Pobór do rosyjskiej armii w Osetii Południowej

OPUBLIKOWANO: Niedziela, 19 Marca 2017, 15:17

Prezydent Putin podpisał zgodę na wcielanie do rosyjskiej armii obywateli Południowej Osetii, a więc z terytorium, które z prawnego punktu widzenia należy do innego państwa - Gruzji.

Prezydent Rosji Władimir Putin polecił ministrowi obrony Siergiejowi Szojgu przygotować umowę pozwalającą wcielać obywateli separatystycznej Osetii Południowej do rosyjskich sił zbrojnych. Umowa ta ma zostać przygotowana w ramach negocjacji z władzami autonomicznego obwodu, który zgodnie z prawem międzynarodowym nadal należy do Gruzji.

Zgodnie z nowym traktatem ma nastąpić integracja niektórych jednostek wojskowych Południowej Osetii z siłami zbrojnymi Rosji oraz planuje się wysyłać osetyńskich obywateli do rosyjskich baz wojskowych, by ich tam przygotowania do służby kontraktowej. Nowe porozumienie to efekt umowy sojuszniczej podpisanej 18 marca 2015 r. przez prezydentów obu państw. Umowa ta miała rozszerzać współpracę dotyczącą spraw: społecznych, gospodarczych, humanitarnych, obronnych i bezpieczeństwa.

Gruziński minister spraw zagranicznych Micheil Dżanelidze poinformował, że przygotowywany traktat jest nielegalny i na pewno nie pomoże w załagodzeniu sytuacji w Południowej Osetii. Dżanelidze wezwał Rosjan do wypełnienia zobowiązań wynikających z porozumienia o zawieszeniu broni 2008 roku i wycofanie wojsk z terytorium Gruzji, w celu stworzenia warunków do pokojowego rozwiązania konfliktu.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

