USA pracują nad bronią elektromagnetyczną. Odpowiedź na taktyczne ładunki jądrowe

OPUBLIKOWANO: Środa, 19 Kwietnia 2017, 16:11

W USA trwają intensywne badania nad nowymi rodzajami systemów bojowych. Jednym z nich jest rozwijany w ramach program Kinetic Energy Projectile, nowy rodzaj amunicji o dużej energii z penetratorem wolframowym, poruszającej się z prędkością równą, co najmniej trzykrotnej prędkości rozchodzenia się dźwięku. Broń może być przydatna do zwalczania zagrożenia związanego z rosyjską taktyczną bronią jądrową. 

Nowe technologie w walce o dominację na polu walki

Prowadzone w USA od wielu lat badania i testy zastosowania nowych technologii w opracowaniu przyszłych systemów uzbrojenia mają na celu uzyskanie przez amerykańskie Siły Zbrojne przewagi nad potencjalnym przeciwnikiem. Obszary i kierunki ich rozwoju oprócz samych możliwości stworzenia nowej skutecznej broni, wyznaczają też aktualne i prognozowane zagrożenia oraz powiązane z tym uwarunkowania militarne i społeczno-gospodarcze.

Tak jest także w wypadku prognoz ewentualnego starcia z Rosją czy Chinami. Zdając sobie sprawę z możliwości tych krajów w różnych obszarach działań militarnych, USA musi wypracować skuteczną metodę uzyskania nad nimi przewagi za pomocą odpowiedniej taktyki użycia obecnie eksploatowanych systemów, ale i nowych, zaawansowanych broni. Wobec powyższego ciągle trwają intensywne badania nad nowymi rodzajami systemów bojowych. Jednym z nich jest rozwijany w ramach program Kinetic Energy Projectile, nowy rodzaj amunicji o dużej energii z penetratorem wolframowym, poruszającej się z prędkością równą trzykrotnej prędkości rozchodzenia się dźwięku (z wymaganiem od odpowiadającej Mach 3 do Mach 6). Jest to kontynuacja wcześniej rozpoczętego programu, którego testy prowadzone były już w 2013 roku.

Założenie koncepcyjne projektu Kinetic Energy Projectile

Założeniem tego nowego projektu jest przygotowanie skutecznej odpowiedzi na możliwą do zastosowania na polu walki taktyczną, manewrującą i precyzyjną broń rosyjską w tym najnowszą taktyczną broń jądrową. O pracach nad nową, wysokoenergetyczną bronią poinformowali przedstawiciele US Army na konferencji Direct Energy Summit, natomiast przedstawiciele Lawrence Livermore National Laboratory (LLNL) przedstawili założenia działania broni wysokoenergetycznej z jej zaletami w stosunku do konwencjonalnej amunicji opartej na chemicznych systemach energetycznych.

W przeciwieństwie do laserów, w których energia jest używana do bezpośredniego oddziaływania na cel, w systemach elektromagnetycznych służy do wystrzelenia specjalnej amunicji tak jak w systemach z chemicznym ładunkiem miotającym, ale o dużo większej prędkości. Mamy dzięki temu wysoki wzrost energii kinetycznej (proporcjonalnie do kwadratu uzyskiwanej prędkości). Daje to skokowy wzrost penetracji różnych materiałów oraz mocy niszczącej/obalającej. Duże zasięgi i precyzja uderzenia pozwalają na wykorzystanie takich systemów jako broń niszcząca wyrzutnie/środki artyleryjskie rakiet czy amunicji z taktycznymi ładunkami jądrowymi.

Nowoczesne, rakietowe systemy obrony powietrznej i przeciwrakietowej są w stanie zwalczać pociski balistyczne średniego zasięgu, ale wobec artyleryjskiej amunicji z taktycznym ładunkiem jądrowym czy tożsamych rakiet taktycznych ich skuteczność może być ograniczona. Obecnie stosowane czy dopiero rozwijane (jak laserowe) systemy typu C-RAMM (Counter Rocket, Artillery, Mortar , Missile) pomimo możliwości strącenia pocisku artyleryjskiego doprowadza i tak do eksplozji jego ładunku. Dlatego potrzebna jest precyzyjna, dalekiego zasięgu i o dużej prędkości lotu pocisku broń, która w połączeniu z zaawansowanymi systemami wykrywania mogłaby niszczyć nosiciela ładunku jądrowego jeszcze przed oddaniem strzału lub w bardzo wczesnej fazie lotu.

