A26: Modułowa Orka ze Szwecji [Defence24.pl TV]

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 16:09
Saab Defence24 TV

W zasadzie budowa A26 jest oparta na dwóch platformach. Mogą one być zbudowane gdziekolwiek na świecie i już obecnie rozmawiamy ze spółkami PGZ w zakresie współpracy związanej z budową elementów okrętów A26, przeznaczonych dla Szwecji – podkreślał w rozmowie z Defence24.pl Robert Edlund, Senior Sales Executive Saab Kockums. 

Jak zaznaczył Robert Edlund, produkcja A26 oparta jest na produkcji rozproszonej, połączonej „z założeniem budowy okrętu podwodnego z modułów” powstających poza jednostką, a następnie łączonych. Ma to ograniczyć koszty oraz pozwolić na udział w projektach firm, które nie specjalizują się w budowie okrętów podwodnych.

Istnieją inne części okrętu podwodnego, które oczywiście wymagają inwestycji, takie jak nasze części stalowe, przykładowo elementy naszego kadłuba ciśnieniowego. To element technologii, z którego jesteśmy bardzo dumni. Przekazanie go partnerowi zajmie jednak pewien czas.

Robert Edlund, Senior Sales Executive Saab Kockums

Jak podkreśla przedstawiciel Saab Kockums, koncern przygotował „progresywną ścieżkę” przekazania potrzebnej technologii dla polskiego przemysłu. Wybrane firmy rozpoczęłyby ją od wzięcia udziału w budowie okrętów dla Szwecji, podczas której zdobyłyby odpowiednie doświadczenie.

Jeżeli w Polsce zostaną zidentyfikowane lub stworzone zdolności budowy systemów i komponentów, to ich producenci „staną się automatycznie częścią łańcucha dostaw całej grupy Saab”. W tej sprawie trwać mają rozmowy między Szwedami, a przedstawicielami Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Natychmiast po otwarciu programu Orka proponujemy rozpoczęcie produkcji wewnętrznej na rzecz tych okrętów podwodnych, ale też poszukiwania komponentów, które mogą powstawać w Polsce. (…) Dlatego Grupa Saab i Grupa PGZ prowadzą rozmowy w zakresie współpracy, nie tylko w obszarze systemów dla marynarki wojennej.

Robert Edlund, Senior Sales Executive Saab Kockums

Robert Edlund zaznaczył również, że Saab jest gotów współpracować z Polską w osiągnięciu zdolności pomostowych. Szwedzi oferują w tym zakresie okręt typu A17. Polski przemysł miałby się zająć jego modernizacją, którą kontrolowaliby Szwedzi - kontrakt zakładałby bowiem leasing okrętu. Według planu Saab na A17 szkolić mogliby się również polscy marynarze. Jak podkreśla bowiem Robert Edlund, „A26 to w praktyce trzecia, rozwinięta wersja okrętu A17”. 

Bierzemy odpowiedzialność za to, że okręt będzie zdolny do działań. Ale chciałem zwrócić uwagę, że to by pozwoliło Polsce na uzyskanie wyposażenia, systemu i komponentów na okręcie A17, które są identyczne lub bardzo podobne do systemów, które będą na okręcie A26. (…) A17, A19 i A26 reprezentują trzy generacje rozwoju okrętów podwodnych, budowanych w oparciu o te same zasady.

Robert Edlund, Senior Sales Executive Saab Kockums

Wideo przygotowane podczas Forum "Przyszłość okrętów podwodnych w Polsce" organizowanego przez Defence24.pl

