„Kieszonkowa artyleria” dla Obrony Terytorialnej. Strzelanie w Nowej Dębie [Defence24.pl TV]

OPUBLIKOWANO: Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 13:48
M72 Reszczyński
M72 Reszczyński
M72 Reszczyński
M72 Reszczyński
M72 Reszczyński
M72
M72
M72 Reszczyński
  • M72 Reszczyński
  • M72 Reszczyński
  • M72 Reszczyński
  • M72 Reszczyński
  • M72 Reszczyński
  • M72
  • M72
  • M72 Reszczyński

Granatnik M72 to przykład rozwiązania mogącego stać się „kieszonkową artylerią” dla Wojsk Obrony Terytorialnej. Dzięki współpracy z Nammo produkcja broni może być prowadzona w zakładach Dezamet w Nowej Dębie. 

Czy masowo produkowany granatnik o korzeniach pamiętających jeszcze wojnę wietnamską stanie się jednym z podstawowych elementów wyposażenia Wojsk Obrony Terytorialnej? Przedstawiciele nowodębskiego Dezametu oraz spółek Nammo i Nammo Polska wspólnie promują jego najnowszą wersję M72 EC LAW (Enhanced Capacity Light Anti-Armor Weapon), starając się w pierwszej kolejności wzbudzić zainteresowanie ze strony najnowszej formacji Sił Zbrojnych RP, czyli właśnie WOT. 

Leszek Pabian, dyrektor techniczny i członek zarządu ZM DEZAMET mówi, że w przypadku  pozytywnej oceny tej oferty przez MON, dostawy granatników dla polskiej armii mogą ruszyć jeszcze w tym roku. Uważa on, że jest to broń nie tylko skuteczna, ale również nieskomplikowana w obsłudze, lekka, niezawodna oraz – w przypadku produkcji na skalę masową – tania w pozyskiwaniu, co umożliwia uczynienie z niej „kieszonkowej artylerii” dla przyszłych 50-tysięcznych Wojsk Obrony Terytorialnej.

M72 wyprodukowano dotychczas w liczbie około miliona sztuk. Kolejne dziesiątki tysięcy mogą powstać – za sprawą współpracy nowodębskiej firmy z Nammo i oddziałem tej firmy w USA – w fabryce na terenie Polski, która ma wszelkie szanse, aby przeżyć „drugą młodość”. – Jeśli ta broń spełnia wasze oczekiwania, jeśli uznacie, że chcecie ją mieć, mogę wam dziś dać swoje słowo, że jesteśmy w stanie dostarczyć jeszcze w tym roku pierwsze tysiące granatników bojowych, symulatory oraz granatniki ćwiczebne. Dodam, że jeśli skala ewentualnych zamówień będzie to uzasadniać pod względem ekonomicznym, gotowi jesteśmy ten wyrób polonizować „do spodu” – taką deklarację złożył Grzegorz Niedzielski, prezes zarządu i dyrektor generalny nowodębskiej spółki Dezamet po zakończeniu przeprowadzonych 29 marca br. na strzelnicy artyleryjskiej poligonu w Nowej Dębie pokazów połączonych z treningiem strzeleckim pierwszej grupy polskich żołnierzy, którym broń udostępniono do użycia w warunkach poligonowych.

Byli to przedstawiciele powstającej w Rzeszowie 3 Brygady WOT oraz kilku jednostek specjalnych Sił Zbrojnych RP. W prezentacji uczestniczyli również przedstawiciele Polskiej Grupy Zbrojeniowej oraz zakładów mających brać udział w programie produkcji M72 w Polsce.

Do dyspozycji żołnierzy i oficerów udostępniono nie tylko elektroniczny symulator strzelecki M72, ale też granatniki w wariancie szkolno-treningowym oraz w wariancie bojowym, z dwoma typami głowic – przeciwpancerną i przeznaczoną do niszczenia umocnień. Na dystansie 100 metrów ustawiono tarcze strzelnicze oraz realne cele w postaci wraków pojazdów. 

Możliwości bojowe granatnika M72 EC LAW testowano właśnie strzelaniami do tych ostatnich celów, uzyskując, przy bardzo silnym wietrze o zmiennych kierunkach, satysfakcjonujące wyniki. Wyniki nie gorsze od norweskich instruktorów uzyskiwali, po kilkudziesięciosekundowym instruktażu oraz 1-2 strzałach oddanych z ćwiczebnej wersji M72, żołnierze używający tej broni po raz pierwszy.

M72

Trafienie pocisku granatnika M72 w cel. Fot. Jerzy Reszczyński.

Technologię produkcji wszystkich wariantów M72, jak zapewnia w imieniu producenta Dominic Jezierski, dyrektor techniczny i główny konstruktor systemów ręcznych granatników Nammo Talley, Nammo może przekazać stronie polskiej bez ograniczeń. Włącznie z najnowszą, będącą dopiero w fazie badań testowych, odmianą głowicy termobarycznej z inteligentnym zapalnikiem oraz będącą dopiero w fazie badań, a opracowaną na zamówienie amerykańskich sił specjalnych, wersją pozwalającą na bezpieczne dla operatora wykonywanie zadania ogniowego z pomieszczeń zamkniętych. 

Ten wariant, w wewnętrznej nomenklaturze firmy znany, zależnie od typu głowicy, jako A8 lub A10, nosi oznaczenie M72 FFE (Fire From Enclosure). Cechy tego wariantu M72 mają odpowiadać na potencjalne zapotrzebowanie związane z uzupełnieniem wyposażenia żołnierzy prowadzących działania o charakterze „partyzantki miejskiej”, czyli np. w terenie silnie zurbanizowanym, z wnętrz budynków i umocnień. M72 FFE charakteryzować ma się głównie tym, że generuje znacznie mniejszy huk, zaś towarzyszące odpaleniu granatu dym i błysk zostały praktycznie całkowicie wyeliminowane. Odrzut i podrzut broni przy odpaleniu również zostały znacznie zredukowane. 

Związane jest to z innym niż w pozostałych wariantach systemem napędu, który w tej wersji jest bliższy zasadzie funkcjonowania działa bezodrzutowego niż klasycznego granatnika rakietowego. Podobnie jak w granatniku AT4 CS, M72 FFE nie ma silnika rakietowego, ale materiał miotający oraz równoważącą masę ciekłą, która w momencie inicjacji zapłonu materiału miotającego jest ściskana, a następnie wyrzucana w kierunku przeciwnym do ruchu pocisku. Jak zapewnia producent, wszystkie założone parametry udało się uzyskać bez poniesienia kosztów związanych z osiągami bojowymi, czyli np. bez zmniejszenia prędkości wylotowej pocisku, wynoszącej, zależnie od typu głowicy, 200-230 m/s. Do odpalania z pomieszczeń zamkniętych przystosowane są też granatniki wariantu A9 z aluminiową głowicą termobaryczną o masie 0,63 kg, w której zminimalizowany został efekt błysku po wystrzale.

Najnowsze warianty M72, które mają zakończyć amerykańskie badania kwalifikacyjne w ciągu  około 18 miesięcy, mogą być zaoferowane Polsce na równi z dotychczas będącymi w produkcji odmianami. Są wśród nich m.in. warianty z lekką i ciężką głowicą kumulacyjną Mk1 i Mk2 o przebijalności pancerza 450 i 350 mm RHA. 

M72 Reszczyński

Strzelanie z granatnika M72. Fot. Jerzy Reszczyński.

Paletę uzupełniają trzy warianty głowicy termobarycznej, głowice programowalne ABM o dużym zasięgu rażenia odłamkami (można nimi zwalczać np. desant spadochronowy) czy wariant głowicy termobarycznej z inteligentnym zapalnikiem, który w momencie uzyskania kontaktu z celem dokonuje analizy jego spoistości (twardości). Jeśli jest ona zbyt wysoka, by głowica dokonała penetracji celu, eksplozja następuje natychmiast, jeśli zaś głowica jest w stanie wniknąć w strukturę celu i dokonać jej przebicia, eksplozja następuje z 1,5-sekundowym opóźnieniem, np. wewnątrz budynku lub pojazdu. Odmiany głowic bojowych M72 przeznaczonych do zwalczania siły żywej mogą mieć dwojakie działanie. Cele mogą być rażone odłamkami (np. wolframowymi) w liczbie ok. 4 tysięcy po eksplozji głowicy w zaprogramowanym miejscu w powietrzu nad miejscem celowania, bądź po kontakcie pocisku z gruntem. 

Za skuteczny, pozwalający prowadzić ogień celowany, uznaje się zasięg M72 na poziomie 300-350 m, ale maksymalny balistyczny zasięg ognia wynosi, zależnie od typu głowicy, od 1100 do 1600 m. Minimalny zasięg ognia skutecznego, warunkowany czasem uzbrojenia się zapalnika, wynosi – i odnosi się to także do głowic kumulacyjnych – zaledwie 15 metrów. Doświadczenia z bojowego użycia w czasie wojny afgańskiej przeciwpancernych granatników naramiennych, klasy np. RPG-7 i pokrewnych, wykazują, że broń tej klasy nie jest używana na dystansach ponad 300 m, a najczęstszym dystansem z jakiego ją odpalano było ok. 80 m. 

Granatnik M72 projektowano po to, aby zapewniał skuteczne zwalczanie celów na dystansie do 300 m przy zachowaniu niskich kosztów, a przy tym charakteryzując się zdolnością przebijania pancerza na poziomie 300-355 mm RHA. Od tej pory zarówno warunki prowadzenia operacji bojowych, jak i poziom techniczny ochrony sprzętu pancernego uległy ogromnym zmianom. Trwający nieustannie rozwój amunicji do M72 sprawia, że granica ta jest systematycznie przesuwana. W czasie marcowej prezentacji granatnika w Dezamecie można było obejrzeć testowe płyty pancerne, w których podczas badań prowadzonych na tutejszym poligonie udało się dokonać skutecznej penetracji pancerza głowicą Mk1 na głębokość 450 mm. Dominic Jezierski zapewnia, że osiągana już w próbach przebijalność na poziomie 520 mm RHA jest wynikiem nie zamykającym rozwoju M72. 

