Izraelska amunicja programowalna dla polskich Leopardów?

OPUBLIKOWANO: Środa, 12 Kwietnia 2017, 15:06
Leopard 2A5
Leopard 2PL poligon
Izrael_Merkava4_MichaelMass01
Merkawa Mk.IV
  • Leopard 2A5
  • Leopard 2PL poligon
  • Izrael_Merkava4_MichaelMass01
  • Merkawa Mk.IV

Izraelska firma IMI Systems proponuje polskiemu przemysłowi wprowadzenie do produkcji wielofunkcyjnej amunicji programowalnej, która mogłaby zostać wykorzystana jako uzbrojenie czołgów Leopard 2.

Koncern IMI Systems  opracował i wdrożył do seryjnej produkcji amunicję 120 mm M339, odłamkowo-burząca typu HE-MP-T (High Explosive Multi-Purpose Tracered) zastępującą kilka typów amunicji używanych dotychczas w czołgach Sił Obronnych Izraela. Obecnie jest ona proponowana polskiemu przemysłowi do produkcji w ramach współpracy z myślą o wprowadzeniu na uzbrojenie polskich czołgów Leopard 2.

Czołg jako specjalna konstrukcja i zarazem taktyczny system walki na współczesnym polu bitwy musi radzić sobie z wieloma różnorodnymi wyzwaniami. Oprócz zadań związanych ze zwalczaniem wrogich wozów bojowych i przetrwaniem w walce (wobec zagrożeń ze strony zróżnicowanych systemów broni przeciwpancernej) jego rolą jest wsparcie zarówno żołnierzy jak i innego uzbrojenia czy systemów walki. Obecnie może on obezwładniać piechotę (jej przenośne systemy walki), niszczyć umocnienia polowe czy specjalnie przygotowane schrony, burzyć budynki lub inną infrastrukturę a nawet walczyć z systemami powietrznymi w zawisie.

Merkawa Mk.IV

Fot. Michael Shvadron, Israel Defense Forces, Wikimedia

Obecnie jednym z obszarów ważnych dla spełnienia wymagań współczesnego pola walki jest posiadanie amunicji odpowiedniej do realizacji stawianych przed czołgiem, zróżnicowanych zadań. Efektywne wypełnianie tych misji przez czołgi wymaga jednak optymalizacji wykorzystywanej amunicji, a także opracowania zupełnie nowych jej wzorów. Dzisiaj oprócz typowych pocisków przeciwpancernych (głównie podkalibrowych i kumulacyjnych), burzących, odłamkowych coraz częściej wprowadza się do eksploatacji amunicję uniwersalną, zarówno o charakterze przeciwpancernym jak i odłamkowym, z możliwością programowania działania w zależności od konkretnego celu. Nowe systemy umożliwiają m.in.:

-      pokonywanie podwójnych ścian żelbetonowych, drewniano-ziemnych przeszkód polowych czy innych improwizowanych fortyfikacji/osłon polowych (takie jak bunkry);

-      łamanie takich przeszkód w celu ułatwienia walki piechocie np. w terenie zurbanizowanym;

-      penetrację pancerzy średnio i lekko opancerzonych wozów bojowych;

-      rozbijanie przeszkód terenowych i zapór inżynieryjnych;

-      zwalczanie pododdziałów piechoty w terenie otwartym jak i znajdującej się za schronami i umocnieniami polowymi (na dystansach przekraczających możliwości skutecznego użycia przez nią własnej broni przeciwpancernej);

-      walkę ze statkami powietrznymi;

-      zwalczanie lekkich środków desantowych (kutry desantowe, poduszkowce, łodzie szturmowe itp.).

W amunicji opracowanej przez IMI Systems zastosowano głowicę typu HE o rozszerzonych możliwościach fragmentaryzacji. Oprócz tego M339 jest zaprojektowana z zachowaniem wymogów dotyczących bezpieczeństwa użycia i łatwości eksploatacji.

System programowania elektronicznego składa się z

1-    elektronicznego urządzenia w części nosowej pocisku,

2-     dodatkowego przewodowego łącza danych

3-     i wielozakresowego programowalnego elektronicznego zapalnika w podstawie głowicy, który umożliwia trzy podstawowe tryby pracy:

-      wybuchu pocisku w powietrzu nad powierzchnią ziemi z wytworzeniem gęstego obłoku fragmentów odłamków rażących cele tj. oddziały przeciw-czołgowe bądź piechoty wroga (Air Burst);

-      operacyjny z opóźnionym działaniem, podczas którego pocisk eksploduje po uprzednim spenetrowaniu celu ataku i rozprzestrzenieniu się dużej liczby odłamków (Point Detonation Delay);

-      natychmiastowego działania, podczas którego pocisk eksploduje zaraz po uderzeniu w cel, aby np. złamać ścianę (Point Detonation).

M339, Ilustracja: IMI Systems

Tryb pracy i zakres ustawiany jest na zapalniku przez elektroniczny programowalny mechanizm lub bezpośrednio z systemu kierowania ogniem czołgu. M339 jest zgodna z obowiązującym w armiach NATO standardem STANAG 4385 (czyli dotyczącym amunicji 120x570 mm do armat czołgów podstawowych) oraz STANAG 4493. W praktyce oznacza to, że może być używana w czołgach klasy Leoparda 2 czy M1A1/A2 Abrams różnych wersji, w Izraelu jest wykorzystywana w czołgach rodziny Merkava.

Amunicja ta ma długość 984 mm, masę 26,7 kg, prędkość początkową 900 m/s (strzał z armaty o długości 44 kalibrów) a ciśnienie maksymalne w lufie podczas wystrzału wynosi 365 MPa. Efektywny zakres działania wynosi do 5000 metrów z dokładnością wynoszącą mniej niż 0,3 miliradianów.

Pocisk jest w stanie spenetrować podwójną ścianę żelbetonową o grubości 200 mm, przebić średniej grubości pancerz lekkiego transportera opancerzonego z zapewniając skuteczne rażenie za pancerzem czy pokryć odłamkami obszar o wymiarach 50x40 metrów w trybie Air Burst. Cechą amunicji M339 jest możliwość wyboru czasu detonacji, optymalnego z punktu widzenia porażenia danego celu bądź np. umożliwienia piechocie pokonania przeszkody.

Jako jeden z przykładowych celów, które mogą być zwalczane za pomocą amunicji tego typu wskazuje się bojowe wozy piechoty, takie jak BMP. Pociski mogą też zostać wykorzystane do penetrowania bocznych pancerzy czołgów, czy nawet zwalczania śmigłowców w zawisie. Mogą również służyć do zwalczania zakrytych (w tym stanowisk przeciwpancernych pocisków kierowanych).

Zakres temperatur użycia tej amunicji wynosi od - 40º do + 63ºC a przechowywania również od - 40ºC do + 52ºC. Sam pocisk ma masę 17,8 kg i zawiera 2,3 kg kruszącego materiału wybuchowego (IHE). Kontrolowana jednostka fragmentacji zawiera tysiące odłamków z wolframu i stali. Do wystrzelenia pocisku zastosowano proch typu M26 o masie 4,6 kg.

Dodatkowo, wdrożenie metody łączy danych do procesu programowania opracowanej przez IMI Systems, nie wymaga dokonywania specjalnych zmian w konstrukcji armaty czy jej zamka.

Leopard 2PL poligon

Leopard 2A4 - fot. J.Sabak/D24

Amunicję przechowuje się i przewozi na specjalnych paletach zawierających 25 pojemników. Masa palety wynosi ok. 900 kg a wymiary 1230 x 990 x 1145 mm. Natomiast sam pojemnik metalowy ma masę 36 kg i wymiary 1230 x 196 x 196 mm (klasyfikacja zagrożeń 1.1E).

Pierwsza partia nowej amunicji została dostarczona do izraelskiej armii w 2012 r. w ramach pilnej potrzeby operacyjnej a następnie w latach 2013-2014 dostarczono jej kolejną partię.