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

30 komentarzy

KrzysiekS Sobota, 22 Kwietnia 2017, 12:31
Bez względu na to co zostanie wybrane niestety decyzje musimy podjąć w miarę szybko z uwagi na czas budowy nowych okrętów oraz to na jakim złomie pływa nasza MW.
U-BOT Wtorek, 18 Kwietnia 2017, 22:11
okręt podwodny HDS-500RTN o wyporności 500/550 t.(opcje).napęd hybrydowy ... stanowią akumulatory litowo-jonowe.oraz mały silnik Stirlinga służący do doładowania akumulatorów i opcji operacyjnych ..w zależności od konfiguracji .długość 37-40 m i wyporności 510- 550 t.załoga 10-12marynarzy plus pasażerów 6-7 osób jest to okręt podwodny tani w eksploatacji, ale jednocześnie z relatywnie dużymi możliwościami operacyjnymi. Jego autonomiczność przy prędkości 10-12 węzłów określono na 21- 28 dni, zasięg na 2200-2600 Mm, maksymalne zanurzenie na 250-270 m, natomiast maksymalną prędkość podwodną na 20-24 w. Jest to okręt modułowy ..służący do różnorodnych działań ofensywnych i defensywnych jako nośnik rakiet odpowiedzi ma 3 wyrzutnie rakiet manewrujących zabiera 6 rakiet,odpalanych na tzw zimny start dwa rakietowy system plot -bliskiej obrony, oraz 2 wyrzutnie torped małego kalibru 200 mm zabiera ich 6sztuk a które funkcjonują w układzie rewolwerowym ( jak zamek rewolweru ) druga wyrzutnia służy prawdopodobnie jako system do wypuszczania płetwonurków i minowania może zabrać od 3 do 6 min ..Okręt może służyć jako myśliwiec ,jako eskortowiec ,do zadań specjalnych np sabotaż ,jego uzbrojenie i wyposażenie jest montowane w kadłubie w postaci zsynchronizowanych modułów a sam kadłub tworzy zestaw pierścieni które można rozkręcać na czas remontu ,przeglądu technicznego ..czy montowania systemów zgodnie zapotrzebowaniem operacyjnym bez rozpruwania ....Korea Południowa ma wprowadzić na swoje wody 6 sztuk a gotowość operacyjna pierwszego nośnika ma być na początku 2018roku...i co najważniejsze następne okręty mają schodzić z doków jako gotowe operacyjnie co 6miesięcy z opcją skrócenia do 4 miesięcy .... po prostu wykorzystano technologie montowania modułowego w uproszczeniu coś jak montownie samochodów...
Ernest Treywasz Piątek, 14 Kwietnia 2017, 22:22
A-26 jest przeznaczony do operowania na płytkich wodach - idealny na Bałtyk! Ma też dużą śluzę dla płetwonurków i robotów podwodnych. Cała Azja południowo-wschodnia leży na płytkim szelfie, oceaniczne okręty podwodne są tam bezużyteczne, to znaczy mają zdolnosci zanużania się na duże głębokości, za które trzeba dużo zapłacić, a których nie mozna tam wykorzystać. Dlatego A-26 może mieć przed soba perspektywę naprawdę długiej serii i niskich kosztów jednostkowych, a to może oznaczać że polskich OP może być w przyszłości wiecej niż trzy.
I jeszcze jedno. Modułowa konstrukcja, przeznaczona z założenia do rozbudowy przez wstawianie nowych sekcji kadłuba, w połączeniu z siłownią z silnikiem Stirlinga, to idealne warunki do wstawienia w przyszłości do wnętrza takiego OP małego, kompaktowego reaktora nuklearnego. Wtedy nasze Orki mogłyby pływac pod lodami Arktyki, jako część wiadomej triady...
TYLKO do tego potrzebujemy okrętów podwodnych, do niczego więcej. Ale potrzebujemy ich bardzo.
Ewolucja środowiska bezpieczeństwa na świecie - a w Europie północno-wschodniej w szczególnosci - prawdopodobnie skłoni Szwedów do powrotu do swojego własnego programu nuklearnego, który mieli zainicjowany w latach 50-tych. SAAB J-39 Viggen był przecież projektowany jako nosiciel szweckiej bomby.
