Gen. Mecherzyński opuści armię

OPUBLIKOWANO: Sobota, 18 Marca 2017, 16:46

Jak poinformowało radio RMF FM, z armii odchodzi gen. dyw. Marek Mecherzyński. Gen. Mecherzyński pełnił m.in. funkcje dowódcy 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej, szefa Zarządu Operacji Lądowych G-3 w Dowództwie Wojsk Lądowych oraz dowodził I. zmianą Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie.

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało w przytaczanym przez RMF FM komunikacie, że gen. Mecherzyński złożył w październiku 2016 r. wypowiedzenie stosunku służbowego i w związku z tym odejdzie z armii z dniem 30 kwietnia. O odejściu generała informował też były szef MON Tomasz Siemoniak na profilu społecznościowym.

Mecherzyński jest jest absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu. W 1985 roku został mianowany na pierwszy stopień oficerski. Służbę rozpoczął w 1. Warszawskiej Dywizji Zmechanizowanej, pełniąc obowiązki na kolejnych stanowiskach dowódczych w jej strukturach do 1990 roku. W 1995 roku, po ukończeniu Akademii Obrony Narodowej, został wyznaczony na stanowisko szefa szkolenia, a następnie szefa sztabu - zastępcy dowódcy pułku ochrony w Warszawie.

Od 1997 roku pełnił obowiązki na różnych stanowiskach w pionie operacyjnym Dowództwa Wojsk Lądowych. W 2002 roku gen. bryg. Marek Mecherzyński dowodził I. zmianą Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie. W 2003 roku został skierowany do Dowództwa Centralnego Stanów Zjednoczonych (US CENTCOM) w Tampa na Florydzie, gdzie w czasie wojny w Iraku i rozwijania I. zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku pełnił obowiązki szefa polskiego zespołu operacyjnego przy koalicji antyirackiej ("Iraqi Freedom"). W 2004 roku został wyznaczony na stanowisko szefa Oddziału Operacyjnego w Generalnym Zarządzie Operacyjnym P-3 w Sztabie Generalnym WP.

W latach 2005-2007 pełnił obowiązki szefa Zarządu Operacji Lądowych G-3 w Dowództwie Wojsk Lądowych. W 2008 roku ukończył studia podyplomowe w prestiżowej Royal College of Defence Studies w Londynie. Decyzją Ministra Obrony Narodowej z 26 maja 2009 roku gen. bryg. Mecherzyński został wyznaczony na stanowisko dowódcy 7. Pomorskiej Brygady Obrony Wybrzeża w Słupsku. Gnn. Mecherzyński jest także byłym dowódcą 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej, którą kierował do listopada 2015 roku.

