MON kupuje samochody ciężarowe Jelcz. Trafią m.in. do WOT [AKTUALIZACJA]

OPUBLIKOWANO: Wtorek, 16 Maja 2017, 15:14
Jelcz 442.32
Pojazd Jelcz 442.32
Jelcz dla MON
  • Jelcz 442.32
  • Pojazd Jelcz 442.32
  • Jelcz dla MON

Jak informuje resort obrony, 16 maja br. doszło do podpisania między Ministerstwem Obrony Narodowej a przedsiębiorstwem Jelcz Sp. z o.o. umowy na dostawę 500 sztuk samochodów średniej ładowności wysokiej mobilności Jelcz 442.32 wraz z pakietami logistycznym i szkoleniowym. Samochody trafią m.in. na wyposażenie Wojsk Obrony Terytorialnej. Łączna wartość umowy, uwzględniająca zamówienia gwarantowane oraz zamówienia objęte prawem opcji, wynosi ponad 420 mln zł. 

Umowę na dostawę samochodów średniej ładowności wysokiej mobilności Jelcz 442.32 podpisali Szef Inspektoratu Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej płk Dariusz Pluta, Zastępca Szefa Szefostwa Techniki Lądowej Inspektoratu Uzbrojenia MON płk Maciej Zając, Prezes Zarządu Jelcz sp. z o.o. Łukasz Dudkowski oraz Wiceprezes Zarządu Jelcz sp. z o.o. Leon Szuturma. Podczas uroczystości podpisania umowy obecni byli również Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz oraz Prezes Zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. Błażej Wojnicz.

Ceremonia podpisania umowy, fot. PGZ

Kontrakt zakłada, że w latach 2017-2019 należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej spółka Jelcz wyprodukuje i dostarczy Siłom Zbrojnym RP samochody średniej ładowności wysokiej mobilności Jelcz 442.32 w następujących ilościach:  w 2017 roku 100 sztuk (z czego 36 sztuk w ramach zamówienia gwarantowanego i 64 sztuki w ramach prawa opcji), w 2018 roku 250 sztuk (z czego 25 sztuk w ramach zamówienia gwarantowanego i 225 sztuk w ramach prawa opcji) oraz w 2019 roku 150 sztuk (z czego 36 sztuk w ramach zamówienia gwarantowanego i 114 sztuk w ramach prawa opcji).

Na podstawie podpisanej umowy Jelcz sp. z o.o. dostarczy Siłom Zbrojnym RP także pakiet logistyczny, składający się z odpowiedniej ilości zestawów naprawczych, przenośnych zestawów diagnostycznych oraz zestawów obsługowych. Spółka zapewni ponadto pakiet szkoleniowy, zapewniający żołnierzom Sił Zbrojnych RP umiejętności związane z obsługą, serwisowaniem oraz naprawą pojazdów Jelcz 442.32. Wartość zamówienia gwarantowanego umową wynosi ponad 81,5 mln zł, zaś wartość części kontraktu objętej prawem opcji – ponad 338,5 mln zł. Łącznie Spółka na produkcji samochodów średniej ładowności wysokiej mobilności może uzyskać przychód przekraczający 420 mln zł. To druga co do wartości umowa w historii Jelcza.

Pozyskane przez Sił Zbrojne RP samochody Jelcz 442.32 będą stanowiły wyposażenie nowo formowanych Wojsk Obrony Terytorialnej. Obecny podczas ceremonii podpisania umowy Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz podkreślił, że piąty rodzaj Sił Zbrojnych zostanie wyposażony w wysokiej jakości sprzęt i uzbrojenie produkowane przez krajowe spółki obronne, skonsolidowane w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Dzięki temu żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej będą stanowić jedną z najlepiej wyposażonych formacji tego rodzaju na świecie.

Jak mało który zakład nie tylko dotrzymujecie terminów, a to jest główna bolączka polskiego przemysłu, także niestety polskiego przemysłu obronnego, ale tworzycie perspektywy pozwalające zwiększyć zamówienia, a Polsce są wasze produkty bardzo potrzebne.

Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej

Jelcz dla MON

Fot. MON/Twitter

Pozyskanie wspomnianych wozów ma pozwolić polskiemu wojsku na "kontynuowanie dostaw dla Sił Zbrojnych RP pojazdów, które zapewnią realizację procesu unifikacji w tej grupie eksploatacyjnej". Inspektorat Uzbrojenia zamierza w ten sposób uzupełnić wojskowy park samochodowy o pojazdy posiadające jednakową konstrukcję czy charakterystykę techniczną, jak te, które obecnie znajdują się na jego wyposażeniu. Ułatwi to oczywiście ich eksploatację czy naprawy.

Podpisana umowa to już kolejne zamówienie, związane z produkcją sprzętu dla Wojsk Obrony Terytorialnej, jakie zostało skierowane do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Ten fakt ma dla Grupy bardzo duże znaczenie. Stale podnosimy kompetencje przemysłowe naszych zakładów, żeby zapewnić Siłom Zbrojnych najlepsze uzbrojenie i sprzęt. Sprawne dostarczenie broni żołnierzom Wojsk Obrony Terytorialnej, tak ważnych dla naszego kraju, jest priorytetowym zadaniem Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Błażej Wojnicz, Prezes Zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A.

Czytaj też: Wojska Obrony Terytorialnej szybciej na zachodzie kraju

Dotychczas bowiem na wyposażenie wojska trafiło 476 tego typu pojazdów w wersji skrzyniowej oraz 117 podwozi wykorzystywanych do zabudowy specjalistycznego sprzętu łączności i obrony przed bronią masowego rażenia. Podpisana w 2014 roku przez MON umowa z Jelcz zakłada dostawę 910 wozów tego typu do 2018 roku. Pojazdy Jelcz 442 miały zastąpić eksploatowane w siłach zbrojnych samochody ciężarowe. W pierwszej kolejności najbardziej przestarzałe samochody Star 266/266M, których Wojsko Polskie w 2013 roku posiadało jeszcze około 13 tysięcy.

Pojazd Jelcz 442.32

Pojazd Jelcz 442.32. Fot. Jerzy Reszczyński

Samochód Jelcz 442.32 to pojazd specjalny o napędzie 4x4 przystosowany do jazdy po drogach o nawierzchni twardej oraz w warunkach terenowych. Jest on przeznaczony do przewozu materiałów i przedmiotów niebezpiecznych, technicznych środków zaopatrzenia materiałowego oraz sprzętu specjalistycznego. Konstrukcja skrzyni ładownej samochodu Jelcz 442.32 po demontażu opończy, pałąków oraz burt umożliwia zabudowę ławek do przewozu 24 żołnierzy. 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

