Bułgaria: Trzech potencjalnych następców MiG-29 [ANALIZA]

OPUBLIKOWANO: Wtorek, 14 Marca 2017, 12:50
MiG-29 Bułgaria
Eurofighter Typhoon 01 (1)
F-16 Rumunia
Gripen
  • MiG-29 Bułgaria
  • Eurofighter Typhoon 01 (1)
  • F-16 Rumunia
  • Gripen

Bułgarski parlament zatwierdził 9 marca plan nabycia w latach 2018-2020 ośmiu nowych lub używanych myśliwców, rezerwując na ten cel pewną sumę w tegorocznym budżecie. Rozważane są trzy oferty: używane maszyny włoskie lub portugalskie oraz nowe myśliwce ze Szwecji. Środki na ten cel są szacowane na około 1,5 mld lewów (820 mln dolarów). 

W ten sposób Bułgaria ma szansę nie tylko odzyskać zdolność do ochrony własnej przestrzeni powietrznej, ale również wypełnić zobowiązanie wobec NATO. Wstępując do Sojuszu Północnoatlantyckiego w 2004 roku Bułgaria zobowiązała się między innymi do posiadania nie później niż w 2016 roku 8 samolotów bojowych zgodnych ze standardem NATO. Cztery z nich miałyby być gotowe do udziału w misjach zagranicznych w ramach zobowiązań sojuszniczych, takich jak Baltic Air Policing. Pozostałe cztery to minimum dla zabezpieczenia przestrzeni powietrznej kraju.

Czytaj również: Myśliwce wielozadaniowe dla Bułgarii po 2017 roku. Złamane zobowiązanie wobec NATO

Przede wszystkim ze względów ekonomicznych decyzja o zakupie myśliwców była przez kolejne rządy wielokrotnie odkładana, co doprowadziło do obecnego kryzysu. Dziś lotnictwo Bułgarii posiada silniki jedynie dla trzech myśliwców MiG-29, wyremontowane w polskich zakładach WZL nr 4 na mocy umowy z 2015 roku. Czas ich eksploatacji jest ograniczony i choć nowy prezydent zapowiedział bardzo opłacalną umowę z koncernem MiG, to Sofia wyraźnie stara się uniezależnić od Rosji. Decyzja parlamentu o wyasygnowaniu półtora miliona lewa na zakup 8 samolotów wskazuje na to, że Bułgaria w sposób bardziej poważny zaczyna traktować swoje bezpieczeństwo i jego gwarancję jaką jest przynależność do NATO.

Polityka i ekonomia

Możliwe, że paradoksalnie na tą sytuację wpływa obecny prezydent Rument Radew. Co prawda na stanowisko kandydował on z ramienia prorosyjskiej Bułgarskiej Partii Socjalistycznej, ale jest generałem sił powietrznych w stanie spoczynku. Ma świadomość bardzo złego stanu sił zbrojnych i ich ogromnej zależności od rosyjskiego sprzętu, części zamiennych i innych kluczowych materiałów. Jednym z istotnych elementów jego kampanii wyborczej był np. sprzeciw wobec umowy remontów i modernizacji myśliwców MiG-29 we współpracy z Polską, co stało się przyczyną jego rezygnacji ze stanowiska dowódcy sił powietrznych.

Gripen

Saab JAS39 Gripen jest bardzo poważnym kandydatem na nowy bułgarski myśliwiec - fot. U.S. Air Force

Abstrahując od przyczyn, Bułgaria zdecydowała się na rozpoczęcie kosztownej operacji przezbrojenia swojego lotnictwa na maszyny bardziej nowoczesne i nie produkowane w Rosji, co zresztą zamierzała najmniej od dekady. Ograniczone środki powodowały, że wśród potencjalnych kandydatów pojawiały się nie tylko używane maszyny z krajów NATO, ale tak egzotyczne propozycje jak chińsko-pakistański JF-17 Thunder (w Chinach oznaczony Chengdu FC-1 Xiaolong). Rozważano również, jeszcze w ubiegłym roku, możliwość zakupu jedynie trzech maszyn dla zapewnienia minimum zabezpieczającego przestrzeń powietrzną kraju, co jednak byłoby mało opłacalne.

Czytaj również: Bułgaria wzmacnia lotnictwo i marynarkę.