To właśnie laboratorium LLNL projektuje się i bada nową broń. Jak na razie cały program jest we wczesnej fazie koncepcyjnej, której zadaniem jest wypracowanie założeń i znalezienie sposobów ich spełnienia. Nie ma jeszcze sprecyzowanego kierunku dalszych prac, a jedynie pewne technologiczne obszary zainteresowań. Dlatego do końca nie jest wiadomo co zamierzają finalnie osiągnąć Amerykanie i w jakim kierunku pójdą – czy będzie to typowe działo elektromagnetyczne wyrzucające jednorodne pociski wykonane z różnych materiałów czy połączenie wyrzutni elektromagnetycznej z konwencjonalną amunicją z zaawansowanymi systemami pozycjonowania. Konkurencyjne do koncepcji LLNL rozwiązanie opracowuje również koncern Lockheed Martin w ramach programu Army Tactical Missile System.

W październiku 2013 roku USAF prowadziło testy odporności pocisku na działające na niego przeciążenia podczas poruszania się z prędkością odpowiadającą Mach 3, działanie wysokiej temperatury podczas lotu czy wysokich napięć w momencie oddawania strzału. Testy prowadzone w bazie sił powietrznych Holloman w Nowym Meksyku wykazały przy tym poprawną prace konwencjonalnej głowicy tak szybko poruszającego się pocisku.

Przypomnijmy też, że Office of Naval Research (ONR) od dłuższego czasu zajmuje się analizą i nadzorowaniem badań nad działami elektromagnetycznymi (EMRG) dla amerykańskiej marynarki wojennej.

Sposób na zniwelowanie rosyjskiej przewagi w taktycznej broni jądrowej?

To wszystko ma na celu znalezienie skutecznych rozwiązań przeciw najnowszej, taktycznej broni jądrowej używanej przez Rosjan. Chodzi tu nie tylko o jej możliwości, ale też bardzo duże ilości samej amunicji (mowa jest o arsenale od 2000 do 5000 głowic) oraz szeroką gamę środków jej przenoszenia i odpalania (włącznie z systemami artyleryjskimi czy ciężkimi moździerzami).

Czytaj też: Rosyjska taktyczna broń jądrowa – straszak czy realne zagrożenie dla Europy?

Ćwiczenia w użyciu taktycznych ładunków jądrowych, pokazy i szkolenia mają na celu zastraszenie innych krajów, wprowadzenie napięcia i wymuszanie na nich odpowiednich dla Rosjan rozwiązań politycznych czy gospodarczych. Taki scenariusz miał m.in. miejsce w 2014 roku przed opanowaniem Krymu i rozpoczęciem wojny we wschodniej Ukrainie. Eksperci z USA podkreślają, że rosyjscy wojskowi są w stanie podjąć decyzję o użyciu broni jądrowej na szczeblu taktyczym wszędzie tam gdzie będzie to konieczne by chronić interesy Rosji.

Czytaj też: Prof. Chorowski: Broń elektromagnetyczna priorytetem NCBR [WYWIAD]

