Rosyjscy saperzy rozminują Palmirę

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 16 Marca 2017, 12:06

Ponad 150 rosyjskich saperów przybyło do Syrii, by uczestniczyć w rozminowywaniu starożytnego miasta Palmira, zniszczonego przez dżihadystów Państwa Islamskiego i obecnie kontrolowanego przez armię syryjską - podało w czwartek ministerstwo obrony w Moskwie. 

"Kolejny pododdział Międzynarodowego Centrum Rozminowywania Sił Zbrojnych FR przybył, by pomóc w rozminowywaniu starożytnego miasta Palmira" - napisano w oświadczeniu. Do Palmiry przerzucono też 17 sztuk specjalistycznego sprzętu. Oprócz saperów w skład oddziału weszli żołnierze z psami.

Palmira jest wpisana na listę światowego dziedzictwa ludzkości UNESCO. Położone na pustyni miasto stanowi strategiczny punkt łączący wschodnią i zachodnią część Syrii. Miasto kilkakrotnie było odbijane przez siły rządowe z rąk dżihadystów Państwa Islamskiego (IS) i powracało pod ich kontrolę; obecnie od marca Palmira jest znów kontrolowana przez armię i milicje syryjskie.

Moskwa, która jest kluczowym sojusznikiem syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada, zaangażowała się militarnie w syryjski konflikt zbrojny we wrześniu 2015 roku, jako cel interwencji wskazując walkę z islamistami.

PAP - mini

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

Davien Niedziela, 19 Marca 2017, 13:23
No cóz zycze im powodzenia w tym dziele.
Marek1 Czwartek, 16 Marca 2017, 19:02
Tam trzeba teraz tak uważać jak np. Alianci w czasie żmudnego zdobywania Włoch w 1944r. Marszałek Kesserling dowodzący siłami III Rzeszy w basenie M. Śródziemnego dał całkowicie wolną rękę swym saperom-minerom w zakresie zapór i pułapek minowych(ówczesne ajdiki), a ci tworzyli prawdziwe "dzieła sztuki" z połączonych ze sobą ładunków o różnym czasie detonacji. Bardzo spowolniło to Aliantów i kosztowało b. wiele krwi żołnierskiej.