Iran i Rosja potępiają amerykański atak w Syrii

OPUBLIKOWANO: Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 10:49

W niedzielę Kreml poinformował, że w czasie rozmowy telefonicznej prezydenci Rosji i Iranu potępili "agresywne działania USA przeciwko Syrii", uznając, że stanowią one złamanie prawa międzynarodowego. Wspólny ośrodek dowodzenia sił Rosji, Iranu i milicji wspierających prezydenta Syrii oświadczył, iż atak USA na syryjską bazę lotniczą był "przekroczeniem czerwonych linii" i zadeklarował, że odpowie na jakiekolwiek nowe akty agresji. 

Władimir Putin i Hasan Rowhani wezwali do przeprowadzenia "obiektywnego śledztwa" w sprawie "incydentu" z bronią chemiczną. Oświadczyli też, że są gotowi pogłębić swą współpracę w walce z terroryzmem - napisano w komunikacie zamieszczonym na stronach internetowych. Kreml sprecyzował, że rozmowa telefoniczna odbyła się z inicjatywy strony irańskiej.

Czytaj więcej: Ławrow: atak na Syrię przypomina inwazję na Irak. Rosja wysyła do Syrii fregatę

Jak poinformowała irańska telewizja Press, w rozmowie telefonicznej z syryjskim prezydentem Baszarem el-Asadem Rowhani powiedział, że "oskarżenia, iż Syria dokonała ataku chemicznego były jedynie pretekstem dla zakłócenia syryjskiego procesu pokojowego".

Według syryjskiej agencji prasowej SANA Asad powiedział Rowhaniemu, że "naród oraz armia syryjska są zdecydowani zniszczyć terroryzm we wszystkich częściach terytorium Syrii" i podziękował swemu rozmówcy za wsparcie dla "narodu Syrii". W transmitowanym przez państwową telewizję niedzielnym wystąpieniu Rowhani skrytykował również te państwa regionu Zatoki Perskiej, które poparły amerykański atak.

Niestety w naszym własnym regionie mamy państwa zachęcające do amerykańskich aktów agresji. Przyjdzie kolej także na was.

Hasan Rowhani, prezydent Iranu

Arabia Saudyjska pochwaliła Trumpa za "odważną decyzję" o ostrzelaniu syryjskiej bazy i podobnie wypowiedziały się Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Czytaj także:  Atak na bazę w Syrii: rozgrywka szachowa zamiast globalnego konfliktu [OPINIA]

Wspólny ośrodek dowodzenia sił Rosji, Iranu i milicji wspierających prezydenta Syrii Baszara el-Asada oświadczył, iż atak USA na syryjską bazę lotniczą był "przekroczeniem czerwonych linii" i zadeklarował, że odpowie na jakiekolwiek nowe akty agresji. 

"To na co odważyła się Ameryka w agresji na Syrię było przekroczeniem czerwonych linii. Od tej chwili będziemy odpowiadać siłą jakiemukolwiek agresorowi lub na przekroczenie czerwonych linii przez kogokolwiek, a Ameryka zna naszą zdolność do zdecydowanej odpowiedzi" - głosi zacytowane w niedzielę przez Reutera oświadczenie ośrodka dowodzenia, które opublikowała grupa medialna Ilam al Harbi.

Ośrodek dowodzenia wskazał również, że obecność sił USA w północnej Syrii, gdzie setki amerykańskich instruktorów wspierają walczących z wojskami Asada rebeliantów, jest "nielegalny", a Waszyngton ma długoterminowy plan okupowania tego obszaru. Ostrzelanie amerykańskimi pociskami manewrującymi syryjskiej bazy lotniczej w odwecie za atak chemiczny nie odstraszy sił sojuszniczych od "wyzwolenia" całego terytorium Syrii - zapowiedział ośrodek.

Teren kontrolowany przez syryjskie wojska rządowe kurczył się, zanim we wrześniu 2015 roku zostały one wsparte zbrojną interwencją Rosji. Asad korzysta także w dużym stopniu z pomocy ze strony sponsorowanych przez Iran zagranicznych milicji szyickich z libańskim Hezbollahem na czele.