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

35 komentarzy

Marek1 Piątek, 21 Kwietnia 2017, 15:47
BŁĄD i do tego BARDZO kosztowny błąd USA/NATO. Żadna "tarcza" z kosmicznie drogich systemów typu KEP(Kinetic Energy Projectile) lub syst. C-RAMM nie ma szans przechwycić wszystkich efektorów(rakiety/amunicja lufowych syst) wyposażonych lub mogących zawierać taktyczne ładunki A. Atak saturacyjny na szczególnie ważne obiekty prawie zawsze zakończy się zniszczeniem celu. Moskwa doskonale o tym wie i właśnie PO TO intensywnie od lat pracuje nad ich rozwojem i doktrynami zastosowania(np. użycie deeskalacyjne) oraz skutecznie spowodowała nieomal całkowite wycofanie się USA/NATO z tej dziedziny, jak również zniszczenie licznie istniejących w latach 70-80-tych systemów Pershing/Cruise. W tej dziedzinie Rosja wygrywa zdecydowanie ...
Polanski Piątek, 21 Kwietnia 2017, 21:56
Czym? Znasz faktyczne parametry tarczy antyrakietowej przeciwko broni taktycznej. Obecnej i przyszłej?
Harry Piątek, 21 Kwietnia 2017, 10:12
Gadanie. Cyrkon po teście, bardzo obiecującym. Za kilka lat flota FR i sojuszników będzie mieć bat na Aegis. Ju71 za kilka lat będzie na Sarmacie i znów miliardy wydane na tarczę w błoto. Sarmat obezwładni BMD, a potem do widzenia. Jedynie VLS mk 41 w Redzikowie stwarza niebezpieczeństwo dla Moskwy. Nie ma na to odpowiedzi, bo Kuba raczej nie przyjmie po raz drugi rakiet. Być może Kaliber w wersji lądowej ma być tą odpowiedzią.
jarek Niedziela, 23 Kwietnia 2017, 17:12
Sojuszników? To Rosja ma jakichś sojuszników? Aha, ma - Syrię, Koreę Płn i Wenezuelę. Same potęgi....
Polanski Piątek, 21 Kwietnia 2017, 12:41
Jurii!! Przestań się pocieszać. Rosja próbuje odpowiadać na coś co już istnieje od lat. Ciekawe jak odpowiedzą na wprowadzanie przyszłych technologii? Takie "rózgi Boga", na przykład.
Polanski II Piątek, 21 Kwietnia 2017, 14:02
Manewrujące pociski szybujące, czyli tzw. glidery, które poruszają się z prędkością wielokrotnie większą niż dotychczasowe rakiety i są praktycznie niewykrywalne dla radarów. W tej sytuacji większość dotychczasowych arsenałów nuklearnych światowych mocarstw może okazać się bezużyteczna, gdyż już w pierwszej fazie wojny silosy rakietowe zostaną zniszczone przez glidery.
Wiadomo, że po 4-ch wcześniejszych nieudanych próbach z pociskami hipersonicznymi armia rosyjska przeprowadziła w kwietniu kolejną w ramach projektu o kryptonimie 4202. Glider Ju-71 w pierwszej fazie został wyniesiony przez międzykontynentalną rakietę balistyczną UR-100N.
Po uwolnieniu z niej pocisk osiąga prędkość 11,2 tys. km/h i może samodzielnie manewrować w celu uniknięcia zestrzelenia, a w razie potrzeby wchodzić nawet w przestrzeń kosmiczną. Oznacza to, że jest w stanie uderzyć ładunkiem jądrowym w Nowy Jork po 40 minutach, a w Londyn po 20 minutach od wystrzelenia z Rosji.Ponadto wyposażony w systemy walki radioelektronicznej glider może błyskawicznie przelecieć nad całym terytorium USA, dezorganizując na swojej drodze wszystkie amerykańskie stacje radiolokacyjne.
Wytropienie takiego pocisku przez radary jest praktycznie niemożliwe, leci on bowiem na znacznie mniejszej wysokości niż tradycyjne rakiety balistyczne, a następnie trafia w cel z dokładnością do kilku metrów. Podobną broń testują już także Chiny, które przeprowadziły 7 prób ze swoim pociskiem DF-ZF (dawny Wu-14).
Według brytyjskiego ośrodka analitycznego Jane’s Information Group, w latach 2020-2025 na wyposażenie rosyjskiej 13 Dywizji Rakietowej trafią 24 glidery uzbrojone w głowice termonuklearne, które w pierwszej fazie lotu będą przenoszone przez nowe międzykontynentalne rakiety balistyczne Sarmat.Co więcej, od dwóch lat Rosja pracuje już nad nowym typem hipersonicznego pocisku o napędzie strumieniowym o nazwie Cirkon, który ma osiągać prędkość 12-13 Ma, czyli prawie do 16 tys. km/h; 6 razy większą niż obecne pociski balistyczne. Kolejna próba Cirkona również miała miejsce w kwietniu.Jest to prawdopodobnie unowocześniony wariant hiperdźwiękowej rakiety BrahMos, którą Rosja opracowała wspólnie z Indiami. W Cirkony o zasięgu 300-400 km mają zostać wyposażone nowe atomowe rosyjskie okręty podwodne piątej generacji Husky, które znajdują się w fazie konstrukcji.
jarek Niedziela, 23 Kwietnia 2017, 19:25
Gościu, o czym ty marzysz. Pociski z tarczy antyrakietowej - SM-3 i GBI, przechwytują rakiety ICBM czyli lecące nawet 25Mach (28 tys. km/h - obczajasz?!!!) i z przeciążeniem do 30g. Obiekt lecący wolniej to dla nich jak trafienie z karabinu snajperskiego w stodołę z 10 metrów. Twoje glidery (o ile bolszewicy w ogóle wprowadzą coś takiego na uzbrojenie) już teraz mogą być zwalczane. W praktyce chodzi o głowice rakiet ICBM, które do tej pory nie manewrowały (były tylko stosowane fałszywe-pozorne głowice) i mogły być z łatwością zwalczane. Ruscy chcą uprawdopodobnić przetrwanie części głowic, co nie będzie proste, bo jeśli pojawi się coś szybszego i lepiej manewrującego u ruskich, Amerykanie zrobią nową wersję SM3 - block IIB o zwiększonej manewrowości ( zasięg już teraz wynosi ponad 2000 km).

