F-35 strzela europejskimi rakietami

OPUBLIKOWANO: Sobota, 18 Marca 2017, 9:21

Koncern Lockheed Martin poinformował o przeprowadzonych z sukcesem pierwszych strzelaniach samolotów F-35 Lightning II z wykorzystaniem europejskiej rakiety ASRAAM koncernu MBDA. W ten sposób Amerykanie udowadniają, że ich najnowszy myśliwiec może być wyposażony również w nieamerykańskie uzbrojenie.

Odpalenie opracowanej w Wielkiej Brytanii rakiety krótkiego zasięgu „powietrze-powietrze” ASRAAM (Advanced Short Range Air-to-Air Missile) jest pierwszym przypadkiem wykorzystania nieamerykańskiego uzbrojenia na myśliwcu stealth F-35. Próby zorganizowano w oparciu o bazę amerykańskich sił powietrznych Edwards i bazę lotnictwa morskiego Patuxent River.

Czytaj też: Amerykańskie F-35 i bezzałogowe Reapery na wspólnych ćwiczeniach

Rakieta ASRAAM została przygotowana przez koncern MBDA zgodnie z kontraktem podpisanym w 2016 r. Umowa przewiduje przygotowanie naprowadzonego na podczerwień pocisku krótkiego zasięgu dla zakupionych przez Wielka Brytanię samolotów F-35. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez koncern MBDA, dzięki wydajnemu silnikowi i parametrom aerodynamicznym rakieta ASRAAM ma mieć możliwości większe niż jej zagraniczne odpowiedniki.

Jednocześnie z integracją nowych pocisków na samolotach F-35 trwają prace nad ich dostosowaniem dla potrzeb myśliwców Eurofighter Typhoon. Wszystkie te działania są realizowane w ramach programu ASRAAM CSP (Capability Sustainment Programme).

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

36 komentarzy

krzysiek84 Sobota, 18 Marca 2017, 10:11
Ciekawe czy Meteor da się zintegrować?
Dropik Poniedziałek, 20 Marca 2017, 7:03
Może być zintegrowany ale wcześniej musi być przebudowany bo nie mieści się tyle co aim120
F-35 Sobota, 18 Marca 2017, 20:52
Po co jakiś meteor, jak USA ma wszystkie rakiety jakie tylko chce, i może je wsadzić do komór wewnętrznych F-35, więc każdy kraj nabywając ten
super samolot, może dostać do niego wszystko czego tylko chce..oczywiście pod warunkiem że ma kasę i chcę współpracować z USA, a w tedy dobrze na tym wyjdzie jak Japonia itp.
krzysiek84 Niedziela, 19 Marca 2017, 19:36
Po to, że Wielka Brytania ma zapasy pocisków Meteor i próbuje zunifikować flotę myśliwców w oparciu EF i F-35. Dlatego taki klient nie chce kupować setek rakiet AIM-120 skoro ma zapasy swoich pocisków produkowanych w kraju i używanych już przez część floty.
Coś Ci nie wyszło Niedziela, 19 Marca 2017, 13:34
Pojechałeś z tą Japonią, Mitsubishi F2 to niby produkowany jest w Ameryce i kupowany za kasę, japońskie F-15 to gdzie produkują? Uzbrojenie to już w ogóle czy to do F-2 czy F-15 jest japońskie.
krzysiek84 Niedziela, 19 Marca 2017, 10:18
Nie widziałem jeszcze amerykańskich pocisków powietrze-powietrze z silnikiem strumieniowym. Coś mnie ominęło?
FUN USA Niedziela, 19 Marca 2017, 13:23
Tak tak Europa ma lepsze rakiety od USA , ale się uśmiałem kolego :))
Dropik Poniedziałek, 20 Marca 2017, 7:04
Meteor bije aim120 na głowę. Haha
Davien Poniedziałek, 20 Marca 2017, 12:13
A jak chcesz wykorzystac jego większy od AMRAAM-a zasieg balistyczny na F-35, który ma radar o zasięgu ok 150km, a to jest jedyna przewaga Meteora nad AIM-120D. Brytyjczycy po prostu unifikuja uzbrojenie swoich mysliwców by nie musiec uzywac kilku typów pocisków w RAF.
Dropik Poniedziałek, 20 Marca 2017, 15:41
Normalnie. Meteor lata na 100 km z pełną manewrowoscia. I tylko o to chodzi.
Davien Wtorek, 21 Marca 2017, 12:17
Podobnie jak AIM-120D więc tu róznicy nie ma, Meteor ma wiekszy zasieg balistyczny ale i tak pow 150km sobie nie postrzelasz. Jest też nieco szybszy od AMRAAM-a i ta własnie cecha była powodem rozpatrywania go na pocisk dla SH w celu zwalczania pocisków przeciwokretowych.
Jaca Poniedziałek, 20 Marca 2017, 11:20
Pod jakim względem?
Optymalny zasięg AIM-120D jest o ok.60 km większy niż pocisku Meteor.