M72 Reszczyński

Fot. Jerzy Reszczyński.

Oczywiście – i podnosili to w czasie spotkania niektórzy oficerowie – w odniesieniu do pancerza czołowego większości współczesnych czołgów jest to wartość raczej więcej niż skromna (np. dla RPG-7 wynosi ona od 260 mm przy użyciu starszych typów głowic, do 700 mm w wariancie PG-7VR). Dominic Jezierski przyznaje, iż Nammo nie prowadziło badań nad skutecznością głowic M72 w stosunku do pancerzy z osłonami reaktywnymi (ERA), szczególnie tych najnowszej generacji. Aby takie badania wykonać, należałoby mieć dostęp do oryginalnych pancerzy reaktywnych, mogących stanowić potencjalny cel granatnika. M72 dysponuje jednak, jak na razie, pojedynczą głowicą kumulacyjną.

Firma nie ma również doświadczeń pozwalających oceniać skuteczność tej broni wobec pojazdów wyposażonych w systemy obrony aktywnej (ASOP). Tyle, że granatniki tego typu nie są promowane jako wyspecjalizowana podstawowa broń przeciwpancerna do zwalczania czołgów podstawowych. Ponadto, nie ma na świecie armii, która posiada na swym wyposażeniu wyłącznie broń pancerną najnowszej generacji z budowanymi według najnowszych technologii osłonami, z systemami ochrony aktywnej włącznie.

Zgodnie z najnowszymi założeniami Ministerstwa Obrony Narodowej, oprócz granatników jednorazowych pozyskane mają być także systemy wielokrotnego użytku, czego wcześniej nie planowano. Takie rozwiązanie daje możliwość wprowadzenia na uzbrojenie kilku typów granatników przeciwpancernych o zróżnicowanych parametrach, z których cięższe powinny dysponować możliwością zwalczania czołgów i innych pojazdów chronionych osłonami reaktywnymi. Z kolei lżejsze mogą być używane do zwalczania lżejszych pojazdów i umocnień, a także wzmacniać siłę ognia pojedynczych żołnierzy w starciu z piechotą przeciwnika.

Jednak nawet czołgi wyposażone w ERA mogą być uszkodzone i do pewnego stopnia wyłączone z walki za pomocą broni klasy lekkiego granatnika jednorazowego. Jest to możliwe w sytuacji, jeśli uzbrojenie tego typu występuje w skali masowej, co jest możliwe wyłącznie przy niskich kosztach jej pozyskiwania – na przykład poprzez trafienie w słabo chronione obszary tylnej, częściowo bocznej bądź górnej półsfery czołgu, czy na przykład elementy układu jezdnego. Nie zmienia to faktu, że zwalczanie czołgów podstawowych nie jest podstawowym zadaniem podobnych granatników. Jednocześnie, podobna broń pozwala na rażenie zdecydowanej większości eksploatowanych bojowych wozów piechoty i transporterów opancerzonych.   

Ale, co słusznie zauważył jeden z oficerów, starszej generacji BWP klasy np. BMP-1/2 skutecznie można razić strzelecką amunicją przeciwpancerną 12,7 mm czy w pewnych okolicznościach nawet 7,62 mm, więc granatnik nie jest w takiej sytuacji taktycznej niezbędny. Ale trudno też porównywać straty w wyniku przestrzelenia pancerza pociskiem 12,7 mm i pociskiem kumulacyjnym, wyzwalającym nieporównanie większą energię po spenetrowaniu pancerza, co może doprowadzić np. do eksplozji paliwa czy amunicji wewnątrz pojazdu. Potęguje to w sposób oczywisty skutki celnego trafienia i na ogół kończy się całkowitą eliminacją celu, a nie jego czasowym wyłączeniem ze zdolności do prowadzenia działań bojowych. 

Podczas marcowej prezentacji w Nowej Dębie nie zabrakło głosów, że zamiast myśleć o zupełnie nowej broni przeciwpancernej, należałoby rozwijać dobrze znane RPG-7. Dezamet posiada nie tylko prawa do produkcji oraz dokumentację RPG-7, ale też potencjał techniczny.

M72 Reszczyński

Strzelanie z granatnika M72. Fot. Jerzy Reszczyński.

Tyle, że MON nie zwracało się o dostawy amunicji do tego granatnika. Około 10 lat temu podjęto w zakładzie prace nad nowej generacji głowicą, odpowiadającą np. wariantowi PG-7VR, ale zarzucono je. Spółka prowadziła je na własny koszt i ryzyko, a resort obrony nie był zainteresowany wsparciem tego programu, ani nawet jednoznacznym sformułowaniem swoich oczekiwań i wymagań. Możliwe, że powodem było to, że nowe wersje głowic do RPG-7 oferują np. dostawcy bułgarscy. 

Nammo Talley oferuje do M72 także system treningowy, pozwalający na szkolenie żołnierzy zarówno w obsłudze granatnika, jak i taktyce jego użycia w  warunkach bojowych. System szkolenia symulatorowego wspomagany i uzupełniany jest przez przeznaczony do szkolenia i treningu poligonowego system wykorzystujący nieelaborowaną materiałem wybuchowym rakietę kal. 21 mm (granatnik M72 ma kaliber 66 mm) wyposażoną w smugacz ułatwiający śledzenie toru lotu. Z wyrzutni treningowej, posiadającej wbudowaną wewnątrz lufę o kalibrze rakiety szkolnej, można odpalać w niewielkich odstępach czasu dużą liczbę szkolnych rakiet. Pozwalają one prowadzić szkolenie ogniowe dla odległości strzału odpowiadających wariantom bojowym (prędkość wylotowa pocisku wynosi 210 m/s). Tak skonfigurowany zestaw ma masę 3,5 kg, czyli równą masie granatnika bojowego.

Producent zapewnia przy tym, że granatnik M72 „może być używany do symulowania strzelania z innej broni o podobnym przeznaczeniu”. Dzięki temu stosunkowo niewielkim kosztem można przy jego użyciu szkolić operatorów innych, znacznie bardziej złożonych i kosztowniejszych, systemów uzbrojenia.

Obsługa M72 jest dosyć prosta i składa się z kilku czynności. Rozsunięcie wyrzutni-pojemnika napina mechanizm spustowy i powoduje rozłożenie przyrządów celowniczych (dzięki szynie Picatinny możliwe jest zastosowanie opcjonalnych, demontowanych po oddaniu strzału, celowników innych typów, z kolimatorowym i laserowym oraz noktowizyjnym włącznie). Naciśnięcie spustu następnie uruchamia silnik rakietowy pocisku, kończący pracę jeszcze przed opuszczeniem przez pocisk wyrzutni. Pocisk nie posiada silnika marszowego, a podczas lotu stabilizowany jest aerodynamicznie za pomocą płaszczyzn rozkładanych po opuszczeniu przez pocisk wyrzutni. Pojemnik-wyrzutnia wykonana jest z laminatu na bazie włókien węglowych i jest jednorazowego użytku. 

W odróżnieniu od granatników wielokrotnego użytku, takich jak choćby popularny RPG-7, odrzucenie niepotrzebnej po wystrzale wyrzutni daje żołnierzowi znacznie większą swobodę manewru i ułatwia zmianę stanowiska. Dzięki swej konstrukcji (w położeniu transportowym obydwa jej końce są zamknięte pokrywami) wyrzutnia pozwala przechowywać i transportować zestaw praktycznie w każdych warunkach atmosferycznych w stanie gotowym do natychmiastowego użycia. Tak przygotowany u producenta zestaw może być bez potrzeby serwisowania przechowywany przez minimum 15 lat. 

M72 Reszczyński

Fot. Jerzy Reszczyński.

Cechą tej broni są jej niewielkie rozmiary: załadowany i gotowy do użycia kontener transportowy będący jednocześnie wyrzutnią, wraz z zabudowanymi prostymi przyrządami celowniczymi oraz mechanizmem odpalającym, waży tylko 3,5 kg (w wariancie LAW) i ma długość tylko 777 mm w położeniu transportowym. Dla porównania: niezaładowana wyrzutnia RPG-7 waży ok. 6,3 kg i ma lufę o długości 650 mm, zaś długość zestawu wynosi 1000 mm. 

Za pewną wadę M72 można uznać to, że w pojemniku znajduje się wariant pocisku uzbrojonego w głowicę o określonych cechach i sposobie działania, toteż pragnąc zapewnić sobie możliwość zwalczania różnych celów, np. pojazdów opancerzonych bądź siły żywej, należy mieć w pododdziale kilka różnych typów zestawów. – Myślę, że warto będzie z uwagą przyglądać się doświadczeniom armii litewskiej, która już zdecydowała się na wprowadzenie M72 na uzbrojenie. Tam wypracowano zasady, według których będzie tworzona struktura wyposażania w poszczególne warianty granatnika żołnierzy w plutonach i drużynach  – mówi Andrzej Dacyl z Nammo Polska. – Ja mam wciąż przed oczami widok specjalsów z amerykańskiej 25 Dywizji Aeromobilnej, którzy desantują się ze śmigłowców, a każdy żołnierz ma na plecach, niczym Indianin noszący łuk, po 3-4 granatniki M72 różnych wersji.

Trudno wyrokować jaki może być koszt produkcji M72 w polskich warunkach. Obecnie na światowych rynkach uzbrojenia granatniki te pozyskiwane są w cenie jednostkowej rzędu 10-15 tys. zł. To sprawia, że rozmowa o regule „koszt-efekt” przy analizowaniu ekonomicznej strony przyjęcia na uzbrojenie tego typu granatnika jest możliwa na w miarę konkretnym poziomie. Zwłaszcza, jeśli odniesie się te kwoty do innych współczesnych ręcznych granatników przeciwpancernych.