135 komentarzy

ech... Piątek, 19 Maja 2017, 11:06
Nie będą dla WOT tylko dla SZ RP gdzie WOT jest jednym z rodzajów sił. WOT w obecnej postaci nie rokuje patrząc na liczby i jakość "ochotników" co umiejętnie chyba zamiata się pod dywan.
db Sobota, 20 Maja 2017, 8:42
Jak nie rokuje: 21 maja będą przysięgi. 400 ludzi z 3 Brygad. Czyli po 133 i kawałek wojaka na brygadę. To jet Miś na miarę naszych możliowści...
PL Czwartek, 18 Maja 2017, 19:31
Już widzę jak kierowcy idą z cywila jeździć autami w wojsku. W cywilu kierowca takich samochodów zarabia 4,5-11 tyś.
A w ub. roku kolega zwolnił się z wojska aby jeździć w Anglii za ok 20 tyś.
AA Środa, 17 Maja 2017, 12:33
Żołnierze WOT mają poświęcać swój wolny czas przeznaczony na wypoczynek, a Wy chcecie im dać stare rzęchy, karabiny z lat 60 tych i co tam jeszcze. Ciekawe kto się wtedy zgłosi... jedynie menele spod budki z piwem żeby przepić 500 zł.
WERA Środa, 17 Maja 2017, 18:11
No z tego co napisałeś to "ochotnicy" z wojsk OT to jacyś "najemnicy" zwabieni błyskotkami w postaci nowej broni...no faktycznie z takim podejściem to patriotyzm aż bije po oczach. Jak sobie chcą postrzelać z nowej broni to zapraszam na strzelnicę za która trzeba zapłacić a nie do OT.
ochotnik WOT Czwartek, 18 Maja 2017, 12:30
a na jakiej strzelnicy mamy msbs'a dla powszechnego dostępu?
Extern Czwartek, 18 Maja 2017, 0:42
Prawdopodobnie znaczna część ludzi którzy się zgłosili do WOT to są ludzie mający już w cywilu styczność z bronią, a może i z jakimś militarnym hobby. AA może mieć sporo racji, takich ludzi którzy zasmakowali już lepszego wyposażenia stare AKMSy, mundury moro, stalowe hełmy orzeszki i Stary 266 na pewno by zniechęcały..
Maczek Środa, 17 Maja 2017, 11:16
800 tys drogo? to przypominam że ten bartek kosztuje tyle co 12 ukm p
Hmm Środa, 17 Maja 2017, 10:25
Nie ma powodu żeby buntować się, że część elementów Jelcza jest z importu - no chyba, że ktoś obsesyjnie nie godzi się z rzeczywistością. Ważne, żeby w razie "P" i "W" było zaplecze remontowe na miejscu(dla "spokojności" tych. którzy uważają, że twórca praw Murph'ego był optymistą). Przydzielenie pododdziałom WOT niewielkiej ilości Jelczy odbieram bardzo pozytywnie bo np. (wspomnień czar ;) - w mojej skadrowanej jednostce (z imponującą ilością ciężarówek różnie zabudowanych), w późnym PRL, na jednego kierowcę przypadało średnio 20-30 ciężarówek. Z braku pieniędzy i czasu, jakakolwiek dbałość o pojazdy (poza okresowym myciem ropą) była czystą abstrakcją. Przez litość dla Ludowego Wojska Polskiego nie napiszę ile czasu trwało wyprowadzenie alarmowe sprzętu z jednostki (w godzinach) przy aktualnym wtedy założeniu, że Pershing dolatuje z Niemiec do naszej "bazy" w 40 minut. "Szwajcarując" trochę - będzie dobrze, jeśli 1 człowiek z WOT będzie utrzymywał jedną ciężarówkę w sprawności (nawet jakby wykorzystał ja kilka razy, żeby z żoną jechać po większe zakupy).
Wolf Środa, 17 Maja 2017, 8:20
Czyli 16 prostych aut miesiecznie w tym roku przy 380 osobach zatrudnionych na produkcji. To jest pewnie najdluzszy cykl produkcyjny auta w Europie. Na zdjeciach widac jedna linie a na niej ok. 10 aut.
Petrus Środa, 17 Maja 2017, 10:22
Jelcz ma też inne kontrakty w realizacji
zdziwiony Środa, 17 Maja 2017, 0:38
Przeporaszam wszystkich ale chyba nie zrozumiano mojego toku myslenia, ja wcale nie twierdze ze te pojazdy sa super idealne lub super tanie poprost kosztuja drozej niz wersje cywilne to co firma chce zarobic to tez wszyscy wiedza ze pazernie zeruja na chojnosci MON-U i kosztem nas podatnikow wciskajac byle co za duza kase, ale to nie jest ze to nam nie wystarczy ludzie zrozumcie do przewozu ludzi nic nam nie potrzeba za duze
wieksze pieniadze i z drogim serwisem z zagranicy bez zwrotu jakich kolwiek kosztow . Ja bym sie martwil raczej o pojazdy ktore sa specjalistycznymi do przewozu bardzo drogiego osprzetu np w programie WISLA jak tam taki pojazd nawali to totalna masakra. Skutki moga byc niewyobrazalne. Wszyscy zapewne zdajemy sobie sprawe ze nastepuje wymiana starego osprzetu na nowy, jestem tylko ciekawy jak bardzo bedzie niezawodny jelcz dla programu WISLA w stosunku do Jelczy dla OT.
małe be Wtorek, 16 Maja 2017, 22:27
a nie dzieje się to kosztem regularnej armii? zawsze ktoś może postawić takie pytanie
Pim Wtorek, 16 Maja 2017, 20:51
Ta ciężarówka napawa mnie dumą: silnik MTU, skrzynia ZF. Zostaje rama, kabina, układ jezdny. Nasz przemysł obronny w rozkwicie. Tak jak Pilica.
Wiesiek Czwartek, 18 Maja 2017, 11:22
Był tu kiedyś artykuł, rama ze Szwecji, osie , elektryka,mosty też importowane
Extern Czwartek, 18 Maja 2017, 0:19
A co w Pilicy jest zagranicznego?
Działko krajowe z Tarnowa, Amunicja do działka krajowa z Dezametu, Rakiety krajowe z Mesko, Samochody krajowe z AMZ Kutno, Radar baterii Soła krajowy z :PiT RADWAR, Kamery IR, dzienne, dalmierze, krajowe z PCO, IFF krajowy, Reszta elektroniki co najmniej zaprojektowana i składana w Polsce. Pewno nawet opony do wózków ze Stomilu a światłowody do łączenia działek w siec z Elmatu Myślę że co najmniej 95% akurat tego zestawu robi krajowy przemysł.
32323 Wtorek, 16 Maja 2017, 18:57
Ktoś wie czy to jest w wersji stanag...
Marek Środa, 17 Maja 2017, 14:24
No właśnie brakuje mi tej informacji.
Z artykułu wynika tylko tyle, że zamówiono 442.32, ale odnośnie tego w jakiej wersji cisza.
Równie dobrze wszystkie mogą być nieopancerzone, albo część takich i część takich. No i jeszcze czy wszystkie to skrzyniowce, czy też część na przykład przeznaczona do wersji specjalistycznych.
Ad_summam Wtorek, 16 Maja 2017, 18:57
Minimum 1 tyś. rocznie żeby wymienić w sensownym czasie park maszynowy... Taka powinna być produkcja.
Zbulwersowany podatnik Wtorek, 16 Maja 2017, 16:32
