SKANER Defence24: Trójmorze perspektywicznym projektem dla Trumpa

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 22 Czerwca 2017, 9:49
SKANER PISM

W programie "SKANER Defence24" dr Sławomir Dębski, dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych mówi o znaczeniu nadchodzącej wizyty Donalda Trumpa w Polsce.

 

„Nie nazwałbym tego wizytą kurtuazyjną. Rzeczywiście doprowadzenie do bilateralnej wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych w Polsce z jednej strony jest zawsze przedsięwzięciem trudnym, skomplikowanym, wymagającym wiele wysiłku i dyplomatycznej pracy. Z drugiej strony jest nam nieco łatwiej (…). Donald Trump nie podróżuje dość często, wizyta w Polsce będzie w zasadzie pierwszą bilateralną wizytą prezydenta Stanów Zjednoczonych w Europie (…) i to samo przez się jest dość istotnym wydarzeniem. Utarła się już pewna tradycja, że prezydenci Stanów Zjednoczonych przyjeżdżają do Warszawy, spotykają się z polskim społeczeństwem, wygłaszają ważne przemówienia, a także spotykają się z przywódcami państw regionu. W tym sensie mamy przewagę nad Słowacją, Czechami, państwami bałtyckimi”.

dr Sławomir Dębski, dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

100 komentarzy

Dropik Środa, 28 Czerwca 2017, 21:49
Trump się zmyje najpóźniej za 3 lata a my zostaniemy sami jak palec
MMMM Niedziela, 25 Czerwca 2017, 15:41
Przepraszam , trochę nie w temacie ale czy osoby znające temat mogły by się wypowiedzieć odnośnie pozyskania przez Polskę M1A2. Gdyby rząd USA i kongres zgodziłby się sprzedać Polsce ten czołg jakie wynikały by z tego plusy i minusy dla nas , ile sztuk było nam potrzebne. Co z Leopardami ? do Czech i na Słowację ? Sytuacja hipotetyczna USA godzi się na sprzedaż co robimy ?
inżynier Środa, 28 Czerwca 2017, 21:32
Też uważam że jesteśmy zbyt zależni od niemców z Leo. Ale na dzień dzisiejszy są też inne pilne wydatki, po prostu nie modernizowałbym Leo a za 10 lat je wymienił na Abramsy. W pierwszej kolejności Patriot i AH-64. Oczywiście od USA ;-)
FREDD Czwartek, 29 Czerwca 2017, 11:30
Ale w jakim sensie jesteśmy zależni od Niemiec? Bo chyba nie militarnie. Za kilkanaście miesięcy będą nowe wybory do parlamentu UE a wówczas liberałowie zostaną odstawieni na tor boczny a co za tym idzie budowanie jakiś sił wojskowych przez UE jest absurdem. Natomiast polityka bezpieczeństwa Świata i UE po latach fałszywego kreowania poczucia bezpieczeństwa przez liberalne media powróci na swoje miejsce. PS mam nadzieję na polaryzacje i proszę mi wierzyć, że nie będzie tam głównym graczem Niemiec, kto wie czy Niemcy nie przejdą na stronę Rosji bo koszula zawsze bliższa ciału.
andreas Sobota, 24 Czerwca 2017, 22:21
Jest bardzo stare i bardzo aktualne powiedzenie:" Przyjaciół szukaj blisko a wrogów daleko". Nic dodać nic ująć.
Zagłoba Czwartek, 29 Czerwca 2017, 10:28
To prawda geografii nie zmienimy. Ale trzeba też wziąć pod uwagę zmiany jakie wokół nas zachodzą. Lotnictwo amerykańskie może być nad Polską z tankowaniem w powietrzu w ciągu kilku godzin. Więc co wolimy ? Amerykanów w ciągu kilku godzin czy Niemców którzy zawsze dogadają się z Kremlem? Taki to właśnie jest wybór.
.
Bolo Niedziela, 25 Czerwca 2017, 23:09
Na tym polega trójmorze. Innych kandydatów brak.
WojtekMat Środa, 28 Czerwca 2017, 8:00
Trójmorze to obszar geograficzny. Politycznie państw znajdujących sie w tym rejonie niewiele łaczy. Często mają nie tyle różne co wręcz sprzeczne interesy. I mizerny potencjał zarówno gospodarczy jak i geograficzny. To samo dotyczy potencjału militarnego. Na miejscu Rosji jak najbardziej bym popierał takie pomysły bo to nie byłby dla niej zaden przeciwnik. Dla Rosji to najlepsze co się może stać : osomatniony blok słabych gospodarczo i militarnie państw.
Ponda Baba Poniedziałek, 26 Czerwca 2017, 9:55
Trójmorze to mrzonka, papka dla "wyborców".
raz2 Sobota, 24 Czerwca 2017, 14:30
Tak właśnie rodzi się prawdziwy i realny Układ Warszawski "bis" oraz RWPG czyli inaczej , prawidłowo "Rada Współpracy Polityczno Gospodarczej " jest to wielka szansa dla Europy środkowej i wschodniej . To blok państw o potężnym potencjale gospodarczym , militarnym oraz demograficznym o bliskich związkach kulturowych otwarty na wspólnotę państw narodowych czyli odmienną niż Europa zachodnia z jej wizją UE !!!
Victor Niedziela, 25 Czerwca 2017, 19:53
Tak. Zwłaszcza ważne są Węgry ktore zostały właśnie przez Orbana na dziesięciolecia uzależnione od rosyjskich surowców energetycznych. Oczywiście ważne są też Czechy których prezydent ciągle przesiaduje w rosyjskiej ambasadzie lub też odbiera defilady na Placu Czerwonym. Albo ważna jest Słowacja która też podpisuje kontrakty z Putinem. Oczywiście ważna też jest stawiająca pomniki mordercom Ukraina. I jeszcze ważna chęć przypodobania się prezydentowi który został wybrany w niejasnych okolicznościach, prawdopodobnie przy rosyjskiej pomocy. Którego otoczenie współpracowało z rosyjską ambasadą i który wychwalał Putina.