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

54 komentarze

Rezerwista Poniedziałek, 20 Marca 2017, 12:50
O czym wy piszecie. Za Jaruzela był jeden 4-gwiazdkowy-on. reszta to male generałki w armii i dwóch najwyższych w policji . Ilość generałów nie świadczy o wartości armii wtedy i teraz .Najważniejsze mieć dobrych kapitanów i majorów bo oni mają największy potencjał bojowy. Im wyżej tym więcej układnych i politycznych karierowiczów tak było wtedy i jest teraz.
axyz Poniedziałek, 20 Marca 2017, 15:18
Skoro obecnie wg. nowej doktryny najważniejszym komponentem naszych wojsk ma być OTK, to faktycznie z generałów możemy powoli rezygnować...
per Poniedziałek, 20 Marca 2017, 12:32
Krótkie pytanie. Obecnie w mediach widać i słychać generałów narzekających na MON. Dlaczego przez 8 lat rządów PO, nie słyszeliśmy narzekań wojskowych na fachowców typu Klich i Siemoniak? Wtedy było cacy, a zapaść nastąpiła pod rządami Macierewicza? Jeżeli minister Macierewicz zasłużył na krytykę , to jak najbardziej trzeba krytykować, tylko tak samo powinno się wcześniej krytykować Klicha i Siemoniaka ,bo było za co , oj było.
kolo Poniedziałek, 20 Marca 2017, 20:40
Bo tak naprawdę to Pan Siemoniak był jednym z lepszych jeżeli nie najlepszym ministrem MON
Romala Poniedziałek, 20 Marca 2017, 19:37
A możesz nam zacytować wypowiedź jakiegoś czynnego generała w służbie? Bo nie mogę sobie przypomnieć. Wypowiadają się generałowie w stanie spoczynku, których apolityczność już nie dotyczy. Zrzucili mundur i powrócili do pełni praw obywatelskich. Wreszcie mogą publicznie manifestować swoje niezadowolenie. Niestety nasi politycy pozbawili wojskowych części praw obywatelskich, mają być apolityczni (Prezydent podobno też).
dropik Poniedziałek, 20 Marca 2017, 9:37
Wg innych wyliczeń realnie to mamy do dyspozycji w kraju ok 40 generałów. W tym żadnego 4 gwiazdkowego. Reszta pełni stanowiska za granicą, innych instytucjach uczelniach podległych mon i bbn. A w sumie jest ich ok 70ciu
Artoisdu@ Niedziela, 19 Marca 2017, 20:18
Problemem jest oczywiście korupcja w woju. Takie sprawy załatwia w ten sposób a nie przez CBA i do pudła. Ile to generałów jakimś cudem zostało szczęśliwymi posiadaczami działek w pięknych okolicach, mazurskich czy pomorskich posiadłości z chałupami jak hangary nad jeziorami z zakazem budowy, itd... Kto zna, ten wie. Norma!
reht Niedziela, 19 Marca 2017, 19:04
Niestety redukcja wyższych oficerów pochodzących z PRL jest smutną (dla nich) koniecznością. Świat redefiniuje sojusze, a "bratnia" Rosja staje się potencjalnym wrogiem nr 1 dla Polski. Spójrzcie na przykład Ukrainy, która miała 60% kadry dowódczej z czasów ZSRR. Na Krymie dowódcy nie chcieli walczyć z Rosyjskim wojskiem, a resztę Ukrainy uratowały dopiero ochotnicze bataliony. Pomimo tego, że mieli mnóstwo sprzętu wojskowego - zdolności operacyjne tej armii były żadne właśnie ze względu na posowieckie kadry dowódcze. Ku przestrodze - zanim będzie za późno.
Dropik Poniedziałek, 20 Marca 2017, 6:37
Brednie. Takich oficerów nie ma już w armii.
Ponda Baba Poniedziałek, 20 Marca 2017, 10:28
Nawet tacy z czasów PRL nie ślubowali wierności Armii Czerwonej tylko państwu Polskiemu. Sojuszników i wrogów określają politycy a nie wojskowi. Sytuacja na Ukrainie była zupełnie inna i przenoszenie jej na realia Polski jest chybione.
bażant Poniedziałek, 20 Marca 2017, 12:11
To kolega chyba nie zna treści przysięgi żołnierskiej ,jaką trzeba było złożyć i podpisać w czasach PRL.Z kolei za niepodpisanie tej przysięgi , szło się do więzienia. Po wyjściu z wiezienia , delikwent był kierowany oczywiście do odbycia obowiązkowej służby wojskowej. Odchodzący obecnie generałowie, z roczników wychodzi ,że zdawali do szkół oficerskich w okolicach stanu wojennego.
Krzysiek Wtorek, 21 Marca 2017, 12:34
To kolega chyba nie wie że w roku dziewiedziesiatym wszyscy mundurowi składali nowe przysięgi i ślubowania. 0rzed rokiem dziewiedziesiatym składali przysięgi takiej Polsce jaką była. Innej Polski wtedy nie było. Każdy służył najlepiej jak potrafił.
Max Mad Poniedziałek, 20 Marca 2017, 15:50
A ty znasz jakaś "tajną" bo w oficjalnej którą żołnierze składali nic nie ma o "wierności Armii Czerwonej". Też zapomniałeś wspomnieć że na początku lat 90 w garnizonach odbyło się nowe ślubowanie i wszyscy żołnierze je składali.
Ponda Baba Poniedziałek, 20 Marca 2017, 15:23
"Ja, obywatel Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, stając w szeregach Wojska Polskiego, Przysięgam służyć wiernie Ojczyźnie i narodowi swemu, przestrzegać zasad Konstytucji, być godnym chlubnych tradycji oręża polskiego. Przysięgam, iż nie szczędząc trudu, a w potrzebie krwi własnej ani życia, stać będę nieugięcie na straży niepodległości, suwerenności i granic kraju ojczystego, strzec pokoju w braterstwie broni z sojuszniczymi armiami. Przysięgam dbać o honor i dobre imię wojska, sumiennie spełniać powinności żołnierskie, ściśle wykonywać rozkazy przełożonych, być zdyscyplinowanym i mężnym, uczciwym i koleżeńskim żołnierzem. Przysięgam zdobywać wiedzę i umiejętności wojskowe, troszczyć się o powierzoną mi broń, sprzęt i mienie, dochować tajemnicy państwowej i służbowej. Składając tę uroczystą przysięgę, jestem świadom swej odpowiedzialności wobec narodu i praw socjalistycznego państwa polskiego."
say69mat Niedziela, 19 Marca 2017, 10:56
@def24.pl:
Jak poinformowało radio RMF FM, z armii odchodzi gen. dyw. Marek Mecherzyński.