No to do zastąpienia Starów w stosunku 1:1 zostało jeszcze ok. 12 000 sztuk. Tak niewiele, a jednak :)
Podbipięta Wtorek, 16 Maja 2017, 19:39
Nie.Ponad tysiąc ( raczej więcej ,co roku było o tym w NTW) Starów wyremontowano w ostatnich latach.Macha nowa i silniki.Ostatnio ponad 300 idzie na moderne,Francuzi to parę lat temu to chyba z 7 tysięcy ciężarówek z lat 60-ych tak odnowili.A ponadto częśc tych samochodów ma mały przebieg.Stoją na magazynach czy pod wiatami bo to np. mosty.
Zbigniew Wtorek, 16 Maja 2017, 13:03
Szanowni komentatorzy. Proponuję przyjąć szerszą perspektywę bo dywagacje o cenach i co dla kogo powinno być, te które można tu wyczytać są co najmniej chybione. Może warto przypomnieć sobie jak jest zorganizowana obecnie WOT i system zakupów, oraz jak to jest opisane PRAWEM. Mam przekonanie że mało kto pamięta jak funkcjonuje WOT w czasie POKOJU a jak funkcjonują SZ RP w tym czasie. WOT jest nie tylko zwiększeniem stanów:teoretycznym na czas POKOJU i zapewnieniem wsparcia na czas WOJNY ale również baza sprzętowa WOT w czasie POKOJU będzie służyć SZ RP. Chyba że wyobrażacie że przez większość czasu podmiot artykułu czyli Jelcze będą stały się i kurzyły w jakimś zapomnianym miejscu i pies z kulawą nogą do nich nie zajrzy. No nie jest tak bo nawet sprzęt w tzw "rezerwie" od czasu do czasu trzeba odkurzyć i sprawdzić czy działa, a to nie jest sprzęt w rezerwie tylko sprzęt formalnie dla WOT, który poza tymi paroma dniami będzie użytkowany tyle że w SZ RP. Eksploatacja samochodów ciężarowych w SZ RP wygląda inaczej niż w firmie z TIR-ami, mniej przebiegów,, inny teren (stąd trochę inaczej zbudowane pojazdy). Gdyby przyjąć nieuzasadnioną narrację to WOT jest trochę wytrychem by wymienić sprzęt SZ RP na czas POKOJU. Na czas WOJNY to i tak będzie baza sprzętowa bo WOT jest/ ma być częścią SZ RP. Podobnie jest z innymi jak transport elementami. One nie będą zakopane gdzieś w lesie czekając na chwilę która mam nadzieję nigdy nie nadejdzie ale będą w magazynach SZ RP. Co innego gdyby WOT było siłami takimi jak kiedyś OTK, ale nie jest. Ekonomicznie i pragmatycznie wszystko znajduje swoje uzasadnienie może prócz etapu samej selekcji i częstotliwości szkoleń na obecnym etapie. Tu jednak jest mało informacji poza przekazem publicznym (i dobrze) więc można jedynie spekulować albo pleść polityczne dyrdymały.
db Wtorek, 16 Maja 2017, 21:27
A kto dostanie te samochody na wypadek wojny (czy chocby dużych, wspólnych ćwiczeń)? Bo skoro w czasie pokoju maja być użytkowane wspólnie (pomijając masę problemów formalnych, jakie generuje takie rozwiązanie) to jednak w czasie wojny sie nie sklonują. Co wtedy? Losowanie? Samochody z rezerwy są przewidziane dla jednostek rozwijanych z mobilizacji. A może rozszerzyć ten projekt i wprowadzić wspólne karabiny?
Petrus Środa, 17 Maja 2017, 10:21
W czasie W OT raczej tych ciężarówek nie będzie potrzebować
db Środa, 17 Maja 2017, 17:57
A z jakiego powodu?
tak tak Wtorek, 16 Maja 2017, 11:41
prawie milion za Jelcza pomalowanego na szaro to dobra cena?
był przetarg? czy to kolejne kupowanie związkowych głosów za nasze pieniądze?
edi Wtorek, 16 Maja 2017, 18:33
840 tys za ciężarówkę z całym pakietem szkoleniowo-logistycznym to średnia cena nic nadzwyczajnego. Zwykły cywilny Jeep Sahara kosztuje < 200 000 zł.
tak tak Środa, 17 Maja 2017, 8:06
pewnie masz rację, ale powinniśmy widzieć, że te 840 tys jest w określonej konfiguracji jeżeli chodzi o pakiety i jak wygląda to w stosunku do konkurencyjnego sprzętu? tutaj w artykule nie jest napisane nic więcej poza typem pojazdu i kwotami ilościowymi i cenowymi, a to mało by powiedzieć: wow czy uuuu...
Sailor Wtorek, 16 Maja 2017, 22:33
Widziałeś kiedyś jakikolwiek samochód wojskowy? Mam wrażenie, że mylisz wypasionego TIRA z całkowitym golasem jakim jest samochód wojskowy.. Tam nawet prawy fotek jest za "dopłatą". Gołe blachy i najgorsze i najtańsze materiały. Weluru tam nie znajdziesz. Sama tapicerka Mercedesa czy BMW jest droższa od całego takiego pojazdu i kolega (lub koleżanka?) tak tak ma rację. Ten sprzęt jest taki drogi bo dla wojska i pierwsze skrzypce gra polityka, a nie ekonomia. Dlatego takie golasy można opchnąć za taką cenę. Społeczeństwo zapłaci.
Marek Środa, 17 Maja 2017, 13:53
W wojskowych samochodach, w tym także oczywiście Jelczy weluru, ani tapicerki z BMW, czy Mercedesa nie znajdziesz. Ale znaleźć możesz na przykład urządzenie filtrowentylacyjne, umożliwiające ochronę w przypadku zagrożenia środkami NBC. W artykule brakuje mi informacji jakie właściwie wersje Jelczy zamówiono.
Wiesiek Wtorek, 16 Maja 2017, 10:29
Przepraszam bardzo, ale skąd oni tylu kierowców wezmą? Czyżby kolejny drenaż zawodowców ?
taki klimat Wtorek, 16 Maja 2017, 21:47
Jest cała masa kierowców ukraińskich w cywilu
Jemioł Wtorek, 16 Maja 2017, 21:16
Nie zapytałeś o mechaników - czyżby kolejny drenaż wojska?
Azza Wtorek, 16 Maja 2017, 17:08
A to kierowcy są tylko w wojsku? Nie wiedziałem.
dfg Wtorek, 16 Maja 2017, 10:02
Jeśli już, to nowe jelcze powinny w pierwszej kolejności trafić do regularnej armii, a nie harcerzyków którzy jeszcze nawet nie istnieją. Armia w zamian za nowe sztuki jelcza powinna przekazywać swoje stary 266 i 660 do WOT.
Dopiero po wymianie całego sprzętu w armii na jelcze, powinno się zacząć wymianę starów z WOT na jelcze(jeśli do tego czasu nowa ekipa nie zlikwiduje tego wymysłu Macierewicza).
Azza Wtorek, 16 Maja 2017, 17:09
660? I co będę siedzieć i remontować zamiast się szkolić. Ludzie zastanówcie się chociaż chwilę.
tak tak Wtorek, 16 Maja 2017, 12:35
OT to takie "pokazowe" jednostki MON więc logika taka by sprzęt dawać nowy i nowocześniejszy niż w WP.