Gość Sobota, 24 Czerwca 2017, 11:01
Wszyscy dyskutują i każdy ma po trosze racji. Jednak proponuję poczytać książki G. Friedmana, dotyczące geopolityki w Europie Środkowej. Szczególnie interesujące są tematy dot. Polski. Tam jest ładnie opisane (Z wyprzedzeniem), co będzie na Ukrainie, że Niemcy się odłączą i zaczną uprawiać swoją geopolitykę, że dojdzie ruchów i rewolt w Europie Zach., że Polska przy poparciu USA stworzy blok, który z czasem stanie się mocarstwem lokalnym, itd. Jest również napisane, że USA nas mocno wesprze, ale Stany nigdy nic nie robiły za darmo i będziemy musieli im zapłacić. nie wiem jak, ale to będzie kosztowało. Jest tam dużo więcej, ale czas i miejsce ograniczone. Uwaga: jego prognozy geopolityczne sprawdzają się w ok. 90% dlatego ma tak duże wzięcie i wiele zamówień. I nie dziwi skoro kiedyś pracował w CIA na wyższych stanowiskach. Proszę poczytać, a zobaczycie. Np. 2004 roku opisał to, co dzieje się dzisiaj na Ukrainie. Miał rację w sprawie Krymu, Niemiec, Francji, Wlk Brytanii, Syrii, itp.
inżynier Środa, 28 Czerwca 2017, 21:35
Samo wspieranie niepodległości, niezależności UA jest dla USA cenne. Ich wrogiem jest Rosja. To jest nasza zapłata.
Gregorio Piątek, 23 Czerwca 2017, 15:14
Trójmorze to projekt amerykański, więc to USA są w nim liderem. Polska nie musi nic "oferować" bo pozostałe kraje wiedzione swą odwieczną mądrością zawsze wybierają silniejszego. Dywagowanie o tym, że Polska musi się wobec kogoś "spinać" jest naiwne bo zawsze decyduje siła i interesy.
Zoom Środa, 28 Czerwca 2017, 11:54
Trójmorze nie jest projektem amerykańskim.
USA nic nie wniosło i nie zanosi się na to aby coś konkretnego wniosło w przyszłości w ten projekt, chyba że biznesowo...
Jest to projekt już niemłody i obejmować miał początkowo faktycznie strategicznych partnerów USA w Europie, łącznie z Turcją (w czasie kiedy Turcja była jeszcze w miarę przewidywalna), pod słowiańską nazwą ABC (Adriatyk-Bałtyk-Morze Czarne).
Obecnie, jest to związek nie tylko głównie słabeuszy ekonomicznych, militarnych, ale i państw niestabilnych politycznie i społecznie.
Wiodąca rola Polski jest mrzonką w tym przedsięwzięciu, gdyż państwa ABC bez wspólnego interesu nie podejmą żadnych kluczowych decyzji politycznych, ekonomicznych.
Jedyny wspólny aspekt wojskowy - wzmocniona obecność sił NATO w tym regionie związana jest z decyzją NATO, w której obok USA, wiodącą rolę pełnią UK, Kanada i Niemcy.
M.in. dlatego też nie zgadzam się z tezą o możliwości wzmocnienia sojuszu Trójmorza w najbliższym czasie.
Wojciech Niedziela, 25 Czerwca 2017, 0:34
Mimo wszystko na dzisiaj nic nie jest oczywiste. Tylko prawdopodobne.
Siły są 3. Niemcy, RF i potencjalnie kiedyś Polska wsparta przez USA i sąsiadów.
Warto wybierać przyszłość ale czasem rzeczywistość skrzeczy pod drzwiami.
Zagłoba Piątek, 23 Czerwca 2017, 11:39
Europa na naszych oczach zaczyna dzielić się na trzy bloki. Blok zachodni pod kierownictwem Niemiec, blok wschodni pod kierownictwem Rosji i blok Europy Środkowej z wiodącą rolą Polski. Ideę "miedzymorza" Piłsudskiego sam uważałem dotąd za fantazje dopóki nie włączyli się w to Amerykanie. Dla nich to szansa na pozostanie w grze w Europie. Ta cześć Europy jest mocno podzielona i manipulowana przez Moskwe i Berlin. Jednak w momencie gdy do gry wchodzą Amerykanie sytuacja zmienia się diametralnie. Tak na prawdę mamy z Czechami, Węgrami, Słowakami czy nawet Grekami te same interesy tylko każdy z tych krajów jest zbyt słaby. Wejście Amerykanów to zmienia. Polska ma do wyboru dwie drogi ; włączyć się do projektu niemieckiego tak jak było do tej pory ( i korzystać z rozwoju Niemiec) lub zaryzykować i wejść do projektu amerykańskiego (i korzystać na gwarancjach i transferze technologi jak Japonia, Korea Płd, Izrael) . Obie są dobre ale która lepsza trudno powiedzieć. Jak mawiają Rosjanie "kto nie ryzykuje nie pije szampana".
Wojciech Niedziela, 25 Czerwca 2017, 0:37
Ja myślę,że decyzja już dawno zapadła. Gramy o więcej.
I to na pełen gwizdek.
WojtekMat Piątek, 23 Czerwca 2017, 13:33
"blok Europy Środkowej z wiodącą rolą Polski"
A w czym ta wiodąca rola się przejawia ? Jak na razie to pozostałe państwa tego bloku usilnie dystansuja sie od Polski i jej polityki zagranicznej. Także interesy mają odmienne. Przykładem jest tak chwalony Orban. Co do wspólnych interesów, to kazdy rozumie je inaczej. De facto nie ma zadnej współpracy. No i nasi sasiedzi patrzą na nas z nieufnościa. Kazdy z nich majac do wyboru niemcy czy Polskę wybierze Niemcy, bo nie mamy ich czym do siebie przekonać.
Wojciech Niedziela, 25 Czerwca 2017, 0:48
Małe państwa europejskie nie chcą zostać zwasalizowane przez potężne Niemcy.