"While Meteor may not have as large maximum range as AIM-120D (only figure I have for Meteor is “more than 100 km”, with 100 km being “optimal range”, versus public figure of 160 km for AIM-120D), it is faster, and thus more deadly at any range it can reach."

AIM-120D to najprawdopodobniej ostatni pocisk z rodziny AMRAAM. Dlatego zrezygno z wersji z silnikiem strumieniowym. AIM-120D jest tylko pociskiem przejściowym do zapełnienia luki między C-7, a pociskami nowej generacji.
antybajarz Poniedziałek, 20 Marca 2017, 15:40
AIM-120D (naprawdę to AIM-120C8, bo gdy zrezygnowano z prawdziwego D, który miał mieć silnik strumieniowy, to zmieniono oznaczenie C8 na D) ma zasięg maks 120km i to tylko przeciw celom niemanewrującym. Przeciw myśliwcom ma zasięg taki sam jak wersje C5 i późniejsze, z którymi ma IDENTYCZNY SILNIK I ZAPAS PALIWA!!!!. Dlatego USA płacze, że PL-12 "outrange" AMRAAMy. AIM-120D nie ma żadnych, ale to żadnych szans pod względem zasięgu do Meteora, co udowadniało wielokrotnie Red Flag, gdy amerykańscy piloci nie zachowywali ostrożności względem Brytyjczyków, nie wierząc, że trafienia z tak dużych dystansów są możliwe. Zasięg skuteczny Meteora jest co najmniej 2x większy od AIM-120D. 160km+ dla AIM-120D to opowieści z mchu i paproci Daviena i z netu. Zasięg skuteczny (Davien oczywiście nie rozróżnia "no escape zone" od zasięgu skutecznego) przeciwko myśliwcowi dla AIM-120D to maksymalnie 65km.
shercann Poniedziałek, 20 Marca 2017, 18:55
Najpierw te Meteory trzeba zintegrować z EF-2000 aby mogły wziąść udział w Red Flag. Na razie to Brytyjczycy na Typhoonach dostali niezłego łupnia od F-22 i F-35 na Red Flag 17-1.
Urko Wtorek, 21 Marca 2017, 1:29
Nie bardzo rozumiem jak Typhoony mogły dostać łupnia od F-22 i F-35, skoro głównym tematem pierwszych tegorocznych ćwiczeń był atak przeprowadzany przez F-35 i B-1B, a Typhoony razem z F-22 i F-16 służyły tylko za eskortę?
shercann Wtorek, 21 Marca 2017, 7:25
Posiada Pan niedokładne informacje o tegorocznych Red Flag. Cyt: "...atak przeprowadzany przez F-35 i B-1B, a Typhoony razem z F-22 i F-16 służyły tylko za eskortę?"
F-22 i F-16 stanowiły eskortę ale przed atakiem m.in. Eurofighterów panie Urko. Ugrupowanie złożone z samolotów F-35/F-22 + F-16 zwyciężyły w walkach powietrznych z samolotami przeciwnika 15: 1 pomimo ogromnej przewagi liczebnej wroga (+ 4 dodatkowe życia). Formacje przeciwników ("czerwonych") stanowiły samoloty F-16C, F-18E/F Super Hornet, brytyjskie Eurofighter Typhoon i F-15C/D/E AESA które brały udział w manewrach dysponując zaawansowanymi systemami wykrywania i identyfikacji celi. Natomiast formacje "niebieskich" to współdziałające ze sobą samoloty F-22, F-35 i F-16 wspomagane przez EF-18E Growler i RC-135 Rivet Joint. Rola F-35A na Red Flag to przede wszystkim atak i zwalczanie systemów opl wykorzystując zestaw zaawansowanych czujników i technologię stealth. Zadaniem formacji "czerwonych" w tym Eurofighterów była walka powietrzna z F-22/F-35 i powstrzymanie ataku F-35 na systemy OPL. Tak został opracowany scenariusz.
Cyt:"W związku z nowymi moż­li­wo­ściami jaki wno­szą F-35 pla­ni­ści posta­no­wili skom­pli­ko­wać zada­nia dla Blue Air. Zwiększono liczbę prze­ciw­ni­ków oraz ich symu­lo­wany poziom umie­jęt­no­ści. Wprowadzono rów­nież nowo­cze­śniej­sze sys­temy obrony przeciwlotni­czej i zwięk­szono inten­syw­ność walki elek­tro­nicz­nej."
Jak widać organizatorzy Red Flag postanowili maksymalnie utrudnić zadanie F-35 wprowadzając zaawansowane systemy OPL i walki radioelektrocznej. Jednak wszystko to na nic bo cyt: "W tym roku niektóre misje realizowano inaczej: samoloty rozpoznania elektronicznego RC-135 Rivet Joint wspólnie z F-35 zbierały dane z otoczenia i wypracowywały informacje o celach i zagrożeniach, następnie F-22 zestrzeliwały wrogie myśliwce, a F-35 wlatywały w obszar objęty obroną przeciwlotniczą i zrzucały bomby na wyznaczone cele, pomijając atakowanie wyrzutni rakiet ziemia–powietrze. Dla samolotów czwartej generacji byłoby to zbyt niebezpieczne."
Potwierdziły się rewelacyjne możliwości sensorów F-35 które były oczami i uszami dla wszystkich samolotów formacji Blue cyt: "Zaawansowane systemy wykrywania i obserwacji zamontowane w F-35 zrobiły największą furorę wśród innych uczestników ćwiczeń. Nawet gdy same F-35 nie miały już amunicji, inni piloci chcieli, żeby nadal przebywały w rejonie działań, dostarczając starszym samolotom najświeższych danych o sytuacji taktycznej."