Ostatecznie jednak bułgarski parlament zatwierdził plan nabycia w latach 2018-2020 ośmiu myśliwców. W budżecie na rok 2017 zarezerwowano już pewne sumy na ten cel. Z pewnością zakup ten będzie przyczynkiem do zakupu kolejnych 8 maszyn tego samego typu w przyszłości. Będzie on o tyle łatwiejszy, że koszty powinny być zdecydowanie niższe.

Podobnie jak Polska wprowadzając F-16, Bułgaria będzie musiała przy pierwszych 8 myśliwcach pokryć nie tylko koszty ich zakupu, ale również tworzenia infrastruktury związanej z wprowadzeniem do eksploatacji nowego typu samolotów. Oznacza to nie tylko inwestycje w części zamienne, ale również specjalistyczny sprzęt lotniskowy, agregaty, szkolenie pilotów i personelu naziemnego. Dokupienie kolejnych maszyn wiązać się będzie jedynie z rozbudową tej struktury.

Używane czy nowe? Trzy oferty dla Bułgarii

"W ministerstwie obrony otwarto oferty z Portugalii wraz z pakietem logistycznym z USA oraz ze Szwecji i z Włoch" – głosi oficjalny komunikat ministerstwa obrony Bułgarii. Umowa ma być zawarta w trybie międzyrządowym a nie przetargowym. Oferty dotyczą leasingu nowych samolotów JAS39 Gripen od rządu Szwecji, lub też zakup używanych samolotów F-16 Falcon z Portugalii lub Eurofighter Typhoon z zasobów włoskich. 

F-16 Rumunia

Bułgaria rozważa zakup używanych F-16 z Portugalii, podobnie jak zrobiła sąsiednia Rumunia - fot. Eugen Mihai via MO Rumunii

Wybór oferty szwedzkiego rządu i koncernu Saab oznacza drogę jaką poszły Czechy i Węgry, nie kupując lecz leasingując samoloty JAS39 Gripen. Zaletą tego rozwiązania jest możliwość współpracy z wymienionymi krajami, oraz wybór maszyn fabrycznie nowych, których czas eksploatacji może być znacznie dłuższy. Wadą jest w pewnym stopniu potrzeba przedłużania, a więc renegocjowania umowy w okresach 10-15 letnich. Jednocześnie jednak daje to możliwość pozyskania np. modernizacji czy zwiększenia zakresu możliwości operacyjnych w zakresie kolejnej umowy. Rozwiązanie to skutecznie wykorzystują Czechy, które zdecydowały się na wyposażenie swoich Gripenów m. in. w możliwość użycia kierowanego uzbrojenia powietrze-ziemia.

Kolejna opcja to zmodernizowane i wyposażone w amerykański sprzęt oraz uzbrojenie używane maszyny Lockheed Martin F-16 Falcon. Samoloty tego typu wybrała w ostatnim czasie Rumunia, decydując się na używane portugalskie F-16A/B Block 15 MLU (Mid-Life Upgrade) zmodyfikowane w zakładach OGMA-Indústria Aeronáutica de Portugal we współpracy z brazylijskim Embraerem. Umowa taka wymaga jednak porozumienia zarówno z Portugalią, jak i USA. Jej istotną z perspektywy Bułgarii zaletą jest możliwość ewentualnej kooperacji w zakresie ich eksploatacji z sąsiednią Rumunią.

Tu brane są pod uwagę samoloty, które Portugalia mogłaby pozyskać z zapasów USA lub od jednego z krajów europejskich, planujących ich systematyczną redukcję i wymianę np. na maszyny nowej generacji F-35. Z drugiej strony jednak, maszyny F-16 pochodzące z zapasów USA czy np. Belgii lub Holandii będą dość istotnie wyeksploatowane co może w istotny sposób wpłynąć na czas ich eksploatacji, zmuszając Sofię do zakupu kolejnych nowocześniejszych i mniej zużytych myśliwców.

Eurofighter Typhoon 01 (1)

Fot. EADS

Ostatnia propozycja która pojawiła się relatywnie niedawno, to myśliwce Eurofighter Typhoon, których sprzedaż zaoferowały Włochy. Byłyby to wycofywane samoloty należące do pierwszej transzy produkcyjnej, po generalnym przeglądzie i prawdopodobnie również modernizacji przez zakłady Leonardo Aircraft (dawniej Alenia-Aermacchi).