Popatrz na mapę Europy. 1000 lat dominacji Niemiec i co się zmieniło?
Nic. Cały czas są Czechy, Węgry, Polska, Serbia, Bułgaria...
To efekt walki narodów o własne byty, wykorzystywania szans.
Rabek Piątek, 23 Czerwca 2017, 22:49
A jak będzie miął do wyboru Niemcy versus Polskę + USA to co wybierze? Też już wiesz?
dimitris Piątek, 23 Czerwca 2017, 16:40
W tym, że Polacy zawsze jako pierwsi i najbardziej, przeważnie także samotnie, nadstawiać będą .... No, jednak razem z Bałtami.
Lucand Piątek, 23 Czerwca 2017, 15:39
Wszystkie Państwa EU śr-wsch chcą przywództwa Polski.
K. Piątek, 23 Czerwca 2017, 18:21
Chyba żartujesz , nikt na nas nie stawia , każdy ciągnie w swoją stronę . Słowacy , Czesi mówili o tym wielokrotnie - najważniejsze są dla nich dobre relacje z Niemcami . Tramp to cwaniak , mówił bez ogródek , że jest za rozpadem UE bo to konkurent gospodarczy . Część komentujących zachwyca się nim zapominając , że żyje jednak w Europie .
Polanski Piątek, 23 Czerwca 2017, 15:29
Przecież napisał ci że wejście Amerykanów to wszystko zmienia. A kto w tej grupie ma być liderem? Chorwacja? Słowacja?
vanPac Niedziela, 25 Czerwca 2017, 11:45
Rumunia
WojtekMat Piątek, 23 Czerwca 2017, 9:29
Aby budować jakikolwiek sojusz regionalny potrzebny jest silny i wiarygodny lider. Polska niestety obecnie nie spełnia tych warunków. Trzeba mieć co zaoferować aby inni chcieli się w jakikolwiek sposób z nami zwiazać. My niestety nie mamy obecnie nic do zaoferowania. Obecniy polski rząd jest skonfliktowany z UE i z wiekszością liczących sie państw UE. Politycznie jesteśmy więc odizolowani. Gospodarczo i militarnie także nie mamy praktycznie nic do zaoferowania. Najpierw należy zbudować własny potencjał. Bez tego jakiekolwiek "miedzymorza" czy "trójmorza" to niebezpieczne morzonki. Jak to naprawdę obecnie wygląda : żadne z okolicnych państw nie jest zainteresowane w jakimkolwiek związku z Polską w roli lidera. A bez tego zainteresowania mozna zapomnieć o wiodącej roli w regionie. Samo wielkośc terytorium i liczba ludności to za mało. Liczy się siła gospodarki, wpływy polityczne i siła militarna. Więc wszelkim piewcom „mocarstwowej” Polski przydało by się troche realizmu i pokory.
miki Piątek, 23 Czerwca 2017, 15:41
Jesteś dobrze prosperującym przedsiębiorcą szukającym nowych kontaktów na przyjęciu i masz do wyboru kilku rozmówców-przedsiębiorców :1 niegdyś silny i dobrze zapowiadający się ale obecnie z coraz większymi kłopotami odnośnie wiarygodności, 2 cały czas dobrze rozwijajacy się ale obecne jego pomysły są coraz bardziej ryzykowne i wskazują ,że może popadać w kłopoty tym bardziej że jedno dwa ostatnie biznesy nie wypaliły 3 słabszy finansowo ale najszybciej rozwijający się , dotychczas bez wtop i otoczony grupką równie dobrze zapowiadającyh się młodych biznesmenów mających pomyśł na współny biznes. Z kim chcesz pogadać, do którego stolika wolisz się dosiąść?
hermanaryk Piątek, 23 Czerwca 2017, 13:59
Świetnie zanalizowałeś sytuację... z lat 2007-2015 :)
Polanski Piątek, 23 Czerwca 2017, 12:45
Wpływy polityczne i siła militarna są pochodną siły gospodarki. Czyż nie?
niki Piątek, 23 Czerwca 2017, 22:13
Nie zawsze. Rosja jest słabsza gospodarczo od Niemiec ale militarnie ją miażdzy.
Polanski Niedziela, 25 Czerwca 2017, 7:12
Przeczytaj jeszcze raz co napisałeś. I jeszcze raz. Jakie wpływy polityczne ma Rosja? A jakie Niemcy. Jak by chciały to natychmiast mogą zbudować armie silniejszą od Rosji. A Rosja może? Już jest na skraju upadku i żadne "yaro" tego nie zmienią. A to wszystko jest pochodną siły gospodarczej którą zbudować najtrudniej. Więc kto w tej niewypowiedzianej wojnie wygrywa? Kto ma najlepsze perspektywy? Rosja?
Wojtek Piątek, 23 Czerwca 2017, 12:00
Wrecz przeciwnie! Polska pomalu staje sie wiarygodnym partnerem w Europie dla USA. Stabilnosc polityczna przez przynajmniej nastepnych 6 lat, odbudowa potencjalu militarnego, brak konfliktow rasowych w Polsce, olbrzymi potencjal do wspolpracy przemyslow zbrojeniowych Polski i USA
WojtekMat Piątek, 23 Czerwca 2017, 13:30
"Stabilnosc polityczna przez przynajmniej nastepnych 6 lat". Strategia ma horyzont czasu większy niz 6 lat. Poza tym Polska to taki dziwny kraj w którym politycy nie uznają pojecia "strategiczne ponadpartyje interesy państwa". Polityka obecnego rzadu wybitnie o tym swiadczy - totalna katastrofa dyplomatyczna spowodowana uzywaniem polityki zagranicznej do krajowytch rozgrywek.
"odbudowa potencjalu militarnego" - jak na razie mamy do czynienia z marnotrawieniem srodków na wsparcie państwowych molochów. Nie zrobiono niczego nowego. OT może i być przydatna ale nie zastąpi armii polowej której kosztem jest budowana.