Kwestie kosztów oraz ich relacji do efektywności bojowej zdecydowały, że nie prowadzi się prac np. w kierunku stworzenia wariantów M72 z głowicami zadymiającymi i oświetlającymi. W przypadku granatników jednorazowego użytku byłoby to nieracjonalne kosztowo, zwłaszcza w sytuacji, kiedy amunicja o takim działaniu została opracowana praktycznie dla wszystkich typów moździerzy użytkowanych w Siłach Zbrojnych RP, przeznaczonych jako broń bezpośredniego wsparcia pododdziałów jednostek zmechanizowanych i, najprawdopodobniej, również WOT.

Faktyczny koszt produkcji zależy od długości serii produkcyjnych, czyli od skali potencjalnych zamówień – o ile do nich dojdzie. Prostą jej pochodną będzie tempo oraz zakres ekonomicznej racjonalności poszczególnych faz i etapów polonizacji głowic bojowych, silników rakietowych i zapalników oraz pojemników-wyrzutni. Głównymi graczami w procesie produkcji zestawów M72 miałyby być, oprócz spółki z Nowej Dęby mającej pozycję lidera programu, także zakłady Gamrat oraz Mesko. Wdrożenie technologii produkcji zarówno kompletnych zestawów, jak i głowic bojowych różnych typów otworzyłoby drogę do implementacji w polskim przemyśle zbrojeniowych technologii elaboracji głowic nowoczesnymi materiałami wybuchowymi, takimi jak oktol czy produkcji dwubazowych paliw rakietowych klasy M7. 

Dezamet, pomimo zaangażowania w inne ważne programy, takie jak seryjna produkcja amunicji do granatników 40 mm, wdrażanie amunicji podstawowej 155 mm dla „Kraba” i „Kryla” oraz dwutorowe prace nad amunicją do moździerza automatycznego 120 mm „Rak” (modyfikacja granatów OF843B oraz zbliżające się do finiszu prace nad nowym pociskiem odłamkowo-burzącym) mocno stawia na program granatników M72. W grę bowiem wchodzi program, którego globalną wartość można oszacować na ok. miliard złotych.