Warto postawić na współpracę ze Szwedami. Choć obraz tego społeczeństwa nie napawa optymizmem i zaufaniem, ale to państwo wciąż ma swoje elity z prawdziwego zdarzenia, dzięki którym Szwecja jest wciąż - mimo wszystko - państwem poważnym.
smog Sobota, 15 Kwietnia 2017, 21:12
Są dwa powody dla których wiązanie się ze Szwedami jest wykluczone. 1. Jest to kraj neutralny i pewnie takim pozostanie. Zatem korzystanie z ich portów i infrastruktury w czasie W jest wykluczone z obawy przed internowaniem. 2. Współpracowali z nimi Australijczycy przy okrętach które właśnie będą wycofywać. Ta współpraca układała się tak dobrze, że Australia wykluczyła Szwedów z najnowszego przetargu. Lepiej się uczyć na cudzych błędach.
Ernest Treywasz Poniedziałek, 17 Kwietnia 2017, 11:59
Odnoszę się do powodu 1:
Szwedzi, pomimo swojej "neutralności", w kwestiach bezpieczeństwa zawsze orientowali się na NATO i USA, o czym miedzy innymi świadczy liczba ponad 400 oficerów łącznikowych, których głównym zadaniem była koordynacja planowania obronnego i - w razie konieczności - działań obronnych poniędzy NATO a Królestwem Szwecji, jakich utrzymywali w latach 80-tych.
Ponadto z polskiego punktu widzenia Szwecja ma dużo bardziej realistyczny obraz sytuacji bezpieczeństwa w naszej części Europy, niz Niemcy czy Francja, i zdecydowanie mniej skłonni sia do wspierania scenariusza powrotu Europy do XIX wiecznego "koncertu mocarstw" niz wymienione państwa, główni konkurenci Szwedów w ewentualnej produkcji/koprodukcji/dostawach OP dla polskiej MW. W Szwecji (podobnie jak w Finlandii) toczy się obecnie dyskusja na temat ewentualnego przystąpienia do NATO. W Niemczech i we Francji rozpoczyna się właśnie dyskusja na temat ich WYSTĄPIENIA z NATO (FN we Francji, AfD w Niemczech).
2. Przydałoby się więcej szczegółów. Z tego co pamiętam w ostatnich latach szwedzka stocznia Kockums znajdowała się pod zarządem niemieckim, co zdecydowanie nie sprzyjało rozwojowi projektów konkurencyjnych wobec niemieckich. Nie bez przyczyn Szwedzi postanowili - niemałym kosztem - swoja stocznię odzyskać. Myślę (to tylko moje przypuszczenie) że kłopoty Australijczyków (poza ekstremalnym dystansem) z własciwą obsługą swoich OP mogły mieć tam właśnie swoje przyczyny.
Boczek Poniedziałek, 17 Kwietnia 2017, 16:33
Przyczyną problemów Collinsów, była typowa nieugięta postawa Szwedów jeżeli chodzi o dzielenie się technologiami - bym bardziej, że dla OP niewiele posiadają. Szwedzkie OP to jednostki Niemiecko-Norweskie + Francuskie i USA. To składak z jedynie Szwedzkim kadłubem i Stirlingiem i nieco ułomnym - ze wzgledu na genezę 9LV (ma być nowy).
Nie ma najmniejszych prób wystąpienia Niemiec z NATO. Co to za bzdury.
Ernest Treywasz Poniedziałek, 17 Kwietnia 2017, 22:05
Oczywiście miałem na myśli Thyssena - pardon!
Ernest Treywasz Poniedziałek, 17 Kwietnia 2017, 21:55
Widze w powyższej opinii sporą niekonsekwencję. Z jednej strony jest tam sugestia, że nic wartościowego Szwedzi nie mieli (w domyśle - nadal nie mają). Z drugiej - że nie chcieli się dzielić... Wydaje mi się że to drugie jest bliższe prawdy.
Ten Stirling to jednak istotne novum, bo oznacza dość oryginalne AIP, które aż się prosi o mały reaktor. W końcu sowiecka Alfa, najszybszy typ okrętu podwodnego kiedykolwiek zbudowany, miała niespełna 3000 ton w zanużeniu. W dodatku A-26 ma dużą sluzę, zdolną do wypuszczania dość dużych podwodnych obiektów. Nie słyszałem o niczym podobnym u konkurencji.