"olbrzymi potencjal do wspolpracy przemyslow zbrojeniowych Polski i USA" - tutaj poległem ze smiechu. Co my możemy USA zaproponować ? I niby dlaczego USA miało by być chętne do współpracy ? Dadzą nam swoje najnowsze technologie za friko ? No i jakie ilości uzbrojenia możemy kupić ?
Jestesmy za mali i za słabi aby USA potraktowało nas jako równorzednego partnera.
Edward Sobota, 24 Czerwca 2017, 2:59
Stabilność polityczną gwarantuje konsekwentna realizacja programu korzystnych zmian gospodarczych i politycznych nakreślonych już do 2015 roku (i stale modyfikowanych). Wbrew pozorom sukcesy dyplomatyczne są rzeczywiste i trwale osadzają Polskę w realnym środowisku Europy i Świata jako twardego i prawdziwego gracza - mimo kuriozalnych, antypaństwowych zachowań totalnej opozycji. Nowych działań w dziedzinie obronności mamy bez liku (nie wszystkie są widoczne). OT nie jest budowana kosztem istniejących sił lądowych, a odwrotnie - te formacje mają je wzmacniać (uzupełniać). Nie ma alternatywy dla realizowanej odbudowy zdewastowanego, a nawet rekonstrukcji zlikwidowanego przez poprzednie ekipy rządzących przemysłu - jeśli przywracamy realną siłę państwa i odrzucamy jego teoretyczną, karykaturalną postać jaka była rzeczywistością lat 2008-2015. Żadne państwo na Świecie, wbrew pozorom nie jest prawdziwie równorzędnym partnerem dla USA, a i owszem - są państwa znacznie silniejsze od Polski. Tak się składa, że jesteśmy sporej wielkości państwem w Europie położonym w kluczowym strategicznie miejscu, państwem ze społeczeństwem z dużym potencjałem całkiem nieźle wykształconych ludzi o poglądach społeczno-politycznych bardziej konsolidujących ludzi niż się komukolwiek wydaje (i wiele innych atutów ...) . Mamy też bardzo dobre relacje z Amerykanami, którzy już teraz coraz bardziej inwestują w swoją militarną obecność w Polsce. Obecnie USA udostępniają i będą udostępniać nam swoje najnowsze technologie bo jesteśmy ich fantastycznym sojusznikiem w NATO.
Rabek Piątek, 23 Czerwca 2017, 22:56
Ciekawe.A jak wytłumaczysz potraktowanie ówczesnego pariasa świata, Korei Południowej przez USA w latach 50-tych i później?Jaki tam mieli interes Amerykanie? Większy niż teraz w Polsce?Posługując się takim rozumowaniem jak twoje, to Korea Południowa nadal byłaby kloaką gospodarczą.A nie jest.Ciekawe dlaczego?Tylko nie "polegnij ze śmiechu" jak będziesz się zastanawiał.
Polanski Niedziela, 25 Czerwca 2017, 7:21
Casus Korei Płd. zawsze mnie fascynuje. Kraj który dopiero w 1973 zrównał się gospodarczo z Koreą Płn. W 1953 70% analfabetów. Do 1961 wymagał pomocy żywnościowej. Żryć nie mieli co. Do 1961 bodaj 3 chunty wojskowe i totalny chaos. I popatrz Pan, 3 marki samochodów produkowane na cały Świat. 3 marki elektroniki. Uznawany za najlepszy na Świecie system edukacji. Z 5 uniwersytetów w pierwszej setce rankingu światowego. Największy na Świecie przemysł stoczniowy.
Pozytywizm Piątek, 23 Czerwca 2017, 9:14
Obecnie Niemcy mają z nami większą wymianę handlową niż z Rosją, dla ich obrony jesteśmy chyba najważniejszym partnerem ( lepiej Polska niż Iskandery pod Poznaniem). Niemcy od setek lat mają predyspozycje do rośnięcia w siłę. Dzięki wspaniałej organizacji, pracowitości, położeniu geograficznemu i populacji. Proszę mi wskazać osobę, z tego portalu która przejeżdżając przez Niemcy nie podziwia ich umiejętności kształtowania swojego kraju? Mają wynalazców, filozofów, muzyków, fizyków, chemików, dowódców i przedsiębiorców, którzy zapisali się w historii świata. Czesi i Słowacy już opowiedzieli się za Niemcami i wcale się im nie dziwię bo Polska nie jest w stanie zaproponować żadnych warunków ani kapitałowych, ani kulturowych (soft power), ani militarnych. Ludzie przestańcie śnić, poczytajcie Makaveliego jak jesteś za słaby to się przyłącz. My potrzebujemy 2-3 pokoleń bez wojny aby się wzbogacić i umocnić. Wiem, że każdy z was chce w imperium już dziś ale tak samo nie każdy biega na 100m poniżej 11 sek.
PS. Polska wielce popierała UE dopóki nie pojawił się problem z muzułmanami.
fff Poniedziałek, 26 Czerwca 2017, 18:53
Tak się nie stanie dopóki Niemcy nie zrozumieją że sami są za słabi żeby rządzić w europie i nie zaproponują realnych równych warunków ale na to nie pozwoli im ich pazerność i złudne poczucie wyższości. Już dwa razy próbowali tworzyć imperium i tylko dzięki naiwności anglosasów dalej są na mapie. Co do kształtowania swojego kraju to nie ma się czego wstydzić w końcu to my w ciągu ostatnich 100 lat trzy razy odbudowaliśmy splądrowany i zbankrutowany kraj.
Dropik Środa, 28 Czerwca 2017, 21:54
A co niby Anglosasi mieli z nimi zrobić ? Wybić do nogi? Powinniśmy się cieszyć ,że są pokojowo nastawieni . No i brać z nich przyklad
911 Sobota, 24 Czerwca 2017, 22:42
Miejmy nadzieję że Niemcy nie zapomnieli , kto im zafundował NRD i je kontrolował przez lata .