31 komentarzy

romek Poniedziałek, 20 Marca 2017, 10:46
To w końcu istnieje "prawo do samostanowienia" czy nie? Osetyńcy i Abchazowie wykorzystali rozpad ZSRR by odłączyć się od Gruzji co de facto im się udało. W 2008 r. Sakaszwili postanowił podbić tereny zajęte pzez separatystów ale zaczął w najgorszy i najgłupszy sposób-zaatakował rosyjski batalion rozjemczy, na którego obecność samam Gruzja od lat 90-tych wyrażała zgodę. Konsekwencją była porażka militarna Gruzji, interwencja zbrojna Rosji i raczej ostateczne oderwanie Abchazji i Osetii Płd. Gruzini nic nie zrobią bo ani nie mają środków ani nie czują takiej potrzeby-dlatego nie wybrali Sakaszwilego tylko opcję "realistyczną" wobec Rosji. Czyli protestują i na tym się kończy, kooperują za to w sferze gospodarczej.
mux Niedziela, 19 Marca 2017, 17:45
Prawie jak branka przed powstaniem styczniowym w Królestwie Polskim.
axyz Poniedziałek, 20 Marca 2017, 10:10
Problem w tym, że Osetia i jej mieszkańcy nie chcą mieć nic wspólnego z Gruzją. Tak zresztą mieli od zawsze. Rosja to tylko wykorzystała.
Geoffrey Poniedziałek, 20 Marca 2017, 11:29
Oczywiście prowadził Pan niezależne badania na terenach kontrolowanych przez rosyjską amię i doskonale Pan wie, czego Osetyńczycy chcą, a czego nie. A może pewien wpływ na te opinie ma fakt stacjonowania w Osetii rosyjskich wojsk?. Tak się składa że kraje zajęte przez rosyjskie wojska nagle pałają gwałtowną miłością do Rosji - nawet wtedy, gdy przed zajęciem prowadziły zaciętą obronę przed nią. Patrz Finlandia, Polska albo NRD. "Czy jest Pan zadowolony ze stacjonowania rosyjskich wojsk w swoim kraju?" - "Nie mogę narzekać".
Gall Anonim Wtorek, 21 Marca 2017, 7:39
Ci ludzie nie chcą mieć nic wspólnego z Gruzją między innymi dlatego, że w Gruzji poziom życia jest niższy niż w Osetii Południowej czy Abchazji. A dlaczego w Gruzji jest taka bieda? Bo za czasów byłego prezydenta Eduarda Szewardnadze przeprowadzono tam reformy gospodarcze, których autorem był nie kto inny tylko "profesor" Leszek Balcerowicz. Warto zapoznać się z opinią jaką wystawił "naszemu ekspertowi" inny były prezydent Gruzji Michail Sakaszwili kiedy dowiedział się, że Leszek Balcerowicz będzie doradzać prezydentowi Ukrainy Petrowi Poroszence.
axyz Poniedziałek, 20 Marca 2017, 14:54
Może najpierw proszę przeczytać coś na temat historii Osetii [na początek może być nawet ta z wiki], a dopiero później proszę się dzielić uwagami w temacie...
maj Niedziela, 19 Marca 2017, 17:35
Ponieważ Rosja uznała niepodległość Południowej Osetii to jej punktu widzenia obywatele południowoosetyńscy nie są obywatelami Gruzji.
El Rapido Niedziela, 19 Marca 2017, 22:15
A dla hitlerowców mieszkańcy Generalnej Gubernii nie byli obywatelami Polski. Natomiast dla całej reszty świata Południowa Osetia to bezprawine okupowany przez Rowjan kawalek Gruzji.
chorąży Poniedziałek, 20 Marca 2017, 10:00
@El Rapido
Tylko, że Osetyjczycy wolą FR, a nie Gruzję.
"..A dla hitlerowców mieszkańcy Generalnej Gubernii nie byli obywatelami Polski.." oczywiście, że nie byli ponieważ w tym czasie Polski nie było na mapie świata.
I uściślając dla Niemców, a nie hitlerowców.
Jak by nie patrząc, byt Polski przywróciła Armia Czerwona, która wraz z Ludowym Wojskiem Polskim, i armią Czechosłowacji ( rejon Bieszczadów, Dukli) wyzwalała terenu dzisiejszej Polski. Przebieg Polskich granic ustalony został przez Wielką Trójkę podczas konferencji w .... ;)
bender Poniedziałek, 20 Marca 2017, 15:30
O tym co i jak przywracala Armia Czerwona to juz odpisal Ci Davien.
Podczas II wojny swiatowej Polska jak najbardziej istniala na mapach, tak samo jak polski rzad, ktory za pomoca sil zbrojnych kontynuowal walke o odzyskanie wolnosci i zakonczenie okupacji. Kwestia na czyich mapach. Na radzieckich i hitlerowskich nie. Na amerykanskich i brytyjskich jak najbardziej.