Jerzy Reszczyński

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

142 komentarze

WP Czwartek, 08 Czerwca 2017, 12:04
A przecież mamy w magazynach kilkadziesiąt tysięcy sztuk Polskiego granatnika jednorazowego użytku.Komar się nazywa,czy nie można w nie uzbroić WOT ????
zxcvb Czwartek, 08 Czerwca 2017, 11:02
Ale zaraz, to jest wyrzutnia jednorazowego użycia?
Nie można do włożyć kolejnej głowicy ?
lufaa Czwartek, 04 Maja 2017, 16:17
Doskonała bron dla oddziałów WOT. Powinna być masowo produkowana na wyposażenie pojedynczego żołnierza.
Piotr Piątek, 28 Kwietnia 2017, 21:55
W czasie II wojny oddziały Werwolf wyposażone w Panzerfausty nie odniosły wielkiego sukcesu.
Kowal Niedziela, 30 Kwietnia 2017, 20:47
Oddziały werwolfu raczej nie posiadały panzerfaustów.
KrzysiekS Niedziela, 23 Kwietnia 2017, 0:04
Granatnik do byle czego to my możemy od ręki wyprodukować i to powinniśmy zrobić natomiast licencje powinniśmy kupić na dobry jednorazowy granatnik do broni pancernej.
I nie potrzeba do tego analiz IU.
Junger Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 8:31
Jakkolwiek wprowadzenie M72 ec law mk1 i mk2 jest dobrym pomysłem to zastanawia brak samodzielnego opracowania czegoś co byłoby kopią rosyjskiego rpg-26. Tym bardziej, że zdobycie egzemplarzy służących do inspiracji raczej nie powinno nastręczyć trudności. Zaoszczędzono by w ten sposób wiele czasu i pieniędzy.
p Środa, 19 Kwietnia 2017, 20:32
czy to nie aby bron klasy komar- ktory juz jest i to drogo nawet...a nasadkowe, a podwieszane, a rewolwerowe...
a rpg - nie dobre juz? czy amunicji nie mozna dokupic po jednej szt nowego typu granatu na wyrzutnie?
lzejsze..wiem ...ale to nie ruskie rpg co pokonuja pancerze warstwowe..
dalbym 15 tys pln ale za podw glowice i przebijalnosc wlasciwa i zasieg a tu 100 m i po co wl weglowe- ktos przesadzil- szklany laminat starczy lub alu aloy, poza tym do wnetrz sie stosuje nakladke z litrem wody i do rpg by dopasowal-do roboty.
moze lepiej uniwersalny komp. balistyczny na szyne z wyswietlaczem kolimator hud, i tylko dane wprowadzac na temat rodzaju granatu.
Bolo Czwartek, 06 Kwietnia 2017, 16:17
Do niszczenia celów klasy Ford Transit - rewelacja, w innych zastosowaniach - bezużyteczne. Przy tym kalibrze, system ten nie jest w stanie być skutecznym na współczesnym polu walki. To dlatego wiodące firmy w tym zakresie pracują nad kalibrami rzędu 100 mm i więcej. Fizyki nie da się oszukać.
MadMax Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 10:54
Do niszczenia Ford Transit to granat 40 mm wystarczy. Chyba nawet sporo tańszy. Albo nasadkowy.
Maho Piątek, 07 Kwietnia 2017, 9:57
Pokaż mi KTO lub BWP, które wytrzyma ostrzał z takiego granatnika. 450mm jest w zupełności wystarczające na 90% sprzętu występującego w każdej nawet nowoczesnej armii. Nowoczesne MBT to tylko ułamek % celów na polu walki.
MadMax Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 10:43
Pokaż mi kiedy KTO i BWP działają bez czołgów w operacjach miejskich (bo zasadniczo RPG w otwartym terenie się nie użyje). W mieście działają przede wszystkim czołgi - patrz Czeczenia choćby, czy Ukraina obecnie.
Junger Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 11:00
Popatrz, popatrz... To po co w takim razie żołnierzom w/w przez Ciebie konfliktów zbrojnych takie ustrojstwa jak rpg-18 mucha czy rpg-26, zdobiące często ich plecy?
Maho Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 13:48
W mieście spokojnie wystarczy 450mm na górny pancerz czołgu czy boczny/tylny.
MadMax Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 19:54
A nie widział kostek Kontakt z boku nigdy (na wieży i na kadłubie dodam)? I skrzynek i innego ustrojstwa z boku i tyłu? 450 mm to sobie można...
Maho Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 9:11
Zapomniałem, że do miasta wysyła się same najnowsze czołgi. Fajnie mieć takiego głupiego npla. Poza tym chyba zapominasz, że istnieją jeszcze ppk.
Realista Czwartek, 06 Kwietnia 2017, 19:40
Powiedzieć, że kolega "Bolo" dobrze trafił i z komentarzem i z żartem to tak w sam raz. Co prawda zerwą trochę elektro-optyki, mogą wyłączyć czołg z użycia... ale do niszczenia to to się nie nadaje. W dodatku nasze odcinki frontu mierzy się na szerokość około 1,9km (Ukrainę na około 1,7km stąd NATO tak bacznie obserwuje ten konflikt), więc zasięg tej broni ograniczy się do "urban area". Nie wiem czy warto. Lepsze co prawda mieć coś niż nic. Taka stara prawda z 2 WŚ - lepiej mieć nieco gorzej uzbrojonych wszystkich żołnierzy, niż połowę nowocześniej.
andys Sobota, 08 Kwietnia 2017, 23:30
"Taka stara prawda z 2 WŚ - lepiej mieć nieco gorzej uzbrojonych wszystkich żołnierzy, niż połowę nowocześniej. "
Prawda z 2 Wś jest odwrotna. Wystarczy wspomnieć 1939 w Polsce i 1941 w ZSRR.
Zbulwersowany podatnik Środa, 05 Kwietnia 2017, 13:35
Uwaga! Z Gromu odchodzi 74 operatorów, a tu cisza na ten temat. Za czasów PO odeszło ich ok. 40. Czy ta jednostka specjalna ma jeszcze zdolności operacyjne? Czy taka luka może zostać z czasem załatana czy jest to raczej niemożliwe? Ponad 100 specjalsów w takiej jednostce to chyba jednak dotkliwa strata. Mieliśmy jednak jedną z najlepszych (o ile nie najlepszą) jednostkę specjalna na świecie i została ona paroma głupimi decyzjami po prostu zaorana.
Swarożyc Środa, 05 Kwietnia 2017, 22:11
Do Zbulwersowany podatnik. Jedno było pewne Grom nigdy nie stracił nikogo podczas akcji. Sam to słyszałem w programie o najlepszych jednostkachwojskowych. A powiedz jakie to te pare głupich decyzji, chciałbym o nich usłyszeć, bo nic i nikt na ten temat nikt nic nieie.
Zbulwersowany podatnik Czwartek, 06 Kwietnia 2017, 10:38
Nikt nie udziela tego typu informacji żeby nie robić wokół siebie i jednostki wielkiego "halo" (pewnie z szacunku do samej jednostki w której służyli). Są jedynie jakieś mgliste plotki typu, że niektórych operatorów chciano przesuwać do szkolenia WOT czy roszady wśród dowódców. Niby ktoś jeszcze wypowiedział się że grożono im odebraniem premii, ale nie mam pojęcia jaki był powód.
Maho Czwartek, 06 Kwietnia 2017, 10:13
"Jedno było pewne Grom nigdy nie stracił nikogo podczas akcji."
Akurat to już nieaktualne.
Mirek Środa, 05 Kwietnia 2017, 21:19
W praktyce jest to likwidacja GROM-u.
Podbipięta Czwartek, 06 Kwietnia 2017, 10:29
E tam...To likwidacja pewnych ludzi.I moim zdaniem słuszna.Czas na młodych!
Lava Piątek, 07 Kwietnia 2017, 9:59
A widziałeś w GROMie "starych"?
mc Środa, 05 Kwietnia 2017, 10:31
Jako że wielu komentatorów pisze o tym że powinien to być granatnik "powszechny" (np. podobnego Komara wyprodukowano 100 000 szt), czyli dla każdego żołnierza (także tego z OT), to oznacza to jedno:
100 000 szt x 15 000 PLN/szt = 1 500 000 000 PLN, czyli 1,5 mld PLN.
Być może jest w tym dużo racji, że powinien być "powszechny".
Co więcej oprócz zapasów magazynowych na czas wojny potrzebujemy granatników do szkolenia żołnierzy (czyli liczbę którą podałem trzeba pomnożyć przez co najmniej x 1,5 (bo jest to granatnik jednorazowy)...
No i moja ostatnia uwaga - mieliśmy na wyposażeniu 100 000 Komarów (o podobnych parametrach).
Wojsko (MON) nie zgodził się ich modernizować, teraz "po cichu" sprzedajemy je powoli do Afryki...
Ja jestem za Trybunałem Stanu, albo karnym wyrzuceniem z wojska kilku generałów którzy za to odpowiadali (pewnie już odeszli).
Sokolik Środa, 05 Kwietnia 2017, 20:47
Były próby modernizacji komara ale się nie powiodły ze względu na zły stan zmagazynowanych. Część została wystrzelona w iraku i a-stanie. Komary trzeba by wyprodukować nowe.
mc Czwartek, 06 Kwietnia 2017, 16:38
Próby modernizacji Komara, a właściwie zainstalowania systemu samolikwidacji zostały odrzucone przez MON.
Produkcja Komarów zakończyła się w 1995 roku, i MON uznał że woli kupić nowy granatnik niż poprawiać stary, wyprodukowany wedle zaleceń MON-u - bo wtedy ktoś mógłby uznać, że wojskowi specjaliści na niczym się nie znają i chcą poprawiać coś co właśnie zeszło z linii produkcyjnych.
Co do złego stanu zmagazynowanych części - czy masz jakieś dokładne informacje na ten temat ?
Z tego co wiemy Komary były używane w Afganistanie i Iraku, i nie było z nimi problemów.
Lava Piątek, 07 Kwietnia 2017, 10:00
Podczas prób modernizacji, tylko co 3 dawało się zmodernizować dlatego modernizację porzucono.
victor Środa, 05 Kwietnia 2017, 15:57
Z tego co napisano wynika, że M72 do szkolenia i treningu ogniowego ma specjalną wersję z podkalibrową rakietą 21 mm, a wewnątrz rury-wyrzutni jest zamontowana stalowa lufa dla ej rakiety, pozwalająca na oddawanie z niej nawet ok. 500 strzałow. Koszt jednego wystrzału to nie więcej jak 200 zł, a nie koszt pełnouzbrojonego pocisku bojowego, czyli 10-15 tys. zł
mc Środa, 05 Kwietnia 2017, 18:44
OK, zgoda czyli wydajemy "tylko" 1,5 mld na rakiety + ok. 100 mln na rakiety ćwiczebne (wartość "z głowy" ale pewnie bardzo prawdopodobna), przy czym wyprzedajemy "za pół darmo" nasze Komary.
Super, świetny interes.
Oczywiście dla niektórych.
PRS Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 22:28
Jeszcze jedno.
W Syrii po moderce oddziałów pancernych Asada przy pomocy Rosji na wielu pojazdach pojawiły się systemy Sztora i Miraż (z Iranu). I nie tyczy się to tylko czołgów ale też lekkich pojazdów opancerzonych typu np. Tigr.
Trochę ciężko będzie przycelować z takiej jednorazówki ,,po lufie" do poruszającego się dosyć szybko pojazdu jak ,,dyskoteka" będzie ,,dawała po gałach" ;)
Sokolik Środa, 05 Kwietnia 2017, 20:50
Kilka serii z PK po systemach i wystrzał z granatnika. Poza tym to rosjan nie będzie stać aby uzbrajać nawet wszystkie BWP w to a co dopiero ciężarówki czy terenówki.
Junger Środa, 05 Kwietnia 2017, 9:26
Miraż jest skuteczny tylko wobec starszych ppk z bezpośrednim torem optycznym (np.: TOW). Ponadto obecna wersja Areny pozostaje nieskuteczna wobec ppk atakujących ponad kątem 65 stopni, tj. hellfire, spike, brimstone.
Podbipięta Środa, 05 Kwietnia 2017, 6:39
Ten Miraż i Miraż 2 to teoretycznie perski jest ale tak po prawdzie to moskiewski wynalazek.
gajowy Marucha Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 22:08
Właściwie to nie powinienem zabierać głosu po przeczytaniu większości komentarzy, bo wydaje mi się, iż będzie to mowa dziada do obrazu, ale cóż, czasami trzeba ruszać z posad bryłę świata. Trudno.
Według mnie popełniono w artykule jeden zasadniczy błąd traktując M-72 (stary, ale ciągle jary jak widać) na równi z RPG 7. Siódemkę poznałem aż nadto dobrze, wystrzeliłem z niej parę setek granatów, czego efektem jest mój przytępiony słuch, to granatnik powtarzalny, czyli wielokrotnego użytku. Prosty, w miarę skuteczny (do 300m), ulubiona broń terrorystów. Natomiast M-72 to granatnik jednorazowego użytku, typu "wystrzel i odrzuć". To bardzo dobrze, że przymierzamy się do zakupu tej broni, szkoda tylko tego czasu który już minął, bo uważam, że M-72 powinien już dawno znaleźć się w arsenale WP. Nie mam pojęcia z jakich przyczyn czekano z tym tak długo. Takich granatników powinno być po 10 na drużynę, a ponadto powinny się znaleźć wszędzie tam gdzie tylko się da. Myślę tu rzecz jasna o pododdziałach bojowych, ale nie tylko, także o tych wspierających i zabezpieczających. Każdy żołnierz powinien z nich umieć strzelać, nieważne piechur, łącznościowiec, saper, artylerzysta czy remontowiec. KAŻDY. Bo to broń do powszechnej obrony ppanc. Powtarzam POWSZECHNEJ. Wprowadzenie jej do uzbrojenia nie wyklucza pozyskania granatnika, lub pancerzownicy wielokrotnego użytku, tj. Carl Gustaf, AT-4, czy Panzerfaust 3. Taki granatnik powinien znaleźć się w uzbrojeniu etatowym drużyny piechoty, niezależnie od M-72. Wobec tego granatnika należny oczywiście opracować znacznie wyższe wymagania - większy zasięg, większa przebijalność, dokładniejsze celowanie.
Obawiam się jednak, że nasi spece od zamówień troszkę inaczej to widzą i nie bardzo sobie zdają sprawę z zawiłości problemu, choć zawiły on nie jest. Tak czy owak, pewnie wyleją dziecko z kąpielą. Obym się mylił..
Sokolik Środa, 05 Kwietnia 2017, 20:53
Mam dziwne wrażenie, że o komarze to ty nie słyszałeś. W końcu wyprodukowali go jedynie 250k sztuk dla WP.
Combat Widły Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 21:07
Brać i zalać tym Wojska Operacyjne i OT . 10.000 wyrzutni na początek ...
cooky Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 19:05
wszystkich którzy twierdzą, że zasięg niekierowanego granatnika musi mieć min 500 m lub więcej zapraszam do wyjścia na świeże powietrze, rozejrzenia sie i wybrania sobie jakiegos okna w domu z odległości ok 300m i niech się zastanowią czy z CG albo innej reklamowanej rury beda w stanie w nie trafić za 1szym razem.... następnie niech wybiorą dom ze 150-200m dalej i tez okno i tutaj 99% z was raczej by się tego juz nie podjęło tylko zbliżyło by sie bardziej czyli najpewniej do ok 200m bo jest wiatr i inne czynniki zewnetrzne które spowodują że zachwalany przez wielu CG czy inna rura raczej na taką odległość (500m) nie trafią chyba że to bedzie wieeeeelka stodoła.... więc RPG7 który mamy w naszej armii i mozemy go modernizować i produkować bez problemów dla kazdego niewyszkolonego za bardzo strzelca w zupełności wystarczy!! przy zastosowaniu lekkich nowoczesnych materiałów możemy też obniżyć jego mase, dodać lepszy celownik, amunicje rozwijać lub jeśli Bułgarska jest dobra to kupic licencje i produkować albo kupić zapas i problem z głowy, a kase przeznaczać na inne ważniejsze projekty a nie jakieś tam rury
Piotr Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 12:48
Święta prawda. Proponuję pójść na strzelnicę i zobaczyć jak się strzela na odległość 100 m, 200 m, 300 m bez optyki, a potem krótkimi lub dłuższymi seriami :) Dla mnie, odległość >300m to tylko z optyką i krótkie serie lub ogień pojedynczy.
zbigniew Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 15:08
nie zniszczy czołgu ?? ale po trafieniu w gąsienicę go zatrzyma , a to juz krok do jego śmierci. Poza tym jest masa sprzętu transportowego nieodpornego na ten granatnik .Broń bardzo tania i prosta idealna dla tej formacji
fck all Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 21:51
mamy ok 100K Komarów one tez są lekkie, proste i nie trzeba ich kupować a z BWP albo samochodem też sobie poradza więc do OT jak znalazł, jak jest napisane w tym artykule broń tego typu jest używana do 100m więc w okno domu tez trafisz, skupmy sie na czymś wazniejszym a nie na rurach...
LOL Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 20:09
W jaki sposób chcesz z tego trafić w gąsienicę poruszającego się pojazdu z 300m?
Poza tym- ani to specjalnie tanie, ani nie prostsze w obsłudze od cięższych granatników.
Sokolik Środa, 05 Kwietnia 2017, 20:55
Te granatniki mają być powszechne a nie prostsze w obsłudze od cięższych granatników jednorazowych. To jest broń nieetatowa.
PRS Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 15:05
Merytoryczny, dobrze wyważony artykuł. Nie tak jak teksty sponsorowane publikowane w periodykach.