Dodatkowy zysk jest propagandowy a polega na tym, że rządzący pokażą narodowi kolejne dziesiątki tysięcy "wojska" pięknie wyglądającego z nowym sprzętem. To, że nie będzie to miało żadnego odzwierciedlania dla bezpieczeństwa naszych dzieci to już inna para kaloszy. PR wyborczy jednak będzie...
zdziwiony Wtorek, 16 Maja 2017, 9:30
Jak zwykle totalny belkot i wypociny niedzielnych specjalistow ludzie przestancie porownywac sprzet wojskowy do cywilnego to jak porownac auto osobowe do ciagnika pojazdy wojskowe musza byc latwo modyfikowalne z dodatkowym oposarzeniem nie na cywilnych podzespolach pozatym ktos rozymie tutaj aspekt ekonomiczny. Jezeli koszt stwozenia prototypu I calego procesu przygotowawczego kosztowal przykladowo 120 mln to jego cena jest uzalezniona od ilosci Ktora sie sprzeda czyli im wiecej tym taniej no wiec jak mozna myslec ze jelcz bedzie kosztowal tyle co cywilny MAN skoro Mana sprzedaja powiedzmy 200 tys a jelcza 500 sztuk . Pozatym pamietajcie ze wszelkiego rodzaje patentow I homologacje tesz podnosza koszt oraz przeszkolenie personelu wojskowego w w obslugze I serwisie tych pojazdow. Co zas sie tyczy samych walorow jezdnych pojazdu to stego co wiem to zolnierze sa zadowoleni a pojazdy te sluzyc na ten moment maja do transportu ludzi I jezeli myslicie ze ciezarowki w innych krajach I innych producentow sie nie psuja to jestescie w bledzie do tego dochodzi drogi serwis I sprowadzanie czesci, caly czas tu pisze o pojazdach wojskowych. Zrozumcie Aby kogos przewiezc z punktu A do punktu B nie potrzeba nam odrazu Ferrari .
benq Środa, 17 Maja 2017, 0:43
"Co zas sie tyczy samych walorow jezdnych pojazdu to stego co wiem to zolnierze sa zadowoleni". Czyżby ? To polecam "poniedziałkowemu" specjaliście porozmawiać z obsługą Jelczy, nośników WR-40 "Langusta". O ile na asfalcie spisują się znośnie to w terenie trzęsie gorzej niż w poczciwym Uralu, jazda bez założonego hełmu to niemal pewne rozbicie głowy.
były_trep Wtorek, 16 Maja 2017, 23:01
o czym ty bredzisz wtrokowy specjalisto? jaie prototypy, jakie wdrażanie? przecież to składak kupiony za horrendalna cenę, tak jak boeingi VIP, Pilica i parę innych rzeczy, MON po prostu zamienił się w pralnię z wysyłką, piorą budżetową kasę i wysyłają... swoim na konta. To że zakup sie odbywa w jakimś pozaprawnym trybie, poza kontrolą i przepisami o zakupach publicznych juz samo w sobie kwalifikuje go do prokuratora
Azza Wtorek, 16 Maja 2017, 17:10
Gwarantuje cie, że taki jelcz nie wytrzyma roku na budowie a many czy mercedesy spokojnie tłuką po 600k km.
obalczmitow Wtorek, 16 Maja 2017, 13:55
A ty nie jesteś niedzielnym specjalistą - a co takiego innowacyjnego prezentuje ten nasz wydłubany chałupniczo Jelcz? sinik, skrzynia biegów, mosty, napęd, - to te innowacje i koszty badań?
Błądzisz i nie wiesz jak bardzo - te całe badania to - RĘCZNE POSPAWANIE RAMY I KABINY z prostych blach - jak w manufakturze w latach 30 XX wieku. TAM NIE MA NIC Z INNOWACJI. Kupujemy gotowe silniki, skrzynie biegów, mosty, - i wsadzamy to do chałupniczo zespawanej ramy i poskładanej z prostej blachy wyklepanej ręcznie kabiny - i za to płacimy - no nie wiemy ile - bo jak na razie nie wiemy czy prawie milion czy 4 ? A jakie to patenty? - jelcz wpisał do urzędu patentowego - spawanie ramy?
A tutaj części do silnika czy skrzyni biegów to skąd będą jak to wszystko kupione zza granicy. Więc utrzymywanie FABRYKI DLA 500 !!! samochodów jest wywalaniem kasy w błoto i niczym więcej. Lepiej ta kasę wydać na coś co będziemy mogli sami gdzieś sprzedać.
To tak jak z Honkerem - za 150 tys/ sztukę - no ręce opadaa od takich znafcóff
Henryk Wtorek, 16 Maja 2017, 20:32
Cywilne Honkery były po ok. 75 000 zł netto czyli mniej niż pół ceny Defendera. Zabiła go UE, bo okazało się, że silnik trzeba będzie kupować na zachodzie z normą Euro 5. Wiem bo był pomysł robienia terenowych kamperów na bazie Honkerów, ale kiedy okazało się, że będzie można nimi jeździć tylko na Ukrainie, w Gruzji i Afryce, to klienci się wycofali.
Danisz Czwartek, 18 Maja 2017, 10:40
Ten cud techniki którzy rzekomo zabiła zła UE miał tak fatalny silnik, że nawet po prowizorycznym dopancerzeniu ledwo jeździł stając się blaszaną trumną dla żołnierzy których przewoził. Poza tym normy emisji spalin Euro5 obowiązują od 2009 roku, a wojsko wycofało się z zakupów tego złomu na przełomie 2006 i 2007 roku (z resztą o dekadę za późno, bo zakupy samochodów z lat 80-tych w tym okresie można by porównać do wyposażania policji w Polonezy)
db Czwartek, 18 Maja 2017, 19:34
W czasach, w których powstał Tarpan Honker był bardzo ciekawa konstrukcją. Jego podstawową zaleta była powszechna dostepność części (pomijajać specjalistyczne podzespoły jak np przekładnia pośrednia) i totalna prostota wykonania. Samochód mozna był naprawić w każdym POM-ie czy SKR-ze i mógł to zrobić wiejski kowal. Było to więc auto świetnie wpisujace sie w koncepcję dziłań na własnym terytorium. Oczywiście miało całą masę wad, ale wiekszość z nich dała sie bez szczególnego wysiłku usunąć. Nikt wtedy nie brał pod uwagę konieczności posiadania rezerwy mocy na opancerzenie - po prostu tego typu aut sie nie opancerzało. Nie było pancernych UAZ-ów czy Jeepów, bo miały one służyc innym celom. Dopiero konflikty typu wojny w Iraku wymusiły powstanie koncepcyjnie innych pojazdów przeznaczonych do transportu żółnierzy w warunkach zagrożenia minowego i IED. I tak powstały MRAP-y (choć ich pierwowzory juz dawno jeździły w RPA). Oczywiście w dzisiejszych czasach Honker (pamietajmy, że konstrukcynie jest on osadzony w końcówce lat 80. XX w.) jest wyrobem archaicznym, ale nie krytykowałbym go tak totalnie.
ewp Wtorek, 16 Maja 2017, 17:55
Tak w skrócie:
Ciężarówki są potrzebne w wojsku.
Możemy kupić albo produkowane w Polsce albo produkowane za granicą.