AlfRed Poniedziałek, 20 Marca 2017, 14:27
Niewiarygodne, że ponad 70 lat po wojnie niektórzy wciąż wierzą w nazistowską propagandę. Okupacja terytorium nie oznacza utraty państwowości!!! Polska istniała, bo istnieli polscy obywatele, legalny polski rząd, Istniało jasno zdefiniowane w traktatach międzynarodowych terytorium polskie. Pracowała polska administracja (zarówno na emigracji jak i w konspiracji), polskie sądy stosowały polskie prawo, po morzach pływała polska flota, polskie siły zbrojne kontynuowały walkę z okupantami, polska dyplomaci (akredytowani w większości stolic) reprezentowała Polskę na arenie międzynarodowej. Łamanie prawa przez hitlerowców oraz sowietów jeśli było oczywiste, to tylko dlatego , że były to amoralne, bezprawne, totalitarne reżymy.
Poniedziałek, 20 Marca 2017, 20:19
Tak tylko gwoli prawdy historycznej - podczas okupacji nie istniał legalny polski rząd. Bo zgodnie z Konstytucją II RP - legalnym był ten, który został internowany w Rumunii. A Rząd gen. Sikorskiego to była uzurpacja zorganizowana przez Francuzów, którzy serdecznie znienawidzili naszą Sanację po zajęciu przez nas Zaolzia. Oczywiście, że dla wielu Polaków [w tym dla mojego ojca - podoficera AK] tzw. Rząd Londyński był jedyny i legalny, ale to nie zmienia faktu, że w świetle prawa obowiązującego w II RP jednak nie...
AlfRed Wtorek, 21 Marca 2017, 1:01
Gwoli prawdy historycznej. Mościcki nominował Raczkiewicza z zachowaniem konstytucyjnych procedur. A Raczkiewicz w ramach przysługujących mu kompetencji powołał Sikorskiego. Zgadzam się rząd Sikorskiego nie był reprezentatywny oraz (ze względu na obiektywne obiektywne okoliczności) naciągnięto niektóre formalności , tym nie mniej jednak ciągłość konstytucyjna władzy została zachowana, rząd uznały wszystkie organy i instytucje państwowe a przede wszystkim uzyskał powszechne uznanie polskiego społeczeństwa i uznanie międzynarodowe. Tak, że z czysto prawno-państwowego punktu widzenia był to bardziej legalny rząd niż np. rząd Rakowskiego albo Kiszczaka.
axyz Wtorek, 21 Marca 2017, 13:18
Gwoli prawdy, to Mościcki na swojego następcę mianował Wieniawę-Długoszowskiego, ale na tą nominację nie zgodzili się Francuzi. Antysanacyjni politycy skupieni wokół Sikorskiego wysunęli wtedy Raczkiewicza, który nominację dostał, tyle tylko, że ta była antydatowana, podobnie zresztą jak i poprzednia.
AlfRed Wtorek, 21 Marca 2017, 15:42
Co w niczym nie przeczy temu co napisałem.
Davien Poniedziałek, 20 Marca 2017, 11:54
Armia Czerwona sama dokonała inwazji na Polskę 17 września 1939r i jakoś Rosjanie pomagali Hitlerowi w prowadzeniu tej wojny az do chwili kiedy zostali zaatakowani więc daruj sobie...
chorąży Poniedziałek, 20 Marca 2017, 13:42
@Davien
Co mam sobie darować ? tego, ze Armia Czerwona wyzwoliła terytorium Polski ?? Tego nie da się zamazać. Nie da się zamazać ani 17 września 1939 r ani 9 maja 1945 r.
To Żołnierze Polscy i ZSRR zdobywali Berlin.
ps. Armia Słowacka w dniu 1 września 1939 r. wraz z wojskami Niemieckimi zaatakowała terytorium Polski.
Polski okręt ORP Orzeł, usiłowano go zatrzymać rozbroić, nawet film na ten temat powstał, któż to taki ??.
Davien Poniedziałek, 20 Marca 2017, 16:54
Co do Orła to może zapoznaj się z dokumentacją kto naciskał na władze Estonii by go internować a także kto cynicznie wykorzystał ta ucieczkę do własnych celów i dlaczego byli to Sowieci.
Armia Czerwona wyzwoliła tereny Polski jedynie dlatego,że były po drodze do Berlina, a wcześniej jakoś ZSRR robił wszystko żeby do tej wojny doszło, żeby nie działania Stalina to by tej wojny najprawdopodobniej nie było,
chorąży Poniedziałek, 20 Marca 2017, 19:10
@Davien
Powtórzę co wcześniej napisałem a swoje kłamstwa zaczynają być nużące.