,,Technologię produkcji wszystkich wariantów M72 (...) Nammo może przekazać stronie polskiej bez ograniczeń. Włącznie z najnowszą, będącą dopiero w fazie badań testowych, odmianą głowicy termobarycznej z inteligentnym zapalnikiem oraz będącą dopiero w fazie badań, a opracowaną na zamówienie amerykańskich sił specjalnych, wersją pozwalającą na bezpieczne dla operatora wykonywanie zadania ogniowego z pomieszczeń zamkniętych."
Słowa kluczowe - ,,w fazie badań".
Na tą chwilę bezwzględnie potrzebujemy w WP (ogólnie) skutecznych granatników przeciwpancernych z możliwością oddania strzału z niewielkich pomieszczeń zamkniętych i jak najmniejszym dystansem uzbrojenia się zapalnika.
To jest ,,czarna dziura" w naszej armii.
Trzeba sobie uświadomić, że 350 m to nie jest odległość blokująca technologicznie dany typ granatnika a swoisty ,,max" dla strzelca (,,operatora" ;) ) nie wykorzystującego spec. przyrządów optycznych. Kolejna kwestia to czy nawet w miarę wyszkolony=wytrenowany strzelec trafi z takiej (lub większej) odległości w szybko poruszający się pojazd (50-70 km/h).
Jeżeli chodzi o nasze obecne możliwości ,,polowe-dzienne" (CG pomijam bo jest ich śladowe ilości oraz granatniki automatyczne/maszynowe) w teoretycznym zwalczaniu lekko opancerzonych pojazdów (czyli tak naprawdę wszystkiego poza czołgami) to:
- na dystansie ok 1200 m są to karabiny przeciwsprzętowe 12,7 mm integralnie wyposażone w optykę, moździerz M-98
- na dystansie do ok 1000 m karabiny wyborowe 8,7 mm, moździerz ML-60D
- na dystansie do ok 800 m karabiny wyborowe 7,62 mm z amunicją AT oraz karabiny maszynowe 12,7 mm (bo duży rozrzut)
- na dystansie do 500 m RGP-7
- na dystansie do 350 m RGP-40
- na dystansie do 250 m RGP-76 ,,Komar".
Brakuje nam granatnika z którego można by oddać celny strzał na dystansie 500-1200 m. Czyli coś co będzie miało jakąś ,,półaktywną" głowicę oraz będzie wyposażone w przyrządy optyczne i cena jednego pocisku nie będzie stanowiła wartości średniego mieszkania ;)
Bezwzględnie należało by reaktywować masową produkcję Komara oczywiście z głowicą z funkcją samolikwidacji. Granatniki jednorazowe to broń nieetatowa czyli ,,dobierana" przez żołnierzy w zależności od stawianych/planowanych/możliwych zadań. I jej ilość na jednego żołnierza/drużynę wynika właśnie z tych ,,możliwych" zadań.
Ile tego potrzebujemy?
Skromnie licząc ze 100 tys.
Tak więc wszelkie licencje moim zdaniem odpadają.
Co oczywiście nie znaczy, że nie można by zakupić pewnej partii M72.
Cena jednego granatu do RGP-40 to około 800 zł. Czyli jeżeli strzelec poza załadowaną 6 nabojową komorą przenosi dodatkowy pas z 6 granatami cena 12 szt. amunicji ( i w teorii możliwość zniszczenia 12 pojazdów) wynosi niecałe 10 tys. zł.
Samych granatników MON zamówił 200 szt. O rząd wielkości za mało. Ale wiadomo nie ma kasy
RGP-7 ostało się w WP około 2 000 szt. Ja bym tej broni nie skreślał. Można trochę zejść z masy stosując np. tworzywa sztuczne na chwyty, etc. Mamy licencję - możemy doprodukować. A od Bułgarów kupić pociski, a w zasadzie ,,zamienić" za Gromy.
Etatowo w drużynie piechoty ,,operator" RGP-7 (strzelec) przenosi 2 pociski (być może trzeci ,,załadowany") a jego pomocnik 3 pociski. Na filmikach z konfliktów asymetrycznych często widać, że strzelec ma ponad 6 pocisków noszonych na sobie. Więc praktycznie się da ;) trochę więcej niż u nas ,,etatowo".
Zbulwersowany podatnik Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 12:58
Dużo osób mówi tutaj o tym, że nie zniszczymy takim granatnikiem czołgu. Łał panowie, odkryliśmy Amerykę... Ale wróg ma masę innego sprzętu typu haubice, moździerze, bwp, kto, zestawy przeciwlotnicze itd. Z tym wszystkim M72 sobie poradzi, jeżeli chcemy granatnik do niszczenia czołgów to zostaje nam Panzerfaust3.
PRS Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 16:57
Ale z ,,tym wszystkim" poradzi sobie tak samo RGP-40. Przynajmniej na dystansie do 350-400 m.
Różnica taka, że za zbliżoną kasę żołnierz np. WOT będzie miał +/- 15 szans na trafienie i unieruchomienie celu z granatnika polskiej produkcji z polską amunicją lub JEDNĄ z M72.
Sokolik Środa, 05 Kwietnia 2017, 21:02
Ale znowu to samo RPG40 to broń etatowa, M72 to nieetatowy granatnik jednorazowy.
MadMax Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 10:56
To może zwiększyć liczbę podwieszanych 40 mm na drużynie? Lepszy efekt.
PRS Czwartek, 06 Kwietnia 2017, 12:05
Na razie to tej broni nie ma w jednostkach, a pierwsza zamówiona partia 200 szt. ma pozwolić na wypracowanie taktyki użycia/wykorzystania. Więc nie jest przesądzone czy będzie to broń etatowa np. w drużynie wsparcia Wojsk Operacyjnych czy nieetatowa - zabierana przez poszczególnych żołnierzy drużyny piechoty w związku ze stawianymi im zadaniami.
cooky Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 12:52
zmodernizować RPG7.... zastosować lepsze lżejsze materiały i dobry celownik + rozwijać amunicję to żadne inne rury nie są nam potrzebne, do 300m RPG a powyzej tego Spike i mamy co trzeba a nie pakować kase bez sensu, są wazniejsze sprawy....
EWA Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 11:57
Widzę, że jednak specjalizujemy się w dalszym dogłębnym poznawaniu problemów naszej armii. Już się nawet nie zastanawiamy kiedy coś zostanie kupione tylko skaczemy z tematu na temat bo potrzeby są ogromne w każdym rodzaju broni. I tak, wrzuty medialne dla gawedzi z ostatniego tygodnia:
- F16, używane? nowe? potrzebne czy nie? dogłębna analiza zagadnienia - kolejna w ostatnim 10-leciu
- okręty, fregaty czy korwety, używane czy nowe, może jakieś op? jeżeli tak to czy z rakietami czy bez - dogłębna analiza problemu - kolejna w ostatnich 10 latach
-czołgi, Leopardy czy T72 a może zmierzch tej platformy, używane? nowe? - dogłębna analiza problemu - kolejna w ostatnich 10 latach
- broń ppanc, RPG7 czy cos innego, czy na czołgi a może tylko na szałasy? licencja czy produkt własny? skuteczne czy nie? dogłębna analiza problemu - kolejna w ostatnich 10 latach
- broń plot, Wisła to Patriot a może mEADS?, już teraz czy za 100lat, droga czy tania? skuteczna czy nie? dogłebna analiza problemu - kolejna w ostatnich 10 latach...