O wyjściu Niemiec z NATO mówi głośno Alternative fur Deutshland, we Francji Marine le Pen. Nawet jeśli nie wygraja wyborów, ich postulaty beda musiały być w jakiejś częsci uwzględnione przez zwycięzców. Lewica w Niemczech jest pacyfistyczna i nie chce drażnić Rosji, a wszyscy w Niemczech i Francji chcą "resetu" z Rosją, bo licza na kontrakty i boją sie doprowadzać ruskich do desperacji. To są realne uwarunkowania polityczne, które oferty Blohm und Voss oraz DCNS obarczają bardzo poważnym ryzykiem politycznym.
realista Piątek, 14 Kwietnia 2017, 20:04
nie po to niszczono w ciagu ostatnich 28 lat polski przemysł okretowy żeby teraz produkować OP . Nasze zdolności ograniczają sie do szkutnictwa i budowy małych jachtów klasy premium .
stary Piątek, 14 Kwietnia 2017, 13:08
Tak myślę skąd na to pieniądze i po co nam to.Nie lepiej na armię lądową i OPL.
gnago Piątek, 14 Kwietnia 2017, 15:52
A nasi przodkowie myśleli a po co nam armia w końcu każdy z nas ma w domu szablę i ordynkę
cd Piątek, 14 Kwietnia 2017, 7:51
Popieram. Przypominam ze w Gdańsku w 1945r pozostały 7 nieskonczone okrety. I wiele zakładów co robiło podzespoły np na Dolnym Slasku została albo rozkradziona albo zmieniono produkcje. A mozna było kontynuować. Ale decyzja zapadla w Moskwie przy braku naszego oporu. Szwedzi swoje okrety buduja na podstawie dokumentacji niemieckiej sprzed 60 lat i ciagle je rozwijaja.A my tylko : KUPIC, KUPIC
KrzysiekS Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 21:00
Wpływ na wybór Szwedzkiej oferty może mieć Raytheon jeżeli Szwedzi obiecają wybór systemu Patriot (najlepiej wersja przewidziana dla Polski) na swoje OPL (właśnie są w trakcie rozmów) to Rząd USA może dać zgodę na integrację pocisku Tomahawk dla A-26 w przypadku wyboru przez Polskę.
Taka transakcja wiązana praktycznie zyskują wszyscy (nawet Polska jeżeli będą w tej opcji SkyCeptor) oczywiście Raytheon najwięcej.
Wojciech Sobota, 15 Kwietnia 2017, 1:54
Amerykanie nie sprzedadzą Polsce niczego co by mogło dolecieć do Moskwy a nad czym nie mieliby kontroli.
KrzysiekS Piątek, 14 Kwietnia 2017, 0:18
PS jeżeli nasi stoczniowcy mają uczyć się podczas budowy OP dla Szwecji to jest to dla nas bardzo bezpieczne.
Boczek Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 20:12
Czyli nie Gotland, a Södermanland, czyli back to the roots - tam gdzie byliśmy u Kobbenami.