Latem 2014 r. M339 był intensywnie eksploatowany przez pododdziały IDF w operacji “Protective Edge”. Jedno z najnowszych zamówień dla IDF dotyczy kilkudziesięciu tysięcy sztuk M339. Izraelczycy wskazują, że użycie pocisków M339 w połączeniu z efektywną amunicją przeciwpancerną daje załodze czołgu oprócz możliwości walki z bronią pancerną również możliwość realizacji związanych z konfliktami asymetrycznymi czy chociażby prowadzeniem działań w terenie zurbanizowanym. Podkreślają, że jednym z czynników, które wpłynęły na decyzję o wprowadzeniu M339 do użycia w Siłach Obronnych Izraela była uniwersalność tej amunicji. IMI Systems oferuje polskiemu przemysłowi wprowadzenie tej amunicji do produkcji w Polsce, na uzbrojenie czołgów Leopard 2, jest też liderem izraelskiej oferty w programie Homar.

Firma IMI Systems opracowuje również ten rodzaj amunicji HE-MP-T do armat kalibru 125 mm, używanych w czołgach konstrukcji radzieckiej/rosyjskiej typu T-72/80/90, który otrzymał oznaczenie M710.

Systemy amunicji programowalnej zapewniają minimalizację zagrożenia wobec ludności cywilnej w porównaniu do konwencjonalnego ostrzału artyleryjskiego czy ataku lotnictwa. Jej wdrażanie jest obecnie jednym z podstawowych kierunków rozwoju amunicji czołgowej. Obok Izraela, podobne zdolności są wprowadzane między innymi do wojsk wiodących państw NATO, jak Stany Zjednoczone czy Niemcy.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

144 komentarze

KrzysiekS Sobota, 22 Kwietnia 2017, 15:05
Ręce opadają jak słucham Olo i innych najlepiej nic nie wiedzieć i przeczytać o Gruzji czy jakoś tam.
Wydaje mi się że nasza zbrojeniówka wie czego chce pytanie od kogo i za ile (przy jakim programie kosztownym można to negocjować).
Olo Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 14:59
Oczywiście że obecny rząd wybierze izraelski imi - nie żeby przypadkowo ... szkoda że naszym kosztem. Izrael pewnie sprzeda kody dezaktywujące do pocisków przeciwnikowi jak to miało miejsce z dronami w Gruzji. Sprzedali Gruzinom drony a kody Rosjanom ktorzy zaraz po wyzbicu w powietrze przechwycili je...
Skoczek224 Piątek, 14 Kwietnia 2017, 14:43
Kiedy w końcu pojawią się zapalniki zbliżeniowe?
M.M Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 22:44
Amunicja programowalna dla naszychLeopardów to konieczność. Istotną częścią modernizacji do standardu Leopard 2PL było właśnie umożliwienie korzystania z amunicji programowalnej. Bez niej kasa/wykorzystania masy pójdzie na marne.

Ale inna sprawa, że przydałaby sie raczej amunicja programowalna przeznaczona do zwalczania czołgów.
Tym którzy nie słyszeli o czym takim polecam wtukać KSTAM 1 i KSTAM 2.
Albo SmArt 155 - to akurat pocisk strikte artyleryjski, ale artykuł na wikipedii przystępie tłumaczy zasadę.

KSTAM 2 wystrzeliwuje ie wrogiemu czolgowi nad głowę. eksploduje nad nim, kierując w słaby strop EFP
Prepper Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 15:16
Czy nie ważniejsze są dla naszej armii w tej chwili skuteczne pociski ppanc. ?
M.M Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 22:50
Umowa na moderkę Leopardów do standartu 2 PL obejmuje zakup licencji na pociski DM bodajże 63. .
Chodzi o najsilniejsze, jakie Niemcy mają do armaty L44.

Ale więcej się osiągnie inwestując w amunicję programowalną do zwalczania czołgów, niż w dalsze pakowanie "klasycznych" pocisków przecipancernych. Kaliber 120 mm przestał być perspektywiczny wraz z wkroczeniem na scenę T-14.
Podbipięta Piątek, 14 Kwietnia 2017, 9:14
A w czym jest lepsza 125 ka od 120 ki ?
M.M Sobota, 15 Kwietnia 2017, 23:03
Nie rozumiem pytania. To dwie porównywalne armaty.

