Żurawski vel Grajewski: Możliwe prowokacje Rosji na Ukrainie. Cel: Pogorszenie stosunków z Polską

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 15:02

Możliwe są kolejne prowokacje ze strony Rosji, nakierowane na pogorszenie relacji pomiędzy Ukrainą a Polską. Natomiast w Donbasie nadal rozgrywa się otwarty konflikt - wskazali eksperci podczas Kongresu Przemysłowego – Obronność i Energetyka. Europa i Ukraina 2017.

W panelu otwierającym zaproszeni prelegenci skupili się na zagadnieniach bezpieczeństwa oraz współpracy Ukrainy z Polską oraz z Zachodem. Przemysław Żurawski vel Grajewski, członek gabinetu politycznego MSZ odniósł się do kwestii historii w relacjach polsko-ukraińskich, które jego zdaniem powinny pozostać elementem dialogu między obiema stronami. W kontekście ataku na polski konsulat Łucku Żurawski vel Grajewski stwierdził, że można spodziewać się kolejnych tego typu prowokacji ze strony Rosji, która dodatkowo wykorzysta elementy dezinformacyjne, tworząc niekorzystny klimat w relacjach między Polską a Ukrainą. 

W dyskusji uczestniczył również Borys Tarasiuk, minister spraw zagranicznych Ukrainy w latach 1998-2000 oraz 2005-2007, który podkreślił, że wojna na Ukrainie to konflikt między cywilizacjami oraz wartościami. Jego zdaniem środki stosowane wobec Rosji, w tym m.in. sankcje są dobre, ale bez dostarczenia broni i amunicji Ukraina nie zyska przewagi.

Podsekretarz stanu ds. polityki wschodniej oraz bezpieczeństwa w MSZ Marek Ziółkowski podkreślił, że obecnie Ukraina jest związana z Unią Europejską układem stowarzyszeniowym. W związku z tym należałoby poddać wspólnej analizie efekty np. relacje gospodarcze Polski i Ukrainy w kontekście współpracy z UE. Zapewne takie badanie pomogłoby w udzieleniu odpowiedzi na pytanie czy obserwowany w ostatnich latach wzrost wymiany handlowej zawdzięczamy właśnie osiągnięciu przez Ukrainę kolejnego kroku do członkostwa w UE.

Głos w debacie zabrał również Adam Daca, członek specjalnej misji obserwacyjnej OBWE w obwodzie donieckim, który podzielił się swoimi obserwacjami z terenów objętych konfliktem. Jego zdaniem obie strony naruszają zapisy porozumienia Mińsk II, a przedstawiciele OBWE nie monitorują zawieszenia broni, ale otwarty konflikt, który wciąż rozgrywa się na wschodzie Ukrainy. 

W dniu poprzedzającym posiedzenie „Polsko-Ukraińskiej Komisji Międzyrządowej do Spraw Współpracy Gospodarczej” w Warszawie odbywa się Kongres Przemysłowy – Obronność i Energetyka. Europa i Ukraina 2017 zorganizowany przez Fundację im. Kazimierza Pułaskiego wraz z kancelarią Kochański Zięba i Partnerzy. 

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

27 komentarzy

Majdańczyk Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 22:47
Pytanie do uczestników Kongresu:

Dlaczego do tej pory, rząd RP nie podjął się budowy autostrady Warszawa-Lwów-Konstanca oraz Warszawa-Kijów?
Dlaczego do tej pory nie ma uniwersytetu polsko-ukraińskiego?
Dlaczego rządy RP nie "zachęcają" Ukrainy do otwarcia się na polski biznes?
Dlaczego rządy RP nie warunkują poparcia Ukrainy w UE od problemu poprawy sytuacji mniejszości polskiej na Ukrainie, zwrotu dóbr naszej kultury oraz ich ochrony?
kj1981 Piątek, 21 Kwietnia 2017, 18:55
Jeśli chodzi o zwrot dóbr kultury, to według międzynarodowych uregulowań powinny one zostać w tym miejscu, gdzie się znajdowały, niezależnie od zmian granic. Dlatego np. bogata kolekcja malarstwa polskiego pozostała we Lwowie, a niemieckie dzieła, które pozostawili oni na Śląsku, są cały czas w Polsce.
A autostrad to nawet u siebie nie skończyliśmy, to dlaczego mielibyśmy budować u sąsiadów? I za co? Tym bardziej w sytuacji marnotrawienia miliardów na 500+.
dimitris Piątek, 21 Kwietnia 2017, 7:52
Pozwól, że odpowiem też pytaniami:
- kto miałby finansować tę autostradę, faktycznie ukraińsko-rumuńską i w jaki sposób oraz kiedy widzisz zwrot inwestowanych środków ? Może prezent ?
- kto finansować ma i z jaką polską korzyścią ów uniwersytet polsko-ukraiński ? Powtórzę - i z jaką polską korzyścią ? I czy Polska i tak nie finansuje studiów bardzo licznej młodzieży ukraińskiej w Polsce ? Czy w zamian masz może jakiś uniwersytet polski we Lwowie ? I znów pytanie - a po co nam i takie potencjalne źródło wypływu pieniędzy z Polski ?
- jak rozumiesz ów polski biznes na Ukrainie, poza ucieczką miejsc pracy oczywiście ? Gdyż ja widzę jako jego motor wyłącznie 4-5 krotnie niższy koszt siły roboczej ? A w sprawie przystąpienia Ukrainy do UE, postrzegam to jak podobną katastrofę połowy polskiego przemysłu, jak ta, która nastąpiła w Grecji, po wejściu Bulgarii i Rumunii do Unii. Ciekawe, że Was, Polaków nikt ani nie piśnie, by o tym poinformować ! Podobnie rolnictwo.
Czyli dlaczego Polska miałaby działać przeciwko własnemu rynkowi pracy ?
- W sprawie sytuacji mniejszości polskiej, czy możesz wymienić jakie to konkretnie formy jej ucisku stosuje Ukraina ?
- W sprawie "zwrotu dóbr kultury", czy wobec tego uważasz także, że Polacy winni "zwracać" analogiczne dobra kultury ze swych ziem zachodnich i północnych, do Niemiec ? Takie na przykład całe działy Muzeów Narodowych (choćby w Gdańsku) czy Kościoły Mariackie ? Bo jeśli tak nie uważasz, to na jakiej podstawie twierdzisz, że "zwracać" winna je Polsce Ukraina ? Inaczej niż drogą dobrowolnych wymian ?
- czyli zgadzamy się wyłącznie co do idei, potrzeby ochrony dóbr kultury. Ale to wszelkich, a nie tylko polskich na Ukrainie. A jeśli coś jest do zwrotu, to dobra zagrabione, z pomocą Armii Czerwonej, z Polski, po roku 1944. Także w wypadku jeśli odnajdą się na Ukrainie - poproszę Cię o przykłady ?
jang Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 22:29
może Panowie zapoznają się ze stanem energetyki ukraińskiej zanim energetyka jądrowa Ukrainy sama zrobi porządek wiekuisty w Europie..?
Velvet Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 17:39
Gdyby Lwow nie zostal nam bestialko odebrany to co roku mielibysmy 0.5% wiecej do pkb. Liczac jako procent skladany to nasze pkb po 70 latach byłoby o jakies 80mld $ wieksze niz dzis. Izrael prowadzi inna polityke wobec swoich sasiadow niz tzw. Polska mysl. Wszyscy sasiedzi Izraela maja wojne domowa albo pernamentny kryzys polityczno gospodatczy i sie nie rozwijaja a Izrael sie rozwija. Nasza polityka jest naiwna.
