Ambitne plany MON. Koncepcja Obronna przełomem ilościowym i jakościowym? [ANALIZA]

OPUBLIKOWANO: Środa, 24 Maja 2017, 13:10
F-35A
  • F-35A

W zapre­zen­to­wanej przez Ministerstwo Obrony Narodowej Strategii Obronnej RP, będącej czę­ścią Strategicznego Przeglądu Obronnego, do publicznej wiadomości przekazano w zasadzie niewiele na temat technicznych i operacyjno-taktycznych zdolności jakie mają uzyskać Siły Zbrojne RP (SZ RP) w perspektywie kolejnych 15 lat. Przedstawiono pewne koncepcję i wizję przyszłych możliwości, opartą na analizie bieżących przedsięwzięć realizowanych  w innych krajach oraz pewnych przypuszczeń i analiz, które to mają dać możliwość osiągnięcia przez armię skutecznego wypełniania stawianych jej  zadań w perspektywie po 2023 roku.  

Nowa koncepcja powstała w wyniku dużych zmian geo­po­li­tycz­nych na świe­cie oraz w naszym regio­nie, wobec których wypracowane w poprzednim dokumencie z 2011 roku wnioski stały się już nieaktualne. Co ciekawe, o ile same zmiany geopolityczne rzeczywiście nastąpiły, to w tym okresie w technice militarnej nie doszło już do rewolucji, a wiele krajów wypracowane wówczas założenia modernizacyjne i zmiany w obszarze struktury i możliwości swoich wojsk z powodzeniem wprowadziło bądź nadal wprowadza. Niestety w naszym kraju poprzednio wypracowane założenia były w zasadzie tylko rozwijane teoretycznie i można powiedzieć, że w większości obszarów związanych z techniką wojskową pozostajemy na tym samym etapie co poprzednio.

Nowe zmiany w obszarze techniki wojskowej

Obecne założenia nakładają na SZ RP skon­cen­tro­wanie się na obro­nie wła­snego tery­to­rium w możliwie samodzielnym zakresie, z opcją wsparcia dzia­łań koali­cyj­nych i operacji pod egidą ONZ poza gra­ni­cami kraju. Aby temu sprostać prze­wi­duje się podjecie nowych zamierzeń w obszarze moder­ni­za­cji technicznej, wprowadzenie zmian w strukturach oraz powięk­sze­nie sta­nów oso­bo­wych do 250 tys. żoł­nie­rzy ok. 2025-30 roku.

Ogólnie przedstawiono zasadnicze priorytety przyszłej modernizacji technicznej, do których można zaliczyć:

-      nowoczesne sys­temy roz­po­zna­nia, dowo­dze­nia i przekazywania danych;

-      zwiększenie możliwości arty­le­rii lufowej i rakietowej;

-      zapewnienie wielowarstwowej obrony prze­ciw­lot­ni­czej i prze­ciw­ra­kie­towej;

-      zwiększenie możliwości w zakresie obrony prze­ciw­pan­cernej;

-      pozyskanie nowych pojazdów bojowych w tym czołgu nowego typu;

-      przyspieszenie procesu pozyskania śmigłowców uderzeniowych;

-      rozbudowa lotnictwa wielozadaniowego w tym pozyskanie w dłuższej perspektywie samolotów bojowych V generacji dla przynajmniej dwóch eskadr;

-      rozbudowa komponentu morskiego poprzez zapewnienie skutecznego systemu antydostępowego do wybrzeża morskiego;

-      pozyskanie przynajmniej czterech nowych okrętów podwodnych oraz trzech niszczycieli min;

-      roz­bu­do­wie rzeczywistych moż­li­wo­ści Morskiej Jednostki Rakietowej;

-      zapo­wiedź moż­li­wości odbu­dowy morskiego lot­nic­twa bojo­wego;

-      stworzenie efektywnego systemu WRE wraz z elementami walki w cyberprzestrzeni;

-      pozyskanie różnych systemów BSP w wersjach realizujących zadania w zakresie standardów C4ISR.

Czytaj też: Co po Gepardzie? Pancerna karuzela w Wojsku Polskim [ANALIZA]

Jednocześnie pojawiły się informacje o zakończeniu programu wozu wsparcia bezpośredniego (WWB) o kryptonimie Gepard, samobieżnego niszczyciela czołgów o kryptonimie Barakuda czy okrętów obrony wybrzeża Miecznik i okrętów patrolowych z funkcją zwalczania min Czapla.

Zapowiedziano za to pewną modernizację (dokładnie nieokreśloną) obecnie wykorzystywanych platform (głównie czołgów T-72 i PT-91 oraz 152 mm haubic samobieżnych Dana) czy odstąpienie od wymogu pokonywania przeszkód wodnych pływaniem przez nowego bwp o kryptonimie Borsuk.

W dłuższej perspektywie czasowej SZ RP przejmą na wyposażenie obecnie intensywnie testowane i rozwijane (głównie w silnych i nowoczesnych armiach) systemy broni wysokoenergetycznych (działa laserowe, elektromagnetyczne itp.), autonomiczne środki artyleryjsko-rakietowe czy BSP uderzeniowe kolejnej generacji.

To wszystko ma zagwarantować stopniowy wzrost wydat­ków obron­nych do poziomu 2,5 proc. PKB w 2030 roku z założeniem optymistycznego wzrostu naszej gospodarki.

Zmiany w kształcie SZ RP

Przede wszystkim zaprezentowano propozycje rozwiązań w zakresie Systemu Kierowania i Dowodzenia SZ RP. Proponuje się w nim utworzenie Inspektoratu Szkolenia i Dowodzenia (w zamian za obecnie funkcjonujące Dowództwo Operacyjne), dowództw poszczególnych rodzajów wojsk oraz wzmocnienie roli Inspektoratu Wsparcia SZ.

Czytaj więcej: Zmiany systemu dowodzenia. Ułatwić transformację z czasu "P" do czasu "W"

Ok. 2020-23 roku ma powstać nowa dywizja w skład której wejdą nowe brygady oraz oddziały wsparcia i zabezpieczenia działań. Ogólnie, obecnie istniejące oddziały i związki taktyczne mają być w pełni ukompletowane i gotowe do prowadzenia działań a nie funkcjonować jako twory czysto administracyjne. Powstanie też odtworzone dowództwo szczebla taktyczno-operacyjnego w Krakowie.

Oddziały i dywizje maja mieć wydatnie wzmocniony komponent logistyczny i wsparcia. Ma to dać im dużą elastyczność i samodzielność w realizacji różnych zdań na polu walki i innych przewidzianych dla nich obszarach. 

Szczególna rola przypadnie wzmocnionym Siłom Specjalnym oraz Wojskom Obrony Terytorialnej. Mają one mieć możliwość samodzielnego działania oraz współdziałania z pozostałymi wojskami operacyjnymi. Te ostanie mają również przejść szkolenia w zakresie działania jako elementy sił operujące na tyłach wojsk przeciwnika gdyby zaistniała tak konieczność.

Szczególny nacisk kładziony będzie na proces nowoczesnego szkolenia wojsk i dostosowywania ich potencjału do zmian przyszłego pola walki.

Zasadniczo nowe SZ RP powinny być zdolne do działania w ramach opracowanej narodowej strategii antydostępowj A2/AD.

Ocena proponowanych zmian

Trzeba przyznać, że zakres zmian jest ambitny i w wielu obszarach właściwy, ale pracujący ponad rok zespół 1700 zaangażowanych ludzi nie zaproponował nic innego (przynajmniej w jawnej wersji) o czym nie było wiadomo i co pisało wielu znawców tematyki militarnej już dużo wcześniej.

Propozycje oparto na realnym przetestowaniu nowych koncepcji w ramach symulacji i gier wojennych, obiektywizmie uczestników zespołu, dążeniu do zrozumienia i sprecyzowania postulowanych zamierzeń. Przeprowadzono komputerowe modelowanie porównawcze na lata 2032+ oraz testowano koncepcje w Centrum Symulacji Komputerowych i Gier Wojennych WAT.

O ile można takie symulacje przeprowadzić w odniesieniu do obecne istniejącego sprzętu uzbrojenia, to jakim prawdopodobieństwem będą one obarczone w przypadku np. czołgu nowego typu, broni wysokoenergetycznej, autonomicznych platform, nowego okrętu podwodnego czy uderzeniowych BSP? Ich charakterystyk taktyczno-technicznych bowiem nie znamy. Podobnie jak sprzętu głównych przeciwników (np. rosyjskich myśliwców wielozadaniowych T-50, czołgów T-14 Armata, najnowszych SSBN czy SSN).

Istnieje również ryzyko, że w przeciągu kolejnych lat (podobnie jak wobec SPO z 2011 roku) zmieni się diametralnie sytuacja na świecie oraz wprowadzone zostaną zupełnie nowe technologie czy sposoby działania wojsk.

Ogólnie zwiększenie potencjału ma być uzyskane poprzez znaczny rozrost stanu wojsk. Ale czy już dziś jest to kierunek właściwy? Oczywiście trzeba zwiększyć potencjał, ale z ekonomicznego punktu widzenia byłoby lepiej to zrobić poprzez zapewnienie wysokiej automatyzacji poszczególnych systemów walki, robotyzacji (zarówno w obszarze zabezpieczenia działań jak i uderzeniowym) czy autonomii działania nowoczesnego uzbrojenia.

Bardzo podkreślano istotną rolę szkolenia wojsk, ale mało mówiło się o nowoczesnej strukturze tego procesu. W SZ RP nadal istnieją pewne obszary wymagające dalszych prac i analiz dla właściwego jego rozwoju zgodnie z obecnie istniejącymi trendami światowymi w tym zakresie, takich jak zorganizowanie sieci symulacji oraz centralne sterowanie rozproszonymi systemami do symulacji i treningu. Zadanie to wymaga konkretnego zdefiniowania przez MON wymagań, co pozwoli na sprawniejszą i zarazem ekonomiczniejszą realizację planowanych zadań w przyszłości.

Niestety dotyczy to również wymagań do zapewnienia współpracy różnych systemów symulacji z rzeczywistymi systemami dowodzenia i łączności podczas prowadzenia ćwiczeń, szkoleń i treningów.

W dokumencie wspomniano o konieczności wsparcia sojuszników z NATO w ramach realizacji misji i zadań poza granicami kraju. Proponowane zmiany nie dają jednak wyraźnej odpowiedzi czy będziemy w przyszłości na to gotowi. Co będzie gdy to nie w Europie a np. w Azji wybuchnie duży konflikt zbrojny i to nie my a USA potrzebowało będzie naszej pomocy? Czy wówczas nie powtórzą się problemy z Iraku czy Afganistanu? Czy myśląc długofalowo nie powinniśmy też być przygotowani do prowadzenia walki z dala od naszego kraju, ale w sposób istotnie wpływający na jego bezpieczeństwo? Wyraźnie stwierdzono przecież, że Polska powinna być aktywnym członkiem Sojuszu i dąży do wypracowania wspólnego stanowiska członków organizacji w przypadku każdego rodzaju konfliktu.

Zespół opracowujący dokument zakłada, że planowane na ten cel wydatki będą wystarczające do zrealizowania nakreślonego planu zmian. Ale tak samo było podczas niedawnej redefinicji Planu Modernizacji Technicznej a już po niecałym roku mamy kolejne, istotne zmiany.

Na obecnym etapie i przy tak skromnych danych trudno jest oszacować, że przeznaczane na nowe cele środki wystarczą. Szczególnie, że procesowi modernizacji towarzyszy znaczna rozbudowa ilościowa. Jak na razie poza OP nowego typu i samolotami wielozadaniowymi IV+ i V generacji nic nie wskazuje na wzrost ilości pozyskiwanych, nowych systemów uzbrojenia (nawet w przypadku śmigłowca uderzeniowego mają to być ilości porównywalne do obecnie wykorzystywanych). Nowe brygady trzeba jednak w coś wyposażyć, a nawet obecnie eksploatowany starszy sprzęt (mimo modernizacji) też nie będzie wieczny. A co z remontami, odtwarzaniem zdolności wojsk i modernizacją w przyszłości itp.?