Zgaduję, że chodziło Ci o to, że przecież T-14 uzbrojony jest w armatę 125 mm, ale to nie z tego powodu jego pojawienie ię uczyniło kaliber 120 mm nieperpekrtywiczny.
Chodzi o fronotwy pancerz kadłuba szacowana na odpowiednik ponad 1000 albo i 1100 mm RHA. Takiej przebijalności w armacie 120 mm raczej się nie osiągnie. ( obecnie jeśli mnie pamięć nie myli daje sie wyciągnąć max ok. 850 mm z dość wyraźnymi widokami na opracowanie amunicji jeszcze o ok. 10% silniejszej).
Stąd pomysły zastąpienia jej wiekszym kalibrem, albo też polegania w większym stopniu na amunicji programowalnej atakującej z góry.
Podbipięta Piątek, 14 Kwietnia 2017, 6:36
Obejmuje tylko dostosowanie armaty i SKO do stosowania amunicji DM 63.
sceptyk Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 13:22
Cudowne:
Zakres temperatur użycia tej amunicji wynosi od - 40º do + 63ºC a przechowywania również od - 40ºC do + 52ºC.
b Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 10:34
Od czasu zsmu do pandura takie wlasnie kwiatki podaja.
Andrzej Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 12:37
Czym się podniecacie? Ofertą handlową? Przecież i tak tego nie kupimy.
dropik Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 11:20
taka amunicja idealnie nadaje się do zwalczania okopanej cz biegnącej piechoty ;)
Ruskie pozdrawiają oddziały WOT bo juz wprowadzają taka amunicję
Extern Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 20:59
To jest błędne założenie że armia regularna wroga będzie się biła z WOT. Czołgi wroga będą na froncie, Jeśli WP przegra i się wycofa zostawiając WOT to na zapleczu będą lekkozbrojne odziały co najwyżej piechoty zmotoryzowanej. Tak właśnie było podczas II wojny, AK, BCH, czy GL właściwie nigdy nie musiały się potykać z czołgami wroga, czołgi były na froncie. No chyba że jakiś geniusz wpadnie na pomysł aby używać terytorialsów w wojnie regularnej jako zwykłej piechoty, ale wtedy też nie będą sami walczyć bo będą to robili razem z WP która jakąś tam broń ciężką będzie chyba miało.
J 23 Sobota, 22 Kwietnia 2017, 12:29
Witaj, od kiedy to GL później AL kiedykolwiek walczyła z okupantami Polski ?.
W archiwach dostępne są meldunki pisemne i wspomnienia "kombatantów"...
Ich "zdobycze" to kosztowności ,części garderoby (również damskiej) itd. itp. ...
W czasie Powstania Warszawskiego dostali do obrony róg ulic z barykadą.Rano oficer kontaktowy AK stwierdził,że cała kompania się "ewakuowała na z góry obrane pozycje".Zajmowali się również rozpracowywaniem zbrojnego podziemia AK i NSZ. Słynna ich akcja to wytropienie archiwów polskiego wywiadu w Warszawie w 1943.Do Warszawy przylecieli oficerowie sowieccy i zabrali część dotycząca Rosjan do Moskwy.Część dotycząca Niemiec poleciała do Berlina.Nawet będąc w stanie wojny nasi okupanci doskonale ze sobą współpracowali jeśli chodzi o sprawy Polski.Polecam wykłady pana Żebrowskiego.Taka to była ich walka...
mux Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 13:43
No do zadań WOT nie należy chyba walka na pierwszej linii z wojskami pancernymi wroga, tylko raczej z "zielonymi ludzikami", czyli specnazowcami czy innymi dywersantami. Żeby zwalczyć piechotę trzeba ją najpierw wykryć, co raczej nie jest takie oczywiste, co pokazują choćby walki w mieście na bliskim wschodzie.
gts Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 16:36
A kto ci tam wie do czego przewidzial ich AM. Mieli pilnowac obiektow albo patrolowac czy zajmowac sie logistyka ale nagle sie okazuje ze otrzymuja nowoczesniejszy i lepszy sprzet niz regularna armia. Po co to, chyba nie do pilnowania zapory wodnej we Wloclawku?
Kowal Środa, 19 Kwietnia 2017, 18:48
Nikt nie mówił oprócz ciebie, że WOT ma pilnować czy patrolować.
Podbipięta Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 10:27
To jest taka propozycja do pakietu z Homarem.I tą drogą warto iść bo wyjdzie taniej.Innymi słowy negocjować np. Patriota razem ze śmigłowcami ,Tomahawkami dla OP czy F 16 .
sylwester Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 8:42
takie pytanie , skoro jest to amunicja programowalna to czy istnieje możliwość zmiany sposobu jej działania przez producenta czy przeciwnika , dajmy na to wypowiadamy Izraelowi wojnę i strzelając do ich maszyn z tej amunicji amunicja wybucha w lufie , skoro komputer i ma takie możliwości , czy kody takiej amunicji umożliwiają producentowi na takie działanie ? Wystarczyło by wysłać dane do pocisków z zewnątrz w jakiś sposób
juhas Środa, 19 Kwietnia 2017, 22:43
Oczywiście jest to możliwe. Producent na pewno zarezerwował dla siebie taki "bezpiecznik". Co do wroga to zależy jakie będzie miał stosunki z producentem lub jaką wiedzą i możliwościami w tym zakresie dysponuje. Jeśli coś się komputerowo programuje to zawsze można takie coś zhakować.Nie ma rady, takie jest życie.
lk5 Piątek, 14 Kwietnia 2017, 10:21
Detonacja pocisku jest inicjowana przez sygnał przewodowy - elektryczny lub prawdopodobnie przez światłowód podpięty z drugiej strony do komputera w czołgu. Jak umiesz sterować tym komputerem na odległość, to być może można zdetonować pocisk po podpięciu go tegoż komputera. Prawdopodobnie w pocisku jest zabezpieczenie inercyjne uzbrajające go dopiero po opuszczeniu przewodu lufy po strzale. Innym skutecznym sposobem jest użycie młotka i przecinaka.
GEN Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 10:20
To nie gra komputerowa....
Amunicja tego typu jest programowalna w zamku armaty czołgu przed wystrzeleniem i nie jest to realizowane przez Wi-Fi :)
Zapomnij o tych fantastycznych wizjach....
sylwester Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 17:17
ale amunicja jest programowana jednak , w zamku armaty ok , a program do programowania pocisków w zamku od kogo dostaniemy , w iranie wyłączono wirówki , w iraku wyłączono faksy którymi przekazywane były rozkazy , Rosjanie dostali od Izraela dane jak unieruchomić drony , Iran przejął kontrolę nad amerykańskim dronem a więc
GEN Piątek, 14 Kwietnia 2017, 7:51
W Iranie kupiono zawirusowane drukarki, to raczej czołgowi nie grozi....
Drony komunikują się radiowo, czołowe uzbrojenie a więc armata nie łączy się z nikim za pomocą radiolini....
nordx Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 21:36
ty tak poważnie? porównujesz irański program nuklearny do armaty w wieży czołgu? wysil wyobraźnie, elektrownia pracuje w sieci, posiada serwery za pomocą których łączy się z zewnętrznymi serwerami, coś jak twój komputer, tak samo amerykański dron, musiał być sterowany na odległość. w obu przypadkach jak i w przypadku twojego kompa, włamanie do systemu jest tylko kwestią umiejętności i cierpliwości hakera. teraz wyobraź sobie, że twój komputer nie jest podłączony do sieci, ani wi-fi, ani do sztywnego łącza, potrafisz dopisać sobie ciąg dalszy?
sylwester Piątek, 14 Kwietnia 2017, 8:32
przy każdej naprawie i serwisie jednak system będzie podłączany do zestawów naprawiających sprawdzających które już maja łączność z siecią . po reszta skąd wiesz w jaki sposób amunicja jest programowana w zamku , za pomocą sygnału czy mechanicznie , dodatkowo skąd wiadomo czy pocisk lub zamek nie ma możliwości otrzymywania sygnału z zewnątrz , co opracowywałeś sygnał , słyszałem kiedyś komentarz w telewizji jakiegoś wojskowego który coś marudził ze producent samolotów podobno może umieścić kody w samolocie które są w stanie go wyłączyć z walki mimo iż samolot też nie jest podłączony do sieci
nordx Piątek, 14 Kwietnia 2017, 23:49
gdyby wojskowi chcieli kierować się twoją logiką, na uzbrojeniu każdej armii świata, najbardziej zaawansowana bronią, byłby łuk i proca. życzę owocnych rozważań i wymyślanie równie niesamowitych teorii.
juhas Środa, 19 Kwietnia 2017, 22:36
Pamiętajcie ,ze w czasie wojny o Falklandy żaden wystrzelony przez Argentyńskie lotnictwo pocisk exocet nie wybuchł. Cudów nie ma , producent czyli Francja potrafiła go skutecznie zabezpieczyć na odległość , a było to ponad 30 lat temu !!
Jan Piątek, 21 Kwietnia 2017, 21:12
A HMS Sheffield i transportowiec to się same zatopiły... Chłopie, poczytaj trochę o wojnie o Falklandy, a później pisz dyrdymały o niewybuchających Exocetach...
hermanaryk Piątek, 21 Kwietnia 2017, 19:22
Pamiętamy, że argentyńskie exocety zatopiły niszczyciel Sheffield i zaopatrzeniowiec Atlantic Conveyor z 10 śmigłowcami, a także uszkodziły niszczyciel Glamorgan. Anglikom udało się natomiast ogłupić i zniszczyć exoceta, który celował w lotniskowiec Invincible.
nordx Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 10:07
Nie! Nie ma takiej możliwości. Jedna uwaga. Wpisując w goole "amunicja programowalna" , dostaniesz wszystkie logiczne odpowiedzi, co być może spowodowałoby, że nie siałbyś defetyzmu. Pozdrawiam.
Extern Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 21:03
Jedyna możliwość przeprogramować taką prostą broń to zrobić to na etapie produkcji lub okresowych przeglądów serwisowych.
gts Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 16:39
Widze ze cien kodow zrodlowych zajrzal juz pod strzechy. Niedlugo beda sie pytac czy ktos moze zdalnie "przejac" importowana kostke brukowa...
Fifiri Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 22:35
a jak to jest, że wyłączony telefon można namierzyć i może służyć jako podsłuch? Co za problem jest umieścić mikronadajnik w układzie? To jest żaden problem.
GEN Piątek, 14 Kwietnia 2017, 7:54
Zdefiniuj pojęcie "wyłączony".
Telefon jest wyłączony tylko w jednym przypadku: wyjęty akumulator.
To dotyczy wszystkich urządzeń bez mechanicznego wyłącznika (odcięcie) zasilania.