dimitris Piątek, 21 Kwietnia 2017, 8:12
Na szczęście pisze Pan absurdy w temacie PKB, skoro "zapomniał" Pan odliczyć wtedy PKB z prawie całego Pomorza, reszty Górnego Śląska i całego dolnego Śląska, gdy Lwów mógłby Pan przyrównać, wysokością PKB, do co najwyżej jednej z tych krain.
Velvet Piątek, 21 Kwietnia 2017, 8:53
Dostaliśmy Szczecin i Slas aby ZSRR mial blizej na zachod i aby zachod nie mogl korzystać z przrmyslu śląskiego. Niegdzie nie jest powiedziane ze cos za cos i prosze nigdyvtak nie myśleć.
dimitris Piątek, 21 Kwietnia 2017, 14:30
Dostaliśmy wartość dwukrotnie wyższą, w kategoriach potencjalnego PKB, niż ta nam zabrana. A także dostaliśmy ją na wyłącznść, gdy Kresy byłyby jednak do ciągłego, zawsze mało zgodnego i dość nerwowego podziału ich PKB, pomiędzy zamieszkujące je narodowości. Przy czym Polacy pozostawaliby tam, per saldo, w wyraźnej mniejszości.
Czyli nie potrafię zrozumieć gdzie ta wielka Polska strata, a z logiki miałem ocenę bardzo dobrą, podobnie z historii.
Velvet Piątek, 21 Kwietnia 2017, 16:06
Albo ktoś się czuje Polakiem albo mu nie pasuje i wyjeżdża z Akcją Wisła do swoich, jakie dzielenie się per saldo? Nasze ziemie zostały nam odebrane nie ma żadnego dokumentu, że coś za coś dostaliśmy.
kpr. rez Piątek, 21 Kwietnia 2017, 4:23
W zamian za Lwow i kresy Stalin dal nam Slask. Mazury, ziemie Lubuska i Pomorze. Dawal lekka reka bo nie swoje, zabral Niemcom. Mimo mojej wielkiej sympati do Lwowa to suma sumarum warto bylo. Dostalismy tereny o wysokim poziomie rozwoju przemyslowego i infrastruktury a oddalismy jedno duze miasto i wioski kryte strzechami. Niech Pan policzy o ile nasze PKB bylo by mniejsze gdyby nie bylo tych terenow co dal nam Stalin. Stalin to zbrodniarz i bandyta ale w tym jednym zrobil polsce dobrze. Przesunal nasze granice na zachod i pozbylismy sie problemow mniejszosci etnicznych.
Majdańczyk Piątek, 21 Kwietnia 2017, 19:24
@ kpr. rez.
Pewnie gdyby Stalin "dał" nam jeszcze resztę Brandenburgii oraz Saksonię i Meklemburgię a zabrał Podlasie i resztę obecnej tzw. ściany wschodniej (na której nadal żyje 0,5 miliona Białorusinów i parę tysięcy Ukraińców) byłbyś jeszcze bardziej szczęśliwy - wszak juz wtedy absolutnie "pozbylibyśmy się" problemów mniejszości etnicznych, i mielibyśmy wg Ciebie prawdziwy raj.
Łebski gościu z Ciebie, Kapralu, a i wielki patriota oraz takiż strateg!
Adam M. Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 23:00
Taaa... Gdyby Lwów i Zachodnia Ukraina pozostała w granicach Polski, to po rozpadzie ZSRR mielibyśmy konflikt, przy którym Jugosławia to byłoby małe piwo. Dlaczego Ukraińcy mieliby godzić się na przynależność do polskiego państwa?
Velvet Piątek, 21 Kwietnia 2017, 8:56
Dlaczego? Lwów byl zamieszkany w 70% przez Polakow reszta to Żydzi Ormianie i Ukraincy. Gdyby Polska istniala to zadnego wolynia 2 by nie bylo a winni byliby rozliczeni.
dimitris Piątek, 21 Kwietnia 2017, 16:38
Spis ludności 1931:
Katolicy Rzymscy (wszyscy deklarujący, także ci koniukturalni, nie tylko Polacy): 157.490 osób. Ludność ogółem: 312.231 osób Jak Panu z tego wychodzi 70% Polaków ??? No a reszta Kresów ?
Stalin był niewątpliwie zbrodniarzem, ale akurat kwestię graniczną i czystek ludności załatwił dla Polski tak dobrze, korzystnie, że lepiej nie byłby w stanie nikt inny.
A równie dobrze mógł Polskę "załatwić" jak Krym, czy Królewiec - totalne przesiedlenie ludności, przysłanie ludności rosyjskojęzycznej.