Konkluzja: Rosja powinna się skupić nie na wyścigu zbrojeń, którego wygrać nie może, tylko na budowie społeczeństwa obywatelskiego, likwidacji licznych patologii i poprawie infrastruktury (w tej chwili 30% Rosjan nie ma w domu wody, 50% gazu itd.)
Harry Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 0:11
Chyba się zapędziłeś. Jak na razie SM-3 b1 są operacyjne i mogą zwalczać SRBM i MRBM. Block 2a tez zniszczył MRBM. Nic nie wiadomo o zniszczeniu powracającej do atmosfery głowicy, jeśli chodzi o SM-3. Idea działania Cyrkona jest taka, ze system Aegis nawet nie zatrybi, bo będzie miał za mało czasu. 40 lat temu były rakiety, które robiły górkę i pikowały 5Ma na cel. Teraz są takie co lecą na małej wysokości 5Ma i to jest przełom, bo nawet pacjent nie wie co go trafiło. Masz mniej niż 30 sekund na wykrycie, identyfikację, obliczenie trajektorii, wystrzał i naprowadzenie przeciwrakiety. Jest to pocisk manewrujący, przypominam. Jeśli lecą dwa z rożnych kierunków, to co? Jaki jest czas reakcji Aegis i tempo odświeżania informacji radarowej?
Davien Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 12:05
Niezłe bajki ale w 30sek 3M22 nie przeleci ponad 300km, a z takiej odległości widzi go E-2D lub do 600km przez radary pokładowe, Osiągające 5Ma Ch-22MA nie są obecnie żadnym wyzwaniem dla AEGIS, który jest w stanie przechwytywać głowice 3Xszybsze niż 3M22. Co do manewrów to zapomnij, przy tej prędkośći załatwiłaby go sama siła bezwładności jakby chciał szybko skręcic, to ok 3 tonowa rakieta Nie ma nawet potrzeby uzywać SM-3 wystarczy SM-6 który jest w stanie tez zwalczać zarówno baliskyczne jak i seaskimmery.
jarek Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 11:23
Czytaj ze zrozumieniem i najlepiej coś więcej niż Sputnika. Naprawdę mało wiesz o tarczy antyrakietowej.Tarcza antyrakietowa wykorzystuje obecnie z 3 typy efektorów - SM3 w różnych wersjach (są między innymi na okrętach z AEGIS) - faza startowa i środkowa, rakiety GBI - do zwalczania pocisków w środkowej fazie lotu, Patriot PAC-3 - faza terminalna. I. Sama tarcza (system BMD) nie składa się też wyłącznie z baz i okrętów AEGIS. Do wykrywania i naprowadzania służą X-band radar, Cobra Dan (na Alasce), nowe radary systemu THAAD.

A jeśli chodzi o SM-3 - to nie rozumiem jakie masz wątpliwości co do możliwości zwalczania ICBM. Pułap przecwycenia celu do >150km. A MRBM lecą po dokładnie takiej samej krzywej balistycznej, jak ICBM, tyle, że bliżej. PAC-3 może zwalczać cele lecące nawet z Ma20, np Iskander w wersji "półbalistycznej" ma prędkość ok. Ma7.
AEGIS mówisz "nawet nie zatrybi" - po 1 jak napisałem, to nie tylko AEGIS, po 2 - naprawdę wierzysz w takie bzdury? Że da się oszukać kilka - kilkanaście radarów (bo jest jeszcze AWACS) na dużym obszarze, pracujących w sieci? A wiesz, że PAC-3 ma własny radar pracujący w pasmie milimetrowym?