Dropik Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 6:36
Za droga. Ważniejsze sam karabiny dla Wot. Haha
Extern Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 21:10
Karabiny dla WOT zamawiamy w krajowych fabrykach i cała kasa zostaje w kraju. Broń poważna niestety musi być kupiona za granicą i będą to pieniądze dla gospodarki stracone. Może dlatego się z tymi zagranicznymi zakupami aż tak nie śpieszą bo chcą dać krajowemu przemysłowi impuls do podciągnięcia poziomu technicznego aby mogli drugim rzutem zamówić coś poważniejszego nie tylko za granicą..
Dropik Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 6:36
Za droga. Ważniejsze sam karabiny dla Wot. Haha
b Piątek, 14 Kwietnia 2017, 9:35
Tak wiemy armia karabinow nie potrzebuje, i na tej madrosci poprzestanmy.
KrzysiekS Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 2:05
Izraelskie uzbrojenie jest jednym z najlepszych na świecie i podlega ciągłym testom w nieustającym konflikcie. To że nam to proponują to bardzo dobrze należy jednak wybrać po pierwsze nie wszystko jest nam potrzebne (inne rodzaje zagrożenia inne warunki), po drugie jeżeli coś wybieramy to twarde negocjacje (to oni chcą sprzedać), po trzecie trzeba brać pod uwagę ilość pieniędzy które możemy wydać dlatego w pierwszej kolejności najpilniejsze potrzeby.
PS. te ciągłe straszenie Gruzją 2008 jest już nudne.
Jaxa Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 8:28
Idźmy dalej. To ciągłe straszenie Rosją jest już nudne. I kosztowne. Zatem zamiast wydawać kasę na broń lepiej wydajmy na pilniejsze potrzeby.
PS. Nudnym czy nie Gruzja 2008 pozostaje faktem.
Marek1 Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 10:09
Jaxa - kolejny moskiewski ignorant powielający brednie.
Lili mari Środa, 12 Kwietnia 2017, 22:23
A umiecie jezdzić na dzikiej świni po pustyni
123 Środa, 12 Kwietnia 2017, 21:25
Zaprogramowany żeby z lufy nie wylecieć, a jak wyleci to zawróci. Izraelska dobra broń. Jak w Gruzji 2008.
Afgan Środa, 12 Kwietnia 2017, 21:51
Przestań już bredzić o tej Gruzji 2008, bo to był przypadek incydentalny, a dane wyciekły poniekąd przypadkowo. Poza tym jednym przypadkiem izraelskie uzbrojenie doskonale się sprawdza i jest używane w prawie wszystkich trwających obecnie konfliktach. Najnowszy przykład spektakularnych sukcesów, to kilkudniowa wojna Azerbejdżanu z Armenią i skuteczne użycie takich systemów jak Spike, Lynx czy Harpia. Porównaj straty azerskie i ormiańskie. Przypominam że siły ormiańskie używały nowoczesnego uzbrojenia rosyjskiego, m.in. T-80U i BMP-3.
krokodyl Piątek, 14 Kwietnia 2017, 23:19
nie to nie był przypadek incydentalny. gdy weźmiesz po uwagę fakt ze izraelska bron została wykorzystana przeciwko potędze radzieckiej pierwszy raz i juz pierwszy raz sprzedali im kody. teraz wyobraź sobie co by było gdyby te broń skierować przeciwko Chinom a juz nie daj Boże USA. Jak Izrael pierwszy raz sprzedał kody wiec jest w stanie zrobić to po raz drugi.Na opinie i wiarygodność pracuje sie latami. A argument sprzedanych kodów podczas negocjacji powinien bezwarunkowo się pojawić,
123 Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 8:58
Dobra izraelska baza danych dla policji była. wszystko szło prosto do I.
elo Środa, 12 Kwietnia 2017, 20:51
Kiedy Polacy coś wytworzą, a nie będą kupować ?
lsd Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 0:05
Wytworzą, gdy Polacy zaczną kupować uzbrojenie w polskich firmach, zamiast marnować kasę na budowę nowych świątyń i pomników. Ono czeka, tylko zamawiający woli limuzyny niż uzbrojenie.
WojtekMat Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 8:11
"Ono czeka,"
Prosze o przykłady tego światowej (bądź nawet średniej) klasy uzbrojenia które czeka na zamówienia w polskich zakładach zbrojeniowych.
Wielcem ciekaw.
Extern Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 21:57
Karabinek MSBS, pistolet Ragun (dawny Mag) z Łucznika,
karabiny wyborowe z Tarnowa TOR i BOR, granatnik RPG-40,
rakieta Piorun, Spike z Mesko,
WRE Gunica, radar Soła, Liwiec z PIT Radwar,
WRE Przebiśnieg z WZE w Zielonce
Moździerz Rak, armato-haubica Krab, haubica Kryl, przeciwlotnicza Loara, działko KDA. z HSW,
BWP Anders z OBRUMu.
Rakiety Feniks-z od FPS Bolechowo
termowizja z PCO,
pokrycia maskujące z Lubawy,
kamizelki z MaskPolu
radiostacje z Radmoru,
drony FlyEye, Manta, Łoś, Varmate z WBE,
dron DragonFly (quadrocopter) z WITU
roboty z PIAPu
radiolinie z Transbitu
itd. jest tego wbrew pozorom całkiem sporo, tylko wojsko Polskie zamawia śladowe ilości.
Bunio Piątek, 14 Kwietnia 2017, 9:44
Napisać że Loara "czeka na zamówienie" - to trzeba mieć sporo odwagi... po co mieszać produkty dobre i gotowe z czymś, co było w najlepszym wypadku prototypem, gnębionym wieloma chorobami, wynikającymi ze zbierania doświadczeń i uczenia się na błędach? Opierając się na Loarze, można było zaprojektować jakąś Loarę Bis, unikając większości błędów - i wtedy może byłby to projekt nadający się do produkcji i użytkowania. Mam też wątpliwości co do paru innych pozycji.
c77 Piątek, 14 Kwietnia 2017, 12:28
Ale przecież już mówi się o poprawionej loarze do tego osadzonej na podwoziu K9
WojtekMat Piątek, 14 Kwietnia 2017, 8:10
BWP Anders z OBRUMu. ?
To nie jest gotowy BWO tylko projekt koncepcyjny niewiadomo czego (WWO ?BWP?). Bumar/OBRUM nie zrobił w ciągu ostatnich kilkunastu lat niczego nadającego się do wykorzystania.
No i na liście nie ma amunicji programowalnej o której jest artykuł.
Dropik Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 6:38
Toż kupujemy w polskich fabrykach większość. I wszystko jakieś 2 razy drożej niż za granicą
Extern Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 21:17
Wszystkie poważne i liczące się na świecie kraje wspierają własny przemysł obronny. To się na dłuższą metę bardzo opłaca, Choć rzeczywiście patrząc krótkowzrocznie wydaje się że ojej jak to drogo. Po prostu to jest szersza kwestia niż tylko kwota na umowie.
Marek Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 10:18
W bantustanach kupują wszystko za granicą.
Fakt, że taniej, ale skutek tego jest taki, że prócz tego, co kupią za granicą, własne mają jedynie ananasy, daktyle i banany.
dropik Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 11:22
tylko nie krzycz potem że ci państwo zabiera za wiele z pensji i Vat 23% zamiast max 18
sylwester Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 17:22
ale mają z czego ci zabrać bo masz pracę , jak przeniosą produkcje to nie będzie potrzeba pracowników , po resztą jakby policzyć ile kasy wróci w postaci podatków do budżetu to w kraju wyszło by dużo taniej produkcja , podatek vat i do państwa wraca 23 % , wypłaty pracowników którzy płacą podatek 20 % , składki ZUS mniejsze dopłaty z budżetu do zus , i ile pracownicy jeszcze ze swojej wypłaty dadzą na vat z 50 % swoich wypłat , mniejsze nakłady na walkę z bezrobociem kolejne 10 % , wystarczy policzyć i w Polsce kupić wychodzi dużo dużo taniej
Marek Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 11:52
W bantustanach państwo nie zabiera za dużo, bo nie ma z czego zabierać.
No i zapomniałem dodać wcześniej.
Zamiast do lekarzy chodzą tam do marabuta, który "leczy" przy pomocy gaszenia petów na skórze pacjenta.
NN Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 8:53
Niech będzie, ale Polacy mają pracę i można to potem wyeksportować.
dropik Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 11:20
to się nazywa socjalizm :P
X Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 9:49
1. Mają pracę
2. Nie można wyeksportować
Radek79 Środa, 12 Kwietnia 2017, 20:51
Nie wezma od Izraela by nie wkyrzać USA.I tak dalej az do znudzenia.
Gall Anonim Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 7:31
Wiedząc jak wielkie wpływy w USA ma lobby żydowskie, to chyba nie masz racji.
anakonda Środa, 12 Kwietnia 2017, 21:47
a co może izrael w porównaniu z usa? chyba nic
krzystzof Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 10:05
Mylisz się , dużo maja do gadania.
Wars Środa, 12 Kwietnia 2017, 20:40
Czy w naszym pięknym kraju mamy w ogóle czym się bronić? Nawet pocisków do czołgów nie potrafimy produkować?
X Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 9:50
No jak to, a nowomianowany Kólem Polski Jezus Ch. ???
Juri Środa, 12 Kwietnia 2017, 18:59
Powiem jedno jesli ten pocisk zabija ruskich to brac w ciemno
Jaxa Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 8:33
To czy ta izraelska propozycja zabija ruskich można sprawdzić tylko na froncie. A to zbyt wielka niewiadoma jeśli po drugiej stronie równania jest bezpieczeństwo kraju.
JASIO co wie Środa, 12 Kwietnia 2017, 18:45
dobra sprawa ..zaproponować jeszcze tzw amunicję inteligentną- krążącą ...np wystrzelona z czołgu po podaniu namiaru z dronów które powinny towarzyszyć zagonom pancernym podczas rozwinięcia bojowego albo inteligentną coś ala "cruis"... wystrzeliwane z czołgów czy tez naszych innych skorupiaków-efektorów (RAKI , KRABY,KRYLE ,LANGUSTY czy rozwijana wersja do działań dynamicznych STONOGA oraz budowana na potrzeby OT .. DAFNIA)
ktos Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 7:57
to moze dodajmy jeszcze dziala laserowe i artylerie z pociskami z antymaterii, to powinno zalatwic sprawe.
Marek1 Środa, 12 Kwietnia 2017, 18:31
No i CO z tego, że Izrael nieomal non-stop proponuje MON naprawdę doskonałe rozwiązania i to z b. wysokim stopniem możliwości "polonizacji"(produkcji w Polsce), jeśli ministerstwo robi WSZYSTKO, by NIC z tego nie wyszło. Ta "zabawa" trwa już od ponad 1,5 roku i do dzisiaj NIE został zrealizowany ŻADEN z licznych projektów tak zakupów, jak i współpracy przy produkcji nowoczesnych syst. amunicji i broni ...