Do tego dochodzą ambitne plany związane z gruntowną przebudową systemu obronnego państwa i obowiązujących w tym zakresie przepisów.

Wyraźnie nadal idziemy bardzo szerokim zakresem zmian zamiast w pierwszej kolejności skupić się na zasadniczych obszarach, by potem w miarę możliwości, rozwoju sytuacji i nowych zadań dostosowywać pozostałe obszary. Obecny szeroki program zmian powoduje, że wiele z proponowanych obszarów może być tylko propozycją w dokumencie a nie realnym zamierzeniem.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

182 komentarze

AXI Niedziela, 28 Maja 2017, 14:24
Kupimy ileś tam samolotów generacji: 4+/4++/5 tylko po to, aby w czasie ,,W" przebazować je z Polski...(odsyłam do Google). Już w '39 mieliśmy plan Pekin i...wiemy jaki to miało finalny efekt dla Polski. Mam takie odczucie graniczące z pewnością, że w całym tym przedstawieniu niekoniecznie chodzi o dobro naszego Narodu...
KrzysiekS Sobota, 27 Maja 2017, 17:18
Narew Narew jeszcze raz Narew dobra to podstawa (ja jestem za camm-er produkcja w Polsce na licencji) mało tego dla wojsk pancernych trzeba to oprzeć o nośnik gąsienicowy mobilność do Wisły daleka droga nie ma czasu.
Sonia Sobota, 27 Maja 2017, 15:56
Chłopcy! Myślicie, że znajdzie się aż 300 tys. chętnych w kamasze? Ależ się uśmiałam :-)
jinks Sobota, 27 Maja 2017, 21:31
bez problemu
Szwejjakobyły Sobota, 27 Maja 2017, 13:03
"Generałowie zawsze toczą zaprzeszłe wojny"... poza tym, przeraża mnie to prężenie muskułów (niestety, jak wydmuszek)... czyżby trzeba było przygotować dobry grunt pod kolejną wojenkę w imię naszych braci z zza Oceanu? To już kolej na Polskę... po Bliskim Wschodzie, Afganiztanie, Gruzji, Ukrainie...?
Pamiętajcie tylko - "Ameryka" to biznes. Biznes w rękach bezwzględnych ludzi. Tam jest tylko biznes. Nie ma miejsca na przyjaźnie, układy, dotrzymywanie danego słowa itp. "abstrakcje", które my traktujemy na serio.
Geopolityka i dyplomacja "zarządzana" jest przez okrutnych ludzi z jakąś wrodzoną wadą braku empatii.
lolek Sobota, 27 Maja 2017, 21:32
Ci zza oceanu gwarantują nasz byt jako państwa.
sebik Sobota, 27 Maja 2017, 8:17
Czołg nowego typu, czyli Leopard 3 będzie dostępny dopiero po 2030r i będzie koszmarnie drogi.Jest kilka rozwiązań w tym zakresie.Po pierwsze modernizacja T-72 i PT-91 do standartu PT-16.Możemy wówczas czekać na nowego Leosia.Dwa to kupić 500 szt fabrycznie nowych Leopard 2 A7.Trzy to kupić licencję na K2-Panthera od Koreańczyków i jednocześnie przystosować je do naszych wymagań.Kupić licencję na czołg Altay od Turków, tu niestety mogą być schody ze względu na sytuację w Turcji.Cztery, kupić kilkaset szt czołgu Merkava 4.
Zenek Środa, 07 Czerwca 2017, 9:14
Osobiście wybrałbym opcję 4. Merkawa to dojrzały produkt, jeden z najlepszych na świecie, sprawdzony w warunkach bojowych, a dodatkowo Izrael gotowy jest na szeroką kooperację w każdym obszarze - dostosowania produkty, serwisowania, eksploatacji. Również negocjowanie kwestii finansowych nigdy nie było problemem dla Żydów.
Co do innych opcji - uważam, że mogą napotkać na różnorakie problemy - organizacyjne, finanse, licencyjne, ale spośród nich najbardziej realna wydaje się propozycja koreańska.
s Poniedziałek, 29 Maja 2017, 15:18
Dlaczego nie Abramsy ..Prościej .Amerykanie już tu są .Trzeba myśleć .To nie boli
huba Środa, 31 Maja 2017, 9:54
A gdzie je będziesz serwisował i remontował? To rzeczywiście nie boli - spróbuj.
PL Piątek, 26 Maja 2017, 20:46
Szkoda tylko że dużo gadania po zmianie a praktyce co pół roku zmienią wszystko,
a z plany pozostają tylko na papierze..
jinks Sobota, 27 Maja 2017, 21:33
Przecież zmieniają armię ekspedycyjną w armię do obrony Polski.
huba Środa, 31 Maja 2017, 10:01
zmieniają tylko retorykę - w realu nic się nie zmienia (no może poza tym że kilkaset osób w trzech województwach gania z atrapami kałachów po lasach)
pragmatyk Piątek, 26 Maja 2017, 12:17
Ciekawszy jest poprzedni artykuł:Hamulce modernizacji Sił Zbrojnych RP [7 PUNKTÓW] ,studzi on rozpalone glowy i sensownie pokazuje co trzeba zrobić aby cokolwiek zrobić w MON.
Mariusz Piątek, 26 Maja 2017, 11:56
Biorąc pod uwagę podstawowe tylko kwestie zakup 32 x F35 = min. 15mld złotych bez infrastruktury i uzbrojenia; 4 x OP z rakietami balist.= 15 mld minimum; Patriot dajmy na to 30mld (nie wierzę), Narew 10mld, czołg podstawowy??? XXmld (kwota dwucyfrowa), bwp 1000 ?? 10-15mld.zł a i to może za mało; homar, niszczyciele min, modernizacje PT91 i artylerii, heli attack 8mld; rozpoznanie, wzrost liczby, itd. itp. cały plan na 15 lat jest na praktycznie 300 miliardów złotych; czyli po 20mld rocznie, o co to w ogóle chodzi? ktoś chyba przywalił głową w drzewo, a plan powołania nowej dywizji bez wdrożonych nowych bwp w linii uznać można wyłącznie za sen wariata, w całości szkoda gadać, i że to w mediach się pojawia to też żart
Wawiak Niedziela, 28 Maja 2017, 10:48
Wg KE wyłudzony CVAT za 2014 kosztował nas 100 mld złotych. To już wiesz gdzie się podziała kasa na modernizację armii.
huba Środa, 31 Maja 2017, 9:23
Natomiast szara strefa w Polsce wg szacunków IBnGR to w 2016 roku ok 260 mld zł (o 20 mld więcej niż w roku 2015) - może tu jest kasa na modernizację armii?
A może darujemy sobie bzdrune komentarze, bo to jest bajanie o pieniądzach których nikt nigdy na oczy nie widział i nie zobaczy. Budżet jest jaki jest i jest w ramach pieniędzy którymi realnie dysponuje MON jest tak jak pisze Mariusz: plany są kompletnie nierealne...
terazPolska Piątek, 26 Maja 2017, 11:29
A SZKOLENIE W JEDNOSTKACH W WIĘKSZOŚCI LEŻY I KWICZY. strzelań tyle co kot napłakał(zmiana naprzód), wyposażenie osobiste tylko w artykułach, sprzęt większości jest reanimowany. całe 25 lat jak krew w piach.
prawnik Piątek, 26 Maja 2017, 9:37
mam pytanie ZA CO to kupimy ?
gość Piątek, 26 Maja 2017, 20:27
Nie kupimy, przecież to oczywiste.
Bren Piątek, 26 Maja 2017, 12:41
Za pieniądze podatników, i za długi.....
Terex Piątek, 26 Maja 2017, 0:17
Widzę znaczącą zmianę wśród komentujących... jak u Gen. Polko....

Do połowy 2016 roku powszechnie krytykowano MON za czasów PO... potem trochę ciszy... dziś wszyscy prawie zaczynają obśmiewać Mon za PiS... olśnienie jakieś? Wcześniej naiwność? trudno się przyznać co?
gość545 Piątek, 26 Maja 2017, 20:31
Nie ważne jaka opcja polityczna rządzi krajem, zawsze jest marazm i stagnacja. Sprzętu jak nie było tak nie ma i nie zanosi się na radykalne zmiany. Upolitycznianie tematów modernizacji jest wygodne, ponieważ każda opcja chce się pochwalić swoimi fenomenalnymi pomysłami i ambitnymi planami, gorzej z ich realizacja. Tak będzie dopóty nie zlikwidujemy niekończących się dialogów technicznych i faz analityczno koncepcyjnych tylko i wyłącznie zakup z wolnej ręki.
skipper Poniedziałek, 29 Maja 2017, 16:07
likwidacja dialogów i innych procedur nic tu nie zmieni .Problem jest to ,że podważa się ustalenia poprzedników .Ich wizję i spostrzeganie problemu.Wszystko jest poprzedzone opluciem programów,ich zmianą dostosowaną do drugorzednych celów polityczny Cała Polska ,było tak i tak będzie .gdyż nowi są nawiedzeni duchem świętym zmian .Jednym słowem jeżeli nie można pozapartyjnie ustalić głównych celów to będziemy stać w miescu jak stoimy W moim przekonaniu ten narodek ,dla własnych interesów partyjnych poświęci interes kraju powojuc się na niego .AllelujA!!!!!
KrzysiekS Piątek, 26 Maja 2017, 7:03
KrzysiekS->Terex
U mnie nic się nie zmieniło tak zresztą jak w MON w większości są to ci sami ludzie którzy przytakują jednym i drugim wolę konstruktywną krytykę lub popieranie tego co według mnie ma sens i jest to bardzo subiektywne bo moje.
racjus Piątek, 26 Maja 2017, 0:08
W pełni zgadzam się z podsumowaniem. Coraz mniej sprzętu rozdrabniamy na coraz większą ilość żołnierzy. Fajnie możemy mieć 4 a nawet i 5 dywizji ale w co je uzbroimy? Te dywizje, które mamy już mają T-72 i BWP-1. Zwiększamy tylko koszty osobowe a środki na modernizacje będą się kurczyć. Zaraz będziemy rywalizować pod względem wyposażenia z Afryką (i to tą biedniejszą).
gkjg Piątek, 26 Maja 2017, 9:08
Być może zdiagnozowano przyszłe zagrożenia o których w tej chwili nie można jeszcze mówić: islamiści, banderowcy, "zielone ludziki", itp. Przeciw nim nie użyje się F-35, ani Krabów, tylko dużo "weekendowych" żołnierzy. A atak Rosji można włożyć między bajki o złym wilku.
racjus Sobota, 27 Maja 2017, 17:57
Proszę o podanie efektywnego użycia OT przeciw islamistom. Na każdym rogu ustawimy kolesia z bronią i w jaki sposób to nam pomoże w walce z islamistami. Sposób na walkę z islamem to zamknąć granice i ich nie wpuszczać do tego wystarczy SG. Przeciwko 'zielonym ludzikom' wysyła się armie bo za zielonymi ludzikami może iść rosyjska armia z 'bratnią pomocą' a wtedy weekendowi żołnierze się za przeproszeniem ... a nie poradzą coś na to. Proszę powiedzieć to Ukraińcom, że agresja rosyjska jest mało prawdopodobna. Cytując klasyka chcesz pokoju szykuj wojnę. Cała Europa Wschodnia się zbroi i myślę, że nie zbroją się na kilku muzułmanów.
ciekawy Czwartek, 25 Maja 2017, 23:46
Pytanie . Dzisiaj w godzinach popołudniowych w okolicach roztoczańskiego parku narodowego (zamojskie) widziałem lecący w kierunku wschodnim śmigłowiec sokół w wersji anakonda (czerwono pomarańczowy przód i belka ogonowa oraz kołpaki na wlotach do silników, środek szary, niebieskie osłony pływaków awaryjnych itp., czyli wersja po remoncie w Świdniku). A pytanie brzmi co robił ten śmigłowiec w tej części kraju, z góry dziękuję za odpowiedzi.
morski Piątek, 26 Maja 2017, 14:19
Kolejny oblot w ramach odbiorów poremontowych...
Ret Piątek, 26 Maja 2017, 6:57
Szukał Międzymorza
turpin Czwartek, 25 Maja 2017, 17:50
Zapomniano - w tych ambitnych symulacjach komputerowych - o jednym waznym elemencie sprzetowym nowego ambitnego Programu. A jest to element kluczowy dla jego powodzenia.