say69mat:
Po pierwsze, czy fakt, że z naszej armii odchodzą dowódcy doświadczeni w formowaniu komponentów operacyjnych, w ramach sojuszu NATO. Jest symptomem pozytywnym, z punktu widzenia potencjału naszych sił zbrojnych??? Po drugie, czy w ramach tego typu rotacji kadr, odchodzących generałów zastępują oficerowie - przynajmniej - o zbliżonym doświadczeniu operacyjnym???
tragikomedia Niedziela, 19 Marca 2017, 17:27
Pozytywne zjawisko to nie jest ale czy skutki będą dramatyczne? Wystarczy popatrzeć na wątpliwe postępy naszego wojska na przestrzeni lat i zastanowić się nad dzisiejszym stanem programów polskich zbrojeń. Nawet jeżeli jakąś sprawę po długich męczarniach doprowadzą do czegoś w rodzaju finiszu to i tak wszystko zostanie sparaliżowane jakimiś idiotyzmami; typu Kraby bez amunicji, NSMy bez radarów, MSBS na parady, Ślązak. Potencjał jak był tak prawdopodobnie będzie żałosny i odejścia tych ludzi niewiele zmienią- a oni też po części są za ten stan rzeczy odpowiedzialni. Szkoda ich realnego doświadczenia ale z drugiej strony ono było zdobywane w niepoważnych walkach z brodaczami, a czasy takiej zabawy właśnie mijają.
Bunio Poniedziałek, 20 Marca 2017, 10:29
Nic nie zrobiło więcej w kwestii weryfikacji i poprawy realnych zdolności bojowych naszej armii niż te "niepoważne walki z brodaczami". Owszem zapewne wojna z lepszym przeciwnikiem przyniosłaby jeszcze więcej doświadczeń, no ale niespecjalnie chyba chcemy z takim "trenować" naprawdę.
Max Mad Niedziela, 19 Marca 2017, 21:56
A czy zastępują ich ludzie zaprawieni w bojach w konfliktach nie asymetrycznych? Bo przecież bez wątpienia są to osoby o bogatym doświadczeniu bojowym... prawda?
aber Niedziela, 19 Marca 2017, 9:09
Polska armia w 1920 r.
143 generałów
990 000 żołnierzy
na jednego generała przypadało 6923 żołnierzy

Polska armia w 1939 r.
97 generałów
1 200 000 żołnierzy
na jednego generała przypadało 12371 żołnierzy

Wojsko Polskie teraz
119 generałów
99 778 żołnierzy
na jednego generała przypada 838 żołnierzy
Ponda Baba Poniedziałek, 20 Marca 2017, 10:32
Bzdura, obecnie pozostało nam 41 czynnych generałów i już żadnego 4 gwiazdkowego!
jaan Niedziela, 19 Marca 2017, 20:04
W 2014 odeszło z armii 114 generałów i pułkowników. W 2016 odeszło 120 generałów i pułkowników. Czy ktoś słyszał że w 2014 roku były tak liczne odejścia z armii?
statystyk Niedziela, 19 Marca 2017, 17:17
2 pierwsze z twoich przykładów to wojska rozwinięte po mobilizacji. A obecny czas to armia mocno okrojona - w razie mobilizacji szeregowców wybitnie przybędzie.
druga rzecz to w czasie koampani wirześniowej częścią dywizji dowodzili pułkownicy z politycznego nadania (z przeszłością legionową) i większość z nich nie spisała się (tak samo jak i generałowie legionowi - może poza Orlikiem Ruckemanem)
Boczek Niedziela, 19 Marca 2017, 16:24
Tak właśnie wygląda klasyczne fejkowanie.
W przypadku mobilizacji generałów będzie nadal 119, a woja 1,5 mln.

Niektórzy nigdy nie zrozumieją, że zredukowana armia nie może! i nie redukuje generałów!
Niektórzy nigdy nie zrozumieją, że zmobilizowany jest w 2 tygodnie pod bronią, a nikt nie będzie czekał 10-15-20 lat aż wykształcimy generałów.

Nikt tez nie wymienia 100% generałów w 1,5 roku....