b Piątek, 14 Kwietnia 2017, 9:50
Marku nie pisz o czyms o czym nie masz zadnego pojecia. Odnosnie tej "polonizacji " wystarczy popatrzec na "naszego " spika, zaplacilismy kolosalne pieniadze za licencje , koszt jednego ppk to 100 tys $ i nasz przemysl nic na tym nie zyskal jesli chodzi o ta szumnie zapowiadana przez Izrael "polonizacje" i transfer technologii bo to co istotne sprowadzamy z izraelskich zakladow ( to licencjonodawca decydowal co chce nam przekazac a czego nie ) . Oczywiscie spiki to bardzo dobre i skuteczne ppk, ale nie oklamujmy, ze Izrael chce przekazac nam w ramach kontraktu jakies istotne technologie bo to zwyczajnie oszustwo.
Bolo Środa, 12 Kwietnia 2017, 23:42
żaden projekt zakupów? to w zasadzie tyle samo co przez wcześniejsze 8 lat.
GEN Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 10:23
Jak sąsiad kradnie to Tu też możesz kraść bo on kradł ???
Marek1 Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 0:09
bolo - i CO ? To ma być całe "pocieszenie" ?? Że platformersi wcale nie byli lepsi ? Tylko tyle "dobra zmiana" potrafi - tłumaczyć się, że poprzednicy też byli matołami ...
Bunio Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 11:56
Ależ potrafi, głównie podpisać to, co było już gotowe za poprzedników: Kraby, moderka Leo 2a4
Marek Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 13:57
Przypomnieć ci o ponad sześciu latach, które poprzednia koalicja rządząca spuściła w kanał?
A także o tym, że mimo podgrzanej sytuacji międzynarodowej w ostatnim rzucie przed wyborami chodziły słuchy, że chce zajumać MONowi część kasy po to, żeby przeznaczyć ją na In Vitro?
Przecież deklaracje odnośnie tego ostatniego padały publicznie.
Mało tego, pisano o tym nawet na Defence.
Bunio Piątek, 14 Kwietnia 2017, 9:50
Przypomnij wtedy, gdy obecne kierownictwo przeprowadzi z sukcesem jakiś własny duży projekt. Wtedy ewentualnie bedziemy dyskutować kto robił skuteczniej. Btw, nie jestem specjalnym fanem poprzedniego kierownictwa MON i aby mnie zadowolić, obecne musiałoby mieć o wiele większe sukcesy. Niestety na to się najwyraźniej nie zanosi, za to działania na innych polach bardzo niepokoją, delikatnie mówiąc.
Istan Środa, 12 Kwietnia 2017, 20:13
Ta chu*nia trwa od dawien dawna a nie od 1.5 roku Panie.
Afgan Środa, 12 Kwietnia 2017, 18:27
Znowu zabieramy się za coś od końca. Pociski burzące typu HE nie są nam aż tak potrzebne, jak nowoczesne pociski przeciwpancerne, szczególnie kinetyczne typy APFSDS-T z możliwością penetracji czołowych pancerzy czołgów T-72B3 i T-90. Obecnie takiej amunicji nie mamy. Posiadane pociski DM-33 stanowią zagrożenie dla nowszych rosyjskich czołgów, tylko w przypadku ostrzału z tyłu lub z boków. W starciu frontalnym zatem nasze czołgi mają marne możliwości, w przypadku napotkania na najnowsze rosyjskie czołgi. Trzeba dążyć do ostrzeliwania z flanki, a "objechanie" przeciwnika nie zawsze jest możliwe. Z oferty izraelskiej jako bardziej przydatne widziałbym też ppk Lahat odpalane z dział czołgowych, zarówno 120mm, jak i w wariancie 125mm. Pociskiem tym oprócz czołgów, można też strzelać do śmigłowców. Uważam, że zakup pocisków burzących jest nam najmniej potrzeby, biorąc pod uwagę inne aktualne potrzeby.
Podbipięta Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 11:19
Dokładnie tak.To nie jest pierwsza potrzeba tym bardziej ze w tym roku kończą się dostawy 14 tyś. pocisków odłamkowo burzących dla Leonów.
Marek1 Środa, 12 Kwietnia 2017, 19:57
Niestety powielasz dyrdymały o rzekomej nieskuteczności nowej, polskiej amunicji APFSDS. Polskie Leony maja jej oczywiście jak to u nas - za mało, ale na pewno przewyższa ona znaczaco DM33 o krtórych piszesz jako o JEDYNYM rodzaju amunicji ppanc dla Leo2 A/4A5. Sugeruję przeczytać : http://dziennikzbrojny.pl/artykuly/art,5,19,9038,wojska-ladowe,czolgi,bezradne-leopardy-2-czyli-w-oparach-dziennikarskich-absurdow
Afgan Środa, 12 Kwietnia 2017, 21:26
Przeczytałem podany przez Ciebie artykuł i tam się potwierdza tylko to co napisałem poniżej. Produkowane przez nasz przemysł pociski APFSDS-T są nadal rozwijane, a to co trafiło do jednostek to partie próbne w "aptecznych" ilościach, a nie finalne produkty. Co prawda maja lepsze parametry od DM-33, to jednak nie dorównują najnowszej amunicji amerykańskiej, niemieckiej, izraelskiej, rosyjskiej czy nawet chińskiej. Pocisk DM-33 natomiast nie spełnia całkowicie wymogów współczesnego pola walki i trzeba szybko wprowadzić coś nowego. Współpracę z przemysłem izraelskim w tej dziedzinie uważam natomiast za najbardziej sensowną.
Marek1 Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 0:07
Afgan - a nie doczytałeś czasem, że ten artykuł był z przed 2 lat. Chyba jednak to już nie są apteczne ilości(mam nadzieję). Nowa, polska amunicja dorównuje niemieckiej DM63, więc szczególnej tragedii nie ma. Co zaś do amunicji najlepszej światowej czołówki, to mieć jej NIE mamy i NIE będziemy mieć. Dlaczego ? Ano dlatego, że jej po prostu NIE da się w Polsce wyprodukować, a na zakup kilkunastu tys. najlepszych APFSDS-T nasz "minister wojny" za cholerę się nie zgodzi. Zresztą w tym absolutnie wyjątkowym wypadku - słusznie, bo koszt takiego zakupu byłby ogromny i lepiej już za te pieniądze doposażyć w końcu po latach bajdurzenia "gołe" Brygady KTO w sensowną ilość Spike-LR/ER(pojazdowych) + np. ze 2-3 tys. doskonałych, szwedzkich NLAW.
Afgan Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 1:32
Z tego co wiem, to nadal są niestety ilości apteczne. Może teraz w przeciągu ostatnich miesięcy poszły jakieś nowe partie. Aby zmienić ten stan rzeczy w tym roku należałoby dostarczyć minimum kilka tysięcy nowych pocisków, a o takich dostawach cisza. Zatem prawdopodobnie nadal dysponujemy zapasem tylko kilkuset pocisków nowego typu ;(
Marek1 Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 10:20
Jak już napisałem poprzednio - MON od 1,5 roku sączy nowoczesną broń i amunicję dla WP dosłownie przez kroplówkę, jednocześnie wstrzymując lub maksymalnie opóźniając cały szereg programów. Dlaczego ? Całe tomy już o tej kompletnie idiotycznej polityce zapisano, więc nie będę się powtarzał.
A co do ilości nowych APFSDS z Meska(o parametrach co najmniej DM63), to wyprodukowano wg. różnych źródeł kilka tys. sztuk. Ile trafiło już do brygad wyposażonych w Leo 2 nie wiadomo, bo to są dane niejawne z założenia. W polskich warunkach i z obecnym szefostwem MON - NIESTETY niejawne.
Bunio Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 12:21
Gdzie jest info o ich dorównywaniu DM63? Byłbym znacznie spokojniejszy, gdyby opublikowano niezależne badania ich parametrów. No bo przecież to by znaczyło, że mamy produkt światowej klasy, nic tylko eksportować... a tu jakaś cisza taka.
mux Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 13:47
Niezależne badania? Coś w stylu niemieckiego ADAC ? Popieram, niech od razu przetestują też najnowsze rosyjskie pociski, wtedy przekonamy się, na ile skuteczność na papierze pokrywa się z rzeczywistością.
123 Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 11:35
A co cię tak boli te ostatnie 1,5 roku? Przecież przez poprzednie 8 lat nie było kroplówki więc dostarczano całe mnóstwo nowoczesnej broni i amunicji, wszystkie programy uzbrojenia nie były opóźniane lub wstrzymywane co więcej realizowane ponad plan więc magazyny są pełne, a sprzętu jest tyle że wystarczy dla kilku milionów żołnierzy na kilka najbliższych wojen... Nieprawdaż?
rabuch1 Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 8:56
Jeśli wierzyć w ten artykuł http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/21298
to dostarczono już ponad 6,5 tysiąca tych pocisków. Więc może nie jest aż tak żle.
c77 Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 18:29
Czyli to daje plus/minus 25 szt. na czołg.
rydwan Środa, 12 Kwietnia 2017, 22:12
to chyba dobrze ze coś sie u nas rozwija a nie leci odrazu kupować gdzie indziej topiac nasz budzet
Afgan Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 1:34
Bardzo dobrze, że u nas się coś rozwija. Ale trzeba jeszcze produkować, a z tym jest gorzej. Co z tego że coś opracujemy, jak później nie potrafimy wdrożyć tego do produkcji, albo przemysł dostarcza symboliczne ilości za kosmiczne ceny.
Afgan Środa, 12 Kwietnia 2017, 21:04
A gdzie ja napisałem, że polska amunicja APFSDS z MESKO jest nieskuteczna? Nasza amunicja jest bardzo dobra, tylko jej praktycznie nie ma! Jak mogę pisać coś na temat tego, czego NIE MA? Opracowaliśmy dobrą amunicję podkalibrową, ale dostarczono do wojska tylko partię próbną, jakieś 300-400 pocisków. Wychodzi więc niecałe 2 pociski na 1 Leona, więc mnie nie rozśmieszaj, bo to dosłownie "kropla w morzu". Jedyną amunicją przeciwpancerną, która mamy do Leonów w większych ilościach jest właśnie DM-33, którą otrzymaliśmy z zapasów Bundeswehry i jak dojdzie do konfliktu to tymi pociskami będą walczyć nasi pancerniacy, bo pociski z MESKO wystrzelamy "do zera" pewnie pierwszego dnia wojny. Aby skutecznie porazić pociskiem DM-33 zmodernizowanego T-72, albo T-90, czy nawet T-80 lub nawet ukraińskiego Opłota, to trzeba przywalić w bok kadłuba, lub w tył pojazdu, trafienie w przód kadłuba, lub w przednią półsferę wieży najprawdopodobniej zakończy się brakiem efektu. Natomiast zajeżdżając z boku na nacierające czołgi wroga sami ustawiamy własne pojazdy w niekorzystnej pozycji i wystawiamy się na strzał. Nie zawsze będzie możliwość ataku z boku. Podczas walk w miastach to ma sens, ale na otwartym terenie to gwarantowana porażka. Amunicja DM-33 została opracowana ponad 30 lat temu i to że mamy kilkaset nowych pocisków nic nie znaczy. Lepsze parametry od DM-33 mają już pociski podkalibrowe 125mm z izraelskim rdzeniem, które są na wyposażeniu jednostek na PT-91, tych pocisków mamy trochę więcej bo ponoć kilka tysięcy w magazynach.