Chodzi o wysoko-wydajna drukarke do drukowania banknotów.
aadvark Czwartek, 25 Maja 2017, 17:23
czyli w 2030 roku nasza MW będzie miała 4 OP, 4 niszczyciele min i jeden duży patrolowiec. No, jestem pod wrażeniem. Lotnictwo bojowe zaś zmniejszy się z 6 eskadr do 5. Będziemy mieć 200 tyś niedzielnych wojaków i tyle nowoczesnego sprzętu, co na defiladę.
Marek Sobota, 27 Maja 2017, 16:32
Co pan mowi za glupoty. Finlandia ma 300 tys zolnizy obrony terytorialnej. Dluga tradycja, ruscy nie byli w stanie - w czasie 2 wojny zdobyc Finlandii.
Luke Czwartek, 25 Maja 2017, 15:44
Dokupic dodatkowe F16V I Jakies 32 F35 i bedzie okay
RiB Czwartek, 25 Maja 2017, 21:20
Odpuściłbym te F16 na rzecz F-35 pionowego startu (krótkiego rozbiegu). Postawiłbym też na drony.
dropik Piątek, 26 Maja 2017, 8:03
hehe 32 sztuki łacznie z zapleczem , uzbrojeniem , szkoleniami i odsetkami od kredytów to pewnie ze 60mld zł albo i wiecej. Oczywiscie biorąc pod uwagę program 500+ (24 mld rocznie) to można by powiedzieć że nas stać. Ale chyba jednak nie ...
ar Czwartek, 25 Maja 2017, 14:51
Można dyskutować kolejny milion lat na temat zakupów i modernizacji ale doszliśmy dzisiaj do takiej sytuacji, że wszelkie analizy typu "koszt - efekt" dla modernizacji, faktycznie skróciły się w znakomitej części krytycznych przypadków do prostej analizy "czy będzie w ogóle czym sensownie walczyć jakby coś się wydarzyło w ciągu najbliższych 10 -15 lat" czyli inaczej relacja analizowana to "będzie cokolwiek w minimalnej ilości i jakości - koszt okrutny wskutek lat zaniedbań w modernizacji i zakupach" .
Ktoś nie wierzy ? To prosty przykład choć niekoniecznie dla najbardziej krytycznego sprzętu: opracowanie całkowicie nowego czołgu nawet z Francją i Niemcami to wg tych krajów ok. 10 lub więcej lat a tego nie produkuje się obecnie w tysiącach czy choćby setkach rocznie więc zaspokojenie naszych potrzeb to kolejne kilkanaście lat. Nie uwzględniając nawet mocno wątpliwych możliwości finansowych kraju wobec ogromu czekających zadań, nie ma szans na wprowadzenie tego w istotnych ilościach (a przypomnę - chcemy 4 rozbudowane i gotowe do działań dywizje - czyli ok. 12 brygad z co najmniej 1 batalionem czołgów każda) w zakładanych terminach. Wniosek : plan fajny ale realizacyjnie obawiam się, że zapowiada się fikcja "na dzień dobry" bo albo nie będzie owych dobrze wyposażonych dywizji (pewnie nawet i 2 nie mówiąc o 4) albo modernizacja tego co jest nawet w zakresie sprzętu a'la t72 to bezwzględna a mało efektywna ekonomicznie i technicznie konieczność - choć Rosji i Białorusi to akurat całkiem przyzwoicie wyszło. Podobne uwagi dotyczą bwp i artylerii choć w przypadku tej ostatniej wydaje się, że jest tu szansa na przynajmniej częściowy sukces bo tu chociaż jest gotowy lub bliski gotowemu produkt. I tak nie robiąc nic przez wiele lat zafundowaliśmy sobie kosztowną moderkę lub godzimy się na faktyczną bezbronność kraju w nadchodzącym dziesięcioleciu.
Jest to też argument na przyszłość aby nie zapominać o regularnych modernizacjach w stylu amerykańskich programów MLU, kiedy to koszt - efekt jest naprawdę sensowny. To tylko u nas - "wszystko zawsze będzie nowe" ale kupimy to zawsze "jutro". Na samo nowe to nie stać nawet USA...
Swoją drogą zadziwia mnie brak modernizacji amunicji do rpg7 i to w sytuacji gdy stawiamy na zdecydowanie liczniejszą armię, wyrzutni mamy mnóstwo a wizja masowego wprowadzenia następcy jest wysoce mglista i absurdalnie oddalona w czasie zarówno w zakresie rozpoczęcia zakupów jak i odpowiedniego nasycenia wojsk. Ciekawych ofert rynkowych jest bardzo dużo (były nawet polskie prototypy !), a koszt - efekt (ze względu na masowość) świetny. Jakoś innym się opłaca a Niemcom opłacało się inwestowanie w koncepcyjnie zbliżony panzerfaust 3. Ale pewnie Niemcy się nie znają, nie umieją liczyć a dodatkowo rpg7 ma niewłaściwe pochodzenie....
Marek Czwartek, 25 Maja 2017, 13:59
I to o priorytetach poprzedników mówili ze to fantazje nie do spełnienia :)
Wiesław Czwartek, 25 Maja 2017, 13:16
Dla apanaży mówisz Pan zaciągnęli się. Nie oceniaj Pan tamtych decyzji z dzisiejszej perspektywy. Wiele grup zawodowych w tamtym czasie miało o wiele wyższe i większe apanaże i możliwości. Sam w tedy wstąpiłem do szkoły oficerskiej i nie w głowie mi było za ile, do kiedy będę służyć i na jakiej emeryturze spędzę czas. To nie miało znaczenia dla 19 letniego chłopaka. To dzisiaj ludzie zakładają mundur dla pieniędzy i przyszłej emerytury - nie wszyscy oczywiście. A co do przysięgi wojskowej to chciałbym zauważyć, że tacy niekwestionowani patrioci jak: Piłsudski, Anders, Maczek, Sosabowski, Rozwadowski, Sikorski i wielu wielu innych wstąpiło do armii zaborczych, złożyło przysięgę na wierność cara lub arcyksięcia, nosiło mundury obce i pod obcą komendą. I co nie dali krwi przeciwko tym zaborcom jak przyszła potrzeba? A kim dla Polaków byli zaborcy i ile polskiej krwi wytoczyli nie muszę chyba pisać. Mniej propagandy a więcej samodzielnego myślenia polecam.
lef Czwartek, 25 Maja 2017, 11:34
Trzeba przyznać, że w SPO włożono wiele pracy i wysiłku. Dla mnie jednak niedoścignionym wzorem SPO był przegląd przygotowany przez ministra A. Karkoszkę ponad 10 lat temu. Po drugie ocena zaangażowania Rosji w Syrii i jej zagrożenie dla Polski jest polityczną farsą, ponieważ gdyby nie Rosjanie, to Syrią dziś władali by terroryści z ISIS. I nie oczekiwałoby tak jak w tej chwili 6 mln chętnych do przyjścia do Europy, lecz 30 mln. A tak marginesie to za całą hucpę w Północnej Afryce w dużej części odpowiadają Amerykanie o czym mówił w kwietniu 2017 r.dla Corriere della Sera gen. D. Petraeus, były szef CIA mówiąc: " Błędem było popieranie przez USA arabskiej wiosny, czyli buntów i protestów przeciwko autokratycznym rządom w niektórych krajach Afryki Płn. i Bliskiego Wschodu".
Ziute Czwartek, 25 Maja 2017, 11:27
A ja bym chciał wiedzieć co nasza armia będzie miała konkretnie za rok albo za dwa lata .... bo wiem ze za dwanaście nie będzie nic !
Faszysta Czwartek, 25 Maja 2017, 15:16
@Ziute, Nieistniejaca armia zadnych potrzeb nie ma.
pit Czwartek, 25 Maja 2017, 11:16
Założenie, że nie ma sensu prowokować Rosję wzmocnieniem naszej armii bo nas ,,rozstrzela" jest absurdem, totalną abnegacją. Jest to po prostu nie polskie.
Duży szacunek dla tych komentatorów, którzy - właśnie - przejęci troską o Polskę zajmują dojrzały pogląd w tej sprawie.
Mokotów Czwartek, 25 Maja 2017, 11:12
w MON: 900 oświadczeń lustracyjnych które "się zawieruszyły". 400 dochodzeń prokuratorskich i zarzuty dla 900 osób za przekręty."Stare" dowództwo do ochotnicy z PRL którzy dla apanaży zaciągnęli się do LWP i przysięgali na sojusz z bratnia armia radziecką. Pewnie wiele, wiele innych ciągle ukrytych rewelacji. Wniosek: ciężko będzie MON wprowadzić te plany. Na razie możemy polegać tylko na OT czyli niedzielnych żołnierzykach czy jak ich tam nazywanie.
Max Mad Czwartek, 25 Maja 2017, 13:06
Żaden żołnierz tzw: Ludowego Wojska Polskiego nie przysięgał na jakiś "sojusz z bratnią armią radziecką". Może ty przysięgałeś ale oni nie, nie ma takich słów w przysiędze wojskowej wtedy wygłaszanej. Po '89 w jednostkach wojskowych składano ponownie przysięgę tym razem na wierność III Rzeczpospolitej a kto tej przysięgi nie składał ten odchodził z wojska. Twoje ordynarne kłamstwo nawet powtórzone 1000 razy nadal pozostaje ordynarnym kłamstwem.
Marek1 Czwartek, 25 Maja 2017, 15:35
NIE kłam - w przysiędze dla LWP stało jak byk - "Przysięgam strzec niezłomnie wolności, niepodległości i granic Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej przed zakusami imperializmu, stac nieugięcie na straży pokoju w bratnim przymierzu z Armią Radziecką i innymi sojuszniczymi armiami, a w razie potrzeby nie szczędzić krwi ani życia, mężnie walczyć w obronie ludowej Ojczyzny o świętą sprawę niepodległości, wolności i szczęścia ludu."
pragmatyk Piątek, 26 Maja 2017, 12:06
To ile masz lat ,ze nie składałeś po 1989 r nowej przysięgi ,albo masz sople pod nosem ,albo bredzisz.
Marek1 Niedziela, 28 Maja 2017, 9:59
Zbliżam się do 60-tki niestety i doskonale pamiętam reali PRL i LWP
Zygmunt Sobota, 27 Maja 2017, 0:02
Moze miec miec 48 lat.
say69mat Czwartek, 25 Maja 2017, 10:59
@def24.pl:
- rozbudowa komponentu morskiego poprzez zapewnienie skutecznego systemu antydostępowego do wybrzeża morskiego.