w tym tygodniu na pewno pojawi się: NAREW i od nowa OP
xiom Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 16:42
Lobbyści zawsze będą namawiać.
AA Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 10:59
Wiecie co się stanie jak np. zaczniemy robić 'partyzantkę miejską"? Osbtawią np. taki Białystok Uraganami i Gradami i wybija z głowy partyzantkę miejską razem z 1/4 populacji
MadMax Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 11:01
No, bo to strasznie precyzyjna broń jest. I sama jest niewykrywalna. I jeszcze pozostaje wykrycie tych miejskich partyzantów. I brak garaży i piwnic w miastach do obrony. Skuteczność oceniałbym na 2-3 %.
prawnik Środa, 05 Kwietnia 2017, 10:22
Jak to śpiewa "Raz, dwa ,trzy" : "Dokładnie tak , dokładnie tak..." :)
kopo Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 13:57
ciekawe jak by nato zaatakowalo rosje. to partyzantka w rosji tez by miala nie lekko.
Gringo Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 9:51
Problem jest taki ze to jednorazowka i operator ma wydana bron z konkretna glowica.
Nie jest w stanie dostosowac rodzaju amunicji do sytuacji.
Kola Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 13:30
A amunicja nie nie wydana z konkretną głowicą? Co za różnica czy RPG i 3 pociski z różnymi głowicami czy 3 M72?
victor Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 16:36
Jest różnica, bo rurę RPG trzeba taskać nawet, jak się urwał kontakt z amunicyjnym. A nuż się znajdzie, i bez rury strzelić się nie da. W M72 strzelasz i rura w rów. Trzy M72 z amunicją ważą tyle, ile sama rura RPG bez amunicji
ppor Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 9:46
Polska to baaardzo dziwny kraj bo wystarczy zakupić odpowiednie, polskie głowice do posiadanych rpg-7 i sprawa jest załatwiona
cooky Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 10:47
dokładnie, w RPG są głowice nadkalibrowe na te chwile do 105mm i tandem więc po cholere nam takie rury??? trzeba rozwijać amunicje do RPG tez walą do 300m a na dalsze odległości mamy Spike
Arek102 Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 16:12
Tylko że Spike LR to ppk, a nie granatnik i tylko p-panc za jedyne 100tys$ za 1 (JEDNĄ) szt dla WOT się nie nadaje z tego powodu poniewaz wymaga długiego i bardzo drogiego szkolenia.
A tutaj jest mowa o 10-15 tys. zł za sztukę i kilku minutowym szkoleniu. czyli idealnym dla WOT.
Dzisiaj szkolenie na Spike LR albo jest całkowicie na sucho- bez odpalenia -czyli nie pełne, trenażerów nie zakupiono (prawdopodobnie celowo żeby Izraelczycy i polski przemysł miały co robić), ewentualnie kończy się pojedyńczym odpaleniem czyli także nie pełnym.
Spike LR ma dwa różne tryby ręczny (koryguj) zasięgu do 4km i automatyczny (F & F) do około 2-2,5 km skutecznego zasięgu.
A jeśli chodzi o RPG to Dezamet owszem pracował nad nowymi typami głowic około 10 lat wstecz, ale prac nie skończył. To oznacza kilka lat prac nad dokończeniem Sama certyfikacja to ze dwa lata. A przygotowanie do produkcji kolejne 2-3 lata. Wystarczy popatrzyć na program polskiej wersji ukraińskiego Korsarza czyli ppk Pirat. Ile już trwa, a ma sięskończyć coś koło 2019 roku jak wszystko pójdzie dobrze czyli jak zwykle przedłuży się o parę lat.
Lepiej kupić do RPG-7 np od Bułgarów odpowiednie głowice w odpowiedniej ilości i rodzajach oraz jednocześnie wdrażać następce RPG-7 czyli AT4 lub CG M3/M4 zwłaszcza, że tego ostatniego ponad 10 lat temu zakupiono o w liczbie około 30 szt. głównie dla specjalsów. Broń ta nie jest tania w zakupie ale Szwedzi pozwalają przy jej zakupie na własną produkcję (właśnie coś dla Dezametu) nawet na export tak jak to miało miejsce w przypadku Belgii.
A jeśli chodzi o liczbę głowic to obecnie do CG M3/M4 jest 17 i powstają nowe p-panc. o zasięgu do 1,5km i to do zwalczania celów ruchowych (był krótki, dość ogólny artykuł w prasie branżowej na ten temat).
cooky Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 17:22
wszystko fajnie ale pokaz mi proszę kogoś kto bedzie z niekierowanego granatnika strzelał z większej odległosci niz 300m?? CG czy inne niby takie dobre, ale mamy wiatr i inne czynniki które powodują, że powyzej tej odległości jak w coś trafisz to musi być wielkie jak stodoła i nieruchome dlatego napisałem o ppk Spike, więc uważam, ze moderka RPG (dokumentację i linię produkcyjną mamy) czyli lepsze lżejsze materiały i dobry celownik + amunicja wystarczy w zupełnosci (nawet kupic licencje od Bułgarów jeśli jest dobra) a kase przeznaczać na ważniejsze sprawy których jest sporo :)
pk79 Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 8:31
to taka "MUCHA" jak ruskie mają
Junger Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 9:43
Dokładnie tak, rpg-18 mucha, ewentualnie rpg-26. Granatnik ten ma być lekki, poręczny, ceny i nieetatowy. Jeśli chcemy czegoś, co będzie stanowiło zagrożenie dla czołgów, o czym niektórzy tutaj piszą, potrzebujemy nlaw, spike sr lub sraw.
KrzysiekS Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 7:13
Taka ciekawostka z tego portalu:
"Obecnie amerykańska armia myśli o wprowadzeniu jednego systemu na wszystkie rodzaje zadań, w tym przede wszystkim: zarówno do zwalczania fortyfikacji, jak i wozów opancerzonych. Nowa broń ma ważyć nie więcej niż 4,5-7,3 kg i być nie dłuższa niż 101 cm."
Może i nasz MON powinien przeanalizować to pod tym kątem.
Jeden granatnik do kilku zadań a nie noszenie kilku.
arona Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 0:24
Aż dziw bierze, że takich granatników nie ma jeszcze w naszej armii. Ta "kieszonkowa artyleria" powinna być dostępna dla każdego żołnierza drużyny. Małe toto, lekkie, idealne do walk tak w polu jak i terenie zurbanizowanym. Anachronizmem jest utrzymywanie w strukturze drużyny strzelca RPG (no i jego pomocnika). RPG ma niewiele większą przebijalność, czołgu też nim nie zniszczysz. Pytanie bo w marynarce byłem więc mogę nie wiedzieć, ilu żołnierzy w drużynie jest szkolonych w obsłudze RPG ? Bo jeżeli tylko celowniczy i ewentualnie jego pomocnik to słabo, co będzie gdy go "zabraknie" ? Co pocznie d-ca drużyny która zalegnie rozciągnięta w polu pod silnym ostrzałem npla gdy celowniczy zostanie wyeliminowany z walki, a jego pozycja jest oddalona o kilkanaście metrów ? Powie np. Kowalski zaiwaniaj po RPG wiedząc, że nim Kowalski podniesie tyłek zaliczy postrzał ? Taki granatnik jest bardzo przydatny także podczas walk w terenie zurbanizowanym gdzie walczy się przeważnie na krótkich dystansach, a przeciwnik kryje się w piwnicy czy "za rogiem". Podejrzewam, że każdy żołnierz mający przy sobie taką rurę, albo lepiej dwie, będzie się czuł pewniej bo nie zawsze można liczyć na wsparcie artylerii czy moździerzy. Są sytuacje gdy jest to wręcz niemożliwe np. gdy bój toczy się "w zwarciu". Wielu komentujących podnosi, że porywać się z czymś takim na czołgi to jak z przysłowiową motyką na słońce. Ale jak słusznie zauważono ta broń nie służy do walki z tankami. Do tego celu potrzebne są granatniki czy ppk dysponujące zdecydowanie większą możliwością penetracji pancerza. Jednak coś za coś, taki np. TOW-3 lub nawet nasz Spike to dość duża broń, ciężka, nieporęczna. Powinni nią dysponować żołnierze drużyn wsparcia, a nie zwykli piechociarze.
Gringo Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 9:53
Nie takie lekkie, szczegolnie ze to jednorazowka i zolnierz dostanie granatnik z konkretna glowica.
arona Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 13:12
Nadal twierdzę, że to lekka broń. Kompletny granatnik gotowy do strzału waży mniej niż karabinek Beryl z podpiętym magazynkiem. Dwa granatniki to masa tylko nieznacznie większa niż... pusta rura od RPG-7.
Andrzej Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 23:39
W ogóle nie rozumiem, po co w ogóle nawet prezentuje się nam ten granatnik. To jest dobre na Talibów w gazikach i tym podobne afrykańskie klimaty. Broń ta, po pierwsze nie przebija pancerza czołowego nawet starego T- 55, a po drugie skuteczny zasięg 300 m powoduje, że żołnierz w nią uzbrojony, dawno będzie martwy nim namierzy w ogóle przeciwnika. Ogólnie przypomina to koncepcję haubicy Kryl z piątką żołnierzy w nieopancerzonej kabinie biegających w kółko i ładujących ręcznie działo pod ostrzałem przeciwnika.
Gringo Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 9:54
To nie jest bron do zwalczania czolgów. Tylko właśnie pojazdów lekko opancerzonych czy piechoty.
M.M Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 23:34
Taka ciekawostka, którą wyłapałem przeglądając perjodyk - przyznaję nie pamiętam który. Z artykułu o granatnikach wynikało, że w szranki na granatnik jednorazowy dla WP startują aż trzy konstrukcje.
Ale tylko jedno konsorcjum - Nammo + Dezamet z LAW 72, postawiło na silną obecność w mediach, stąd m.in. trzeci już w ostatnim czasie artykuł na temat tego granatnika na tym portalu.

Konkurenci to SAAB z Mesko oferujący AT4 i Dynamit Nobel Defense ( nie pamiętam z kim, ale albo samo, albo z jakimś krzak-pośrednikiem) oferujące RGW 90.
Junger Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 14:01
Na materiałach użytych podczas jednej z konferencji widać, że RGW 90 nie jest skuteczny przeciwko przedniemu pancerzowi T-72B1 pokrytym kontakt-1. Dopiero trafienie w bok jest skuteczne.
Marek1 Czwartek, 06 Kwietnia 2017, 13:22
Ludzie walnijcie się we własne głowy - granatniki jednorazowe NIE są od rozwalania MBT z przedniej półsfery. Od tego są własne MBT, ppk, granatniki jednorazowe typu NLAW z możliwością top-attack, artyleria, itp.
Za to np. RGW-90 tak jak i M72 z głowicą Mk1(ok 450-500 mm RHA) poradzi sobie prawie z zawsze przy trafieniu w bok lub tył MBT/BWP i może być odpalany z pomieszczeń.
[email protected] Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 12:37
Mi się wydaje że RGW-90 jest proponowane przez Mesko
Afgan Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 23:17
Czy polski przemysł nie jest w stanie opracować jednorazowego granatnika? Musimy kupować licencję na złom z czasów Wietnamu? Są przecież opracowane projekty granatów tandemowych do PRG-7 i można by tym strzelać też z Komarów.............
Komar jest nawet lepszy od M-72, bo można tym strzelać z pomieszczeń zamkniętych, a nawet z samochodu.
Rozumie że śmigłowce czy myśliwce, albo system obrony przeciwrakietowej, ale granatnik jednorazowy? Tego też nie potrafimy???
Tym bardziej, że M-72 to szmelc i parametry szału nie robią.............
Podbipięta Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 11:15
A i Komar to najlżejszy granatnik w tej klasie.Opracować modernzację.Można kupić technologię głowic czy paliwa i mieć swoje. I tłuc. Na eksport też. Komar 2.Kóżwa ...można było coś takiego za komuny w 70-ych latach opracować a teraz się nie da.
J-23 Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 23:11
Że względów bezpieczeństwa w wojsku obowiązuje zasada, że eksploatowany jest sprzęt wprowadzony na wyposażenie lub na którego eksploatację jest wydana czasowa zgoda.
A tu bez żadnego zastanowienia daje się do użycia nowy sprzęt...
Gdyby coś się stało, ciekawe jakie byłoby tłumaczenie.
Że chciano dobrze, a wyszło jak dobrze?!
Myślcie, to nie boli... Podobno...
Victor Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 22:33
Ciekawe na ile zwykłe osłony prętowe lub siatki, choćby takie jak stosowane na rosomakach w afganistanie neutralizują działanie głowicy bojowej.
box Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 22:11
Przede wszystkim należy dokupić ze 3 tys spikow i 500wyrzutni do nich. Połowa do OT a druga do wojsk operacyjnych. Do OT rozdzielić je tak żeby na każda kompanie w województwach wschodnich i północno wschodnich graniczacych z ok oraz na Mazowszu (czyli w tych pięciu gdzie powstaną brygady ot w pierwszej kolejności oraz w Trójmieście) były po dwie wyrzutnie na kompanie, następnie w przylegających do nich idąc na zachód po jednej ( dla województw zachodnich można dokupić później)
jarek Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 15:17
Nie żartuj. Szkoda dobrego sprzętu dla OT. Oni są z góry spisani na straty. Mają pełnić rolę opóźniającą natarcie przeciwnika. Stare uzbrojenie w zupełności wystarczy.
b Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 21:16
Zmartwie cie w OT nie bedzie jednej sztuki starego sprzetu i bardzo dobrze.
mc Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 21:50
Oczywiście "zielone ludziki" przyjadą do nas samochodami terenowymi i będą chować się w domkach które zbudowano z wysuszonej gliny ?!
- bo tylko przeciwko takiemu przeciwnikowi ten granatnik może służyć.
Używanie haseł, że jest lżejszy to chyba tylko próba ośmieszenia tej broni.
A opowiadanie, że przede wszystkim powinien być używany w miastach...
Równie dobrze w miastach możemy używać granatów termitowych (kiedyś takie były), czyli wystarczy podejść do czołgu i...
I jeszcze jedno:
"Około 10 lat temu podjęto w zakładzie prace nad nowej generacji głowicą, odpowiadającą np. wariantowi PG-7VR, ale zarzucono je. Spółka prowadziła je na własny koszt i ryzyko, a resort obrony nie był zainteresowany wsparciem tego programu, ani nawet jednoznacznym sformułowaniem swoich oczekiwań i wymagań."

