby zaorać Polskę???
mick8791 Środa, 28 Czerwca 2017, 22:57
"budowanie więzi gospodarczych i rozbrojenie" jakbyś nie zauważył już było... I na kanwie tej sielanki Rosja myślała, że może sobie bezkarnie zaatakować Ukrainę... Sorry ale Twój tok myślenia jest bardzo naiwny...
say69mat Czwartek, 29 Czerwca 2017, 8:08
Być może było ... 'budowanie więzi gospodarczych i rozbrojenie', zabrakło jedynie drobiazgu ... polityki. Z kolei budowanie 'więzi gospodarczych', miało wymiar polityki wojennej. Gdzie strona rosyjska oferując kawior i szampańskoje - bez ograniczeń. Budowała 'chciejstwo' inwestycyjne, gdzie miejsca na politykę po prostu zabrakło.
anonim Środa, 28 Czerwca 2017, 11:58
Ciekawi mnie, od kiedy to Izrael jest gotów trasferować technologię i dzielić się swoim know-how ?
Marek Środa, 28 Czerwca 2017, 14:42
Od tego momentu, od którego im się opłaca.
Jeśli Spike mało, możesz prześledzić historię Chengdu J-10.
olo Środa, 28 Czerwca 2017, 14:13
Izrael bardziej musi niż USA bo tylko tak może wygrać konkurencję. A wszystko i tak rozbija się o $$$.
jannk Środa, 28 Czerwca 2017, 13:51
Odkad polska zaczela mowic glosno ze zakupi himars-a.
Podbipięta Środa, 28 Czerwca 2017, 13:14
Już od jakiegoś czasu w przeciwieństwie co do poniektórych.
Marek1 Środa, 28 Czerwca 2017, 11:27
A CO tu pisać więcej ? Od dawna wiadomo, że oferta IMI jest wielokrotnie lepsza od tej z LM, tak w parametrach sprzętu, zakresie współpracy i TRANSFERU do RP technologii(których nam rozpaczliwie wręcz brakuje), jak i również najprawdopodobniej w cenie. Symboliczny zakres transferu technologii i BRAK w zasadzie możliwości "polonizacji" wyraźnie powinien stawiać ofertę LM na straconej pozycji. Powinien, o ile tzw. "murzyńskość" partyjnych decydentów nie okaże się decydująca i za koszmarne pieniądze kupimy dużo gorszy sprzęt i dostaniemy w nagrodę poklepanie po ramieniu ...
Podbipięta Środa, 28 Czerwca 2017, 11:25
Aj waj ! Jak by z tym Homarem łyknąć techno na ammo tankowe to byłoby piknie..jak ta la la...
Marek1 Środa, 28 Czerwca 2017, 13:20
Aj waj ! IMI już bodaj w ub. roku oferowała MON amunicję programowalną dla 120 mm i nowoczesną ammo dla 125mm. Jak zwykle MON NIE wyraził zainteresowania ...
Lord Godar Środa, 28 Czerwca 2017, 16:20
Bo jeszcze w zeszłym roku całkowicie wykluczali jakiekolwiek inwestycje w T-72/PT-91 , w tym w amunicję , co było moim zdaniem błędem. No i w tym roku nagle otrzeźwieli , bo się okazało że nie ma do tym czołgów skutecznej amunicji ... Ale to dopiero się stało , jak im sprzed oczu znikł miraż zwany "Gepardem" ... I znowu kilka lat zmarnowane ...
mux Środa, 28 Czerwca 2017, 15:31
Ale oferowała amunicję, czy technologię produkcji, bo to raczej dwie różne rzeczy.
Marek1 Środa, 28 Czerwca 2017, 16:59
Przy obecnej rozpaczliwej sytuacji polskich pancerniaków dysponujących ammo ppanc z lat 60-tych NIE ma znaczenia, czy zakupimy kilkanaście tys. pocisków, czy licencje na ich produkcję. Wg. mnie taniej i lepiej będzie zakupić pociski, niż płacić za licencję produkcji, którą będzie można uruchomić zapewne NIE wcześniej niż za 2-3 lata. Nawet ja będąc raczej pesymistą myślę, że jednak za 4-6 lat uda się nam pozbyć przynajmniej T-72M1 z WP., więc budowa nowych linii produkujących amunicję do czołgowych 125 mm jest raczej marnotrawstwem środków.
Gość Środa, 28 Czerwca 2017, 11:23
W mojej opinii taka współpraca byłaby faktycznie korzystna dla obu stron. Kierunki polityki naszej od Izraelskiej zasadniczo się nie różnią. W przypadku godziny próby obie strony mogłyby się wspierać sprzętem , który byłby im dobrze znany. Korzyści związane z współpracą naukową ,gospodarczą są oczywistością w naszych realiach. Podzielam opinię prezesa Feldera.