I teraz kolego myśl zdroworozsądkowo - jak coś leci na niskim pułapie Ma5, to musi zużywać gigantyczną ilość paliwa, jest więc to coś bardzo duże, albo ma mały zasięg. Wybierz sobie, którą z tych wad ma cudowna broń made in russia. Dodam, że im niżej, tym powietrze gęstsze, więc stawia duży opór i poszycie bardzo się rozgrzewa. To oczywiście nie problem, bo pojazdy kosmiczne lecą znacznie szybciej i mają powłoki, ale co innego głowica rakiety, która z wysokości 90km spada na ziemię niemal pionowo w ciągu ok 15s., a co innego utrzymywać prędkość Ma5 na niskiej wysok. przez np. minutę. W tym czasie pocisk przeleci "aż" ok. 70-80km. Myśl chłopie, to nie boli.
Polanski Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 13:20
Za mądrze piszesz. Nie zrozumie. Cyrkon leci 1.5m nad wodą z prędkością 8 Mach i manewruje. Ktoś napisał na forum że ciągnie za sobą cysternę paliwa. I to jest to.
ktos Środa, 26 Kwietnia 2017, 8:53
I to jest jego sila, nawet gdy zestrzelisz pocisk to cysterna leci dalej i ona trafia w cel !
prawieanonim Piątek, 21 Kwietnia 2017, 15:47
A tankują po drodze te wasze pociski?
strachy na lachy Sobota, 22 Kwietnia 2017, 13:35
wystarczy paliwa na 3 godziny lotu
Polanski Piątek, 21 Kwietnia 2017, 22:00
Daj spokój. Przeczytaj to co powyżej. Już maja mieć 16 tys. km/h na poziomie morza. Dobrze że chociaż zeszli z tego 1000km zasięgu. bo nawet Bracia Marx by nie uwierzyli.
zweistein Piątek, 21 Kwietnia 2017, 0:31
parafrazujac: nie wiem czym bedzie sie walczyc w 3 wojnie swiatowej ale czwarta na pewno bedzie na maczugi
Radek Sikorski Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 14:06
Miałem taką broń.Duże rachunki mi za prąd przychodziły.
ggość Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 12:43
dalej nie wiem czym się będzie walczyć w III wojnie światowej. co rusz to nowe wynalazki!
zefir Środa, 19 Kwietnia 2017, 21:27
mach3? A co to za prędkość? Czym tu się zachwycać? Każdy pocisk podkalibrowy z armaty czołgowej porusza się dużo szybciej.
Melon Środa, 19 Kwietnia 2017, 17:29
"..energia jest używana do bezpośredniego oddziaływania na cel, w systemach elektromagnetycznych służy do wystrzelenia specjalnej amunicji..." - energia nie służy tylko jest przekazywana pociskowi. Energię można wyłącznie przekształcać.
Rabek Środa, 19 Kwietnia 2017, 16:50
Jedyna słuszną odpowiedzią na jakikolwiek atak jądrowy Rosji powinna być odpowiedź jądrowa NATO na pełną skalę, włącznie z atakiem rakietami strategicznymi celów na terytorium Rosji. Tylko świadomość pełnej apokalipsy na rosyjskiej ziemi powstrzyma Rosję.Zresztą, podobne zdanie mają również wysocy dowódcy Sojuszu
jarek Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 15:10
Czyli ruscy strzelają jedną taktyczną rakietkę o mocy powiedzmy 5kT, a ty proponujesz w zamian wystrzelić w Rosję cały arsenał? Przypuszczam, że ten pomysł nie spotka się z entuzjastycznym przyjęciem na zachodzie. W czasach zimnej wojny, wojna gorąca nie wybuchła tylko dlatego, że obie strony uznały milcząco, że obowiązuje doktryna gwarantowanego, wzajemnego zniszczenia. No i jeśli chodzi o broń jądrową, nic się nie zmieniło. Dlatego zapewniam cię, że jeśli rusek użyje broni jądrowej na małą skalę, to zachód nie odpowie uderzeniem jądrowym, nawet małym. Dlatego tak ważna jest obrona antyrakietowa i opl.
Davien Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 11:08