Jestem bardzo daleki od szukania spisków i szpiegów, ale to wszystko co działo się przez ostatnich kilka (kilkanaście) lat woła o Trybunał Stanu i Sąd nad niektórymi politykami i wojskowymi.
efe Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 11:36
No tak w końcu ruskie BMP-2/3, wszystkie BTR, wszystkie kamazy, ziły etc mają ponad 400mm RHA pancerza. :-)
Zbur Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 23:01
Przecież takim nowym M72 zniszczysz praktycznie wszystko oprócz najnowszych MBT więc kto tu się ośmiesza?
b Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 21:26
Mamy komara , ktorego mozna uzywac z zamknietych pomieszczen , jest bardziej uniwarsalny. Po co wywazac otwarte drzwi ? RPG 7 nowa glowica tandemowa ,RPG 40 i ten segment mamy zabezpieczony ( optyka nowa ) . Wydawac kase to z glowa za to co zaoszczedzimy na tym kontrakcie kupic piraty, lub wydac na licencje na tandemowa glowice do niego z Ukrainy.
MadMax Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 10:08
Nie zniszczy nawet T-55 po modernizacji, a gdzie do T-72 czy T-90 czy Armaty.
kij Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 22:22
On nie służy do niszczenia czołgów...
mc Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 12:58
W takim razie do czego służy ?
- do strzelania do piechoty ? mamy granatniki (nawet automatyczne) 40 mm
- do strzelania do stanowisk piechoty (schronów, itd.) ? moździerze są w tym lepsze, poza tym atakują cele z góry
- do stanowisk piechoty w budynkach ? jeśli są to "przedwojenne" budynki (drewno) OK, ale współczesne budynki ?
Ta broń ma być wykorzystywana na terenie Polski (nikt nie planuje ataku na wschód), czyli ma zatrzymywać broń pancerną przeciwnika !!!
KrzysiekS Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 19:58
Należy zadać sobie pytanie do czego ma służyć ten granatnik (na pewno nie do niszczenia czołgów bo jest za słaby) i ile tego potrzebujemy potem policzyć koszty i widzimy czy jest sens zakupu i produkcji.
M.M Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 23:40
Do zwalczania dużych ilości pojazdów lekko opancerzonych ( samochody, kołowe transportery opancerzone, BWP, artyleria o opancerzonej kabinie etc.) umocnień oraz do próby uszkodzenia w sytuacji podbramkowej MBT ( odstrzelić karabin maszynowy, strącić gąsiennicę i uci... wycofać się).

Ten granatnik jest bardzo sensowny, pod warunkiem, że na wyposarzeniu będzie także i inny, cięższy ( najlepiej, choć niekoniecznie, wielorazowy).
więcej Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 19:09
wystarczy unowocześnić rpg, odchudzając rurę (można rozważyć powiększenie jej średnicy), dodać do niej szyny montażowe oraz opracować nowe głowice. Czy polscy uczeni są w stanie opracować prostą głowicę naprowadzaną optycznie tak aby wprawieni strzelcy mogli atakować czołgi z górnej półsfery zachowując na bardzo rozsądnym poziomie wagę i cenę wyrzutni i pocisku?
Gall Anonim Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 8:31
Problem tkwi w tym, że ta broń służy do walki na krótki dystans. Jakoś trudno wyobrazić sobie pocisk rakietowy, który na dystansie 15 m zdąży się wznieść na odpowiednią wysokość i błyskawicznie opaść w dół by trafić w górny pancerz czołgu. Zastosowanie systemu sterowania wektorem ciągu może dało by jakiś pozytywny rezultat, ale pytanie czy nie okazało by się to zbyt kosztowne?
moro Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 19:08
rozumiem ze to do zwalczania zywych jednostek na polu walki.
wot Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 18:55
Ma możliwości ale i wady. Potrzebujemy unowocześnionego RPG7 i M72 w proporcji 3:1
Michał Knapik Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 18:39
Znowu OT. A co z WO ???
pk79 Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 18:17
nam nie potrzebne są granatniki o parametrach rpg 7. To już mamy. A rpg też jest prosty w obsłudze i tani w produkcji czy kupnie...
KrzysiekS Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 17:58
Mam pytanie ile razy można wystrzelić z RPG-7 zanim rura nadaje się do wyrzucenia.
PS RPG7 strasznie źle się nosi nie mówiąc o kopaniu okopu do odprowadzenia gazu masakra.
sorbi Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 23:53
Czytałem, że RPG mają żywotność do 300 strzałów.
Amerykańska kopia RPG 7 zakupiona przez wojska Peru i FIlipin, a opracowana przez Airtronic USA na zlecenie amerykańskich oddziałów specjalnych, która nie jest odlewem, ale została wykonana ze stopu stali lufowej (dzięki czemu granatnik jest bardziej wytrzymały I nie grozi mu przypadkowe rozerwanie lufy) ma żywotność 1000 strzałów.
Natomiast jego wersja kompozytowo-stalowa przeznaczona dla sił specjlanych ma żywotność 250 strzałów.
KrzysiekS Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 7:07
Dzięki sorbi pytałem tak z ciekawości.
statystyka Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 20:52
A ile granatów do RPG-7 możesz unieść, że się martwisz o trwałość RPG-7? I ile tych granatów planujesz wystrzelić na wojnie zanim ją wygrasz/przegrasz/zginiesz? Kiedyś tu ktoś się śmiał z trwałości sowieckich silników lotniczych - silnik od Spitfire wytrzymywał maks. 100 godzin, po czym rozlatywał się wał korbowy. Brytyjskie ministerstwo obrony o tym się dowiedziało i... utajniło tą informację i... zabroniło to poprawiać producentowi, twierdząc, że przekonstruowanie byłoby kosztowne a statystycznie pilot nie przeżyje 100 godzin w powietrzu i dlatego zmiana jest nieuzasadniona...
Gringo Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 9:56
Nie trzeba nosic przy sobie. Na pozycji umocnionej mozna miec dowolna ilosc amunicji. Podczas ruchu takze dowozi sie amunicje.
Przy wymianie ognia mozna z rpg7oddac spokojnie 2-3 strzały na minute.
Klopolk Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 19:00
Kilka tysięcy.
niCk Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 17:49
Mamy RPG7 tanszy w produkcji, "mocniejsze" ładunki miotane wiec proste pytanie które nie padło w artykule Po co nam w ogóle ten granatnik ? Chyba ze ktoś chce zarobić.
Klopolk Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 19:01
Zostało odpowiedziane w artykule dzięki temu jednocześnie ogień może prowadzić kilku żołnierzy jednocześnie. No i jednorazowy granatnik jest bronią nieetatową.
Bonaparstek Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 22:54
Przecież są Komary, jak jest problem z przerobieniem już wyprodukowanych to niech zamówią całkowicie nową partię z samolikwidatorem DCR-2, poza tym RPG76 jest tyle w rezerwie ze na razie nie powinny być priorytetem. Potrzebujemy ciężkiego granatnika, zasięg SPIKE to minimalnie 200m, czy mamy jakąś zapchaj dziurę która będzie w stanie zniszczyć czołg na niższym dystansie? Przecież ten M72 LAW ma penetracje zbliżoną do używanego obecnie przez WP RPG7, co z tego ze trafi jak efekt będzie żaden?
Podbipięta Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 6:56
Z tymi Komarami to jest taki problem że nie bardzo się da zmienić zapalnik bo głowica się uszkadza.Taki myk.
Extern Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 9:51
Da się podobno zmienić statystycznie bez uszkodzeń w co trzeciej sztuce.
Wiec po tej modernizacji mielibyśmy 30 tyś Komarów zamiast obecnych 90ciu tyś..
Podbipięta Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 11:23
Wiem ale ostatnie sztuki produkowano na początku lat 90-ych.Parę lat temu jak je badano to stwierdzono dobry stan głowic i paliwa i ponoć to jeszcze z 10 lat może leżeć na magazynach.Trwałe jak cholera.A więc skórka czy wyprawka?Ja bym wszedł w Komara 2 a nie bawił się w to wietnamskie ustrojstwo.
PRS Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 17:33
Popieram. Wznowić masową produkcję Komara.
Głowica jest opracowana, przebadana.
Do tego przez tych naście lat zrobiliśmy nieznaczny ale jednak... postęp w dziedzinie paliw wszelakich więc pewnie zasięg by trochę się zwiększył i teoretyczna przebijalność/penetracja.
Znów MON chce wyważać otwarte drzwi. Przynajmniej jeżeli chodzi o kwestie nieetatowego granatnika jednorazowego jako indywidualnej broni wsparcia w drużynie (spieszonej) piechoty.
Podbipięta Środa, 05 Kwietnia 2017, 6:35
Wielobazowe już dwa lata temu opracowano tzw. dużą metodą laboratoryjną ale o ile wiem to nie wdrożono.WITU to bodajże w Dezamecie kombinował.
Rg Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 9:11
No to nowe wyprodukować, z nowym zapalnikiem
Gość Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 17:03
Nam jest potrzebny taki granatnik , którym można niszczyć czołgi. Granatnik firmy Namo , można by jedynie dokupić jako uzupełnienie. Jeżeli OT nie będzie miała sprzętu do niszczenia czołgów , to jak ma walczyć.
niki Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 18:30
Od niszczenia potężnych czołgów są ppk. Nimi możesz walić z 2-3 km i zza przeszkody lub z ukrycia.
Bonaparstek Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 7:35
"M72 FFE (Fire From Enclosure). Cechy tego wariantu M72 mają odpowiadać na potencjalne zapotrzebowanie związane z uzupełnieniem wyposażenia żołnierzy prowadzących działania o charakterze „partyzantki miejskiej”, czyli np. w terenie silnie zurbanizowanym, z wnętrz budynków i umocnień."
niki Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 16:43
Skoro taki M-72 kosztuje 10-15 tys zł to ile nowy RPG-7? Do OT to bym dokupił własnie nowe RPG-7 z nową amunicją. Dla wojsk operacyjnych taki M-72 byłby akurat na wszelkie BWP, KTO a do niszczenia czołgów to trzeba czegoś o większej mocy i większym zasięgu i tu się kłania izraelski Spike SR którego można przenosić na plecach i odpalać z ramienia do celów na odległość do 1500m czym deklasuje wszelkie granatniki. Znakomita broń dla wojsk specjalnych i aeromobilnych. Wada to koszt ok 80tys usd.
Klopolk Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 19:03
Przy tak skąpym składzie wstawianie etatu na granatnik to raczej nieporozumienie. Zalet niewiele.
Rg Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 18:51
Amen. Kupiłbym nowe rpg-7 z Bułgarii albo licencje na nie plus optyka. Do tego nowa amunicja z Polski a na czołgi licencja na Carl Gustaw i nową amunicję.
sorbi Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 23:56
Przecież my mamy licencję na RPG7, więc po co kupować je z Bułgarii?
Maho Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 22:59
Jaki jest sens trzymania RPG i CG? Przecież to praktycznie dublowanie uzbrojenia. M72 i RPG to przynajmniej inna klasa.
Legionisci Czwartek, 06 Kwietnia 2017, 4:39
CG to slepa uliczka w naszej sytuacji (dobre dla WS ) slaba amunicja, kosmiczna cena o wadze nawet nie wspominam.
szwej Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 16:24
,,specjalsów z amerykańskiej 25 Dywizji Aeromobilnej"
? :)