Myśliwce te są już nieco wyeksploatowane a ich możliwości, zwłaszcza w zakresie atakowania celów naziemnych są bardzo ograniczone, gdyż samodzielnie nie mogą one oznaczyć celów dla amunicji kierowanej laserowo. Pojawiają się tu podobne problemy jak w przypadku używanych F-16, jednak bez korzyści związanych ze wspólna eksploatacją z sąsiednim państwem. Z drugiej strony, Eurofightery posiadają znaczne zdolności w zakresie przechwytywania celów powietrznych (np. naddźwiękowa prędkość przelotowa). Pomimo tego wybór włoskiej oferty wydaje się najmniej prawdopodobny, chyba że będzie najkorzystniejsza finansowo.

Jak wynika z nieoficjalnych informacji, Sofia obecnie skłania się najbardziej ku rozwiązaniu podobnemu jak wybrane przez Węgry czy Czechy - a więc leasingowi samolotów JAS-39 Gripen. Jest to opcja początkowo droższa, ale w perspektywie kilku dekad może okazać się mniej kosztowna a przy tym zapewniająca wyższy poziom technologiczny i możliwość dłuższego rozwoju. Ostateczna decyzja powinna zostać ogłoszona niebawem, gdyż podpisanie umowy planowane jest jeszcze w roku 2017. Na ten cel wyasygnowano już w budżecie sumę kilkudziesięciu milionów lewów.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