"Istnieją inne części okrętu podwodnego, które oczywiście wymagają inwestycji, takie jak nasze części stalowe, przykładowo elementy naszego kadłuba ciśnieniowego. To element technologii, z którego jesteśmy bardzo dumni. Przekazanie go partnerowi zajmie jednak pewien czas."
Dziś już wiemy, że czas ten będzie nieskończenie długi.

"Jeżeli w Polsce zostaną zidentyfikowane lub stworzone zdolności budowy systemów i komponentów, to ich producenci „staną się automatycznie częścią łańcucha dostaw całej grupy Saab”."
Nie przesadzajmy. ...czy naprawdę, nasze stocznie będą dostarczały komponenty dla Gripen'ów?
Za łańcuch poddostawców dla 6 SZEŚCIU! ubåt - 3 dla Szwecji i 3 dla Polski dziękujemy - są lepsze oferty.
A może pan Robert Edlund naprawdę wierzy, że SAAB wyprodukuje więcej A26. Nie wiem skąd taki optymizm po tym jak w ciągu 35 lat wybudowano 7 SIEDEM! OP. No dobra, jeszcze 6 niechlubnych Collins,ów, które sobie Australijczycy sami wybudowali.
KrzysiekS Piątek, 14 Kwietnia 2017, 0:27
KrzysiekS->Boczek
"Nie przesadzajmy. ...czy naprawdę, nasze stocznie będą dostarczały komponenty dla Gripen'ów?"
Równie dobrze można powiedzieć Nie przesadzajmy. ...czy naprawdę, nasze stocznie będą dostarczały komponenty dla TKMS.
oskarm Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 23:26
@Boczek,
TKMS przekaże i wdroży go w ciągu 1 dnia?
Boczek Niedziela, 16 Kwietnia 2017, 19:53
To było sarkastyczne "nigdy". TKMS nie ma takiego problemu.
KrzysiekS Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 22:04
KrzysiekS-> Boczek
Dziwi mnie Pana wypowiedź że są lepsze oferty pod względem Offsetu przecież ich tak naprawdę nie znamy.
Boczek Piątek, 14 Kwietnia 2017, 15:25
1. Bo taki jest model niemiecki (patrz znakomicie profitująca z 214 Grecja)
2. Bo znam modele innych
3. Bo będąc w łańcuchu dostawców, mamy szanse na dostawy przez dziesięciolecia - Niemcy budują w 3 lata tyle u-bootów co Francuzi i Szwedzi razem w 10 lat i to "w porywach". Już Norweskie byłyby w części robione u nas - szacuje się, że w tej konstelacji D-N-PL budując 3 (razem 9) otrzymamy jeden nieuzbrojony "za darmo" plus zwrot poniesionych nakładów na modernizacje stoczni.
Decyzja inna może tylko zapaść emocjonalnie, nie na podstawie rachunku politycznego i finansowego.
ArtiDiTu Piątek, 14 Kwietnia 2017, 19:45
Profitujaca Grecja .... może nie idźmy tą drogą ?
Boczek Niedziela, 16 Kwietnia 2017, 20:01
Wierz mi, sam ten poziom jak profituje Grecja - będąc w łańcuchu poddostawców lata po zakończeniu projektu, już by cieszył.
O problemach technicznych greckiego 214 marzy każdy klient - ale nie o problemach, z których wynikały owe "problemy techniczne".
Temat znany, wałkowany i greckie problemy z 214 też - niestety przełożyły się na całe państwo ... na własne życzenie.
Boczek Niedziela, 16 Kwietnia 2017, 17:01
Raczej nie wiesz o co chodzi - raczej na pewno nie wiesz. Tak, Grecy do dziś zarabiają pieniądze na swoich 214 .o
Sądzę, że chętnie byśmy to od nich przejęli - i bez obaw, u nas te same u-booty nie miałyby żadnych problemów - zresztą chcieliśmy je pozyskać. :o tak, tak, te zepsute niedziałające czy co tam jeszcze...
Szwed Niedziela, 16 Kwietnia 2017, 23:58
Pan Boczus nie wspomnial o tym jak te "niechlubne" Collinsy "zatopilo" dwoch Lotniskowcow USA w czasie czwiczen.
Gdyby oferta Szwedzka nie byla atrakcyjniejsza od niemieckiej to by nie byla brana pod uwage z racji "smyczy" jaka Berlin miala I ma po czesci do tej pory w Polsce.
I tyle w temacie Panowie
Boczek Poniedziałek, 17 Kwietnia 2017, 14:19
Nie w Moskwie, a w Leningradzie, nie samochody, a rowery, nie rozdawali a ukradli...
Nie lotniskowiec, a 2 OP klasy Los Angeles - zatopione przez HMAS Waller.

Pan Boczus pisał już o tym wielokrotnie (jeszcze Koreańskie) - jesteś nieuważnym czytelnikiem moich postów, a powinieneś je traktować jako skrypty. W normalnych warunkach nie dałbym Ci zaliczenia.