say69mat:
Po pierwsze, jeżeli budowa systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, w ramach realizacji programu Wisła, rozciąga się nam w czasie i przestrzeni. Jaką rolę w przewidziano w tym zakresie dla morskich platform Marynarki Wojennej??? Jeżeli ... przewidziano???
Po drugie, jeżeli przewidziano pozyskanie fregat typu Adelaide od MW Australii. Czy przewidziano głęboką modernizację posiadanych OHP - bodaj - do standardu fregat zmodernizowanych przez Australię???
Po trzecie, czy przewidziano - na ten przykład - modernizację potencjału australijskich OHP w oparciu o nowoczesny system rozpoznania i kierowania ogniem, zainstalowany obecnie na okręcie projektu 621 Ślązak??? Oczywiście, przy założeniu że Mieczniki i Czaple idą do ... kosza.
NAVY Czwartek, 25 Maja 2017, 10:54
...w planowaniu jesteśmy mistrzami świata i nikt nam nie dorówna !
wojtek Czwartek, 25 Maja 2017, 10:31
Nie odnosząc się bezpośrednio do planów chciałbym wyrazić opinię że powinniśmy moim zdaniem ograniczyć oczekiwania w zakresie offsetu do najbardziej niezbędnych np. serwisowych kwestii w odniesieniu do szeregu pozycji zakupowych i z drugiej strony dążyć do jak najszerszego pozyskania technologii w pozostałych przypadkach. Po prostu Polska powinna wybrać jakąś specjalizację którą będzie rozwijała u siebie np. artyleria czy drony, a zostawić myśliwce czy czołgi innym. W pierwszym wypadku obiżyć koszty z tytułu ograniczenia transferu technologii a w drugim pozyskać wiedzę która pomoże stworzyć z nas powaznego gracza na rynku, ale w miarę naszych możliwości. Myśliwca czy czołgu 5 generacji nie zbudujemy, nie ma co się oszukiwac.
LNG second (d.Nabucco first) Czwartek, 25 Maja 2017, 17:19
Dokładnie tak profesjonalnie zarządza się potencjałem w średnim okresie czasu. Jak czytam, że bedziemy robić własny czołg, to zastanawiam się nad poczytalnością i kompetencją piszących.
chateaux Piątek, 26 Maja 2017, 3:37
jasne, najlepiej nic nid ribmy sami. Kupmy nawed nakrętki i podkładki.
m Czwartek, 25 Maja 2017, 10:22
Tworzenie od nowa morskiego lotnictwa bojowego jest kompletnie bez sensu. Siły Powietrzne dysponują minimalnym potencjałem i to im należy poświęcić uwagę. Przezbrojenie w nowoczesny samolot wielozadaniowy eskadr w Świdwinie i Malborku stwarza odpowiednie podstawy, oczywiście minimalne, do prowadzenia lotniczych operacji bojowych nad Bałtykiem. Nie ma sensu bujać w obłokach, obecnie jedynym realnym krokiem w tym kierunku jest zakup 3 eskadr fabrycznie nowych F-16. Będzie to kosztować najmniej, a efekty będą najszybsze, przy czym będzie też można stworzyć system szkolenia pilotów w Polsce.
daro N. Czwartek, 25 Maja 2017, 10:19
Szanowni czytelnicy to opracowanie nazywa się słusznie - Koncepcja a w naszym kraju koncepcje maja tą cechę, że nie są realizowane. To opracowanie MON daje jedną odpowiedź - co trzeba zrobić ( kupić) aby się obronić co nie znaczy, że zostanie zrobione. Ale to chyba wszyscy wiemy - każdy zdaje sobie sprawę, że na te wszystkie życzenia MON nie ma pieniędzy a ta koncepcja nigdy nie będzie w pełni zrealizowana. Zrezygnują z kilku programów , zmodernizują stary sprzęt - T72, Dana, Goździka; kupią kilka szt. nowych śmigłowców z Beinga stare okręty z Australii i może ze 2 okręty podwodne w tym jeden stary. Na 100% rozbudują ilościowo OT - teraz stawiamy na piechotę.
Junger Czwartek, 25 Maja 2017, 9:21
"odstąpienie od wymogu pokonywania przeszkód wodnych pływaniem przez nowego bwp o kryptonimie Borsuk" - swego czasu HSW podało, że gdyby nie było wymogu pływalności to projekt byłby dużo prostszy i o wiele wcześniej mogliby przedstawić prototyp. Jak pisano na defence - "Pojazd powinien zostać ukończony około połowy 2017 r.". A co z Andersem prezentowanym na MSPO 2016?
Max Mad Czwartek, 25 Maja 2017, 10:58
To już nie "Anders" tylko makieta opracowana w oparciu o jego demonstrator. Czyli właściwie, nic.
olaf Czwartek, 25 Maja 2017, 21:15
Chyba nie wiesz o czym piszesz. Myślałeś o PL-01 a Junger miał na myśli zapewne to: http://www.mspo.defence24.pl/441888,nowe-wcielenie-andersa-modulowy-bwp-w-kielcach
Max Mad Czwartek, 25 Maja 2017, 22:22
Doskonale wiem o czym pisze, nawet sobie go oglądałem z bliska. To jeżdżąca makieta, demonstrator który nijak ma się do modelu przeznaczonego do produkcji. Co lepsze przedstawiciele producenta ani razu tam nie użyli nazwy Anders. Mieli swój skrót na to, coś jak wielozadaniowa platforma gąsienicowa czy coś. Był on oparty na doświadczeniach z Andersem ale Andersem nie jest.
Antymiś Czwartek, 25 Maja 2017, 9:10
Plany MON są zawsze ambitne , ale maja jedną podstawową wadę - są zawsze tylko planami.
KrzysiekS Czwartek, 25 Maja 2017, 7:53
Moje przemyślenia odnośnie SPO:
PKT1 rozpoznanie... bez komentarza sprawa pilna jednak buduje się to latami i systematycznie.
PKT2. jak najbardziej jednak mam nadzieję że oprą to o LYNX-a systemy tanie znane dla nas i możliwość połączenia z obecnie istniejącymi do tego własna produkcja rakiet i umowa z Izraelem o w razie potrzeby przerzut rakiet w obydwie strony.
PKT3. Jakoś brak informacji o postępie programu NAREW !!!!!!! a jest co najmniej tak samo ważny jak WISŁA.
PKT4. Po opisie programu KARABELA widać że MON nie umie nawet napisać odpowiednio zapytania ofertowego.
PKT5. Założenia BWP ok pytanie o wykonanie, nowy czołg tylko gdzie i z kim, modernizacja rodziny T-72 koszt-efekt.
PKT6. Śmigłowce uderzeniowe jak najbardziej potrzebne.
PKT7. Program Lotnictwa strasznie kosztowny duże wątpliwości do V generacji.
PKT8. System antydostępowy do wybrzeża morskiego -dosyć ogólna informacja.
PKT9. 3 niszczyciele min -ok, pytanie czy są potrzebne 4 czy 3 OP, brak info co z resztą jednostek nawodnych Kupują Adelajdy (i ile i które) czy nie co z osławionym patrolowcem-korwetą ?
reszta PKT w zasadzie ok chociaż to tylko ogólniki.
DIABEŁ TKWI W SZCZEGÓŁACH
PISZĄ ŁADNIE MAM NADZIEJĘ ŻE NIE WYJDZIE JAK ZWYKLE.
Marek1 Czwartek, 25 Maja 2017, 10:57
Ad.4 -Kontrakt na opracowanie systemu IBCS został zawarty z koncernem Northrop Grumman na początku 2010 roku. Osiągnięcie kamienia milowego C (ang. Milestone C) programu AIAMD – co w praktyce oznacza rozpoczęcie fazy produkcji małoseryjnej i testów operacyjnych - planowano wówczas na grudzień 2014 roku. W wyniku opóźnień w realizacji programu termin ten był kilkukrotnie przesuwany. W raporcie SAR (ang. Selected Acquisition Report) za 2015 rok decyzję Milestone C planowano na sierpień 2016 roku. Jednak i tego terminu nie udało się dotrzymać. Przeprowadzone w pierwszej połowie ubiegłego roku próby wykazały, że na ówczesnym etapie realizacji pracy rozwojowej system nie spełniał postawionych wymagań. W trakcie testów odnotowano liczne usterki, szczególnie związane z niedopracowaniem oprogramowania. Usunięcie wszystkich zgłoszonych problemów i ponowne przeprowadzenie prób jest obecnie warunkiem podjęcia decyzji Milestone C. W październiku 2016 roku szacowano, że może to nastąpić najszybciej w drugim kwartale tego roku.
Okazuje się jednak, że sytuacja jest prawdopodobnie poważniejsza niż początkowo sądzono. W opublikowanych dokumentach budżetowych na rok fiskalny (FY) 2018 zapisano bowiem, że podjęcie decyzji Milestone C programu AIAMD przesunięto na IV kwartał 2020 roku, a osiągnięcie wstępnej gotowości operacyjnej IOC (ang. Initial Operational Capability) ma nastąpić, nie jak wcześniej planowano w III kwartale 2018 roku, a dopiero w III kwartale 2022 roku. Jak już wspomniano, oznacza to czteroletnie(4 LATA !!!) opóźnienie w realizacji programu.
Przypomnijmy, polskie zapytanie ofertowe LoR (ang. Letter of Request) do rządu Stanów Zjednoczonych zgodnie z procedurą FMS (ang. Foreign Military Sales) w sprawie zakupu 8 baterii sytemu Patriot zostało wysłane po raz pierwszy w dniu 6 września 2016 roku, a jego poprawioną wersję przesłano 31 marca br. Bardzo istotnym elementem wysłanego zapytania był wymóg, aby wszystkie baterie Patriot zostały dostarczone wraz z systemem IBCS. Do tej pory zakładano, że kontrakt na Wisłę zostanie zawarty w tym roku, co umożliwi dostarczenie pierwszej baterii w 2019 roku. Biorąc pod uwagę opóźniony harmonogram realizacji programu AIAMD, już dziś wydaje się przesądzone, że pierwsze baterie Patriot dla Polski nie będą mogły zostać dostarczone wraz z systemem IBCS, co MON skrzętnie ukrywa przed opinia publiczną.
MON stanął więc przed trudnym wyborem, albo musi czekać na system IBCS, albo powinien podjąć decyzję o zakupie pierwszych baterii Patriot bez systemu IBCS (z obecnym zamkniętym systemem dowodzenia i kontroli lub zupełnie nowym Common C2 o otwartej architekturze proponowanym Polsce przez koncern Raython, ale którego nie wybrała US Army), albo też zdecyduje się na wybór konkurencyjnej oferty jaką jest system MEADS.
Rodzi się więc pytanie, czy zaniechanie pozyskania syst. dla NAREW do czasu pozyskania WISŁA z IBCS jest tylko skrajną i kompromitującą niekompetencją, czy już sabotażem obecnie NAJWAŻNIEJSZYCH dla obronności RP programów obrony powietrznej.
Reszty "koncernu pobożnych życzeń" pt. SPO nawet nie chce mi się komentować ...
KrzysiekS Czwartek, 25 Maja 2017, 15:42
KrzysiekS->Marek1
Dodał bym do twojej wypowiedzi problem z pełną produkcją SkyCeptor w Polsce nie jestem pewien czy uzyskamy na to zgodę jedno jest pewne USA musi odpowiedzieć do końca listopada bo takie mają procedury nie zmienia to faktu że dopiero wtedy może rozboleć nas głowa.
Marek1 Czwartek, 25 Maja 2017, 15:39
Oczywiście chodzi o pkt.3 na liście KrzyśkaS
KrzysiekS Sobota, 27 Maja 2017, 17:34
KrzysiekS->Marek1
NAREW totalny brak osłony OPL jednostek taktycznych to prawie jak dywersja w WP.
Brak pełnej obsady w już istniejących związkach.
Ćwiczenia na papierze w jednostkach (brak strzelań i postaw).
Próba modernizacji T72 jakiej jakie koszty w zamian za efekt.
Brak transporty oparty na złomie który więcej spędza w warsztacie niż w drodze.
Śmigłowce bez uzbrojenia bez perspektyw modernizacji.
ITP!!!!!!! ITD!!!!!!!!
NIE jestem w MON i ja to wiem co wiecie wy którzy służycie w tym bałaganie.
dropik Czwartek, 25 Maja 2017, 7:39
Do roku 2025 to skończą się 2 kadencje sejmu (a co dopiero rok 2030 - jakis kosmos). Ta i następna , więc z pewnością do tego czasu te "plany" ulegną zmianie. To co realnie z tego planu wynika to fakt że przez najbliższe lata nic się nie bedzie działo poza zakupami bibelotów dla WOT. Może homara podpiszą w tym roku, ale wątpliwe, żeby w ciągu 2 lat ten sprzet pojawił się w jednostkach.