36 komentarzy

PRS Środa, 15 Marca 2017, 16:19
Potencjalnie będzie trochę szrotu do odkupienia. A jakby MSZ się postarał i MGosp. dołożyło to być może nawet pozyskania za przysłowiowe ,,ojro".
Co mogło by to nam dać? Być może jakieś nadające się (jeszcze) części zamienne.
Być może któryś z tych bułgarskich MIGów nadawał by się do wyremontowania - mamy w tej materii bogate doświadczenie i możliwości techniczne. Oczywiście, że jest to wydawanie kasy. Ale potrzebne wydawanie. Podtrzymywanie kompetencji pracowników WZL. Bo do ostatniego dnia w którym WP będzie miało na stanie MIGi29 musimy potrafić je remontować. A najbliższy ,,sprawny" serwis jest na Białorusi ;)
Mam nadzieję, że polscy dysydenci podejmą jedyną słuszną decyzję i MIGi29 zastąpią Gripenami.
W zasadzie takie rozmowy już powinny być prowadzone.
Czesi, Węgrzy, Szwajcarzy to trochę mądrzejsze nacje... Jest się na kim pozytywnie wzorować.
patriota Środa, 15 Marca 2017, 10:15
Szanowny autor zapomniał o Austrii :) W skład jej lotnictwa wchodzi 15 Eurofighter Typhoon jeszcze w pierwotnej- z bardzo ograniczonymi możliwościami-wersji Tranche 1 Block 5 (brak zaawansowanego systemu przeciwdziałania radioelektronicznego, pociski powietrze-powietrze tylko krótkiego zasięgu, brak możliwości niszczenia celów naziemnych). Jesli Eurofighter Typhoon to sojusz austriacko-bułgarski.
Jozef Środa, 15 Marca 2017, 9:18
OSIEM myśliwcòw ?! Normalnie Bulgary Junaki :D
sojer Wtorek, 14 Marca 2017, 21:03
To nie będą portugalskie F-16, ale amerykańskie z pustyni, ale wyremontowane i zmodernizowane w Portugalii. Już przy kontrakcie rumuńskim przeprowadzili taki reeksport na bodaj trzech samolotach.
ktos Środa, 15 Marca 2017, 7:43
tak jasne, Portugalia ma swoje F16 zmagazynowane w USA na pustyni. No ale ty wiesz lepiej... w końcu rzad Rumunii i Portugalii nie wie czym dysponuja. Napisz jeszcze ze nasze F16 tez sa z pustyni i maja 30 lat. Ostatnio to widac modne na tym portalu.
To żadna tajemnica Środa, 15 Marca 2017, 19:42
Nasze F-y też są częściowo z pustyni. Dla odmiany z izraelskiej. Bo tam wyprodukowano znaczną część płatowca, usterzenie, zbiorniki konforemne oraz część elektroniki.
arona Wtorek, 14 Marca 2017, 16:41
..."Bułgaria ma szansę odzyskać zdolność do ochrony własnej przestrzeni powietrznej...". Nie wiem czy to bardziej śmieszne czy też straszne. No bo co może zrobić osiem myśliwców, obojętnie czy będą to F-16, Gripeny czy Typhoony. Rosjanie w eskadrze mają 12 myśliwców, a pułk myśliwski ma 3 eskadry. Takich pułków jest u nich "mnogo" więc 8 myśliwców zapewne wywołałoby u wschodnich pilotów uśmiech na twarzach, uśmiech politowania.
Afgan Wtorek, 14 Marca 2017, 20:48
Tutaj chodzi o to aby mogli upilnować swoją przestrzeń powietrzną w czasie POKOJU i nie musieli się posiłkować sojusznikami w misjach typu Air-Policing tak jak kraje bałtyckie, które też powinny się niezwłocznie zrzucić na kilka myśliwców do pilnowania własnego skrawka nieba. Na czas wojny to nawet nasze 48 F-16 i 32 Migi-29, to jest zdecydowanie za mało aby obronić Polskie niebo przed rosyjskim lotnictwem. Gdybyśmy chcieli być samowystarczalni w tej materii i mówić o możliwości samodzielnej obrony polskiego nieba w czasie wojny z Rosją, to byśmy musieli posiadać siły powietrzne o podobnych możliwościach jak na przykład Turcja (przypomnę jest to około 200-250 F-16 plus około 100 zmodernizowanych F-4 Phantom), do tego sprawny system obronny ziemia-powietrze jak Patriot, SAMP-T, David's Sling lub coś w tym rodzaju. Mając coś takiego można dopiero mówić o samowystarczalności.
kim1 Czwartek, 16 Marca 2017, 10:29
Dobrze piszesz. Takie właśnie ilości (200-250 szt.) samolotów musimy posiadać. Zmarnowaliśmy 25 lat "demokracji". Za komunistycznych czasów Wojsko Polskie posiadało na stanie 400-450 samolotów bojowych i to nie był jakiś specjalny problem. Dziś problemem jest w ogóle posiadanie przez nas silnej armii. Dlaczego? Przecież ogólnie teraz nasze państwo jak to większość mówi jest bogatsze od tego za czasów PRLu .Więc gdzie są dziś pieniądze na armię?
BieS Piątek, 17 Marca 2017, 22:52
Ile z tych kilkuset samolotów bojowych nadawało się do konfrontacji z NATO?
- 9 sztuk MiG-29A do obrony stolicy - jako myśliwiec frontowy,
- ponad 30 sztuk przestarzałych MiG-23 MF, które w walce z nacierającymi Tornado, mogłyby powalczyć parę minut,
- kilkadziesiąt "bisów" z Zegrza i z Babich Dołów doleciałoby najdalej nad Wolin lub Ustkę, a w walce poniosłyby dotkliwe straty.
Fazi Wtorek, 14 Marca 2017, 19:36
