"Rozwojowy i efektywny kosztowo". Prezes IMI Systems o izraelskiej propozycji w programie Homar [Defence24.pl TV]

OPUBLIKOWANO: Piątek, 02 Czerwca 2017, 16:36
IMI
Lynx
  • IMI
  • Lynx

"Otrzymaliśmy wszystkie niezbędne zgody od MON w Izraelu, konieczne do wykonania transferu wszystkich wymaganych technologii dla tego konkretnego produktu"- powiedział Defence24.pl o oferowanym Ministerstwu Obrony Narodowej w programie Homar systemie Lynx prezes IMI Systems, Avi Felder i dodał: (...), myślę, że jest to bardzo nowoczesny, sprawdzony w boju system. Jesteśmy w stanie zaoferować kontrahentowi najkorzystniejszą wartość w stosunku do wydatków" 

Jak powiedział prezes firmy, polityka IMI Systems jest oparta o "wzajemne zrozumienie" z państwem, z którym współpracuje producent, co odnosi się również do lokalnego przemysłu, któremu znana jest etyka pracy oraz potrzeby klienta na danym terenie.

Mówimy tu o przemyśle niezwykle nowoczesnym, a współpraca pozostaje bardzo prosta, mowa bowiem o takim samym poziomie rozwoju. Otrzymaliśmy wszystkie niezbędne zgody od MON w Izraelu, konieczne do wykonania transferu wszystkich wymaganych technologii dla tego konkretnego produktu.

Avi Felder, prezes IMI Systems

Kwestią do ustalenia jest jedynie to, jakie technologie zostaną przekazane klientowi. Prezes IMI Systems mówił o wyrzutni Lynx oferowanej w ramach programu Homar. 

Z punktu widzenia wsparcia logistyki, dla ciężarówek, dla wyrzutni, jest to najbardziej efektywne pod kątem kosztów podejście, i najlepsze przyszłościowo, w zakresie utrzymania systemu.

Avi Felder, prezes IMI Systems

Dodatkowo wyrzutnia może odpalać nie tylko produkty oferowane obecnie przez IMI Systems takie jak rakieta Extra, ale także te pozostające na wyposażeniu polskiej armii jak np. pociski 122, co zdaniem Feldera zapewnia klientowi elastyczność.

(...) mówimy o rozwiązaniu, którego koszty utrzymania są mocno ograniczone. (...) większość produktów przez nas oferowanych jest sprawdzona w boju.

Avi Felder, prezes IMI Systems

Lynx

Wyrzutnia Lynx, Fot. IMI Systems

Czytaj więcej: Izraelska propozycja dla Homara zaprezentowana. "Trzy bataliony i rakiety balistyczne"