250tys chłopa za 2,5% pkb ? A teraz 110tys za 2% ? Jakis kosmos? armia musiałby zacząc płacić z 50% wiecej bo 120tys chętnych do wotu nie wieże. A gdzie kasa na ten nowy sprzęt?
Gall Anonim Czwartek, 25 Maja 2017, 7:30
"- rozbudowa lotnictwa wielozadaniowego ..."
"- rozbudowa komponentu morskiego poprzez zapewnienie skutecznego systemu antydostępowego do wybrzeża morskiego"
"- zapo­wiedź moż­li­wości odbu­dowy morskiego lot­nic­twa bojo­wego;"
Argentyna właśnie jest w trakcie kupowania od Francji 6 samolotów Super Etendard. Cena podobno 10 mln USD za sztukę. To oznacza, że Francuzom pozostało jeszcze około 30 tych maszyn. Co prawda są to samoloty już dość mocno "przeterminowane", ale były zmodernizowane w pierwszej dekadzie XXI wieku. Jedno jest pewne ich zdolności do przenoszenia uzbrojenia precyzyjnego są DUŻO większe niż naszych Su-22M4. Na dodatek są zdolne do przenoszenia przeciwokrętowych pocisków rakietowych. Nabycie tych maszyn dla naszego lotnictwa pozwoliło by zrealizować do pewnego stopnia wszystkie trzy ww. cele. Oczywiście samoloty te za długo nie polatają, ale są świetnym rozwiązaniem przejściowym do czasu zakupu nowych maszyn V generacji i na dodatek są dostępne "od ręki". Moim zdaniem to okazja, którą szkoda by zmarnować.
kot Czwartek, 25 Maja 2017, 16:21
kasetowe przenosza?
Gall Anonim Piątek, 26 Maja 2017, 13:13
Kiedyś Super Etendardy przenosiły bomby kasetowe BLG 66 Belouga. Niestety Francja podpisał układ o nieużywaniu broni kasetowej i bomby te zostały wycofane z uzbrojenia i zniszczone. Aczkolwiek sporo tych bomb wyeksportowano m.in. do Grecji, Kuwejtu i Indii (o ile rzecz jasna nie zrobiły tego samego co Francja). Gdyby MON kupiło te samoloty, to może któryś z tych krajów zgodziłby się odsprzedać Polsce część swoich bomb.
Patriot Czwartek, 25 Maja 2017, 6:56
Co bardziej odstraszy potencjalnego przeciwnika i co jest bardziej korzystne dla Polski?
1. okręty podwodne za 10 mld zł. do koncernu zagranicznego czy tysiące nowoczesnych granatników ppanc
produkowanych w polskim przemyśle?
2. system przeciwrakietowy za kilkadziesiąt miliardów do koncernu zagranicznego, czy tysiące zestawów oplot.
produkowanych w polskim przemyśle?
3. systemy rakietowe dalekiego zasięgu za kilka miliardów do koncernu zagranicznego, czy zwiększenie ilości i
skuteczności, a także dalszy rozówj, systemów artyleryjskich już produkowanych w polskim przemyśle?
4. superczołgi w projektach międzynarodowych, czy dobra licencja i niemalże natychmiastowe dostawy wraz ze
wzrostem zdolności polskiego przemysłu?
MOzna by tak bez końca...
teŻ patriota Sobota, 27 Maja 2017, 11:59
Zdecydowanie miotła i łopata, produkowana przez polski przemysł zbrojeniowy w tysiącach zestawów,
a nie droga, produkowana przez zagraniczne koncerny Vileda Turbo.
Marek1 Czwartek, 25 Maja 2017, 15:50
1. Proszę zidentyfikować i nazwać te ..."tysiące nowoczesnych i produkowanych w Kraju granatników ppanc".
2. To samo proszę w kwestii "tysięcy" zestawów oplot.
3. Polska NIE MA i długo jeszcze mieć nie będzie(dekada?) zdolności wyprodukowania czegoś innego niż i tak licencyjny, niekierowany Feniks o zasięgu do 40km dla Langusty.
4. Jeśli uważasz, że zakup dobrej licencji na MBT= niemalże natychmiastowe dostawy dla WP, to jakakolwiek dyskusja jest bezsensowna(bez urazy).
QW Czwartek, 25 Maja 2017, 6:48
Autorzy SPO wyciągnęli swoje wnioski z gier wojennych i innych analiz. MOże i trafnie zdefiniowali zagrożenia i wynikające z nich potrzeby armii. TYlko zapomnieli o jednym, że w każdej modernizacji armii chodzi głównie o gospodarkę, która wyznacza poziom zdolności obronnej. Same zakupy i miliardy do koncernów zagranicznych to tylko odstraszanie, którego nikt sie nie boi. Wydanych miliardów juz sie nie odzyska.
Marek2 Czwartek, 25 Maja 2017, 6:36
Szatkowski proponuje modernizację T-72 i PT-91, kiedy minister Kownacki jej nie chce? Rezygnacja z pływalności Borsuka kiedy wydano ponad 40 mln zł. środków budżetowych? Kto odpowie za ten bałagan?
dropik Czwartek, 25 Maja 2017, 11:18
nikt za nic nie odpowie. borsuk i tak przytył i waży teraz wiecej niz 30ton wiec trzeba było zmienić wymagania ;)
Zoom Czwartek, 25 Maja 2017, 2:07
A co z rozpoznaniem satelitarnym?
Afgan Czwartek, 25 Maja 2017, 7:25
Jest ujęte w pierwszym odnośniku, jako szeroko pojęte rozpoznanie.
dropik Czwartek, 25 Maja 2017, 7:23
rozpoznanie będzie bojem :P
w. Czwartek, 25 Maja 2017, 0:07
"Czy myśląc długofalowo nie powinniśmy też być przygotowani do prowadzenia walki z dala od naszego kraju?" W Azji? Absolutnie nie.
Afgan Środa, 24 Maja 2017, 22:04
Co do całokształtu to się zgadzam, ale mam pewne uwagi i przede wszystkim wątpliwości co do szans realizacji............

Oto jak ja to widzę.........

"- nowoczesne sys­temy roz­po­zna­nia, dowo­dze­nia i przekazywania danych;"
Tak, to jeden z priorytetów. Co do rozpoznania nie pozyskiwałbym dronów MALE i jednak bardziej skupił się na własnych satelitach- 1 optycznym i 1 radarowym, to jest minimum.

"- zwiększenie możliwości arty­le­rii lufowej i rakietowej;"
Homar, Homar i jeszcze raz Homar, koniecznie pociski LORA o zasięgu 400km, warto pomyśleć na opracowaniu wspólnie z Ukrainą pocisku balistycznego o zasięgu 500km lub więcej, no ale nie wybiegajmy za daleko.

"- zapewnienie wielowarstwowej obrony prze­ciw­lot­ni­czej i prze­ciw­ra­kie­towej;"
To powinno być rozpoczęte już w latach 90-tych zeszłego wieku, a systemy Patriot powinny zostać pozyskane w tym samym czasie co F-16.

"- zwiększenie możliwości w zakresie obrony prze­ciw­pan­cernej;"
Dużo się mówi, a nic nie robi, czas na konkrety!

"- pozyskanie nowych pojazdów bojowych w tym czołgu nowego typu;"
Cieszę się, że ktoś poszedł po rozum do głowy i w końcu uwalił tego bezsensownego "Geparda", jednak co do opracowywania nowego MBT od podstaw, to zajmie lata świetlne i proponuję pozyskanie licencji na korzystnych warunkach. Najbardziej sensowne wydaje mi się pozyskanie licencji na koreański czołg K2 Black Panther na takich samych zasadach, jak pozyskaliśmy licencję na podwozie K9 do Kraba. Korea to dobry partner.

"- przyspieszenie procesu pozyskania śmigłowców uderzeniowych;"
Tak, ale najpierw modernizacja Mi-24, bo nie możemy sobie pozwolić na bycie z niczym przez kolejne kilka/kilkanaście lat. Ewentualnie pozyskanie z zapasów USMC maszyn AH-1W i późniejsze zastępowanie je AH-1Z. Tutaj musimy coś mieć natychmiast.

"- rozbudowa lotnictwa wielozadaniowego w tym pozyskanie w dłuższej perspektywie samolotów bojowych V generacji dla przynajmniej dwóch eskadr;"
Żadnych F-35 i innych cudów V generacji. Nie stać nas! Dokupić F-16 na zastąpienie Su-22, ewentualna modernizacja Mig-29 (propozycja izraelska- "Sniper").

"- rozbudowa komponentu morskiego poprzez zapewnienie skutecznego systemu antydostępowego do wybrzeża morskiego;"
Śmigłowce morskie ZOP z możliwością przenoszenia pocisków przeciw-okrętowych. Lekkie okręty rakietowe o cechach stealth i silnym uzbrojeniu, coś jak rosyjskie Bujany albo szwedzkie Visby. Do zadań ekspedycyjnych w ramach NATO wystarczą 2 "Adelki" od Australii. "Mieczniki" i "Czaple" to wyrzucanie kasy.

"- pozyskanie przynajmniej czterech nowych okrętów podwodnych oraz trzech niszczycieli min;"
Tak, byle szybko, zanim Kobbeny się nie rozpadną ze starości.

"- roz­bu­do­wie rzeczywistych moż­li­wo­ści Morskiej Jednostki Rakietowej; "
To powinno być zrobione już dawno!


"- zapo­wiedź moż­li­wości odbu­dowy morskiego lot­nic­twa bojo­wego;"
Wystarczy dostosować 1 eskadrę F-16, poprzez dozbrojenie ich w pociski Harpoon i wprowadzenie oprogramowania pozwalającego stacji radarowej na wskazywanie celów dla tych pocisków. Koszty nie będą duże, na pewno niższe niż pozyskanie JASSM-ów.

"- stworzenie efektywnego systemu WRE wraz z elementami walki w cyberprzestrzeni;"
Tak. Chociaż co do bezpieczeństwa cybernetycznego, aby nadmiernie nie obciążać budżetu MON, cześć zadań i kosztów realizacji proponuję przerzucić na takie służby jak ABW itp. Niech sektor energetyczny w swoim zakresie dba o swoje bezpieczeństwo cybernetyczne i tak dalej. Niech inne resorty tez na to łożą środki, a nie tylko MON.

"- pozyskanie różnych systemów BSP w wersjach realizujących zadania w zakresie standardów C4ISR"
Tak, tylko kosztowne drony klasy MALE uważam za zbędny wydatek, o czym już napisałem. W tych dziedzinach możemy też polegać na sojusznikach z NATO. Bardziej bym się skupił na systemach zbierania danych, szeroko rozumianych jako ELINT w postaci mobilnych stacji nasłuchowych i pelengacyjnych najnowszej generacji oraz rozbudowy wywiadu agenturalnego, praktycznie rozbitego po szeregu afer z służbami specjalnymi i "karuzelą" u władzy.