...ale za 2-3 tygodnie najpóźniej, taki sam wpis pojawi się tu ponownie. I jeżeli ktoś się dziwi dlaczego Polska jest taka jaka jest, to właśnie dlatego.
cooky Poniedziałek, 20 Marca 2017, 11:07
a skąd się wzieła ta liczba 1,5mln woja u nas? kto ma być powołany i pod jaką bronią?? pepesze i po granacie?? chłopie zastanów się dobrze co piszesz......
Max Mad Poniedziałek, 20 Marca 2017, 15:51
A ty się zastanów czy wiesz co to jest MOBILIZACJA i ilu zdolnych do służby w jej zakresie jest. Chłopie zastanów się dobrze co piszesz...
cooky Poniedziałek, 20 Marca 2017, 20:33
oczywiście że sie zastanowiłem i kontr-pytanie: ile mamy krabinków na ammo NATO i kałachów?? 1,5 mln?? ja cie prosze.... chyba w snach.... jak jest 0,5mln to dobrze więc możesz sie nie spinać..... najpierw czytaj ze zrozumieniem
Max Mad Wtorek, 21 Marca 2017, 8:10
A to ilość osób zdolnych do pełnienia służby w czasie mobilizacji zależy od ilości karabinków na daną amunicję? Czego to się człowiek nie dowie... od kiedy obowiązuje taka metodologia mobilizacyjna?
cooky Wtorek, 21 Marca 2017, 10:06
jeśli chodzi o ludzi to mamy ich znacznie więcej niż 1,5mln, chodzi o to co im damy do ręki?? znaczna część broni w magazynach NIE NADAJE się do nowoczesnej armii, chyba że zgłaszasz projekt zmobilizowania 50 dywizji KOSYNIERÓW?
gienek Niedziela, 19 Marca 2017, 19:31
W Chinach jest 191 generałów na 2 500 000 miliona żołnierzy, w USA 40 na 1 400 000 żołnierzy. To co będzie, gdy te kraje osiągną maksymalny poziom mobilizacji?
W jakim kraju na 100 tysięcy żołnierzy, w jednostkach liniowych jest 25 tysięcy?
Dlaczego bronisz urzędników i generałów z nadania?
Piotr Poniedziałek, 20 Marca 2017, 0:29
W USA jest 40, ale czterogwiazdkowych generałów. Łącznie po reformach 2011 roku ponad 850
Tom Sailor Niedziela, 19 Marca 2017, 13:52
Świetnie dobrana statytyka. Pobór w okresie wojny. Poza tym armia sprzed 80 i 100 lat.
aber Niedziela, 19 Marca 2017, 9:06
w armi amerykanskiej jest ok 1 mln 400 tys zolnierzy i jakies 40 generalow, u nas ponad 100
E Niedziela, 19 Marca 2017, 14:58
Pomnóż razy 20 to ci wyjdzie mniej więcej prawdziwa liczba generałów w armii amerykańskiej a nie zmyślona przez ciebie.40 to mają samych 4-gwiazdkowych.
dość_kłamstwa Niedziela, 19 Marca 2017, 12:37
kłamiesz, w armii amerykańskiej jest 40 generałów... 4 gwiazdkowych, w polskiej obecnie w służbie czynnej nie ma ani jednego, łączna liczba generałów w służbie czynnej w USA przekracza 1200
masta Niedziela, 19 Marca 2017, 8:15
Od ponad roku był w rezerwie kadrowej, także nie jest to nagła decyzja.
Witek Witold Niedziela, 19 Marca 2017, 2:54
Coś z nim było nie tak. Do 2004 kariera rozwija się, dowódca brygady, dywizji, kontyngentu do kulminacji w Sztabie Generalnym WP, a potem wylatuje do prowincjonalnej brygady obrony wybrzeża. Wygląda jakby Amerykanie nie mieli do niego zaufania.
boss Niedziela, 19 Marca 2017, 18:48
Coś nie skumałeś. karierę to zaczął robić jak przyszedł do 7 Brygady, tam dostał generała !
Dudal Sobota, 18 Marca 2017, 23:38
Problemem jest to, że z jednej strony wysokiej rangi oficerów jest zbyt wielu, a z drugiej to, że odchodzą naprawdę dobrze wyszkoleni i doświadczeni dowódcy. Pytaniem jest czy Ci, którzy zostają awansowani na ich miejsce przedstawiają lepsze kwalifikacje czy tylko odpowiednią opcję polityczno-poglądową. Proszę zwrócić uwagę, że MON nie zmniejsza kadry dowódczej i jej przerostu. Wręcz przeciwnie. Na gwałt awansuje się osoby bez odpowiedniego wykształcenia, wprowadza się zaoczne studia dla tych ludzi. Moim zdaniem niestety polityka bierze tu górę nad myśleniem o obronności kraju.