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

23 komentarze

KrzysiekS Sobota, 24 Czerwca 2017, 18:58
Kiedyś posiadaliśmy R-300 a teraz nic.
KrzysiekS Sobota, 17 Czerwca 2017, 6:56
I jeszcze jedno jeżeli myślimy poważnie o tej ofercie w zespołach roboczych są potrzebne osoby znające Jidysz.
Izraelczycy często dostarczają dokumentację w tym języku oczywiście mogą przetłumaczyć ale na ogół tłumaczenia nie są tak dokładne jak ich oryginały.
KrzysiekS Niedziela, 11 Czerwca 2017, 13:27
Przypominam dla MON LIWIEC, LANGUSTA, KRAB, KRYL, mają TOPAZ Izraelski LYNX też ma TOPAZ wybór innego sytemu jest nielogiczny wręcz szkodliwy dla Polski.
TOPAZ jest nasz więc możemy w nim grzebać (zmieniać) do woli.
jurgen Piątek, 09 Czerwca 2017, 22:11
generalnie propozycja izraelska Lynx (Extra, Predator Hawk, Accular + LORA) wydaje się lepsza od amerykańskiej HIMARS (tak militarnie, ale przede wszystkim przemysłowo) - jest jednak haczyk nie całkiem oczywisty - otóż Lynx zostały dostarczone już do Azerbejdżanu i Kazachstanu ... a to znaczy , że Lynx został już dokładnie spenetrowany przez Rosjan
KrzysiekS Niedziela, 11 Czerwca 2017, 13:23
KrzysiekS->jurgen
HIMARS działa od 1998 r. zobacz w ilu krajach myślisz że Rosja nie zna tego systemu?
jurgen Niedziela, 11 Czerwca 2017, 15:11
HIMARS poza USA ma niewielu użytkowników (nie mówimy o MLRS gąsienicowym), a ci co go mają (ZEA, Jordania, Singapur) nie są aż tak bardzo podlegli Rosji jak Kazachstan czy Azerbejdżan, żeby sobie Rosjanie mogli tam miesiącami w nim grzebać, jak mogą to robić w LYNXie w Azerbejdżanie i Kazachstanie. Mimo to chciałbym , żeby wybór padł na LYNXa, ale pod warunkiem natychmiastowej zmiany przez Polaków wszystkiego co można, przede wszystkim algorytmów kierowania
KrzysiekS Wtorek, 13 Czerwca 2017, 10:07
KrzysiekS->jurgen
MLRS ma tylko inny nośnik myślisz że ma inne algorytmy kierowania wątpię.
Ale zgoda powinniśmy mieć jak największy dostęp do softu pytanie czy z USA coś dostaniemy.
Gość Wtorek, 06 Czerwca 2017, 6:36
Na pewno warto jest rozmawiać z Izraelczykami. Sprzęt jest nowoczesny i jeżeli warunki współpracy byłyby satysfakcjonujące , to warto taką broń pozyskać.
xyz470 Poniedziałek, 05 Czerwca 2017, 17:34
Dla mnie pozyskanie rakiet EXTRA to najlepszy wariant dla programu HOMAR. Można dużo zyskać od tego oferenta i przy okazji tylko lekko nacisnąć na odcisk naszego największego sojusznika.
Marek1 Sobota, 03 Czerwca 2017, 12:49
Panie Avi Felder najwyższa pora na szczegóły dot. ceny, zakresu transferu technologii i możliwości potencjalnej polonizacji nośnika, SKO i samych efektorów(łącznie z balistycznymi LORA). Jeśli w tych elementach IMI będzie na tyle lepszy, jak jest w parametrach systemu LINX w stos. do amerykańskiego HIMARS, to wybór oferty z USA będzie absurdem.
Ps. Niezbędny będzie zakup NIE 3, ale co najmniej 5 batalionów LINX z pełnym zapasem efektorów, zwłaszcza dalekiego zasięgu.
qwwqwqw Sobota, 03 Czerwca 2017, 9:47
I ja optuje za tym żeby wybrać systemy rakietowe produkcii Izraelskiej..(Lynx)
dimitris Sobota, 03 Czerwca 2017, 8:00
Przeciwnikom żydowskiego sprzętu przypomnę, że w USA jest tyle samo Żydów, co w Izraelu, przy tym zajmujących podobnie poważną pozycję w przemyśle, m.in. zbrojeniowym, zwłaszcza w technologiach rakietowych. A rosyjski wywiad ma w USA w zasadzie całkowicie rozwiązane ręce, na co wskazywała już także tutejsza Redakcja.

Natomiast US nigdy nie będą z Polską poważnie współpracować przemysłowo, na rynki trzecie. Gdyż do tanga trzeba dwojga. Dwojga równorzędnych możliwościami partnerów.

Gdy Izrael ma dla takiej współpracy bardzo poważne powody - oto liczni, interesujący dlań, potencjalni kontrahenci nie nabędą broni "made in Israel" . Gdy "made in Poland" kupią. Oczywiście, że kupią nie od Polski bezpośrednio, na to trzeba mieć wpływy, niemniej kupią je z naszych fabryk, czyli Polacy mieć będą pracę, a przemysł zapłaci ZUSy i podatki nawet w przypadku, gdyby cały zysk wywożony. Ale nie będzie cały wywożony, część będzie w Polsce inwestowana. Następnie także produkcja części zamiennych do dalszej eksploatacji tej broni u stron trzecich.