Co do modernizacji sprzętu z czasów Układu Warszawskiego, to jest ona zasadna. Żadna armia na świecie, nawet amerykańska czy izraelska nie ma w 100 procentach uzbrojenia najnowszej generacji. Jeżeli modernizacja ma sens trzeba to robić. I tak na przykład Dany można przerobić stosunkowo niskim kosztem na kaliber 155mm z lufą 39 kalibrów, T-72 i PT-91 wyposażyć w nowe systemy kierowania ogniem i uzbroić w ukraińskie lufowe ppk Kombat o zasięgu 5km, co zniweluje kiepskie parametry armaty, Langusty, Grady i RM-70 mogą bez problemu używać pocisków Accular-122, Goździki byłyby idealnym wsparciem ogniowym dla WOT, a BWP-1 środkiem transportu dla WOT, natomiast Mi-24 po remotoryzacji i dozbrojeniu w ukraińskie albo izraelskie ppk mogłyby służyć kolejne 10-15 lat i nadal byłyby bardzo groźne dla wrogich jednostek pancernych.
Co do programu Borsuk, to proponuje opracowania 2 wariantów na wspólnej platformie- cięższego bez możliwości pływania i "odchudzonego" pływającego, ewentualnie opracować pojazd z opancerzeniem modułowym, coś jak moduły AMAP. Technika jest na tyle rozwinięta, że nie musimy mieć dylematu pod tytułem "pływający czy nie".
Podstawową sprawą jest to abyśmy byli konsekwentni i nie zmieniali priorytetów, za każdym razem kiedy zmienia się minister obrony i trzymali się tych przyjętych założeń. Poza kilkoma bezsensownymi postanowieniami, jak na przykład samolot V generacji, który rozłoży budżet, plan jest słuszny, wymaga pewnego doprecyzowania i przede wszystkim determinacji decydentów w jego realizowaniu.
say69mat Czwartek, 25 Maja 2017, 10:39
@Afgan.def24.pl:
"- przyspieszenie procesu pozyskania śmigłowców uderzeniowych;"
Tak, ale najpierw modernizacja Mi-24, bo nie możemy sobie pozwolić na bycie z niczym przez kolejne kilka/kilkanaście lat.

say69mat:
W jaki to sposób zamierzasz zmodernizować typowe śmigłowce transportowo - szturmowe z okresu zimnej wojny, tak aby stały się efektorami obrony przeciwpancernej??? Przecież Rosjanie wykorzystują w tej roli specjalistyczne śmigła Kamowa i Mila. Dalej, elementy awioniki i płatowca należałoby zakupić u ... producenta.
Afgan Piątek, 26 Maja 2017, 13:54
Mi-24 nie jest ideałem, ale nic lepszego w tej chwili nie mamy i musimy je ponownie uzbroić w ppk, bo na chwilę obecną lotnictwo Wojsk Lądowych nie ma żadnych zdolności przeciwpancernych i ten problem wymaga rozwiązania NATYCHMIAST. Nie możemy sobie pozwolić na czekanie 10 lat na nowe śmigłowce szturmowe nie mając nic.
nikt ważny Czwartek, 25 Maja 2017, 10:36
W realiach geograficznych i ekonomicznych polski: dwa satelity to dwa razy ASAT i jesteśmy ślepi. satelity ok ale do rozpoznania potrzeba dużo więcej ilościowo i różnorodnością.
dropik Czwartek, 25 Maja 2017, 7:27
jakie nowe czołgi , licencje ? tam jest napisane modernizujemy t72/pt91 i czekamy na leoclerka. Ważne żeby kasa poszła do przemysłu i na WOT.
Rain Środa, 24 Maja 2017, 21:41
Nawet i 16 sztuk F35 wystarczy żeby się ta słynna rosyjska OPL że strachu ze......ła.
satzujinken Czwartek, 25 Maja 2017, 17:02
Co jest w praktyce warte to całe Stealth to pokazali jugole na f117, a rosyjska OPL jest najsilniejsza na świecie, takie gadanie to w istocie rzeczy dywersja, lekceważenie przeciwnika to najgorszy możliwy błąd i zbrodnicza głupota!!!
Janusz Kluba Środa, 24 Maja 2017, 20:48
Można ocenić pozytywnie całą koncepcję obronną.dobrze, że rezygnuje się z niektórych kosztownych rodzajów uzbrojenia (niektórych okrętów) i z niektórych walorów mających charakter uniwersalny - np. pływalności sprzętu. Zoptymalizowanie wydatków jest konieczne, państwo naszej wielkości nie musi posiadać wszystkich rodzajów uzbrojenia na najwyższym poziomie. Ponadto nasza armia słusznie jest nastawiona na obronność. Pamiętać jednak musimy, iz najlepszą obroną jest atak, nawet potencjalna możliwość ataku już jest pożądana.

Nie musimy wyposażać naszej MW w kilkadziesiąt barek desantowych, by zdobywać wyspy duńskie.(tak było za komuny), Nie musimy też mieć kilkunastu dywizji pancernych(tak było za komuny). Warto jednak rozważyć posiadanie kilku brygad rakiet operacyjno-taktycznych (tak było za komuny). To broń o dużej sile odstraszania, a stosunkowo tania. Głowice mogłyby być dostosowane do przenoszenia ładunków jądrowych (to oczywiście w uzgodnieniu z mocarstwami atomowymi NATO). Zasięg tych rakiet ok 500 - 700 km.

W koncepcji dość enigmatycznie mówi się o pozyskaniu przynajmniej kilku eskadr nowoczesnych samolotów i o śmigłowcach szturmowych. Przypomnę, że więcej takich samolotów ma "upadająca" Grecja, a Turcja, czy Izrael mają ich ok 6 - 8 razy więcej niż my. Mówi się natomiast o OP (to NAREW), ale ie mówi się o obronie przeciwrakietowej (WISŁA). Skądinąd wiadomo, że toczą się rozmowy w sprawie pozyskania PATRIOTÓW nowoczesnej generacji z Rhaytheon'em. O tempie tych rozmów niewiele wiadomo.

Cały czas jest kwestia pozyskania nowoczesnych - inteligentnych rakietek na wyposażeniu śmigłowców i samolotów do zwalczania broni pancernej. Także o nowoczesnych wojskach saperskich również majacych możliwość zatrzymania największej nawet nawały czołgowej.
Te wyżej wymienione rodzaje uzbrojenia na odpowiednim współczesnym poziomie technicznym mogą zatrzymać wielokrotnie liczniejszą armię przeciwnika. Nie w ilości żołnierzy leży ciężar gatunkowy siły bojowej armii, lecz w jej wyposażeniu i dobrym wyszkoleniu żołnierzy.

Przykładów, kiedy polscy rycerze pokonywali kilkunastokrotnie nawet liczniejszego przeciwnika dzięki lepszemu uzbrojeniu i wyszkoleniu - jest w historii wiele. Obecnie to ma jeszcze większe znaczenie.
dimitris Czwartek, 25 Maja 2017, 7:25
"...Zasięg tych rakiet ok 500 - 700 km..."

- Gdy to czytam, zawsze zastanawiam się na ile świadomie chcecie Państwo ustawiać po rosyjskiej stronie granicy naszą sąsiedzką czy nawet uparcie dobrosąsiedzką Białoruś ? Przecież to woda na młyn Rosji - czyż nie tak ?

Gdy odwet na winnym napaść wymaga zasięgów większych i należy je planować od razu. Układy o ograniczeniach zasięgu Rosjanie dawno już zerwali pierwsi. A Białorusini jakoś nie.
Max Mad Czwartek, 25 Maja 2017, 0:57
Polska jest sygnatariuszem traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej to raz. Sojusznicy mają swoje nośniki dla tego rodzaju głowic i nie będą ich "wypożyczać" ani nic uzgadniać w leasing, to dwa. Polskie rycerstwo zazwyczaj było zapóźnione technologicznie i nie dysponowało lepszym uzbrojeniem a i wyszkolenie też nie było szczególne ponad przyjęte standardy. W historii jest wiele przykładów że to właśnie przeciwnik był lepiej uzbrojony i wyszkolony w tamtym okresie. Ogólnie trochę cie poniosło.
stary wiarus Środa, 24 Maja 2017, 20:39
Bardzo ładnie, bardzo dostojnie, bardzo kolorowo tylko... Proszę szanowne koleżeństwo o przypomnienie sobie 20-lecia międzywojennego i planów modernizacyjnych polskiej armii do 1944 r. Jak się to planowanie skończyło wszyscy doskonale wiemy. To co obserwujemy obecnie bardzo przypomina tamten okres, puste obiecanki, symboliczne zakupy "dla pokrzepienia serc i uspokojenia sumienia", niekończące się dialogi techniczne i analizy runku, przekładanie kluczowych decyzji o kolejne lata, kasowanie kolejnych programów zbrojeniowych, upolitycznianie kadry dowódczej. Doprawdy przykro patrzeć co się dzieje z naszą armią. Mam jedynie nadzieję, że do tego 2030 r. w Europie będzie panował pokój. Ja już tego zapewne nie dożyję ale zatroskany jestem o moje dzieci i wnuki.
Marek1 Czwartek, 25 Maja 2017, 16:10
Bzdury - w latach 1936-39 ogromnym wysiłkiem całego społeczeństwa i gospodarki(od 12 do 34% PKB) realizowano wcale NIE głupi plan zbrojeniowy określany jako 8-letni. Oczywiście popełniano błędy(np. MW kosztem WL/SP), ale robiono naprawdę dużo REALNE dla wzmocnienia zdolności obronnych WP. Po prostu zabrakło CZASU - planiści zakładali, ze wojna z (bardziej z ZSRR) wybuchnie ok 1942r gdy plany dozbrajania WP uda się zrealizować. Przypomnę tylko, że sytuacja finansowo-gospodarcza II RP była wtedy diametralnie GORSZA, niż jednak NIE zrujnowanej infrastrukturalne III RP w 1990r.
Emir Czwartek, 25 Maja 2017, 1:43
Więc nie czepiaj sie obecnego ministra MON !
Raczej sobie zadaj pytanie co zrobiły różne ekipy za osatnie 28 lat w/s podniesienia naszego bezpieczeństwa wojskowego.
pragmatyk Piątek, 26 Maja 2017, 12:10
Poprzednie ekipy nie kupowaly maszynki do druku banknotów ,ale teraz bez tego ani rusz.
Max Mad Czwartek, 25 Maja 2017, 0:58
Ale jakie to były piękne plany panie, jakie one piękne były.
criss Środa, 24 Maja 2017, 20:26
czegóż to nie będziemy mieli na wyposażeniu naszej armii.. samoloty dla vip-ów, promy morskie i rodzimej konstrukcji łodzie podwodne no i obronę terytorialną. to jedyne konkrety na które MON planuje wydawanie pieniędzy.
Willgraf Środa, 24 Maja 2017, 19:56
PILICA ,JELCZE,MINY w cenie Kosmos,uwalone kontrakty, zakupy u-bootów bez oceny konkurencji..itd..itd...
dla mnie to za duzo nawet na Komisje ..w razie W..... pan M będzie cywilem i dostanie to na co zasłuzył
King Środa, 24 Maja 2017, 19:48
W planowaniu jesteśmy prawdziwą potęgą!
WERBEL Środa, 24 Maja 2017, 19:37
konfabulacje ...."kiedy umysł śpi budzą się demony"
Bolo Środa, 24 Maja 2017, 19:11
"Niestety w naszym kraju poprzednio wypracowane założenia były w zasadzie tylko rozwijane teoretycznie"

Bardzo trafne spostrzeżenia Autora. Niestety, ale w latach 2008-2014 MON zajmował się prawie tylko tym. Ewentualnie można jeszcze dodać sprawny marketing polityczny, co jednak nie zwiększało naszego bezpieczeństwa.
Max Mad Czwartek, 25 Maja 2017, 1:03
Za to w latach poprzednich niż 2008 to sama praktyka była. Ale rozumiem ramy czasowe, panuje odgórny przykaz by nie wspominać poprzedniej kadencji obecnie rządzących. Ogólnie tego nie było i o tym nie mówić bo ludziom się pewne sprawy przypomną i jak z hukiem ktoś tu wyleciał ze stołków za różne machlojki. A i w kwestii obronności nie było się czym pochwalić.
sebestia Środa, 24 Maja 2017, 18:59
plany, wizje, analizy, poprawki, plany, wizje, analizy...
rzygać się chce :-(
Marek1 Środa, 24 Maja 2017, 18:22
Ile mln PLN MON zapłacił za ponad rok "pracy" 1700 "specjalistów", którzy w znoju i trudzie wygenerowali Strategię, której wszystkie wymienione w artykule elementy mogło wyrecytować 1,5 roku temu ministrowi co najmniej połowa z tu piszących amatorów. ZA DARMO. Skala marnotrawstwa i absurdu rośnie ...
R2D2 Środa, 24 Maja 2017, 20:21
ale nie starczy amatora, by określić, która połowa amatorów przedstawia elementy prawdziwe, a która się myli. Takie dokumenty nie powstają w drodze głosowania czy referendum. Najważniejsze z całego artykułu zdanie:

"Propozycje oparto na realnym przetestowaniu nowych koncepcji w ramach symulacji i gier wojennych" - to się do tej pory w Polsce nie zdarzało.
Marek1 Czwartek, 25 Maja 2017, 16:14
R2D2- :Ogólnie przedstawiono zasadnicze priorytety przyszłej modernizacji technicznej, do których można zaliczyć:

- nowoczesne sys­temy roz­po­zna­nia, dowo­dze­nia i przekazywania danych;