Według uczestników ta edycja ćwiczeń była najbardziej wymagająca ze wszystkich, mimo że żaden z myśliwców piątej generacji nie był użyty w roli "agresora”. Jednak aby utrudnić zadanie F-22/F-35 w rolę "agresorów" wcieliły się brytyjskie Eurofightery.

F-35A i F-22 potwierdziły możliwości bojowe jako współdziałające w sieci dwa samoloty 5 generacji.. F-35 to przede wszystkim znakomite możliwości pilota z zakresu świadomości sytuacyjnej, możliwość współpracy w sieci z innymi statkami powietrznymi jak EA-18E Growler i RC-135 Rivet Joint za pomocą łączy danych oraz samolotami starszej generacji F-16 które uzupełniały formację "niebieskich".
F-35 potwierdził przede wszystkim ogromne możliwości w misjach przełamywania obrony przeciwlotniczej przez co po raz pierwszy w historii Red Flag zrezygnowano z użycia pocisków Tomahawk.
Oba myśliwce pią­tej gene­ra­cji F-22 i F-35 dzia­łały jak swo­ista "miotła” eli­mi­nu­jąc naj­po­waż­niej­sze zagro­że­nia które stanowiły m.in. brytyjskie Typhoony.. Na przy­kład F-35 korzy­sta­jąc ze swych właściwości ste­alth loka­li­zowały i neutralizowały klu­czowe zagro­że­nia na ziemi za pomocą bomb .JDAM o masie 908 kg (2000 fun­tów) oraz w powietrzu przeciwko formacji "czerwonych". Tym samym w trak­cie ćwi­cze­nia danego sce­na­riu­sza stworzyła się moż­li­wość dla bez­piecz­niej­szego i efek­tyw­niej­szego wejścia do dzia­ła­nia pozo­sta­łych maszyn i osiągnię­cia zwy­cię­stwa.
F-22 i F-35 działając zespołowo okazały się dla przeciwników w tym Eurofighterów zabójczym duetem nie mającym sobie równych.
Urko Wtorek, 21 Marca 2017, 16:51
Chyba rzeczywiście mam złe informacje. Myślałem że ideą ćwiczeń Red Flag jest szkolenia załóg w maksymalnie realistycznych sytuacjach. Zarówno pod względem technicznym jak taktycznym. Przygotowywanie pilotów do zadań,które mogą ich czekać w przyszłości. Ale jak mnie Kolega informuje, Amerykanie trenują scenariusze walk, które mogły by mieć miejsce, tylko wówczas, gdyby np. USA zaatakowała Europę i np. chciała zbombardować Wielką Brytanię! Jestem zawiedziony, bo okazuje się, że to nie jest poważne przedsięwzięcie, tylko zabawa jak w grach komputerowych dla nastolatków....
shercann Wtorek, 21 Marca 2017, 18:48
Realistyczne ćwiczenia na Red Flag obejmują zarówno symulowane walki powietrzne jak i atakowanie celów naziemnych z użyciem ostrej amunicji. Ćwiczenia nie ograniczają się tylko do walk powietrznych, lecz symulują także lądowo-powietrzne pole walki z obroną przeciwlotniczą i wrogimi samolotami. Nie ulega wątpliwości, że realistyczny teatr działań dotyczy nie tylko klasycznych walk powietrznych, ale także na przełamywaniu wrogich systemów OPL.