USS_Missouri Wtorek, 18 Kwietnia 2017, 11:52
Tylko, że mają już ponad dziesięć lat i powinny zostać wymienione na nowe. Mija ich gwarancja ale IU MON nie planuje nowych zakupów amunicji 125 mm, ostatnio - kilka miesięcy temu w Mesko zamówiono tylko imitatory strzału armatniego.
Podbipięta Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 11:35
Jeśli mówi pan o Pz 531 to od kiedy to jest to dobra amunicja? p.s. Dostarczono trochę więcej i dobrze że już tego nie biorą.
Zbulwersowany podatnik Środa, 12 Kwietnia 2017, 22:28
Trochę się pogubiłem. Napisałeś że MESKO robi dobrą amunicję tylko że dostarczono jej śladowe ilości, a nie tak dawno był tutaj zgrzyt o to że niszczą lufy czołgów i się rozczłonkowywują. Pomijam już fakt śmierci żołnierza. Czy więc mówimy o innych typach amunicji?
Afgan Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 1:27
Tak o innych. Pożar spowodował pocisk ĆWICZEBNY, w wyniku czego zginął jeden z członków załogi. "Rozczłonkowywują", a ściślej mówiąc rozcalają się też te same wadliwe naboje ćwiczebne, gdzie położono nacisk tylko i wyłącznie na ograniczenie kosztów. W przetargu na pociski ćwiczebne cena stanowiła 100 procent "wagi przetargu". Te buble są aktualnie utylizowane i zastępowane nowymi nabojami treningowymi (mam nadzieję, że robią tak jak informowali, że mają zamiar zrobić). Pociski APFSDS-T produkcji krajowej to całkiem inna historia. Dostarczone je w APTECZNYCH ilościach, a jedyne strzelania nimi odbyły się w warunkach doświadczalnych, a nie w normalnych cyklach treningowych.
Zbulwersowany podatnik Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 9:13
A czy orientujesz się jak wygląda sprawa z amunicją do Rosomaków? Tam też były problemy z niszczeniem luf. Odnośnie czołgów - wiadomo jaką przebijalność mają nasze pociski czy to utajnione? Wiadomo też czy będą one zamawiane w celu zrealizowania zapotrzebowania naszej armii na ten typ pocisków? No i ostatnie pytanie: Podobno (podkreślam podobno) przy zamówieniu na Caracale MON chciał wycisnąć od francuzów technologię na produkcje prochów wielobazowych (czy jakoś tak). Rozumiem, że miało to posłużyć stworzeniu jeszcze lepszego typu amunicji? Sory że tak męczę ale specjalistów tu bez liku, a z reguły nikt nie potrafi rzeczowo odpowiedzieć.
Podbipięta Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 12:23
Z Rośkami już ponoć spokój.Nasze pociski mają kiepską przebijalność .Z Francuzami chodziło bardziej o rdzenie.Wielobazowe też choć te badamy już własne (laboratoryjnie) ale do prochów czołgowych to się ma nijak.
Zbulwersowany podatnik Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 15:25
Co wpłynęło na zmianę jakości amunicji do Rośków?
Marek1 Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 10:35
Mesko podało tylko, że próby poligonowe wykazały, ze na dystansach 2-2,5 km nowego typu amunicja APFSDS z sabotem segmentowym(2 sztywne penetratory łączone wkładką ze specjalnego stopu stali) opracowane przez WITU, osiąga parametry skuteczności CO NAJMNIEJ klasy niemieckiej amunicji DM63. Co kryje się za określeniem "co najmniej" możemy się tylko domyślać i mieć nadzieję, że Mesko(i WITU) ma profesjonalną ochronę kontrwywiadowczą.
Podbipięta Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 19:02
Napisz pan coś więcej o tych próbach poligonowych bom wielce ciekaw. Bo wynika z tego że weszliśmy do światowej czołówki technologicznej rozwijąjacej amunicję czołgową.
Podbipięta Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 11:14
Pz 531 przebija 520 mm RHA na dystansie 2000 metrów a więc za mało na moskiewskie tanki typoszeregu B. Wyprodukowaną kilkutysięczną partię uznano więc za przejściową.Mesko nie jest w stanie samodzielnie opracować ani produkować rdzeni o parametrach amunicji DM 63.Koniec i kropka.Czas wyjść z zaklętego kręgu i albo kupić rdzenie albo pozyskać technologię i licencje na ich produkcje.Izrael i USA robią DU. Pozostają nam Niemcy,Francuzowie i Szwajcarzy. Czas na Helwetów?! P.s. Rdzeń segmentowy ? Aleś mnie pan ubawił.Amerykanie dopiero nad tym pracują a nasi już to mają?Skąd to primaaprilisowe info?
Podbipięta Piątek, 14 Kwietnia 2017, 9:08
Mój błąd.Izrael i USA robią też zwykłe rdzenie na eksport.Żydzi dostarczali nam takie do 125 mm.
Marek1 Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 11:32
Taaaa ... jak zwykle Imć pan Podbipieta wie WSZYSTKO i najlepiej ;)))
W za opatentowanie segmentowego sabotu do APFSDS z Meska panowie z WITU wzięli całkiem niemałe nagrody w ub. roku :
" I nagroda dla wykonawców pracy badawczej nt.„Penetracja pancerzy przez kinetyczne pociski podkalibrowe z penetratorem jednolitym i segmentowym”. Projekt zrealizowany pod kierunkiem ppłk. dr. inż. Mariusza Magiera, zgłoszony przez Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia, finansowany ze środków Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz MON" ...
Zanim się kolejny raz napisze głupstwo Podbipięto warto poszperać, choćby w archiwum Polski Zbrojnej ...
Podbipięta Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 13:26
Proszę Pana .Patentować to sobie wszystko można...na papierze.Nie posiadamy zdolności technologicznych do produkcji zwykłych rdzeni a pan tu o programowalnych-rozscalanych opowiadasz.Cyt...PROJEKT ZREALIZOWANY POD KIERUNKIEM......" Czy pan wiesz co to jest projekt?
Podbipięta Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 13:37
...i praca badawcza?
Zbulwersowany podatnik Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 11:48
No a co z tą amunicją do Rosomaków o której wspominałem wcześniej? O ile Afgan wytłumaczył problemy z amunicją 120mm to nadal nie udzielił mi nikt odpowiedzi czy to prawda, że amunicja z Meska niszczyła lufy Rosomaków. Czy to jakaś powielana plotka czy też amunicja ćwiczebna?
Żentysław Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 12:58
ŻYWOTNOŚĆ LUF 120 MM ARMAT CZOŁGOWYCH https://yadda.icm.edu.pl/.../httpwww_witu_mil_plwwwbiuletynzeszyty20080107p95.pdf
Nie o Rosomakach co prawda, ale sporo informacji o zużyciu luf i ich powodach.
Tu artykuł o produkcji prochów wielobazowych: http://polska-zbrojna.pl/home/articleinmagazineshow/19850?t=Wynalezc-proch-od-nowa-
To Ci pozwoli dojść do samodzielnego wniosku o jakości prochu i powodach ewentualnego szybszego zużycia luf.
Olender Środa, 12 Kwietnia 2017, 17:10
Powinniśmy częściej się z spotykać z Izraelczykami, może dali by nam patent na Markave... ;)
Marek Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 12:01
Na Merkawę oni już swego czasu chcieli dać.
Tyle, że to jest wyspecjalizowany sprzęt, przeznaczony do izraelskich warunków.
bbb Środa, 12 Kwietnia 2017, 20:23
Lepiej z Japończykami pogadać o patencie na type 10. Zwrotniejszy nawet niż Leopard.
Extern Środa, 12 Kwietnia 2017, 21:21
Type-10 bardziej od Merkavy pasuje do naszych warunków pogodowo-terenowych, jest mniejszy, tańszy, lżejszy, lepiej opancerzony w przedniej półsferze, no i jest projektowany na śniegi.
Ma również więcej zalet politycznych bo Japończycy drą na poważnie koty z Rosjanami od dawna i żadną technologią się z nimi nie wymienią. Główny minus Type-10 w stosunku do Merkavy to brak ASOP, ale to zawsze można dodać jako opcję od innego producenta. Można nawet Polskie ASOP wstawić, jak w końcu WITU je skończy.
Afgan Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 2:04
Type-10 to świetny czołg na nasze warunki....... Nie za ciężki (do 48 ton), ma w przeciwieństwie do Leona automat ładowania, zatem załoga to 3 ludzi a nie 4, zwrotny, szybki, z działem strzelającym każdą NATO-wską amunicją 120mm, dobrze opancerzony, ze świetnym silnikiem i układem przeniesienia napędu.
Jest tylko 1 problem....................
Japońskie prawo nie pozwala na jego eksport. Czołgiem była zainteresowana Turcja i kilka szejkanatów naftowych z rejonu Zatoki Perskiej.,......................
Rząd Japonii powiedział........... kategorycznie NIE!
Istnieje szansa nabycia licencji i rozwoju podobnej, ale starszej i prymitywniejszej konstrukcji, czyli K-1 Rokit z Korei Południowej, na podobnie korzystnych zasadach jak nabyliśmy licencje na podwozie do "Kraba". Rokit to jednak nie ta klasa co Type-10, ale znacznie lepiej niż T-72/PT-91 albo Leon-2A4. Konstrukcja jest porównywalna z Leonem-2A5, zatem jak chcielibyśmy produkować w Polsce nowoczesny czołg i mieć dużą swobodę i niezależność przy tym, to polecam zainteresować się Rokitem i pogadać z Koreańczykami.
bbb Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 11:30
Od kilku lat Japonia znosi ograniczenia w sprawie eksportu broni. Turkom czy Arabom raczej nie sprzeda ale od 2011 roku Japonia może dzielić się technologiami militarnymi z USA i państwami UE. Od tego czasu zresztą jeszcze bardziej złagodzili prawo w tej dziedzinie bo rozpoczęli współpracę z potencjalnymi sojusznikami w regionie. Oferowali okręty podwodne Australii oraz chcą wzmocnić państwa zagrożone polityka Chin. Kto wie, może gdyby znaleźć w Polsce ludzi kompetentnych do rozmów z Japończykami to może udałoby się kupić nie tylko czołgi.