KrzysiekS Piątek, 23 Czerwca 2017, 18:47
KrzysiekS->Pozytywizm
Błędna ocena wystarczy popatrzeć na historię Niemcy mają 2 kierunki expansji Francja i Polska z Francją maja teraz sojusz więc w naturalny sposób prą na Polskę (poparz jak wykupowali polski przemysł na początku lat 90
Pozytywizm Piątek, 23 Czerwca 2017, 20:51
Jeżeli z Francja maja sojusz to dlaczego my nie mozemy takze mieć sojusz z nimi?
Marek Piątek, 23 Czerwca 2017, 22:07
Bo my z założenia nie mamy być ich sojusznikami, tylko posłusznymi wykonawcami poleceń z Berlina.
Polanski Niedziela, 25 Czerwca 2017, 7:22
Francja już taka jest.
wezyr Piątek, 23 Czerwca 2017, 16:09
35 lat temu słuchałem, że nigdy przenigdy nie wyzwolimy się spod ZSRR. 25 lat temu słuchałem że aby doścignąć średni poziom rozwoju Europy Zach potrzebujemy minimum 50 a może i 100 lat. 25 lat temu słuchałem ,że nigdy nie wiejdziemy do NATO. 20 lat temu słuchałem , że nie dożyjemy wejścia do UE.10 lat temu słuchałem, że bez EURO jako waluty nie damy rady i będziemy mieć wielkie kłopoty.2 lata temu słuchałem że z 500+ budżet się zawali, że trzeba wszystko wyprzedawać i niech Niemcy nas prowadzą . Dzisiaj widzę silny rozwijający się kraj bez deficytu na koniec maja a przede wszystkim bezpieczny a równocześnie czytam o kłopotach w Europie w tej materii i o dalszej transzy dla Grecji aby mogła spłacić wczesniej zaciągane długi na ratowanie gospodarki według niemieckiego planu.Dlatego obecnie czytam te twoje wywody z uśmiechem na ustach bo jestem pewien ,że czas odpowienio zweryfikuje te twoje wywody. I to szybciej niż myślisz...
Anna Piątek, 23 Czerwca 2017, 12:43
Ale żeś Pan się zachłysnął tymi Niemcami. trochę wiary w siebie i współbraci.
Teodor Czwartek, 22 Czerwca 2017, 18:59
"Trójmorze perspektywicznym projektem dla Trumpa" - dziwne, jakos z tekstu pod tytulem to nie wynika... Ale tak na marginesie to kazdy rozsadny czlowiek uzna, iz lepiej zeby panstwa we wspolnocie same sie bronily, niz dokladac im jeszcze do interesu. Skoro Trump jest businessman'em, chociaz wydaje sie iz jego interesy w znacznej czesci sa niedochodowe, powinien dojsc do wniosku, iz wieksza struktura ekonomiczno-wojskowa w tym rejonie Europy, powinna ustabilizowac troche sytuacje i najwyzszy czas, aby z panstw satelickich stac sie podmiotem miedzynarodowym. Bynajmiej nie nawoluje do tworzenia jednolitego tworu europejskiego z jednym rzadem. Kwestia w tym, aby interesy tych panstewek srodkowo-wschodniej Europy byly - obustronnie korzystne z korzyscia dla tych panstewek i dla regionu. Jest to oczywiscie o tyle trudne, iz np. Czechy, Slowacja i Polska w zasadzie od dluzszego czasu maja rozny punkt widzenia w kwestii np. Rosji czy Niemiec (bierze sie to glownie z doswiadczen historycznych). Tak czy inaczej wszelka stabilizacja gospodarcza i wojskowa jest w tym regionie potrzebna. A trzeba zaznaczyc, iz w zasadzie chodzi o jakis wspolny, wysrodkowany interes panstw od polnocnych wod panstw skandynawskich do greckich wysp! Jak na razie Rosja i Niemcy skutecznie rozgrywaja te wszystkie panstewka i dopoki nie naucza sie one rozmawiac jednym glosem, maja niewielkie szanse na rozwiazanie swoich problemow. Skoro na swiecie istnieja rozne organizacje gospodarcze, wojskowe, naukowe etc. moze najwyzszy czas powolac jakies madre gremium z panstw w tym przygranicznym pasie, na styku interesow Niemiec i Rosji. Ale decyzyjnosc musi byc raczej bardziej ukierunkowana na sukces niz na rozbiezne, lokalne cele. Rozmowy zawsze sa lepsze od wojny, poniewaz nie jest dewastowana gospodarka i struktura spoleczenstwa.
Karol Czwartek, 22 Czerwca 2017, 16:56
Zrealizowanie projektu Trójmorza jest też w interesie USA. Jeżeli chcą mieć spokój w Europie powinni postawić na Polskę! Wtedy mogą stworzyć przeciw wagę do projektu Berlina, Francji i Rosji. Oczywiście póki istnieje UE to projekt "3 państw" będzie realizowany w wersji gospodarczej, nastawiony na skubanie słabszych, ale przecież już chyba wszyscy wiemy, że dni UE są prawdopodobnie policzone i wtedy wszystko jest możliwe. Jeżeli ma nie być wojny USA nie może dać sie wypchnąć z Europy do czego dąży Rosja i naiwna Francja.
gk Piątek, 23 Czerwca 2017, 9:12
Panie Karolu,to Pan jest naiwny.
Nie wyglada na to ze Europa sie rozpadnie lecz ze szybciej sie zitegruje.
Czy projekt jednosci kilkunastu panstw o tak roznych interesach jest mozliwy?
Czy dla USA ma znaczenie zeby robic cos przeciwko glownym panstwom Unii?
Teraz Unia to ok. 15 bln $ (bez WB) a wszystkie panstwa "Miedzymorza,trojmorza" nie przekraczaja razem(ich gospodarki) 1 bln $.Dla Unii byloby to szczypanie a dla USA wziecie na garnuszek tych 80 mln biedniejszych Europejczykow.Tylko po to zeby byly przeciwko reszcie Unii i Rosji(2 bln $ PKB).
Ktokolwiek bylby prezydentem USA to nie bedzie dzialal przeciwko interesom swojego panstwa.