Co mam sobie darować ? tego, ze Armia Czerwona wyzwoliła terytorium Polski ?? Tego nie da się zamazać. Nie da się zamazać ani 17 września 1939 r ani 9 maja 1945 r.
To Żołnierze Polscy i ZSRR zdobywali Berlin.
ps. Armia Słowacka w dniu 1 września 1939 r. wraz z wojskami Niemieckimi zaatakowała terytorium Polski.
Polski okręt ORP Orzeł, usiłowano go zatrzymać rozbroić, nawet film na ten temat powstał, któż to taki ??.
Davien Niedziela, 19 Marca 2017, 21:40
Tyle ze nikt inny tego nie uznal, nawet ONZ wiec jest to tylko widzimisie Rosji i pogwalcenie prawa miedzynarodowego.
normalny Poniedziałek, 20 Marca 2017, 12:06
Za to wszyscy uznali niepodległość Kosowa. I tyle w tym temacie.
Davien Poniedziałek, 20 Marca 2017, 16:59
Kosowo uznało ONZ a Abchazje i Osetie jedynie twoja Rosja i tyle w temacie:)
Jaro Wtorek, 21 Marca 2017, 0:26
tyle to jest warte, Kosowo uznane a Osetia i Abchazja nie, chociaż to one mają historyczne i etniczne prawo do samostanowienia, świadczy to tylko tyle że światem rządzi pieniądz a nie sprawiedliwość i tyle w temacie.
Davien Wtorek, 21 Marca 2017, 11:48
Może najpierw zobacz czemu Kosowo sie odłączyło i co tam wyprawiała Serbia zanim znowu cos napiszesz, bo tego raczej nie było w Osetii i Abchazji.
xawer Poniedziałek, 20 Marca 2017, 14:30
Nie wszyscy! Niestety Polska się pośpieszyła. A mogliśmy poczekać i zobaczyć co się z tego wykluje:-)
Gall Anonim Poniedziałek, 20 Marca 2017, 8:04
Liczą się fakty. To, że przeciwnicy Ruskich tego nie uznają niczego nie zmienia. Przypomnę tylko, że niektórzy nie uznawali istnienia II RP nazywając ją "bękartem traktatu wersalskiego".
mux Poniedziałek, 20 Marca 2017, 9:41
No tak, tylko że przytoczony przykład z II RP dowodzi czegoś dokładnie odwrotnego. Społeczność międzynarodowa uznała istnienie II RP, a jedynie NIEKTÓRZY nie uznali. Aktualnie społeczność międzynarodowa nie uznała odrębności Osetii Południowej, tylko JEDEN kraj (Rosja) uznał.
Gall Anonim Poniedziałek, 20 Marca 2017, 13:22
To inny przykład. W średniowieczu wszyscy uznawali, że Słońce krąży wokół Ziemi. Wszyscy poza jednym Mikołajem Kopernikiem, który ustalił, że faktycznie to Ziemia krąży wokół Słońca.
prostownik przeinaczeń Poniedziałek, 20 Marca 2017, 16:30
Liczą się fakty, a nie twoje brednie "Gallu Anonimie". To czy Słońce krąży wokół Ziemi jest równie prawdziwe jak teza odwrotna, bo ruch jest względny i zależy od przyjęcia punktu odniesienia. Przyjęcie Słońca jako punktu odniesienia ułatwia obliczania ruchu planet (ale nie Słońca) i to wszystko. Nie wszyscy w Średniowieczu uznawali, że Słońce krąży wokół Ziemi, bo teorię heliocentryczną znali już Starożytni Grecy a obliczenia przeprowadził Arystarcha z Samos. Kopernik, jak i inni Średniowieczni naukowcy, jego teorię znał i była ona wspomniana w wersji roboczej dzieła Kopernika, jednak w finalnej, nieładnie (ale jest to częste u naukowców) wkład Arystarcha z Samos w swojej pracy pominął. Kopernik nic nie ustalił - wygłosił teorię, która była pierwszy raz opublikowana w czasach nowożytnych i która była tylko teorią. Kościół dlatego zabronił jej głosić Galileuszowi, gdyż papież (prywatnie bliski przyjaciel Galileusza) postanowił ustalić "jedyną i obiektywną prawdę naukową w tej sprawie" i zwołał kongres najwybitniejszych astronomów epoki by ustalili która teoria jest prawdziwa. Papieżowi chodziło o porządek publiczny, bo zwolennicy i przeciwnicy na uczelniach wzajemnie się napier... i bynajmniej nie tylko słownie. Wg powszechnej opinii uczestniczących, Galileusz debatę sromotnie przegrał GDYŻ NIE POTRAFIŁ PRZEDSTAWIĆ ANI JEDNEGO DOWODU, ŻE ZIEMIA OBIEGA WOKÓŁ SŁOŃCA. Z dowodów przeciwników do naukowców najbardziej trafił ten, że gdyby Ziemia obiegała wokół Słońca, to wiałby stały, huraganowy wiatr z jednego kierunku (pojęcie próżni i grawitacji w Średniowieczu nie było znane). Wobec ustalenia przez najwybitniejszych astronomów, że teoria heliocentryczna jest "fałszywa", papież jako najwyższy władca świecki ogłosił zakaz jej głoszenia jako "bałamutnej". Z punktu widzenia teologicznego papieżowi obie teorie zwisały i były obojętne (W 1624 roku papież Urban VII ogłosił że "Kościół nigdy nie uznał dzieł Kopernika za heretyckie i tego nie uczyni”).
Geoffrey Poniedziałek, 20 Marca 2017, 14:39
Liczą się fakty, a fakty są takie, ze Rosja ukradła Gruzji część terytorium. Złodziej nigdy nie będzie właścicielem i zawsze będzie traktowany jak złodziej.
Gall Anonim Wtorek, 21 Marca 2017, 7:31
Rosja Gruzji niczego nie ukradła, raczej zaopiekowała się Południową Osetią tak jak ktoś kto przygarnia psa, który uciekł od katującego go właściciela.