Waz sobie mape zobacz gdzie znajduje sie Bulgaria a gdzie znajdują sie owe rosyjskie pułki. Bo ile Rosja posiada pułków na Kamczatce dla Bułgarów jest tak istotne jak to ile pułków posiada RPA , Chiny czy Argentyna. Bułgaria nie graniczy z Rosja a Rosja posiada w rejonie moza czarnego nie mnogo pułków tylko kilka eskadr.
BieS Piątek, 17 Marca 2017, 23:01
Akurat na Kamczatce nie posiadają już żadnego pułku. Natomiast przeniesiono na Krym do Gwardjejskoje i do Bielbeku rosyjskie jednostki uzbrojone w Su-24, Su-25, Su-27 i Su-30.
arona Środa, 15 Marca 2017, 10:01
Kolego Fazi, idąc twoim tokiem rozumowania takie kraje jak Hiszpania, Portugalia, Francja, W. Brytania czy nawet Niemcy w ogóle nie muszą posiadać lotnictwa bo także nie graniczą z Rosją.
Fazi Środa, 15 Marca 2017, 15:10
Kraje takie jak Hiszpania Portugalia czy Francja musza posiadac lotnictwo. Tylko ilość tego lotnictwa powinna byc dostosowana do potrzeb tych krajów i ich zamoznosci a nie do tego ile samolotów w eskadrze ma Federacja Rosyjska. Dokładnie tak samo jest z Bułgarią.
Gall Anonim Środa, 15 Marca 2017, 10:25
Idąc twoim tokiem rozumowania może być tylko jeden wróg czyli Ruscy. Tymczasem każde rozsądne państwo przygotowuje się na wypadek wojny z każdym sąsiadem, choćby w danym momencie to był sojusznik. Bo tak naprawdę nikomu nie można wierzyć. W 1939 roku II RP miała podpisane układy o nieagresji zarówno z III Rzeszą, jak i z ZSRR. I okazało się, że te umowy są warte tyle co papier, na których je zapisano.
arona Środa, 15 Marca 2017, 14:02
..." Tymczasem każde rozsądne państwo przygotowuje się na wypadek wojny z każdym sąsiadem, choćby w danym momencie to był sojusznik." Tu się z Tobą mogę zgodzić. Wprawdzie aktualnie jedyne zagrożenie upatruję właśnie w Rosji to po tym co wyprawia Erdogan może się to zmienić. Według różnych danych od 8 do 10 % ludności Bułgarii to Turcy i jest to największa grupa wśród mniejszości. Za rządów komunistów byli oni dyskryminowani. Czort jeden wie co się może w przyszłości wydarzyć. Turcy z Bułgarami już wojowali. Tak więc nadal uważam, że brana pod uwagę liczba nowych samolotów jest zbyt mała by zapewnić temu krajowi bezpieczeństwo.
xyz470 Wtorek, 14 Marca 2017, 18:59
Będą mieli siły zdolne do wykonywania zadań w czasie pokoju. My posiadamy też lotnictwo na pół gwizdka. Cały gwizdek to przynajmniej 6 eskadr F16 i dobra dyslokacja tych zasobów.
no Środa, 15 Marca 2017, 8:40
"Cały gwizdek" to przynajmniej stan z początku lat 90"- 200szt...Jeśli ogarniemy takie ilości, wtedy można będzie powiedzieć, że jesteśmy samowystarczalni. Bezpieczni.
BieS Piątek, 17 Marca 2017, 23:04
A co to był za "gwizdek" na początku lat 90? 9 sztuk MiG-29A? Może kilkadziesiąt MiG-21 bis? MiGi-23 MF mogłyby posłużyć jako obrońcy Słupska, a Su-20 i Su-22 zostałyby zestrzelone jeszcze nad terytorium RP.
xyz470 Wtorek, 14 Marca 2017, 16:40
Następny chory przypadek rozwiązywania dużych problemów w pojedynkę.
b Środa, 15 Marca 2017, 9:39
Gdy my kupowalismy eFy , reszta panstw bylych demoludow nie byla zainteresowana wydawaniem kasy na samoloty . Oczywiscie masz racje gdyby np. Polska Rumunia, Czechy, Wegry, Bulgaria , Slowacja, Chorwacja itd potrafily sie dogadac to. ............... i jeszcze byloby taniej i bezpieczniej o procesie wspolnego szkolenia nawet nie wspominam, podobnie jak o korzysciach z zakupu uzbrojenia.
Kto to Środa, 15 Marca 2017, 19:54
Teraz też nie potrafią wspólnie kupić transporterów opancerzonych. A polskie, naprawdę dobre, im nie pasują,
Yanouch Wtorek, 14 Marca 2017, 16:29
Lobbing polskiego MON-u za opcją F-16, jeśli jednak nabędziemy kolejne efy moglibyśmy stworzyć regionalny serwis tych samolotów jednak pod warunkiem wynegocjowania dobrej umowy z USA przy zakupie kolejnych samolotów.
Prix Środa, 15 Marca 2017, 19:51
Nie wierzę w skuteczne negocjacje. Pokazaliśmy naszą siłę negocjacyjną w umowie na Dreamlinery. Nasza "regionalna" baza serwisowa znajdowała się w Etiopii. Nasz uziemiony samolot stojący kilka miesięcy w Chicago nie poleciał do fabryki Everett na wymianę trefnych baterii litowych. Poleciał do Addis Abbeby, gdzie przy okazji stracił kilka filtrów paliwa na zaplombowanych (!) silnikach.
Olo Wtorek, 14 Marca 2017, 16:19
Bułgaria kieruje się głównie kosztami ; Gripen koszt godziny lotu 7800 USD , F 16 koszt godziny lotu 12000 USD , Eurofighter koszt godziny lotu 32400 USD. I tyle w temacie.
sojer Wtorek, 14 Marca 2017, 21:17
Tak, dlatego wygrają 30-letnie F-16... bo polityka :D
Arek Wtorek, 14 Marca 2017, 16:17
Ten przetarg to wielka szansa dla polskiego przemysłu, Polska powinna sprzedać Bułgarii samoloty Skytruck!
ssebo Wtorek, 14 Marca 2017, 15:11
Zaproponować Bułgarii wspólnych zakupów JASM'ów w wariancie e/f