Przecież Amerykanie nawet nie kryją, że ani myślą takiego układu zaoferować !
stary Sobota, 03 Czerwca 2017, 7:34
System rzeczywiście dobry.
john Piątek, 02 Czerwca 2017, 21:02
Skończcie z tym paplaniem i powiedzcie, że oferujecie pełną produkcję na licencji w Polsce rakiet Ekstra i Predator Hawk to będzie miało sens inaczej to tylko paplanie. Inaczej efekty przekazania technologi będą podobne do Spike'a czyli żadne. Pełna technologia oraz możliwość samodzielnej modyfikacji i sprzedaży na eksport i zostajecie wybrani inaczej nie wiem czy jest sens bo wszystkie niezbędne komponenty rakiet będziemy musieli sprowadzać z Izraela za nie małe pieniądze. A w wypadku konfliktu jest zagrożenie, że po dogadaniu Izraela z Rosją nie dostaniemy nic. Już zgodziłbym się na częściowe sprowadzanie niezbędnych komponentów na Lorę. Balistyka wówczas z Ukrainą byśmy dorobili dodatkowo do Lory aby były dwie różne rakiety w tym systemie.Wówczas to miałoby sens ale jak zawsze podajecie tekst "pełny zakres przekazania technologi produkcji za wyjątkiem elementów nieopłacalnych do produkowania w Polsce" czyli innymi słowy nic znaczącego nie dostaniecie. A na pewno nie elektronikę bo wówczas byłoby to nieopłacalne ale dla Izraela.
KrzysiekS Sobota, 03 Czerwca 2017, 12:20
KrzysiekS->john
Jeżeli chodzi o Spike'a proponowali nam całą produkcję to my nie chcieliśmy wybraliśmy niby tańszą wersję.
Głównie to my dajemy się rolować tak było przy F16 (mieliśmy mieć serwis silników - raport NIK 2006) tak może być i tym razem że będziemy sami sobie winni ale pretensje będziemy mieć do innych.
Husar Sobota, 03 Czerwca 2017, 10:03
Nie rozum tych tych obaw. Polski przemysł zbrojeniowy nie jest w stanie wytworzyć czegokolwiek bez importu. Rosomak, Jelcz, AMZ, Spike itp wszystkie wymagają importu który może być z łatwością zablokowany. Jeśli deklarują że produkcja może być w 100% spolonizowana tzn że tylko od PGZ zależy co będzie robił. Obawiam się że to niestety tylko nieudolność i wygodnictwo powoduje że te trudniejsze elementy importujemu.
edi Sobota, 03 Czerwca 2017, 8:41
Czy ty wiesz co piszesz ? Ktoś wymyślił produkt a ty za grosze chcesz dostać możliwość jego pełnej produkcji i jeszcze eksportu do państw trzecich ? Jasne że Izrael może sprzedać nam licencję na cały system to tylko kwestia $$$. Odpowiem ci od razu na pytanie NIE Polskę nie stać na zakup licencji. USA lepszych warunków nam nie da bo nie musi. To Izrael musi bardziej zabiegać o klienta dlatego da lepsze warunki.
john Sobota, 03 Czerwca 2017, 16:13
Za grosze? To widzę już znasz cenę. To spokojnie 100 tyś dolarów daję i kup mi dwa dywizjony. A na poważnie to opłaca się nieco dopłacić i mieć technologię bo inaczej to ta oferta jest nic nie warta bo z USA w każdej chwili w razie "W" będziemy mogli mieć dostawę rakiet a z Izraela nie. A nas zwyczajnie nie stać aby kupić tysiąc rakiet i je utrzymywać bo po jakimś czasie się zestarzeje technologia i będą nic nie warte lub skończą się ich resursy. A produkcja tuby rakiety, czy adaptacja polskiego podwozia mnie nie interesuje. A wracając do naszego Spike'a to jest on tylko nieznacznie tańszy od Javelina czyli koszt nieco mniejszy od 400 tyś zł za sztukę czyli średnio na nim wyszliśmy żeby nie powiedzieć, że bardzo kiepsko. A tych mitycznych technologi przekazanych do Meska jakoś w żaden sposób nie udało się zaadoptować do głupiego "Pustelnika" tylko nasi muszą się posiłkować technologią z Ukrainy.
dimitris Niedziela, 04 Czerwca 2017, 16:57
Tyle, że jedne i drugie (te rakiety) będą żydowskie, jedne i drugie zakładać się będą na te same wyrzutnie, reszta to polityka. A światowej polityki już nie przewidzisz - przykład Trumpa, przedtem przykład Putina. Toteż (konkludując), lepiej mieć własne rakiety, niż cudze, także w wyapdku gdyby nie miało to dać wyraźnej różnicy kosztowej. A najlepiej oczywiście produkować i eskportowac je - a to możecie Państwo WYŁĄCZNIE we współpracy z Izraelem.