Drużyna "Blue" złożona przede wszystkim z samolotów F-22 i F-35 realizowała prawdopodobny scenariusz prowadzenia działań powietrznych przeciwko Rosji - nie Europie. To Rosja dysponuje naziemnymi systemami OPL różnego przeznaczenia i zasięgu.
Dlatego samoloty "Red" od lat pomalowane są w barwy używane przez lotnictwo rosyjskie aby lepiej symulować samoloty nieprzyjacielskie.
Na ziemi od początku istnienia Red Flag rozmieszcza się stanowiska uzbrojone w rosyjskie rakietowe zestawy przeciwlotnicze typu S-75 Dźwina, S-125 Newa/Peczora, 2k12 Kub, 9k33 Osa, ręczne wyrzutnie p.-lot. 9k32 Strzała-2 oraz lufowe samobieżne zestawy p.-lot. typu ZSU-23-4 Szyłka oraz ZSU 57-2.  Na obszarze objętym manewrami znajdują się także zestawy radarowe oraz stanowiska emitujące sygnały i zakłócenia elektroniczne w zakresie częstotliwości jaką mogą rzeczywiście używać potencjalni nieprzyjaciele.  W tym roku zestawy naziemne symulowały najnowsze rosyjskie systemy OPL w tym S-300/400 i zaawansowane systemy walki radioelektronicznej.  
Nie wyobrażam sobie bardziej realistycznych ćwiczeń jak szkolenie załóg lotniczych w przełamywaniu rosyjskiej obrony przeciwlotniczej przy jednoczesnym zagrożeniu przez wrogie myśliwce. Dokładnie taki scenariusz będzie obowiązywał przy potencjalnym konflikcie z Rosją.  I dokładnie taki scenariusz ćwiczy się na Red Flag panie Urko. 
Jaca Poniedziałek, 20 Marca 2017, 17:55
Program rozwojowy pocisku rakietowego powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM z silnikiem strumieniowym to P3I. AIM-120D (C-8) to pocisk który został opracowany w oparciu o wersję AIM-120C-7 z unowocześnionym systemem naprowadzającym i wydłużonym o 50% w porównaniu do wersji C-7 zasięgiem (oficjalne dane producenta). Pnadto posiada dwukierunkowe łącze przekazywania danych, dokładniejszy system pozycjonowania (GPS/IMU), ulepszone możliwości Hight-Angle Off-Boresight (HOBS).
"Indian Navy will ultimately have 45 MiG-29s. Rafael Advanced Systems Python-5 of Israel has been selected as the secondary close combat heat seeking missile for the LCA Tejas. American AIM-9X Sidewinder, Israeli Python 5, Chinese PL-12, India’s Astra (110 km), and American AIM-120 AMRAAM (180 km) are the state of art other new missiles."