Ramon Czwartek, 22 Czerwca 2017, 21:49
Trump w kampanii wyborczej zapowiadał skupienie się na sprawach Ameryki i Amerykanów, taki zwrot do wewnątrz. Więc nie rozumiem co masz na myśli pisząc że ktoś próbuje Amerykanów wypchnąć z Europy.
Extern Piątek, 23 Czerwca 2017, 10:42
Wiele rzeczy mówił podczas kampanii, ale potem mu wytłumaczyli że wysunięta obecność Ameryki w ich strefach wpływów jest w żywotnym interesie USA. Trump to najwyraźniej zrozumiał bo przestał powtarzać te pomysły.
ja Czwartek, 22 Czerwca 2017, 15:23
tylko matoły nie widzą pozytywów wizyty prezydenta póki co najsilniejszego militarnie państwa świata. i tyle . zatkałao kakao ?
Olaf Czwartek, 22 Czerwca 2017, 17:40
Skoro do uzasadnienia pozytywów wizyty Trumpa używasz słowa "matoły" to chyba masz problem z merytorycznym wskazaniem tych pozytywów.
KrzysiekS Czwartek, 22 Czerwca 2017, 15:04
Jedno trzeba przyznać jesteśmy pierwszym krajem w Europie który odwiedza to jest samo w sobie wyróżnieniem.
gk Piątek, 23 Czerwca 2017, 9:16
To ile za ten "zaszczyt" zaplacimy?
Skoro to dla Nas takie dobre to trzeba placic.Np. walka przeciwko reformom w Unii ktora jak narazie jest wieksza gospodarka niz gospodarka USA.Czyli dla USA bedzie to oslabianie konkurenta.
CB Czwartek, 22 Czerwca 2017, 19:28
No co Ty teraz opowiadasz? Przecież Trump już był w Europie chociażby na szczycie G7 we Włoszech czy szczycie NATO w Brukseli. A wcześniej był w Watykanie i nie wiem czy to nie było właśnie pierwsze państwo Europejskie jakie odwiedził.
hermanaryk Piątek, 23 Czerwca 2017, 14:02
G7 ani NATO nie są państwami. Czyli pierwsze państwo europejskie po Watykanie.
CB Piątek, 23 Czerwca 2017, 19:39
No ale Włochy czy Belgia to chyba są państwa europejskie? Przecież te szczyty odbyły się na ich terenie...
KrzysiekS Czwartek, 22 Czerwca 2017, 14:10
Oby nie było to tylko przemówienie w stylu "kupujcie uzbrojenie w USA a my was może obronimy"
Zoom Środa, 28 Czerwca 2017, 12:06
A czego się spodziewasz? Pod pewnymi względami polityka USA jest niezmienna...
Gość Czwartek, 22 Czerwca 2017, 13:45
W tym aspekcie przewaga jest najmniej istotna. Najważniejszą i strategiczną sprawą jest , by zapewnić bezpieczeństwo dla państw regionu. Gdyby projekt Trójmorza został zrealizowany państwa tej strefy mieliby korzyści pod każdym względem , także gospodarczym.
czarny bez Piątek, 23 Czerwca 2017, 10:54
Zgoda. Jest jednak małe ale: ale państwa Międzymorza mają rozbieżne interesy.
- Słowacja boi się Rosji i najchętniej chciałaby zgody za wszelką cenę (są blisko Rosji, daleko od centrum UE
- Czechy najchętniej stały by się kolejnym landem Niemców (powiązania gospodarcze, bliskość Niemiec)
- Węgry są za Karpatami, Rosji się nie boją, najchętniej balansowali by ssąc dwie krowy
- Rumunia jest tak samo ważna dla USA jak my (wyjście na morze Czarne), więc konkurują z nami o ich względy.
- reszta krajów jest małym planktonem, który jest w stanie się przytulić do większego dającego bezpieczeństwo. Międzymorze nie daje go ani militarnie, ani gospodarczo.
Jedyne co spaja te kraje to 16+1 (Jedwabny Szlak), który kompletnie nie jest z kolei w interesie USA:(
Czaad Czwartek, 22 Czerwca 2017, 10:16
Taaa... A świstak zawija sreberka. Z uporem maniaka partia rządząca lansuje teorię Międzymorza, Trójmorza, od Morza do Morza - a żcyie sobie. Własnie ostatnio Czesi pokazali co o idei myślą. To jest polska realpolitik... Nic z tego nie będzie !
dimitris Czwartek, 22 Czerwca 2017, 21:45
Już jeżeli, to jest to kalkulacja amerykańska. Grecy zaczęli wspominać od niej, od Amerykanów, jeszcze nim zaczęto o tym mówić w Polsce.
Marek Czwartek, 22 Czerwca 2017, 13:44
Tylko, że tu nie o partię rządzącą chodzi, tylko o to, czego chcą Amerykanie no i Donald Trump.
CB Czwartek, 22 Czerwca 2017, 19:39
Na razie to ja nie słyszę takich oficjalnych deklaracji ze strony Trumpa, a raczej życzeniowe ze strony naszych polityków. Ale nawet jeżeli da do zrozumienia coś w tym stylu (bo w bardzo mocne deklaracje to nie wierzę), to trzeba brać poprawkę na to, że to po prostu polityka. Każdemu się mówi to, co chce usłyszeć i wszyscy są zadowoleni... Jak pojedzie do Francji czy Niemiec, to oni też usłyszą, że sojusz z nimi jest najważniejszy.
Tu ważne są czyny, a jak na razie żadnych działań ze strony USA w tym kierunku nie widać.
Marek Piątek, 23 Czerwca 2017, 8:02
Więc może jednak zwrócisz uwagę na to, że Niemcy już usłyszeli od niego to i owo.
I na pewno nie były to rzeczy, które chcieliby usłyszeć.
Zdaję sobie sprawę, że Trumpowi i Amerykanom także nie można wierzyć, ale też nie sądzę, żeby mimo kłopotów na Pacyfiku chcieli pożegnać się z Europą. Do czego od dłuższego czasu już działania francusko-niemieckie prowadzą.