... jak podejrzewam. Gdyż przy oferowaniu naobiecywać to samo, to może każdy.

================
Powtarzam jasno: niezależnie od miejsca geograficznego ich produkcji, będą to tak czy owak rakiety żydowskie. Sam nie sprawdzałem, bo jak ? Ale tak słychać i to w wielu miejscach ucho przykładając.
KrzysiekS Piątek, 02 Czerwca 2017, 18:20
100% popieram poproszę tylko o dobrą umowę "Diabeł tkwi w szczegółach".
Poza tym w przypadku podpisania umowy i produkcji w Polsce powinniśmy podpisać obustronną umowę o szybkim dostarczeniu zapasów pocisków w razie konfliktu któregoś z państw.
dimitris Sobota, 03 Czerwca 2017, 15:33
Nuuu... państwo Izrael z konfliktu w zasadzie nie wychodzi w ogóle ! Toteż jego mieszkańcy nauczyli się robić biznes i na tym :)

Za co moje słowa uznania. Nawet mógłbym tam żyć (zwłaszcza jeśli w pobliżu tych wspaniaaaałych plaż). Ale musiałbym być w tym celu bardziej uparcie pracowity. Dla innych osób tam w zasadzie nie ma miejsca, ale to dosłownie !

Polacy też moglibyście robić na broni biznes. I na swym położeniu, TEORETYCZNIE wymuszającym na Was stałą gotowość obronną. Tymczasem po raz drugi budujecie właśnie "realny socjalizm" przemysłowy. A miał nadzieję Jan Kochanowski. że "Mądry Polak po szkodzie" ?
KrzysiekS Niedziela, 04 Czerwca 2017, 12:18
KrzysiekS->dimitris
Dlatego widzę kilka powodów do kupowania broni z Izraela:
1. Są w nieustającym konflikcie dlatego ich uzbrojenie jest ciągle testowane i modyfikowane (dodatkowy atut ciągle musi przeciwdziałać w większości uzbrojeniu Rosyjskiemu).
2. Ich uzbrojenie uwzględnia koszt-efekt (nie zawsze to mogą być małe pieniądze).
3. Produkując ich uzbrojenie w Polsce możemy razem z Izraelem sprzedawać te uzbrojenie (generalnie chodzi o kraje które z wielu powodów nie kupią go bezpośrednio w Izraelu).
4. Nie będziemy przez to źle odbierani w USA (silne lobby Izraela).
Niestety potrzeba do tego zespołu mądrych ludzi (umiejących dbać o nasz interes w ramach współpracy) w Polsce i poparcia politycznego (zyski dla przemysłu i obronności mogą być potężne).
dimitris Poniedziałek, 05 Czerwca 2017, 9:44
Zgoda, zgoda, zgoda, ale !

Potrzeba do tego ludzi - bardziej mądrych patriotów niż mądrych łapówkarzy.

I przy tym nie- rosyjskich agentów wpływu.

I przy tym także silnych polityków, w szczególnośc znających i szczegóły tematu obronności, a nie tylko śmiałe, emocjonalne wystąpienia w dyskusji, w Sejmie.

Ciemno szaro to widzę.