- zwiększenie możliwości arty­le­rii lufowej i rakietowej;

- zapewnienie wielowarstwowej obrony prze­ciw­lot­ni­czej i prze­ciw­ra­kie­towej;

- zwiększenie możliwości w zakresie obrony prze­ciw­pan­cernej;

- pozyskanie nowych pojazdów bojowych w tym czołgu nowego typu;

- przyspieszenie procesu pozyskania śmigłowców uderzeniowych;

- rozbudowa lotnictwa wielozadaniowego w tym pozyskanie w dłuższej perspektywie samolotów bojowych V generacji dla przynajmniej dwóch eskadr;

- rozbudowa komponentu morskiego poprzez zapewnienie skutecznego systemu antydostępowego do wybrzeża morskiego;

- pozyskanie przynajmniej czterech nowych okrętów podwodnych oraz trzech niszczycieli min;

- roz­bu­do­wie rzeczywistych moż­li­wo­ści Morskiej Jednostki Rakietowej;

- zapo­wiedź moż­li­wości odbu­dowy morskiego lot­nic­twa bojo­wego;

- stworzenie efektywnego systemu WRE wraz z elementami walki w cyberprzestrzeni;

- pozyskanie różnych systemów BSP w wersjach realizujących zadania w zakresie standardów C4ISR.
ILE z tych fundamentalnych podstaw SPO byłbyś w stanie wyrecytować 1,5 roku temu? Bo ja - prawie wszystkie. A to z tej przyczyny, że to są TRUIZMY i oczywiste oczywistości, jak mawia pewien "klasyk".
Maciej Czwartek, 25 Maja 2017, 1:06
Jednak zauważ że te gry wojenne, ich przebieg i efekty ktoś musiał zinterpretować i tutaj pojawia się zwyczajowe pytanie. Czy interpretacja takiej osoby jest słuszna i czy wyciągnęła odpowiednie wnioski. No i kto to oceniał, co człowiek to opinia a i skrajnych amatorów w kierownictwie MON nigdy nie brakowało. W tym przypadku w stosunku do samego MON od zawsze obowiązuje zasada BARDZO ograniczonego zaufania.
Max Mad Czwartek, 25 Maja 2017, 0:38
Zdarzało, wszystkie tego rodzaju przeglądy a kilka ich było na tej samej zasadzie były budowane w oparciu o gry sztabowe.
jestem robotem Środa, 24 Maja 2017, 17:18
A ja wam powiadam,że najambitniejszym planem MON powinna być zmiana ministra.Te sprzeczne komunikaty i bzdury jakie słyszymy od ponad roku świadczą o tym ,że ministerstwo jest żle zarządzane.
arona Środa, 24 Maja 2017, 17:13
Borsuk nie musi już pływać, czyli co, ukłon w stronę CV-90 ?
dropik Czwartek, 25 Maja 2017, 7:42
na tę chwilę borsuk nadal z HSW
L55 Czwartek, 25 Maja 2017, 0:24
a co? tyklko CV90 nie pływa ?
Cvr Środa, 24 Maja 2017, 22:16
Gdyby to była prawda, byłoby by pięknie. Produkt wysokiej klasy gotowy od zaraz. Cv-90 jest stworzony pod równiny polskie
Afgan Czwartek, 25 Maja 2017, 0:15
CV-90 to szajs i wcale nie nowa konstrukcja. A może K-21? I w dodatku pływa, przy podobnym poziomie ochrony i masie co CV-90................
Max Mad Czwartek, 25 Maja 2017, 8:05
CV-90 to "szajs" ale już tak samo uzbrojony przy podobnym poziomie ochrony i masie K-21 jest cudowny bo pływa na pontonach. Wystarczy że coś pływa i już jesteś zakochany, tak?
rydwan Środa, 24 Maja 2017, 20:21
przecież testuja nasze podwozie nie maja zamiaru sprowadzac zadnego obcego bo i po co?
Podbipięta Czwartek, 25 Maja 2017, 8:12
Przed prototyp Borsuka bedzie w tym roku w Kielcach.
arona Piątek, 26 Maja 2017, 12:14
W Kielcach nie raz już pokazywano różne cuda wianki z których nic potem nie wyszło. Jak mawiają wschodni sąsiedzi pożyjemy zobaczymy.
arona Czwartek, 25 Maja 2017, 1:20
O czym szanowny kolega prawi, jakie nasze podwozie ?? Kto je widział ?? Założę się, że Borsuk będzie licencyjny. No i dobrze bo nasz wspaniały przemysł sam by coś skonstruował tak za jakieś 20 lat.
Podbipięta Czwartek, 25 Maja 2017, 8:14
Założę się ze nie będzie licencyjny.
anon Środa, 24 Maja 2017, 19:42
Pływalność niestety jest powiązana z "brakiem" pancerza. Siedząc w nim pod ostrzałem, co byś wybrał?
rybak Czwartek, 25 Maja 2017, 14:00
Tak trochę żartem: " Co byś wolał siedząc w pojeździe utonąć przeprawiając się przez rzekę czy zostać trafiony przez przeciwnika i jeścli cię odłamek nie zabije to spłonąć żywcem?"
Racjonalista Środa, 24 Maja 2017, 16:56
Przed IIWŚ, kosztem gigantycznych wyrzeczeń i najwyższych, przynajmniej w Europie, podatków, Polska kupiła najnowocześniejsze wtedy na świecie okręty podwodne i niszczyciele. I co nam z tego przyszło? Jak pomogły w obronie Polski? Nie wszystko co nowoczesne i dobre jest potrzebne i sensowne!
aqwa5 Środa, 24 Maja 2017, 23:18
Te okręty były kupione w celu wojowania z Rosją Sowiecką a nie z Niemcami. Wojowanie z Rosją Sowiecka na morzu było dużo łatwiejsze, niż z Niemcami. Ich cała flota stała w Kronsztadzie i można ją tam było od biedy zaminować i poczęstować torpedami, gdyby się odważyli wypłynąć - tak, jak to robili Niemcy na początku tzw. wojny ojczyźnianej.
Kozi Środa, 24 Maja 2017, 22:50
A jak bysmy kupili nawet za dziesieciokrotnosc tej kwoty inny sprzet to by cos zmieniło ??
... Piątek, 26 Maja 2017, 8:49
gdyby kupili za to nowiutkie lance i szabelki dla ulanow to pewnie nic
opserfer Środa, 24 Maja 2017, 22:19
kupiono je ze stoczni francuskiej która nie miała doświadczenia w budowie okr. wojennych, ORP orzeł nie mógł używać niektórych wyrzutni torpedowych gdyż groziło to jego przewróceniem, od początku był to przekręt - winnych brak jak zawsze
samb Czwartek, 25 Maja 2017, 8:56
"Orzeł" i "Sęp" były budowane w Holandii.
rydwan Środa, 24 Maja 2017, 20:25
nie myl nowoczesnosci ze złym lokowaniem produktów bo nawet jak bysmy mieli jeszcze 4 pancerniki to i tak nie posiadalismy OPL ani czołgów wiec z czym do piechoty?Ktoś nas wysterował w zakupach tak jak chciał z Caracalami teraz
anon Środa, 24 Maja 2017, 19:49
Co do okrętów podwodnych to się zgodzę, w bałtyckiej sadzawce nie mają sensu. Jedyne co to oczujnikować morze tak aby każdy okręt podwodny/nawodny dało się zlokalizować, oraz mieć środki (lądowe) żeby niezwłocznie uderzyć w ten punkt nawodny/podwodny. W przypadku Bałtyku jak najbardziej wykonalne. Ale także, oczujnikować ląd, aby każdy pojazd przeciwnika który wtargnął na polską ziemię dał się zlokalizować i to bez dronów czy satelitów. No i oczywiście środki do precyzyjnego rażenia tych punktów, z jak największej odległości. Jak najbardziej realne i wykonalne.
ewa Środa, 24 Maja 2017, 19:35
Od tego czasu sporo się zmieniło jakbyś nie zauważył. Ciągłe odwoływanie się do doświadczeń 1939 świadczy o jakimś odchyleniu. Szkoda że się jeszcze nie powołujesz na czasy bitwy pod Grunwaldem, wtedy w ogóle nie mieliśmy okrętów i proszę bitwę wygraliśmy. Dzięki tym wyśmiewanym przez ciebie okrętom nasza bandera była rozpoznawana na całym świecie, to był widoczny dowód że nasza Państwowość istnieje. Nie rozumiesz tego? trudno to pojąć? teraz też nie jesteśmy na pustyni a mamy dostęp do morza, mamy z tym morzem interesy które należy chronić. Naprawdę snujesz wizje o wojnie totalnej Polski z Rosją? człowieku nie ten czas nie ta epoka.
vvv Środa, 24 Maja 2017, 16:49
nie bedzie niczego bo z 6,3mld przeznaczonych na zakup sprzetu w 2017 1,5-2mld pochlonie OT :) ot bedzie kanibalizowac min 1/3 wszystkich srodkow na zakupy sprzetu dla armii...taka to "tania zabawa"
Zenek Czwartek, 25 Maja 2017, 2:01
Weekendowa armia ważniejsza od regularnych SZ? Dla niektórych polityków na pewno!
sojer Środa, 24 Maja 2017, 19:06
Tanim kosztem dojdziemy do 250 tys. papierowych żołnierzy (papierowych, bo będą to de facto rezerwiści).
Lord Środa, 24 Maja 2017, 16:31
Dobrze, że takie założenia zostały przedstawione, bo przez ostatni czas około dwóch lat ciągle następowały zmiany. Lepsze to niż kręcenie się w kole, co było przez ten ostatni okres. Teraz zobaczymy jaka będzie realizacja tych założeń, no i można teraz o tym rozmawiać. Szkoda, że te analizy nie zostały wykonane przez pierwsze 6-8 miesięcy po wyborach, bo jesteśmy prawie w połowie kadencji obecnego sejmu. Jak zostaną rozpisane przetargi na realizacje tych planów to potrwa to kilka lat. Jeśli to będzie realizowane jak zakup 16 śmigłowców dla wojsk specjalnych i MW to będzie źle.
Mam nadziej, że to się zmieni, bo obronność naszego kraju niezależnie od poglądów politycznych powinna być dla nas wszystkich ważna. Niestety w przyszłości będziemy potrzebować silnej armii i zjednoczonego społeczeństwa, które będzie chciało bronić swojej tożsamości.
wadzik Środa, 24 Maja 2017, 15:40
stanac w kolejce po f35. nawet zakup malej ilosc poloczony z f16v bedzie najlepszym rozwiazaniem na nastepne dekady.
Loko Środa, 24 Maja 2017, 20:55
Dokładnie do tego z 200 Abramsów od USA.
Lewkon Środa, 24 Maja 2017, 15:29
Chyba na zabiespieczenie dostaw gazu do Świnoujścia.
As Środa, 24 Maja 2017, 15:21
Koncepcja nie może być przełomem w przeciwieństwie do realizacji koncepcji. Każdy z nas, zaglądających na tę stronę miałby koncepcje wyposażenia naszej armii w cuda jakich świat nie widział. Co nie znaczy że radykalnie coś zmieni. A politycy? No cóż, oni mają ustawowy obowiązek opowiadania bajek z 20 letnim wyprzedzeniem.
marynarz Środa, 24 Maja 2017, 15:14
W całej tej koncepcji słowo "okręt" pojawia się aż jeden raz!
dropik Środa, 24 Maja 2017, 15:13
modernizacja t72/pt91 , goździków i dan to rzeczywiście przełom. szczególnie jakościowy !
Max Mad Środa, 24 Maja 2017, 18:46
Jeszcze do niedawna obecne kierownictwo MON twierdziło że żadnej modernizacji T-72 i PT-91 nie będzie bo mają zostać za moment zastąpione nowymi maszynami. Teraz że będzie modernizacja. Dziś gadają jedno, jutro piszą drugie, pojutrze anulują i z mównicy oznajmią trzecie a potem stwierdzą że mieli co innego na myśli i ich nie zrozumiałeś.
dropik Czwartek, 25 Maja 2017, 7:22
w zeszłym miesiącu twierdzili że gerpard nadal tak !
Max Mad Czwartek, 25 Maja 2017, 11:05
Za miesiąc może znowu być na tak. A za trzy znowu na nie... liczy się by króliczka gonić a nie go złapać. Ogólnie wszelkie deklaracje MON należy traktować jako fantazje do momentu aż fizycznie sprzęt pojawi się na placu. Doświadczenie nie pozwala na nic innego.
PiotrEl Środa, 24 Maja 2017, 15:12
Jeżeli My mamy pomagać USA w ich wojnach w Azji (a te będą na 100%) a w zamian za to USA nam w wojnach w Europie (których na 100% nie będzie) to interes jest raczej średni. Tym bardziej, że wojska ekspedycyjne mają się "nijak" do "obronnych, a ten "materiał reklamowy" jest niesamowicie rozdęty w swoich zamierzeniach....
czap Środa, 24 Maja 2017, 14:56
Mamy już jeden niszczyciel min Czapla a teraz trzeba nam 3 nowe. Brawo. Wyrzucanie kasy na kolejny prototyp zamiast robić już sprawdzone a jedynie modernizować
MP Środa, 24 Maja 2017, 21:49
nie, mamy Kormorana II i opcję na dwa kolejne, razem 3 niszczyciele min, wszystko się zgadza
BWP_Andrzej Środa, 24 Maja 2017, 18:45
Mamy niszczyciel min Kormoran II a nie Czapla.
a-i Środa, 24 Maja 2017, 17:45
Mamy niszczyciel min Czapla ?? Czyżby coś mi umknęło ?? ;)
Matt Środa, 24 Maja 2017, 14:35
Panowie, dość gadania niech sprzęt zacznie się w końcu pojawiać w linii!
Gepard24 Środa, 24 Maja 2017, 14:27
No w końcu ktoś przejrzałem na oczy.
Nowy czołg?
Spoko.
Borsuk bez wymogu pływania.
Spoko.
Widzę że w końcu ktoś chyba przeczytał narzekania i porady na tym portalu.
DARO Środa, 24 Maja 2017, 19:34
Dokładnie tak:) + do tego jeszcze tak bardzo potrzebna czwarta dywizja na wschodzie Polski... faktycznie ktoś z MON poczytał na temat wielu sensownych koncepcji, jakie są na tym portalu poruszane- i nie potrzeba do tego 1700 specjalistów w MON ;) hehe
ryszard56 Środa, 24 Maja 2017, 14:20
znow gadki a gdzie niszczyciele rakietowe??
dk. Środa, 24 Maja 2017, 16:00
do ataku na Kopenhagę ? Czy Petersburg ? Przecież nie do obrony płaskiego, otwartego wybrzeża z gęstą siecią dobrych dróg dojazdowych ?
ryszard56 Środa, 24 Maja 2017, 19:47
A kto powiedział że one maja działać na Bałtyku?
Max Mad Czwartek, 25 Maja 2017, 0:40
Bo nad Bałtykiem i tylko nad nim leży Polska?
ewa Środa, 24 Maja 2017, 19:38
naprawdę sądzisz że ktoś będzie atakował te twoje bida wybrzeże? po co? Rosja wystarczy że wjedzie czołgami a połowa tego kraju ucieknie na zachód, jak będą chcieli to zarzucą nas spadochroniarzami i też im nic nie zrobimy. Coś się tak wszyscy uczepili do obrony tego wybrzeża? macie nosy tylko we własnym grajdołku....dalej popatrzeć to nie łaska?
Janek Czwartek, 25 Maja 2017, 2:05
tylko czemu w obwodzie królewieckim ruskie ciągle ćwiczą desant na plażę... to pewnie dla zmylenia przeciwnika :)
Polanski Czwartek, 25 Maja 2017, 7:45
Bo oni ciągle ćwiczą. W 1941 też tak ćwiczyli.
dk. Czwartek, 25 Maja 2017, 6:59
Ćwiczą, ćwiczą. Ale są w stanie wykonać go maksymalnie jedną brygadą.
Gość Środa, 24 Maja 2017, 14:07
Nareszcie do głosu dochodzą profesjonaliści.
smiechu warte Środa, 24 Maja 2017, 21:42
hehehe ... i to nie jest ostatnie słowo MOn ... kupi się jeszcze ze dwa kalmariańskie krążowniki i kilka eskadr x-wingów ... wszystko oczywiście z wolnej ręki ... hehe ...
Max Mad Czwartek, 25 Maja 2017, 0:41
Pan żartuje! Nic mniejszego niż gwiezdne niszczyciele typu Victory ego naszego ministra nie przełknie!
kass Piątek, 26 Maja 2017, 11:34
Niszczyciele typu Victory to może sobie Radom wystawić - tylko Basestar z pół tysiącem Raiderów lub ewentualnie Battlestar klasy Mercury pod wodzą naszego ministra zapewni narodowi przetrwanie!
robertpk Środa, 24 Maja 2017, 14:04
znowu pobożne życzenia, ogólniki i mrzonki