http://www.defence24.pl/72903,dopuszczenie-eksportu-uzbrojenia-przez-japonie-grozne-dla-chin
Extern Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 9:31
O to mnie teraz zasmuciłeś.

Czyli teraz jedynym "zachodnim" czołgiem niezależnym od Niemiec lub Francji i jakoś tam dostępnym dla nas licencyjnie jest tylko Merkava.
Wielka szkoda, bo niestety Merkava choć niezła, to niestety nie jest akurat dla nas idealnym czołgiem.
Co do K2, fajny czołg, ale ma ten sam problem co Altay, jeśli pokłócimy się kiedyś mocno z Niemcami, to nie będziemy mieli czym go napędzić, co właśnie przerabiają Turcy.

Tak sobie jeszcze pomyślałem o Ukraińskim Oplot, jednak to byłoby ogromne ryzyko strategiczne, bo szansa że jednak Ukraina wpadnie w ręce Moskwy jest całkiem realna.
PRS Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 19:58
15 miesięcy temu został dostarczony OSTATNI ze stu zamówionych K2 napędzany niemieckim silnikiem MTU-890 (10 cylindrowy o mocy 1500 KM).
Kolejna partia (także 100 szt.) jest napędzana koreańskim silnikiem Doosan DST DV27K, 12 cylindrowym o podobnej mocy. Poza uniezależnieniem się od producenta ,,z drugiego końca świata" chodziło także o potencjalny eksport czołgu i swoiste ,,ominięcie" niemieckiego prawa dotyczącego handlu wyrobami o przeznaczeniu wojskowym/militarnym.
Afgan Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 13:58
Niekoniecznie. Około 10 lat temu całkiem realne było uruchomienie produkcji licencyjnej włoskich czołgów Ariete, które też nie są takie złe, była też mowa o Vickers Mk.7. To wszystko zostało określone przez polityków (władzę przejmowała wtedy PO) za bezsensowne i niepotrzebne. Ariete już pierwszej młodości nie jest i nie wiem jak włosi zapatrują się dzisiaj na współpracę. Jak miałbym decydować, brałbym licencję na K-2 Czarna Pantera na takich samych zasadach jak na podwozie K-9. Koreańczycy są bardzo elastyczni i pozwalają na duży transfer technologi. Mam nadzieję że ktoś w MON to przeczyta i weźmie taką sugestię na poważnie. Tym bardziej że podwozie K-9 to na prawdę był strzał w "10".
Marek Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 12:05
Z Japończykami może nie jest aż tak źle.
Oni przecież niedawno zmienili prawo odnośnie technologii militarnych.
PS.
Też chciałbym żebyśmy mieli licencję na ten japoński czołg.
Afgan Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 2:10
Sorki. Chodziło mi o czołg K-2 Black Panther też z Korei Południowej, czyli następca Rokita. Późna godzina i się pomyliłem, żeby sprawa była jasna.........K-2!
Zbulwersowany podatnik Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 11:34
Japonia od niedawna zezwala na transfer technologii więc nawet jeżeli to nie wiele się pomyliłeś. Ale jednak Altay jest opracowany częściowo na komponentach K-2, czyli że całego czołgu nie zezwolili eksportować, a jedynie poszczególne jego części?
Afgan Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 2:14
http://i.imgur.com/tIBRyAD.jpg?1
Inż Środa, 12 Kwietnia 2017, 16:27
"- pokonywanie podwójnych ścian żelbetonowych" Nie ma czegoś takiego jak żelbeton. Mówimy żelbet albo żelazobeton. Żelbeton mógłby funkcjonować jako nazwa mieszaniny jakiegoś żelu i betonu.
SAS Środa, 12 Kwietnia 2017, 16:37
Czyli żelbet to mieszanina żelu i betu?
Inż Środa, 12 Kwietnia 2017, 16:41
Żelaza i betonu. Albo skracasz obydwa człony i masz żelbet albo żadnego i masz żelazobeton. Żelbeton to forma niepoprawna, niekonsekwentna. Używając takiej formy z pracownikami branży budowlanej narazisz się na śmieszność.
k2 Środa, 12 Kwietnia 2017, 18:37
Tylko skąd wziąć na tym forum pracowników branży budowlanej? Chyba że z NSR - to zupełnie inna sprawa ;P
Of rez Środa, 12 Kwietnia 2017, 19:41
Wojska inżynieryjne albo np SPR
bubu Środa, 12 Kwietnia 2017, 16:08
powinniśmy podkupić kody do amunicji rosyjskiej i ją przeprogramować,
żeby w ich lufach podczas wystrzału eksplodowała
krissIII Środa, 12 Kwietnia 2017, 23:05
BUBU JESTEŚ ZAJEFAJNY ;0
Extern Środa, 12 Kwietnia 2017, 21:55
Robisz sobie śmichy chichy, ale w sumie teoretycznie jest możliwe że szpieg wstawiony w jakiś etap produkcji lub serwisu amunicji inteligentnej podstawi do zaprogramowania do pamięci flash mikrosterowników odpowiednio spreparowany kod..