Rozumiem że wolałbyś abyśmy kupowali wszystko od zagranicznych dostawców, ale niektórzy mają inne zdanie niż ty.

I po co wojsku ciężarówki ze skomplikowaniem porównywalnym z F35?
Może się mylę ale ciężarówka do przewozu żołnierzy na poligon raczej nie powinna się wykazywać kilkudziesięcioma patentami, bo po co ?
były_trep Wtorek, 16 Maja 2017, 23:03
Jęsli te ciżarówki w kraju kosztują tyle co 3 zagraniczne, to tak wolę byśmy je kupowali za granicą.
gts Wtorek, 16 Maja 2017, 16:39
Przyjalbym arguemntacje zdziwionego, gdyby to wygladalo jak nowa haubica caesar na podwoziu tatry... ale no wlasnie ale to wyglada tak jak napisales. Sklecone na kolanie w manufakturze. A wiecie czemu to tyle kosztuje? Bo w detalu zamawiaja skrzynie, silniki, mechanizmy itp itd... wiec jest drozej a dodatkowo sami narzuvaja sobie marze. Wiecie o co chodzi? My ratujemy nasz przemysl zbrojeniowy zama2iajac pojedyncze sztuki z manufaktur w cenie jak z kosmosu np wlasnie Jelcz i Pilica, a inni zamawiaja sprzez z fabryk ktorego z racji jego jakosci sprzedaje sie w tysiacach sztuk. Dlaczego nasze pistolety sa drozsze od glocka czy oryginalnego walthera a przy tym sa gorszej jakosci? Bo zaden rynek nie weryfikuje tej broni. Nie ma u nas praktycznie cywilnego rynku broni wiec nie ma komu wepchnac tego walthera co mu iglice w oczy strzelca strzelaja. Tak samo jest z Jelczem. Ktos to kupuje? Firma ma na czym zarabiac? Ma jak zbudowac zautomatyzowana linie produkcyjna? Nie bo dla kogo. Skoro nikt tego nie kupuje to i czesci zamawia sie w oplakanych ilosciach czyli drogo. Skoro rynek nie weryfikuje sprzetu to jest dziadowski a przy tym w cenie 2 wojskowych mercedesow, albo 3 Iveco. Sory, tak dziala socjalizm w ktorym to nie rynek ustala wartosc produktu. Przez to ze wartosc ustala sobie producent i zamawiajacy (panstwo), to bedziemy sobie tak klepac te 100- letnie rozwiazania jeszcze kolejne 100 lat.
RafałekM Wtorek, 16 Maja 2017, 20:18
Z pistoletami to chyba nie tak. P99 z Radomia - 1800zł oryginał Walthera 4000zł. Glock 17 2700zł. Mówię o cenach detalicznych
Marek1 Poniedziałek, 15 Maja 2017, 22:21
Plutony, kompanie, bataliony WOT w bój pojadą zatem chronione brezentem plandek i blachą karoserii Jelczów. Niech mi ktoś przypomni JAKI to poziom Stanag ??
xiom- Wtorek, 16 Maja 2017, 23:15
Można robić jak mówisz: postawić zamiast jednego jelcza - dwa rosomaki. Ale za to zapłacisz 40x więcej. Koszty utrzymania - paliwo, przeglądy, naprawy - też wielokrotnie więcej niż przy jelczu. Pasi?
Więc przestań narzekać.
Podbipięta Wtorek, 16 Maja 2017, 19:55
Niestety .W czasie poważnego a nawet byle jakiego konfliktu większość żołnierzy jedzie na pace jak np. Amerykanie w czasie wojny Iraku,I tak jest na każdej wojnie.Stanag dla drużyny piechoty? Na jakim świecie pan żyjesz?
Marek1 Wtorek, 16 Maja 2017, 22:41
Jak zwykle Waćpan bredzisz - kto widział w ost. latach GI jeżdżących "na pace" w strefie walk ?? Tysiące Huumwee, MRAP, Stryker, Bradly, to są środki transportu piechoty US Army.
Ps. NIE ma już w strefie walk możliwości dowozu sekcji/drużyny/plutonu/kompanii/itd NIE opancerzonymi pojazdami. Zakazuje tego nawet znowelizowany combat order
Podbipięta Środa, 17 Maja 2017, 12:49
Czy ja pisałem coś o strefie walk? Czym pan podrzucisz wojsko do tej strefy?
wokidoki Wtorek, 16 Maja 2017, 7:21
STANG 00+ Super Trooper. Ale poczekaj za 6 miesięcy ogłoszą, że siłą polskiego przemysłu obronnego każdy JELCZ w WP zostanie wyposażony w Aktywny System Samoobrony do przechwytywania ISKANDER-ów, GRAD-ów, KORNET-ów i innych tam takich. A wtedy będzie możne Jelczami prowadzić nawet kontr-uderzenia na brygady pancerne przeciwnika...
maruda Wtorek, 16 Maja 2017, 10:57
tylko czekam az zaczna Pilice wsadzac na Jelcze bedzie Hibneryt 2k17
akj Poniedziałek, 15 Maja 2017, 19:59
nowy BWP - Jelcz 442.32 śmiać się, czy płakać?
Azza Poniedziałek, 15 Maja 2017, 17:55
5 baniek za jedną ciężarówkę za taką kasę spokojnie można kupić dużo lepszą cywilną ciężarówkę. W przypadu WOT cała logistyka i tak przestaje mieć znaczenie bo są oddzielnym rodzajem sił zbrojnych, dodatkowo mocno rozproszonym więc można kupić ciężarówki które mają lokalnie serwis np. scania czy man, każde województwo może mieć inne i w niczym to przeszkadzać nie będzie.
Azza Wtorek, 16 Maja 2017, 17:28
Kiedy zajmowałem się przetargami to nigdy nie podawało się ceny kontraktu z prawem opcji tylko oferty podstawowej. Trochę głupota rozstrzygać przetarg i od razu korzystać z prawa opcji zaprzecza to idei prawu opcj.
JM Środa, 17 Maja 2017, 17:06
Wydaje mi się, że ten trop jest słuszny. To znaczy w prawie zamówień publicznych opcją powinno być objęte dodatkowe zamówienie, które nie może stanowić większości całego zamówienia. To faktycznie zastanawiające dlaczego tak podzielili. Moim zdaniem MON nie wierzy, że producent ogarnie wydanie 400 sztuk w rozsądnym terminie, bo nie ma takich możliwości produkcyjnych. MON oceni jak idzie produkcja 100 i wtedy domówi 400 po tej samej cenie co 100. Przy tym założeniu 100 jest na próbę, ale głupio wyglądałoby tylko tyle w mediach.
dropik Wtorek, 16 Maja 2017, 11:52
moze te bajery i tak są nie potrzebne bo wot i tak bedzie sie poruszac po asfalcie lub innych drogach utwardzonych. W czasie wojny sie zarekwirowało ciężarówki cywilne
Znajomy z jednostki się cieszyłzę dostaną 2-3 nowe sztuki ale już wie że pojdą do WOT
asd Wtorek, 16 Maja 2017, 11:37
Umiesz liczyć? umowa ok. 400 mln, ilość 500 sztuk. Podziel to
Azza Wtorek, 16 Maja 2017, 17:31
Umiem liczyć ale kupują 97 ciężarówek a nie 500, 500 jest z prawem opcji a płacą od razu 400mln? Nigdy nie podaje się wartości całego kontraktu z prawem opcji. Dobry przykład to Mastery kupiono 8 za 1,2mld a nie 12 za 1,2mld.
Sławek Wtorek, 16 Maja 2017, 20:03
Cytat z tekstu: "Wartość zamówienia gwarantowanego umową wynosi ponad 81,5 mln zł, zaś wartość części kontraktu objętej prawem opcji – ponad 338,5 mln zł."
Extern Wtorek, 16 Maja 2017, 0:52
Cywilna ciężarówka z opancerzoną kabiną i systemem filtrów przeciw skażeniom, z centralnym pompowaniem kół z wyciągarką przód tył, z odporną na EMP instalacją elektryczną, kontem podjazdu 35stopni? W którym salonie takie sprzedają?
Kowal Wtorek, 16 Maja 2017, 17:29
Nie wiem w którym bo na pewno nie w tym przetargu.
Marek Wtorek, 16 Maja 2017, 14:23
Jak to w którym?
Cuda, o których piszesz, produkuje Man i Scania, które należą do VAG.
Na dodatek, jak ichni programiści podłubią przy elektronice, to spełniają normę Euro 5000, bo zamiast emitować CO2, pobierają go z atmosfery i przerabiają na czysty tlen.
obalaczmitow Wtorek, 16 Maja 2017, 13:59
człowieku tobie się chyba samochody pomyliły - kupowany jelcz nie jest opancerzony ani nie ma żadnych filtrów - zwykła kabina ze zwykłej prostej blachy i skrzynia z ławkami, odporna na EMP instalacja elektryczna? o czym ty piszesz? - w jakich to grach komputerowych? Ty widziałeś chociaż raz taki samochód na żywo? - wątpię. I prawie milion za taką chałupniczą robotę.
Extern Wtorek, 16 Maja 2017, 23:12
Może i się pomyliły fakt nie znam się na ciężarówkach, ale w takim razie po co na świecie produkuje się droższe wersje ciężarówek dla wojska i tańsze na rynek cywilny skoro podobno to to samo? Może jednak nie to samo.
Marek Środa, 17 Maja 2017, 10:35
A pewnie, że nie to samo. Wystarczy porównać sobie ceny ciężarówek rodzimej produkcję w postaci Stara 200 z ceną Stara 244. Ten ostatni niby nie wojskowy, ale w stosunku do dwusetki uterenowiony. Na dodatek nie pomyliłeś się tak bardzo.

Ze strony producenta:

JELCZ 442.32

Wyposażenie:

- Wyciągarka hydrauliczna o sile uciagu 70 kN

- Ogrzewanie powietrzne niezależnie od pracy silnika

- Ogrzewanie spalinowe wodne ułatwiające rozruch silnika

- Oświetlenie umożliwiające poruszanie się w kolumnie w warunkach nocnych

- Koła z wkładką BEADLOCK umożliwiający krótkotrwały przejazd przy obniżonych ciśnieniu w kołach

- Urządzenie filtrowentylacyjne

- Klimatyzacja

- Układ ABS, ASR

- Wykonanie ADR

Opcje wykonania i wyposażenia:

- Kabina dwuosobowa, sześcioosobowa

- Układ centralnego pompowania kół

- Lampa szperacz do oświetlenia terenu

- Pomarańczowa lampa błyskowa

- Osłony metalowe siatkowe na lampy i lusterka

- Światła operacyne barwy niebieskiej

- Koła z wkładką VFI umożliwiającą krótkotrwały przejazd z oponą rozszczelnioną oraz z wkładką absorbującą energię detonacji pod kołem