bez planu, finansowania i zaplecza
łukasz Środa, 24 Maja 2017, 14:03
Okręty podwodne rozumiem, radary dalekiego zasięgu , systemy przeciwlotnicze i rakiety morze-morze też, ale po co w MW tyle niszczycieli min to już niekoniecznie. Może to ktoś wyjaśnić? Może to będą tylko z nazwy niszczyciele min , na papierze , np. zwolnione z VAT, a w rzeczywistości będą to np. lodołamacze z wyrzutniami rakiet balistycznych?
1234 Środa, 24 Maja 2017, 21:50
Niszczyciele min są po to by zapewnić sprawne oczyszczanie torów wodnych do naszych portów, które odgrywają zasadnicze znaczenie w dostarczaniu nie tylko surowców strategicznych (gaz, ropa i inne) wszelkich produktów i towarów handlowych ale i wszelkiego ciężkiego sprzętu, zaopatrzenia i amunicji np. z USA w sytuacji odmowy ze strony naszych "europejskich sojuszników" np. Niemiec w sytuacji W. Jeżeli nie obronimy naszych portów i torów wodnych to tylko z tego tytułu poniesiemy gigantyczne straty ekonomiczne i nastąpi załamanie gospodarki, handlu, inwestycji i możliwości zapewnienia nawet minimalnego poziomu egzystencji dla sporej części obywateli naszego kraju. Skuteczna ochrona portów i torów wodnych do nich na Bałtyku to główne i niezbędne minimum dla MW, poza samą obroną wybrzeża.
sil Czwartek, 25 Maja 2017, 13:49
Nie znam się za dobrze na MW ale czy to, że przeciwnik podejdzie na tyle blisko żeby zaminować wejścia do portów i tory wodne nie będzie równoznaczne z pokonaniem lub utratą naszej floty w tym niszczycieli min lub utratą możliwości operowania na Bałtyku tymi niszczycielami?
krzysiek84 Środa, 24 Maja 2017, 13:43
Po co nam 3 nowe niszczyciele min? Kto nas będzie minował?
krk Środa, 24 Maja 2017, 15:41
A to nie jest tak że okręt podwodny może minować? Albo miny są z narzutu powietrznego?
sdf Środa, 24 Maja 2017, 15:24
Niczego innego nie potrafimy budować.
dropik Środa, 24 Maja 2017, 15:15
Lubliny będą minować , Kormorany rozminowywać i tak w kółko Macieju
Arek Środa, 24 Maja 2017, 15:08
Zapoznaj się, proszę, z naszymi obowiązkami w ramach NATO oraz specjalizacjami, jakie zostały uzgodnione przy podpisywaniu umowy z Sojuszem.
Mały Miś Środa, 24 Maja 2017, 15:07
Federacja Rosyjska Cieśniny Duńskie albo podejścia do polskich portów?
Tym samym odcinajac nas od pomocy sojuszników.
dim Środa, 24 Maja 2017, 15:04
Poprzednio niedokładnie wiadomo kto NAS zaminował, ale zrobił to. Pewne poszlaki, prawdziwe lub podróbki, wskazywały na Kadafiego, choć zamieszkałego o tysiące kilometrów (drogą morską) od miejsca minowania. Sąsiedni do mojego polski statek poderwał się na minie, słyszałem w radio ich wołanie o pomoc, gdy my (też z polską banderą) spaliśmy wtedy w ubraniach, gotowi do wyskoczenia na pokład, niestety bez "proszku na rekiny". W sumie poderwało się na minach, w ciągu kilku (2 ?) dni (moja pamięć ?), coś 19 statków handlowych. Trałowały wszelkie dostępne w pobliżu okręty amerykańskie, egipskie, saudyjskie, a koło Adenu także dwa sowieckie. Aż wytrałowały wszystko. Kilka dni trałowania dłużej, to byłoby odpowiednio więcej statków roz... walonych, może i zjedzonych przez rekiny marynarzy.

Następnym razem płynąłem sobie pod banderą jakiejś wyspy karaibskiej, po spokojnym morzu i o bodaj tysiąc mil od strefy uznanej za zagrożoną działaniami wojennymi, w Zatoce Perskiej, po czym odbieram "iksa" (xxx xxx xxx) czyli skrajnie pilną info o bezpieczeństwie żeglugi. Że oto dwa patrolowce jego emirskiej marynarki wojennej rozstrzelały właśnie dwie miny morskie, podaje się pozycję tych min: ... N, ... E. Już z czymś takim zimnym, w koszuli na plecach, pędzę z tym iksem do nawigacyjnej, pochylamy się razem z "drugim" nad mapą - my przeszliśmy tamtędy dwie godziny wcześniej. Supertankowcem, pełnym lekkiej frakcji.
I znów, kto żyw, kierował tam swe trałowce, ile tylko miał pod ręką. Ale kto te miny tam umieścił ? Ba ! Może Saddam ? Może Iran ? A może ktoś zupełnie trzeci, ale zainteresowany rozróbą ?

Trałowce są potrzebne ! Trałowców, przy tym ruchu morskim, jaki macie na Bałtyku, nigdy nie będzie za wiele ! A oby nigdy ich nie przyszło wykorzystać.
edi Środa, 24 Maja 2017, 15:04
My będziemy minowali dojścia do naszej strefy.
zenek Środa, 24 Maja 2017, 14:39
statystycznie 2,5 raza większe wojsko będzie kosztowało 2,5 raza więcej, więc jakieś 5% PKB. To nie koncepcja, to jakaś imaginacja i marzenia senne pracowników resortu. Pobudka panowie, tych niecałych 2% nie potrafimy zagospodarować...
Mateusz Środa, 24 Maja 2017, 14:25
Wystarczyło by zakupić dwa nowe niszczyciele min typu Kormoran II , jeden nowy już jest, projekt jest, wykonawcą jest polska stocznia.. hmm nie polska, tylko POLSKA PRYWATNA,a więc wg. MON nie polska w ogóle.. a więc pewnie PGZ odkryje koło na nowo i będzie projektować Kormorana III....
Z prawej flanki Środa, 24 Maja 2017, 14:23
Masz pojęcie ile takich niespodzianek jeszcze z 2WŚ, do tej pory jest znajdowanych na Bałtyku? Masz pojęcie jakie konsekwencje dla Polskiej gospodarki miało by czasowe wyłączenie z infrastruktury choćby jednego z 4 kluczowych dla nas portów?
Dociekliwy Środa, 24 Maja 2017, 14:22
Przeciwnik, a miny można stawiać z samolotu lub okrętu podwodnego. Zaminowany szlak lub tor wodny będzie istotnym problemem logistycznym. Wojna to nie tylko strzelanie, to również porażanie infrastruktury przeciwnika.
AF Środa, 24 Maja 2017, 17:54
A kto będzie te trałowce chronił podczas rozminowywania? LUBLINY? trałowców mamy dosyć nie mamy okrętów wojennych z prawdziwą plot...zero....
Max Mad Środa, 24 Maja 2017, 20:14
Trałowce mamy dość... stare. Dlatego są zastępowane przez Kormorany bo im się już mocno w latach naleciało i zużyte.