CB Piątek, 23 Czerwca 2017, 13:58
Straszył i obrażał już wiele krajów i wielu przywódców, a później się z nimi ściskał i rozmawiał jak najlepsi przyjaciele (vide np. Meksyk). A obiecywał jeszcze więcej.
Poczekamy - zobaczymy.
Marek Czwartek, 22 Czerwca 2017, 13:41
W tym, że nasz region ma, w ramach UE, własne specyficzne interesy i usiłuje je artykułować nie ma nic złego. To nawet dobrze.
Żołnierz Czwartek, 22 Czerwca 2017, 13:05
Czechow nie potrzebujemy.Potrzebujemy Slowacje Wegry Rumunie i czesc balkanow.
dimitris Czwartek, 22 Czerwca 2017, 21:47
A jakieś Bałkany - uważasz - wystąpiłyby przeciw Rosji ? Gratuluję fantazji !
Kos Piątek, 23 Czerwca 2017, 7:07
Bałkany to także Chorwacja, a niekiedy zlicza się do nich także Słowenię i Rumunię.
dimitris Piątek, 23 Czerwca 2017, 16:38
Acha, sugerujesz, że Chorwacja zrobi coś przeciw Rosji, przy tym zdecydowanie odradzanego jej przez RFN ? Chorawacja, którą Rosja ani ziębi, ani grzeje ?

Słowenię tym bardziej Rosja tyle obchodzi, ile Kreteńczyków śniegi w Himalajach. "Sojusz z kart" to byłoby nawet bardzo ambitnie powiedziane - sugerowałoby, że takowy w ogóle istnieje. A tu "jest" NATO, ale pod warunkiem, ze włączenie się do walki zatwierdzą (dopiero) politycy i parlamenty danych państw. Czyli jakby niczego nie było.

Nie wiem jak Rumunia ? kraj to wyjątkowo honorowy i dość dobrze pamiętający co to jest Rosja. Ale o reszcie towarzystawa raczej nie pamiętałbym.

Jednak może w przyszłości także Ukraina. Mimo wszelkich złych czy niekorzystnych zaszłości. Ukraińców daje się antyrosyjsko uświadomić, wychować, a razem - Polska Ukraina i Rumunia, przy tym w sojuszu z USA, utworzyłyby już sporą masę krytyczną, skłaniającą Rosjan do bardziej grzecznych manier. W przyszłości, w dalszej przyszłości i jeśli wszystko pójdzie OK.
JaF Sobota, 24 Czerwca 2017, 13:45
Sojusz z Ukraina w dłuższej perspektywie jest nierealny. A w przypadku koncepcji Międzymorza groził by jej zniszczeniem od środka. Problemem jest tu polityka historyczna Kijowa, odżywający nacjonalizm i wyraźne spoglądanie (ponad naszymi głowami) na Niemcy. Wszystko to jest ewidentnie antypolskie. W relacjach polsko-ukraińskich jest więcej chciejstwa (głównie naszych rządów), pustosłowia i zaklinania rzeczywistości niż realnej współpracy. Ukraina nie jest w stanie Polsce niz zaoferować po za tanią siłą roboczą, która w dłuższej perspektywie może stac się szkodliwa czy wręcz niebezpieczna dla Polski. Współpracę regionalną powinniśmy opierać na osi państw Słowacja, Węgry, romunia, Bułgaria.
dimitris Poniedziałek, 26 Czerwca 2017, 8:31
Akurat z Ukrainą, bardzo korzystnie łączyły Polskę bardzo długo nie więzi przyjaźni (poza licznymi personalnymi i osobistymi, tu zresztą zmian nie ma), ile wspólni wrogowie. Czyli mogłoby tak być znów.

Oczywiście, że spolonizowany Opłot winien byc w Polsce dawno, dawno już (relatywnie do tempa biegu wydarzeń) produkowany. W kooperacji i z polskimi licznymi wstawkami.
Ale kto w MON miałby na tym wtedy zarobić ? A w lobby sejmowych ? Następnie także na kontraktach modernizacyjnych i dostawach części ?

- No właśnie !
Dropik Środa, 28 Czerwca 2017, 22:06
Mamy więcej wspólnego z Ukrainą niż z Czechami i Słowacją
Marek Piątek, 23 Czerwca 2017, 22:18
I jeszcze jedna przyczyna, żeby zamiast szukać sobie "szczęścia" na poważnie zainteresować się licencją na Opłota.
Victor Czwartek, 22 Czerwca 2017, 17:50
Węgry i Słowacja podpisały ogromne kontrakty z Rosją. Orban uzależnił swój kraj na dziesięciolecia od Rosji. Naprawdę tego nie dostrzegasz?
Ygrek Czwartek, 22 Czerwca 2017, 17:37
Skoro Czesi powiedzieli NIE to faktycznie ich nie potrzebujemy. A gdy Rumunia też powie NIE to jakiś "ekspert" na tym forum napisze: Rumunii nie potrzebujemy :)
Kos Czwartek, 22 Czerwca 2017, 15:38
W punkt. Z tym, że z Bałkanów to wystarczy Rumunia. Byłoby też dobrze gdyby z Bałkanów Zachodnich dołączyła Chorwacja.
Zoom Środa, 28 Czerwca 2017, 12:17
Po pierwsze Rumunia to nie Bałkany.
Po drugie Chorwacja od 7 lat jest w kryzysie gospodarczym, porównywalnym z kryzysem greckim.
Jeśli będzie jednak interes ekonomiczny oba państwa, tak jak i pozostałe, dołączą do inicjatywy Trójmorza.