W piątek USA przeprowadziły uderzenie na syryjską bazę lotniczą Szajrat w prowincji Hims w odpowiedzi na wtorkowy atak chemiczny na opanowaną przez rebeliantów miejscowość Chan Szajchun, w którym zginęło co najmniej 86 osób, w tym 30 dzieci. Zachód oskarża wspierany przez Rosję reżim syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada o przeprowadzenie tego ataku. Damaszek odpiera te zarzuty.

Czytaj więcej: USA atakuje Syrię. Trump: Nie ma wątpliwości, że Asad użył broni chemicznej [WIDEO]

 

PAP - mini

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

26 komentarzy

czyja to sprawka? Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 17:21
Tymczasem jeden z pilotów podejrzewanych o wykonanie domniemanego ataku chemicznego, generał Mohammed Yousef Hasouri zginął w wybuchu bomby podłożonej pod jego samochodem.
Popieram Wtorek, 11 Kwietnia 2017, 7:53
Słusznie i prawidłowo, nie ma akceptacji dla użycia broni chemicznej przeciwko komu kolwiek
muminek Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 15:20
Iran i Rosja potępiają amerykański atak ... czyli wszystko wraca do normy ...
S-400 Triumf Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 14:04
"Ameryka zna naszą zdolność do zdecydowanej odpowiedzi". Ciekawe co mają na myśli, pewnie chodzi o te 36 zestrzelonych tomahawków. USA może stracić też nosiciela w przypadku kolejnego ataku...
S-400 Sucks Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 16:38
"36 zestrzelonych tomahawków" ? Widać lubisz odwiedzać jakieś ciekawe strony internetowe? Biorąc pod uwagę że w styczniu izraelskie F-35 rozbiły baterię S-300V pod Damaszkiem można powiedzieć iż od ponad 50 lat Rosjanie wysyłają na Bliski Wschód swe najnowocześniejsze systemy OPlot gdzie są regularnie niszczone bez osiągnięcia większych sukcesów. Taka rosyjska tradycja narodowa !
Prawda_i_Poprawki Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 19:13
To nie F-35 rozbil baterie S-300V, a F-35 zostal zestrzelony ( uszkodzony), stad Israel rozkazal Trumpowi odwet w postaci Tomahawk.
Davien Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 16:05
Biorąc pod uwage że w baze trafiły min 54 tomahawki z 60 to chyba ci się liczby pomieszały:))
Jaca Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 17:51
Z analizy satelitarnej wynika że w bazę uderzyło dokładnie 59 rakiet w 44 cele.
Davien Wtorek, 11 Kwietnia 2017, 9:10
Dzieki za korektę.
Jaca Wtorek, 11 Kwietnia 2017, 10:14
30 rakiet precyzyjnie trafiło w 15 schronohangarów (po dwa na schron) oraz 7 rakiet w warsztaty remontowe, 10 w magazyny uzbrojenia, 7 w magazyny paliw i 5 w stanowiska obrony przeciwlotniczej. Razem 59 rakiet. Wystrzelono ogółem 60 Tomahawków Block IV i tylko 1 uległ awarii.
Ekspertyzy przeprowadzili specjaliści z ImageSat International.
Jaca Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 15:36
Żaden Tomahawk nie został zestrzelony przez rosyjski system OPL. Nie ma na to żadnych dowodów. Za to zostały zniszczone 3 stanowiska rakiet Pancyr-S1 oraz 2 Kubów. Ogółem 59 Tomahawków zniszczyło w bazie 44 obiekty.
PiotrEl Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 13:08
Decyzje Rosji:
1. Wycofać się z porozumienia z USA o "unikaniu konfrontacji nad Syrią".
2. Wzmocnić (zasadniczo) obronę plot Syrii.
Mało ?
Tt Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 17:22
Ad1.Na tym porozumieniu zyskuje strona słabsza czyli Rosja.Bez niego rosyjskie wojska nie otrzymałyby ostrzeżenia od Amerykanów o ataku i masa Gruzu200 wracałaby do mateczki Rosji w cynkowych trumnach.
Ad2 Żadna OPL nie ochroni rosyjskich wojsk w Syrii,udowodnili to wielokrotnie Izraelczycy,udowodnili też Amerykanie
Davien Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 16:04
Realny efekt tych decyzji: żaden, USA ani Koalicja się tym nie przejmie i będą robić to co do tej pory, a jak Rosja ich zaatakuje to bardzo szybko jejkontyngent w Syrii zostanie wyeliminowany przy tej przewadze USA.
Antytezy Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 18:53
Jednoczesnie torpeda z głowicą atomową wybuchnie pod grupą uderzeniową lotniskowca i będzie kwita.
Davien Wtorek, 11 Kwietnia 2017, 9:14
A jakies 20 min pózniej kilkaset ICBM trafi w Rosje która własnie zaczęła wojne jadrową. Naprawde uważasz Putina za takiego idiote by o tym nie wiedział?
kk Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 22:03
...chwilę potem B-61 w rosyjskiej bazie Tartus.
tak tylko... Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 13:01
Krajem, który prowadzi najbardziej agresywne działania wobec mieszkańców Syrii jest Rosja. Nikt nie wymordował tylu Syryjczyków co Rosja, kobiet, starców i dzieci. Wszystko to jest zasługą bohaterskich pilotów Federacji Rosyjskiej. Gieroje.
wwo Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 12:29
To już mamy 3 państwa które potępiają atak. Rosja Iran i Kora Północna.
PiotrEl Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 12:04
Jaki atak chemiczny? Ktoś tam Nobla dostał za likwidację.... Co to za sarin gdy w sandałkach po terenie "skażonym" ratownicy chodzą? Gdzie są zniszczone schrony z bronią C?
cynik Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 11:16
A Korea Północna nie przyłączyła się do chóru potępienia?