- Skrzynia ładunkowa z opończą wyposażona w ławki do przewozu żołnierzy

- Malowanie kamuflażowe

- Skrzynia ładunkowa z opończą wyposażona w ławki do przewozu żołnierzy

Kabina

Czteromiejscowa, opancerzona, zapewniająca ochronę balistyczną załogi dla uzgodnionego z klientem poziomu według normy STANG 4569. W ścianie przedniej dwa okna z szybami płaskimi. W dachu okrągły luk do przewietrzania i ewakuacji. Fotel kierowcy i pomocnika z amortyzacją pneumatyczną. Fotele wyposażone są w pasy bezpieczeństwa i zagłówki.
wg444 Poniedziałek, 15 Maja 2017, 21:05
Towarzyszu kalkulator słaby masz....skąd ty te 5 baniek wziąłeś.. Diadia Putin nie będzie zadowolony.
A WOT będzie całkiem użytecznym narzędziem wsparcia armii i zagosopdarowania zasobu osób o militarnym zainteresowaniu i poczuciu służby . Dajmy szansę tej formacji.
Azza Wtorek, 16 Maja 2017, 17:33
Oczywiście, że będą całkiem użytecznym narzędziem do pozyskiwania uzbrojenie przez wroga bo wystarczy przechwycić ciężarówki z wyposażeniem całej kompanii i wróg uzbrojony. Wystarczy, że rosja przeżuci jako cywili batalion specnazu a on już sobie sam zorganizuje uzbrojenie bez większych problemów. Bo przecież mon wymyślił, że dla takiej formacji będą przechować centralnie uzbrojenie co się kpiną w przypadku takiej formacji.
wojtek Poniedziałek, 15 Maja 2017, 20:07
880 tys.
CB Poniedziałek, 15 Maja 2017, 17:47
Czyli należy to czytać tak: udało się znaleźć kredytowanie na zakup 97 pojazdów, a te 403 to palcem na wodzie (jak będzie kiedyś inna ekipa, to niech się martwi i wywiązuje).
Tom Poniedziałek, 15 Maja 2017, 17:45
a tym czasem w jednostkach liniowych rządzi Star266 od 25 lat
sorbi Wtorek, 16 Maja 2017, 10:44
Przecież do jednostek liniowych też idą Jelcze - ostatnia umowa ma być zrealizowana chyba do 2020r. roku i będą kolejne.
Lewandos Poniedziałek, 15 Maja 2017, 22:31
Pytanie tylko o dzielność terenową Stara 266 i wzmiankowanego Jelcza...
Forumowicz Wtorek, 16 Maja 2017, 12:05
Brody Star - 1,8 m Jelcz - 1,2 m
Lewandos Wtorek, 16 Maja 2017, 18:39
Tam jeszcze takie parametry wchodzą w grę jak kąt zejścia/natarcia, zużycie paliwa, patenty jak podwójne zbiorniki, etc.
K2 Poniedziałek, 15 Maja 2017, 20:46
100/100
mis Poniedziałek, 15 Maja 2017, 20:03
dlatego czas to zmienic, 25 lat tego nie robiono
db Wtorek, 16 Maja 2017, 6:50
Cos tam jednak robiono. Auto pokazano po raz pierwszy na MSPO we wrześniu 2013. Umowę na zakup 910 Jelczy 443.32 za 674 miliony PLN Inspektorat Uzbrojenia podpisał 29.11.2013. Zakup tych samochodów jest ujety w PMT. Czyli kolejny program kontynuowany po poprzednikach. Nihil novi sub sole.
kapralek Wtorek, 16 Maja 2017, 23:09
czyli jedna sztuka za 740 tys, teraz nagle wychodzi 880 tys, ciekawe ilu następnych Berczyńskich kupi sobie nowe domy...
kass Czwartek, 18 Maja 2017, 11:13
dokładnie! inflacja w Polsce poniżej procenta r/r, natomiast cena przez 3,5 roku podskoczyła o 20% - ktoś zrobił interes życia
zdziowiony Poniedziałek, 15 Maja 2017, 22:17
I dla tego te ciężarówki mają trafić do OT.
roman Poniedziałek, 15 Maja 2017, 21:55
nie ta kolejność - najpierw wojska operacyjne a później junacy z OT
rozczochrany Poniedziałek, 15 Maja 2017, 16:34
Wojska Obrony Terytorialnej muszą mieć na czym się przemieszczać i czym przewozić broń i amunicję, by nie dać sie wymanewrować przeciwnikowi. Dlatego potrzebuja takich terenowych ciężarówek i samochodów osobowo-terenowych do montarzu broni wsparcia takich jak granatniki automatyczne, pociski przeciwpancerne SPIKE czy zestawy przeciwlotnicze Kusza.
oio Poniedziałek, 15 Maja 2017, 23:44
we wszystkich normalnych krajach nowy sprzęt dostają wojska operacyjne a wojska terytorialne
stary sprzęt u nas dziwnie na odwrót
Azza Wtorek, 16 Maja 2017, 17:39
Możesz wskazać jakiś kraj gdzie tak jest? W Kanadzie np. OT ma broń produkowaną specjalnie dla nich.
Gall Anonim Wtorek, 16 Maja 2017, 7:56
"Dotychczas bowiem na wyposażenie wojska trafiło 476 tego typu pojazdów w wersji skrzyniowej oraz 117 podwozi wykorzystywanych do zabudowy specjalistycznego sprzętu łączności i obrony przed bronią masowego rażenia."
Wojska operacyjne już takie ciężarówki mają. A że nie kupiono ich wystarczającej ilości to już inna historia. Prawda jest taka, że jak tylko pojawił się Jelcz 442 Bartek, to MON powinno było zawrzeć z Jelczem wieloletnią umowę na dostawy tych maszyn dla zastąpienia wszystkich przestarzałych modeli.
K2 Poniedziałek, 15 Maja 2017, 20:49
Nieprawdopodobne. Wojska operacyjne zupełnie inaczej niż OT do wożenia broni, amunicji, zapasów nie potrzebują takich ciężarówek. Tam wystarczy wiara w zwycięstwo. Sorry za sarkazm, ale nie mogę czytać takich komentarzy.
say69mat Wtorek, 16 Maja 2017, 7:20
Jaka formacja będzie musiała zapewnić OPL kolumnie pojazdów jednostki OT, w trakcie przemarszu??? Czyżby rzeczona jednostka OT miała by być skazana na środki podręczne na uzbrojeniu OT??? Tylko co się stanie w przypadku, kiedy rzeczona formacja zostanie zaatakowana spoza zasięgu podręcznej OPL, przy pomocy np. bomb szybujących???
obalaczmitow Poniedziałek, 15 Maja 2017, 16:22
400 milionów za 97 ciężarówek ? bo te pozostałe 403 to OPCJA - czyli coś co może być albo nie. Podpisano umowę na dostawę niecałych 100 samochodów za UWAGA - 4 MLN !!!! PLN / sztukę - Antonii JESTEŚ WIELKI - sprzedać szmelc za cenę najdroższej ciężarówki świata - i to jest dopiero MON !!! - tak to wydadzą bez problemu CAŁY BUDŻET bez problemu.
Śmigłowce są, drony są, narew jest, okręty podwodne są, okręty nawodne są, to teraz brakuje tylko rupieci po 4 mln/ sztukę - no mega okazyjnie
PRS Wtorek, 16 Maja 2017, 17:20
Masz nawet w grafice / ilustracji MON w artykule. Wychodzi 81,5 miliona za 97 sztuk wraz z pakietami logistycznym i szkoleniowym.
Proponuję czytać ze zrozumieniem.
eryk Poniedziałek, 15 Maja 2017, 21:01
Zawsze podaje się maksymalną możliwą wartość wraz z opcjami. Zanim ruszysz palcem to rusz najpierw głową albo nie zabieraj lepiej wcale głosu.
Azza Wtorek, 16 Maja 2017, 17:37
Od kiedy? Możesz wskazać jakikolwiek inny przetarg w Polsce w którym podaje się wartość z prawem opcji? Żeby daleko nie szukać choćby przetarg na mastery z opcją na 12.
marek Poniedziałek, 15 Maja 2017, 19:59
Proponuje lepiej czytac: Marcin Jakubowski z należącej do Polskiej Grupy Zbrojeniowej spółki Jelcz powiedział PAP, że umowa obejmuje zamówienie gwarantowane na 97 ciężarówek oraz opcję na 403 kolejne pojazdy. Wartość umowy na gwarantowaną liczę ciężarówek wynosi 85 mln 375 tys. zł brutto, a wartość opcji - 354 mln 436 tys. zł brutto. W sumie to prawie 440 mln zł. Ciężarówki mają zostać dostarczone w wersji skrzyniowej z ławkami i opończą (plandeką). Umowa ma być realizowana w latach 2017-19.
edi Poniedziałek, 15 Maja 2017, 18:22
"umowy na dostawę 500 sztuk samochodów średniej ładowności wysokiej mobilności Jelcz 442.32 wraz z pakietami logistycznym i szkoleniowym" czytać nie nauczyli ?
CB Poniedziałek, 15 Maja 2017, 20:25
Na dostawę 97 sztuk...
Pewny Poniedziałek, 15 Maja 2017, 22:57
Na dostawę 97 oraz opcje do 500. Łączna wartość ... należy czytać ze zrozumieniem
Zbulwersowany podatnik Poniedziałek, 15 Maja 2017, 15:52
"Umowa, której wartość szacuje się na ok. 400 mln złotych, zakładać ma dostarczenie 97 pojazdów w ramach liczby gwarantowanej oraz 403 ciężarówek w ramach prawa opcji."

VS


"Jak informuje resort obrony, 16 maja br. dojdzie do podpisania między Ministerstwem Obrony Narodowej a przedsiębiorstwem Jelcz Sp. z o.o. umowy na dostawę 500 sztuk samochodów średniej ładowności wysokiej mobilności Jelcz 442.32 wraz z pakietami logistycznym i szkoleniowym."