Fiodor Niedziela, 23 Kwietnia 2017, 23:27
A od kiedy Polak oznacza to samo co katolik rzymski ? Czy osoby ktore zadeklarowaly brak wyznania byly Polakami Ukraincami Zydami czy moze innej jeszcze narodowości. Znacznie bardziej miarodajny jest zadeklarowany jezyk ojczysty. A jako Polski zadeklarowało 69 % Lwowiaków.
cywil Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 21:41
Za utratę Lwowa możemy podziękować Gruzinowi - nie jaki STALIN , który rządził na Kremlu nie jakim CCCP ?
Gall Anonim Piątek, 21 Kwietnia 2017, 7:46
Za to za nieodzyskanie Lwowa w momencie rozpadu ZSRR możemy podziękować "kolesiom od okrągłego stołu". W 1989 roku Michaił Gorbaczow, ówczesny Przewodniczący Prezydium Rady Najwyższej ZSRR, zaproponował ówczesnemu prezydentowi Polski Wojciechowi Jaruzelskiemu zwrot naszych Kresów. Generał Jaruzelski przyjął tę propozycję w imieniu Polski, ale została ona zablokowana przez polityków solidarnościowych (Bronisław Geremek, Adam Michnik, Jacek Kuroń i Tadeusz Mazowiecki).
Fiodor Piątek, 21 Kwietnia 2017, 19:13
Kompletna bzdura. Nie istnieja zadne dokumenty ktore mogly by to potwierdzic, sprawa byla dementowana juz wielokrotnie. I przez Polaków i przez Rosjan. Nie odbyła sie tez podróż do Moskwy Geremka, Kuronia,Mazowieckiego i Michnika podczas ktorej mieli prosic o nie oddawanie nam kresów. Geremek i Michnik nie byli czlonkami rzadu Mazowieckiego. Dlaczego to oni mieli by rozmawiac z Rosjanami a nie wazne osoby z rzadu jak chocby Skubiszewski z MSZ ?
[sic!] Piątek, 21 Kwietnia 2017, 6:59
A za dopisanie do zachodnich granic współczesnej Rzeczypospolitej grodu o nazwie Szczecin też możemy podziękować towarzyszowi Stalinowi
Tom Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 17:34
Budowania alibi dla Ukrainy ciąg dalszy.
też "eskpert" Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 16:32
Możliwy jest upadek planetoidy na Polskę.
Bartek 1 Piątek, 21 Kwietnia 2017, 15:52
Albo Rosja będzie wolna i demokratyczna
JKK Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 15:57
no to teraz ukraincy moga robic wszystko bezkarnie gratulacje
kpr. rez Piątek, 21 Kwietnia 2017, 4:09
JKK
oj, towarzyszu nie mozecie przezyc, ze Ukraina stowarzyszona z UE, nie upadla i nie dlugo beda mieli ruch bez wizowy do UE.
tak tylko pytam... Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 18:53
A po co Ukraińcy mieliby to robić? Oni chcą wyjść do Europy, czy walczyć z nią?
ito Piątek, 21 Kwietnia 2017, 7:10
Skoro Polska chce być w UE po co z nią walczy i robi jej wbrew? Ano właśnie- iluś chce do Europy, iluś chce Samostijnoj od morza do morza. Nie istnieje naród- monolit, stąd działania nielogiczne i sprzeczne są najzupełniej normalne, więc oczywiście prowokacje są możliwe, ale znacznie bardziej prawdopodobne jest, że to wyraz miłości ukraińskich nacjonalistów do Polski.
tak tylko... Piątek, 21 Kwietnia 2017, 9:37
Proszę pojechać na Ukrainę i samemu zobaczyć, czego chcą Ukraińcy. Najdobitniej pokazują to nogami na granicznych przejściach. Co do nacjonalistów, wielokrotnie z nimi rozmawiałem, oni nie mają żadnej nienawiści do Polski! Wręcz przeciwnie, są wdzięczni za wsparcie w walce z rosyjską agresją. Nienawiść Ukraińców do Polski, to fałsz rozpowszechniany przez rosyjską propagandę, Podobnie jak straszenie Ukraińców Polakami - jak wejdą do UE, to polscy Panowie wrócą na Ukrainę i obrócą ich w niewolników :). Tak działa rosyjska propaganda: kłamać i skłócać narody...