Indyjskie siły powietrzne podają że zasięg AIM-120D wynosi 180 km.
Pakistan podaje zasięg wersji D na 130 mil (ponad 209km) "AIM-120D's Range is 130 Miles = 209.17km."
W żadnych źródłach nie spotkałem informacji, że AIM-120D AMRAAM posiada zasięg 120 km. Wg Fiszera i Gruszczyńskiego skuteczny zasięg 50-70 km posiadał AIM-120A w stosunku do celu nadlatującego. Wersja AIM-120C-5 posiada zasięg balistyczny 105 km (skuteczny dla celów manewrujących 60-80 km). Z kolei wersja AIM-120C-7 dysponuje zasięgiem maksymalnym 120 km - przy zasięgu dla celów manewrujących 80-90 km.
Wzrost zasięgu pocisku AIM-120C-7 do wersji C-5 uzyskano przede wszystkim dzięki miniaturyzacji elektroniki, przez co można było wygospodarować więcej miejsca na większy zbiornik paliwa - to jest fakt. AIM-120D przyrost zasięgu uzyskał przez dalszą miniaturyzację elektroniki i pewne  zmiany w samym silniku oraz lepszym zdolnością aerodynamicznym.
Zasięg w znacznym stopniu zależy o prędkości nosiciela i pułapu z jakim zostaje odpalony.
Generalnie przyjmuje się, że zasięg balistyczny pocisku AIM-120D wynosi 160 -180km.
Urko Poniedziałek, 20 Marca 2017, 23:24
Nie wszystko jest takie proste. Przypominam starą historię gdy AIM-120A/B czyli rakieta o zasięgu ok. 75 km "zintegrowana" z samolotem Panavia Tornado, miała zasięg "operational" poniżej 40 km, czyli była z takim nosicielem gorsza od Skyflash-a - brytyjskiej odmiany AIM-7 Sparrow
Davien Wtorek, 21 Marca 2017, 12:26
Ponieważ Tornado nie miał datalinka do uaktualnienia pozycji celu, wykorzystywanego w AIM-120. F-35/22/16 go mają więc to o czym pisałes nie ma szans zaistnienia. Problem może mieć Gripen, który nie posiada interfejsu pod to.
Urko Wtorek, 21 Marca 2017, 16:43
Nie wiem jak Gripen, ale podobno z datalinkiem Meteora ma jakiś problem Rafale. Działa tylko "jednokierunkowo". Nawiasem mówiąc, jest to trochę zaskakujące, ale przecież to da się naprawić. Z Tornadem chyba nie było sensu wydawanie na jego modernizowanie.
Wracając do tematu - jak sam zdaje się sugerowałeś, skuteczny zasięg pocisku zależy od radaru "samolotu" (tego który strzelał lub innego). Ja dodałbym do tego jeszcze, że ważna jest sama możliwość przekazania poprawek z tego samolotu albo ewentualnie z innego źródła. Więc w pewnych konfiguracjach sytuacyjno-technicznych, może się okazać, że tych danych zabraknie. Wtedy może się powtórzyć sytuacja z Tornado i rakietami o "słabym" własnym radarze. Nie chodzi mi konkretnie o AMRAAM, czy METEOR oraz samolot F-35 albo Rafale. Sytuacja może dotyczyć każdej rakiety której skuteczność zależy od współdziałania jakiegoś systemu. Gdy coś zawodzi, gdy w warunkach bojowych pojawiają się awarie, przeciwnik zakłóci komunikację (nie koniecznie całkowicie) - w takiej nowej sytuacji dane taktyczne broni się zmieniają. Warto więc mieć broń która będzie działać przy każdej pogodzie i zapewni możliwe maksimum skuteczności również, gdy zawiedzie datalink, AWACS itp. Ale to tylko moje prywatne zdanie, może w zakładanych scenariuszach zawsze wszystko będzie działać jak trzeba i nigdy nie zabraknie odpowiedniego wsparcia. Czy takie założenie jest mądre?