Jarek akurat doktryna NATO zakładała pełna odpowiedz na uzycie przez druga strone broni jadrowej i dlatego między innymi nigdy do tego nie doszło. Wg ciebie jak Rosja uzyje taktycznej broni jadrowej na siłach USA i NATO to USA będzie czekać co im jeszcze do głowy strzeli, choc właśnie przekroczyli ostatnia linię?? Właśnei Zachód odpowie ale uderzeniem w rosyjski arsenał jądrowy by wyeliminowac taka możliwość. Rosjja zapewne zrobiłaby to samo jakby to USA uzyło broni taktycznej.
Polanski Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 21:08
Czyli mogą walić czym popadnie byle miało 5kT? Dobrze zrozumiałem? Tylko powiedz brachu jak wygonisz choćby jednego swojego żołnierza na taką wojnę. Zawsze zakłada się że dowódcy wiedzą co robią. Taka doktryna przeczy temu. Rozróżnienie między cywilizacją zachodnią a Mongolską jest takie, że ofiary ponosi się tylko jak już nie ma innego wyjścia
nahs13 Środa, 19 Kwietnia 2017, 22:54
koniec swiata jaki znamy tak? maczeta za maczete? tyle sie roznimy od plemion sprzed kilkudziesieciu tysiecy lat?
Geoffrey Środa, 19 Kwietnia 2017, 22:08
Myślę, że sporo ludzi byłoby jednak zainteresowanych uniknięciem apokalipsy i pożyciem jeszcze trochę.
QDark Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 14:34
Powiedz to rosjanom, by się zastanowili dwa razy nad tym, zanim użyją taktycznej ABC. Jeśli ich przekonasz to pożyjesz trochę.
edi Środa, 19 Kwietnia 2017, 16:42
Po co jak lepiej przystosować swoją amunicję precyzyjna która góruje nad rosyjską w taktyczne głowice jądrowe. Wtedy taka Polska za zgodą USA mogłaby wystrzelić JASSM ER z taktyczną głowicą jądrową w odpowiedzi na taki atak Rosji.
Bolo Środa, 19 Kwietnia 2017, 19:50
Ty im wyślesz jedną, a oni tobie kilkaset, bo mają ich tyle, że nie muszą sobie żałować, do tego mają pewnie surowca na kolejne parę tysięcy. I NIKT nie stanie w twojej obronie, bo kto by chciał by i jego Rosjanie poczęstowali.
Saóron Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 0:53
Wystarczy powiedzieć ruskim że jakby co to nie zawahamy się posłać jednego JASSMa, nawet bez głowicy, żeby grzmotnął w elektrownię jądrową blisko Moskwy albo Petersburga. Ci mongołosłowianie nie rozumieją języka dyplomacji i nie ma się co z nimi cackać.
Wielbiciel twórczości A. A. Milne'a Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 19:55
A mógłbyś łaskawie wyjaśnić co tej jeden JASSM i to nawet z "głowicą" zrobi elektrowni atomowej (jeżeli w ogóle "doleci")?
Marek1 Piątek, 21 Kwietnia 2017, 15:54
Nie bredź człowieku - trafienie bezpośrednie w kopułę osłaniającą reaktor/reaktory nawet konwencjonalną głowicą penetrującą z dużym prawdopodobieństwem co najmniej rozszczelni cały układ, zniszczy chłodzenie i doprowadzi do wydostania się wysoce radioaktywnych substancji gazowo-wodnych. To wystarczy, by mieć tam Czarnobyl x 10 niedaleko Moskwy ...
emil Środa, 19 Kwietnia 2017, 22:19
Tu nie o to chodzi. Najlepszą obroną przed takim atakiem jest strach że przeciwnik może skutecznie użyć podobnych środków. Tu nie ma znaczenia czy będzie dostarczony hipersonicznie czy za pomocą ciężarówki. Ważny jest strach
Xxx Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 9:38
Zgadza się tylko strach działa na rzecz światowego ładu. Niestety obecnie nie jesteśmy w optymalnej sytuacji powiem więcej jesteśmy w kiepskiej sytuacji.nikt bowiem nie odpowie na taktyczny atak Rosji na nas bronią atomowa
say69mat Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 9:36
Strach??? O jakim to strachu myślisz??? Mówiąc o rzeczywistości, w której człowiek zapija się na ... śmierć??? Jak chcesz strachem rządzić??? Serwując ludziom strach zamiast chleba???