Marsel Niedziela, 19 Marca 2017, 12:50
Dokładnie. To jest absolutny kontrargument dla wszystkich idiotycznych wypowiedzi ze mamy za dużo generałów. W miejsca tych którzy odchodzą naprędce mianuje się nowych!
Fiszka Sobota, 18 Marca 2017, 22:40
Co tu komentować źle się dzieje .......
quq Sobota, 18 Marca 2017, 21:03
I dobrze.
Kazik Niedziela, 19 Marca 2017, 10:02
Z czym dobrze? Z tym, że nasza armia niedługo będzie się składać tylko z niedzielnych Januszy, których doświadczenie bojowe jest równe zero?
Maniek Niedziela, 19 Marca 2017, 9:11
Dlaczego tak twierdzisz? To kolejny generał akceptowany i znany w NATO.
X Niedziela, 19 Marca 2017, 8:58
Dlaczego?, w trzech punktach.
Jolka Sobota, 18 Marca 2017, 20:27
Nie ma ludzi niezastąpionych. Generałów mamy za dużo.
Max Mad Niedziela, 19 Marca 2017, 21:54
A na miejsce tego generała przychodzi jego następca mianowany potem... do rangi generała. A obecnie ilość nie spadła a nawet wzrosła bo generałów OT też będzie miała.
say69mat Niedziela, 19 Marca 2017, 11:06
Tradycja IIRP. W czasach świetności Najjaśniejszej i Niepodległej też mieliśmy całkiem sporą ilość oficerów wyższego szczebla. Niektórzy, mogli objawić swoje talenty dowódcze dopiero za Kanałem La Manche. Niektórzy dali kompletnie ciała w trakcie Kampanii Obronnej 39'. Niektórzy położyli głowę, ponieważ nikt - w trakcie pokoju - nie był w stanie - mając wszelkie możliwe dane - przewidzieć skali bestialstwa agresorów. Stąd - pojawia się następująca kwestia - czy obecna władza polityczna jest w stanie realizować politykę obronną pozwalającą na uniknięcie wszelkich błędów popełnionych w czasach IIRP??? Biorąc pod uwagę sposób i efekty realizacji reformy WSI, mam spore wątpliwości.
X Niedziela, 19 Marca 2017, 19:37
Odpowiediałeś sobie sam, w ostatnim zdaniu.
Kazik Niedziela, 19 Marca 2017, 10:00
Po odejściu jednego, nominację dostaję inny, tyle że zwykle bez żadnego doświadczenia. Więc przestań zanudzać, że mamy za dużo generałów, bo jest ich cały czas tyle samo, a poza rozwalaniem armii takie rezygnacje do niczego nie prowadzą, ani niczego nie naprawiają.
Bolo Niedziela, 19 Marca 2017, 9:29
na szczęście teraz wskaźnik ilości generałów na szeregowych zaczął się poprawiać - dobry kierunek.
Maniek Niedziela, 19 Marca 2017, 9:10
A skąd takie twierdzenie? Według NATO mamy ich za mało.
CB Niedziela, 19 Marca 2017, 8:42
Tak, harcerzy po 17-dniowych kursach i kapelanów... Przestańcie powielać te bzdury, bo doświadczonych dowódców wcale za dużo nie mamy. Dopiero od niedawna zaczęła się wykształcać kadra, która współpracowała z innymi oddziałami NATO, kończyła zachodnie uczelnie i kursy oraz jeździła na misje bojowe. Teraz się ich pozbywamy w tempie zastraszającym...
entre Niedziela, 19 Marca 2017, 14:14
a przypadkiem nie jest tak że te tzw. misje bojowe to typowe misje policyjne i np. USarmy przewiduje 6 mc intensywnych ćwiczeń aby jednostka powracająca z takiej misji odzyskała realną zdolnośc bojową...a teoretycznie to właśnie przecież najlepsze takie ćwiczenie, pilnowanie garnizony w Afganistanie lub Iraku...więc tracimy uzdolnionych i doświadczoncyh pacyfikatorow, tyle że chyba nie planowaliśmy na najbliższe lata okupacji żadnych sąsiadów (uwaga ogolna bo o rzeczywistych kompetencjach konkretnych osob nie mam wiedzy)
odys Niedziela, 19 Marca 2017, 1:25
Taa... A iluż mamy generałów, którzy mieli okazję dowodzić czymś na wojnie? Ilu mamy takich, którzy współdziałanie z sojusznikami mają przećwiczone nie tylko na jakimś poligonie, zgodnie z opracowanym scenariuszem, ale w realu? Zdaje się, że coraz mniej.