Davien Środa, 22 Marca 2017, 1:09
Nie do końca zasięg zależy od radaru samolotu, przy sieciocentryczności dane moga pochodzic też z innych żródeł lub samolotów ale jedyna przewagą Meteora nad AIM-120D jest zasięg balistyczny . Co do Gripena to nie ma MIL/STD-1760 wymaganej właśnie do datalinka więc za bardzo sobie AMRAAM-ami nie postrzela na daleki zasięg. Meteor to inna sprawa, nie wiem jak ma to rozwiązane i czy też korzysta z MIL/STD-1760 czy z innego rozwiązania,ale sądząc po tym że integracja przebiega udanie raczej z czegos innego. O kłopotach Rafale nie słyszałem, mógłbys podac cos bliżej?
Co do reszty generalnie się zgadzam, z tym,że zakłócanie komunikacji pocisku z samolotem jest mało realne bo musiałbys się znależć z zakłócaczem między samolotem a rakietą i do tego znac częstotliwość bo łączność jest szyfrowana. Zreszta bez korekty midcourse pocisk dalej poleci tylko spadnie jego skutecznośc
Urko Środa, 22 Marca 2017, 7:20
Niczego innego nie napisałem, tylko warto pamiętać, że nie zawsze inne źródła będą pod ręką gotowe do wykorzystania. Co do Rafale - wiem, że dzwonią... Matra 10 lat temu wprowadziła jakąś wersję Link 16 i teoretycznie Rafale obsługująca rakiety MICA to ma. Tyle, że MICA ma jakieś ograniczenia, np. dane przesyłane są tylko jednym kanałem. Jest to zrozumiałe o tyle, że aktualna była wtedy koncepcja "fire and forget". Podobno Rafale te ograniczenie funkcjonalności datalinka nadal zachowuje również na nowszych wersji rakiet innych producentów. To jest pogłoska i jeśli prawdziwa, to już niedługo. Gripen może nie trzyma odpowiedniego standardu, ale ma 2-kanałowy datalink.
Davien Dzisiaj, 23 Marca, 15:57
Co do gripena to problemem jest że pociski amerykańskie wymagają szyny danych MIL/STD-1760 do wykorzystywania datalinka a Gripen jej po prostu nie ma.
Pociski europejskie maja to rozwiazane w inny sposób, i tu sie nie wypowiadam bo do końca nie wiem, tak więc Gripen zapewne wykorzysta w pełni Meteora czy Storm Shadow-a ale juz z AIM-120, czy JASSM będzie gorzej.
Mica ma na tyle mały zasieg ze datalink jest tylko pomocą, to 50km a nie 160+ jak przy AIM-120D czy nawt 110km jak AIM-120C. Link 16 słuzy do troche innych rzeczy niz korygowanie uzbrojenia, to system wymiany informacji miedzy róznymi pojazdami sił NATO, kierowac nim bezposrednio możesz jedynie SDB-2 i JSOW
Jaca Wtorek, 21 Marca 2017, 8:53
Jeszcze raz. Raytheon podaje, że wersja D ma o 50 proc. większy zasięg niż AIM-120C -7. Zgadza się panie Urko? Podaje także, że maksymalny zasięg AIM-120D wynosi POWYŻEJ 160 km.
Zgadza się?
Maksymalny zasięg wersji C-7 wynosi 120 km... Nie trudno więc obliczyć, że zasięg wersji D będzie wynosił 180 km.
Zgadza się?
Fiszer i Gruszczyński w jednym z artykułów w NTW podają zasięg pocisku AIM-120C-5 na 105 km, zaś wersji C-7 na 120km.