Odkópić od RPA 12 sztuk JASM C/D
8 dna Nas 4 dla Bułgarii

W późniejszy zakup E/F wciągnąć Czechy Słowację i Węgry

Tak mi się marzy
raaaaaaff Środa, 15 Marca 2017, 9:18
"W późniejszy zakup E/F wciągnąć Czechy Słowację i Węgry" - Czechy nic od nas nie kupią
laik Wtorek, 14 Marca 2017, 18:09
jakis znowu JASMów ?
sojer Wtorek, 14 Marca 2017, 21:16
Być może chodziło o chorą wizję zakupu Gripenów (JAS 39?) od RPA, które nie są na sprzedaż... tylko co nam po 8 Gripenach - nie wiem.
ssebo Środa, 15 Marca 2017, 1:03
Czemu chorą?
Już tłumacze czemu wydaje mi się (Januszuje czy jak to sie w internetach nazywa) że to dobra opcja dla Polski..
Opłacalność widzę oczywiście w sytuacji gdy z każda z omawianych zmiennych będzie po mojej myśli.

Zacznijmy od początku.
RPA ma zmagazynowane 12 JASów, nie są na sprzedaż jak słusznie zauważyłeś.
JASSM-ER też nie były, nie problem kupić coś co jest na sprzedaż i po cenie jakiej jest wystawione.
Użyć czegoś takiego jak POLITYKA i dogadać sie z RPA.

Zaproponować im odsprzedanie późniejszych zakupionych przez nas JAS 39 e/f (NG jak zwał tak zwal). Oni oibecnie zmagazynowanych nie trzymają a za lat kilka gdy będą chcieli dostaną nowsze, oczywiście po jakiejś dopłacie ale to nadal będzie nowy sprzęt w cenie jaką ONI kupując sztuk kilka nie uzyskali by.
Po co nam one? te 8 sztuk po odsprzedaniu Bułgarii 4?
Na jak najszybsze wycofanie s-22 i rozpoczęcia szkolenia na nowej maszynie.

Dalsza część
Zamówić wspólnie z V4 + Bułgaria
Polska 60 JAS Gripen NG/E/F (60- 12 dla RPA = 48)
Czechy min 4 - Marne szanse lisingują 13 C/D
Słowacja min 4 (gdby z Czechami i Węgrami nie wyszło 12 sztuk, sami posiadaja jedynie migi 29)
Węgry min 4 - Marne szanse 12 w lisingu (2 rozbite jeden bezpowrotnie)
Bułgaria min 4
Daje to min 76 sztuk dzięki czemu można uzyskać dobrą cenę jednostkową i negocjować składanie w Polsce bądź nawet licencje na nie..
E/F/NG ma mieć możliwość przenoszenia JASSM
Ktoś powie że jak zwykle składanie nam zostaje ale sami Szwedzi je składaja z podzespołów kupowanych w chyba całej europie.

Można by wciągnąć polski przemysł w tworzenie komponentów ale nie wiem czy to było by opłacalne i nie spowolniło pozyskiwania maszyn.

Polski nie stać na kupowanie drogiego sprzętu zwłaszcza starych F16 A/B .

Można również dokupić, też zapewne w niższej cenie jeśli były by JAS kupowane, Zasobnik samoobrony Saab ESTL dla mig 29..
Osobiście uważam że Mig-29 można zmodernizować. Może sprubować wsadzić silniki F414G? które mają być montowane w JAS 39?

Oczywiście wszystko jeśli koszt/efekt będzie opłacalny.
Hawkfan Środa, 15 Marca 2017, 8:42
Ależ z ciebie teoretyk fantasy. Za dużo gier na kompie przerobiłeś i wydaje ci się, że kupowanie sprzętu, to jak w grach wygląda. Trochę tego, trochę tamtego, wszystkiego po trochu, żeby ładnie wyglądało.
ssebo Środa, 15 Marca 2017, 13:05
Tak teoretyk i do tego totalny amator. Czy fantasta? Wątpię.
Napisałem tutaj swoje zdanie jak każdy inny.
Wybór samolotów to ekonomiczno-polityczna kwestia. Nie wiemy o wielu sprawach.

Ale widzę ze z Pana praktyk więc może uchyli Pan rąbka tajemnicy co do przyszłego samolotu?
To że na 90% będą to F to każdy wie, ale może coś więcej Pan praktyk wie?
ssebo Wtorek, 14 Marca 2017, 20:04
przepraszam mowa o Saab JAS 39 Gripen
arona Wtorek, 14 Marca 2017, 19:35
Pewnie chodziło mu o Gripeny. Gripen = JAS 39C/D.