Jednak pytanie , jakie należy sobie postawić jest jakiego typu miałaby to być inicjatywa, bo obecnie nie ma ona kompletnie żadnego charakteru obronnego, a jedynie gospodarczy (korytarz energetyczno-transportowy Północ - Południe).
tadek Czwartek, 22 Czerwca 2017, 10:09
poparcie Trójmorza przez prez. USA TRUMPA uwiarygodni ten projekt w oczach jego uczestników na tyle że nie będą stawiać zbędnych wymagań ani się wahać..to globalny interes USA w którym uczestniczenie da konkretne zyski gospodarcze i zyskowne porozumienia polityczne
bbb Czwartek, 22 Czerwca 2017, 12:21
Jeżeli Amerykanie udzielą Polsce wsparcia finansowego i technologicznego jak to robią np. w relacjach z Izraelem to wtedy wszystkie mniejsze państwa regionu będą chciały Trójmorza. Ale Amerykanie raczej tego nie zrobią więc na Trójmorze z Polską na czele musimy czekać aż Rosja i Niemcy kompletnie nie zawalą się od środka. Wtedy w czasie chaosu Polska jako państwo z największym potencjałem będzie chętnie widziana przez naszych mniejszych sąsiadów w roli gwaranta spokoju w regionie.
gk Piątek, 23 Czerwca 2017, 9:24
A jak nie udziela?To juz bedziemy mieli na pienku z cala Europa Zachodnia(kon trojanski wraca?).
A korzysci,,moze takie jak Filipiny,czyli obszar duzo wiekszy,wazniejszy z wiekszymi zasobami ludzkimi.
A USA "opiekuja" sie Filipinami juzod 1898 roku.
Tez tak zyskamy?
Ygrek Czwartek, 22 Czerwca 2017, 17:44
Polska leży między Rosją a Niemcami, więc odpryski z zawalania się tych krajów uderzą w Polskę. I będą to na tyle solidne odpryski że czystą naiwnością jest przekonanie iż Polska wyjdzie z tego jako lokalny lider.
Extern Czwartek, 22 Czerwca 2017, 21:34
Ale tym razem nie leżymy na linii głównych zawieruch. Jeśli sami z nadgorliwości się nie wystawimy na zderzak to jest spora szansa że oberwiemy mało.
czarny bez Piątek, 23 Czerwca 2017, 11:03
Co rozumiesz przez "mało". Jeśli zawali się RFN, to poleci nasza gospodarka. Rynek wewnętrzny jest za biedny, a znalezienie nowego jest cokolwiek niełatwe. Plusem jest to, że drugą nogą naszej gospodarki jest żywność - łatwiej jest znaleźć nowego kupca na jabłka niż silnik do mercedesa.
kłopotek Piątek, 23 Czerwca 2017, 17:35
WRFN się nie zawali w ciągu najbliższych dekad. Nie ma ku temu żadnych przesłanek. Wszelkie wrózenie, że Niemiec nie będzie za chile, alebo będą muzłumańskie, to są po prostu brednie i myślenie życzeniowe nie mające żadnych podstaw faktycznych. Żeby Polska była chociaż w 1/10 tak silnym państwem jak obecnie jest RFN, to można by z optymizmem patrzeć w przyszłość, ale nie jest. Do tego instytucje państwa są demolowane. Porządek prawny w zasadzie został rozwalony w imie fobii jednego człowieka.
fff Poniedziałek, 26 Czerwca 2017, 19:13
Ten mityczny RFN to 60% PKB z eksportu, Deutsche Bank i kryzys demograficzny. Polsce zdejmowany jest kaganiec a demolowana obca agentura
hmm Niedziela, 25 Czerwca 2017, 1:01
co za mity są powielane...
Czaad Czwartek, 22 Czerwca 2017, 17:02
Tak? A cóż im ten "gwarant" mógłby zaproponować? Słabą armię? Czy kasę której nie ma? A jakby to NIemcy - przypominam - najsilniejsza gospodarka Europy i nasz główny partner handlowy - miałyby się zawalić? Poza tym, jak NIemcy się walą to u Nas ruina ekonomiczna.... Zastanów się nad tym co piszesz.
Marek Czwartek, 22 Czerwca 2017, 22:07
Głównych partnerów handlowych różnych już widzieliśmy.
I mimo zmian, tragedii nie było.
A świat ma do siebie to, że się zmienia.
dimitris Piątek, 23 Czerwca 2017, 8:01
Zachodzi znaczna różnica. Niemcy nie tyle są partnerem handlowym, ile wręcz zlecają polskiemu przemysłowi mnóstwo prac, przeważnie przeznaczonych dla stron trzecich. Są Waszym marketingowcem, następnie pośrednikiem. A, że Wasz marketing własny leży na łopatkach czy "na buzi" i kwiczy, to nie nowina jeszcze od czasów komuny. Nie tylko polityczny, nawet militarny. Na przykład grecka prasa pisze teraz, że były to amerykańskie F-16, te kontrolującę samoloty z ministrem Szojgu i ani słowem nie wspomni, że samoloty rosyjskie nie przedstawiały się, nie raportowały do kontroli obszaru. A polska placówka jak zawsze buzię w piasek. W ten sposób to zawsze będziecie lekceważeni.
Polanski Piątek, 23 Czerwca 2017, 15:36
I co, można merytorycznie skomentować? Uczcie się. Naturalnie Niemcy to już nie tyle produkcja ile marketing i zarządzanie. Pewnie teraz więcej produkują poza Niemcami jak w Niemczech. Tylko drogo sprzedać się liczy.
Polanski Czwartek, 22 Czerwca 2017, 20:47
Jeżeli możesz to zapoznaj się z sytuacja demograficzną Niemiec. To wiele Ci wyjaśni. Ruchy Merkel są jak najbardziej racjonalne.
dimitris Sobota, 24 Czerwca 2017, 6:42
Z idei - tak. Wykonanie gorzej niż katastrofalne, przy tym nieodwracalnie.
Polanski Niedziela, 25 Czerwca 2017, 7:32
Pewnie myślała, że zrobi z młodych imigrantów Niemców i po sprawie. Jugendamty miały przeprowadzić całą operację. Mają w tym wprawę. Nie powiem.
Marek Sobota, 24 Czerwca 2017, 15:43
No dokładnie.
Czym takie wykonanie "pachnie", to już Grecy i Ormianie najlepiej wiedzą.
er Poniedziałek, 26 Czerwca 2017, 19:20
I zawsze rozwiązują swoje problemy z użyciem kolei