Dane techniczne AIM-120A::
Prędkość- ok. 4,0 Ma, zasięg balistyczny- 75 km, max odległość odpalenia do celu nadlatującego- 50-70 km, max odległość odpalenia do celu oddalającego się- 20-25 km.

Dane techniczne AIM-120C-5:
Długość kadłuba- 3660 mm, średnica kadłuba- 178 mm, rozpiętość stateczników- 533 mm, rozpiętość skrzydeł- 635 mm.
Masa rakiety gotowej do odpalenia- 157 kg.
Zasięg balistyczny- 105 km, max odległość odpalenia do celu nadlatującego- 60-80 km, max odległość odpalenia do celu oddalającego się- 25-30 km.

Dane techniczne AIM-120C-7:
Zasięg balistyczny- 120km, max odległość odpalenia do celu nadlatującego- 80-100 km, max odległość odpalenia do celu oddalającego się- 30 -40km.

Posiadając informację od producenta o 50% zysku nie trudno się zorientować jakim zasięgiem dysponuje AMRAAM D.
Akurat zasięg AIM-120D jest najbardziej transparentnym w odróżnieniu od zasięgu pocisku MBDA Meteor.
F-22 to mistrz walki Poniedziałek, 20 Marca 2017, 17:22
Na Red flag, to każdy europejski myśliwiec dostanie baty od F-22/35 i żadne meteory mu nie pomogą, więc nie pisz bzdur.
krzysiek84 Poniedziałek, 20 Marca 2017, 18:55
Napisz to pilotom brytyjskich Typhoonów, których kadłuby zdobią dumnie sylwetki "zestrzelonych" F-22.
Ares Poniedziałek, 20 Marca 2017, 20:35
Niemieckim jeżeli już panie krzysiek84. F-22 brał wielokrotnie w konfrontacjach powietrznych z samolotami generacji tzw. 4 i udowodnił jaki dystans dzieli te konstrukcje. Na Red Flag Niemcom udało się RAZ "zestrzelić" Raptora tylko w jednym z układów walk dzięki niefrasobliwości pilota F-22. Największym błędem było wykonywanie przez niego ostrych skrętów przy użyciu TVC. Taki manewr spowodował gwałtowną utratę energii gdy przez chwilę Raptor "zawisł" w powietrzu. Niemcy skrupulatnie wykorzystali taką okazję i przy pomocy HMSS i pocisku Iris-T posłali Raptora na ziemię.
Elektronika i uzbrojenie okazały się w tym przypadku bardziej znaczącym elementem w walce na krótki dystans niż supermanewrowość. Sami niemieccy piloci Eurofighterów przyznali jednak, że w walce na dystans Raptor pozostaje bezkonkurencyjny. Jeden z niemieckich dowódców powiedział wprost, że możliwości amerykańskiego samolotu za "przytłaczające" w tym elemencie walki. Generalnie EF dostały na Red Flag niezłe baty od F-22. Pomimo, że USAF postanowiło ułatwić przeciwnikom wykrycie Raptorów podwieszając im pod kadłubem zasobniki zwiększając tym samym ich RCS. Często piloci EF o zestrzeleniu dowiadywali się dopiero wieczorem na podsumowaniu dnia.
FUN USA I F 35 Poniedziałek, 20 Marca 2017, 10:55
W czym bije na głowę ? bo wszystkie parametry ma lepsze, a zwłaszcza zasięg AIM-120 jest trochę większy i to wszystko nie powinno dziwić, bo USA ma przewagę technologiczna nad Europa, co nie podlega dyskusji.
Też fan F-35 Niedziela, 19 Marca 2017, 13:22
O strumieniowych też nie słyszałem, ale mają AIM-120, który jest jeszcze lepszy od tego meteora, więc zeczywiscie USA ma wszystkie zabawki jakie chce, a Europa, może najwyżej coś zrobić w oparciu o technikę z USA.
BUBA Niedziela, 19 Marca 2017, 1:48
No patrz a Brytyjczycy maja inne zdanie, bo fabryka amunicji musi być tam gdzie są eksploatowane samoloty. Samolot bez amunicj jest niewiele wart - patrz polskie F-16 - do niedawna nie można było ich wszystkich na raz dwukrotnie uzbroić w AIM-120, a jak masz fabrykę w kraju to po co kupować za granica podobny produkt? Wiem ze to nie polska logika...
Koba Niedziela, 19 Marca 2017, 17:20
U... Kolega z tych niezadowolonych... Polskie F-16 miały dostateczną ilość uzbrojenia od momentu zakupu. Do niedawna można było to sprawdzić nawet na anglojęzycznej wersji naszych Sił Lotniczych.
Dla wiadomości (bo wnoszę po powyższej wypowiedzi, że kolega nie ma źródeł, lubi tylko ponarzekać) - zakupiono 178 sztuk AIM-120-C5 AMRAAM, czyli 3,7 sztuki na samolot (trochę więcej, niż dwukrotnie).
Jeżeli chodzi o pozostałe uzbrojenie, to służę informacjami - gdyby koledze przyszło do głowy rozsiewać dezinformację.
el ninio Poniedziałek, 20 Marca 2017, 7:19
..."3,7 sztuki na samolot (troche wiecej, niz dwukrotnie)"....
1.Ile twoim zdaniem f16 moze przeniesc pocisków jednorazowo?
2. Na ile dni wojny ma to wystarczyc? a raczej minut :)
el dorado Poniedziałek, 20 Marca 2017, 10:59
A Polska jest w stanie wojny z kimś ? pomyśl trochę kolego.
shercann Sobota, 18 Marca 2017, 13:28
MBDA już opracowała nową wersją Meteora dostosowaną do wewnętrznych komór Lightninga II. Pozostaje tylko zintegrować z F-35 która to integracja ma nastąpić wraz z wersją Block 4.