Tak. USA doskonale znają "możliwości do zdecydowanej odpowiedzi" obrońców czerwonej linii dlatego bez skrupułów ich ostrzelała :P
Ja Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 13:26
Haha dobre. Ciekaw jestem jakie są rzeczywiste możliwości odpowiedzi Rosji i Iranu. Rosja chyba coś jeszcze mogłaby namieszać.
cynik Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 15:18
Teoretycznie tak. Praktycznie nie. I nie chodzi o to jakie mają techniczne możliwości a o politykę. Rosjanie chyba po bardzo słabej administracji Obamy przyzwyczaili się do tego, że są głównym rozgrywającym w Syrii a tu okazało się, że Amerykanie jednym zagraniem przetasowali karty. A to ile Tomahawków poleciało/doleciało/trafiło nie ma żadnego znaczenia. Zaatakowali wasala pokazując, że jego patron Rosja ma w tej sprawie mało do powiedzenia na dodatek wiążąc im ręce ostrzeżeniem o ataku, co politycznie pozbawiło Rosję pretekstu do eskalacji napięcia. Stąd taka wściekła reakcja Rosjan.
Ernest Treywasz Wtorek, 11 Kwietnia 2017, 9:24
Przypominam sytuację po zestrzeleniu Su-24 przez Turcję. Stolik szybko się obrócił...
Rosja nie będzie w Amerykanów strzelac swoimi rakietami. Odpowiedz będzie raczej asymetryczna. Rosja dozbroi wszytskich islamistów, którzy chcą się wysadzać w amerykańskich bazach. Dla nas to w sumie dobrze, bo najgorsze co nam groziło to druga Jałta. Teraz to się troche oddala, ale warto pamietac że w latach 1936-38 Stalin toczył z Hitlerem swoją proxy war w Hiszpanii, by w sierpniu 39 ostro swoją polityke "zresetować", akurat naszym kosztem.
cynik Wtorek, 11 Kwietnia 2017, 10:45
Porównywać można sytuacje porównywalne. A pozycja Turcji, jest nieco inna niż USA, których nie da się spacyfikować przy pomocy polityki paliwowej ani dogadać się z "sułtanem", który przeprowadził zamach stanu. A "ci islamiści, którzy będą się wysadzać w amerykańskich bazach" to w tej sytuacji wydaj się, że to akurat niewielki i wkalkulowany koszt. Zresztą eskalacja nie jest w interesie Rosji - USA mogą w rewanżu bardziej wesprzeć Kurdów, którzy już przejęli spory kawałek Syrii [swoją drogą należący kiedyś do Królestwa Kurdystanu].
Davien Środa, 12 Kwietnia 2017, 8:42
Nie mówiąc juz o tym,że jeśli te dozbrajanie islamistów by wyszło na jaw to sytuacja Rosji stałaby się nieciekawa,