We begin at the beginning...

Zaś jeżeli chodzi o lotniskowce...
To nie były Collinsy a Gotlandy w 2004 roku, które zatopiły USS Ronald Regan.
Tyle tylko, że cztery lata wcześniej zrobił to też niemiecki, ale 30 letni 206 (to ten dystans reszty świata do niemieckich u-bootów) - "zatopił" USS Enterprise, po czym wynurzył się obok jego burty ocierając się oń bez mała.
I mniej znany fakt z tych samych manewrów - 206 okrążała wielokrotnie OP klasy Los Angeles, który miał 206-tki w tym samym czasie unieszkodliwić.

Z marca 2011
"The non-nuclear submarines of the German Navy prior to Germany's reunification during Cold War and afterwards have always been of supreme technology and quality, built by the legendary U-Boot shipyard "Howaldswerke - Deutsche Werft AG / HDW" in Kiel, Schleswig-Holstein.

During a joint exercise JTFEX 01-02 in 2001, the German submarine U 24 of predecessor class U 206 managed to circumvent all security and defense mechanisms around U.S. carrier "U.S.S. Enterprise" without raising their attack alert.
[...] >usunąłem link<
The submarine then fired green signal ammunition alongside the carrier, indicating a hit. It was told by German submarine crew that U 24 was so close to the carrier that they nearly touched her hull.
This year's naval exercise with German submarine participation is going to start at the beginning of March near the Azores. German Navy Commander Christian Moritz of U 32 and his crew will be leaving Eckernförde Naval Base on February 10th to make the cruise to the exercise area.
U 32, part of the latest German non-nuclear U 212 class, set a new diving world record of 2 weeks in 2006 due to the submarine's air-independent propulsion mode, powered by fuel cells with hydrogen and liquid oxygen. It's said that this fuel cell operational mode would last up to 18 days but this has not been confirmed officially yet."

Dzisiaj wiemy już, że 212A może przebywać do 21 dni pod wodą - czyli do wyczerpania wszelkich zapasów - włącznie z żywnością (z wyjątkiem wody i diesla).

Skoro już jesteśmy przy temacie A26, należy zwrócić uwagę, że tradycyjnie chodzi jak zwykle w przypadku OP Szwedzkich o głównie niemieckie (też US, jak peryskopy) technologie, ponieważ Szwecja takowymi nie dysponuje. Zatem niemiecki napęd, niemieckie sonary (Gotland CSU-90), etc. Szwedzki będzie kadłub i Stirling - no i przedpotopowe torpedy z napędem parowym.
Tak, że o transferze technologi nie może być mowy, bo dysponują nimi albo Niemcy, albo Francuzi, albo Amerykanie, albo Norwegowie.
Zbulwersowany podatnik Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 18:50
Dlaczego redukujemy ilość kupowanych okrętów podwodnych? Ograniczamy koszty czy jest jakiś inny powód? Potem będziemy pluć sobie w twarz tak jak z F-16 czy Leopardami.
Bartek Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 23:46
A gdzie masz napisane że ograniczamy? Miały być 3 i będą 3.
Zbulwersowany podatnik Piątek, 14 Kwietnia 2017, 7:39
Ale teraz mamy więcej niż 3 OP.
max Piątek, 14 Kwietnia 2017, 9:21
Możliwe ,że w przyszłości będzie więcej. Wydaje mi się ,że teraz zamawiają 3 + transfer technologii a później już zamówią np. kolejne 3 ale już od pgz, która podczas budowy tych pierwszych 3 uzyska zdolności do ich produkcji i z każdą sztuką coraz większy wkład byłby z pgz. Bynajmniej tak powinni robić. Chociaż też nie ma sensu z tym przesadzać bo my ich nie wyeksportujemy a jakichś wielkich potrzeb sami też nie mamy więc nie wiem czy budowanie zupełnie polskiej konstrukcji ma sens ekonomiczny wogóle.