A im bardziej w wojskach wszystko będzie sieciocentryczne tym szansa na tymczasowe sparaliżowanie za jednym razem całego systemu obronnego będzie jeszcze bardziej groźna. Wystarczy to nawet zrobić na jakiś czas, aby skoordynowany z wyłączeniem systemu, atak przeciwnika się udał.
Wiem wiem takie trochę scence-fiction jak z serialu o wojnie ludzi z Cylonami, ale jednak wcale nie takie niemożliwe.
Fluke Środa, 12 Kwietnia 2017, 18:12
Nasza z Mesko tak robi w trybie domyślnym.
ewa Środa, 12 Kwietnia 2017, 16:07
E tam, za drogie. Zresztą naszym w pierwszej kolejności przydałaby się skuteczna ppanc a nie do niszczenia kartonów po lodówkach. Taką my też sami zrobimy. Mesko dostanie kasę na badania tak ca. 5mld i za 20 lat będzie jak znalazł. Zatem, dziękujemy ale amunicję do Leo już mamy.
Marek1 Środa, 12 Kwietnia 2017, 18:41
ewa - klasyczny błąd ignoranta. Równie ważnym zadaniem dla własnych MBT jak zwalczanie czołgów npla na placu boju, jest neutralizacja wszystkich wymienionych w artykule zagrożeń(ppk, śmigłowców, umocnień, itp. Np. bez czołgowej amunicji programowalnej w trybie Air Burst prawie niemożliwe jest zwalczanie na otwartym terenie okopanych/zamaskowanych, śmiertelnie groźnych dla czołgów stanowisk ppk i obsługi granatników ppanc wroga.
Sugeruję zanim się coś napisze zapoznać się z tematyką zagadnienia ...
Ślązak Środa, 12 Kwietnia 2017, 16:21
Racja amunicja podkalibrowa najważniejsza - pomysł dobry ale nie mamy ważniejsze sprawy
h Środa, 12 Kwietnia 2017, 15:48
ciekawa propozycja
Razparuk Środa, 12 Kwietnia 2017, 15:46
No fajnie ale jak znam naszych "trokowych" generałów i logistyków to 0 szans na coś takiego...lepiej zamówić BiR w Mesko...za 20 lat prawie będzie.
Pruke Środa, 12 Kwietnia 2017, 18:13
Od kiedy to generałowie i logistycy decydują o zakupach?
Razparuk Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 1:40
OD ZAWSZE....jeśli myślisz że politycy to powiem ci że się bardzo mylisz. No chyba że była "wziatka"...
Podbipięta Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 11:42
To wtedy generałowie tylko współdecydują.....o owej wziątce.