Czyli w końcu płacimy 400mln złotych za 97 ciężarówek i ewentualnie z czasem dopłacimy i kupujemy jeszcze 403 czy kupujemy 500 za 400 mln? Może nie czytam ze zrozumieniem, ale jakoś nie mogę tego rozkminić.
redpit Poniedziałek, 15 Maja 2017, 19:28
Wartość umowy na gwarantowaną liczę ciężarówek wynosi 85 mln 375 tys. zł brutto, a wartość opcji - 354 mln 436 tys. zł brutto. W sumie to prawie 440 mln zł. Ciężarówki mają zostać dostarczone w wersji skrzyniowej z ławkami i opończą (plandeką). Umowa ma być realizowana w latach 2017-19.. info MON
1 Poniedziałek, 15 Maja 2017, 17:50
Jak powiedział Marcin Jakubowski z należącej do Polskiej Grupy Zbrojeniowej spółki Jelcz, umowa obejmuje zamówienie gwarantowane na 97 ciężarówek oraz opcję na 403 kolejne pojazdy. Wartość umowy na gwarantowaną liczbę ciężarówek wynosi 85 mln 375 tys. zł brutto, a wartość opcji - 354 mln 436 tys. zł brutto. W sumie to prawie 440 mln zł
gegroza Poniedziałek, 15 Maja 2017, 16:42
dokładnie to samo mnie zaskoczyło. Na ogół za opcję się dopłaca ale 400 mln za 100 ciężarówek to chyba nawet u nas by nie przeszło.
kriss Poniedziałek, 15 Maja 2017, 15:52
No i super :)
db Poniedziałek, 15 Maja 2017, 17:42
No nie bardzo. Wojska operacyjne będą poginać na kilkunastoletnich Starach a nowiutkie auta będą stać w garażach i raz w miesiącu wozić wojsko na plac ćwiczeń. A swoja drogą ciekawy jest problem gdzie te auta bedą magazynowane, skoro kompanie WOT z założenia mają działać bez powiązania z infrasturkturą wojskową. Kolejne wyposażenie magazynowane na szczeblu batalionu? No i jak, kiedy i kto bedzie je przerzucał na ćwiczenia tychże kompanii WOT.
Marek Środa, 17 Maja 2017, 7:43
"Samochody trafią m.in. na wyposażenie Wojsk Obrony Terytorialnej."

Zamiast ekscytować się niepotrzebnie, należy uważniej czytać słowo pisane. Na samym początku artykułu jak byk stoi, że owe Jelcze trafią między innymi do OT. Biorąc pod uwagę to, że ci inni raczej nie są cywilami, odbiorcą muszą być wojska operacyjne.
db Czwartek, 18 Maja 2017, 19:54
Dodatek "m.in" w tytule pojawił sie w zaktualizowanej wersji artykułu. W wersji pierwotnej była mowa wyłącznie o WOT. Faktycznie warto czytać uważnie, bo mozna sie ciut wygłupic.
Kalrin Poniedziałek, 15 Maja 2017, 15:49
Popierałem stworzenie WOTu przynajmniej na początku. Teraz mam wątpliwości bo w zasadzie czym ma być ta formacja? Myślałem ze to będą partyzanci/dywersanci wspierający armie. Potencjalnie działający na linii frontu jako wsparcie dla armii tudzież jako partyzantka w rejonach które by były okupowane przez potencjalnego wroga utrudniając jego działania. Tylko czemu partyzantom /dywersantom wojskowe ciężarówki zamiast np wozów cywilnych trudnych do wykrycia jak toyota. Dlaczego ci goście mają być lepiej uzbrojeni od wojska zawodowego - bo sami za nic w świecie zawodowcami nie będą jeżeli mają ćwiczyć tylko w weekendy i to nie obowiązkowo ( czy tam obowiązkowo raz na ileś tygodni). Stworzenie oddziałów niedzielnych żołnierzy kosztem normalnej armii jest totalnym absurdem. Jeżeli WOT ma działać jak lekka piechota to na kiego wała tworzyć osobną formacją na specjalnych zasadach. Czym mają być może mi to ktoś wytłumaczyć?
AMF Wtorek, 16 Maja 2017, 2:51
WOT = (lekka?) piechota nieekspedycyjna oparta na żołnierzach nie skoszarowanych. Potrzebna, dyskusyjne tylko w jakim wymiarze.
Prawdziwa OT, która mam nadzieję też powstanie powinna być podporządkowana województwom a nie ministerstwu - na wypadek K. Obecnnie zagrożenia czasu pokoju przez Wot są praktycznie ignorowane.