Nie mniej mój faworyt na ,,kieszonkową broń wsparcia" obok naszych RGP-40
szczególnie w małych 6 osobowych drużynach WL.
zespołowe RPG-7 czy nowe CG mają już większą przyszłość w planowanych 12 osobowych drużynach WOT.

Byle tylko nie traktować tego jako dedykowanej broni ppanc o artylerii nie wspominając.

W Polsce niestety panuje kilka psychoz
pierwsza że armia Rosyjska to dalej sowieci z milionami soldatów-którzy będą nas okupować od Słubic do Terspola .

a druga trochę w brew pierwszej że armia rosyjska składa się z samych czołgów ;)
które setkami będą wpuszczać w ciasne uliczki.

Tam gdzie walki o miasta będą się toczyć a nie musza o wszystkie przy dobrej rozwiniętej infrastrukturze sieci obwodnic i WOT z 60 mm moździerzem

będą się toczyć miedzy grupami szturmowymi z wiodącą rola piechoty - ważniejszą sa granatniki to zwalczania siły żywej, punktów umocnionych czy tworzenia przejść w ścianach czy z głowicami wielozadaniowymi niż ppanc.

Te ostanie nawet jak upraliśmy się na WOT zostawmy armii operacyjnej z nowoczesną ammo czołgowa czy artyleryjska.
Tak na prawdę nawet protoplasta czyli panzerfaust większą karierę zrobił w takim charakterze niż jako broń ppanc.
gegroza Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 16:03
Zdecydowanie za mały kaliber dla pocisków kumulacyjnych więc nie nadaje się do zwalczania czegoś opancerzonego z ERA. RPG ma większy potencjał modernizacyjny !
Klopolk Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 19:05
Raczej ciężko porównywać jednorazowe granatniki do wielorazowych. Z racji choćby masy.
gegroza Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 12:37
Jednorazowe też mogą mieć większy kaliber, choćby komar
Ad_summam Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 15:46
300-355 czy 520 mm RHA wygląda dość skromnie. W porównaniu do przedniego pancerza t14 szacowanego na 1000mm RHA. Niektóre opracowania mówą nawet o 1200mm. Może się okazać że nawet boczny pancerz tego czołgu będzie niewrażliwy na tego typu broń.
Gringo Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 9:58
Tp nie jest bron do walki z czołgami.
Dzejson Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 19:23
Z tego nie masz walić do czołgów, bo od tego są ppk, z tego masz walić do pojazdów opancerzonych, takich jak bwp, bmp, btr itp i oczywiście do siły żywej
Klopolk Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 19:07
Najpierw podejdź do czołgu na 300m powodzenia. Ile razy trzeba powtarzać, że granatniki jednorazowe nie są do niszczenia MBT.
MadMax Poniedziałek, 10 Kwietnia 2017, 11:04
Bezpieczniej podejść do czołgu bo jego działo nie jest przeciwpiechotne niż do BWP z 30tką i drużyną desantu znawco.
łuki Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 15:16
Czy ten drewniany stół to też wyposażenie? kto w plutonie będzie go nosił i ile zamówiono ?
Quiz Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 15:08
M72 i unowocześnione komary. Komary były bardzo tanie <1k, więc spokojnie można je rozdawać jak cukierki do niszczenia umocnień czy jakiś lżejszych pojazdów, M72 to BWP i KTO, a przyszłe ppk na czołgi i mamy komplet który wyjdzie tanio. Wyrzutnie jednorazowe są proste w obsłudze i nie angażują mocno logistyki.
zohan Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 15:07
Jesteśmy dziwnym krajem. mamy prawa do produkcji najpopularniejszego granatnika na świecie i nie potrafimy go sprzedawać ani nie oferujemy na rynki zewnętrzne amunicji do tego granatnika. Bułgarom jakimś cudem udaje się taką amunicję z sukcesem sprzedawać.
Extern Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 16:48
Taką bronią jak Rpg-7 są zainteresowane wyłącznie kraje które są dosyć blisko listy krajów do których jest zakaz sprzedaży broni. Może nasi producenci tak się boją jakiegokolwiek oskarżenia że profilaktycznie wolą tego nie robić.
M.Ł Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 14:58
Proponuję wręczyć żołnierzom O.T. koktajle Mołotowa. Proste i tanie rozwiązanie, mogące zostać wyprodukowane w dużych ilościach!!!
123 Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 10:58
I niewątpliwie - z chwilą wybuchu wojny - zostaną w dużych ilościach wyprodukowane w domach i garażach...
I wcale to nie jest śmieszne. A Koktajl Mołotowa jest bardzo skuteczny w walkach ulicznych itp.
MZ327 Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 14:51
"Ale, co słusznie zauważył jeden z oficerów, starszej generacji BWP klasy np. BMP-1/2 skutecznie można razić strzelecką amunicją przeciwpancerną 12,7 mm czy w pewnych okolicznościach nawet 7,62 mm, więc granatnik nie jest w takiej sytuacji taktycznej niezbędny. Ale trudno też porównywać straty w wyniku przestrzelenia pancerza pociskiem 12,7 mm i pociskiem kumulacyjnym, wyzwalającym nieporównanie większą energię po spenetrowaniu pancerza, co może doprowadzić np. do eksplozji paliwa czy amunicji wewnątrz pojazdu." -> karabin Tor - zasięg skuteczny ok. 2000m, M72 - 350m, może się czepiam, ale artykuł trochę tendencyjny, a przykładów na to jest trochę więcej
Klopolk Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 19:11
2000m to zasięg skuteczny do siły żywej, zresztą jak przeczytasz cały artykuł to "maksymalny balistyczny zasięg ognia wynosi, zależnie od typu głowicy, od 1100 do 1600 m.". A przy takim ogniu M72 zachowuje taką samą przebijalność jak na 300m.
vvv Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 14:37
wiec wojsko bedzie ze starymi rpg-7 a bojowki milicji z berlami, pco, niedlugo msbs i nowymi granatnikami :) super proponuje zabrac wojsku roski i dac je do OT by odpalic je na 3h raz na miesiac :)
tak_tak Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 14:06
czy ja dobrze gdzieś wyczytałem, że to Pan minister będzie dowodził tą artylerią?
czyli, że będzie miał kody do rakiet znajdujących się w kieszeniach?
QDark Poniedziałek, 03 Kwietnia 2017, 16:49
No tak wszystkie napędy rakietowe muszą mieć kody, jak szaleć to na całego :D