PS: nowe ciężarówki mają o tyle sens, że zapewne spełniają normy euro. Ale jak dostaną lepsze WZT od wojsk pancernych to to będzie jednak cyrk.
Marek Środa, 17 Maja 2017, 7:59
Akurat z wyższe cyferki eko-eurodebila w pojazdach wojskowych mają tyle sensu, ile miałby FSO Polonez bez Fiata 125 "kredensu". Eagle V przyjęty niedawno przez Bundeswehrę to tylko euro 3. AMPV, którego nam proponowano ma euro cztery. Generalnie, im wyższa cyferka eurodebila jest na pojeździe, tym bardziej jest awaryjny i tym samym mniej przydatny w wojsku.
edi Poniedziałek, 15 Maja 2017, 18:27
Bo WOT to część ARMII a nie partyzanci. WOT to taka namiastka GWARDII NARODOWEJ w USA. Przecież oficerowie WOT to są żołnierze czynnej zawodowej służby. WOT nie będzie działał na linii potencjalnego konfliktu tylko na zapleczu pomagając liniowym. Będą też wykorzystywani w czasie klęsk żywiołowych do czego te ciężarówki się przydadzą.
Marek1 Poniedziałek, 15 Maja 2017, 22:24
Błąd. Kolejne decyzje legislacyjne wyłączają coraz bardziej WOT z pod jurysdykcji Naczelnego Dowództwa WP stawiając tę formacje w roli pretorian szefa MON.
kol Poniedziałek, 15 Maja 2017, 20:54
W konstytucji wyraźnie jest napisane, że najwyższym zwiechrznikiem sił zbrojnych jest prezydent! W WOT będzie rzadził Macierewicz. To wygląda bardziej jak oddzielna formacja wojskowa, które ma większe przywileje (sprzęt) niż zawodowa armia.
gts Wtorek, 16 Maja 2017, 17:01
Caly czas zle myslicie. WOT powstal w zupelnie innym celu. W OT ksztalca sie zolnierze na eksternistycznych, gora 2 tygodniowych kursach oficerskich, a potem... Potem trafia (juz trafiaja) do roznych jednostek w roli (na razie) p.o. kierownika co nie zawaha sie przed niczym, nawet przed zlamaniem prawa, zeby tylko wypelnic wole jasnie przelozonego. Co jeszcze cechuje taka nominacje? Calkowity brak szacunku dla podwladnych, ich wiedzy, kompetencji i zadan ktore wykonuja. Wazne zeby obsiasc stolek i siedziec ile sie da, podpierajac sie robota innych. Jak Antek nastuka takich oficerkow i ich powsadza na stolki to tyle bedzie ze wierzchnictwa Prezydenta nad silami zbrojnymi. Nie wierzycie ze sie to dzieje? Zejdzcie na ziemie.
da Poniedziałek, 15 Maja 2017, 17:56
Późno bo późno ale dobrze, że w końcu to zauważyłeś. WOT dostaje MSBSy, JELCZe, noktowizory/termowizory itp. - nowy sprzęt kupowany kosztem wojsk operacyjnych, którym nigdy nie dorównają )(chociażby z uwagi na dotychczasowe doświadczenie oraz planowany wymiar szkolenia). Od samego początku nie wiedziałem i nie wiem o co tu chodzi?
xx Wtorek, 16 Maja 2017, 10:00
Dziwne, teraz wojska operacyjne stały się jakimiś super cyborgami o niezwykłych umiejętnościach i super wyszkoleniu tylko nie mają sprzętu. A ta zła OT będzie miała sprzęt nowy i nowoczesny. Czy wam już wszystkim rozum odbiera. Będziecie się przebijać kto ma rację. Życie każdego żołnierza ma to samą wartość. OT ma cechować wysokie morale ludzie zgłaszają się tam nie dla kasy i szybkiej emerytury. Chyba też zasługują na szacunek. Mają strzelać z kałachów i biegać z biało--czerwonymi opaskami? Wiemy jak to się kończy.
Wawiak Wtorek, 16 Maja 2017, 9:29
MSBS do testowania...
Rezerwista 89 Poniedziałek, 15 Maja 2017, 16:38
Bo Antoni boi się przewrotu w armii zawodowej stąd wywala wszytskich oficerów bez względu na doswiadczenia itp. blokuje awanse innym i ładuje kasę w niedzielną armię .... jako rezerwista dla zabawy ostatnio po 25 rozbratu z AKMs pojechałem na strzelnicę i mimo okularów z 30 pocisków na 75 metrach 27 siedziało w popiersiu NT-23P..... i nie potrzebuję Obrony Antka....
ochotnik WOT Poniedziałek, 15 Maja 2017, 22:55
Szanowny Panie nic Pan nadal nie rozumie wiec proszę wejść na inny portal. Współczesna walka piechoty wymaga dystansu ok 300 m wiec bez optyki nic Pan nie zdziała, proszę się nie ośmieszać kalachem i 75 metrami, proszę pamiętać o użyciu granatów podwieszanych ok 800m, proszę pamiętać o rozpoznaniu pola walki i jego maskowaniu to tylko tak z grubsza, jeżeli WOT się rozwinie jak zapowiadają to akurat to robią dobrze. Nikt Pan nie zmusza do wstępowania, i doskonalenia poszerzania i pogłębiania swoich umiejętności, przepraszam ale "baranami" łatwo się rządzi.
nikt ważny Wtorek, 16 Maja 2017, 8:28
Nie wiem co panu naopowiadali ale jeśli myśli pan że WOT do sobie radę w polu to srodze się pan zawiedzie (oby nie). Na współczesnym polu walki jedyną szansą dla WOT jest obrona (w końcu to wojska "obrony" prawda?) w mieście i to w ciasnej zabudowie i bynajmniej nie w umundurowaniu i z całym wyposażeniem. Gdzie pan tam znajdzie 300 metrowe przestrzenie to nie wiem. Na współczesnym polu walki w terenie poza miastem w boju spotkaniowym WOT przeżywa 3 do 5 minut. Wiem co mówię.
ochotnik WOT Środa, 17 Maja 2017, 10:47
bedzie Pan uprzejmy przejechac sie do dowolnej miejscowosci w Polsce stanac w dowolnym jej miejscu i prosze odmierzyc 300m, optyka 6x to moim zdaniem minimum + BDC jesli Pan rozumie o czym pisze.
nikt ważny Środa, 17 Maja 2017, 11:58
... i właśnie w tym momencie poległ pan na polu... 300 metrów :-D. Pozdrawiam i życzę szczęścia. Będzie panu potrzebne.
weteran Wtorek, 16 Maja 2017, 8:17
Robią pana "w balona" panie "ochotnik WOT". Sam pan musi zdecydować komu ufać. Cywilom co to nawet przed wojskiem uciekli w młodości i dowodzącym głównie własnym biurkiem oficerom czy ludziom wyćwiczonym i ostrzelanym, w tym w realnych misjach bojowych. "Słuszności" misji nie podejmuje bo to nie miejsce ku temu a i żołnierz nie jest od tego.
ochotnik WOT Wtorek, 16 Maja 2017, 21:17
psy szczekaja a karawana idzie dalej
weteran Środa, 17 Maja 2017, 10:24
Mam nadzieję że jest pan faktycznie "ochotnikiem WOT" bo jest spora szansa że trafi pan do mnie na zajęcia i zrozumie że WOT to nie pif-paf tylko pot, krew i łzy, a kiedy nie ma wojny to służba i pomaganie zwykłym ludziom, a nie pyskówki i krzewienie nienawiści pomiędzy Polakami. A jak pan nie zrozumie to się pożegnamy i pozostanie panu tylko to co pan tam w cywilu czyni.
ochotnik WOT Środa, 17 Maja 2017, 15:25
prosze uwaznie i spokojnie przeczytac komentarze (i czytać to prosze to co jest napisane a nie to co chciałby Pan przeczytac - ww jest arabskie przyslowie, troche literatury sie przyda weteranowi) i kto komu pyskuje i wciska głupstwa i sieje zamęt ? Czy p. Siemoniak czy Klich byli w armii? Gdzie tu nienawiść? Ale coz sam Pan o sobie daje świadectwo, w czasie pokoju wojsko jest przede wszystkim od ćwiczeń a pomaganie ludziom na dalszym miejscu. A szansa ze trafie do Pana jest żadna, kto zna ustawę i przepisy wykonawcze czy choćby usłyszał co jest planowane nie wypisuje przepraszam bredni jak moi oponenci. Trzeba umieć odróżniać politykę od obronności.
były_trep Wtorek, 16 Maja 2017, 23:19
hmmmm. ochotnik WOT z takim szacunkiem dla opinii społeczeństwa, którego podobno ma bronić?... jakoś mi to nie bardzo pasuje do wojskowego etosu...
ochotnik WOT Środa, 17 Maja 2017, 8:44
jezeli Pan nazywa siebie sam trepem juz sam o osobie daje swiadectwo, prosze uwaznie przeczytac komentaze, WOT bedzie szkolone przez zawodowcow rowniez tych z misji a nie przez cywilow, powtarzam jeszcze raz, Findlandia ma 230 tys WOT, kto demilitaryzuje pannstwo to je niszczy, WOT nie jest kosztem wojsk operacyjnych! Powyzsze komentarze świadczą o daleko idącej ignorancji moich adwersarzy.
7batalion Poniedziałek, 15 Maja 2017, 16:28
Do wotu należą głównie ludzie z formacji paramilitarnych ,wielu z nich posługuje się bronią lepiej od przeciętnego żołnierza. Wojska Obrony Terytorialnej przeznaczone są do:
-prowadzenia działań obronnych we współdziałaniu z wojskami operacyjnymi oraz wsparcia elementów układu pozamilitarnego;
-prowadzenia samodzielnych działań niekonwencjonalnych, przeciwdywersyjnych i przeciwdesantowych;
-udziału w zabezpieczeniu przyjęcia i rozwinięcia sojuszniczych sił wzmocnienia w nakazanych rejonach;
-realizacji przedsięwzięć z zakresu: zarządzania kryzysowego, zwalczania klęsk żywiołowych oraz likwidacji ich skutków, ochrony mienia, akcji poszukiwawczo-ratowniczych
nikt ważny Wtorek, 16 Maja 2017, 8:23
Mhmm,,,, tiaaa.... Posługiwać się łopatą a umieć wykopać kilometr rowu to trochę inne umiejętności. Bacząc na profil szkolonych może jedne na 20 nie narobiłby w portki w realnej walce. Reszta według mnie jest do wysłania do domu bo noża do masła nie ma sensu im dawać a co dopiero broń. Każą jednak szkolić i płacą za to to szkolę. Pomny jednak doświadczeń wiem że długo szkoleni zawodowi żołnierze potrafią nie dać rady a co dopiero to co wykrawa się pod nazwą WOT.
ochotnik WOT Czwartek, 18 Maja 2017, 12:23
jeśli "długo szkoleni zawodowi żołnierze ...." to świadczy o niskich lotach nie tylko Pańskich ale i szkolonych wiec WOT jest jak najbardziej na miejscu, a łopata się Panu przyda ale na działce bo niczego Pan widać się nie nadaje. Poza tym nie sadziłem (po tym jak ocenia Pan innych) ze Pan jest pierwszym twardzielem Rzeczpospolitej - super mamy na kim oprzeć cala armie
Chow Poniedziałek, 15 Maja 2017, 21:11
Bronią? Czy współczesna forma szabelki?
zdziowiony Poniedziałek, 15 Maja 2017, 18:19
Tylko WOT-u nie ma, więc skąd wiesz kto tam należy. MON niedawno ujawnił dane i większość to stara rezerwa, tak 30-45 lat.
krafton Poniedziałek, 15 Maja 2017, 15:34
Brawo !!! i już można jechać na obóz harcerski